Motto na dziś

    • musz-ka23 Re: Motto na dziś 01.03.09, 14:37


      - Trzeba mi koguta - powtórzyła Makareja i rozpiąwszy
      bluzkę ukazała Vierselinowi piersi jak rajskie pośladki
      anielskie, z brodawkami o delikatnym kolorze różowych
      obłoków o zmierzchu.
      - Ach, ach! - rzekł Vierselin Tigoboth. - To pięgne jak
      perły z Ambleve, podaruj mi je. Zbiorę dla ciebie wielgi
      bukiet z liści paproci i z irysów, co się błyszczą jak
      księżyc.

      /G. Apollinaire, Poeta zamordowany/
    • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 02.03.09, 06:33

      Księżyc - swój zadek co miesiąca chowa,
      Lecz z oczu twoich, nawet gdy je skrywasz,
      Tryska poświata, gwiezdna, urokliwa.

      (99 dziewic)


      ***


      La lune, chaque mois, si vaine de son cul
      Et de tes yeux jaillit même quand tu les voiles
      Cette obscure clarté qui tombe des étoiles…








      fotoforum.gazeta.pl/3,0,1625142,2,62.html
    • musz-ka23 Re: Motto na dziś ;) 02.03.09, 21:19

      PUDER ANTYHIGIENICZNY
      ZAPEWNIAJĄCY LICZNE POTOMSTWO

      Tegoroczna fasola w proszku........... 3 kg
      Cukier przesiany...................... 1 kg
      Magnezja.............................. 11 centyg.
      Perfumujecie całość płatkami suszonych róż. Posypujecie
      tym proszkiem prześcieradła na waszym łóżku i nie myjecie
      się ani razu przed osiągnięciem oczekiwanych rezultatów.

      /G. Apollinaire, Krótkie przepisy nowoczesnej magii/
    • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 03.03.09, 16:43

      W tejże samej chwili na ulicy dała się słyszeć jakaś straszliwa wrzawa. Helena
      wyjrzała oknem. Mony zerknął jej przez ramię. To maszerował Pułk Preobrażeński.
      Orkiestra grała pewną bardzo starą melodię, żołnierze zaś wywodzili posępnie w
      jej rytm:

      Zajechaaana taka twoja mać!
      Toć, mużycze, wyruszasz na wojnę,
      Babę twoją boćkać będą teraz
      Jeno byki, które masz w oborze,
      Ciebie - zechcą po ożogu smyrać
      Syberyjskie muszyska zajadłe,
      Ale w piątki, gdy post obserwujesz,
      Lepiej, żebyś poniechał tej swadźby
      Ani cukrem nie raczył ich wtedy,
      Bo z umarłych wyrobion on kości.
      Dajcież gęby oficerskiej szkapie,
      Boć jej wrótnia nie aż tak rozlazła,
      jak rzyciszcza córek Tatarzyna.
      Zajechaaana taka twoja mać!

      (99 dziewic)



      ***



      O, niech przerżnięta będzie mać twoja!
      Biedny wieśniaku ruszaj na wojnę,
      Twoja żona się teraz nadstawi
      Wielkim bykom z twej własnej obory.
      Ciebie zaś będą łachotać po pałce
      Syberyjskich much stada,
      Lecz nie dawaj im twego palanta
      W piątki, dzień to bowiem postny
      I nie dawaj im również cukru w dni owe,
      bo robiony jest z kości umarłych.
      Rżnijmy, drodzy bracia wieśniacy, rżnijmy
      Kobyłę naszego dowódcy.
      Ma ci...ko o wiele ciaśniejsze
      Niźli tatarskie córki.
      O, niech przerżnięta będzie mać twoja!

      (11 000 pałek)



      ***


      À ce moment on entendit un grand brouhaha dans la rue. Hélène alla voir. Mony
      regarda derrière elle. Le régiment de Préobrajenski passait. La musique jouait
      un vieil air sur lequel les soldats chantaient tristement :

      Ah! que ta mère soit foutue!
      Pauvre paysan pars en guerre,
      Ta femme se fera baiser
      Par les taureaux de ton étable.
      Toi, tu te feras chatouiller le vit
      Par les mouches sibériennes
      Mais ne leur rends pas ton membre
      Le vendredi, c’est jour maigre
      Et ce jour-là ne leur donne pas de sucre non plus.
      Il est fait avec des os de mort.
      Baisons, mes frères paysans, baisons
      La jument de l’officier.
      Elle a le con moins large
      Que les filles des Tatars.
      Ah! que ta mère soit foutue!





      fotoforum.gazeta.pl/3,0,1687080,2,3.html
    • grenzik Re: Motto na dziś 03.03.09, 23:08
      KATALA TREGUA TREGUA ESPERA
    • musz-ka23 Re: Motto na dziś 04.03.09, 18:25

      Co myślę o działach? Są to prącia pełne wigoru.
      O, moje piękne noce! Szczęśliwa jestem z powodu złowieszczej
      wrony, która urzekła mnie wczorajszego wieczora, to dobra
      przepowiednia. Moje włosy pachną ambrą.
      O, piękne i sztywne prącia, jakimi są działa! Gdyby kobiety
      służyć musiały w wojsku, służyłyby w artylerii. Widok dział
      podczas bitwy musi być niezwykły.
      Daleko na morzu zapalają się światła.
      Odpowiedz, o, Zelotydo, odpowiedz swoim słodkim głosem.

      /G. Apollinaire, Poeta zamordowany/
      • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 04.03.09, 20:40

        O, Zelotydo, oszczędzaj biednych mężczyzn...
        (tamże)




        fotoforum.gazeta.pl/3,0,1685378,2,4.html
    • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 05.03.09, 09:37

      Swą urodą przywodziła na myśl wiosnę i mogło się wydawać, że na sutkach jej
      piersi siedzą zawsze złociste pszczółki.

      (99 dziewic)


      ***



      Elle était jolie comme le printemps et il semblait que deux abeilles étaient
      toujours posées sur la pointe de ses seins.






      www.metacafe.com/watch/1984813/mayestatycznie_2/
      • musz-ka23 Re: Motto na dziś 05.03.09, 21:36


        Świątobliwy przeor, spojrzawszy na nią, przekonał się, że dzieweczka
        piękna jest i świeża. Chocia był już człekiem szedziwym, przecie
        poczuł, że nim chucie okrutne owładają, na podobieństwo tych, którym
        młody mnich oprzeć się nie zdołał. Tedy rzekł do się na ten kształt:
        "Dlaczegóż bym nie miał uciechy zażyć, skoro sposobność się nadarza?
        Radości i wesela niewiele mamy, trosk zasię i zła zawsze pod
        dostatkiem.
        To piękna dzieweczka, na honor! Nikt nie dowie się o tym,
        że tutaj była. Czemuż miałbym nie spróbować, czy mi się nie uda woli
        swej ją powolną uczynić? Grzech w tajemnicy to pół grzechu tylko!
        Korzystajmy ze szczęśliwej okazji, co się może już nigdy nie
        powtórzy,
        i nie pogardzajmy nierozważnie dobrem, którym Bóg bliźniego
        obdarza!"

        /G. Boccaccio, Dekameron z drzeworytami Augustino de Zani/
        • musz-ka23 Re: Motto na dziś 06.03.09, 22:01

          GRZECH PIERWSZYCH RODZICÓW:

          tiny.pl/bcgn
    • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 08.03.09, 16:12

      Gdy nadeszła niedziela, brat Puccio pokutę swoją rozpoczął, mnich zasię,
      ułożywszy się z Isabettą, prawie każdego wieczora do niej się zakradał nie będąc
      przez nikogo widziany. Przynosił z sobą przednie potrawy i wina; po spożyciu
      wieczerzy kładli się do łoża i figlowali aż do jutrzni...
      (Dekameron)




      www.youtube.com/watch?v=hl7XGEuwQ9I&feature=channel_page
    • musz-ka23 Re: Motto na dziś 09.03.09, 23:10

      - Przewielebny ojcze, zbyt niedawno jestem w zakonie świętego
      Benedykta, ażebym mógł znać szczegółowie wszystkie reguły. Nie
      wiedziałem na przykład, że mnisi krom wigilij i postów winni są
      jeszcze i dziewczęta na siebie nakładać. Teraz jednak, skoroście
      mi już stosowny przykład dali, przyrzekam nigdy pod tym względem
      nie chybić. Jeśli mi na ten raz przebaczycie, będę czynił tak, jak
      widziałem, żeście wy czynili.
      Przeor, który był człowiekiem o bystrym przyrodzeniu, zaraz pojął,
      że mnich nie tylko lepiej od niego w sedno utrafił, ale wszystkie
      jego figle widzieć musiał. Zawstydził się postępku swego i nie
      chciał
      karać mnicha za to, czym sam zgrzeszył. Przebaczył mu przeto,
      pod warunkiem, że ścisłe milczenie zachowa.

      /Dekameron/


    • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 10.03.09, 04:01

      ... był niezwykle wprost wysoki, o wychudłym obliczu, w którym połyskiwały małe,
      złośliwe acz spokojne źrenice; w ogóle wszystkie jego członki odznaczały się tą
      niebywałą chudością, jaką zwykło się przypisywać Janowi Chrzcicielowi po tym,
      kiedy przez pewien czas raczył się tylko szarańczą.

      (99 dziewic)



      ***


      Lui était très long, le visage émacié, les yeux petits, malins et calmes ; ses
      membres avaient cette maigreur que l’on prête à Jean-Baptiste, après qu’il eut
      vécu quelque temps de sauterelles.



    • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 10.03.09, 04:07

      Potem nanizał chłopaczka, który ani chybi musiał się już gdzieś stykać z tym
      właśnie sposobem cywilizowania Mandżurii, albowiem wykonywał swym jaszczurczym
      ciałem zwody doświadczonego amanta.

      (tamże)


      ***


      Puis il encula le petit garçon qui devait connaître cette manière de civiliser
      la Mandchourie, car il agitait d’une façon expérimentée son petit corps de lope
      céleste.
    • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 10.03.09, 04:13

      - Spójrzcie - stwierdził generał - jak ten mały Kitajec milutko się uśmiecha!
      Istotnie, trupią buźkę wykrzywiał straszliwy grymas, jednakże widok ów wzmógł w
      dwójnasób miłosny szał jakże lubieżnej pary, która jęła się teraz borsuczyć z
      większym zapamiętaniem.

      (tamże)



      ***


      « Regardez, dit le général, comme le petit Chinois sourit gentiment. »
      La tête grimaçait affreusement, mais son aspect redoubla la rage érotique des
      deux baiseurs qui culetèrent avec beaucoup plus d’ardeur.
    • musz-ka23 Spełnienia żądań ;) 10.03.09, 23:05
      Żądania mężczyzny
      I
      Kochaj mnie wszystkim, czym jesteś,
      Uczuciem, myślą, wzrokiem, ciałem.
      Kochaj w najdrobniejszym geście
      I w istnieniu całem.
      II
      Kochaj mnie młodością swoją
      W szczerym przyzwoleniu,
      Przysięgnij, co się boją
      Słów w czułym milczeniu.
      III
      Kochaj mnie lazurem oczu,
      Co przyrzeka wszystko;
      Skoro barwę z nieba toczą,
      Prawda niebios blisko.
      IV
      Powiekami, które skrycie
      Kryją oczy śniegu ciszą,
      Kochaj serca głośnym biciem,
      Niech sąsiedzi słyszą.
      V
      Kochaj dłonią wyciągniętą
      Swobodnie z daleka.
      Kochaj stopą, która czując
      Krok za sobą, zwleka.
      VI
      Kochaj mnie głosem, co w obronie
      Nagle słabnie trochę,
      I rumieńcem, który płonie,
      Kiedy szepce: „Kocham".
      VII
      Kochaj mnie sercem myślącym,
      Złam je westchnieniami.
      Od żywych i konających
      Odwróć się myślami.
      VIII
      Kochaj w pozach uroczystych,
      Kiedy świat się wieńczy,
      I pośród aniołów czystych,
      Gdy modląc się, klęczysz.
      IX
      Kochaj czysto, jak to w głuszy
      Leśnej czynią zakochani,
      I wesoło, mocno, z duszy,
      Jak urocza pani.
      X
      Przez nadzieję, chociaż płocha,
      Co oddali nas lub zbliży,
      Za dom i za grób mnie kochaj,
      I za to, co wyżej.
      XI
      A gdy szczerą miłość wzrok
      I kobiece serce wyzna,
      Będę kochał cię - przez rok,
      Jak umie mężczyzna.

      /Elizabeth Browning/

      Słodkich senków:
      img25.imageshack.us/img25/677/peneloped.jpg
    • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 11.03.09, 05:11

      Alexine pozostała rozciągnięta na łóżku, tymczasem Mony poszedł się umyć, a
      Pisdouline podźwignęła się, ażeby zrobić siusiu. Wzięła wiadro, stanęła nad nim
      okrakiem, podciągnęła szlafrok i nasikała obficie, a później - żeby zdmuchnąć
      ostatnie krople zawisłe na włoskach - puściła małego bączka, tkliwego i
      powściągliwego, który bardzo podniecił księcia.
      - Uiść mi się kupą na ręce, no uiść! - zawołał.
      Uśmiechnęła się.

      (99 dziewic)


      ***


      Elle resta étendue sur le lit tandis que Mony allait se laver et que Culculine
      se levait pour pisser. Elle prit un seau, se mit debout dessus, les jambes
      écartées, releva son jupon et pissa copieusement, puis, pour souffler les
      dernières gouttes qui restaient dans les poils, elle lâcha un petit pet tendre
      et discret qui excita considérablement Mony.
      « Chie-moi dans les mains, chie-moi dans les mains ! » s’écria-t-il.
      Elle sourit.
    • gdytyjeszczenamucheptapta Było to zaiste wściekłe jakieś gućkanie 11.03.09, 05:25

      Jego fidybus zsunął się w dół, wkraczając w dolinę sięgającą aż obrzeża
      szczeżui. Dłonie księcia jęły teraz błądzić bardziej z przodu, myszkując w
      gęstym runie i smyrając łachotkę. To schylał się, to znów prostował żłobiąc
      lemieszem swej sochy bruzdę Alexine, która pławiła się w rozkoszy kołysząc swym
      lunarnym zadem. Księżyc, spoglądający na ten zadek z góry, zdawał się doń
      uśmiechać, podziwiać jego krągłość.

      (99 dziewic)


      ***


      La pine descendit entre les fesses fraîches et s’engagea dans une vallée qui
      aboutissait au con. Les mains du jeune homme, par-devant, fouillaient la toison
      et agaçaient le clitoris. Il alla et vint, fouillant du soc de sa charrue le
      sillon d’Alexine qui jouissait en agitant son cul lunaire dont la lune là-haut
      semblait sourire en l’admirant.
    • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 11.03.09, 05:34

      Jej ciało było giętkie i smukłe, a jednak na swój sposób pulchne, natomiast
      dysproporcja pomiędzy bezmiarem pośladków a szczupłością kibici była tak
      wspaniała, iż Mony poczuł, że jego kuśpacz stanął mu nagle na sztorc, niczym
      mierząca w niebo gonna norweska jodła.

      Również i tu gućkano się przez całą noc.


      (99 dziewic)


      ***


      Son corps était souple, gras et élancé. Il y avait une si belle disproportion
      entre la grosseur de son cul et la minceur de sa taille que Mony sentit se
      dresser son membre comme un sapin de Norvège.


      ...on y avait pareillement baisé toute la nuit.
    • musz-ka23 Re: Motto na dziś 11.03.09, 22:36

      Sędzia pojął ją nader uroczyście za żonę i wspaniałe wesele
      wyprawił.
      Jednakoż w noc poślubną postarbnął się, chcąc dopełnić małżeńskiej
      powinności,
      i ledwie zdołał jeden raz dokonać tego, co z trudem zaczął.
      Nazajutrz rano dla poratowania upadłych sił, jako człek mizerny i
      słabego ducha, musiał się uciec do małmazji, kordiałów i innych
      środków co by go do życia przywrócić były zdolne.
      Wówczas to pan sędzia jął się po raz pierwszy dobrze nad swoimi
      siłami zastanawiać i obliczać je ściślej niż wprzódy. Uczyniwszy
      rachunek, postanowił nauczyć żonę swoją kalendarza, dobrego dla
      dzieci,
      co się gramatyki uczą (można mniemać, że kalendarze takie tylko
      w Rawennie układają). Według jego wywodów, nie było takiego dnia, na
      który by nie tylko jedno,
      ale i kilka świąt nie przypadało.
      Dla ich należytego uczczenia żony i mężowie winni się wstrzymywać od
      folgowania swym cielesnym chuciom.
      Do tych świąt przydał jeszcze dni postu, suche dni, wigilie, dni
      apostołów i innych świętych, piątki i soboty, niedzielę jako dzień
      Zbawiciela, a takoż niektóre odmiany księżyca i siła innych
      wyjątków. Mniemał widocznie, że robotę w łożnicy małżeńskiej można
      podawać w taką odwłokę jak różne sprawy w sądzie. Tym sposobem, ku
      wielkiemu zmartwieniu żony, którą zaledwie raz (albo i wcale) na
      miesiąc dojeżdżał, rzemiosłem mężowskim się parał; trzymał przy tym
      żonę pod ścisłym dozorem, aby ktoś inny nie zapoznał się z dniami
      roboczymi, tak jak on ze świątecznymi.

      /Dekameron/
    • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 12.03.09, 06:48

      - Zamordujesz mnie! - wykrzyknęła.
      Atoli fiutas pogrążył się aż po oba dzwony, później wynurzył się znowu, ażeby
      potem znów podążyć w dół, na podobieństwo tłoka. Pisdouline wkroczyła na łoże i
      wsparła swe czarne kocię na ustach Alexine, podczas gdy Mony pieścił językiem
      jej drugą, nieco ciaśniejszą dziurkę. Alexine kręciła zadkiem jak szalona i
      wepchnęła zarazem palec w tyłek Mony’emu, który - pod wpływem tej pieszczoty –
      wzmógł jeszcze napięcie swego smyczka. Wsunął obie dłonie pod pośladki Alexine,
      które zwierały się teraz z niepojętą wprost siłą, ściskając w swej rozpalonej
      muszli ogromnego szyldwacha, poruszającego się tam z wielkim trudem.

      (99 dziewic)


      ***


      « Tu me tues ! » cria-t-elle. Mais le vit pénétra jusqu’aux couilles et
      ressortit pour rentrer comme un piston. Culculine monta sur le lit et posa son
      chat noir sur la bouche d’Alexine, tandis que Mony lui léchait le troufignon.
      Alexine remuait son cul comme une enragée, elle mit un doigt dans le trou du cul
      de Mony qui banda plus fort sous cette caresse. Il ramena ses mains sous les
      fesses d’Alexine qui crispaient avec une force incroyable, serrant dans le con
      enflammé l’énorme vit qui pouvait à peine y remuer.






      fotoforum.gazeta.pl/3,0,1698678,2,1.html
    • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 12.03.09, 06:59

      Pewien kozak, któremu zmarzły dłonie, usiłował je rozgrzać w wielkiej kabzie
      swej kobyły. Zwierzę rżało łagodnie. Nagle roznamiętniony stanicznik wspiął się
      na przystawiony do zadu klaczy stołek i wydobywszy swego wielkiego żguna,
      długiego jak drzewce piki, wbił go z rozkoszą w głąb zwierzęcych wierzei, mimo
      oporu klaczy, która usiłowała się pozbyć chutliwego centaura, albowiem owa
      bestia w kozackim ciele nie raczyła opuścić zacisznej kotliny nim nie zbryzgała
      jej trzykroć patoką swoich brutalnych uniesień.
      Jeden z oficerów, który spostrzegł ten akt bestialstwa, zbliżył się do żołnierza
      wraz z Monym. Zrugał go za dawanie folgi sprośnym namiętnościom.
      - Mój przyjacielu – powiedział doń wreszcie – wojskowemu przystoi raczej
      masturbacja.


      (99 dziewic)


      ***


      Un cosaque qui avait froid aux mains était en train de se les réchauffer dans la
      conasse de sa jument. La bête hennissait doucement; tout à coup, le cosaque
      réchauffé se hissa sur une chaise derrière sa bête et sortant un grand vit long
      comme un bois de lance le fit pénétrer avec délices dans la vulve animale qui
      jutait un hippomane fort aphrodisiaque, car la brute humaine déchargea trois
      fois avec de grands mouvements de cul avant de déconner. Un officier qui aperçut
      cet acte de bestialité s’approcha du soldat avec Mony. Il lui reprocha vivement
      de s’être livré à sa passion: « Mon ami, lui dit-il, la masturbation est une
      qualité militaire.






      fotoforum.gazeta.pl/3,0,1698676,2,3.html
    • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 12.03.09, 07:02

      Mój brat – będący zarazem mym kochankiem – który pozbawił mnie cnoty w czasie
      jednego z pogromów w Warszawie, w trosce, by moje dziewictwo nie padło łupem
      jakiegoś kozaka – doznaje tych samych uczuć, co i ja. Tak pokręcił marszrutę
      pułku, którym właśnie dowodził, iż skierował go prosto w głębiny Bajkału. O swym
      zamiarze doniósł mi jeszcze przed odjazdem na front. I w taki sposób my, Polacy,
      bierzemy odwet za moskiewską tyranię.

      (99 dziewic)


      ***


      » Mon frère qui est aussi mon amant et qui m’a dépucelée pendant un pogrome à
      Varsovie, de peur que ma virginité ne devînt la proie d’un Cosaque, éprouve les
      mêmes sentiments que moi. Il a égaré le régiment qu’il commandait et a été le
      noyer dans le lac Baïkal. Il m’avait annoncé son intention avant son départ.
      » C’est ainsi que nous, Polonais, nous nous vengeons de la tyrannie moscovite.
    • musz-ka23 Re: Motto na dziś 12.03.09, 22:49

      Sądziłem że wziąłem we władanie całe
      Piękno a przecież miałem tylko twoje ciało
      Ciało niestety nie posiada wieczności
      Ciało może zażyć radości ale
      Nie zawiera miłości

      /G. Apollinaire, Miłość, wzgarda i nadzieja/
      • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 13.03.09, 05:50

        Młodością kwitnę i wiosną żywota,
        Z piosnką na ustach w świat idę wesołą,
        Bo w piersiach moich nić miłości złota!...


        ***


        Io mi son giovinetta, e volentieri
        m'allegro e canto en la stagion novella,
        merzé d'amore e de'dolci pensieri.


        Il Decamerone






        www.dailymotion.pl/user/witek205/video/x8nbgh_build-me-a-woman_sexy
        • musz-ka23 Re: Motto na dziś 14.03.09, 00:25

          ...jeśli kochankowie idą przez góry, przekraczają doliny,
          dalekie wyspy, szumiące rzeki i słyszą, jak ktoś nuci miłosną
          piosenkę, nadejdzie moment, gdy ich ciała odzieją sie tylko
          w nagość pod drzewem granatu...

          /M. Vicent, Chorzy na miłość/
          • musz-ka23 Re: Motto na dziś 14.03.09, 00:58

            Po raz kolejny zastanawiał się, czemu to od jakiegoś czasu
            doskonałość młodego ciała, łagodny pejzaż, wspomnienie starej
            piosenki, cisza pustej plaży, każdy rodzaj harmonii wywołuje
            w nim głęboką gorycz, coś na kształt pożegnania z przyjemnościami,
            które - każda po trosze - uformowały jego ducha. Człowiekiem
            skończonym jest ten, który na piękno reaguje smutkiem (...)

            - Gdyby był pan psychologiem, wiedziałby pan, że zmysłowe
            szczęście może stać się przyczyną smutku. Rozumie pan?

            /M. Vicent, Chorzy na miłość/
    • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 13.03.09, 05:45


      - Wstawajcie, matko wielebna, prędko wstawajcie! Schwytałyśmy Isabettę w jej
      celi na gorącym uczynku z jakimś młodzieńcem.
      Przeorysza tej nocy przebywała właśnie w towarzystwie pewnego księdza, którego
      często w wielkiej skrzyni do siebie wnosić kazała. Usłyszawszy wrzawę i bojąc
      się, aby zakonnice z nadmiernej gorliwości drzwi zbyt silnie nie pchnęły i nie
      rozwarły, wstała pośpiesznie i po omacku odziewać się poczęła. Mniemając, że
      bierze do rąk fałdzistą zasłonę, którą mniszki tamtejsze "psałterzem" nazywają,
      pochwyciła spodnie ojcaszka. Nie dostrzegłszy w pośpiechu pomyłki, zarzuciła tę
      wymyślną zasłonę na głowę i wypadła z celi, zamykając gorliwie drzwi za sobą.
      - Gdzież jest ta grzesznica przez Boga przeklęta? - zawołała.


      ***


      - Su, madonna, levatevi tosto, ché noi abbiam trovato che l'Isabetta ha un
      giovane nella cella.
      Era quella notte la badessa accompagnata d'un prete, il quale ella spesse volte
      in una cassa si faceva venire. La quale, udendo questo, temendo non forse le
      monache per troppa fretta o troppo volonterose,
      tanto l'uscio sospignessero che egli s'aprisse, spacciatamente si levò suso, e
      come il meglio seppe si vestì al buio, e credendosi tor certi veli piegati, li
      quali in capo portano e chiamanli il saltero, le venner tolte le brache del
      prete; e tanta fu la fretta, che, senza avvedersene, in luogo del saltero le si
      gittò in capo e uscì
      fuori, e prestamente l'uscio si riserrò dietro, dicendo:
      - Dove è questa maladetta da Dio?

      Il Decamerone, Giornata nona, Novella seconda






      fotoforum.gazeta.pl/3,0,1698677,2,2.html
      • Gość: golemno Re: Motto na dziś IP: 124.82.34.* 13.03.09, 07:57
        Happily - the future was - and always is - a perfect mystery.

        G.Vidal - Creation
    • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 16.03.09, 14:02

      Nasza rola polega na zadawaniu ran, by potem je kurować.
      Myra Breckinridge



      fotoforum.gazeta.pl/3,0,1647665,2,42.html
      • musz-ka23 Re: Motto na dziś 17.03.09, 22:16

        - Powiedz mi, Buddo, skoro życie na tym świecie jest cierpieniem,
        to dlaczego ten świat istnieje?
        Budda skierował na mnie wzrok. Mam wrażenie, że tym razem widział
        mnie naprawdę, mimo że oświetlenie szałasu było równie nikłe
        i zielone jak woda w stawie, kiedy się otworzy oczy płynąc pod jej
        powierzchnią.
        - Świat jest pełen bólu, cierpienia i zła. Oto pierwsza prawda.
        Zrozum pierwszą prawdę, a wszystkie inne staną się oczywiste.
        Podążaj ośmiostopniową ścieżką, a wtedy...
        - ... wtedy zniweczysz własne ja i osiągniesz nirwanę albo też
        nie osiągniesz jej . - Obecni wydali lekki okrzyk zdumienia.
        Przerwałem Buddzie w pół zdania. Mimo to brnąłem bezczelnie dalej.
        - Ale ja pytam: kto czy co stworzyło świat, którego jedynym sensem ,
        według ciebie, jest sensowne zadawanie bólu?

        /G. Vidal, Stworzenie świata/
    • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 16.03.09, 14:03

      Lennon was somebody who was a born enemy of those who govern the United States.
      He was e v e r y t h i n g they hated. So I just say that he represented life,
      and is admirable; and Mr. Nixon and Mr. Bush represent death, and that is a bad
      thing.
      Gore Vidal
    • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 16.03.09, 14:04

      We must always remember that the police are recruited from the criminal classes.

      (Vidal)
Pełna wersja