gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 01.07.08, 11:16 Romeo! Czemuż ty jesteś Romeo? Wyrzecz się ojca i odrzuć nazwisko, Lub, jeśli nie chcesz, powiedz, że mnie kochasz, a ja wyrzeknę się swojego rodu. *** O Romeo, Romeo! wherefore art thou Romeo? Deny thy father and refuse thy name; Or, if thou wilt not, be but sworn my love, And I'll no longer be a Capulet. img118.imageshack.us/img118/5728/winona1uy8.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 01.07.08, 11:18 Capricious, wanton, bold, and brutal lust Is meanly selfish; when resisted, cruel; And, like the blast of pestilential winds, Taints the sweet bloom of nature's fairest forms John Milton img368.imageshack.us/img368/1574/jolie35py9.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 01.07.08, 11:41 Mucha jest godna większych przywilejów, Większą ma wartość niż ja: może musnąć W przelocie biały cud jej wąskiej dłoni I nieśmiertelną błogość skraść z jej warg, Które dziewiczy wstyd rumieni, jakby Sam ich wzajemny dotyk był już grzechem. Mucha ma prawo do tego - ja nie *** More validity, More honourable state, more courtship lives In carrion-flies than Romeo: they may seize On the white wonder of dear Juliet's hand And steal immortal blessing from her lips, Who even in pure and vestal modesty, Still blush, as thinking their own kisses sin; But Romeo may not img60.imageshack.us/img60/8792/milla5np1.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 01.07.08, 11:52 Say that she frown, I'll say she looks as clear As morning roses newly washed with dew. (Shakespeare, The Taming of the Shrew) img368.imageshack.us/img368/6769/rosebyrne5rf9.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
musz-ka23 Re: Motto na dziś 01.07.08, 18:24 Więcej jest dziwów niż faktów. W mózgach kochanków i szaleńców kipi Nadmiar fantazji, tworzącej złudzenia W tempie, za którym nie nadąży rozum. Wariat, kochanek, poeta - to trzy Różne wcielenia mocy wyobraźni. Poeta w szale natchnienia to wznosi Oczy ku niebu, to znowu wbija w ziemię; A gdy imaginacja mu posuwa Domysł nieznanych rzeczy, jego piór W kształt je obleka i zwiewne nicości Przyszpila nazwą do miejsca w przestrzeni. Różne zna sztuczki bujna wyobraźnia ... Dar szczery nie może urazić. Psucie tekstu nie może nam przecież zaszkodzić. Miłość w swej prostej i nieśmiałej mowie Powie najwięcej, kiedy najmniej powie. Gadać to nie wszystko, trzeba gadać do rzeczy. Wymowniejszego pieprzenia w życiu nie słyszałem Jego wybuch żałości posłuży jako wielki finał. /W. Shakespeare - Sen nocy letniej/ Odpowiedz Link Zgłoś
musz-ka23 Re: Motto na dziś 01.07.08, 18:38 Dlatego prostaku, zechciej odejść - czyli mówiąc wulgarnie - odczep się od tej damy - mówiąc po chłopsku - dziewuchy. Co razem stanowi: odczep się prostaku od tej dziewuchy albo zginiesz. /W. Shakespeare - Jak wam się podoba/ Odpowiedz Link Zgłoś
gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 02.07.08, 19:45 Wczoraj, kiedy twoje imię ktoś wymówił przy mnie głośno, tak mi było jakby róża przez otwarte wpadła okno. Wisława Szymborska img369.imageshack.us/img369/3334/rose5fq1.gif Odpowiedz Link Zgłoś
gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 02.07.08, 19:48 Przysięgam, że biała róża, pokropiona winem, śpiewa. W. Szymborska Odpowiedz Link Zgłoś
gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 02.07.08, 19:58 Nie ma rozpusty gorszej niż myślenie. Pleni się ta swawola jak wiatropylny chwast na grządce wytyczonej pod stokrotki. Dla takich, którzy myślą, święte nie jest nic. Zuchwałe nazywanie rzeczy po imieniu, rozwiązłe analizy, wszeteczne syntezy, pogoń za nagim faktem dzika i hulaszcza, lubieżne obmacywanie drażliwych tematów, tarło poglądów - w to im właśnie graj. W dzień jasny albo pod osłoną nocy łączą się w pary, trójkąty i koła. Dowolna jest tu płeć i wiek partnerów. Oczy im błyszczą, policzki pałają. Przyjaciel wykoleja przyjaciela. Wyrodne córki deprawują ojca. Brat młodszą siostrę stręczy do nierządu. Inne im w smak owoce z zakazanego drzewa wiadomości niż różowe pośladki z pism ilustrowanych, cała ta prostoduszna w gruncie pornografia. Książki, które ich bawią, nie mają obrazków. Jedyna rozmaitość to specjalne zdania paznokciem zakreślone albo kredką. Zgroza, w jakich pozycjach, z jak wyuzdaną prostotą umysłowi udaje się zapłodnić umysł! Nie zna takich pozycji nawet Kamasutra. W czasie tych schadzek parzy się ledwie herbata. Ludzie siedzą na krzesłach, poruszają ustami. Nogę na nogę każdy sam sobie zakłada. Jedna stopa w ten sposób dotyka podłogi, druga swobodnie kiwa się w powietrzu. Czasem tylko ktoś wstanie, zbliży się do okna i przez szparę w firankach podgląda ulicę. W. Szymborska, Głos w sprawie pornografii Odpowiedz Link Zgłoś
musz-ka23 Re: Motto na dziś 02.07.08, 23:59 Nikt w rodzinie nie umarł z miłości. Co tam było to było, ale nic dla mitu. Romeowie gruźlicy? Julie dyfrerytu? Niektórzy wręcz dożyli zgrzybiałej starości. Żadnej ofiary braku odpowiedzi na list pokropiony łzami! Zawsze w końcu zjawiali się sąsiedzi z różami i binokularami. Żadnego zaduszenia w stylowej szafie, kiedy to raptem wraca mąż kochanki! Nikomu te sznurówki, mantylki firanki, falbanki nie przeszkodziły wejść na fotografię. I nigdy w duszy piekielnego Boscha! I nigdy z pistoletem do ogrodu! (Konali z kulą w czaszce, ale z innego powodu i na polowych noszach) Nawet ta, z ekstatycznym kokiem i oczami podkutymi jak po balu, odpłynęła wielkim krwotokiem nie do ciebie, danserze, i nie z żalu. Może ktoś, dawniej, przed dagerotypem - ale z tych, co w albumie, nikt, o ile wiem. Rozśmieszały się smutki, leciał dzień za dniem, a oni, pocieszeni, znikali na grypę. / W. Szymborska/ Odpowiedz Link Zgłoś
gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 03.07.08, 05:35 O , jakże są nieszczelne granice ludzkich państw! Ile to chmur nad nimi bezkarnie przepływa, ile piasków pustynnych przesypuje się z kraju do kraju, ile górskich kamyków stacza się w cudze włości w wyzywających podskokach! Czy muszę tu wymieniać ptaka za ptakiem jak leci, albo jak właśnie przysiada na opuszczonym szlabanie? Niechby to nawet był wróbel - a już ma ogon ościenny, choć dzióbek jeszcze tutejszy. W dodatku - ależ się wierci! Z nieprzeliczonych owadów poprzestanę na mrówce, która pomiędzy lewym a prawym butem strażnika na pytanie: skąd dokąd - nie poczuwa się do odpowiedzi. Och, zobaczyć dokładnie cały ten nieład naraz, na wszystkich kontynentach! Bo czy to nie liguster z przeciwnego brzegu przemyca poprzez rzekę stutysięczny listek? Bo kto, jeśli nie mątwa zuchwale długoramienna, narusza świętą strefę wód terytorialnych? Czy można w ogóle mówić o jakim takim porządku, jeżeli nawet gwiazd nie da się porozsuwać, żeby bylo wiadomo która komu świeci? I jeszcze to naganne rozpościeranie się mgły! I pylenie się stepu na całej przestrzeni, jak gdyby nie był wcale w pół przecięty! I rozleganie się głosów na usłużnych falach powietrza: przywoływawczych pisków i znaczących bulgotów! Tylko co ludzkie potrafi być prawdziwie obce. Reszta to lasy mieszane, krecia robota i wiatr. W. Szymborska, Psalm Odpowiedz Link Zgłoś
gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 03.07.08, 05:36 Co innego cebula. Ona nie ma wnętrzności. Jest sobą na wskroś cebula do stopnia cebuliczności. Cebulasta na zewnątrz, cebulowa do rdzenia, mogłaby wejrzeć w siebie cebula bez przerażenia. W nas obczyzna i dzikość ledwie skórą przykryta, inferno w nas interny, anatomia gwałtowna, a w cebuli cebula, nie pokrętne jelita. Ona wielekroć naga, do głębi itympodobna. Byt niesprzeczny cebula, udany cebula twór. W jednej po prostu druga, w większej mniejsza zawarta, a w następnej kolejna, czyli trzecia i czwarta. Dośrodkowa fuga. Echo złożone w chór. Cebula, to ja rozumiem: najnadobniejszy brzuch świata. Sam się aureolami na własną chwałę oplata. W nas - tłuszcze, nerwy, żyły, śluzy i sekretności. I jest nam odmówiony idiotyzm doskonałości. W. Szymborska, Cebula Odpowiedz Link Zgłoś
gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 03.07.08, 05:57 - Małżonko Teotropio. - Małżonku Teodendronie. - O jakżeś piękna, wąskolica moja. - O jakżeś urodziwy, sinousty mój. - Wdzięcznieś znikoma pod szatą jak dzwon, którą zdejmować hałas na całe cesarstwo. - Wybornieś umartwiony, mężu mój i panie, wzajemny cieniu cienia mego. - Upodobałem sobie w dłoniach pani mej, jako w suchych palemkach do opończy wpiętych. - Aliści wznieść bym je chciała do nieba i błagać dla synaczka naszego litości, iż nie jest jako my, Teodendronie. - Wszelki duch, Teotropio. Jakiż by miał być spłodzon w godziwym dostojeństwie naszym? - Wyznamć, a ty posłuchaj. Grzeszniczka zrodziłam. Naguśki jak prosiątko, a tłusty a żwawy, cały w fałdkach przegubkach przytoczył się nam. - Pyzaty-li? - Pyzaty. - Żarłoczny-li? - Żarłoczny. - Krew-li z mlekiem? - Tyś rzekł. - Co na to archimandryta, mąż przenikliwej gnozy? Co na to eremitki, szkielecice święte? Jakoż im diablęcego rozwinąć z jedwabi? - Wszelako w bożej mocy cud metamorfozy. Widząc tedy szpetotę dziecięcia onego, nie zakrzykniesz, a licha za wcześnie nie zbudzisz? - Bliźniętamiśmy w zgrozie. Prowadź, Teotropio. W. Szymborska, Mozaika bizantyjska Odpowiedz Link Zgłoś
gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 03.07.08, 06:15 Ogólnie biorąc Tak ma się rzecz Że w taki gorąc Nie krzyknę "precz!" M. Białoszewski img112.imageshack.us/img112/9678/mb33175io6.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 03.07.08, 06:24 pstro, pstrawo.. pstrokato... lato... białe - czerwone - zielone szale - falbany falują, szaleją w alejach... upał opala owale i smaży dekoltaże, gdzie zerka lalkowaty lowelas w lakierkach... kokota łasi łażącego kota... wszystko odziane mniej - niż cieniej do cienia ucieka - spieka... więc w barze bombardując bufeciarzy panowie piją pieniące się piwo w rozgwarze za kufem kuf, za kufem kuf - UF - jak ciężko "skandal" skanduje litera po literze wylizany literat oblewając likierem no - tatki w notesie... Stanisław Młodożeniec, Lato img92.imageshack.us/img92/3481/mb5ba1.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 03.07.08, 06:39 A chce Pani? Zerwiemy raz z tą wszystką hołotą! Polecimy na oślep w samochodzie, jak w śnie. U podjazdu na dole niecierpliwi już motor Ofutrzony mój szofer w swoim czarnym pince-nez. Zeskoczymy po stopniach i zatrzasną się drzwiczki. Wszystko zmiesza się razem - to co przed i co po... Z pocałunków na rękach będziesz mieć rękawiczki I z mussonu rajera na swoim chapeau! (Jasieński) img92.imageshack.us/img92/9512/f5cq9.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 03.07.08, 06:56 kawiarnia była nabita szczelnie kiwał się rajer nad każdym stolikiem na palcach chodził po sali kelner roznosił na tacy likier i gdy do taktu orkiestry pstrej stawiał przed gościem kotlet ujrzał we fraku świński ryj zmieszał się nagle i pobladł dziwny mu w myślach zrodził się zamęt w noc roziskrzoną po drutach biegł cicho, pod skrzypiec akompaniament na dworze padał śnieg i widział ołtarz, skąd schodził anioł wiatr go kołysał na strandzie gdy kapał sosem na białą panią w czarnym olbrzymim Rembrandcie śnił mu się pomost rozkwitłych warg i nie mógł po nim przeleźć i widział tylko spasły kark i szczęk ruchomą czeluść cichutko w kącie stanął i wklęsł jak dzieci nocą przy szybach a białej pani trzepotał rzęs bezgłośnie krzyczał: "wybaw!" przez cały wieczór chodził jak we śnie wyrazy cedził skąpo i tylko jeden raz się roześmiał kiedy przynosił im kompot i widział halle o złotych stołach jasne jak nigdy przedtem kiedy go cicho ktoś z nich zawołał wolno na palcach wszedł tam i pobladł tapet wiśniowy pastel nim krzyk kobiecy je pożarł gdy gardła gościa obwisły plaster otwierał kelner NOŻEM! Bruno Jasieński, Bajka o kelnerze img112.imageshack.us/img112/3886/georggroszpodporyspol5dk8.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 03.07.08, 07:16 Amantium irae amoris integratio est. (Gniewy kochanków - odnowa miłości.) Terencjusz img390.imageshack.us/img390/608/salma52175ro7.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 03.07.08, 09:30 Spójrzcie, jak wciąż sprawna, Jak dobrze się trzyma w naszym stuleciu nienawiść. Jak lekko bierze wysokie przeszkody. Jakie to łatwe dla niej - skoczyć, dopaść. Nie jest jak inne uczucia. Starsza i młodsza od nich równocześnie. Sama rodzi przyczyny, które ją budzą do życia. Jeśli zasypia, to nigdy snem wiecznym. Religia nie religia - byle przyklęknąć na starcie. Ojczyzna nie ojczyzna - byle się zerwać do biegu. Niezła i sprawiedliwość na początek. Potem już pędzi sama. Nienawiść. Nienawiść. Twarz jej wykrzywia grymas ekstazy miłosnej. Ach, te inne uczucia - cherlawe i ślamazarne. Od kiedy to braterstwo może liczyć na tłumy? Współczucie czy kiedykolwiek pierwsze dobiło do mety? Porywa tylko ona, która swoje wie. Zdolna, pojętna, bardzo pracowita. Czy trzeba mówić ile ułożyła pieśni. Ile stronic historii ponumerowała. Ila dywanów z ludzi porozpościerała na ilu placach, stadionach. Nie okłamujmy się: potrafi tworzyć piętno. Wspaniałe są jej łuny czarną nocą. Świetne kłęby wybuchów o różanym świcie. Trudno odmówić patosu ruinom i rubasznego humoru krzepko sterczącej nad nimi kolumnie. Jest mistrzynią kontrastu między łoskotem a ciszą, między czerwoną krwią a białym śniegiem. A nade wszystko nigdy jej nie nudzi motyw schludnego oprawcy nad splugawioną ofiarą. Do nowych zadań w każdej chwili gotowa. Jeżeli musi poczekać, poczeka. Mówią, że ślepa. Ślepa? Ma bystre oczy snajpera i śmiało patrzy w przyszłość - ona jedna. W. Szymborska, Nienawiść *** L'Odio Guardate com’è sempre efficiente, come si mantiene in forma nel nostro secolo l’odio. Con quanta facilità supera gli ostacoli. Come gli è facile avventarsi, agguantare. Non è come gli altri sentimenti. Insieme più vecchio e più giovane di loro. Da solo genera le cause che lo fanno nascere. Se si addormenta, non è mai di un sonno eterno. L’insonnia non lo indebolisce, ma lo rafforza. Religione o non religione – purché ci si inginocchi per il via. Patria o non patria – purché si scatti alla partenza. Anche la giustizia va bene all’inizio. Poi corre da solo. L’odio. L’odio. Una smorfia di estasi amorosa gli deforma il viso. Oh, quegli altri sentimenti – malaticci e fiacchi. Da quando la fratellanza può contare sulle folle? La compassione è mai arrivata per prima al traguardo? Il dubbio quanti volenterosi trascina? Lui solo trascina, che sa il fatto suo. Capace, sveglio, molto laborioso. Occorre dire quante canzoni ha composto? Quante pagine ha scritto nei libri di storia? Quanti tappeti umani ha disteso su quante piazze, stadi? Diciamoci la verità: sa creare bellezza. Splendidi i suoi bagliori nella notte nera. Magnifiche le nubi degli scoppi nell’alba rosata. Innegabile è il pathos delle rovine e l’umorismo grasso della colonna che vigorosa le sovrasta. È un maestro del contrasto tra fracasso e silenzio, tra sangue rosso e neve bianca. E soprattutto non lo annoia mai il motivo del lindo carnefice Sopra la vittima insozzata. In ogni istante è pronto a nuovi compiti. Se deve aspettare, aspetterà. Lo dicono cieco. Cieco? Ha la vista acuta del cecchino e guarda risoluto al futuro – lui solo. *** Hatred Look, how spry she still is, how well she holds up: hatred, in our century. How lithely she takes high hurdles. How easy for her to pounce, to seize. She is not like the other feelings. At once older and younger than they. She alone gives birth to causes which rouse her to life. If she sleeps, it's never for eternity. Insomnia doesn't take away but gives her strength. Religion or no religion Odpowiedz Link Zgłoś
gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 03.07.08, 09:36 errata jest: potrafi tworzyć piętno. ma być: potrafi tworzyć piękno. Odpowiedz Link Zgłoś
she8 a ja zdecydowanie 03.07.08, 18:25 wolę tę wczesniejszą Szymborską: Pochwała snów We śnie maluję jak Vermeer van Delft. Rozmawiam biegle po grecku i nie tylko z żywymi. Prowadzę samochód, który jest mi posłuszny. Jestem zdolna, piszę wielkie poematy. Słyszę głosy nie gorzej niż poważni święci. Bylibyście zdumieni świetnością mojej gry na fortepianie. Fruwam jak się powinno, czyli sama z siebie. Spadając z dachu umiem spaść miękko w zielone. Nie jest mi trudno oddychać pod wodą. Nie narzekam: udało mi się odkryc Atlantydę. Cieszy mnie, że przed śmiercią zawsze potrafię się zbudzić. Natychmiast po wybuchu wojny odwracam się na lepszy bok. Jestem, ale nie muszę być dzieckiem epoki. Kilka lat temu widziałam dwa słońca. A przedwczoraj pingwina. Najzupełniej wyraźnie. Odpowiedz Link Zgłoś
musz-ka23 Re: Motto na dziś 03.07.08, 20:40 "Jest tam tak cicho, że słyszymy piosenkę zaśpiewaną wczoraj: Ty pójdziesz górą, a ja doliną... Chociaż słyszymy nie wierzymy. Nasz uśmiech nie jest maską smutku, a dobroć nie jest wyrzeczeniem. I nawet więcej, niż są warci, niekochających żałujemy. Tacyśmy zadziwieni sobą, że cóż nas bardziej zdziwić może? Ani tęcza w nocy. Ani motyl na śniegu. A kiedy zasypiamy, We śnie widzimy rozstanie. Ale to dobry sen, ale to dobry sen, bo się budzimy z niego." /W.Szymborska - Zakochani/ Odpowiedz Link Zgłoś
musz-ka23 Re: Motto na dziś 03.07.08, 20:47 "Z opisywaniem chmur musiałabym się bardzo śpieszyć - już po ułamku chwili przestają być te, zaczynają być inne. Ich właściwością jest nie powtarzać się nigdy w kształtach, odcieniach, pozach i układzie. Nie obciążone pamięcią o niczym, unoszą się bez trudu nad faktami. Jacy tam z nich świadkowie czegokolwiek - natychmiast rozwiewają się na wszystkie strony. W porównaniu z chmurami życie wydaje się ugruntowane, omal że trwałe i prawie że wieczne. Przy chmurach nawet kamień wygląda jak brat, na którym można polegać, a one cóż, dalekie i płoche kuzynki. Niech sobie ludzie będą, jeśli chcą, a potem po kolei każde z nich umiera, im, chmurom nic do tego wszystkiego bardzo dziwnego. Nad całym Twoim życiem i moim, jeszcze nie całym, paradują w przepychu jak paradowały. Nie mają obowiązku razem z nami ginąć. Nie muszą być widziane, żeby płynąć." /W.Szymborska - Chmury/ Odpowiedz Link Zgłoś
musz-ka23 Re: Motto na dziś 03.07.08, 20:52 Drobne ogłoszenia "KTOKOLWIEK wie, gdzie się podziewa współczucie (wyobraźnia serca) - niech daje znać! niech daje znać! Na cały głos niech o tym śpiewa i tańczy jakby stracił rozum weseląc się pod wątłą brzozą, której wciąż zbiera się na płacz. ..... /W.Szymborska/ Odpowiedz Link Zgłoś
gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 04.07.08, 05:22 Żygające posągi - Bruno Jasieński Pani Sztuce Na klawiszach usiadły pokrzywione bemole, Przeraźliwie się nudzą i ziewają Uaaaa... Rozebrana Gioconda stoi w majtkach na stole I napiera się głośno cacao-choix. Za oknami prześwieca żółtych alej jesienność, Jak wędrowne pochody biczujących się sekt, Tylko białe posągi, strojne w swoją kamienność, Stoją zawsze "na miejscu", niewzruszenie correct. Pani dzisiaj, doprawdy, jest klasycznie... niedbała... Pani, która tak zimno gra sercami w cerceau, Taka sztywna i dumna... tak cudownie umiała Nawet puścić się z szykiem po 3 szkłach curacao. I przedziwne, jak Pani nie przestaje być w tonie, Będąc zresztą obecnie najzupełniej moderne.- Co środy i piątki w Pani białym salonie Swoje wiersze czytają Iwaszkiewicz i Stern. A ja - wróg zasadniczy urzędowych kuluar, Gdzie się myśli, i kocha, i rozprawia, i je, Mam otwarty wieczorem popielaty buduar... Platonicznie podziwiać Pani deshabille... Ale teraz, jednakże, niech się Pani oszali - Nawet lokaj drewniany już ośmiela się śmieć... Dziś będziemy po parku na wyścigi biegali I na ławki padali, zadyszani na śmierć. A, wpatrując się w gwiazdy całujące się z nami, W pewnycm dzikim momencie po dziesiątym Clicot, Zobaczymy raptownie świat do góry nogami, Jak na filmie odwrotnym firmy Pathe & Co. I zatańczą nonsensy po ulicach, jak ongi, Jednej nocy pijanej od szampana i warg. Kiedy w krzakach widziałem ŻYGAJĄCE POSĄGI Przez dwunastu lokajów niesiony przez park. img126.imageshack.us/img126/7012/l5xb3.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 04.07.08, 05:27 Kiedy palacz pszyszedł puszczać w ruch dynamo ziewnął raz i drugi i do chłopca żekł - było ich tam sześciu, postali za bramą ale wnetki poszli, bo za nimi szpieg. Yeży Yankowski img119.imageshack.us/img119/3760/georggrosz5nc4.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 04.07.08, 05:37 Zwrotem ku teraz pragnie być "ZWROTNICA". Pragnie być macicą nowej duszy. Tem pragnie być "ZWROTNICA". Reszta nie zależy już tylko od niej. Bądźmy więc przewidujący: "ZWROTNICA" będzie tem, czem chce być, i jeszcze czemś innem. Czem? Tadeusz Peiper (1922) Odpowiedz Link Zgłoś
gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 04.07.08, 05:40 Człowiek będzie dobry, bo dobrym być może. (T. Peiper) img126.imageshack.us/img126/163/saffronburrows1ia1.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 04.07.08, 05:47 Julian Przyboś, Dachy Wyżej! Płaszczyzny kręte, piramidy pięter, płaszczyzny wirujące, płaszczyzny wznoszące, figurotwórcze. Masywnej przestrzeni skręt, rodzących się miast kurcze. W żywym patosie konstrukcji, w geometrycznym wymiarze wspina się, urastając, sześcienna dusza stolic. Warczy windami rozmachu, zawisa na lewarze, wskoczy! Na wieżach radia z materii myśl wyzwoli. Spod konwulsyjnej sieci drutów się rozprzestrzenia, bucha wściekłością linij, prostopadłością pionu, triumfem wyniosłości rozpręża łuk sklepienia, jak rozkosz łechce bezmiar igłą piorunochronu. W chmurach zawiesza wierzchołki jak gigantyczne wahadła, kołysze się - przystaje - osiada w formach narożnic. Wyżej! Sztabami ramion roztrącę ulic gardła, prężność rozkręcę palcami jako korbami opornic. Jak elektryczność błyśnie, podskoczy murem w górę, przestworem napęcznieje olbrzymi miasta kolos; rozniesie wszystkie place, rozsadzi mas strukturę, wypnie, jak lane przęsło, nieskończoności koło. W fundament, w żelazobeton posad ruń sztychami wiru! Już pęd zębatych trybów kół wwierca się w fabryk brzuch. W dół rwie rowami szybów. Świstem drgających świdrów, oskardów ciętym kłem, skrą, mechanicznym łbem, ciśnieniem: milion atmosfer, uderz w globu centralny nerw! I znów prostotą zakrzepłych form wydźwignij się do chmur, miarowy aparacie. Nad hut czerwone hale, nad falujące blachy, kiedy godzinę 6-tą syreny fabryk odhuczą, płyń w zmierzch stalowy nieba i gwiazd zbliżone dale: w dachy. Odpowiedz Link Zgłoś
gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 04.07.08, 05:51 W. Broniewski, Zabrze (1951) Prędzej, górniku, głębiej, górniku, węgla pokłady rąb, w twojej kopalni, na twym chodniku staje ojczyzny zrąb. Pod twym oskardem padł kapitalizm, nadszedł wolności czas. Więcej żelaza, węgla i stali dla robotniczych mas! Węgiel ogrzeje, węgiel nakarmi, z węgla nasz Wspólny Dom, węgiel – to siła Ludowej Armii, droga ku jasnym dniom. Nie dla bogaczy – wyzyskiwaczy dzisiaj wyciskasz pot: Polska robocza czeka i patrzy, czeka i pług i młot. Prędzej górniku, śmielej, górniku, w przyszłość twą jasną idź, dąż zastępami współzawodników, w trudzie pierwszeństwo chwyć. Twoja ta ziemia, twoje na zawsze węgiel, żelazo, stal! Zabrze na przedzie, prowadzi Zabrze w socjalistyczną dal. Odpowiedz Link Zgłoś
gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 04.07.08, 05:54 Pędzi pociąg historii, błyska stulecie-semafor. Rewolucji nie trzeba glorii, nie trzeba szumnych metafor. Potrzebny jest Maszynista, którym jest On: towarzysz, wódz, komunista - Stalin - słowo jak dzwon! (Broniewski 1951) Odpowiedz Link Zgłoś
gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 04.07.08, 06:00 Wiadomo, że nie zginęła. Wiadomo: póki żyjemy. Podchorąży, dowódco drużyny, uważaj na erkaemy. (Broniewski) Odpowiedz Link Zgłoś
gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 04.07.08, 06:03 Rewolucyjny poeta ma zginąć w tym mamrze sowieckim?! Historio, przecież to nietakt, ktoś z nas po prostu jest dzieckiem! (Broniewski, Lwów - Zamarstynów, kwiecień 1940) Odpowiedz Link Zgłoś
gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 04.07.08, 06:14 Wiktor Woroszylski, Czuwającym w noc noworoczną (31 XII 1949) Młodym - aby rośli, dojrzewali. Ojczyźnie - socjalistycznego szczęścia. No, a czego mam dziś życzyć wam, towarzysze ze Służby Bezpieczeństwa? Noc noworoczna jak to noc, cicha. Księżyc, obłoczki - czyż im nie ufać? Ale wróg w tę noc, jak i w inne czyha. I wam w tę noc jak we wszystkie - czuwać. Towarzysze moi, silni i twardzi, przyjaciele moi, niezawodni i pewni - wybrano was, najlepszych z klasy i partii, byście Rewolucji, jak córki, strzegli. Pierwszy rok. Drugi rok. Śmiały rok. Trudny rok. Rok - robociarz znów po zmianie odchodzi. I oto wszystkich spraw naszych okręt wypływa na szerokie roku nowego wody. Na horyzoncie - socjalizm! Aby szybciej doń dotrzeć, dołożymy: jedni - węgla serdecznego, drudzy - wierszy. A wam - nerwy napisać nocami, oczy wytężać dobrze i dłonią nieubłaganą dusić gada dywersji. ...Szczęście? Często o szczęściu piszę! Szczęście na posterunku trwać walczyć, zwyciężać w walce. Takiego szczęścia i wam, towarzysze, którzy tej nocy, jak każdej, czuwacie. Odpowiedz Link Zgłoś
gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 04.07.08, 06:36 Errata ma być: nerwy napinać nocami Odpowiedz Link Zgłoś
musz-ka23 Re: Motto na dziś 04.07.08, 22:38 Przemilczane? Dzisiaj Jeśli traktor nie może orać, jeśli siew nie osiągnie skutku, jeśli łamie się w ręku norma, a od majstra zalatuje wódką, jeśli zamarł warsztatu ruch, spalił serce motor – to fakt, że działa klasowy wróg. /A. Mandalian/ Odpowiedz Link Zgłoś
musz-ka23 Re: Motto na dziś 04.07.08, 22:41 Widokówka z miasta socjalistycznego O świcie niecierpliwa, niesyta swojego piękna, syczała lokomotywa nad dziewczyną, która uklękła. Ktoś, kto przelotnie zobaczył pogański profil dziewczyny, opacznie sobie tłumaczył, że modli się do maszyny. A jej tylko drgała warga, gdy ranną racją oliwy, maściła, czuła kolejarka, tłoki lokomotywy. /Adam Ważyk/ Odpowiedz Link Zgłoś
musz-ka23 Re: Motto na dziś 04.07.08, 22:47 Wiosna A w Nowej Hucie – polska wiosna. Place, rowami przeorane, pachną wspomnieniem Komsomolska, gdy pierwszy dźwig podnosi ramię, gdy w chmurze kurzu przemknie ciągnik, a za nim – stu ciągników bractwo, gdy lokomotyw gwizd przeciągły wtacza na stację nowy transport cegieł i belek, które żyją – życie im dały ludzkie ręce, gdy betoniarka krótką szyją kręci i mruczy: prędzej, prędzej!... A w Nowej Hucie – polska wiosna. Przyjaźni doskonałym prawem inżynier schyla się nad planem w mieście o dźwięcznej nazwie: Moskwa. I oto w podkrakowską ziemię nie istniejący jeszcze gmach fundament wpuszcza jak korzenie już ściany piętrzą się, już dach na ściany się wdrapuje zręcznie, już dymi komin zasapany, z nowego kranu woda cieknie, na oknach lśnią słoneczne plamy... /Wiktor Woroszylski/ Odpowiedz Link Zgłoś
musz-ka23 Re: Motto na dziś 04.07.08, 23:01 Na Ciebie Od tajgi, od tundry siwej, od gór i fabryk i sztolni, gdzie co dzień śpiew pracy wolnej jak morze bije przypływem, z pociągów pędzących przez mosty i z miast i z okrętów i zewsząd przez kraj nasz radosny śpieszą oddawane na Ciebie głosy. Na Ciebie, Stalinie, z chwastów i gąszczy kwitnące wydrzesz ogrody, Wodzu nasz wiecznie młody, Nasz przyjacielu najdroższy Niech się o Tobie pieśń rozkołysze jak wiosną szumią jabłonie w sadzie - głosem Ojczyzny do Rady Najwyższej gwiaździsty nasz wejdź kandydacie! Twoim imieniem gwiazdosiejnym w niebie nawołują się lotnicy nawzajem - na Ciebie, nasz miły, na Ciebie Ojczyzna głos swój oddaje. /A. Ważyk/ Odpowiedz Link Zgłoś
musz-ka23 Re: Motto na dziś 04.07.08, 23:06 Rzeka Mądrość Stalina rzeka szeroka, w ciężkich turbinach przetacza wody, płynąc wysiewa pszenicę w tundrach, zalesia stepy, stawia ogrody. W gmachu imperium strop się ugina: pękła kolumna. Wstępuje z głębin mądrość Stalina, rzeka podskórna. Góry wysokie w kraju poety Mao Tse-Tunga – zgryzła opokę, panów zwaliła i nawodniła biedniackie grunta. Ludzie zbudzeni na ziemi swojej, łamią się chlebem, dzielą pokojem. Ty ich opływasz, rzeko rozumna, ty wiejesz zdrowiem, wiatrem urody; przebijasz góry rzeko podskórna, łączysz narody. /Adam Ważyk/ Odpowiedz Link Zgłoś
musz-ka23 Re: Motto na dziś 04.07.08, 23:14 Marzec 1953 Przyszło, za gardło ścisnęło, Mijały doby; Słuchaliśmy, nie rozumiejąc, O śmierci, męce choroby; Słuchaliśmy do rozpaczy Bolejący i niemi Stalin. Duma dni naszych. Największy z ludzi na ziemi. Wrócił nam wolność. Był dla nas Najlepszym z przyjaciół. Nauczył nas męstwa i trwania Nawet w bólu i płaczu. Gdy wichry burzliwe wieją, Gdy w sercu spokoju nie ma, Idącą wiosną , nadzieją Palą się gwiazdy Kremla. W ich blasku jest uśmiech Jego I oczy pełne troski Uczciliśmy Go przysięgą, Milionem wart stalinowskich. Płakaliśmy w Warszawie, Na Śląsku, na dumnym helu, I przysięgaliśmy sprawie, I przysięgaliśmy dziełu. Uderzą jak erkaemy Nasze górnicze świdry. Odeszli Stalin i Lenin, Ale nigdy nie umrą. Wybuchnie jak dynamit Gniewna praca uparta, I Stalin będzie z nami - Sztandar, nauka, partia. Wybudujemy nad Wisłą Piękną, szczęśliwą ziemię. Wrogów zmieciemy. Przyszłość. Nazwiemy jego imieniem. Była cisza werblem rozdarta Grzmiały salwy i dzwonił dzwon. Tłumiąc ból, co dusił nam gardła, Zaciśniętą wznieśliśmy dłoń. /A. Międzyrzecki/ * * * Odpowiedz Link Zgłoś
gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 04.07.08, 06:20 W. Woroszylski, Cela (1955), fr. Zatrzaskują się za mną drzwi celi Jestem sam Ze mną tylko ból i zwątpienie, przed którym się bronię i rozpacz Kim jestem? Czy jeszcze - komunistą, jak wczoraj? Czy wrogiem - jak twierdzą oni? Odpowiedz Link Zgłoś
gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 04.07.08, 06:29 Konstanty Ildefons Gałczyński, Ukochany kraj (1953) Wszystko tobie, ukochana ziemio, nasze myśli wciąż przy tobie są, tobie lotnik triumf nad przestrzenią, a robotnik daje dwoje rąk. Ty przez serce nam jak Wisła płyniesz, brzmi jak rozkaz Twój potężny głos, murarz, żołnierz, cieśla, zdun, inżynier wykuwamy twój szczęśliwy los. Ukochany kraj, umiłowany kraj, ukochane i miasta, i wioski, ukochany kraj, umiłowany kraj, ukochany, jedyny, nasz, polski. Ukochany kraj, umiłowany kraj, ukochana i ziemia, i nazwa, ukochany kraj, umiłowany kraj, nasza droga i słońce, i gwiazda. My trudności wszystkie pokonamy, żaden wróg nie złamie hartu w nas, w słońce jutra otworzymy bramy, rozśpiewamy, rozświecimy czas. To dla ciebie najgorętsze słowa, wszystkie serca, siła wszystkich rąk, to dla ciebie, piękna i Ludowa, każdy dzień i każdy nowy dom. Ukochany kraj, umiłowany kraj, ukochane i miasta, i wioski, ukochany kraj, umiłowany kraj, ukochany, jedyny, nasz, polski. Ukochany kraj, umiłowany kraj, ukochana i ziemia, i nazwa, ukochany kraj, umiłowany kraj, nasza droga i słońce, i gwiazda. _________________________________ W szkole podst., w drugiej poł. lat 70., musiałem, jak inni, wyśpiewywać te socrealistyczno-nacjonalistyczne bzdety. Do dziś pamiętam melodię:) Odpowiedz Link Zgłoś
gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 05.07.08, 08:56 Marzyciel Fourier uroczo zapowiadał że w morzach będzie płynąć lemoniada. A czyż nie płynie? Piją wodę morską, wołają - lemoniada! Wracają do domu cichaczem rzygać, rzygać! A. Ważyk, Poemat dla dorosłych (1955), fr. Odpowiedz Link Zgłoś
gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 05.07.08, 09:03 Aleksander Błok, Hamlet Jam Hamlet. Krew ucieka z żył, Gdy zdrada w krąg zastawia sieci. Ale miłości pierwsze łzy — Dla pierwszej i ostatniej w świecie. Ciebie, Ofelię mą najsłodszą, Chłód życia w dali mgłami zasnuł, I ginę — książę — w kraju własnym Zatrutym ugodzony ostrzem. (przełożył Andrzej Mandalian) img71.imageshack.us/img71/3316/m7hp8.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 05.07.08, 09:14 Aleksander Puszkin - DO***, fr. Cudowne pomnę oka mgnienie, Harmonią tknięty wzrok i słuch: Zjawiłaś się jak przywidzenie, Czystego piękna lotny duch. (przełożył Wiktor Woroszylski) img71.imageshack.us/img71/1626/albumprivato3su4.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 05.07.08, 09:22 Mężczyźni którym podoba się twoja twarz nie wiedzą że to moja twarz kobiety którym podoba się moja twarz nie wiedzą że wymienieni bez reszty na każdym skrawku skóry odciśnięci odebraliśmy sobie wszystko wyraz twarzy dźwięk głosu gest ja jestem twoim śladem ty jesteś moim echem ja jestem twoim cieniem ty jesteś moim lustrem ja jestem książką którą czytasz a ty zeszytem w którym piszę ja mam ciebie na wargach ty masz mnie na dłoni ja jestem twoim tętnem ty jesteś moim oddechem ja jestem twoim słowem ty jesteś moją melodią kiedy od ciebie uciekam gonię za tobą zdradzam ciebie z tęsknoty za tobą (Woroszylski) Odpowiedz Link Zgłoś
gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 05.07.08, 09:27 Straszna rozmowa Gżegżółki z duchem Występują: Gżegżółka, Duch Dekoracja: Sala Senatorska na Wawelu. GŻEGŻÓŁKA: Co słychać? DUCH:Nic. GŻEGŻÓŁKA:To w porządku. (Gałczyński) www.youtube.com/watch?v=eufv8j_6URA Odpowiedz Link Zgłoś
gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 05.07.08, 09:34 Zachodnie wiatry, nieście się Wśród krzewów, drzew i ziół, Niechaj wasz powiew w liście dmie Na miodny powrót pszczół: Jej jasną twarz i dłoń, i głos Przybliżcie tchnieniem swym; Jej śmiech od wszystkich zwalnia trosk, Tak słodka jest ma Jean. Robert Burns przeł. Artur Międzyrzecki Odpowiedz Link Zgłoś
gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 05.07.08, 09:43 Julia Hartwig, Prośba Daj odpoczynek naszym zawiściom naszej pogardzie pretensjom że nie dosyć wyniósł nas los daj nam widzenie czyste niepodejrzliwe przypomnij słodycz dzieciństwa żyjącego przygodą dnia ulżyj winom których nie śmiemy wypowiedzieć głośno spraw aby to co nas przekracza nie upokorzało nas lecz budziło wdzięczność i zachwyt wynagródź tych którzy dali nam radość i oczyszczający ból swoją sztuką Spraw byśmy oglądać mogli jak Federico Fellini wjeżdża do otwartego nieba przy gromkich oklaskach tłumu Odpowiedz Link Zgłoś
gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 06.07.08, 17:20 Tadeusz Różewicz, Jak dobrze Jak dobrze Mogę zbierać jagody w lesie myślałem nie ma lasu i jagód. Jak dobrze Mogę leżeć w cieniu drzewa myślałem drzewa już nie dają cienia. Jak dobrze Jestem z tobą tak mi serce bije myślałem człowiek nie ma serca. Odpowiedz Link Zgłoś
gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 06.07.08, 17:22 Tadeusz Różewicz, Warkoczyk Kiedy już wszystkie kobiety z transportu ogolono czterech robotników miotłami zrobionymi z lipy zamiatało i gromadziło włosy Pod czystymi szybami leżą sztywne włosy uduszonych w komorach gazowych w tych włosach są szpilki i kościane grzebienie Nie prześwietla ich światło nie rozdziela wiatr nie dotyka ich dłoń ani deszcz ani usta W wielkich skrzyniach kłębią się suche włosy uduszonych i szary warkoczyk mysi ogonek ze wstążeczką za który pociągają w szkole niegrzeczni chłopcy. Odpowiedz Link Zgłoś
gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 06.07.08, 17:25 Tadeusz Różewicz, Gotyk 1954 Żebra umarłego Boga sklepione nad słowami wierzących ślepo Bóg jeż niebieski nabity na tysiąc iglic wież katedr banków ocieka krwią ludzi nie własną z worem złota u szyi ciągną go na swoje dno skazani Odpowiedz Link Zgłoś
gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 06.07.08, 17:30 Tadeusz Różewicz, Cierń nie wierzę nie wierzę w przebudzenia do zaśnięcia nie wierzę od brzegu do brzegu mojego życia nie wierzę tak otwarcie głeboko jak głęboko wierzyła moja matka nie wierzę jedząc chleb pijąc wodę kochając ciało nie wierzę w jego świątyniach kapłanach znakach nie wierzę na ulicy miasta w polu w deszczu powietrzu złocie zwiastowania czytam jego przypowieści proste jak kłos pszenicy i myślę o bogu który się nie śmiał myślę o małym bogu krwawiącym w białych chustach dzieciństwa o cierniu który rozdziera nasze oczy usta teraz i w godzinie śmierci Odpowiedz Link Zgłoś
gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 06.07.08, 17:36 Tadeusz Różewicz, Kasztan Najsmutniej jest wyjechać z domu jesiennym rankiem gdy nic nie wróży rychłego powrotu Kasztan przed domem zasadzony przez ojca rośnie w naszych oczach matka jest mała i można ją nosić na rękach na półce stoją słoiki w których konfitury jak boginie ze słodkimi ustami zachowały smak wiecznej młodości wojsko w rogu szuflady już do końca świata będzie ołowiane a Bóg wszechmocny który mieszał gorycz do słodyczy wisi na ścianie bezradny i źle namalowany Dzieciństwo jest jak zatarte oblicze na złotej monecie która dźwięczy czysto. Odpowiedz Link Zgłoś
gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 06.07.08, 17:44 Tadeusz Różewicz, Opowiadanie o starych kobietach Lubię stare kobiety brzydkie kobiety złe kobiety są solą ziemi nie brzydzą się ludzkimi odpadkami znają odwrotną stronę medalu miłości wiary przychodzą i odchodzą dyktatorzy błaznują mają ręce splamione krwią ludzkich istot stare kobiety wstają o świcie kupują mięso owoce chleb sprzątają gotują stoją na ulicy z założonymi rękami milczą stare kobiety są nieśmiertelne Hamlet miota się w sieci Faust gra rolę nikczemną i śmieszną Raskolnikow uderza siekierą stare kobiety są niezniszczalne uśmiechają się pobłażliwie umiera bóg stare kobiety wstają jak co dzień o świcie kupują chleb wino rybę umiera cywilizacja stare kobiety wstają o świcie otwierają okna usuwają nieczystości umiera człowiek stare kobiety myją zwłoki grzebią umarłych sadzą kwiaty na grobach lubię stare kobiety brzydkie kobiety złe kobiety wierzą w życie wieczne są solą ziemi korą drzewa są pokornymi oczami zwierząt tchórzostwo i bohaterstwo wielkość i małość widzą w wymiarach właściwych zbliżonych do wymagań dnia powszedniego ich synowie odkrywają Amerykę giną pod Termopilami umierają na krzyżach zdobywają kosmos stare kobiety wychodzą o świcie do miasta kupują mleko chleb mięso przyprawiają zupę otwierają okna tylko głupcy śmieją się ze starych kobiet brzydkich kobiet złych kobiet bo to są piękne kobiety dobre kobiety stare kobiety są jajem są tajemnicą bez tajemnicy są kulą która się toczy stare kobiety są mumiami świętych kotów są małymi pomarszczonymi wysychającymi źródłami owocami albo tłustymi owalnymi buddami kiedy umierają z oka wypływa łza i łączy się na ustach z uśmiechem młodej dziewczyny Odpowiedz Link Zgłoś
musz-ka23 Re: Motto na dziś 07.07.08, 00:18 Moje usta "Kończy się ten dzień Kończy się kolacją Czyszczeniem zębów Pocałunkiem Ułożeniem rzeczy Więc to był jeden dzień z tych najcenniejszych dni które nigdy nie wracają Co mnie spotkało Przeszedł minął Od rana do nocy Podobny do zeszłego Dniu mój Jedyny Co ja zrobiłem Co ja zrobiłem A może tak trzeba Wychodzić rano Po południu wracać Powtarzać kilka ruchów Układać wiele rzeczy Dniu mój Brylancie najpiękniejszy na świecie Doie złoty Błękitny wielorybie Łączę wyrazy szacunku" /Tadeusz Różewicz/ Odpowiedz Link Zgłoś
gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 07.07.08, 04:40 Opowiadanie o starych kobietach, errata ma być: są małymi wysychającymi źródłami pomarszczonymi owocami albo tłustymi owalnymi buddami Odpowiedz Link Zgłoś
gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 07.07.08, 04:43 Stanisław Barańczak, Wieczór autorski Przyszli, ponieważ są pewne sprawy i sami panowie jesteście sobie winni. Wkroczyli, ponieważ są pewne prawa i chyba pan nie chce, żebyśmy wyważyli drzwi. Przerwali czytanie, ponieważ są pewne słowa i radzimy panu po dobroci. Odebrali wiersze, ponieważ są pewne granice i umówmy się. Spisali wszystkich, ponieważ są pewne przepisy i niech pan nie nadużywa naszej cierpliwości. Przeszukali mieszkanie, ponieważ są pewne zasady i pani będzie łaskawa uciszyć to dziecko. Zabrali parę osób, ponieważ są pewne konieczności i spokojna głowa, mąż wróci pojutrze. Nikogo nie uderzyli, ponieważ są pewne formy i a jakże, tego byście panowie chcieli. Nie pracowali długo, ponieważ jest pewien film w telewizji i człowiek jest tylko człowiekiem. Odpowiedz Link Zgłoś
gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 07.07.08, 04:46 S. Barańczk, Abelard Pewne organa Abelarda Nieubłagana halabarda Losu - tnąca jak zwykle wszystko, co pod nią podlizie - Ucięła, czyniąc dużą przykrość Heloizie. Odpowiedz Link Zgłoś
gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 07.07.08, 04:50 S. Barańczk, Zbereźnicy ze Zbaraża Zbereźnikom ze Zbaraża zaraźliwy zez zagraża: zje, zuch, zwykły zraz zbaraski - zaraz zieją zeń zarazki; zjadacz zrazu, zrazu zdrów - zezem zarażony znów! Zdaniem znawców zagadnienia, ze zwykłego zagapienia zbarażanin zbaraniały (znaki zawsze zabraniały zajadania zrazów!) zrazy zeżre, zdrowe zaś zakazy - ,,ZRAZ (ZRAZ ZWŁASZCZA ZAWIJANY) ZASADNICZO ZAKAZANY!'' - zlekceważy. Zatem: zaliż znak zakazu znowu zwalisz, zbirze ze Zbaraża, zjesz zraz złowrogi? - (Zeżre, zwierz.) Odpowiedz Link Zgłoś