gdytyjeszczenamucheptapta Sieciu 17.12.08, 02:32 siłatychwszystkichbrudnychsieci stałasięjeszczewiększainiepodważalna Odpowiedz Link Zgłoś
gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 17.12.08, 02:38 Co do samego opowiadania, to nosiło tytuł Tańczący błazen. Podobnie jak wiele utworów Trouta, mówiło o tragicznej niemożności porozumienia się. Oto jego fabuła: Niejaki Zog przybywa na Ziemię latającym talerzem, by powiedzieć, jak zapobiegać wojnom i leczyć raka. Przywozi te wiadomości z planety Margo, której mieszkańcy porozumiewają się za pomocą pierdnięć i stepowania. Zog wylądował nocą w stanie Connecticut i zobaczył dom w płomieniach. Wpadł do domu popierdując i przytupując, żeby ostrzec ludzi o straszliwym niebezpieczeństwie. Pan domu roztrzaskał mu głowę kijem golfowym. *** As for the story itself, it was entitled "The Dancing Fool." Like so many Trout stories, it was about a tragic failure to communicate. Here was the plot: A flying saucer creature named Zog arrived on Earth to explain how wars could be prevented and how cancer could be cured. He brought the information from Margo, a planet where the natives conversed by means of farts and tap dancing. Zog landed at night in Connecticut. He had no sooner touched down than he saw a house on fire. He rushed into the house, farting and tap dancing, warning the people about the terrible danger they were in. The head of the house brained Zog with a golfclub. Breakfast of Champions, or Goodbye Blue Monday pl.youtube.com/watch?v=tPCfJh1MWcg&feature=channel_page Odpowiedz Link Zgłoś
gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 18.12.08, 05:07 Kilgore Trout napisał kiedyś nowelę o znaczeniu łechtaczki w pieszczotach. Była to odpowiedź na sugestię jego drugiej żony, Darleny, że mógłby zrobić majątek na świńskiej książce. Powiedziała mu, że bohater powinien tak dobrze rozumieć kobiety, żeby żadna nie potrafiła mu się oprzeć. Tak powstała nowela Syn Jimmy Valentine'a. Jimmy Valentine był słynną wymyśloną postacią w książce innego pisarza, tak jak Kilgore Trout jest słynną wymyśloną postacią w moich książkach. Jimmy Valentine w książkach tego innego pisarza ścierał poduszeczki palców papierem ściernym, żeby uzyskać większą wrażliwość. Był włamywaczem. Miał tak wyczulony dotyk, że mógł otworzyć każdą kasę pancerną na świecie wyczuwając ruch zapadek. Kilgore Trout wymyślił jego syna imieniem Raiston Yalentine. On również ścierał sobie poduszeczki palców, ale nie był włamywaczem. Raiston był mistrzem w dotykaniu kobiet tak, jak one to lubią, i dziesiątki tysięcy kobiet zostało jego dobrowolnymi niewolnicami. Porzucały dla niego mężów i kochanków i w noweli Trouta, dzięki głosom kobiet, wybrano Raistona Valentine'a prezydentem Stanów Zjednoczonych. *** Kilgore Trout once wrote a short novel about the importance of the clitoris in lovemaking. This was in response to a suggestion by his second wife, Darlene, that he could make a fortune with a dirty book. She told him that the hero should understand women so well that he could seduce anyone he wanted. So Trout wrote The Son of Jimmy Valentine. Jimmy Valentine was a famous made-up person in another writer's books, just as Kilgore Trout was a famous made-up person in my books. Jimmy Valentine in the other writer's books sandpapered his fingertips, so they were extrasensitive. He was a safecracker. His sense of feel was so delicate that he could open any safe in the world by feeling the tumblers fall. Kilgore Trout invented a son for Jimmy Valentine, named Ralston Valentine. Ralston Valentine also sandpapered his fingertips. But he wasn't a safe-cracker. Ralston was so good at touching women the way they wanted to be touched, that tens of thousands of them became his willing slaves. They abandoned their husbands or lovers for him, in Trout's story, and Ralston Valentine became President of the United States, thanks to the votes of women. Breakfast of Champions, or Goodbye Blue Monday pl.youtube.com/watch?v=qX_4A6d_Q-U&feature=channel_page Odpowiedz Link Zgłoś
saszka77 Re: Motto na dziś 20.12.08, 12:20 "Poznanie nie jest kwestią geografii. Przeciwnie, wiedza nie mieści się na żadnej mapie. Może na to, żeby ją zdobyć, trzeba umrzeć w męczarniach w krainie myśli". Patrick White"Voss" Odpowiedz Link Zgłoś
musz-ka23 Starokawalerskie dziwactwa 19.12.08, 23:00 Napisał na przykład powieść o Ziemianinie nazwiskiem Delmore Skag, starym kawalerze zamieszkałym w sąsiedztwie samych wielodzietnych rodzin. Skag był uczonym i znalazł sposób na rozmnażanie się w rosole z kury. Ścinał żywe komórki z prawej dłoni, wrzucał do rosołu i poddawał działaniu promieni kosmicznych. Z komórek powstawały dzieci podobne do Delmore'a Skaga jak dwie krople wody. Wkrótce Delmore miał po kilkoro dzieci dziennie i zapraszał sąsiadów, aby podzielić się z nimi swoją dumą i radością. Urządzał chrzciny po sto dzieci naraz i zasłynął jako wzorowy ojciec. I tak dalej. Skag miał nadzieję, że zmusi swój kraj do wprowadzenia przepisów skierowanych przeciwko zbyt licznym rodzinom, lecz ustawodawcy i sędziowie nie chcieli spojrzeć prawdzie w oczy. Zamiast tego wydali drakońskie przepisy zabraniające ludziom samotnym posiadania rosołu z kury. I tak dalej. / K. Vonnegut, Pangalaktyczny namiestnik / Odpowiedz Link Zgłoś
gdytyjeszczenamucheptapta Żeże gluj żeglarzu 21.12.08, 07:39 a ty, dielna marynarko, stawiaj żagiel. *** Za nasze żony i kochanki! Oby się nigdy nie spotkały. (Pan i władca: Na krańcu świata) pl.youtube.com/watch?v=fUspLVStPbk&feature=channel_page Odpowiedz Link Zgłoś
gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 21.12.08, 07:52 Podczas Wielkiego Kryzysu Nathan Durant był bezdomny, dopóki nie znalazł domu w armii amerykańskiej. Spędził w tejże armii siedemnaście lat, myśląc o ziemi jako o terenie, o wzgórzach i dolinach jako o ogniu flankowym i ochronie przed ogniem flankowym, o horyzoncie jako o czymś, na czego tle człowiek nie powinien stawać, o domach, lasach i zaroślach jako o schronieniu. Było to dobre życie i kiedy czuł się zmęczony myślami o wojnie, brał sobie dziewczynę i butelkę, a nazajutrz rano był gotów poświęcić znów więcej uwagi wojnie. Gdy miał trzydzieści sześć lat, nieprzyjacielski pocisk trafił w stanowisko dowodzenia wśród wzgórz w Korei, znajdujące się pod grubą zieloną osłoną maskującą. Podmuch wyrzucił majora Duranta, jego mapy i jego karierę wojskową przez ścianę namiotu. Zawsze zakładał, że umrze młodo i walecznie. Nie umarł jednak. Nagle śmierć znalazła się daleko, bardzo daleko i Durant stanął przed perspektywą wielu nieznanych i przerażających spokojnych lat. (Vonnegut, Rejs „Wesołego Rogera”) *** During the Great Depression, Nathan Durant was homeless until he found a home in the United States Army. He spent seventeen years in the Army, thinking of the earth as terrain, of the hills and valleys as enfilade and defilade, of the horizon as something a man should never silhouette himself against, of the houses and woods and thickets as cover. It was a good life, and when he got tired of thinking about war, he got himself a girl and a bottle, and the next morning he was ready to think about war some more. When he was thirty-six, an enemy projectile dropped into a command post under thick green cover in defilade in the terrain of Korea, and blew Major Durant, his maps, and his career through the wall of his tent. He had always assumed that he was going to die young and gallantly. But he didn’t die. Death was far, far away, and Durant faced unfamiliar and frightening battalions of peaceful years. (The Cruise of The Jolly Roger) www.youtube.com/watch?v=fn05N4mVj7w Odpowiedz Link Zgłoś
gdytyjeszczenamucheptapta Uncle Mick's advice 22.12.08, 06:31 "Well Britney baby, I think, you can do it to me anytime you want. And also, don't crack up. You know what I mean? There's loads to live for. And let's not be too down on anything. And don't get too involved. If you do something for others you feel better. Feel concerned about yourself that's no good." Mick Jones pl.youtube.com/watch?v=37MENt8cvRg&feature=channel_page Odpowiedz Link Zgłoś
gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 22.12.08, 06:50 I think people ought to know that we're anti-fascist, anti-violence, and anti-racist. We're against ignorance. *** It's the only thing that's living to me. I shall live and die and be judged by it. (on rock'n'roll) *** I think it says in the Bible: "There is a time to dance to techno and a time not to." (on rave music) *** Ignore alien orders! *** The future is unwritten. Joe Strummer www.joestrummer.org/praise.htm Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: saszka77 Re: Motto na dziś IP: 94.254.155.* 22.12.08, 14:14 "Cały kłopot z fikcją literacką polega na tym-rzekł Rivers-że za dużo w niej sensu.W rzeczywistości nigdy nie ma sensu(...)Fikcja ma swoją jedność, ma styl. Faktom tego brak(...)Kryterium rzeczywistości stanowi jej zasadnicza nieprzystawalność(...) Najbliższymi rzeczywistości są, o dziwo, zawsze te zmyślenia, które uchodzą za najmniej prawdopodobne.-Pochylił się w przód i dotknął grzbietu Braci Karamazow.- W tej powieści tak mało jest sensu, że robi ona wrażenie nieomal rzeczywistości." A.Huxley"Geniusz i bogini" Odpowiedz Link Zgłoś
gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 23.12.08, 19:01 Niektórzy od dawna mieli mnie na oku: wysocy. (Sartre, Herostrates) fotoforum.gazeta.pl/3,0,1601538,2,1.html Odpowiedz Link Zgłoś
musz-ka23 Re: Motto na dziś 23.12.08, 22:42 Tym, którzy tu zaglądają, oprócz nas, na Święta i w Nowym Roku – zdrowia, szczęścia w miłości wszystkim zakochanym i tym samotnym też, a dla wszystkich Forumowiczów jak najciekawszych lektur. Z ciepłymi pozdrowieniami . Muszka tiny.pl/6nb6 Odpowiedz Link Zgłoś
gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 24.12.08, 04:46 musz-ka23 napisała: > > Tym, którzy tu zaglądają, oprócz nas, na Święta i w Nowym Roku – > zdrowia, > szczęścia w miłości wszystkim zakochanym i tym samotnym też, > a dla wszystkich Forumowiczów jak najciekawszych lektur. > > Z ciepłymi pozdrowieniami . Przyłączam się do tych życzeń, ma się rozumieć:) pl.youtube.com/watch?v=yUCPC63zSdk&feature=channel_page Odpowiedz Link Zgłoś
musz-ka23 Re: Motto na dziś 23.12.08, 22:49 Jeśli to nie jest miłość - cóż ja czuję? A jeśli miłość - co to jest takiego? Jeśli rzecz dobra - skąd gorycz, co truje? Gdy zła - skąd słodycz cierpienia każdego? Jeśli z mej woli płonę - czemu płaczę? Jeśli wbrew woli - cóż pomoże lament? / F.Petrarca / Odpowiedz Link Zgłoś
musz-ka23 Re: Motto na dziś 25.12.08, 23:46 img392.imageshack.us/img392/8782/kolacjaprzywiecachnr7.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 24.12.08, 05:02 ...Wesołych Świąt i szczęśliwego Nowego Roku i mam nadzieję, że spotkamy się znowu w świecie, gdzie pokój i wolność w taksówce, jeśli wypadek zechce. *** ...Merry Christmas and a happy New Year and I hope that we'll meet again in a world of peace and freedom in the taxi cab if the accident will. *** ...veselé vánoce a šťastný nový rok a doufám, že se opět, dá-li náhoda, setkáme ve světě míru a svobody v mém taxíku. (Jatka č. 5) pl.youtube.com/watch?v=Iy-uE57sbSQ&feature=related Odpowiedz Link Zgłoś
gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 25.12.08, 00:36 Sądzę, że mógłbym już odmienić swoje życie i zamieszkać wśród zwierząt. Tak są łagodne i powściągliwe, stoję bardzo długo i je obserwuję, nie dręczy ich myśl o własnym losie, nie lamentują nad nim... Walt Whitman pl.youtube.com/watch?v=Q3gwbDcMY5I&feature=channel_page Odpowiedz Link Zgłoś
gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 25.12.08, 00:43 What did Christ really do? He hung out with hard-drinking fishermen. Iggy Pop pl.youtube.com/watch?v=-GIaG5swEkk&feature=channel_page Odpowiedz Link Zgłoś
musz-ka23 Re: Motto na dziś 26.12.08, 01:41 Od wspaniałych się zastaw ciężko stół ugina, Białe strzępy chryzantem pośród gorsów bieli. Nalewam wciąż kieliszek, choć nie lubię wina, Ale będę pił dzisiaj, aby mnie widzieli. Jutro przyjdę tu także. Nic mnie to nie męczy: Już trzecią noc się bawię bez zmrużenia powiek, Nie tańczę ale słucham jak muzyka brzęczy. Nie jestem gorszy od nich. Jestem zwykły człowiek. Lecz nagle myśl jak piorun: "Skąd ja tu we fraku?" Z hukiem pękła butelka, ciśnięta o ścianę. Idioci! Wasze wino - wszystko sfałszowane. Żeby pić takie świństwo - trzeba nie mieć smaku. / J. Lechoń / Kto tu jest w ciąży? img389.imageshack.us/img389/2237/ktojestwciyuf4.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 26.12.08, 17:14 Należy do rzeczy, abyśmy opowiedzieli, co się trafiło sześciu pielgrzymom, którzy wędrowali ze Sebastianu koło Nanty i z obawy przed nieprzyjaciółmi zaszyli się na nocleg w ogród warzywny, między zagony kapusty i sałaty. Gargantua czuł się jakiś nieswój i zażądał, czyby nie można dostać sałaty głowiastej. Owo dowiedziawszy się, iż rodzi się w tych stronach bardzo duża i piękna (bywa bowiem tak wielka jak orzech lub śliwa), poszedł sam narwać i przyniósł w dłoni, ile mu się zdało; a razem zagarnął i sześciu pielgrzymów, którzy się tak przelękli, iż nie śmieli krzyknąć ani kaszlnąć. Gdy ich najpierw opłukiwał w zdroju, pielgrzymi rzekli półgębkiem jeden do drugiego: - Co tu robić? utopimy się w tej sałacie; może by krzyczeć? Ale jeśli się odezwiemy, pozabijają nas jako szpiegów. Gdy się tak naradzali, Gargantua włożył ich wraz z sałatą w salaterkę, wielką jak beczka cytyjska, i zaprawiwszy oliwą, octem i solą, zjadł wszystko, aby się nieco orzeźwić przed wieczerzą; owo połknął już pięciu pielgrzymów, szósty zaś był w salaterce ukryty pod liściem sałaty, z wyjątkiem kostura, który sterczał ku górze. Ujrzawszy go, Tęgospust rzekł do Gargantui: - Zdaje mi się, że to róg ślimaka, nie jedz tego. - Czemu? - odparł Gargantua - dobre są w tym miesiącu. Za czym ująwszy kostur podniósł do ust pielgrzyma i zjadł go bardzo smacznie. Po czym łyknął okrutny haust świeżego moszczu, czekając aż mu przyrządzą wieczerzę. (F. Rabelais) Odpowiedz Link Zgłoś
gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 28.12.08, 09:51 ...skoro tedy biło południe, budzili się i rozzuwali; kto chciał oddawał urynę, kto chciał wypróżniał się, kto miał ochotę, kichał. Ale wszyscy, z obowiązku i z surowego nakazu statutów, obficie i hojnie ziewali; ta poziewka to było ich śniadanie. Widowisko zdało mi się ucieszne: powiesiwszy bowiem buty i ostrogi na szaragach, zstępowali do refektarza; tam myli pilnie ręce i gęby, następnie zasiadali na długiej ławce i wykałali zęby, póki prefekt nie dał znaku gwiżdżąc w palce; wówczas każdy rozdziawiał gębę, ile tylko mógł, i ziewali czasem pół godziny, czasem więcej, czasem znowu mniej, wedle tego, jakie śniadanie przeor uważał za odpowiednie do uroczystości dnia. (Rabelais) fotoforum.gazeta.pl/3,0,1605039,2,1.html Odpowiedz Link Zgłoś
musz-ka23 Re: Motto na dziś 28.12.08, 23:13 Pocałunki po ciemku kradzione i oddawane, jakże uszczęśliwiają duszę, gdy kocha. / Heinrich Heine / tiny.pl/68rk Odpowiedz Link Zgłoś
gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 29.12.08, 23:39 Panurg: Nie mogę się obyć bez samiczki, do kroć diabłów! Wiatraczek: Zbądź się tych szpetnych bestyj! Panurg: Niechże mnie Bóg broni! Toć moi Salmigondczycy mówią, że sypiać samemu albo bez niewiasty znaczy żyć jak bydlę, i toż samo mówiła Dydo w swoich trenach. (Rabelais) fotoforum.gazeta.pl/3,0,1605005,2,5.html Odpowiedz Link Zgłoś
musz-ka23 Re: Motto na dziś 31.12.08, 17:19 Tak, ale skoro bez kobiety nie mogę się obejść , tak samo jak ślepy bez kija (młynek bowiem musi mieć zboże, inaczej by zardzewiał), nie lepiej by było, abym się połączył z jaką uczciwą i godną niewiastą, niż tak je odmieniał dzień po dniu, w ciągłym niebezpieczeństwie oberwania kijów albo tez, co gorsze, jakiej sumiennej francy? Wprzódy bowiem cnotliwa kobieta była zawsze dla mnie, z przeprosze- niem ich panów mężów, najostatniejszym ze stworzeń. /F. Rabelais/ Odpowiedz Link Zgłoś
gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 29.12.08, 23:41 Ukończywszy obiad, modlili się pięknie do Boga, a zawsze buczeniem. Resztę dnia, oczekując sądu ostatecznego, ćwiczyli się w dziełach miłosierdzia; w niedzielę iskając jeden drugiego, w poniedziałek dając sobie szczutki, we wtorek drapiąc się wzajem, w środę wycierając nos jeden drugiemu, we czwartek wyciągając sobie muchy z nosa, w piątek łaskocząc jeden drugiego, w sobotę biczując się wzajem. Taki był ich tryb życia, kiedy przebywali w klasztorze. (Rabelais) fotoforum.gazeta.pl/3,0,1605003,2,7.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: saszka77 Re: Motto na dziś IP: 94.254.206.* 30.12.08, 02:24 " W zimie, wedle mego niskiego rozumienia, nieroztropnie poczną sobie ci, którzy sprzedadzą futra i kubraki, aby nakupić drzewa.I nie tak czynili starożytni, jak zaświadcza Awen Zuar.Jeśli deszcz pada, nie smućcie się;tym ci mniej będzie prochu na drogach.Trzymajcie się ciepło!Wystrzegajcie się katarów!Pijcie, co najlepsze, czekając, aż nowe nadejdzie, i nie sikajcie do łóżek! Ho, ho, kureczki, a gdzieżeście wy uwiły gniazdka tak wysoko?" F.Rabelais Odpowiedz Link Zgłoś
gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 31.12.08, 09:03 Jakoż, poniechując mnóstwo długich prologów i wzdychań, którymi bawią się zazwyczaj owi cierpiętliwi kontemplatywnopostni miłośnikowie nie tykający zgoła mięsa, rzekł jej pewnego dnia: - Pani, byłoby bardzo pożyteczne dla całej rzeczpospolitej, rozkoszne dla was, chlubne dla waszego potomstwa, a potrzebne dla mnie, abyśmy się skrzyżowali ze sobą; możecie mi, pani, wierzyć, gdyż doświadczalnie wam to udowodnię. Na te słowa odtrąciła go więcej niż na sto mil, mówiąc: - Błaźnie niegodziwy, godziż się tobie przemawiać do mnie w ten sposób? Do kogo mniemasz mówić? Idź, nie waż się pokazywać przed moje oblicze, za najmniejszym bowiem zuchwalstwem kazałabym ci poprzetrącać ręce i nogi. - Ba - rzekł - niewiele o to stoję, iż miałbym przetrącone ręce i nogi, bylebyśmy w zamian zaparzyli się nieco społem w przyrodzonej wannie. Oto (dodał wskazując na swój potężny saczek) widzicie tu sumienny klarynecik, gotów wam zagrać starożytną melodię, od której by się wam ciepło zrobiło aż do szpiku. To majster zawołany i tak wam, pani, uprzątnie najmniejsze ziarenko prochu i sadzy w waszym kominie, że już nikogo po nim nie będzie trzeba wołać do wycierania. (Rabelais) fotoforum.gazeta.pl/3,0,1598382,2,12.html Odpowiedz Link Zgłoś
gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 31.12.08, 09:05 Ask not what you can do for your country. Ask what's for lunch. Orson Welles fotoforum.gazeta.pl/3,0,1605006,2,3.html Odpowiedz Link Zgłoś
gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 31.12.08, 09:12 I'm normally not a praying man, but if you're up there, please save me Superman. Homer Simpson Odpowiedz Link Zgłoś
gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 31.12.08, 09:19 If this be a happy new year, a year of usefulness, a year in which we shall live to make this earth better, it is because God will direct our pathway. How important, then, to feel our dependence upon Him! Matthew Simpson pl.youtube.com/watch?v=TtVlmScsyTI&feature=channel_page Odpowiedz Link Zgłoś
gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 31.12.08, 09:43 Wara od wrót tych, cudaki, bigoty, Mamuty stare, hołysze nadęte, Tumany, głąby, ciemniejsze niż Goty I Ostrogoty, pokraki wyklęte, Franty, świętoszki, zakute wszarze. Dziady plugawe, żarłoki, opoje, Padły opuchłe, okpiświaty wraże, Śpieszcie gdzie indziej nieść szalbierstwa swoje. (Rabelais) fotoforum.gazeta.pl/3,0,1605002,2,6.html Odpowiedz Link Zgłoś
musz-ka23 Re: Motto na dziś 31.12.08, 17:24 Ale był to szczególny dzień. Ostatni dzień roku. Dzień odpowiedni raczej do podsumowania własnego życia niż do świętowania… Wszystko się zmieni. Przysięgam na Boga, że wszystko się zmieni… Tak zacznie już nazajutrz, pierwszego stycznia. Poranny prysznic. Sprzątanie pokoju. Koniec z telefo- nem. Koniec z telewizją. Żadnych pierdół. Żadnego jara- nia. Żadnych tostów w barze. Żadnych wypraw motorem do Arezzo z Cristianem. W skupieniu, nad książką. Trzy godziny rano i trzy godziny po południu. /Niccoló Ammaniti/ Odpowiedz Link Zgłoś