Motto na dziś

    • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 06.12.08, 07:03

      Posłuchajcie: dziesiątego dnia wieczorem wyciągnięto skobel zamykający drzwi
      wagonu i otworzono drzwi. Billy Pilgrim wisiał na belce wzmacniającej ścianę
      wagonu jak na krzyżu, wczepiwszy się sinożółtymi szponami w ramę okienka. Kiedy
      otworzono drzwi, Billy zaczął kasłać, a kaszląc popuszczał rzadkim łajnem. Było
      to zgodne z trzecią zasadą dynamiki sir Izaaka Newtona. Zasada ta mówi, że
      każdemu działaniu towarzyszy równe mu i przeciwnie skierowane przeciwdziałanie.
      Zasadę tę wykorzystuje się w technice rakietowej.


      ***


      Listen—on the tenth night the peg was pulled out of the hasp on Billy's boxcar
      door, and the door was opened. Billy Pilgrim was lying at an angle on the
      corner-brace, self-crucified, holding himself there with a blue and ivory claw
      hooked over the- sill of the ventilator. Billy coughed-when the door was opened,
      and when he coughed he shit thin gruel. This was in accordance with the Third
      Law of Motion according to Sir Isaac Newton. This law tells us that for every
      action there is a reaction which is equal and opposite in direction.
    • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 06.12.08, 07:10

      – Wiecie – powiedział jeszcze pułkownik – my tutaj musieliśmy wyobrażać sobie
      wojnę i wydawało nam się zawsze, że udział w niej biorą dojrzali mężczyźni, tacy
      jak my. Zapomnieliśmy, że wojny toczą dzieci. Kiedy ujrzałem te świeżo ogolone
      twarze, przeżyłem szok. "Mój Boże! – pomyślałem sobie – przecież to istna
      krucjata dzieci."


      ***


      The colonel said that the other Americans had all shaved now, that Billy and
      Derby were the only two still with beards. And he said, ''You know—we've had to
      imagine the war here, and we have imagined that it was being fought by aging men
      like ourselves. We had forgotten that wars were fought by babies. When I saw
      those freshly shaved faces, it was a shock ''My God, my God—'' I said to myself.
      ''It's the Children's Crusade.''


      (Slaughterhouse-Five, or The Children's Crusade: A Duty-Dance With Death)
    • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 06.12.08, 07:28

      Peace on earth will come to all,
      If we just follow the light,
      So let's give thanks to the Lord above
      'Cause Santa Claus comes tonight


      fotoforum.gazeta.pl/3,0,1581575,2,1.html
    • musz-ka23 Re: Motto na dziś 07.12.08, 22:42

      Pierwszy przemówił Lew Harrison, kontynuując rozpoczętą
      wcześniej rozmowę z Marion:
      - Co tam dobra materialne, prawda? – zagadnął ją, całkiem
      szczerze, i odwrócił się do Susan, szukając potwierdzenia.
      - Pewnie… - Susan sennie pokiwała głową. Zarzuciła Lwowi
      ramiona na szyję i całowała go dobre pięć minut.
    • musz-ka23 Re: Motto na dziś 07.12.08, 22:47

      - A pani by nie chciała, żeby mąż został milionerem?
      - Nie dzięki prowadzeniu elektronicznej palarni opium –
      odrzekła lodowatym tonem Marion.
      Lew palnął się w czoło.
      - Przecież ludzie o czymś takim marzą.

      / K. Vonnegut, Witajcie w małpiarni /

    • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 08.12.08, 03:51

      Gluck poprowadził ich do budynku, w którym, jak sądził, powinna znajdować się
      kuchnia, i otworzył rozsuwane drzwi. Buchnęła stamtąd para, nie była to jednak
      kuchnia. Mieściła się tu szatnia łaźni publicznej. W tej parze stało około
      trzydziestu nagich dziewcząt. Były to młodziutkie Niemki ewakuowane z Wrocławia,
      który przeszedł ciężkie bombardowania. One również świeżo przybyły do Drezna.
      Drezno roiło się od uciekinierów.
      Dziewczęta kręciły się tam nagie, demonstrując wszystkie swoje wdzięki. A w
      drzwiach stali Gluck, Derby i Pilgrim: dziecko w mundurze, biedny stary
      nauczyciel szkoły średniej i błazen w swojej todze i srebrnych butach.
      Dziewczęta pisnęły przeraźliwie. Zasłaniały się rękami, odwracały się tyłem i
      tak dalej i były w tym wszystkim jeszcze piękniejsze.
      Werner Gluck, który dotąd nie widział nagiej kobiety, zamknął drzwi. Billy także
      zobaczył nagie kobiety po raz pierwszy. Tylko dla Derby'ego nie było to nowością.


      ***


      Gluck led the way to a building that he thought might contain the kitchen, and
      he opened the sliding doors in its side. There wasn't a kitchen in there,
      though. There was a dressing room adjacent to a communal shower, and there was a
      lot of steam. In the steam were about thirty teen-age girls with no clothes on.
      They were German refugees from Breslau, which had been tremendously bombed. They
      had just arrived in Dresden, too. Dresden was jammed with refugees. There those
      girls were with all their private parts bare, for anybody to see. And there in
      the doorway were Gluck and Derby and Pilgrim—the childish soldier and the poor
      old high school teacher and the clown in his toga and silver shoes—staring. The
      girls screamed. They covered themselves with their hands and turned their backs
      and so on, and made themselves utterly beautiful. Werner Gluck, who had never
      seen a naked woman before, closed the door. Bill had never seen one, either. It
      was nothing new to Derby.
    • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 08.12.08, 04:01

      Było to w chłodni tej nocy, kiedy zburzono Drezno. Z góry słychać było jakby
      stąpanie olbrzyma. Były to serie bomb burzących. Olbrzym chodził i chodził.
      Chłodnia stanowiła doskonały schron. Jedynie od czasu do czasu sypało się wapno
      z sufitu. W schronie byli tylko Amerykanie, czterech strażników i kilka
      wypatroszonych tusz zwierzęcych. Pozostali strażnicy udali się przed nalotem w
      zacisze swoich domów w Dreźnie. Zginęli wszyscy razem z rodzinami.
      Zdarza się.
      Dziewczęta, które Billy zobaczył nago, zginęły również w swoim znacznie płytszym
      schronie w innej części rzeźni.
      Zdarza się.
      Co jakiś czas jeden ze strażników wchodził po schodach, żeby zobaczyć, jak jest
      na powierzchni, a potem schodził i szeptał coś do pozostałych Niemców. Na dworze
      padał ognisty deszcz. Drezno było morzem ognia. Ten ogień pożerał wszystko, co
      organiczne, wszystko, co się pali.
      Dopiero w południe następnego dnia można było opuścić schron. Kiedy Amerykanie i
      ich strażnicy wyszli na powierzchnię, niebo zasnuwał czarny dym. Słońce było
      gniewnym małym punkcikiem. Drezno nie różniło się teraz od Księżyca – ani śladu
      życia, nic tylko minerały. Kamienie były gorące. W sąsiedztwie nie ocalał nikt.
      Zdarza się.


      ***


      He was down in the meat locker on the night that Dresden was destroyed. There
      were sounds like giant footsteps above. Those were sticks of high-explosive
      bombs. The giants walked and walked. The meat locker was a very safe shelter.
      All that happened down there was an occasional shower of calcimine. The
      Americans and four of their guards and a few dressed carcasses were down there,
      and nobody else. The rest of the guards had, before the raid began, gone to the
      comforts of their own homes in Dresden. They were all being killed with their
      families.
      So it goes.
      The girls that Billy had seen naked were all being killed, too, in a much
      shallower shelter in another part of the stockyards.
      So it goes.
      A guard would go to the head of the stairs every so often to see what it was
      like outside, then he would come down and whisper to the other guards. There was
      a fire-storm out there. Dresden was one big flame. The one flame ate everything
      organic, everything that would burn.
      It wasn't safe to come out of the shelter until noon the next day. When the
      Americans and their guards did come out, the sky was black with smoke. The sun
      was an angry little pinhead. Dresden was like the moon now nothing but minerals.
      The stones were hot. Everybody else in the neighborhood was dead.
      So it goes.
    • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 08.12.08, 04:08

      Gdzieś wśród tego wszystkiego biedny stary nauczyciel szkoły średniej Edgar
      Derby został przyłapany z czajnikiem, który przywłaszczył sobie w katakumbach.
      Aresztowano go za grabież mienia. Postawiono go przed sądem i rozstrzelano.
      Zdarza się.

      * * *

      I gdzieś wśród tego wszystkiego nadeszła wiosna. Kopalnie trupów zamknięto.
      Żołnierze poszli na front wschodni.
      Na przedmieściach kobiety i dzieci kopały rowy strzeleckie. Billy wraz z
      pozostałymi jeńcami został zamknięty w stajni na przedmieściu. Pewnego ranka
      odkryli, że brama jest otwarta. Druga wojna światowa w Europie dobiegła końca.
      Jeńcy wysypali się na ocienioną ulicę. Drzewa wypuszczały już liście. Nic się tu
      nie działo, nie było żadnego ruchu na jezdni. Jedynym pojazdem był porzucony
      przez kogoś furgon z parą koni. Furgon wyglądał jak duża zielona trumna.
      Rozmawiały ptaki.
      Jeden z nich spytał Billy'ego Pilgrima:
      – It-it?



      ***



      Somewhere in there the poor old high school teacher, Edgar Derby, was caught
      with a teapot he had taken from the catacombs. He was arrested for plundering.
      He was tried and shot.
      So it goes.

      And somewhere in there was springtime. The corpse mines were closed down. The
      soldiers all left to fight the Russians. In the suburbs, the women and children
      dug rifle pits. Billy and the rest of his group were locked up in the stable in
      the suburbs. And then, one morning, they got up to discover that the door was
      unlocked. The Second World War in Europe was over.
      Billy and the rest wandered out onto the shady street. The trees were leafing
      out. There was nothing going on out there, no traffic of any kind. There was
      only one vehicle, an abandoned wagon drawn by two horses. The wagon was green
      and coffin-shaped. Birds were talking.
      One bird said to Billy Pilgrim, "Poo-tee-weet?"


      Rzeźnia numer pięć
      (przełożył Lech Jęczmyk)



    • musz-ka23 Re: Motto na dziś 08.12.08, 15:57

      O Jezu, wiem… ale wojny byłyby o wiele fajniejsze, gdy -
      by od czasu do czasu jakiś żołnierz powiedział sobie: „Ba –
      sta, czegoś takiego się nie robi nawet wrogom. To już prze -
      sada.”

      / K. Vonnegut, W dniu urodzin Wandy June /
    • musz-ka23 Re: Motto na dziś 08.12.08, 16:07


      Żadna dorosła kobieta nie przepada za przedwczesnym
      wytryskiem. Harold wpadał do domu jak tornado. Kopał
      meble buciorami, pluł po kątach, pluł do kominka. Znosił
      mi w prezencie wypchane ryby i podziurawione hełmy.
      Ogłaszał, że zasłużył na nagrodę, którą dać mu może jedy –
      nie kobieta, i zdzierał ze mnie ubranie. Potem niósł mnie do
      sypialni, każąc cały czas wrzeszczeć i wierzgać. Przywiązy –
      wał do tego wielką wagę. Robiłam, co mi kazał. Starałam się
      być dobrą żoną. Kazał mi wyobrażać sobie stado bawołów
      wodnych w dzikim pędzie. Nie umiałam wyobrazić sobie
      bawołów wodnych, ale udawałam, że umiem. I już było po
      wszystkim – dziesięć sekund po wymówieniu słowa „ba –
      wół”. Harold zapinał spodnie i szedł w miasto opowiadać
      swoje wojenne historie dzieciom.

      / K. Vonnegut, W dniu urodzin Wandy June /

    • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 09.12.08, 12:34

      Since Alice had never received any religious instruction, and since she had led
      a blameless life, she never thought of her awful luck as being anything but
      accidents in a very busy place. Good for her.

      Vonnegut, Slapstick


      fotoforum.gazeta.pl/3,0,1585730,2,1.html
    • musz-ka23 Re: Motto na dziś 09.12.08, 15:37

      Mniej więcej w tym czasie poślubiłem równie jak ja
      bogatą kobietę , właściwie moją kuzynkę, której pa –
      nieńskie nazwisko brzmiało Ford, Rose Aldrich Ford.
      Rose była bardzo nieszczęśliwa, ponieważ nie kochałem
      jej i ponieważ nigdzie jej nie zabierałem. Nigdy nie byłem
      dobry w kochaniu.

      / K. Vonnegut, Slapstick /
    • musz-ka23 Re: Motto na dziś 10.12.08, 20:59

      :)
    • musz-ka23 Re: Motto na dziś 11.12.08, 05:56

      Jednak głównym powodem, dla którego kowalowi nie
      pozwolono pójść na wojnę, był fakt, że spłodził on do-
      tychczas trójkę nieślubnych dzieci z trzema różnymi ko –
      bietami, a „dwa następne miał w piekarniku”, jak się ktoś
      wyraził.
      Nikt nie zamierzał pozwolić mu uciec przed konieczno –
      ścią zatroszczenia się o te dzieci.

      / K. Vonnegut, Slapstick /

    • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 12.12.08, 15:30

      Każdy człowiek ma prawo do wolności myśli, sumienia i wyznania; prawo to
      obejmuje swobodę zmiany wyznania lub wiary oraz swobodę głoszenia swego wyznania
      lub wiary bądź indywidualnie, bądź wespół z innymi ludźmi, publicznie i
      prywatnie, poprzez nauczanie, praktykowanie, uprawianie kultu i przestrzeganie
      obyczajów.
      Powszechna Deklaracja Praw Człowieka (1948), artykuł 18
      • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 12.12.08, 15:32

        Każdy człowiek ma prawo do wolności opinii i do jej wyrażania; prawo to obejmuje
        swobodę posiadania niezależnej opinii, poszukiwania, otrzymywania i
        rozpowszechniania informacji i poglądów wszelkimi środkami, bez względu na granice.
        Powszechna Deklaracja Praw Człowieka, artykuł 19
    • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 12.12.08, 15:38

      Wola ludu jest podstawą władzy rządu; wola ta wyraża się w przeprowadzanych
      okresowo rzetelnych wyborach, opartych na zasadzie powszechności, równości i
      tajności lub na innej równorzędnej procedurze, zapewniającej wolność wyborów.
      Powszechna Deklaracja Praw Człowieka, artykuł 21.3
    • musz-ka23 Re: Motto na dziś 12.12.08, 23:26

      Każdy człowiek, bez żadnej dyskryminacji,
      ma prawo do równej płacy za równa pracę.

      / Powszechna Deklaracja Praw Człowieka, artykuł 23.2 /



      www.pracuj.pl/kariera-zarobki-raporty-placowe-2007_25498.htm#top

    • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 13.12.08, 01:18

      Nikogo nie wolno samowolnie aresztować, zatrzymać lub wygnać z kraju.
      Powszechna Deklaracja Praw Człowieka, art. 9
    • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 13.12.08, 01:18

      Nie wolno ingerować samowolnie w czyjekolwiek życie prywatne, rodzinne, domowe,
      ani w jego korespondencję, ani też uwłaczać jego honorowi lub dobremu imieniu.
      Każdy człowiek ma prawo do ochrony prawnej przeciwko takiej ingerencji lub
      uwłaczaniu.
      Powszechna Deklaracja Praw Człowieka, art. 12
    • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 13.12.08, 01:21

      (1) Każdy człowiek ma prawo swobodnego poruszania się i wyboru miejsca
      zamieszkania w granicach każdego państwa.
      (2) Każdy człowiek ma prawo opuścić jakikolwiek kraj, włączając w to swój
      własny, i powrócić do swego kraju.
      Powszechna Deklaracja Praw Człowieka, art. 13

    • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 13.12.08, 01:23

      (1) Każdy człowiek ma prawo do posiadania obywatelstwa.
      (2) Nie wolno nikogo pozbawiać samowolnie obywatelstwa ani nikomu odmawiać prawa
      do zmiany obywatelstwa.
      Powszechna Deklaracja Praw Człowieka, art. 15
    • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 13.12.08, 01:27

      (1) Każdy człowiek ma prawo do spokojnego zgromadzania i stowarzyszania się.
      (2) Nikogo nie można zmuszać do przynależności do jakiegokolwiek ugrupowania.
      Powszechna Deklaracja Praw Człowieka, art. 20
    • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 13.12.08, 01:30

      Każdy człowiek ma prawo do tworzenia związków zawodowych i do przystępowania do
      związków zawodowych dla ochrony swych interesów.
      Powszechna Deklaracja Praw Człowieka, art. 23.4
    • musz-ka23 Re: Motto na dziś 16.12.08, 16:00


      Według mnie dojrzałość polega na tym, że człowiek wie,
      gdzie kończą się jego możliwości.

      /Vonnegut, Kocia kołyska/
    • musz-ka23 Re: Motto na dziś 16.12.08, 16:09

      Kochanie, gdzie Ty się podziewasz?
      Znowu zaniedbujesz motto.
      • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 17.12.08, 03:01
        musz-ka23 napisała:

        >
        > Kochanie, gdzie Ty się podziewasz?
        > Znowu zaniedbujesz motto.


        Nie udawaj, że interesuje Cię, co się ze mną dzieje. W ogóle Cię to nie
        obchodzi. Mógłbym tu umrzeć, przykuty do łóżka, w gorączce, cierpiący, kaszlący.
        Nic by Cię to nie obeszło! Podła, na pasku kłamstw mnie wiodła! Znikąd
        pocieszenia, ukojenia, żadnej pomocnej dłoni. Nobody wants you when you're down
        and out. O, tak. Jakże trafne są te gorzkie słowa starego bluesa.
        Każdy jest sam na sercu ziemi / Przeszyty promieniem słońca: / I wtedy zapada
        zmrok, jak mówi poeta Sycylii, Salvatore Quasimodo.
        Nie, nie chcę Twojej łaski, Twojej litości. Ale gdy umrę, posadź na moim grobie
        orchidee. Choć tyle... Nie mam jużz siłypisac, drża mi rece, złe poty zalewają
        oczy, prawie nie widzę klawiatury. I nie ma nikogo, kto podałby mi choć szklankę
        wody, o zakupach nie wspomnę (przydałoby się też umyć okna i posprzątać balkon).
        Nie wiem, czy się jeszcze obaczym. Obawiam się, że może być za późno...
        • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 17.12.08, 03:09
          Aha, Królewno, gdybyś jednak zdecydowała się mnie odwiedzić, to bądź tak miła i
          kup po drodze zgrzewkę dębowego, ok?
        • musz-ka23 Re: Motto na dziś 17.12.08, 20:50
          gdytyjeszczenamucheptapta napisał:

          > Nie udawaj, że interesuje Cię, co się ze mną dzieje. W ogóle Cię
          to nie
          > obchodzi. Mógłbym tu umrzeć, przykuty do łóżka, w gorączce,
          cierpiący, kaszlący
          > .
          > Nic by Cię to nie obeszło! Podła, na pasku kłamstw mnie wiodła!
          Znikąd
          > pocieszenia, ukojenia, żadnej pomocnej dłoni. Nobody wants you
          when you're down
          > and out. O, tak. Jakże trafne są te gorzkie słowa starego bluesa.
          > Każdy jest sam na sercu ziemi / Przeszyty promieniem słońca: / I
          wtedy zapada
          > zmrok, jak mówi poeta Sycylii, Salvatore Quasimodo.
          > Nie, nie chcę Twojej łaski, Twojej litości. Ale gdy umrę, posadź
          na moim grobi
          > e
          > orchidee. Choć tyle... Nie mam jużz siłypisac, drża mi rece, złe
          poty zalewają
          > oczy, prawie nie widzę klawiatury. I nie ma nikogo, kto podałby mi
          choć szklank
          > ę
          > wody, o zakupach nie wspomnę (przydałoby się też umyć okna i
          posprzątać balkon)
          > .
          > Nie wiem, czy się jeszcze obaczym. Obawiam się, że może być za
          późno...



          Zakupy zrobione, posprzątane, okna umyte, proszę tylko
          nie odsłaniaj zasłon, bo jak słońce przyświeci, to widać
          smugi ;)
          Aspirynkę i syropek zostawiłam na stoliku, proszę
          nie zapomnij zażyć przed snem.
          Aha, zapomniałabym, piwo grzane z miodem
          i jajkiem wstawiłam do podgrzewacza.
          No i się nie martw

          kiedy umrzesz Kochanie
          gdy się ze słońcem rozstaniesz
          i będziesz długim przedmiotem raczej smutnym

          to Cię wtedy przygarnę
          ramionami ogarnę
          i naprawię co popsuł los okrutny
          ok?

          /H.Poświatowska z moimi przeróbkami /

          • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 18.12.08, 04:55

            Kwiatuszku, nie wiem, co bym bez Ciebie począł:)

            Masz tu ładną piosenkę:
            pl.youtube.com/watch?v=IW-gerAdxpY&feature=related
            • musz-ka23 Re: Motto na dziś 19.12.08, 23:48
              gdytyjeszczenamucheptapta napisał:

              >
              > Kwiatuszku, nie wiem, co bym bez Ciebie począł:)
              >
              > Masz tu ładną piosenkę:
              > pl.youtube.com/watch?v=IW-gerAdxpY&feature=related



              Kochanie, miło, że mnie doceniasz,
              ale następnym razem ustal tak grafik,
              żebym nie musiała się z TAMTĄ panią
              mijać w drzwiach.
              Pozdrawiam cieplutko.
              • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 21.12.08, 07:34
                musz-ka23 napisała:

                następnym razem ustal tak grafik,
                > żebym nie musiała się z TAMTĄ panią
                > mijać w drzwiach.


                I po co się tak denerwować, Muszko, złość piękności szkodzi. No bo skąd ona
                miała wiedzieć, o której Ty wyjdziesz ode mnie, sama pomyśl. A poza tym, to była
                tylko pani z administracji, sprawdzała, czy kaloryfery nie grzeją. No i wiesz
                przecież, że wujek Witek ma do Ciebie opiekuńczy, ojcowski niemal stosunek i
                nigdy by Cię nie skrzywdził. Słuchaj się jego światłych rad, a nie pobłądzisz w
                życiu:)



                pl.youtube.com/watch?v=qgmsgeuhMZQ&feature=channel_page
        • musz-ka23 Re: Motto na dziś 17.12.08, 21:02


          We dwoje

          Zatrzymaj się chmuro nad nami,
          Zatrzymaj się Boże oko,
          W twoich gotykach jest dal za dalami,
          A u mnie w duszy - wysoko...

          Zatrzymaj się chmuro gdy możesz,
          I schowaj nas w ciepłym zmroku,
          W twoich dolinach jest pięknie i dobrze,
          A u mnie w duszy - niepokój...

          W pokoju, za szafą, przy matce - we dwoje.
          Nad wodą - przygodą, na kładce - we dwoje.
          Przez bary - koszmary, ulice, bez żadnych pieniędzy na styczeń...
          W czekaniu na gwiazdę, na sygnał, na znak, we dwoje, we dwoje

          [- bo jak?

          Zatrzymaj się chmuro nad nami,
          Zatrzymaj się Boże serce.
          Teraz, gdy chcemy, to już mamy.
          Czy wolno jeszcze chcieć więcej?!

          W salonie rzeźbionym stylowo - we dwoje.
          W rozmowie z angielską królową - we dwoje.
          W podróży przez porty i dale, i w tangu, przez rauty i bale...
          W godzinie, gdy zegar powtarza tak...tak... We dwoje, we dwoje

          [- bo jak?

          Zatrzymaj się chmuro nad nami,
          Zatrzymaj się Boża łąko,
          Otul niebiesko - białymi trawami
          Wyschnięte maki i kąkol...

          W siwiźnie koloru popiołu - we dwoje.
          W samotnym siadaniu do stołu - we dwoje.
          W podróży przez grypy i zdrady,
          Przez burze i deszcze i grady,
          W nadziei, że warto, że jednak, że tak,
          We dwoje, we dwoje, we dwoje...

          Bo jak?

          / A. Osiecka /

          fotogalerie.pl/fotka/2741891174940408087,canonka,We-dwoje-
          razniej.htm;jsessionid=E087EC57EC5A09458348E14485C23DCB


Pełna wersja