Motto na dziś

    • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 21.06.08, 07:31
      (Robert Desnos) w mojej pracowni padał często na fotel i przez pół
      godziny spokojnie drzemał. Potem otwierał oczy i włączał się do
      rozmowy tak, jakby jej nigdy nie przerywał. Jego sposób bycia
      doskonale potwierdzał surrealistyczną maksymę, według której nie ma
      granicy pomiędzy jawą i snem.
      Man Ray



      img410.imageshack.us/my.php?image=manraypodarek755gq9.jpg
      • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 21.06.08, 08:19
        Surrealism is not a school of poetry but a movement of
        liberation ... A way of rediscovering the language of innocence, a
        renewal of the primordial pact, poetry is the basic text, the
        foundation of the human order. Surrealism is revolutionary because
        it is a return to the beginning of all beginnings.

        Octavio Paz, Alternating Current




        img295.imageshack.us/img295/7898/remediosvaro8xn8.jpg
        • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 21.06.08, 08:39
          Je ne mange pas de ce pain-là
          (Benjamin Péret)





          img440.imageshack.us/img440/5355/maxernst5ds2.jpg
    • ola.77 Re: Motto na dziś 21.06.08, 21:14
      "Nerwy mam na wierzchu" (Sławomir Mrożek w wywiadzie)

      --
      blue-valentine.blog.onet.pl
    • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 22.06.08, 05:55
      Rozumie się, zawsze są i zawsze będą słowa szlachetne i słowa
      nędzne. Gó.. to słowo szlachetne. To kamień węgielny, marmur. Można
      na nim zbudować pałac. Zadowolenie to słowo niskie. Mętne i
      tchórzliwe. Ma bóle brzucha.

      Joseph Delteil, Cholera



      img410.imageshack.us/img410/1912/olafbreuning2ao6.jpg
      • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 22.06.08, 05:59
        Ten przechodzień, którego potrząsają w przejściu - czyżbyście nic
        nie zauważyli? – to idący posąg kamienny, ten drugi to żyrafa
        zmieniona w bookmachera, a ten, ach ten, cyt: to zakochany.
        Spójrzcie, jak chodzi po ulicy, kamienie lecą ze wszystkich proc i
        smagają mu czoło, na kapeluszu poczet jaskółek, dokoła szyi wiaterek
        szczęśliwych dolin, na ustach goździk ukąszenia, na sobie ma biały
        aksamit równie prawdziwy jak to, że chodzę po świecie, a w
        podmiejskich sadzawkach, kiedy się nachyla nad ich powierzchnią,
        ryby się stają nożami. Są zakochani na ulicach, prawdziwie zakochani
        jak ci, co pobudzają do śmiechu i płaczu, jak ci, których się
        wypędza i opiewa, jak ci, wokół których pewnego dnia się podniesie
        wielka wrzawa, obróćcie się: oto przechodzą zakochani. O wy, których
        przykuwa na chwilę do okna kompania wojska i biegająca za nią
        dzieciarnia i okrzyki, wy, nędzne ropuchy wpatrzone w pstrokate
        gałgany, wy, co pozdrawiacie trójkolorowy sztandar, na który gwiżdżę
        i Chrystusa niesionego umierającym przy dźwięku małego dzwoneczka, i
        umarłych, i nowożeńców, i inne policyjne kombinacje, wy, co
        obnażacie głowy przed człowiekiem, jeżeli choć jeden raz wymieniono
        wasze nazwiska obok siebie, wyrzeknijcie się wreszcie absurdalnego
        kultu tego wszystkiego, co nie jest miłością. Już czas ustanowić
        religię miłości.

        (Louis Aragon, Chłop paryski, przeł. A. Ważyk)



        img48.imageshack.us/img48/3586/ernst78jo8.jpg
      • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 22.06.08, 06:01
        Stare ladacznice, zgrane sztuki, mumie mechaniczne, lubię widywać
        was na posterunkach w zwyczajowych miejscach, ach, mimo wszystko
        jesteście żywymi światłami w porównaniu z owymi matkami rodzin,
        które spotyka się na miejskich promenadach.

        (Aragon, Wieśniak paryski, przeł. A. Międzyrzecki)



        img440.imageshack.us/img440/5220/toyen01rn5.jpg
        • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 22.06.08, 06:06
          Jestem niby sprzedawca tkanin z Tysiąca i jednej nocy, który
          poślubił dziewczynę z pałacu: po obiciu go rózgami, bo pieścił ją
          nie umywszy przedtem rąk, jego żona odcięła mu brzytwą cztery
          wielkie palce; nie żywił jednak do niej urazy za taką błahostkę,
          przysiągł, że zawsze myć będzie ręce posługując się alkali, popiołem
          tej rośliny i mydłem; następnie kupił dom i mieszkał tam cały rok ze
          swą małżonką.

          (Aragon, Wieśniak paryski)



          img258.imageshack.us/img258/1155/magritte5443kt7.jpg
        • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 22.06.08, 06:08
          Chwała orszakowi kobiet, młodych i nagich, które się czołgają po
          dachach. Problem kobiety stanowi to, co jest na świecie najbardziej
          cudowne i niepokojące.

          (André Breton)



          img410.imageshack.us/img410/1833/leonorfini87ux0.jpg
        • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 22.06.08, 06:12
          Gdy czar jaskółczych skrzydeł mają wargi obie
          Oto świat cudów Kocham najpiękniejszą z kobiet

          (Aragon)



          img95.imageshack.us/img95/995/lolaruizpicasso9hv6.jpg
        • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 22.06.08, 06:23

          Surrealizm był ognistym jabłkiem na drzewie syntaksy
          Surrealizm był spopieloną kamelią między piersiami dziewczyny,
          którą posiadł duch Orestesa
          Surrealizm był talerzem soczewicy, którą wzrok marnotrawnego syna
          przemienia w dymiącą ucztę króla kanibali
          Surrealizm był balsamem Fierabrasa, co zmazuje plamę grzechu
          pierworodnego na pępku języka
          Surrealizm był splunięciem na hostię, goździkiem dynamitu w
          konfesjonale i hasłem otwierającym kasy pancerne i domy wariatów
          Surrealizm był pijanym płomieniem prowadzącym lunatyka, który idzie
          na palcach po ostrzu cienia, rzucanego przez ostrze gilotyny na
          szyje skazańców
          Surrealizm był rozpalonym gwoździem wbitym w czoło geometry i
          wiatrem, który o północy unosi prześcieradła dziewcząt
          Surrealizm był dzikim planem, wywracającym trzewia Towarzystwa
          Jezusowego, aż zwymiotuje wszystkie koty i diabły zamknięte w środku
          Surrealizm był garścią soli, która rozpuszcza skorpiony realizmu
          socjalistycznego
          Surrealizm był papierową koroną bezgłowego krytyka i żmiją,
          ślizgającą się między udami jego żony
          Surrealizm był trądem chrześcijańskiego Zachodu i biczem o
          dziewięciu sznurach, co rysuje na plecach tępego i ogłupiającego
          nacjonalizmu drogę wyjścia do innych ziem, innych języków, innych
          dusz
          Surrealizm był opowieścią dziecka, tkwiącą w każdym człowieku; był
          sylabami z mleka lwicy, które skropiły spalone kości Giordana Bruno
          Surrealizm był siedmiomilowymi butami uciekinierów z więzień
          dialektycznego rozumu i toporem Tomcia Palucha, przecinającym węzły
          trującego pnącza, co pokrywa ściany skamieniałych rewolucji XX wieku
          Surrealizm był tym, i tym, i tym

          (Octavio Paz, Surrealizm)




          img95.imageshack.us/img95/9085/ernsteuropeafterrain7sl6.jpg
          • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 22.06.08, 06:28
            W kawiarni jakaś pielęgniarka przysiada się do mojego stolika.
            Rozkłada gazetę i czyta pełnym emocji głosem:

            „Kiedy żołnierze Napoleona wkroczyli do Saragossy, do PODŁEJ
            SARAGOSSY, znaleźli tylko wiatr na opustoszałych ulicach. W kałuży
            rechotały oczy Luisa Buñuela. Żołnierze Napoleona dobili je
            bagnetami.

            (Luis Buñuel, Lodowy pałac)



            img295.imageshack.us/img295/9877/bunuel5qd5.jpg
          • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 22.06.08, 06:32
            Wieczór schodzi do wsi
            Dziobać z jej dłoni ziarnka
            Zwierzęcego snu

            Dobranoc myślom

            I nazywam ciszę
            Najzdrobnialszym imieniem

            (Paul Éluard)




            img48.imageshack.us/img48/990/daliportraitofeluard3fv6.jpg
            • musz-ka23 Re: Motto na dziś 22.06.08, 17:36

              Samotny

              Potrafiłbym żyć bez ciebie
              Żyć samotny

              Kto mówi
              Kto może żyć samotny
              Bez ciebie
              Kto

              Być na przekór wszystkim
              Być na przekór tobie

              Noc się posunęła

              Niby bryła kryształu
              Mieszam się z nocą


              /Paul Éluard/

              • musz-ka23 Re: Motto na dziś 22.06.08, 17:44

                Ani zbrodnia ołowiu
                Ani sprawiedliwość pióra
                Ani żywotność miłości
                Ani śmierć pragnienia
                Jest obojętna spokojna
                Jest dumna że jest łatwa
                Te drgnięcia twarzy są w oczach
                Innych którymi ona porusza.
                Ona nie może być sama
                Jej piękność usprawiedliwia godziny
                Których potrzeba by już nie być nikim.
                Idzie przed siebie nucąc
                Monotonną piosenkę bez wagi
                Kształt swojej twarzy.

                /Stolica cierpienia - Paul Éluard/

                • musz-ka23 Re: Motto na dziś 22.06.08, 17:57

                  Halo

                  Mój samolocie w płomieniach mój zamku zatopiony w reńskim winie
                  moje ghetto czarnych irysów moje ucho z kryształu
                  moja skało lecąca z urwiska żeby zmiażdżyć polowego
                  mój ślimaku opałowy mój komarze powietrzny
                  mój puchu z rajskiego ptaka moja grzywo z czarnej piany
                  mój grobie co pękł moja ulewo czerwonych szarańczy
                  moja latająca wyspo moje turkusowe winogrono
                  moje zderzenie aut rozszalałych i roztropnych moja dzika grządko
                  mój słupku dmuchawca w oku moim odbity
                  moja tulipanowa cebulko w mózgu
                  moja gazelo zabłąkana w kinie na bulwarach
                  moja szkatułko słońca mój owocu dojrzały z wulkanu
                  mój śmiechu ukrytego stawu gdzie wciąż topią się roztargnieni prorocy
                  mój zalewie czarnych porzeczek mój motyli smardzu
                  moja kaskado niebieska jak klinga z dna która czyni wiosnę
                  mój rewolwerze koralowy którego usta przyciągają mnie jak oko
                  [migotliwe studni
                  połyskliwe jak lustro w którym wypatrujesz płochliwego trzepotu
                  [kolibrów twego spojrzenia
                  zgubionego w ekspozycji bieli oprawnej w mumie
                  kocham cię.

                  /Benjamin Péret/
                  /Przełożył z francuskiego Robert Stiller/
                  • musz-ka23 Re: Motto na dziś 22.06.08, 18:06

                    Gdy osobowość z silną skłonnością do erotyzmu zderzy się z silnymi
                    uczuciami religijnymi, następuje sublimacja erotyzmu albo
                    zdruzgotanie wiary.

                    /Luis Buñuel/

                    • cynamoon6 Re: Motto na dziś 22.06.08, 20:05
                      Gdy moralność staje sie zbyt silna, intelekt umiera.

                      Nietzsche.
    • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 23.06.08, 04:55
      Przez całe życie byłem pod wielkim wrażeniem słynnej fotografii, na
      której widać duchownych dygnitarzy przyodzianych w swoje kapłańskie
      stroje, jak stojąc przed katedrą w Santiago de Compostela z kilkoma
      oficerami oddają faszystowskie pozdrowienie. Bóg i ojczyzna stoją
      tam ramię przy ramieniu. Nieśli nam tylko represje i krew.

      (Buñuel)


      img398.imageshack.us/img398/6869/spanishbishopssalute3tt5.jpg
      • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 23.06.08, 05:10
        La Sancta Misa Vaticanae, głosił tytuł napisany w kiepskiej łacinie.
        To byłby film krótkometrażowy, przedstawiający zawody w odprawianiu
        mszy na placu Świętego Piotra w Rzymie. Kościół, który „zawsze z
        uwagą śledził zdobycze cywilizacji i wyczyny sportowe”, postanowił
        dostosować mszę do zawrotnego rytmu naszych czasów. Dlatego między
        dwiema gigantycznymi kolumnami na placu, zaprojektowanym przez
        Berniniego, ustawiono funkcjonalne ołtarze, a przy każdym z nich
        odprawiano msze. Księża rozpoczynają mszę tak szybko, jak to
        możliwe. Osiągają niezwykłe tempo w każdym akcie ceremonii –
        odwracając się do wiernych, by powiedzieć Dominus vobiscum, robiąc
        znak krzyża, i tak dalej; w tym czasie ministrant krąży z mszałem i
        innymi przedmiotami rytualnymi od jednego ołtarza do drugiego.
        Niektórzy księża tracą przytomność jak bokserzy na ringu. Wreszcie
        mistrzem zostaje Mosen Rendueles z Huesca, który odprawił mszę w
        rekordowym czasie jednej minuty czterdziestu pięciu sekund. W
        nagrodę otrzymuje monstrancję i wiklinowy kosz.

        (Buñuel)

        img398.imageshack.us/img398/1426/1972eldiscreto7lo1.jpg
    • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 23.06.08, 05:12


      La Sancta Misa Vaticanae (1927)

      Sería un cortometraje en el que se vería una competición de misas en
      la Plaza de San Pedro, de Roma. La Iglesia, «siempre atenta a las
      conquistas de la civilización y el deporte», quería poner la misa al
      ritmo trepidante de nuestro tiempo. Para ello, entre cada dos de las
      gigantescas columnas de la plaza arquitecturada por Bernini se
      habían colocado altares funcionales, en cada uno de los cuales
      oficiaba un sacerdote. Al darse la «salida» los curas empezaban a
      decir la misa lo más deprisa que podían. Alcanzaban velocidades
      increíbles, al volverse los files para decir el Dominus Vobiscum,
      para santiguarse, etc., mientras el monaguillo pasaba y repasaba
      incesantemente con el misal y demás objetos rituales. Algunos caían
      exhaustos, como boxeadores. Finalmente, queda campeón Mosén
      Rendueles, de Huesca, con un récord de haber dicho la misa entera en
      un minuto y tres cuartos. Como premio se le entrega una custodia con
      un roscadero.

      img48.imageshack.us/img48/8760/bunuelylamesa7nb4.jpg
    • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 23.06.08, 05:16
      "Beau comme... la rencontre fortuite sur une table de dissection
      d'un parapluie et d'une machine à coudre".





      img48.imageshack.us/img48/872/lautreamont75ud5.jpg
      • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 23.06.08, 05:21
        Po ohydnym czekaniu w ku.rewskim słońcu wlazłem wreszcie do
        śmierdzącego autobusu,
        gdzie wpadłem na całą bandę kutafonów. Najbardziej złamanym złamasem
        był krościasty cienias o gardzieli na wyrost, który zadawał szyku
        poczwarnym kapeluchem, obranzlowanym sznurkiem zamiast wstążki.
        Picuś rozdarł dziób, zrzędząc, bo jeden stary kutas ze sklerotyczną
        furią tratował go po człapakach; ale zamiast dać mu popalić, dał
        dupy i ulotnił się w stronę wolnego miejsca, jeszcze lepkiego od
        glutów z podogonia fiuta, co je zajmował poprzednio.

        W dwie godziny później, co za niefart, natknąłem się na tego samego
        kindybała, gdaczącego z drugim tłukiem przed obmierzłą ruderą,
        noszącą nazwę dworca Saint-Lazare. Zapluwali się na temat jakiegoś
        guzika. Rzekłem sobie: czy ci nabierze, czy sklęśnie ten czyrak,
        zawsze będziesz, wale na kaczych łapach, tą samą gnidą.

        Raymond Queneau
        (przeł. Jan Gondowicz)



        ***



        Après une attente infecte sous un soleil ignoble, je finis par
        monter dans un autobus immonde ou se serrait une bande de cons. Le
        plus con d'entre ces cons était un boutonneux au sifflet démesuré
        qui exhibait un galurin grotesque avec un cordonnet au lieu de
        ruban. Ce prétentiard se mit à râler parce qu'un vieux con lui
        piétinait les panards avec une fureur sénile; mais il ne tarda pas à
        se dégonfler et se débina dans la direction d'une place vide encore
        humide de la sueur des fesses du précédent occupant.
        Deux heures plus tard, pas de chance, je retombe sur le même con en
        train de pérorer avec un autre con devant ce monument dégueulasse
        qu'on appelle la gare Saint-Lazare. Ils bavardochaient à propos d'un
        bouton. Je me dis: qu'il le fasse monter ou descendre, son furoncle,
        il sera toujours aussi moche, ce con.



        img58.imageshack.us/img58/1343/queneau35qp5.jpg
      • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 23.06.08, 05:27
        Miała tak osobliwy uśmiech, że od jej lunatycznej twarzy nie mogłem
        oderwać wzroku, odpowiadając nań mimowolnie, jak rzuca się uśmiech
        do lustra.
        Philippe Soupault, Ostatnie noce paryskie



        img95.imageshack.us/img95/5796/giococoko1ic0.gif
        • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 23.06.08, 05:36
          kwiaty są czarne z radości
          niebo urodę ma całkiem płomienną
          odlatuję na miodowym dniu
          czy chce pani polecieć ze mną

          (Hans Arp)



          img95.imageshack.us/img95/3627/hansarpcloudshepher1pz6.jpg
          • musz-ka23 Re: Motto na dziś 23.06.08, 20:31

            Idzie o deszcz...
            Idzie o deszcz który zmoczył najbardziej buntownicze kości
            Deszcz kości dotrze któregoś dnia do nocnych uszu
            i będzie wiadomo że nastaje mutacja owoców
            ich odlot na skrzydłach potworów o ślepiach z kwarcu
            lejących łzy na widok wschodzącego słońca
            Odfruną ryby upału
            Kiedy jesienią noc zrówna się z nocą
            będą przystawać w miastach zaczarowacych przez wielkie liczby
            ułamki nieskończenie małe
            zanim sie stanę kompletnym idiotą
            i kobiece spojrzenia spowijane przez wylewające rzeki
            Co do mnie chcę by niebo odeszło razem z chmurami

            /Benjamin Peret/
            • musz-ka23 Re: Motto na dziś 23.06.08, 20:44

              To co ci mówię nie zmienia mnie
              Nie będę od tego lepszy ani gorszy
              Spójrz na mnie
              Perspektywa dla mnie nie gra
              Utrzymuję swoje miejsce
              I nie możesz się od niego oddalić.
              Nie ma już nic wokół mnie
              Ale kiedy się odwracam nic ma dwie twarze -
              Nic i ja
              • musz-ka23 Re: Motto na dziś 23.06.08, 20:49

                /Paul Eluard/
                • musz-ka23 Re: Motto na dziś 23.06.08, 20:58


                  Szkodliwość filmów pornograficznych polega na tym, że uśmiercają całą tajemnicę erotyzmu.

                  /Luis Buñuel/
                • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 24.06.08, 09:32
                  musz-ka23 napisała:

                  >
                  > /Paul Eluard/



                  A wiesz, Muszko, że Wrocław jest prawdopodobnie jedynym miastem w
                  Polsce, w którym Eluard posiada swoją ulicę? Na pamiątkę jego
                  bytności tu, w 1948, na Kongresie Intelektualistów, czy może raczej,
                  za zasługi w rozsławianiu Związku Radzieckiego. Picasso (naonczas
                  też komunista), który mu towarzyszył i szokował Wrocławianki nagim
                  torsem, na ulicę z jakichś względów nie zasłużył. Pewnie dlatego, że
                  miał u towarzyszy radzieckich opinię hucpiarza.



                  img295.imageshack.us/img295/9844/soderzh2za0.gif
    • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 24.06.08, 08:51
      Il y a (Jest to a to...) - myślę o tej pięknej optymistycznej
      formule rozpoznania, która powraca w ostatnich wierszach
      Apollinaire'a: jest cudowna młoda kobieta, która się kręci w tej
      chwili, ocieniona swoimi rzęsami, koło zniszczonych kredowych lokali
      w Południowej Ameryce, kobieta, której jedno spojrzenie uwolniłoby
      każdego od myśli o wojnie.

      (Breton)




      img174.imageshack.us/img174/1625/cc5557yo5.jpg
      • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 24.06.08, 08:57
        W Paryżu chwiejna wieża Świętego Jakuba
        Podobna do słonecznika
        Uderza niekiedy czołem o Sekwanę i jej cień prześlizguje się
        niedostrzegalnie między holownikami
        W tej samej chwili na palcach w śnie
        Przechodzę do pokoju, gdzie się wyciągnąłem
        I podkładam ogień
        Żeby nic nie zostało z narzuconej mi zgody

        (Breton)




        img212.imageshack.us/img212/2716/breton553bd3.jpg
      • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 24.06.08, 09:03
        List do rektorów uniwersytetów europejskich

        Panie Rektorze,

        W tym wąskim basenie, który Pan nazywa "Myślą", promienie duchowe
        gniją jak słoma.

        Dosyć już gierek językowych, składniowych sztuczek, żonglowania
        formułkami, teraz trzeba odnaleźć wielkie Prawo Serca, Prawo, które
        nie jest prawem, nie jest więzieniem, ale przewodnikiem dla Ducha
        zagubionego we własnym labiryncie. Tam, gdzie wiedza nigdy nie zdoła
        dotrzeć, gdzie wiązki rozumu rozbijają się w zetknięciu z obłokami,
        mieści się ten labirynt, punkt centralny, w którym zbiegają się
        wszystkie siły jestestwa, najwyższe unerwienie Ducha. W tym
        labiryncie ruchomych, ciągle przesuwających się murów, poza
        wszelkimi znanymi formami myśli, Duch nasz nie śpi i śledzi
        najbardziej ukryte, spontaniczne poruszenia, te, które mają
        charakter rewelacji, które są tchnieniem skądinąd, strąconym z
        nieba.

        Ale plemię proroków wymarło. Europa się krystalizuje, ulega powolnej
        mumifikacji pod zwojami swoich granic, fabryk, trybunałów,
        uniwersytetów. Zamrożony Duch trzeszczy między metalowymi płytami,
        które zaciskają się na nim. To wina waszych zaśniedziałych systemów,
        waszej logiki, że 2 a 2 daje 4, to wasza wina, Rektorzy uwięzieni w
        sieci sylogizmów. Fabrykujecie inżynierów, prawników, lekarzy,
        którym wymykają się prawdziwe tajemnice ciała, kosmiczne prawa bytu,
        fałszywych ślepych mędrców od spraw pozaziemskich, filozofów
        pretendujących do przekształcania Ducha. Najdrobniejszy akt
        twórczości spontanicznej jest czymś bardziej złożonym i odkrywczym
        niż wszelka metafizyka.

        Pozwólcie więc sobie powiedzieć, Panowie, że jesteście uzurpatorami.
        Jakim prawem pretendujecie do kanalizowania inteligencji ludzkiej i
        rozdajecie dyplomy Ducha?

        Nic o nim nie wiecie, nie znacie jego najbardziej ukrytych i
        najbardziej istotnych rozgałęzień, nie znacie skalnych odcisków,
        które są bliskie naszych wewnętrznych źródeł, tych śladów, które
        czasami udaje nam się wykryć w najciemniejszych złożach naszych
        mózgów.

        W imię waszej własnej logiki, powiadamy wam: Życie śmierdzi,
        Panowie. Popatrzcie się przez chwilę na swoje twarze, zastanówcie
        się nad swoją robotą. Przez sito waszych dyplomów przechodzi
        młodzież wycieńczona, stracona. Jesteście plagą pewnego światka,
        Panowie, i tym lepiej dla niego, ale niechże ten światek nie stawia
        siebie tak bardzo na czele ludzkości.

        A. Artaud, La révolution surréaliste, nr 3, 15 kwietnia 1925



        img78.imageshack.us/img78/4291/artaud577ww0.jpg
    • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 25.06.08, 06:19
      Tak jest, sądzę i zawsze sądziłem, że wyrzeczenie się miłości,
      wszystko jedno, czy pod pretekstem ideologicznym, czy też nie, jest
      jednym z rzadkich niewybaczalnych występków, jakie człowiek
      obdarzony pewną inteligencją może w swoim życiu popełnić.
      Breton


      img70.imageshack.us/img70/2672/toyenhelena2fz0.jpg
      • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 25.06.08, 06:23
        Poczujesz zapach róż, od dołu.
        Właśnie będziesz przeżywał śmierć
        - w mroku odrzucisz miłość,
        jedyną tarczę.
        František Halas



        img93.imageshack.us/img93/6808/ernst3nk5.jpg
      • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 25.06.08, 06:25
        Kochanie – masz w ustach wiśnię słodką - smakuje ci?
        Taki dzień, jak ten dzisiejszy – już nie powróci.
        (Nezval)




        img70.imageshack.us/img70/7141/pauldelvaux1962nd3.jpg
        • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 25.06.08, 06:36
          Kiedy się kocha, trzeba odjechać.
          (Cendrars)





          img70.imageshack.us/img70/4716/chirico522vg1.png
        • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 25.06.08, 06:40
          Włóczyłem się - z rękoma w podartych kieszeniach,
          W bluzie, co już nieziemską prawie była bluzą,
          Szedłem pod niebiosami, wierny ci, o Muzo!
          Oh! la la! co za miłość widziałem w marzeniach!
          (Rimbaud)


          img70.imageshack.us/img70/3113/leonorfini7578tb5.jpg
        • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 25.06.08, 06:50
          Jeśli kocham - mam wszelką nadzieję. Jeśli nie kocham - żadnej.
          Buñuel





          img57.imageshack.us/img57/8858/manray3hf5.jpg
    • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 25.06.08, 08:01
      Notre Père qui êtes aux cieux
      Restez-y
      Et nous nous resterons sur la terrre
      Qui est quelquefois si jolie

      (Jacques Prévert)




      img206.imageshack.us/img206/5656/a3nr3.jpg
      • musz-ka23 Re: Motto na dziś 25.06.08, 20:31

        Gdytyjeszczenamucheptapta napisał:


        PS Czy byłoby z mej strony nietaktem i nadmierną poufałością, gdybym
        zapytał w jakim rejonie Świata/Polski przebywasz? Ja jestem z
        Wrocławia.

        Teraz mogę odpowiedzieć na zadane przez Ciebie kiedyś pytanie,
        też jestem z Wrocławia :)
        • musz-ka23 Re: Motto na dziś 25.06.08, 20:38

          Gdytyjeszczenamucheptapta napisał:

          A wiesz, Muszko, że Wrocław jest prawdopodobnie jedynym miastem w
          Polsce, w którym Eluard posiada swoją ulicę? Na pamiątkę jego
          bytności tu, w 1948, na Kongresie Intelektualistów, czy może raczej,
          za zasługi w rozsławianiu Związku Radzieckiego. Picasso (naonczas
          też komunista), który mu towarzyszył i szokował Wrocławianki nagim
          torsem, na ulicę z jakichś względów nie zasłużył. Pewnie dlatego, że
          miał u towarzyszy radzieckich opinię hucpiarza.


          Tak wiem, że we Wrocławiu jest ulica Eluarda. Miałam zamiar
          udowodnić Tobie,
          że Wrocław nie jest jedynym miastem, niestety nie dotarłam do
          żadnych materiałów
          mówiących o tym, że Paul Eluard posiada ulicę jeszcze w innym
          mieście w Polsce.

          Pozdrawiam cieplutko.

          • musz-ka23 Re: Motto na dziś 25.06.08, 20:44


            Młodość

            "Twoja nieszczęśliwa i głupia młodość.
            Twoje przybycie z prowincji do miasta.
            Zapotniałe szyby tramwajów, ruchliwa nędza w tłumie.
            Przerażenie kiedy wszedłeś do lokalu, który dla ciebie za drogi.
            Ale wszystko za drogie. Za wysokie.
            Ci tutaj muszą spostrzec twoje nieobycie
            I niemodne ubranie i niezgrabność.
            Nie było nikogo, kto by przy tobie stanął i powiedział:

            - Jesteś ładnym chłopcem,
            Jesteś silny i zdrów,
            Twoje nieszczęścia są urojone.

            Nie zazdrościłbyś tenorowi w palcie z wielbłądziej wełny,
            Gdybyś znał jego strach i wiedział, jak zginie.

            Ruda, z powodu której przeżywasz męki,
            Tak wydaje ci się piękna, jest lalką w ogniu,
            Nie rozumiesz, co krzyczy ustami pajaca.

            Kształt kapeluszy, krój Bukiem, twarze w lustrach
            Będziesz pamiętać niejasno, jak coś co było dawno
            Albo zostaje ze snu.

            Dom, do którego zbliżasz się z drżeniem,
            Apartament, który ciebie olśniewa,
            Patrz, na tym miejscu dźwigi uprzątają gruz.

            Ty z kolei będziesz mieć, posiadać, zabezpieczać,
            Mogąc wreszcie być dumny, kiedy nie ma z czego.

            Spełnią się twoje życzenia, obrócisz się wtedy
            Ku czasowi utkanemu z dymu i mgły.

            Ku mieniącej się tkaninie jednodniowych żywotów,
            Która faluje, wznosi się i opada jak niezmienne morze.

            Książki, które czytałeś, nie będą więcej potrzebne,
            Szukałeś odpowiedzi, żyłeś bez odpowiedzi.

            Będziesz iść ulicami jarzących się stolic południa
            Przywrócony twoim początkom, widząc w zachwyceniu
            Biel ogrodu, kiedy w nocy spadł pierwszy śnieg."

            /Czesław Miłosz/



            • musz-ka23 Re: Motto na dziś 25.06.08, 20:49

              Nad wodami

              "Wodospady huczące, gwałtowne
              i jeziora ciche, spokojne,
              i zielone, stojące stawy,
              i górskie spienione siklawy,
              i rzeki bez przerwy w podróży,
              i morze, które nigdy nie znuży,
              i najczystsze wody źródlane
              są wieczności Wielkim Oceanem."

              /Ludmiła Marjańska/




        • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 26.06.08, 07:22
          musz-ka23 napisała;
          >
          > Teraz mogę odpowiedzieć na zadane przez Ciebie kiedyś pytanie,
          > też jestem z Wrocławia :)


          No tak, mogłem się tego spodziewać! To Ty, Aniu, prawda? Musisz mnie
          prześladować, śledzić, dręczyć?! Nie mogę sobie spokojnie popisać w
          internecie? Musisz mnie nękać, sprawdzać? Stołówkę Patryczkowi i
          balet bliźniaczkom opłaciłem, więc o co chodzi? A jeśli to Ty,
          Teresa, to nawet mnie nie denerwuj. Jestem w wieku zawałowym,
          alimenty muszą Ci wystarczyć, więcej nie dam, bo nie mam. Jak
          dostanę jeszcze jakąś fuchę, to wykupię Adriankowi karnet na
          pływalnię, na razie niech biega dookoła bloku. Nie zapomnij
          zaprowadzić Andżeliki do ortodonty. Na rower dla Jasia też na razie
          nie mam. Opchnij jego ubranko komunijne, może styknie. Wiem
          Agnieszko, że Ty byś mi takiego numeru nie wywinęła, więc tak na
          wszelki: oczywiście, że wciąż o Tobie myślę i pamiętam, po prostu
          nie mam czasu tak często dzwonić. I nic się nie martw, wszystko
          będzie dobrze, a skoro już wiesz, że to będzie dziewczynka, to może
          być i Jadwinia, też ładnie.

          img205.imageshack.us/img205/8961/dalibabywithrat7fr2.jpg
    • gdytyjeszczenamucheptapta Trelkovsky był młodym człowiekiem w wieku około 26.06.08, 07:29
      trzydziestu lat, uczciwym, grzecznym, który nade wszystko nie znosił
      kłopotów.


      Jak już panu powiedziałem, nie to jest dla mnie najważniejsze. Czy
      pan jest żonaty? Proszę mi wybaczyć, że o to pytam, ale chodzi mi o
      dzieci. To jest spokojny dom, a moja żona i ja jesteśmy starszymi
      ludźmi...

      - Nie takimi znów starymi, panie Zy!

      - Wiem, co mówię. Jesteśmy starszymi ludźmi i nie lubimy hałasów.
      Tak więc uprzedzam pana od razu, jeśli jest pan żonaty, jeśli ma pan
      dzieci, może mi pan zaproponować milion i też się nie zgodzę.

      - Proszę się nie obawiać, panie Zy. Ze mną nie będzie pan mial tego
      rodzaju kłopotów. Jestem spokojny i nie mam żony.

      - Z drugiej strony, tu nie jest też dom schadzek. Jeśli bierze pan
      mieszkanie po to, by przyprowadzać dziewczynki, to w takim razie
      wolę dostać dwieście tysięcy, ale dać je komuś, kto go naprawdę
      potrzebuje.

      - Najzupełniej się z panem zgadzam. Zresztą to mnie nie dotyczy.
      Jestem człowiekiem zrównoważonym, nie lubię sytuacji, które
      naruszają mój spokój.

      (Topor, Chimeryczny lokator)


      img517.imageshack.us/img517/1012/adjani3gg8.jpg
    • gdytyjeszczenamucheptapta wyplułem cię, albowiem byłeś letni 26.06.08, 07:36
      zbyszek, ale gdzie ty się tam chowasz?

    • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 26.06.08, 07:39
      Kiedy wstawałem, rozchyliłem uda Simony. Spoczywała na boku.
      Stanąłem wówczas twarzą w twarz wobec tego, czego od zawsze - jak
      sądzę - oczekiwałem; tak gilotyna czeka, żeby obcinać głowy. Moje
      oczy, zdaje mi się, dzięki zgrozie dostąpiły erekcji; ujrzałem w
      owłosionym sromie Simony jasnoniebieskie oko Marceli - patrzyło na
      mnie spomiędzy urynalnych łez.
      (Bataille)


      img522.imageshack.us/img522/4479/bellmerbataille151yd4.jpg
      • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 26.06.08, 07:50
        A czerń, E biel, I czerwień, U zieleń, O błękity,
        Tajony wasz rodowód któregoś dnia ustalę:
        A, czarny i włochaty gorset lśniących wspaniale
        Much, co brzęczą w odorze, cień w zatokę zaszyty
        (Rimbaud)


        img505.imageshack.us/img505/7931/rimbaud549xe7.jpg
        • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 26.06.08, 07:55
          Gwiazda w muszli twych uszu płakała różowo,
          Bezkres biało z twych ramion na biodra się stoczył,
          Morze spłoniło wzgórza twych piersi perłowo,
          A Człowiek na twym łonie czarno krwią się zbroczył.

          ***

          L'étoile a pleuré rose au cœur de tes oreilles,
          L'infini roulé blanc de ta nuque à tes reins
          La mer a perlé rousse à tes mammes vermeilles
          Et l'Homme saigné noir à ton flanc souverain.

          (Rimbaud)




          img529.imageshack.us/img529/5640/bellmer75zv3.jpg
          • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 26.06.08, 08:08
            Odnaleziono w końcu!
            Ale co? Wieczność! Ona
            Jest morzem, co się łączy
            Ze słońcem.



            img93.imageshack.us/img93/8514/rimbaudparis5mb6.jpg


    • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 27.06.08, 03:55
      Na twą młodą pierś pozwól się stoczyć mej skroni,
      Dzwonnej jeszcze ostatnich twych całunków rojem...
      Niechaj przepomni burzę i w ciszę się skłoni,
      I niech zasnę - pod dobrych twoich snów ukojem.

      Verlaine


      img529.imageshack.us/img529/4759/b5kw0.png
    • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 27.06.08, 04:00
      Latem, o czwartej nad ranem,
      Trwa jeszcze senność miłosna.
      Pod gajem wciąż pachną zarośla
      Wieczorem przeświętowanym

      ***

      A quatre heures du matin, l'été,
      Le sommeil d'amour dure encore.
      Sous les bocages s'évapore
      L'odeur du soir fêté.

      Rimbaud

      img124.imageshack.us/img124/4158/picabiafrancis5zo6.jpg
      • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 27.06.08, 04:22
        W modre, letnie wieczory, pójdę miedzą kłośną,
        Łechtany zbóż kitami, deptać trawy płowe:
        Marząc, czuć będę świeżość pod stopami rośną.
        Dozwolę wiatrom kąpać nagą moją głowę.

        Nie będę mówił, myślał. W ciszy niewysłownej,
        W duszy miłość ogromna wzbierze mi z pogodą;
        I pójdę, het, daleko, jak cygan wędrowny,
        W Naturę - szczęsny taki, jak z kobietą młodą.

        (Rimbaud, Wrażenie)


        ***


        Par les soirs bleus d’été, j’irais dans les sentiers,
        Picoté par les blés, fouler l’herbe menue:
        Rêveur, j’en sentirai la fraîcheur à mes pieds.
        Je laisserai le vent baigner ma tête nue.

        Je ne parlerai pas, je ne penserai rien:
        Mais l’amour infini me montera dans l’âme,
        Et j’irai loin, bien loin, comme un bohémien,
        Par la nature, - heureux comme avec une femme.



        www.youtube.com/watch?v=2tXNb2Dty9g
        • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 27.06.08, 04:29
          Gdy jesteśmy bardzo silni - któż się cofnie? bardzo weseli - kto
          popaść może w śmieszność? Gdy jesteśmy bardzo źli - co nam zrobią?
          Ubierzcie się świątecznie, śmiejcie się i tańczcie. Nigdy nie będę w
          stanie wyrzucić Miłości za okno.



          ***



          Quand nous sommes très forts, - qui recule? très gais, - qui tombe
          de ridicule ? Quand nous sommes très méchants, - que ferait-on de
          nous?
          Parez-vous, dansez, riez, - Je ne pourrai jamais envoyer l'Amour par
          la fenêtre.




          img440.imageshack.us/img440/9944/rimbaud75mg7.jpg
          • musz-ka23 Re: Motto na dziś 27.06.08, 19:06

            gdytyjeszczenamucheptapta napisał:

            > No tak, mogłem się tego spodziewać! To Ty, Aniu, prawda? Musisz mnie
            > prześladować, śledzić, dręczyć?! Nie mogę sobie spokojnie popisać w
            > internecie? Musisz mnie nękać, sprawdzać? Stołówkę Patryczkowi i
            > balet bliźniaczkom opłaciłem, więc o co chodzi? A jeśli to Ty,
            > Teresa, to nawet mnie nie denerwuj. Jestem w wieku zawałowym,
            > alimenty muszą Ci wystarczyć, więcej nie dam, bo nie mam. Jak
            > dostanę jeszcze jakąś fuchę, to wykupię Adriankowi karnet na
            > pływalnię, na razie niech biega dookoła bloku. Nie zapomnij
            > zaprowadzić Andżeliki do ortodonty. Na rower dla Jasia też na razie
            > nie mam. Opchnij jego ubranko komunijne, może styknie. Wiem
            > Agnieszko, że Ty byś mi takiego numeru nie wywinęła, więc tak na
            > wszelki: oczywiście, że wciąż o Tobie myślę i pamiętam, po prostu
            > nie mam czasu tak często dzwonić. I nic się nie martw, wszystko
            > będzie dobrze, a skoro już wiesz, że to będzie dziewczynka, to może
            > być i Jadwinia, też ładnie.


            Pudło ani Ania, Teresa czy Agnieszka.
            No tak już wiem, przecież Cię znam. Spotkaliśmy się na prywatce u Moniki, koleżanki Marka. Pamiętasz opowiadałeś mi o swoich problemach, o Ani, która wysłała Patryczka z Tobą. Cieszyłeś się jak dziecko, że ją przechytrzyłeś. Patryczka wysłałeś do kina. Dziwiłam się dlaczego nie odbierasz komórki. Telefon zrobił się czerwony. Wyniosłeś go do drugiego pokoju tłumacząc mi, że to bzdety, tylko informacje z sieci. O Agnieszcze mówiłeś, że wcale nie rozumie Twoich potrzeb. Byłeś taki samotny i nieszczęśliwy. Czy przypominasz sobie co szeptałeś mi do ucha?
            O.......
            Z tego co pamiętam z imprezki urwałeś sie razem z Markiem:)

            pl.youtube.com/watch?v=5_bNTttW7_M
            • musz-ka23 Re: Motto na dziś 27.06.08, 19:28

              Objęłaś życie moje w posiadanie
              I zapachniały mi czary twych włosów...
              Lecz wnet w rozłączeń rzuciłaś otchłanie
              Żyjącą miłość mą, słoneczność losów!

              I nigdy sen już nie zamknie mi powiek,
              I ciągle słyszę serca swego bicie,
              I będę jako tajemniczy człowiek,
              Który po śmierci patrzy w swoje życie...

              /Wincenty Korab-Brzozowski/
              • musz-ka23 Re: Motto na dziś 27.06.08, 19:32

                Więc pożegnana bądź ziemi uśmiechem,
                Kwiatem wyrosłym w ciszy cudnych łąk...
                Oh! jakżem smutny! ale smutek - grzechem,
                I oto uśmiech mam w łkaniu mych mąk!...

                Czy z tobą jeszcze raz kiedy się zobaczę?
                Ludzie się garną do tajemnic wrót:
                Jedni znów pójdą na losy tułacze,
                Inni już marzą w blasku dobrych cnót...

                Lecz ja? lecz moja dusza? moje losy?
                O ty wszechwiedna! coś mi o nich mów:
                Usta twe moje całowały włosy -
                Niech z ust twych wyjdzie dźwięk proroczych słów!

                Niech wiem, czy w tobie znajdę kraj ów złoty,
                Kędy, po przejściu wszystkich ludzkich dróg,
                Miłości mojej rozbiję namioty,
                A smutek życia legnie u mych nóg?

                Czy też, samotnie, z losami w rozterce,
                Uczuję śmierci tajemniczy wiew? -
                A noc mi księżyc położy na serce,
                A glisty ziemi wyssą moją krew?...

                Milczysz...twe oczy, wpatrzone w przestworze,
                Próżno badają niezmierzoną dal...
                Chustką powiewasz już...Na pełne morze
                Wypływają, łodzi, powiernico fal!

                Ale z powinnością wiedz: zawsze i wszędzie,
                Czy tronem będziemy my, czy grobem świat,
                W smutnym istnienia mroku świecić będzie
                wspomnienie twoje - cichy ognia kwiat...

                /Wincenty Korab-Brzozowski/
                • musz-ka23 Re: Motto na dziś 27.06.08, 19:43


                  Szedłem, mając za sobą fantazje Zachodów
                  Z złotych żółwi na morzu, z chmur ognistych ptaków,
                  Przez kraje nie dotknięte nigdy tchnieniem lodów,
                  Woniejące zapachem gorejących krzaków!

                  Tajemniczych gwiazd światła, z wyżyny lazuru,
                  Niby płatkami lilii chodziły mi lica,
                  A noc, wielka olbrzymka z czarnego marmuru,
                  Niosła przede mną cichą latarnię księżyca.

                  Nieznanych drzew olbrzymich zrywałem owoce,
                  Które mają smak buntu i słodycz ust żeńskich,
                  I z wód szumiących piłem bohaterskie moce,
                  I oto byłem gotów do wypraw zwycięskich.

                  Na szczerozłotych strunach, o których się nie śni
                  Śpiewakom ziemi, słońcu, w siłaczów pokorze,
                  Wielkie śpiewałem hymny, a mej głośnej pieśni
                  Olbrzymio harmonijnie wtórowało morze!

                  Odwiedziłem w siedzibach górnych wzniosłe Magi,
                  ukląkłem przed grobami Świętych w głębi lochów,
                  I tak ucałowałem zimne sarkofagi,
                  Iż mam jeszcze na ustach pocałunek prochów!

                  I oto w dom, którego przed laty zuchwale,
                  Odbiegłem, znowu wracam, mając w sobie ciszę;
                  A jeśli jeszcze jakiś Bóg przemówi w chwale,
                  To ja, próżen hałasu już, Boga usłyszę!

                  /Wincenty Korab-Brzozowski/
            • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 28.06.08, 07:44
              musz-ka23 napisała:

              > Pudło ani Ania, Teresa czy Agnieszka.
              > No tak już wiem, przecież Cię znam. Spotkaliśmy się na prywatce u
              Moniki, koleż
              > anki Marka. Pamiętasz opowiadałeś mi o swoich problemach, o Ani,
              która wysłała
              > Patryczka z Tobą. Cieszyłeś się jak dziecko, że ją przechytrzyłeś.
              Patryczka wy
              > słałeś do kina. Dziwiłam się dlaczego nie odbierasz komórki.
              Telefon zrobił się
              > czerwony. Wyniosłeś go do drugiego pokoju tłumacząc mi, że to
              bzdety, tylko in
              > formacje z sieci. O Agnieszcze mówiłeś, że wcale nie rozumie
              Twoich potrzeb. By
              > łeś taki samotny i nieszczęśliwy. Czy przypominasz sobie co
              szeptałeś mi do uc
              > ha?
              > O.......
              > Z tego co pamiętam z imprezki urwałeś sie razem z Markiem:)




              A no jasne! Jak mogłem zapomnieć. Sorki. Przecież mam Twoją fotę z
              tamtej balangi. Ale była jazda! Trzeba to będzie kiedyś powtórzyć.
    • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 28.06.08, 07:51
      ...te wszystkie, tak niebezpieczne dla zwykłych samców, kobiece
      plugawostki, nieoczekiwane smutnostki i wesołostki, czyli ogólnie
      nieoczekiwanostki.
      (Witkacy)



      img58.imageshack.us/img58/2513/lfini7as3.jpg
      • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 28.06.08, 07:55
        Czyny jej idą zawsze przed myślami i tym zadziwia i niepokoi te
        pozbawione instynktu, mądre (a jednak jak głupie, jak w pewnym
        sensie beznadziejnie głupie), włochate i zarozumiałe stworzenia,
        jakimi są bezsprzecznie wszystkie samce wszystkich rodzajów istnień
        poszczególnych, zaczynając od wymoczków, a kończąc, faut de mieux,
        na nas samych.
        Witkacy



        img174.imageshack.us/img174/6915/lips31ra0.jpg
      • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 28.06.08, 08:01
        Póki jest mowa o miłości, kobieta uwierzy we wszystko.
        Canetti




        Taa, póki póki
        img510.imageshack.us/img510/7022/10086446zf1.jpg
        • gdytyjeszczenamucheptapta :P 28.06.08, 08:06
          Later, as the two make love, Laura urges Cruz to choose between her
          and Catalina. Cruz reminds her that he never promised her anything.
          Fuentes, The Death of Artemio Cruz




          img522.imageshack.us/img522/4231/sal355zt3.jpg
    • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 28.06.08, 08:15
      What a strange thing is man! and what a stranger
      Is woman! What a whirlwind is her head,
      And what a whirlpool full of depth and danger
      Is all the rest about her.
      (Byron, Don Juan)


      img510.imageshack.us/img510/5138/casta30ca5.jpg
      • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 28.06.08, 08:20
        But she was a soft landscape of mild earth,
        Where all was harmony, and calm, and quiet,
        Luxuriant, budding; cheerful without mirth,
        Which, if not happiness, is much more nigh it
        Than are your mighty passions and so forth,
        Which some call ’the sublime:’ I wish they ’d try it:
        I ’ve seen your stormy seas and stormy women,
        And pity lovers rather more than seamen.
        (Byron)


        img72.imageshack.us/img72/26/andremasson8765ox9.jpg
    • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 28.06.08, 08:27


      Niechby się rozgościli u mnie:
      Kobieta, która myśleć umie,
      Kot, co wśród książek lubi spacer,
      I przyjaciele w wiernym tłumie,
      Bez których chęć do życia tracę.

      ***

      Je souhaite dans ma maison:
      Une femme ayant sa raison,
      Un chat passant parmi les livres,
      Des amis en toute saison
      Sans lesquels je ne peux pas vivre.


      (Apollinaire, Le chat)



      img70.imageshack.us/img70/726/apollinairebyrousseau1ej5.jpg
      • gdytyjeszczenamucheptapta piękna erekcja wieży eiffla! 28.06.08, 08:52
        Na koniec starodawny ten świat ci się przejada
        Pasterko wieżo Eiffla nad ranem mostów pobekują stada
        (Gui)





        img522.imageshack.us/img522/963/calligrammeapollinaire8dr0.jpg
    • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 28.06.08, 09:24
      Let it never be said by future generations that indifference,
      cynicism or selfishness made us fail to live up to the ideals of
      humanism which the Nobel Peace Prize encapsulates. Let the strivings
      of us all, prove Martin Luther King Jr. to have been correct, when
      he said that humanity can no longer be tragically bound to the
      starless midnight of racism and war.
      Nelson Mandela
      • musz-ka23 Re: Motto na dziś 29.06.08, 13:01

        gdytyjeszczenamucheptapta napisał:

        > A no jasne! Jak mogłem zapomnieć. Sorki. Przecież mam Twoją fotę z
        > tamtej balangi. Ale była jazda! Trzeba to będzie kiedyś powtórzyć.

        Nie wiedziałam,że aż tak dobrze się bawiłam. Koniecznie trzeba to powtórzyć.
        • musz-ka23 Re: Motto na dziś 29.06.08, 13:03

          Gentleman - mężczyzna, który stale wygląda na tak grzecznego, jak bywa czasami.
          / Grace Kelly/
          • musz-ka23 Re: Motto na dziś 29.06.08, 13:14

            Mężczyźni są strasznie nudni, gdy są dobrymi mężami, i wstrętnie zarozumiali, gdy nimi nie są.
            / Oscar Wilde/
            • musz-ka23 Re: Motto na dziś 29.06.08, 13:16

              Darujemy przecież mężczyznom niemoralne postępowanie tak długo, jak długo głoszą zasady moralne i tym samym uznają swoje błędy.

              /George Bernard Shaw/
              • musz-ka23 Re: Motto na dziś 29.06.08, 13:25

                Co za sens żyć!... Czy to w spokoju,
                Czy w wirze zdarzeń - nuda wokół,
                Wszędzie jak geniusz niepokoju,
                Jak wierna żona przy twoim boku!
                To rozkosz - w ciżbę wejść balową,
                Siedzieć za ścianą marmurową,
                Miłości, gniewu popróbować,
                By raz móc o nich poplotkować,
                Poznawać, kręcąc się po świecie,
                Pod maską wyniosłego czoła
                W mężczyźnie kłamcę i matoła,
                Judasza w każdej zaś kobiecie.
                A teraz, jeśli łaska, stwierdź
                Czy nie weselsza będzie śmierć!

                Koniec! To słowo dźwięczy dzwonem,
                jak wiele treści w nim - jak mało!
                Ostatni jęk - i załatwione,
                Bez dalszych pytań: co zostało?

                Zamknie sie teraz trumna przyzwoita,
                Robaki nażrą się do syta,
                A spadkobierca twój w humorze
                Pomnikiem cię przygniecie może,
                Przebaczy każdą winę drobną,
                Ach, co za dobroć niezmierzona!
                Dla twej korzyści (i diakona)
                Z pewnością da na mszę żałobną,
                Której (powiedzieć strach!), no cóż,
                Nie będziesz mógł wysłuchać już.

                A jeśli zmarłeś w wierze świętej,
                Jak chrześcijanin to w granicie
                Na kilkadziesiąt lat mniej więcej
                Imię twe przetrwa twoje życie.
                Gdy na cmentarzu tłok powstanie,
                Wtedy znów wąskie twe mieszkanie
                Rozkopie czyjaś ręka śmiała,
                Stanie przy tobie trumna biała
                I cicho legnie przy twym boku
                Dziewica tkliwa! Dla sąsiada
                Miła, uległa, chociaż blada...
                Lecz ni w oddechu, ni we wzroku
                Nic sie nie zmąci spokój twój.
                Jakie to szczęście, Boże mój!

                /Michaił Lermontow/
    • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 30.06.08, 04:39
      Omnia mea mecum porto.
      (Bias z Prieny)





      img105.imageshack.us/img105/3108/mb53cf3.jpg
      • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 30.06.08, 04:43
        Wschodzi ranek purpurowy,
        Ptaszka zrywa się wesoła...
        Fale krwi biją do głowy...
        - Ktoś mnie czeka! Ktoś mnie woła!
        Pół z uśmiechem, a pół z troską
        Droga mi się śni daleka...
        Bądź mi zdrowa, moja wiosko!
        Życie, życie na mnie czeka!

        (Konopnicka)



        img339.imageshack.us/img339/7369/mb3we0.jpg
    • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 30.06.08, 04:50
      Vitae brevis cursus, gloriae sempiternus.
      (Życie jest krótkie, sława nieśmiertelna.)

      Cicero



      img339.imageshack.us/img339/3829/mb34375vl5.jpg
      • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 30.06.08, 04:57


        Zjadliwe krzyki zazdrosnej kobiety
        Gorszą trucizną niż psów wściekłych zęby.

        ***

        The venom clamours of a jealous woman
        Poison more deadly than a mad dog's tooth.

        Shakespeare, The Comedy Of Errors


        img300.imageshack.us/img300/9755/mb18178jw7.jpg
    • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 30.06.08, 05:07

      Magia mej duszy niechaj Cię wywoła
      z zarzewia komet czy z mroku przepaści –
      przyjdź – ustroimy w lotus nasze czoła
      i gibkie ciała nasze nard namaści.
      Pachną mi dziwnie Twoje złote włosy,
      jak prześwietlone senne kłosy.
      Twych oczu lazur, jak górskie jeziora,
      w których się pławi czarna sykomora.
      A Twoje usta, pachnące jak róże –
      chłodne – jak płomień zaklęty w marmurze.
      W ogrodach piersi kwitnące jabłonie,
      jakoby księżyc w mgieł srebrnych oponie.
      Biodra toczone ze słoniowej kości,
      jako indyjska świątynia miłości.
      (Miciński)






      img72.imageshack.us/img72/1057/biel775yv1.jpg
    • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 30.06.08, 05:13
      Strzeż się, panie, zazdrości! O strzeż się
      Tego potwora zielonookiego

      ***

      O, beware, my lord, of jealousy!
      It is the green-eyed monster


      (Othello, the Moor of Venice)




      img100.imageshack.us/img100/8326/aj7gb9.jpg
    • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 30.06.08, 05:31
      Takie łóżko, a taka dobra rzecz
      To był świetny pomysł z tym łóżkiem
      Jak ktoś chce sobie życie poprawić
      To wystarczy poprawić poduszkę
      (Poniedzielski)


      img70.imageshack.us/img70/6591/paes3ex3.jpg
      • musz-ka23 Re: Motto na dziś 30.06.08, 23:11

        Istnieją dwa powody, które nie pozwalają ludziom spełnić
        swoich marzeń. Najczęściej po prostu uważają je za nierealne. A
        czasem na skutek nagłej zmiany losu pojmują, że spełnienie marzeń
        staje się możliwe w chwili, gdy się tego najmniej spodziewają. Wtedy
        jednak budzi się w nich strach przed wejściem na ścieżkę, która
        prowadzi w nieznane, strach przed życiem rzucającym nowe wyzwania,
        strach przed utratą na zawsze tego, do czego przywykli.

        /Paulo Coelho/
        • musz-ka23 Re: Motto na dziś 30.06.08, 23:19

          Chyba już można iść spać
          Dziś pewnie nic się nie zdarzy
          Chyba już można się położyć
          Marzeń na jutro trzeba namarzyć.

          /A. Poniedzielski/
          • musz-ka23 Re: Motto na dziś 30.06.08, 23:30
            Marzenie poranne

            Siedziała w ogrodzie w pół świetle, w pół cieniu,
            Przy blasku wschodzącej jutrzenki,
            Wśród ciszy porannej oddana marzeniu,
            Słuchając słowika piosenki
            Marzyła o szczęściu, miłości - tak trocha,
            Bo o czymże możnaby innym?
            Wszak każda dziewczyna, choć jeszcze nie kocha
            Marzeniem się bawi niewinnym.
            Tęsknota, niepokój i dziwne żądania
            Nieznanych a słodkich upojeń
            Budziły w jej sercu odblaskiem świtania
            Girlandy tęczowych urojeń.
            I piła skwapliwie te wonie, te fale
            Powietrza, co pierś jej wznosiły,
            I mocniej błyszczały jej ustek korale
            I żywiej się oczy paliły.
            Patrzyła na kwiaty, co jasne z uśmiechem
            Skłaniały kielichy miłośnie
            I dzieląc się wonnym rozkoszy oddechem,
            Szeptały o szczęściu i wiośnie.
            Widziała konwalię dziewiczą, jak drżała
            Łzy lejąc z drobnego kielicha
            W objęciach wietrzyka, a choć tak nieśmiała,
            Jednakże coś pragnie i wzdycha.
            A dalej narcyzy, tak piękne, urocze...
            Że muszą samotne pozostać -
            Więc główki zwiesiły nad wody przeźrocze,
            Ścigając odbitą w niej postać.
            Tam znowu fiołki kryjące się w trawie...
            Tak dobrze tej cichej rodzinie!
            Nie myśli o próżnej wielkości i sławie,
            Lecz żyje dla siebie jedynie.
            Tak marząc o kwiatach i tonąc w marzeniach
            Oparła na ręku głowę,
            I chmurki śledziła w słonecznych promieniach
            To srebrne, to wszystko różowe.
            Wtem widzi zdziwiona, że z słońca promieni,
            W jej oczach gmach staje złocisty,
            Z kopułą szafirów, z ścianami z zieleni,
            A cały jak kryształ przejrzysty.
            Kolumny - to palmy, splecione w arkady
            Przez liany i bluszcze wiszące,
            Schodami - srebrzyste ściekają kaskady,
            Posadzką - mozaiki lśniące.
            I widzi strwożona, jak kwiatów kielichy
            Ludzkimi ją mierzą oczami,
            I widzi rój sylfów skrzydlaty i cichy,
            Jak igra w powietrzu z tęczami.
            A jeden z narcyzów rosami wilgotny
            W pięknego młodzieńca się zmienia,
            Lecz skrzydeł nie dostał i usiadł samotny
            Nad brzegiem srebrnego strumienia.
            I widzi wzruszona, jak wiatrom się skarży:
            Że nie ma na świecie nikogo...
            I słyszy westchnienia i w myślach się waży,
            A tak jej smutno i błogo.
            Nad litość nic nie ma na ziemi świętszego
            Więc litość skłoniła dziewczynę,
            Że wstała powoli i podeszła do niego
            Zapytać o smutku przyczynę.
            Słyszała, jak przez sen wyrazy namiętne,
            Co śpiewnym pieściły ją echem,
            I oczy widziała tak piękne, a smętne,
            Że odejść byłoby, ach! grzecham.
            Słyszała, jak mówił: \"Ty jesteś wybraną
            By nowe ukazać mi życie,
            I duszę na wieczną tęsknotę skazaną
            W niebiańskim pogrążyć zachwycie.
            Ty jedna, ach możesz, na ziemi, ty jedna!
            Odnaleźć mi nieba podwoje,
            Twa miłość nam władzę cudowną wyjedna,
            I skrzydła dostaniem oboje.\"
            To wszystko słyszała, jak w sennym marzeniu,
            Uciec i zostaćby chciała,
            Aż wreszcie uległa słodkiemu wzruszeniu
            I rękę nieśmiało podała.
            Podała i nagle spostrzegła z podziwem,
            Że lecą oboje dłoń w dłoni,
            Złączeni swych skrzydeł tęczowym ogniwem
            W obłoku jasności woni.
            A wszystko się przed nią roztapia w blask słońca
            Pierś sama oddycha rozkoszą,
            Kraina cudowna, bez końca, bez końca,
            A skrzydła ją w górę unoszą...
            I płyną wciąż razem w błękitne etery
            Po szlakach przestrzeni gwiaździstych,
            A pieśni nadziemskie śpiewają im sfery
            O ducha pragnieniach wieczystych.
            Więc czuję, że serce wyrywa się z łona,
            Że nadmiar uczucia pierś tłoczy,
            Wśród jasnych błękitów, gwiazd złotych stęskniona
            Na niego podniosła swe oczy.
            I wzrokiem spoczęła w młodzieńca spojrzeniu,
            Co serca płynęło falami.
            I w sennej ekstazy bezbrzeżny pragnieniu
            Ust jego dotknęła ustami.
            Wtem wszystko przepada... i widzi o dziwy,
            Świat jasnych urojeń zniknony!
            I siebie zmienioną w krzak brzydkiej pokrzywy,
            A młodzian stał w oset zmieniony.
            W rozpaczy i wstydzie chce płakać... Nie zdoła,
            Co będzie nieszczęsna robiła?
            Wtem słyszy z radością, że matka ją woła,
            I nagle się ze snu zbudziła.
            I poszła zapytać do matki, co znaczy
            Sen dziwny o takiej przygodzie?
            A matka z uśmiechem swej córce tłumaczy,
            Że marzyć nie trzeba w ogrodzie.

            /Adam Asnyk/
            • musz-ka23 Re: Motto na dziś 30.06.08, 23:35


              Starożytna Mądrość, Raczej Kosmiczna

              So-shu marzył,
              A że w marzeniach swoich był to ptakiem, to pszczołą, to motylem,
              Był niezdecydowany, po co szukać innych uczuć.
              Stąd jego zadowolenie.

              /Ezra Pound/

    • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 01.07.08, 10:49
      Słodkie wiśnie
      Ust, tak dojrzałe, pełne aromatu!
      Śnieg, co pokrywa zbocza Araratu,
      Czysty, przewiany wiatrem - jest jak wronie
      Skrzydło, gdy widzę twoje białe dłonie!
      O, daj te dwie księżniczki nieskalane
      Całować - obie naraz lub na zmianę.

      ***

      O, how ripe in show
      Thy lips, those kissing cherries, tempting grow!
      That pure congealed white, high Taurus snow,
      Fann'd with the eastern wind, turns to a crow
      When thou hold'st up thy hand: O, let me kiss
      This princess of pure white, this seal of bliss!

      (A Midsummer Night's Dream)




      img118.imageshack.us/img118/1516/mbell5wf6.jpg
      • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 01.07.08, 10:56
        ...że wszystkie kobiety myślą tylko o miłości i że nie ma ani
        jednej, której oporu nie można by zwyciężyć.
        (Proust, W stronę Swanna)




        img352.imageshack.us/img352/4060/parispremiere53tg7.jpg
    • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 01.07.08, 11:00

      Wyraz melancholii, głębi mroził jego (Swanna) zmysły, które
      pobudzało natomiast zdrowe, obfite i różowe ciało.




      img123.imageshack.us/img123/4848/winona527kp9.jpg
Pełna wersja