Motto na dziś

    • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 26.09.08, 01:24

      They call me doggie.
      (D. Hopper w The Chasers)


      fotoforum.gazeta.pl/3,0,1487366,2,1.html
      • musz-ka23 Re: Motto na dziś 27.09.08, 12:32

        Jaki to chłopiec niedobry!
        Tak mnie wciąż zbywa niegrzecznie,
        Muszę się gniewać na niego,
        Gniewać koniecznie.

        Niedawno wyrwał mi z ręki
        Zerwany w polu bławatek
        i przypiął sobie do piersi
        Skradziony kwiatek.

        I jeszcze żartował ze mnie,
        Gdym się żaliła na psotę,
        Bo mówił, że ma coś więcej
        Ukraść ochotę.

        Że oczy moje piękniejsze
        Niźli ten kwiatek niebieski,
        Że chce pić rosę z bławatków,
        A z oczów łezki.

        I mówił dalej niegrzeczny,
        Że mnie rodzicom ukradnie,
        Tak straszyć kogo, doprawdy
        Że to nieładnie.

        Chciałabym gniewać się bardzo! -
        Nie widzieć więcej... ach! trudno;
        Wiem, że mnie samej bez niego
        Byłoby nudno.

        Ale go muszę ukarać,
        Podstępu na to użyję:
        Będę umyślnie płakała,
        Niech łezki pije!

        /A. Asnyk/
        • musz-ka23 Re: Motto na dziś 27.09.08, 12:40
          Był erotoman w mieście Acapulko,
          Co chciał spółkować z pingpongową kulką.
          I mówił do niej: „Kochanie,
          Jak mam wziąć na wstrzymanie,
          Gdy wiem, że nic nie masz pod białą koszulką.”

          /S. Balbus/
    • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 29.09.08, 04:28

      Luke: Are you still believin' in that big bearded Boss up there? You
      think he's watchin' us?
      Dragline: Get in here. Ain't ya scared? Ain't ya scared of dyin'?
      Luke: Dyin'? Boy, he can have this little life any time he wants to.
      Do ya hear that? Are ya hearin' it? Come on. You're welcome to it,
      ol' timer. Let me know you're up there. Come on. Love me, hate me,
      kill me, anything. Just let me know it.
      [He looks around]
      Luke: I'm just standin' in the rain talkin' to myself.

      (Cool Hand Luke)
    • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 29.09.08, 04:30

      Captain, Road Prison 36: What we've got here is... failure to
      communicate. Some men you just can't reach. So you get what we had
      here last week, which is the way he wants it... well, he gets it. I
      don't like it any more than you men.

      (Cool Hand Luke)



      www.youtube.com/watch?v=1fuDDqU6n4o
    • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 29.09.08, 05:44

      prezydentjest zdumionyżeniezaprosiligonamanewryanakonda2008


      • musz-ka23 Re: Motto na dziś 29.09.08, 15:43

        Błądziłem lasem twoich włosów
        • saszka77 Re: Motto na dziś 30.09.08, 15:21
          " Było juz pełne lato.Wbiegłem w jedną z uliczek prosto na krzew
          złotodeszczu. I tam stała Abelone(...)Nigdy nie zapomnę, jak to
          było, kiedy patrzyłaś na mnie. Jak ty to swoje patrzenie niosłaś,
          jakby coś nieumocnionego zatrzymując na twarzy wstecz pochylonej.
          Ach, czy wcale nie zmienił się klimat?Czyli nie złagodniał wokoło
          Ulsgaardu od tego ciepła naszego?
          Czy niektóre róże nie kwitną teraz dłużej w parku, aż po sam
          grudzień?(...)"
          R.M.Rilke "Malte"


          "Przeżywamy jednocześnie: rozkwit i
          uschnięcie.
          A gdzieś tam jeszcze lwy chodzą
          nie wiedząc,
          póki są wspaniałe, o żadnej niemocy.(...)"
          R.M. Rilke w:IV Elegii Duinejskiej.
        • musz-ka23 Re: Motto na dziś 30.09.08, 15:28

          Mieszkam teraz w białym domu
          Z zielonymi żaluzjami,
          Z liliowymi glicyniami
          Za oknami.

          W słońcu grzeję się pod płotem
          Albo chodzę po ogrodzie
          (Cały ogród – dwa kasztany),
          Od kasztanów do altany
          I z powrotem.

          Znam tu mnóstwo głośnych ptaków
          I zupełnie nie znam ludzi.
          Ptak mnie co dzień świtem budzi,
          Ostrym świstem z mokrych krzaków.

          Czuję się tu doskonale.
          Jem – niczego, śpię niezgorzej,
          Czytam ,,Lalkę”, świeczkę palę...
          Mieszczuch w wiejskim futerale.

          Lecz wieczorem, gdy gwiazdami
          Bóg na niebie się rozpina
          I złotymi ich ćwiekami
          Wali w świat, jak kamieniami,
          I straszliwie napomina
          Krążącymi światłościami:
          - Chaos ciemny we mnie wzbiera,
          Chwyta mnie w prastary związek,
          Pod batogiem spojrzeń bożych
          Idę pełnić obowiązek.
          Jestem we śnie jak chimera
          Z wilczą mordą i ślepiami,
          I nad sobą samym, śpiącym,
          Czuwam, wsparty granitowo
          O dom biały z glicyniami,
          Z zielonymi żaluzjami
          Za oknami..

          /J. Tuwim/

    • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 01.10.08, 03:14

      Dostałem propozycję zagrania z Redfordem w "Niemoralnej propozycji
      2". Prześpisz się z nim za milion dolarów? - spytali. A ja na to: Za
      milion dolarów prześpię się z gorylem! Oni: Samicą czy samcem? Jak
      dorzucicie 10% - może być samiec, odpowiedziałem.
      Paul Newman
      • musz-ka23 Re: Motto na dziś 01.10.08, 17:47

        Teraz mogę spokojnie na ciebie popatrzyć.
        Już ciebie nie jadam.

        /Franz Kafka/

        img110.imageshack.us/img110/8972/rybkaof2.png
    • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 02.10.08, 03:21

      I like work; it fascinates me. I can sit and look at it for hours.
      Jerome K. Jerome



      pl.youtube.com/watch?v=LbrpC2K55Rs
    • gdytyjeszczenamucheptapta Właściwe podejście 03.10.08, 02:39

      Romka (Schneider) miała to do siebie, że zawsze z kimś z ekipy -
      przeważnie z reżyserem albo z głównym partnerem - od razu szła do
      łóżka, bo uważała, że to jest jedyny sposób, żeby się naprawdę
      skomunikować.
      A. Żuławski



      pl.youtube.com/watch?v=dXm-zigYoZ0
      • musz-ka23 Re: Właściwe podejście 04.10.08, 12:57

        Dla kobiety seks ma na ogół tylko wtedy prawdziwą wartość,
        jeśli akt płciowy nie odbywa się w pustce uczuciowej;
        miłość jest najlepszą nauczycielką.
        Najwymyślniejsze nawet pozycje przy stosunku nie powodują
        u kobiety pełnej satysfakcji seksualnej,
        jeśli nie istnieje aura porozumienia z mężczyzną.

        /Wanda Krzemińska/



        • musz-ka23 Re: Właściwe podejście 04.10.08, 13:03

          Jedynym ryzykiem uprawiania seksu przed występem
          jest ryzyko afektowanego brzmienia.

          /Luciano Pavarotti/
        • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Właściwe podejście 05.10.08, 05:48
          musz-ka23 napisała:

          >
          > Dla kobiety seks ma na ogół tylko wtedy prawdziwą wartość,
          > jeśli akt płciowy nie odbywa się w pustce uczuciowej;
          > miłość jest najlepszą nauczycielką.
          > Najwymyślniejsze nawet pozycje przy stosunku nie powodują
          > u kobiety pełnej satysfakcji seksualnej,
          > jeśli nie istnieje aura porozumienia z mężczyzną.
          >
          > /Wanda Krzemińska/



          Ale to nie trzeba wierzyć w takie przesądy, Muszko. Po co sobie (i
          innym) bezpotrzebnie utrudniać życie:)







          www.youtube.com/watch?v=F1FCnI2ua2U
          • musz-ka23 Re: Właściwe podejście 06.10.08, 17:35
            gdytyjeszczenamucheptapta napisał:


            > Ale to nie trzeba wierzyć w takie przesądy, Muszko. Po co sobie (i
            > innym) bezpotrzebnie utrudniać życie:)

            Nie mów,...
            Że nie ma czystej miłości na ziemi! -

            Nie mów, że wszystko, czegoś ty nie umiał
            Odnaleźć w życiu - marą jest zwodniczą!

            /A.Asnyk/
            :)
            • musz-ka23 Re: Motto na dziś 07.10.08, 20:44

              O! gdzie miłość stawia siatki,
              Nie figlujcie, moje dziatki!
              Bo z miłością figlów nie ma:
              Jak was złapie, to zatrzyma!

              /A.Fredro/
              • musz-ka23 Re: Motto na dziś 07.10.08, 20:50

                Najkrótsza powieść świata

                On: czy chcesz być moją żoną?
                Ona: nie!
                I byli szczęśliwi do końca życia.
    • gdytyjeszczenamucheptapta Sok trysnął jak sperma, 04.10.08, 16:10
      powiedział mój ojciec chrzestny, po ucięciu kongijską maczetą łba
      zdradzieckiej palmie, która przygniotła była jego ulubione radio
      tranzystorowe marki Eltra Julia-Stereo, na którym zwykł był słuchać
      Wolnej Europy.


      (to się zdarzyło naprawdę)






      fotoforum.gazeta.pl/3,0,1499009,2,1.html
    • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 05.10.08, 05:40

      Nie warto już oskarżać wiedzy, inteligencja ludzka przestała się
      liczyć, tylko sen daje człowiekowi wszystkie uprawnienia wolności.
      Dzięki marzeniom sennym sens śmierci przestaje być niejasny, a sens
      życia staje się obojętny.
      Każdego poranku w każdej rodzinie mężczyźni, kobiety i dzieci, jeśli
      nie mają nic lepszego do roboty, to opowiadają sobie sny. Wszyscy
      jesteśmy na łasce snu i musimy poddać się jego władzy na jawie. To
      tyran straszliwy, ubrany w lustra i błyskawice. Czym jest papier i
      pióro, czym jest pisanie, czym jest poezja wobec tego olbrzyma,
      który zaciska mięśnie obłoków w swoich mięśniach? Stoicie zająkani
      przed wężem, nie wiedząc o martwych liściach i szklanych sidłach,
      drżycie o swój majątek, o swoje serce i swoje przyjemności i w
      cieniu swoich snów szukacie matematycznych znaków, które nadadzą
      śmierci charakter bardziej naturalny. Inni znów, a są to prorocy, na
      ślepo kierują siły nocy ku przyszłości, jutrzenka przemawia przez
      ich usta, świat zachwycony przeraża się i cieszy. Surrealizm otwiera
      wrota snu przed wszystkimi, dla których noc jest skąpa. Surrealizm
      jest skrzyżowaniem spania, alkoholu, tytoniu, eteru, opium, kokainy
      i morfiny; ale jest również siłą łamiącą okowy, my nie śpimy, nie
      pijemy, nie palimy, nie wdychamy, nic sobie nie wstrzykujemy, a
      śnimy i szybkie nakłucia świateł wprowadzają do naszych mózgów
      cudowną, prószącą piankę złota.
      J. A. Boiffard, P. Eluard, R. Vitrac, Artykuł wstępny, "La
      Révolution Surréaliste", 1924, nr 1


      www.youtube.com/watch?v=w2l4cIoiXv4
      • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 05.10.08, 06:54

        Gdyby mi powiedziano: Masz jeszcze dwadzieścia lat życia, co chcesz
        zrobić z dwudziestoma czterema godzinami każdej doby twojego
        istnienia? - odpowiedziałbym: proszę mi dać dwie godziny życia
        czynnego i dwadzieścia dwie godziny marzeń sennych, pod warunkiem,
        że będę mógł je zapamiętać (...).
        Uwielbiam sny, nawet sny koszmarne, te zdarzają mi się najczęściej.
        Usiane są zawsze przeszkodami, które znam i które rozpoznaję. Ale
        mimo wszystko ogromnie je lubię. To szalone upodobanie do snów, do
        samej przyjemności marzenia we śnie, zupełnie wyzbyte chęci
        jakiegokolwiek tłumaczenia go, jest jedną z tych skłonności, które
        zbliżyły mnie do surrealizmu.
        (Buñuel)




        www.youtube.com/watch?v=4INqnVIyeXo

        pl.youtube.com/watch?v=7Z50Gg_16H4
        • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 05.10.08, 07:04

          In an ocean of dreams without a sound.
          Shelley


          pl.youtube.com/watch?v=sLEgjBVtdhE
    • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 08.10.08, 13:36

      Charles Baudelaire, Albatros


      Czasami dla zabawy uda się załodze
      Pochwycić albatrosa, co śladem okrętu
      Polatuje, bezwiednie towarzysząc w drodze,
      Która wiedzie przez fale gorzkiego odmętu.

      Ptaki dalekolotne, albatrosy białe,
      Osaczone, niezdarne, zhańbione głęboko,
      Opuszczają bezradnie swe skrzydła wspaniałe
      I jak wiosła zbyt ciężkie po pokładzie wloką.

      O jakiż jesteś marny, jaki szpetny z bliska,
      Ty, niegdyś piękny w locie, wysoko, daleko!
      Ktoś ci fajką w dziób stuka, ktoś dla pośmiewiska
      Przedrzeźnia twe podrygi, skrzydlaty kaleko!


      Poeta jest podobny księciu na obłoku,
      Który brata się z burzą, a szydzi z łucznika;
      Lecz spędzony na ziemię i szczuty co kroku -
      Wiecznie się o swe skrzydła olbrzymie potyka.

      przeł. Wisława Szymborska


      ***


      L'Albatros


      Souvent, pour s'amuser, les hommes d'équipage
      Prennent des albatros, vastes oiseaux des mers,
      Qui suivent, indolents compagnons de voyage,
      Le navire glissant sur les gouffres amers.


      À peine les ont-ils déposés sur les planches,
      Que ces rois de l'azur, maladroits et honteux,
      Laissent piteusement leurs grandes ailes blanches
      Comme des avirons traîner à côté d'eux.


      Ce voyageur ailé, comme il est gauche et veule!
      Lui, naguère si beau, qu'il est comique et laid!
      L'un agace son bec avec un brûle-gueule,
      L'autre mime, en boitant, l'infirme qui volait!


      Le Poète est semblable au prince des nuées
      Qui hante la tempête et se rit de l'archer;
      Exilé sur le sol au milieu des huées,
      Ses ailes de géant l'empêchent de marcher.






      pl.youtube.com/watch?v=bSZHT2XvoLM
      • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 08.10.08, 13:46

        Lubię, senny mój aniele,
        Złotą, mieniącą
        na przecudnym, gibkim ciele
        Twą skórę lśniącą!


        Que j'aime voir, chère indolente,
        De ton corps si beau,
        Comme une étoffe vacillante,
        Miroiter la peau!

        (Baudelaire, Le Serpent qui danse)






        pl.youtube.com/watch?v=WlhGwFCB9O8
        • musz-ka23 Re: Motto na dziś 09.10.08, 22:04

          Co powiesz, duszo biedna, samotna w zmierzch błogi,
          Co powiesz, serce, serce me niegdyś zwarzone,
          Tej bardzo pięknej, bardzo dobrej, bardzo drogiej,
          Której wzrok boski z ciebie zdjął zwiędłą zasłonę?
          - By śpiewać jej pochwały, wznieśmy dumnie czoła:
          Jej słodkiej władzy wszelka słodycz pozazdrości;
          Uduchowione ciało jej ma woń Anioła,
          A jej oko odziewa nas w szatę światłości.
          Czyli to będzie w ciszy, wśród nocy samotnej,
          Czy to w ulicy, w tłumie, jej zjawisko lotne
          W powietrzu tańczy niby płomienie pochodni.
          Czasem mówi: "Jam piękna! Niech nad wszystko pomną
          Kochać Piękno, jeżeli miłości mej godni.
          Jestem Aniołem Stróżem, Muzą i Madonną."

          /Baudelaire/
    • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 10.10.08, 02:59

      Zwabiłabyś świat cały na łoże rozpusty,
      Dziewko z nudów okrutna, pasożycie pusty.
      Aby ćwiczyć swe zęby w tych przedziwnych harcach,
      Musisz mieć co dzień nowe serce do pożarcia.

      (Baudelaire)




      pl.youtube.com/watch?v=zEKXKGD5rAU
      • musz-ka23 Re: Motto na dziś 10.10.08, 15:04

        Raz wieczór tak śpiewało wino wewnątrz flasz:
        "Człeku, nucę dla ciebie, kochany biedaku,
        W moim więzieniu ze szkła i barwnego laku
        Pieśni, które rozjaśnią szary smutek wasz.

        Wiem, jak ludzie mozolić i trudzić się muszą
        I jaki jest potrzebny wzgórzom słońca żar,
        Ażeby mnie ożywić i zapłodnić duszą,
        Więc wam niosę wdzięczności dobroczynnej dar.

        Och, bo mi tak rozkosznie i tak strasznie miło
        W strudzonego człowieka gardle zalać szloch,
        A jego pierś gorąca słodszą mi mogiłą
        Aniżeli piwniczny, stęchły, zimny loch.

        W mym sercu rozedrganym brzmią dźwięki zabawy
        I nadziei - czy słyszysz? - płynie huczny szum,
        Siądź rozparty za stołem, zakasaj rękawy,
        Pij wesół na mą chwałę - i ty, i twój kum.

        Żonie twojej rozjarzę spojrzenie - to wiem,
        Synkowi wrócę siłę, która w nim zanika,
        I dla tego cherlaka będę w życiu tem,
        Czym oliwa dla jędrnych mięśni zapaśnika.

        Do twej gardzieli wpadnę ambrozją kwiecistą,
        Ziarnem, ręką Wszechsiewcy rzuconym na świat,
        A miłość nasza zrodzi poezję przeczystą,
        Co wystrzeli do Boga jak najrzadszy kwiat."

        (Baudelaire)





        • musz-ka23 Re: Motto na dziś 10.10.08, 15:09

          Jam wolny, żona ma zabita!
          Teraz już mogę pić bez przerwy.
          Jej krzyk mi rozszarpywał nerwy,
          Kiedy wracałem bez grosika.

          Jak król szczęśliwy jestem wreszcie!
          Powietrze czyste, niebo piękne...
          Lato podobnym tchnęło wdziękiem,
          Gdym się zakochał w tej niewieście!

          Żeby ugasić żar pragnienia,
          Musiałbym wypić wina tyle,
          Ile się zmieści w jej mogile,
          A to nie fraszka bez wątpienia!

          Zabiłem żonę moją, potem
          Do mrocznej studni ją wrzuciłem,
          Głazami trupa przytroczyłem,
          Gdy zdołam, to zapomnę o tem!

          W imię czułego przyrzeczenia,
          Że nas rozłączyć nic nie może,
          By się pogodzić z nią, jak w porze
          Dni czarodziejskich upojenia,

          O schadzkę żonę ubłagałem
          Wieczorem na ulicy ciemnej.
          Przyszło szalone to stworzenie!
          Wszyscyśmy trochę tknięci szałem!

          Dość urodziwa jeszcze była,
          Choć już zniszczona. Zbyt kochałem,
          Dlatego właśnie powiedziałem:
          "Precz z tego życia, moja miła!"

          Jakiż mnie głupi pijaczyna
          Zrozumie? Czy ktoś myślał o tem
          Wśród nocy chorej i samotnej,
          Żeby uczynić całun z wina?

          Hołota podła, otępiała,
          Zimna jak żelazne maszyny,
          Ani wśród lata, ni wśród zimy
          Nigdy miłości nie zaznała.

          Z czarnymi oczarowaniami,
          Z orszakiem piekieł i zazdrości,
          Z szczękiem łańcucha, z trzaskiem kości,
          Z flakonem jadu i z jej łzami!

          Więc jestem wolny i samotny!
          Upiję się do zatracenia!
          Obce wyrzuty mi sumienia!
          Na ziemię rzucę się wilgotną

          I będę spał jak pies bezdomny!
          Być może wóz naładowany
          Śmieciami albo kamieniami
          Lub wagon wściekły i ogromny

          Rozwali grzeszne moje czoło
          I moje ciało przepołowi,
          Ale ja na to gwiżdżę sobie,
          Kpię z Diabła i z Pańskiego Stołu!

          (Baudelaire)
          • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 13.10.08, 03:57

            Taa, i żeń się tu człowieku...
            www.youtube.com/watch?v=Qogse0VdR84
            www.youtube.com/watch?v=MUzOmRzbXF4
    • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 12.10.08, 14:37
      Bewitch me and dance, beautiful witch.





      pl.youtube.com/watch?v=m5_iiE20xkM
      • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 12.10.08, 14:43
        On with the dance! let joy be unconfin'd;
        No sleep till morn, when Youth and Pleasure meet.
        (Byron)




        pl.youtube.com/watch?v=CLlJfGybBcc
        • musz-ka23 Re: Motto na dziś 12.10.08, 16:25

          Zachowała w myślach każdą chwilę po przyjeździe do Onitszy,
          zamieszkanie w wielkim pustym domu, gdzie były tylko te
          drewniane ściany i przykrywający dom blaszany dach,
          huczący przy każdej burzy. Hamaki, wąskie prycze osłonię-
          te moskiterią, jak w dormitorium. Nade wszystko zaś to
          skrępowanie, ten mężczyzna, który stał się kimś obcym,
          obca była jego stwardniała twarz, szpakowate włosy, chude
          ciało i barwa skóry. Szczęścia, o którym śniła na pokładzie
          „Surabai”, nie było tutaj. I ten wzrok Fintana, kiedy
          patrzył na ojca, wzrok pełen nieufności i instynktownej
          nienawiści, i zimny gniew Geoffroya, za każdym razem,
          kiedy Fintan mu się przeciwstawiał...

          Chciała powrócić pamięcią do słów Geoffroya, wszyst-
          kiego co mówił w owym czasie. Przed ich ślubem, tak
          dawno temu....
          Wszystko zdawało się wówczas takie młode, takie niewinne.
          W San Remo, w pokoiku o zielonych okiennicach, popołudnia
          z trzepotem turkawek w ogrodzie i lśnieniem morza.
          Kochali się, miłość ich była długa i łagodna, świetlista
          jak płomień słońca. Nie trzeba było wówczas słów, czasem
          jednak Geoffroy budził ją w nocy i mówił coś po angielsku.
          Mówił: I am so fond of you, Marilu. To stało się ich pieśnią.
          .............
          J. M. G. Le Clezio - Onitsza
          Przełożyła A. Paderewska
          • musz-ka23 Re: Motto na dziś 12.10.08, 16:29

            Po tym wszystkim, co się wydarzyło, Flintan nie wierzył
            już w wyjazd z Onitszy, w powrót do Europy. Wydawało
            mu się, że urodził się tutaj, nad tą rzeką, pod tym niebem,
            że zawsze to znał. To była powolna moc rzeki, woda
            płynąca wiecznie, woda mroczna i czerwona, niosąca pnie
            drzew, woda jak ciało, ciało Oyi błyszczące i wezbrane
            ciążą. Fintan patrzył na wodę, serce mu biło, czuł w sobie
            cząstkę siły magicznej, cząstkę szczęścia. Nigdy już nie
            będzie obcy. To co wydarzyło się tam, we wraku „George’a
            Shottona”, przypieczętowało pakt, tajemnicę. Przypomniał
            sobie, jak ujrzał dziewczynę pierwszy raz, na plaży Ome-
            runu, nagą pośród rzeki. „Oya”. Bony wymówił cicho jej
            imię. Jakby narodziła się z rzeki, ona, o barwie rzecznej
            głębiny, jej gładkie ciało, jej piersi, jej twarz o oczach
            Egipcjanki. Leżeli więc dalej na dnie czółna, wplątani
            w trzciny bezszelestnie, jakby zaczajeni na jakieś zwierzę.
            Fintan miał ściśnięte gardło. Bony patrzył z bolesną uwagą,
            jego twarz zastygła jak kamień.
            Nigdy nie będzie mógł rozłączyć się z rzeką, tak po-
            wolną, tak ociężałą. Fintan trwał bez ruchu na przystani,
            do chwili gdy słońce zaczynało schodzić ku drugiemu
            brzegowi, oko Anyanu rozdzielające świat.

            J. M. G. Le Clezio - Onitsza
            Przełożyła A. Paderewska
      • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 16.10.08, 09:02
        www.youtube.com/watch?v=CJOBXimyKzg
    • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 13.10.08, 03:50



      Dziś wieczór Luna jakoś bardzo rozmarzona;
      Jak piękność zanurzona w poduszkach po brodę,
      Co nim sen nierychliwy wreszcie ją pokona,
      Pieści lekko, dyskretnie swoje piersi młode
      (Baudelaire, Luna melancholijna)


      pl.youtube.com/watch?v=k-9YtDBGcNI
    • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 13.10.08, 14:50
      niebojamiałempierwszeństwojeślichodziosamolotanieboja
    • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 14.10.08, 23:58
      A co to, codziennie musi być motto?


      Dziś tylko piosenka:


      www.youtube.com/watch?v=8gLWTtlMwo4
      • musz-ka23 Re: Motto na dziś 15.10.08, 17:49
        • musz-ka23 Re: Motto na dziś 15.10.08, 19:05
          Ups, mała awaria.



          Szczęście jest jak lekkomyślna dziewczyna,
          która ci w oczy popatrzy, da całusa i leci dalej;
          nieszczęście jest jak poważna kobieta, która spokojnie
          siada przy twoim łóżku i - żyje.

          (Heinrich Heine)

          www.youtube.com/watch?v=5DCacIEbAlM
    • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 16.10.08, 09:17

      I'm leper





      www.youtube.com/watch?v=2AyL2sCi3DA&feature=related
      • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 16.10.08, 09:43

        Papa ra papa





        www.dailymotion.com/witek205/video/11906528
        • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 16.10.08, 09:47

          Gdyby wszyscy modlili się do świętego Józefa i poświęcili pół
          godziny dziennie na medytację, zapanowałby ład i porządek.


          www.youtube.com/watch?v=5sgwObrbc-w
    • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 17.10.08, 05:53


      The law don't mean shit if you've got the right friends
      That's how this country's run

      I fought the law (And I won)


      pl.youtube.com/watch?v=W582g_FKlbw
      • musz-ka23 Re: Motto na dziś 17.10.08, 13:28

        Oblegali miasto, przed sułtanem,
        lecz on przyszedł z wojskiem chorągwianem.
        A gdy wojsko sułtana ujrzeli,
        wartownicy do pana bieżeli;

        (K. Przerwa-Tetmajer)

        img505.imageshack.us/img505/902/kaczoryidnawojnht6.png
        • musz-ka23 Re: Motto na dziś 17.10.08, 13:32
          Dawniej, piękna dziewczyno, byłaś łupem wojny;
          Branką, zdobyczną różą dla sułtana w darze,
          Napastowanych włości najcenniejszym skarbem,
          Unoszonym w objęciach, przed sobą, na siodle,
          Pod promieniami Wenus, gwiazdy polubownej -
          W brutalnym, wrogim hołdzie, piękności złożonym.

          (Branka-M. Pawlikowska-Jasnorzewska)
    • musz-ka23 Re: Motto na dziś 20.10.08, 14:14
      Co to jest życie
      machnięcie skrzydeł łabędzich
      spadająca gwiazda
      kamienista droga
      otoczona stromym zboczem.
      Wzleć na nie
      spadniesz na ziemię
      swoje skrzydła łabędzie skropisz łzami
      Idź drogą prosto wprzód
      przed tobą jest stroma ściana
      rozbij ją głową poznasz śmierć.
      Zbierz kamyczek koło drogi jak tarczę
      i kuśtykaj zgarbiony z powrotem.
      Lecz początku
      tej gwiazdy która spada
      nie możesz w dłoni uwięzić.

      (Hana Fouskova)

      Witku, gdzie się podziewasz,
      dlaczego zaniedbujesz wątek?
      Nie pij tyle, Sweetmary i tak
      do Ciebie nie wróci :P



    • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 21.10.08, 04:07

      Co chwila błądziłem w coraz innych fantastycznych urokach, a myśl
      moja, niesiona na skrzydłach żądzy, mimowolnie stawiała mnie śród
      afrykańskich serajów, odsłaniała wdzięki ukryte w ich zaklętych
      murach i pogrążała w toni nieopisanych rozkoszy. Czułem, że śnię, a
      jednak miałem świadomość, że nie senne widziadła cisnę w moich
      objęciach. Gubiłem się w nieskończonej przestrzeni najszaleńszych
      złudzeń, ale dobrze pamiętam, że zawsze znajdowałem się w
      towarzystwie moich pięknych kuzynek. Zasypiałem na ich łonie i
      budziłem się w ich objęciach. Nie pomnę, ile razy doznałem tych
      czarownych przemian...

      Nareszcie ocknąłem się naprawdę. Słońce paliło mi powieki i z
      trudem zdołałem je podnieść. Ujrzałem niebo, znajdowałem się
      więc na wolnym powietrzu, ale sen ciążył mi jeszcze na oczach.
      Nie spałem już, a jednak nie byłem zupełnie rozbudzony.
      Okropne obrazy przesuwały się przed moim umysłem. Trwoga
      mnie zdjęła. Zerwałem się nagle i usiadłem.
      Gdzież znajdę wyrazy, aby opisać grozę, jaka mną owładnęła?
      Leżałem pod szubienicą Los Hermanos. Trupy dwóch braci Zota
      nie wisiały, ale spoczywały po obu moich stronach. Bez wątpienia
      całą noc między nimi przepędziłem. Spoczywałem na potarganych
      postronkach, resztkach kół oraz na odłamkach szkieletów i na
      ohydnych łachmanach, które po zgniciu ciał odpadły od kości.


      Jan Potocki, Rękopis znaleziony w Saragossie




      pl.youtube.com/watch?v=8wMVaIP2sno
    • musz-ka23 Re: Motto na dziś 21.10.08, 16:03

      My Doctor said „Only 1 glass of
      alcohol a day”. I can live with that.

      img521.imageshack.us/img521/7262/1kieliszekdzienniexy2.png
      Duszkiem do dna.


      Witku, no przepraszam, przepraszam.

      I pozdrawiam cieplutko:)

      • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 22.10.08, 03:43
        No. I żeby mi to było ostatni raz.




        fotoforum.gazeta.pl/3,0,1524648,2,1.html
        • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 22.10.08, 03:45

          Pająk na stare lata był ślepy i głuchy,
          Nie mogąc tedy złapać ani jednej muchy,
          Z anten swej pajęczyny obwieścił orędzie,
          Że zmienił się i odtąd much zjadać nie będzie
          (Brzechwa)
    • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 22.10.08, 03:53

      I jeden oficer też wrzucał,
      Wysoki - wysoki,
      Taki wysoki, że jak wrzucał, to kucał

      fotoforum.gazeta.pl/3,0,1524647,2,2.html
    • musz-ka23 Re: Motto na dziś 22.10.08, 17:49

      Stare wino,
      żona młoda,
      niejednemu życia doda.

      img207.imageshack.us/img207/3377/poranalubms0.jpg
    • musz-ka23 Re: Motto na dziś 22.10.08, 17:52

      Maleńka moja księżniczko,
      Nikt losu zmienić nie zdoła:
      Znajomą wąską uliczką
      Udamy się do kościoła.
      Za nami pójdą dworzanie,
      Książęta i ich kochanki,
      Panowie możni i panie
      Z Madrytu i z Salamanki.
      I pójdą długą czeredą
      Admirałowie Armady,
      Astrologowie z Toledo,
      I bakałarze z Grenady.
      Dwór cały kornie uklęknie,
      Ksiądz włoży srebrzystą komżę,
      I pomyśl, jak będzie pięknie,
      Gdy stułą nam ręce zwiąże.
      A potem złotą karetą
      Wrócimy do Escorialu;
      Księżniczka z mężem - poetą,
      Jak słońce z kroplą opalu.
      Stu paziów tren twojej sukni
      Poniesie na drżących rękach,
      I będą paziowe smutni,
      Księżniczko moja maleńka!
      I tylko ja, twój małżonek,
      Omdlewać będę z radości,
      I w kryzach z białych koronek
      Powitam weselnych gości.
      Ty na swym tronie książęcym
      Zasiądziesz dumna i biała,
      Ażeby sto razy więcej
      Uroda twoja jaśniała.
      Sam cesarz i król ci złoży
      W prezencie ślubnym Kastylię,
      Z Wenecji wysłannik doży
      Przywiezie ci srebrne lilie;
      Król Francji da ci różaniec
      Z diamentów czystych dobrany,
      A młody car - samozwaniec -
      Dwa sobolowe kaftany;
      Królowie polski i szwedzki
      I Kurfürst, i Ojciec Święty,
      I szach, i sułtan turecki
      Przyślą ci cenne prezenty.
      Ty lubisz siedząc na tronie
      Jedwabiom, drogim kamyczkom
      Przyglądać się, brać je w dłonie,
      Maleńka moja księżniczko.
      Po uczcie wszystkie podarki
      Zaniosą do twej sypialni,
      Kastylskie młode harfiarki
      Zagrają ci pożegnalnie.
      Frejliny i damy dworu
      Rozplotą twe wonne włosy,
      I z ciasnych sukien rozbiorą,
      I do łożnicy zaniosą.
      Ustami usta twe musnę,
      I musnę cudne twe liczko,
      I w twoich ramionach usnę,
      Maleńka moja księżniczko.
      Nazajutrz znów jak codziennie
      Uklęknę przy tobie blady,
      I będę kochał niezmiennie,...

      (J. Brzechwa)
    • musz-ka23 Re: Motto na dziś 22.10.08, 18:00

      Nie z tobą się żenię,
      Poślubiam me marzenie...

      (J. Sztaudynger)

      img508.imageshack.us/img508/302/mojecycusieht0.jpg
    • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 23.10.08, 02:09

      Póki religia pozostaje sprawą prywatną, nic mi do niej, uważam ją za
      zwykły zlepek nerwic, psychoz i innych osobistych przypadłości.
      (...) Mój ateizm budzi się z letargu wówczas, gdy prywatna wiara
      staje się sprawą publiczną; kiedy ktoś próbuje zorganizować życie
      innym na podstawie własnych psychopagtologii. [s. 25]
      Wbrew temu, co twierdzili Nietzsche i Heine, Bóg nie umarł; nie jest
      nawet umierający. Nie umarł i nie umiera, ponieważ nie jest
      śmiertelny. Fikcja nie umiera, złudzenie nie może sczeznąć, bajki
      dla dzieci nie sposób ukatrupić. [s. 34]
      Trzy największe religie monoteistyczne ożywia jednakowy popęd
      śmierci, trudno się zatem dziwić, że odnajdujemy w nich tę samą
      obsesyjną wrogość: nienawiść do rozumu i inteligencji; nienawiść do
      wolności; nienawiść do wszystkich książek, z wyjątkiem jednej
      księgi; nienawiść do życia; nienawiść do seksu i rozkoszy; nienawiść
      do ciała, pragnień, popędów. Przeciw temu wszystkiemu judaizm,
      chrześcijaństwo oraz islam opowiadają się za wiarą i religią, za
      podporządkowaniem i poddaństwem, za umiłowaniem śmierci i adoracją
      zaświatów, za aseksualnym aniołem i wstrzemięźliwością, za
      dziewictwem i monogamią, za matką i żoną, za duszą i duchem. Słowem,
      za ukrzyżowaniem życia i celebracją nicości. [s. 83]

      Michela Onfray, "Traktat ateologiczny. Fizyka metafizyki"
      (za: piasecki.blox.pl/html)





      www.youtube.com/watch?v=kMI0vWBt44s
      • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 23.10.08, 02:14
        Oczywiście Michel, a nie Michela.
Pełna wersja