Motto na dziś

    • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 01.07.08, 11:16
      Romeo! Czemuż ty jesteś Romeo?
      Wyrzecz się ojca i odrzuć nazwisko,
      Lub, jeśli nie chcesz, powiedz, że mnie kochasz,
      a ja wyrzeknę się swojego rodu.

      ***

      O Romeo, Romeo! wherefore art thou Romeo?
      Deny thy father and refuse thy name;
      Or, if thou wilt not, be but sworn my love,
      And I'll no longer be a Capulet.




      img118.imageshack.us/img118/5728/winona1uy8.jpg
    • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 01.07.08, 11:18

      Capricious, wanton, bold, and brutal lust
      Is meanly selfish; when resisted, cruel;
      And, like the blast of pestilential winds,
      Taints the sweet bloom of nature's fairest forms
      John Milton


      img368.imageshack.us/img368/1574/jolie35py9.jpg
      • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 01.07.08, 11:41
        Mucha jest godna większych przywilejów,
        Większą ma wartość niż ja: może musnąć
        W przelocie biały cud jej wąskiej dłoni
        I nieśmiertelną błogość skraść z jej warg,
        Które dziewiczy wstyd rumieni, jakby
        Sam ich wzajemny dotyk był już grzechem.
        Mucha ma prawo do tego - ja nie


        ***


        More validity,
        More honourable state, more courtship lives
        In carrion-flies than Romeo: they may seize
        On the white wonder of dear Juliet's hand
        And steal immortal blessing from her lips,
        Who even in pure and vestal modesty,
        Still blush, as thinking their own kisses sin;
        But Romeo may not






        img60.imageshack.us/img60/8792/milla5np1.jpg
        • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 01.07.08, 11:52
          Say that she frown, I'll say she looks as clear
          As morning roses newly washed with dew.
          (Shakespeare, The Taming of the Shrew)




          img368.imageshack.us/img368/6769/rosebyrne5rf9.jpg
          • musz-ka23 Re: Motto na dziś 01.07.08, 18:24

            Więcej jest dziwów niż faktów.
            W mózgach kochanków i szaleńców kipi
            Nadmiar fantazji, tworzącej złudzenia
            W tempie, za którym nie nadąży rozum.
            Wariat, kochanek, poeta - to trzy
            Różne wcielenia mocy wyobraźni.
            Poeta w szale natchnienia to wznosi
            Oczy ku niebu, to znowu wbija w ziemię;
            A gdy imaginacja mu posuwa
            Domysł nieznanych rzeczy, jego piór
            W kształt je obleka i zwiewne nicości
            Przyszpila nazwą do miejsca w przestrzeni.
            Różne zna sztuczki bujna wyobraźnia ...
            Dar szczery nie może urazić.
            Psucie tekstu nie może nam przecież zaszkodzić.
            Miłość w swej prostej i nieśmiałej mowie
            Powie najwięcej, kiedy najmniej powie.
            Gadać to nie wszystko, trzeba gadać do rzeczy.
            Wymowniejszego pieprzenia w życiu nie słyszałem
            Jego wybuch żałości posłuży jako wielki finał.

            /W. Shakespeare - Sen nocy letniej/
            • musz-ka23 Re: Motto na dziś 01.07.08, 18:38

              Dlatego prostaku, zechciej odejść - czyli mówiąc wulgarnie - odczep się od tej damy - mówiąc po chłopsku - dziewuchy. Co razem stanowi: odczep się prostaku od tej dziewuchy albo zginiesz.

              /W. Shakespeare - Jak wam się podoba/

    • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 02.07.08, 19:45
      Wczoraj, kiedy twoje imię
      ktoś wymówił przy mnie głośno,
      tak mi było jakby róża
      przez otwarte wpadła okno.

      Wisława Szymborska



      img369.imageshack.us/img369/3334/rose5fq1.gif
      • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 02.07.08, 19:48
        Przysięgam, że biała róża,
        pokropiona winem, śpiewa.

        W. Szymborska
        • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 02.07.08, 19:58
          Nie ma rozpusty gorszej niż myślenie.
          Pleni się ta swawola jak wiatropylny chwast
          na grządce wytyczonej pod stokrotki.

          Dla takich, którzy myślą, święte nie jest nic.
          Zuchwałe nazywanie rzeczy po imieniu,
          rozwiązłe analizy, wszeteczne syntezy,
          pogoń za nagim faktem dzika i hulaszcza,
          lubieżne obmacywanie drażliwych tematów,
          tarło poglądów - w to im właśnie graj.

          W dzień jasny albo pod osłoną nocy
          łączą się w pary, trójkąty i koła.
          Dowolna jest tu płeć i wiek partnerów.
          Oczy im błyszczą, policzki pałają.
          Przyjaciel wykoleja przyjaciela.
          Wyrodne córki deprawują ojca.
          Brat młodszą siostrę stręczy do nierządu.

          Inne im w smak owoce
          z zakazanego drzewa wiadomości
          niż różowe pośladki z pism ilustrowanych,
          cała ta prostoduszna w gruncie pornografia.
          Książki, które ich bawią, nie mają obrazków.
          Jedyna rozmaitość to specjalne zdania
          paznokciem zakreślone albo kredką.

          Zgroza, w jakich pozycjach,
          z jak wyuzdaną prostotą
          umysłowi udaje się zapłodnić umysł!
          Nie zna takich pozycji nawet Kamasutra.

          W czasie tych schadzek parzy się ledwie herbata.
          Ludzie siedzą na krzesłach, poruszają ustami.
          Nogę na nogę każdy sam sobie zakłada.
          Jedna stopa w ten sposób dotyka podłogi,
          druga swobodnie kiwa się w powietrzu.
          Czasem tylko ktoś wstanie,
          zbliży się do okna
          i przez szparę w firankach
          podgląda ulicę.

          W. Szymborska, Głos w sprawie pornografii
          • musz-ka23 Re: Motto na dziś 02.07.08, 23:59


            Nikt w rodzinie nie umarł z miłości.
            Co tam było to było, ale nic dla mitu.
            Romeowie gruźlicy? Julie dyfrerytu?
            Niektórzy wręcz dożyli zgrzybiałej starości.
            Żadnej ofiary braku odpowiedzi
            na list pokropiony łzami!
            Zawsze w końcu zjawiali się sąsiedzi
            z różami i binokularami.
            Żadnego zaduszenia w stylowej szafie,
            kiedy to raptem wraca mąż kochanki!
            Nikomu te sznurówki, mantylki firanki, falbanki
            nie przeszkodziły wejść na fotografię.
            I nigdy w duszy piekielnego Boscha!
            I nigdy z pistoletem do ogrodu!
            (Konali z kulą w czaszce, ale z innego powodu
            i na polowych noszach)
            Nawet ta, z ekstatycznym kokiem
            i oczami podkutymi jak po balu,
            odpłynęła wielkim krwotokiem
            nie do ciebie, danserze, i nie z żalu.
            Może ktoś, dawniej, przed dagerotypem -
            ale z tych, co w albumie, nikt, o ile wiem.
            Rozśmieszały się smutki, leciał dzień za dniem,
            a oni, pocieszeni, znikali na grypę.

            / W. Szymborska/
    • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 03.07.08, 05:35


      O , jakże są nieszczelne granice ludzkich państw!
      Ile to chmur nad nimi bezkarnie przepływa,
      ile piasków pustynnych przesypuje się z kraju do kraju,
      ile górskich kamyków stacza się w cudze włości
      w wyzywających podskokach!

      Czy muszę tu wymieniać ptaka za ptakiem jak leci,
      albo jak właśnie przysiada na opuszczonym szlabanie?
      Niechby to nawet był wróbel - a już ma ogon ościenny,
      choć dzióbek jeszcze tutejszy. W dodatku - ależ się wierci!

      Z nieprzeliczonych owadów poprzestanę na mrówce,
      która pomiędzy lewym a prawym butem strażnika
      na pytanie: skąd dokąd - nie poczuwa się do odpowiedzi.

      Och, zobaczyć dokładnie cały ten nieład naraz,
      na wszystkich kontynentach!
      Bo czy to nie liguster z przeciwnego brzegu
      przemyca poprzez rzekę stutysięczny listek?
      Bo kto, jeśli nie mątwa zuchwale długoramienna,
      narusza świętą strefę wód terytorialnych?

      Czy można w ogóle mówić o jakim takim porządku,
      jeżeli nawet gwiazd nie da się porozsuwać,
      żeby bylo wiadomo która komu świeci?

      I jeszcze to naganne rozpościeranie się mgły!
      I pylenie się stepu na całej przestrzeni,
      jak gdyby nie był wcale w pół przecięty!
      I rozleganie się głosów na usłużnych falach powietrza:
      przywoływawczych pisków i znaczących bulgotów!

      Tylko co ludzkie potrafi być prawdziwie obce.
      Reszta to lasy mieszane, krecia robota i wiatr.

      W. Szymborska, Psalm


      • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 03.07.08, 05:36

        Co innego cebula.
        Ona nie ma wnętrzności.
        Jest sobą na wskroś cebula
        do stopnia cebuliczności.
        Cebulasta na zewnątrz,
        cebulowa do rdzenia,
        mogłaby wejrzeć w siebie
        cebula bez przerażenia.

        W nas obczyzna i dzikość
        ledwie skórą przykryta,
        inferno w nas interny,
        anatomia gwałtowna,
        a w cebuli cebula,
        nie pokrętne jelita.
        Ona wielekroć naga,
        do głębi itympodobna.

        Byt niesprzeczny cebula,
        udany cebula twór.
        W jednej po prostu druga,
        w większej mniejsza zawarta,
        a w następnej kolejna,
        czyli trzecia i czwarta.
        Dośrodkowa fuga.
        Echo złożone w chór.

        Cebula, to ja rozumiem:
        najnadobniejszy brzuch świata.
        Sam się aureolami
        na własną chwałę oplata.
        W nas - tłuszcze, nerwy, żyły,
        śluzy i sekretności.
        I jest nam odmówiony
        idiotyzm doskonałości.

        W. Szymborska, Cebula
        • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 03.07.08, 05:57

          - Małżonko Teotropio.

          - Małżonku Teodendronie.

          - O jakżeś piękna, wąskolica moja.

          - O jakżeś urodziwy, sinousty mój.

          - Wdzięcznieś znikoma
          pod szatą jak dzwon,
          którą zdejmować
          hałas na całe cesarstwo.

          - Wybornieś umartwiony,
          mężu mój i panie,
          wzajemny cieniu cienia mego.

          - Upodobałem sobie
          w dłoniach pani mej,
          jako w suchych palemkach
          do opończy wpiętych.

          - Aliści wznieść bym je chciała do nieba
          i błagać dla synaczka naszego litości,
          iż nie jest jako my, Teodendronie.

          - Wszelki duch, Teotropio.
          Jakiż by miał być
          spłodzon w godziwym
          dostojeństwie naszym?

          - Wyznamć, a ty posłuchaj.
          Grzeszniczka zrodziłam.
          Naguśki jak prosiątko,
          a tłusty a żwawy,
          cały w fałdkach przegubkach
          przytoczył się nam.

          - Pyzaty-li?

          - Pyzaty.

          - Żarłoczny-li?

          - Żarłoczny.

          - Krew-li z mlekiem?

          - Tyś rzekł.

          - Co na to archimandryta,
          mąż przenikliwej gnozy?
          Co na to eremitki,
          szkielecice święte?
          Jakoż im diablęcego
          rozwinąć z jedwabi?

          - Wszelako w bożej mocy
          cud metamorfozy.
          Widząc tedy szpetotę
          dziecięcia onego,
          nie zakrzykniesz,
          a licha za wcześnie nie zbudzisz?

          - Bliźniętamiśmy w zgrozie.
          Prowadź, Teotropio.



          W. Szymborska, Mozaika bizantyjska

          • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 03.07.08, 06:15

            Ogólnie biorąc
            Tak ma się rzecz
            Że w taki gorąc
            Nie krzyknę "precz!"

            M. Białoszewski



            img112.imageshack.us/img112/9678/mb33175io6.jpg
            • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 03.07.08, 06:24

              pstro, pstrawo.. pstrokato...
              lato...
              białe - czerwone - zielone
              szale - falbany falują, szaleją
              w alejach...

              upał opala owale
              i smaży dekoltaże,
              gdzie zerka lalkowaty lowelas
              w lakierkach...

              kokota łasi łażącego kota...
              wszystko odziane mniej - niż cieniej
              do cienia ucieka -
              spieka...

              więc w barze
              bombardując bufeciarzy
              panowie piją pieniące się piwo
              w rozgwarze
              za kufem kuf, za kufem kuf -
              UF - jak ciężko

              "skandal" skanduje litera po literze
              wylizany literat oblewając likierem no -
              tatki w
              notesie...



              Stanisław Młodożeniec, Lato



              img92.imageshack.us/img92/3481/mb5ba1.jpg
              • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 03.07.08, 06:39
                A chce Pani? Zerwiemy raz z tą wszystką hołotą!
                Polecimy na oślep w samochodzie, jak w śnie.
                U podjazdu na dole niecierpliwi już motor
                Ofutrzony mój szofer w swoim czarnym pince-nez.

                Zeskoczymy po stopniach i zatrzasną się drzwiczki.
                Wszystko zmiesza się razem - to co przed i co po...
                Z pocałunków na rękach będziesz mieć rękawiczki
                I z mussonu rajera na swoim chapeau!

                (Jasieński)



                img92.imageshack.us/img92/9512/f5cq9.jpg
                • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 03.07.08, 06:56

                  kawiarnia była nabita szczelnie
                  kiwał się rajer nad każdym stolikiem
                  na palcach chodził po sali kelner
                  roznosił na tacy likier

                  i gdy do taktu orkiestry pstrej
                  stawiał przed gościem kotlet
                  ujrzał we fraku świński ryj
                  zmieszał się nagle i pobladł

                  dziwny mu w myślach zrodził się zamęt
                  w noc roziskrzoną po drutach biegł
                  cicho, pod skrzypiec akompaniament
                  na dworze padał śnieg

                  i widział ołtarz, skąd schodził anioł
                  wiatr go kołysał na strandzie
                  gdy kapał sosem na białą panią
                  w czarnym olbrzymim Rembrandcie

                  śnił mu się pomost rozkwitłych warg
                  i nie mógł po nim przeleźć
                  i widział tylko spasły kark
                  i szczęk ruchomą czeluść

                  cichutko w kącie stanął i wklęsł
                  jak dzieci nocą przy szybach
                  a białej pani trzepotał rzęs
                  bezgłośnie krzyczał: "wybaw!"

                  przez cały wieczór chodził jak we śnie
                  wyrazy cedził skąpo
                  i tylko jeden raz się roześmiał
                  kiedy przynosił im kompot

                  i widział halle o złotych stołach
                  jasne jak nigdy przedtem
                  kiedy go cicho ktoś z nich zawołał
                  wolno na palcach wszedł tam

                  i pobladł tapet wiśniowy pastel
                  nim krzyk kobiecy je pożarł
                  gdy gardła gościa obwisły plaster
                  otwierał kelner NOŻEM!


                  Bruno Jasieński, Bajka o kelnerze




                  img112.imageshack.us/img112/3886/georggroszpodporyspol5dk8.jpg
                  • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 03.07.08, 07:16
                    Amantium irae amoris integratio est.
                    (Gniewy kochanków - odnowa miłości.)

                    Terencjusz



                    img390.imageshack.us/img390/608/salma52175ro7.jpg
    • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 03.07.08, 09:30
      Spójrzcie, jak wciąż sprawna,
      Jak dobrze się trzyma
      w naszym stuleciu nienawiść.
      Jak lekko bierze wysokie przeszkody.
      Jakie to łatwe dla niej - skoczyć, dopaść.

      Nie jest jak inne uczucia.
      Starsza i młodsza od nich równocześnie.
      Sama rodzi przyczyny, które ją budzą do życia.
      Jeśli zasypia, to nigdy snem wiecznym.

      Religia nie religia -
      byle przyklęknąć na starcie.
      Ojczyzna nie ojczyzna -
      byle się zerwać do biegu.
      Niezła i sprawiedliwość na początek.
      Potem już pędzi sama.
      Nienawiść. Nienawiść.
      Twarz jej wykrzywia grymas
      ekstazy miłosnej.

      Ach, te inne uczucia -
      cherlawe i ślamazarne.
      Od kiedy to braterstwo
      może liczyć na tłumy?
      Współczucie czy kiedykolwiek
      pierwsze dobiło do mety?
      Porywa tylko ona, która swoje wie.

      Zdolna, pojętna, bardzo pracowita.
      Czy trzeba mówić ile ułożyła pieśni.
      Ile stronic historii ponumerowała.
      Ila dywanów z ludzi porozpościerała
      na ilu placach, stadionach.

      Nie okłamujmy się:
      potrafi tworzyć piętno.
      Wspaniałe są jej łuny czarną nocą.
      Świetne kłęby wybuchów o różanym świcie.
      Trudno odmówić patosu ruinom
      i rubasznego humoru
      krzepko sterczącej nad nimi kolumnie.

      Jest mistrzynią kontrastu
      między łoskotem a ciszą,
      między czerwoną krwią a białym śniegiem.
      A nade wszystko nigdy jej nie nudzi
      motyw schludnego oprawcy
      nad splugawioną ofiarą.

      Do nowych zadań w każdej chwili gotowa.
      Jeżeli musi poczekać, poczeka.
      Mówią, że ślepa. Ślepa?
      Ma bystre oczy snajpera
      i śmiało patrzy w przyszłość
      - ona jedna.

      W. Szymborska, Nienawiść


      ***


      L'Odio

      Guardate com’è sempre efficiente,
      come si mantiene in forma
      nel nostro secolo l’odio.
      Con quanta facilità supera gli ostacoli.
      Come gli è facile avventarsi, agguantare.

      Non è come gli altri sentimenti.
      Insieme più vecchio e più giovane di loro.
      Da solo genera le cause
      che lo fanno nascere.
      Se si addormenta, non è mai di un sonno eterno.
      L’insonnia non lo indebolisce, ma lo rafforza.

      Religione o non religione –
      purché ci si inginocchi per il via.
      Patria o non patria –
      purché si scatti alla partenza.
      Anche la giustizia va bene all’inizio.
      Poi corre da solo.
      L’odio. L’odio.
      Una smorfia di estasi amorosa
      gli deforma il viso.

      Oh, quegli altri sentimenti –
      malaticci e fiacchi.
      Da quando la fratellanza
      può contare sulle folle?
      La compassione è mai
      arrivata per prima al traguardo?
      Il dubbio quanti volenterosi trascina?
      Lui solo trascina, che sa il fatto suo.

      Capace, sveglio, molto laborioso.
      Occorre dire quante canzoni ha composto?
      Quante pagine ha scritto nei libri di storia?
      Quanti tappeti umani ha disteso
      su quante piazze, stadi?


      Diciamoci la verità:
      sa creare bellezza.
      Splendidi i suoi bagliori nella notte nera.
      Magnifiche le nubi degli scoppi nell’alba rosata.
      Innegabile è il pathos delle rovine
      e l’umorismo grasso
      della colonna che vigorosa le sovrasta.

      È un maestro del contrasto
      tra fracasso e silenzio,
      tra sangue rosso e neve bianca.
      E soprattutto non lo annoia mai
      il motivo del lindo carnefice
      Sopra la vittima insozzata.


      In ogni istante è pronto a nuovi compiti.
      Se deve aspettare, aspetterà.
      Lo dicono cieco. Cieco?
      Ha la vista acuta del cecchino
      e guarda risoluto al futuro
      – lui solo.


      ***


      Hatred

      Look, how spry she still is,
      how well she holds up:
      hatred, in our century.
      How lithely she takes high hurdles.
      How easy for her to pounce, to seize.



      She is not like the other feelings.
      At once older and younger than they.
      She alone gives birth to causes
      which rouse her to life.
      If she sleeps, it's never for eternity.
      Insomnia doesn't take away but gives her strength.



      Religion or no religion
      • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 03.07.08, 09:36
        errata

        jest:
        potrafi tworzyć piętno.


        ma być:
        potrafi tworzyć piękno.
        • she8 a ja zdecydowanie 03.07.08, 18:25
          wolę tę wczesniejszą Szymborską:

          Pochwała snów



          We śnie

          maluję jak Vermeer van Delft.

          Rozmawiam biegle po grecku
          i nie tylko z żywymi.

          Prowadzę samochód,
          który jest mi posłuszny.

          Jestem zdolna,
          piszę wielkie poematy.

          Słyszę głosy
          nie gorzej niż poważni święci.

          Bylibyście zdumieni
          świetnością mojej gry na fortepianie.

          Fruwam jak się powinno,
          czyli sama z siebie.

          Spadając z dachu
          umiem spaść miękko w zielone.

          Nie jest mi trudno
          oddychać pod wodą.

          Nie narzekam:
          udało mi się odkryc Atlantydę.

          Cieszy mnie, że przed śmiercią
          zawsze potrafię się zbudzić.

          Natychmiast po wybuchu wojny
          odwracam się na lepszy bok.

          Jestem, ale nie muszę
          być dzieckiem epoki.

          Kilka lat temu
          widziałam dwa słońca.

          A przedwczoraj pingwina.
          Najzupełniej wyraźnie.
          • musz-ka23 Re: Motto na dziś 03.07.08, 20:40

            "Jest tam tak cicho, że słyszymy
            piosenkę zaśpiewaną wczoraj:
            Ty pójdziesz górą, a ja doliną...
            Chociaż słyszymy nie wierzymy.

            Nasz uśmiech nie jest maską smutku,
            a dobroć nie jest wyrzeczeniem.
            I nawet więcej, niż są warci,
            niekochających żałujemy.

            Tacyśmy zadziwieni sobą,
            że cóż nas bardziej zdziwić może?
            Ani tęcza w nocy.
            Ani motyl na śniegu.

            A kiedy zasypiamy,
            We śnie widzimy rozstanie.
            Ale to dobry sen,
            ale to dobry sen,
            bo się budzimy z niego."

            /W.Szymborska - Zakochani/
            • musz-ka23 Re: Motto na dziś 03.07.08, 20:47

              "Z opisywaniem chmur
              musiałabym się bardzo śpieszyć -
              już po ułamku chwili
              przestają być te, zaczynają być inne.


              Ich właściwością jest
              nie powtarzać się nigdy
              w kształtach, odcieniach, pozach i układzie.


              Nie obciążone pamięcią o niczym,
              unoszą się bez trudu nad faktami.


              Jacy tam z nich świadkowie czegokolwiek -
              natychmiast rozwiewają się na wszystkie strony.


              W porównaniu z chmurami
              życie wydaje się ugruntowane,
              omal że trwałe i prawie że wieczne.


              Przy chmurach
              nawet kamień wygląda jak brat,
              na którym można polegać,
              a one cóż, dalekie i płoche kuzynki.


              Niech sobie ludzie będą, jeśli chcą,
              a potem po kolei każde z nich umiera,
              im, chmurom nic do tego
              wszystkiego
              bardzo dziwnego.


              Nad całym Twoim życiem
              i moim, jeszcze nie całym,
              paradują w przepychu jak paradowały.


              Nie mają obowiązku razem z nami ginąć.
              Nie muszą być widziane, żeby płynąć."

              /W.Szymborska - Chmury/


              • musz-ka23 Re: Motto na dziś 03.07.08, 20:52

                Drobne ogłoszenia

                "KTOKOLWIEK wie, gdzie się podziewa
                współczucie (wyobraźnia serca)
                - niech daje znać! niech daje znać!
                Na cały głos niech o tym śpiewa
                i tańczy jakby stracił rozum
                weseląc się pod wątłą brzozą,
                której wciąż zbiera się na płacz.
                .....
                /W.Szymborska/

    • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 04.07.08, 05:22
      Żygające posągi - Bruno Jasieński

      Pani Sztuce

      Na klawiszach usiadły pokrzywione bemole,
      Przeraźliwie się nudzą i ziewają Uaaaa...
      Rozebrana Gioconda stoi w majtkach na stole
      I napiera się głośno cacao-choix.

      Za oknami prześwieca żółtych alej jesienność,
      Jak wędrowne pochody biczujących się sekt,
      Tylko białe posągi, strojne w swoją kamienność,
      Stoją zawsze "na miejscu", niewzruszenie correct.

      Pani dzisiaj, doprawdy, jest klasycznie... niedbała...
      Pani, która tak zimno gra sercami w cerceau,
      Taka sztywna i dumna... tak cudownie umiała
      Nawet puścić się z szykiem po 3 szkłach curacao.

      I przedziwne, jak Pani nie przestaje być w tonie,
      Będąc zresztą obecnie najzupełniej moderne.-
      Co środy i piątki w Pani białym salonie
      Swoje wiersze czytają Iwaszkiewicz i Stern.

      A ja - wróg zasadniczy urzędowych kuluar,
      Gdzie się myśli, i kocha, i rozprawia, i je,
      Mam otwarty wieczorem popielaty buduar...
      Platonicznie podziwiać Pani deshabille...

      Ale teraz, jednakże, niech się Pani oszali -
      Nawet lokaj drewniany już ośmiela się śmieć...
      Dziś będziemy po parku na wyścigi biegali
      I na ławki padali, zadyszani na śmierć.

      A, wpatrując się w gwiazdy całujące się z nami,
      W pewnycm dzikim momencie po dziesiątym Clicot,
      Zobaczymy raptownie świat do góry nogami,
      Jak na filmie odwrotnym firmy Pathe & Co.

      I zatańczą nonsensy po ulicach, jak ongi,
      Jednej nocy pijanej od szampana i warg.
      Kiedy w krzakach widziałem ŻYGAJĄCE POSĄGI
      Przez dwunastu lokajów niesiony przez park.


      img126.imageshack.us/img126/7012/l5xb3.jpg

      • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 04.07.08, 05:27
        Kiedy palacz pszyszedł puszczać w ruch dynamo
        ziewnął raz i drugi i do chłopca żekł -
        było ich tam sześciu, postali za bramą
        ale wnetki poszli, bo za nimi szpieg.

        Yeży Yankowski


        img119.imageshack.us/img119/3760/georggrosz5nc4.jpg
    • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 04.07.08, 05:37
      Zwrotem ku teraz pragnie być "ZWROTNICA". Pragnie być macicą nowej
      duszy.

      Tem pragnie być "ZWROTNICA". Reszta nie zależy już tylko od niej.
      Bądźmy więc przewidujący: "ZWROTNICA" będzie tem, czem chce być, i
      jeszcze czemś innem. Czem?

      Tadeusz Peiper (1922)
    • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 04.07.08, 05:40
      Człowiek będzie dobry, bo dobrym być może.

      (T. Peiper)




      img126.imageshack.us/img126/163/saffronburrows1ia1.jpg
      • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 04.07.08, 05:47
        Julian Przyboś, Dachy



        Wyżej!

        Płaszczyzny kręte, piramidy pięter,
        płaszczyzny wirujące, płaszczyzny wznoszące,
        figurotwórcze.
        Masywnej przestrzeni
        skręt,
        rodzących się miast
        kurcze.

        W żywym patosie konstrukcji, w geometrycznym wymiarze
        wspina się, urastając, sześcienna dusza stolic.
        Warczy windami rozmachu, zawisa na lewarze,
        wskoczy! Na wieżach radia z materii myśl wyzwoli.

        Spod konwulsyjnej sieci drutów się rozprzestrzenia,
        bucha wściekłością linij, prostopadłością pionu,
        triumfem wyniosłości rozpręża łuk sklepienia,
        jak rozkosz łechce bezmiar igłą piorunochronu.

        W chmurach zawiesza wierzchołki jak gigantyczne wahadła,
        kołysze się - przystaje - osiada w formach narożnic.
        Wyżej! Sztabami ramion roztrącę ulic gardła,
        prężność rozkręcę palcami jako korbami opornic.

        Jak elektryczność błyśnie, podskoczy murem w górę,
        przestworem napęcznieje olbrzymi miasta kolos;
        rozniesie wszystkie place, rozsadzi mas strukturę,
        wypnie, jak lane przęsło, nieskończoności koło.

        W fundament,
        w żelazobeton posad
        ruń
        sztychami wiru!

        Już
        pęd
        zębatych trybów
        kół
        wwierca się w fabryk brzuch.
        W dół
        rwie
        rowami
        szybów.

        Świstem drgających świdrów,
        oskardów ciętym kłem,
        skrą,
        mechanicznym łbem,
        ciśnieniem: milion atmosfer,
        uderz
        w globu centralny
        nerw!

        I znów
        prostotą zakrzepłych form
        wydźwignij się do chmur, miarowy aparacie.
        Nad hut czerwone hale, nad falujące blachy,
        kiedy godzinę 6-tą syreny fabryk odhuczą,
        płyń w zmierzch stalowy nieba i gwiazd zbliżone dale:
        w dachy.
        • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 04.07.08, 05:51
          W. Broniewski, Zabrze (1951)

          Prędzej, górniku, głębiej, górniku,
          węgla pokłady rąb,
          w twojej kopalni, na twym chodniku
          staje ojczyzny zrąb.

          Pod twym oskardem padł kapitalizm,
          nadszedł wolności czas.
          Więcej żelaza, węgla i stali
          dla robotniczych mas!

          Węgiel ogrzeje, węgiel nakarmi,
          z węgla nasz Wspólny Dom,
          węgiel – to siła Ludowej Armii,
          droga ku jasnym dniom.

          Nie dla bogaczy – wyzyskiwaczy
          dzisiaj wyciskasz pot:
          Polska robocza czeka i patrzy,
          czeka i pług i młot.

          Prędzej górniku, śmielej, górniku,
          w przyszłość twą jasną idź,
          dąż zastępami współzawodników,
          w trudzie pierwszeństwo chwyć.

          Twoja ta ziemia, twoje na zawsze
          węgiel, żelazo, stal!
          Zabrze na przedzie, prowadzi Zabrze
          w socjalistyczną dal.
          • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 04.07.08, 05:54
            Pędzi pociąg historii,
            błyska stulecie-semafor.
            Rewolucji nie trzeba glorii,
            nie trzeba szumnych metafor.

            Potrzebny jest Maszynista,
            którym jest On:
            towarzysz, wódz, komunista -
            Stalin - słowo jak dzwon!

            (Broniewski 1951)
          • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 04.07.08, 06:00
            Wiadomo, że nie zginęła.
            Wiadomo: póki żyjemy.
            Podchorąży, dowódco drużyny,
            uważaj na erkaemy.

            (Broniewski)
            • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 04.07.08, 06:03
              Rewolucyjny poeta
              ma zginąć w tym mamrze sowieckim?!
              Historio, przecież to nietakt,
              ktoś z nas po prostu jest dzieckiem!

              (Broniewski, Lwów - Zamarstynów, kwiecień 1940)
    • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 04.07.08, 06:14
      Wiktor Woroszylski, Czuwającym w noc noworoczną (31 XII 1949)

      Młodym -
      aby rośli, dojrzewali.
      Ojczyźnie -
      socjalistycznego szczęścia.
      No, a czego
      mam dziś życzyć wam,
      towarzysze
      ze Służby Bezpieczeństwa?

      Noc noworoczna
      jak to noc,
      cicha.
      Księżyc, obłoczki - czyż im nie ufać?
      Ale wróg w tę noc,
      jak i w inne czyha.
      I wam w tę noc
      jak we wszystkie -
      czuwać.

      Towarzysze moi,
      silni i twardzi,
      przyjaciele moi,
      niezawodni i pewni -
      wybrano was,
      najlepszych z klasy i partii,
      byście Rewolucji, jak córki, strzegli.
      Pierwszy rok.
      Drugi rok.
      Śmiały rok.
      Trudny rok.
      Rok - robociarz znów po zmianie odchodzi.
      I oto
      wszystkich spraw naszych okręt
      wypływa na szerokie
      roku nowego
      wody.

      Na horyzoncie - socjalizm!
      Aby szybciej doń dotrzeć,
      dołożymy:
      jedni - węgla serdecznego, drudzy - wierszy.
      A wam -
      nerwy napisać nocami,
      oczy wytężać dobrze
      i dłonią nieubłaganą
      dusić gada dywersji.

      ...Szczęście?
      Często o szczęściu piszę!
      Szczęście na posterunku trwać
      walczyć, zwyciężać w walce.
      Takiego szczęścia i wam,
      towarzysze,
      którzy tej nocy,
      jak każdej,
      czuwacie.
      • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 04.07.08, 06:36
        Errata

        ma być: nerwy napinać nocami
        • musz-ka23 Re: Motto na dziś 04.07.08, 22:38

          Przemilczane?


          Dzisiaj

          Jeśli traktor nie może orać,
          jeśli siew nie osiągnie skutku,
          jeśli łamie się w ręku norma,
          a od majstra zalatuje wódką,
          jeśli zamarł warsztatu ruch,
          spalił serce motor –
          to fakt,
          że działa klasowy wróg.

          /A. Mandalian/

          • musz-ka23 Re: Motto na dziś 04.07.08, 22:41

            Widokówka z miasta socjalistycznego

            O świcie niecierpliwa,
            niesyta swojego piękna,
            syczała lokomotywa
            nad dziewczyną, która uklękła.

            Ktoś, kto przelotnie zobaczył
            pogański profil dziewczyny,
            opacznie sobie tłumaczył,
            że modli się do maszyny.

            A jej tylko drgała warga,
            gdy ranną racją oliwy,
            maściła, czuła kolejarka,
            tłoki lokomotywy.

            /Adam Ważyk/


            • musz-ka23 Re: Motto na dziś 04.07.08, 22:47

              Wiosna

              A w Nowej Hucie – polska wiosna.
              Place, rowami przeorane,
              pachną wspomnieniem Komsomolska,
              gdy pierwszy dźwig podnosi ramię,

              gdy w chmurze kurzu przemknie ciągnik,
              a za nim – stu ciągników bractwo,
              gdy lokomotyw gwizd przeciągły
              wtacza na stację nowy transport

              cegieł i belek, które żyją –
              życie im dały ludzkie ręce,
              gdy betoniarka krótką szyją
              kręci i mruczy: prędzej, prędzej!...

              A w Nowej Hucie – polska wiosna.
              Przyjaźni doskonałym prawem
              inżynier schyla się nad planem
              w mieście o dźwięcznej nazwie: Moskwa.

              I oto w podkrakowską ziemię
              nie istniejący jeszcze gmach
              fundament wpuszcza jak korzenie
              już ściany piętrzą się, już dach

              na ściany się wdrapuje zręcznie,
              już dymi komin zasapany,
              z nowego kranu woda cieknie,
              na oknach lśnią słoneczne plamy...

              /Wiktor Woroszylski/





              • musz-ka23 Re: Motto na dziś 04.07.08, 23:01

                Na Ciebie

                Od tajgi, od tundry siwej,
                od gór i fabryk i sztolni,
                gdzie co dzień śpiew pracy wolnej
                jak morze bije przypływem,
                z pociągów pędzących przez mosty
                i z miast i z okrętów i zewsząd
                przez kraj nasz radosny śpieszą
                oddawane na Ciebie głosy.
                Na Ciebie, Stalinie, z chwastów i gąszczy
                kwitnące wydrzesz ogrody,
                Wodzu nasz wiecznie młody,
                Nasz przyjacielu najdroższy
                Niech się o Tobie pieśń rozkołysze
                jak wiosną szumią jabłonie w sadzie -
                głosem Ojczyzny do Rady Najwyższej
                gwiaździsty nasz wejdź kandydacie!
                Twoim imieniem gwiazdosiejnym w niebie
                nawołują się lotnicy nawzajem -
                na Ciebie, nasz miły, na Ciebie
                Ojczyzna głos swój oddaje.

                /A. Ważyk/





                • musz-ka23 Re: Motto na dziś 04.07.08, 23:06


                  Rzeka

                  Mądrość Stalina
                  rzeka szeroka,
                  w ciężkich turbinach
                  przetacza wody,
                  płynąc wysiewa
                  pszenicę w tundrach,
                  zalesia stepy,
                  stawia ogrody.

                  W gmachu imperium strop się ugina:
                  pękła kolumna.
                  Wstępuje z głębin
                  mądrość Stalina,
                  rzeka podskórna.

                  Góry wysokie
                  w kraju poety
                  Mao Tse-Tunga –
                  zgryzła opokę,
                  panów zwaliła
                  i nawodniła
                  biedniackie grunta.

                  Ludzie zbudzeni
                  na ziemi swojej,
                  łamią się chlebem,
                  dzielą pokojem.

                  Ty ich opływasz,
                  rzeko rozumna,
                  ty wiejesz zdrowiem,
                  wiatrem urody;
                  przebijasz góry
                  rzeko podskórna,
                  łączysz narody.

                  /Adam Ważyk/

                  • musz-ka23 Re: Motto na dziś 04.07.08, 23:14

                    Marzec 1953

                    Przyszło, za gardło ścisnęło,
                    Mijały doby;
                    Słuchaliśmy, nie rozumiejąc,
                    O śmierci, męce choroby;

                    Słuchaliśmy do rozpaczy
                    Bolejący i niemi
                    Stalin. Duma dni naszych.
                    Największy z ludzi na ziemi.

                    Wrócił nam wolność. Był dla nas
                    Najlepszym z przyjaciół.
                    Nauczył nas męstwa i trwania
                    Nawet w bólu i płaczu.

                    Gdy wichry burzliwe wieją,
                    Gdy w sercu spokoju nie ma,
                    Idącą wiosną , nadzieją
                    Palą się gwiazdy Kremla.

                    W ich blasku jest uśmiech Jego
                    I oczy pełne troski
                    Uczciliśmy Go przysięgą,
                    Milionem wart stalinowskich.

                    Płakaliśmy w Warszawie,
                    Na Śląsku, na dumnym helu,
                    I przysięgaliśmy sprawie,
                    I przysięgaliśmy dziełu.

                    Uderzą jak erkaemy
                    Nasze górnicze świdry.
                    Odeszli Stalin i Lenin,
                    Ale nigdy nie umrą.

                    Wybuchnie jak dynamit
                    Gniewna praca uparta,
                    I Stalin będzie z nami -
                    Sztandar, nauka, partia.

                    Wybudujemy nad Wisłą
                    Piękną, szczęśliwą ziemię.
                    Wrogów zmieciemy. Przyszłość.
                    Nazwiemy jego imieniem.


                    Była cisza werblem rozdarta
                    Grzmiały salwy i dzwonił dzwon.
                    Tłumiąc ból, co dusił nam gardła,
                    Zaciśniętą wznieśliśmy dłoń.

                    /A. Międzyrzecki/

                    * * *

    • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 04.07.08, 06:20
      W. Woroszylski, Cela (1955), fr.

      Zatrzaskują się za mną drzwi celi
      Jestem sam
      Ze mną tylko ból
      i zwątpienie, przed którym się bronię
      i rozpacz
      Kim jestem?
      Czy jeszcze - komunistą, jak wczoraj?
      Czy wrogiem - jak twierdzą oni?
    • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 04.07.08, 06:29
      Konstanty Ildefons Gałczyński, Ukochany kraj (1953)

      Wszystko tobie, ukochana ziemio,
      nasze myśli wciąż przy tobie są,
      tobie lotnik triumf nad przestrzenią,
      a robotnik daje dwoje rąk.
      Ty przez serce nam jak Wisła płyniesz,
      brzmi jak rozkaz Twój potężny głos,
      murarz, żołnierz, cieśla, zdun, inżynier
      wykuwamy twój szczęśliwy los. Ukochany kraj,
      umiłowany kraj,
      ukochane i miasta, i wioski,
      ukochany kraj,
      umiłowany kraj,
      ukochany, jedyny, nasz, polski.
      Ukochany kraj,
      umiłowany kraj,
      ukochana i ziemia, i nazwa,
      ukochany kraj,
      umiłowany kraj,
      nasza droga i słońce, i gwiazda. My trudności wszystkie pokonamy,
      żaden wróg nie złamie hartu w nas,
      w słońce jutra otworzymy bramy,
      rozśpiewamy, rozświecimy czas.
      To dla ciebie najgorętsze słowa,
      wszystkie serca, siła wszystkich rąk,
      to dla ciebie, piękna i Ludowa,
      każdy dzień i każdy nowy dom. Ukochany kraj,
      umiłowany kraj,
      ukochane i miasta, i wioski,
      ukochany kraj,
      umiłowany kraj,
      ukochany, jedyny, nasz, polski.
      Ukochany kraj,
      umiłowany kraj,
      ukochana i ziemia, i nazwa,
      ukochany kraj,
      umiłowany kraj,
      nasza droga i słońce, i gwiazda.


      _________________________________


      W szkole podst., w drugiej poł. lat 70., musiałem, jak inni,
      wyśpiewywać te socrealistyczno-nacjonalistyczne bzdety. Do dziś
      pamiętam melodię:)
    • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 05.07.08, 08:56
      Marzyciel Fourier uroczo zapowiadał
      że w morzach będzie płynąć lemoniada.
      A czyż nie płynie?
      Piją wodę morską,
      wołają -
      lemoniada!
      Wracają do domu cichaczem
      rzygać,
      rzygać!


      A. Ważyk, Poemat dla dorosłych (1955), fr.
    • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 05.07.08, 09:03
      Aleksander Błok, Hamlet

      Jam Hamlet. Krew ucieka z żył,
      Gdy zdrada w krąg zastawia sieci.
      Ale miłości pierwsze łzy —
      Dla pierwszej i ostatniej w świecie.

      Ciebie, Ofelię mą najsłodszą,
      Chłód życia w dali mgłami zasnuł,
      I ginę — książę — w kraju własnym
      Zatrutym ugodzony ostrzem.

      (przełożył Andrzej Mandalian)



      img71.imageshack.us/img71/3316/m7hp8.jpg
    • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 05.07.08, 09:14


      Aleksander Puszkin - DO***, fr.

      Cudowne pomnę oka mgnienie,
      Harmonią tknięty wzrok i słuch:
      Zjawiłaś się jak przywidzenie,
      Czystego piękna lotny duch.


      (przełożył Wiktor Woroszylski)





      img71.imageshack.us/img71/1626/albumprivato3su4.jpg
    • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 05.07.08, 09:22

      Mężczyźni którym podoba się twoja twarz
      nie wiedzą że to moja twarz
      kobiety którym podoba się moja twarz
      nie wiedzą że
      wymienieni bez reszty
      na każdym skrawku skóry odciśnięci
      odebraliśmy sobie wszystko
      wyraz twarzy
      dźwięk głosu
      gest
      ja jestem twoim śladem
      ty jesteś moim echem
      ja jestem twoim cieniem
      ty jesteś moim lustrem
      ja jestem książką którą czytasz
      a ty zeszytem w którym piszę
      ja mam ciebie na wargach
      ty masz mnie na dłoni
      ja jestem twoim tętnem
      ty jesteś moim oddechem
      ja jestem twoim słowem
      ty jesteś moją melodią
      kiedy od ciebie uciekam
      gonię za tobą zdradzam
      ciebie z tęsknoty za tobą

      (Woroszylski)
    • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 05.07.08, 09:27

      Straszna rozmowa Gżegżółki z duchem

      Występują: Gżegżółka, Duch
      Dekoracja: Sala Senatorska na Wawelu.

      GŻEGŻÓŁKA: Co słychać?

      DUCH:Nic.

      GŻEGŻÓŁKA:To w porządku.




      (Gałczyński)





      www.youtube.com/watch?v=eufv8j_6URA
    • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 05.07.08, 09:34

      Zachodnie wiatry, nieście się
      Wśród krzewów, drzew i ziół,
      Niechaj wasz powiew w liście dmie
      Na miodny powrót pszczół:
      Jej jasną twarz i dłoń, i głos
      Przybliżcie tchnieniem swym;
      Jej śmiech od wszystkich zwalnia trosk,
      Tak słodka jest ma Jean.

      Robert Burns
      przeł. Artur Międzyrzecki
    • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 05.07.08, 09:43
      Julia Hartwig, Prośba

      Daj odpoczynek naszym zawiściom
      naszej pogardzie pretensjom że nie dosyć wyniósł nas los
      daj nam widzenie czyste niepodejrzliwe
      przypomnij słodycz dzieciństwa żyjącego przygodą dnia
      ulżyj winom których nie śmiemy wypowiedzieć głośno
      spraw aby to co nas przekracza nie upokorzało nas
      lecz budziło wdzięczność i zachwyt
      wynagródź tych którzy dali nam radość i oczyszczający ból swoją
      sztuką
      Spraw byśmy oglądać mogli
      jak Federico Fellini wjeżdża do otwartego nieba
      przy gromkich oklaskach tłumu
    • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 06.07.08, 17:20
      Tadeusz Różewicz, Jak dobrze


      Jak dobrze Mogę zbierać
      jagody w lesie
      myślałem
      nie ma lasu i jagód.

      Jak dobrze Mogę leżeć
      w cieniu drzewa
      myślałem drzewa
      już nie dają cienia.

      Jak dobrze Jestem z tobą
      tak mi serce bije
      myślałem człowiek
      nie ma serca.


      • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 06.07.08, 17:22
        Tadeusz Różewicz, Warkoczyk



        Kiedy już wszystkie kobiety
        z transportu ogolono
        czterech robotników miotłami
        zrobionymi z lipy zamiatało
        i gromadziło włosy

        Pod czystymi szybami
        leżą sztywne włosy uduszonych
        w komorach gazowych
        w tych włosach są szpilki
        i kościane grzebienie

        Nie prześwietla ich światło
        nie rozdziela wiatr
        nie dotyka ich dłoń
        ani deszcz ani usta

        W wielkich skrzyniach
        kłębią się suche włosy
        uduszonych
        i szary warkoczyk
        mysi ogonek ze wstążeczką
        za który pociągają w szkole
        niegrzeczni chłopcy.
      • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 06.07.08, 17:25

        Tadeusz Różewicz, Gotyk 1954


        Żebra umarłego Boga
        sklepione
        nad słowami
        wierzących
        ślepo

        Bóg
        jeż niebieski
        nabity na tysiąc iglic wież
        katedr banków
        ocieka krwią
        ludzi
        nie własną

        z worem złota u szyi
        ciągną go
        na swoje dno
        skazani
    • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 06.07.08, 17:30

      Tadeusz Różewicz, Cierń

      nie wierzę
      nie wierzę w przebudzenia
      do zaśnięcia

      nie wierzę od brzegu do brzegu
      mojego życia
      nie wierzę tak otwarcie
      głeboko
      jak głęboko wierzyła
      moja matka

      nie wierzę
      jedząc chleb
      pijąc wodę
      kochając ciało

      nie wierzę
      w jego świątyniach
      kapłanach znakach

      nie wierzę na ulicy miasta
      w polu w deszczu
      powietrzu
      złocie zwiastowania

      czytam jego przypowieści
      proste jak kłos pszenicy
      i myślę o bogu
      który się nie śmiał

      myślę o małym
      bogu krwawiącym
      w białych
      chustach dzieciństwa

      o cierniu który rozdziera
      nasze oczy usta
      teraz
      i w godzinie śmierci
    • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 06.07.08, 17:36

      Tadeusz Różewicz, Kasztan


      Najsmutniej jest wyjechać
      z domu jesiennym rankiem
      gdy nic nie wróży rychłego powrotu

      Kasztan przed domem zasadzony
      przez ojca rośnie w naszych oczach

      matka jest mała
      i można ją nosić na rękach

      na półce stoją słoiki
      w których konfitury
      jak boginie ze słodkimi ustami
      zachowały smak
      wiecznej młodości

      wojsko w rogu szuflady już
      do końca świata będzie ołowiane

      a Bóg wszechmocny który mieszał
      gorycz do słodyczy
      wisi na ścianie bezradny
      i źle namalowany

      Dzieciństwo jest jak zatarte oblicze
      na złotej monecie która dźwięczy
      czysto.
      • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 06.07.08, 17:44

        Tadeusz Różewicz, Opowiadanie o starych kobietach


        Lubię stare kobiety
        brzydkie kobiety
        złe kobiety

        są solą ziemi

        nie brzydzą się
        ludzkimi odpadkami

        znają odwrotną stronę
        medalu
        miłości
        wiary

        przychodzą i odchodzą
        dyktatorzy błaznują
        mają ręce splamione
        krwią ludzkich istot

        stare kobiety wstają o świcie
        kupują mięso owoce chleb
        sprzątają gotują
        stoją na ulicy z założonymi
        rękami milczą

        stare kobiety
        są nieśmiertelne

        Hamlet miota się w sieci
        Faust gra rolę nikczemną i śmieszną
        Raskolnikow uderza siekierą
        stare kobiety są
        niezniszczalne
        uśmiechają się pobłażliwie

        umiera bóg
        stare kobiety wstają jak co dzień
        o świcie kupują chleb wino rybę
        umiera cywilizacja
        stare kobiety wstają o świcie
        otwierają okna
        usuwają nieczystości
        umiera człowiek
        stare kobiety
        myją zwłoki
        grzebią umarłych
        sadzą kwiaty
        na grobach

        lubię stare kobiety
        brzydkie kobiety
        złe kobiety

        wierzą w życie wieczne
        są solą ziemi
        korą drzewa
        są pokornymi oczami zwierząt

        tchórzostwo i bohaterstwo
        wielkość i małość
        widzą w wymiarach właściwych

        zbliżonych do wymagań
        dnia powszedniego

        ich synowie odkrywają Amerykę
        giną pod Termopilami
        umierają na krzyżach
        zdobywają kosmos

        stare kobiety wychodzą o świcie
        do miasta kupują mleko chleb
        mięso przyprawiają zupę
        otwierają okna

        tylko głupcy śmieją się
        ze starych kobiet
        brzydkich kobiet
        złych kobiet

        bo to są piękne kobiety
        dobre kobiety
        stare kobiety
        są jajem
        są tajemnicą bez tajemnicy
        są kulą która się toczy

        stare kobiety
        są mumiami
        świętych kotów

        są małymi
        pomarszczonymi
        wysychającymi
        źródłami owocami
        albo tłustymi
        owalnymi buddami

        kiedy umierają
        z oka wypływa
        łza
        i łączy się
        na ustach z uśmiechem
        młodej dziewczyny
        • musz-ka23 Re: Motto na dziś 07.07.08, 00:18

          Moje usta

          "Kończy się ten dzień
          Kończy się kolacją
          Czyszczeniem zębów
          Pocałunkiem
          Ułożeniem rzeczy
          Więc to był jeden dzień
          z tych najcenniejszych dni
          które nigdy nie wracają
          Co mnie spotkało
          Przeszedł minął
          Od rana do nocy
          Podobny do zeszłego
          Dniu mój
          Jedyny
          Co ja zrobiłem
          Co ja zrobiłem
          A może tak trzeba
          Wychodzić rano
          Po południu wracać
          Powtarzać kilka ruchów
          Układać wiele rzeczy
          Dniu mój
          Brylancie najpiękniejszy na świecie
          Doie złoty
          Błękitny wielorybie
          Łączę wyrazy szacunku"

          /Tadeusz Różewicz/
    • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 07.07.08, 04:40
      Opowiadanie o starych kobietach, errata

      ma być:

      są małymi
      wysychającymi źródłami
      pomarszczonymi owocami
      albo tłustymi
      owalnymi buddami
    • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 07.07.08, 04:43
      Stanisław Barańczak, Wieczór autorski



      Przyszli, ponieważ są pewne sprawy i sami panowie jesteście sobie
      winni.
      Wkroczyli, ponieważ są pewne prawa i chyba pan nie chce, żebyśmy
      wyważyli drzwi.
      Przerwali czytanie, ponieważ są pewne słowa i radzimy panu po
      dobroci.
      Odebrali wiersze, ponieważ są pewne granice i umówmy się.
      Spisali wszystkich, ponieważ są pewne przepisy i niech pan nie
      nadużywa naszej cierpliwości.
      Przeszukali mieszkanie, ponieważ są pewne zasady i pani będzie
      łaskawa uciszyć to dziecko.
      Zabrali parę osób, ponieważ są pewne konieczności i spokojna głowa,
      mąż wróci pojutrze.
      Nikogo nie uderzyli, ponieważ są pewne formy i a jakże, tego byście
      panowie chcieli.
      Nie pracowali długo, ponieważ jest pewien film w telewizji i
      człowiek jest tylko człowiekiem.
    • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 07.07.08, 04:46
      S. Barańczk, Abelard

      Pewne organa Abelarda
      Nieubłagana halabarda
      Losu - tnąca jak zwykle wszystko, co pod nią podlizie -
      Ucięła, czyniąc dużą przykrość Heloizie.
    • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 07.07.08, 04:50

      S. Barańczk, Zbereźnicy ze Zbaraża

      Zbereźnikom ze Zbaraża
      zaraźliwy zez zagraża:
      zje, zuch, zwykły zraz zbaraski -
      zaraz zieją zeń zarazki;
      zjadacz zrazu, zrazu zdrów -
      zezem zarażony znów!
      Zdaniem znawców zagadnienia,
      ze zwykłego zagapienia
      zbarażanin zbaraniały
      (znaki zawsze zabraniały
      zajadania zrazów!) zrazy
      zeżre, zdrowe zaś zakazy -
      ,,ZRAZ (ZRAZ ZWŁASZCZA ZAWIJANY)
      ZASADNICZO ZAKAZANY!'' -
      zlekceważy. Zatem: zaliż
      znak zakazu znowu zwalisz,
      zbirze ze Zbaraża, zjesz
      zraz złowrogi? - (Zeżre, zwierz.)
Pełna wersja