gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 16.03.09, 14:05 At any given moment, public opinion is a chaos of superstition, misinformation, and prejudice. (Vidal) Odpowiedz Link Zgłoś
gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 16.03.09, 14:06 I regard monotheism as the greatest disaster ever to befall the human race. I see no good in Judaism, Christianity, or Islam — good people, yes, but any religion based on a single... well, frenzied and virulent god, is not as useful to the human race as, say, Confucianism, which is not a religion but an ethical and educational system that has worked pretty well for twenty-five hundred years. So you see I am ecumenical in my dislike for the Book. But like it or not, the Book is there; and because of it people die; and the world is in danger. (Vidal) Odpowiedz Link Zgłoś
gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 17.03.09, 05:31 ...Tej nocy Justyna szła nago do obory, aby wydoić swoją czarną krowę. Na belce pod sufitem siedział brązowy kogut z koralowym grzebieniem. Spadł na nią i z ogromną siłą obalił na gnój jeszcze ciepły od krowich odchodów. Jak w gnieździe usadowił się między jej rozchylonymi udami, jego malutki, podobny do naparstka wyrostek nabrzmiał od krwi jak męski członek i wszedł w nią, aż poczuła rozkosz, i nie chciała się bronić. Kogut objął jej biodra puszystymi skrzydłami, położył miłośnie na piersiach malutki łepek z ostrym dziobem i koralowym grzebieniem, który Justyna zaczęła głaskać koniuszkami palców, czując, jak coraz mocniejsza rozkosz przenika jej ciało. Poznawała po szybszych i coraz gwałtowniejszych ruchach w sobie, że za chwilę odczuje delikatne uderzenie białego mleczu, który ją wypełni i zapłodni. Tchu jej zabrakło i pot ją oblał, słyszała bulgotanie w ptasim gardle, jakby kogut za chwilę miał wydać z siebie głośne pianie. I wtedy do obory wbiegł Dymitr z widłami w ręku, uderzył koguta na jej łonie, przebił go trzema ostrymi zębami, aż ciepła krew polała się na rozchylone uda Justyny. "Dymitr!" - krzyknęła. Ale mąż spał tuż obok niej pod kraciastą pierzyną i pochrapywał cicho. Zawsze pochrapywał, ilekroć przed nocą napił się wódki. Zbigniew Nienacki, Raz w roku w Skiroławkach www.youtube.com/watch?v=7w_y8Gvdebs&feature=channel_page Odpowiedz Link Zgłoś
musz-ka23 Re: Motto na dziś 17.03.09, 22:05 Bo choć doktor nie był młodzikiem, to przecież w Skiroławkach mówiono, że z wiekiem u mężczyzny korzeń twardnieje jak u sosny w lesie. Dwie bowiem cechy ceniono w Skiroławkach u mężczyzny: mocną głowę do wódki i dobry dzwonek między nogami. Im częściej dzwonił, tym lepiej. Porządna kobieta nie musiała otwierać swoich drzwi, gdy dzwonił obcy mężczyzna, ale rzeczą męską było dzwonić, a nuż któraś drzwiczki otworzy. "Pan Bóg stworzył kobietę i mężczyznę nie po to, aby żyli obok siebie, ale aby żyli ze sobą"- powtarzał zawsze proboszcz Mizerera, udzielając ślubu. A podczas wielkanocnych rekolekcji nawoływał z pozłacanej ambony: "A nie wstydźcie się, mężczyźni, dzwonić co noc swoim kobietom. Bo jak wy im nie będziecie dzwonić, to im diabeł zadzwoni!" /Z. Nienacki, Raz w roku w Skiroławkach/ Odpowiedz Link Zgłoś
gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 18.03.09, 15:03 Przede wszystkim, tuż przed Bożym Narodzeniem, dziecię płci żeńskiej urodziła w Trumiejkach młoda lekarka weterynarii, Brygida, panienka urodziwa nad podziw, z zadkiem jak klacz dwuletnia. Niemal aż do dnia połogu nikt nie domyślał się jej stanu, ponieważ nosiła żółtą, szeroką ortalionową kurteczkę, co było uzasadnione jesiennymi chłodami, a brzuch, mimo ciąży, miała niewielki. Ciekawiło ludzi, kto dosiadł zadka Brygidy, gdyż mężczyzna to musiał być wielkiej odwagi. Brygida była piękna i miała łagodne oczy jałowicy, ale paskudny, jak na kobietę, zawód uprawiała. Szczególną umiejętność wykazywała, małymi i delikatnymi rączkami, opróżniając z jąder byczki i młode ogierki, a także barany. (Nienacki) www.dailymotion.pl/user/witek205/video/x8ox69_build-me-a-woman-version-2_sexy Odpowiedz Link Zgłoś
gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 18.03.09, 15:03 Babom, co razem z nią leżały w izbie porodowej, Brygida oświadczyła: "Jak już jesteście takie ciekawe, z kim mam dziecko, to wam powiem, że stało się to na skutek tutejszego powietrza". Była to, zdaniem ludzi, odpowiedź bezczelna. (Nienacki) Odpowiedz Link Zgłoś
musz-ka23 Re: Motto na dziś 19.03.09, 22:58 "Pójdę z wami i wymodlę dla siebie dziecko" - oświadczyła wreszczie Justyna. "Jakże to?" - zdumiała się Gertruda Makuch. - "Przecież nie masz już męża". Lecz odpowiedź Justyny była zdecydowana: "dla poczęcia dziecka mąż nie jest potrzebny, ale mężczyzna i łaska Boża". Rankiem tedy w Wielki Piątek stara Gertruda i młoda Justyna szły drogą przez wieś okryte czarnymi chustami tak, że im tylko oczy było widać. Tego dnia bowiem padał śnieg z deszczem, z ust leciała para, co w kwietniu w tych stronach nie jest czymś niezwykłym. - Aby mieć dziecko, Justyno - już któryś raz tłumaczyła jej cicho Gertruda Makuch - Kłobuka musisz złapać, który mieszka na bagnach za domem doktora. W beczce z pierzem go usadź, jajecznicę mu dawaj do jedzenia i proś o dziecko, a on ten rozkaz wykona. Pamiętać tylko trzeba, aby nie był głodny, bo inaczej kominem ci wyfrunie i chałupę całą spali, gdyż iskrami z ognia sypie, kiedy jest zagniewany. /Z. Nienacki, Raz w roku w Siroławkach/ Odpowiedz Link Zgłoś
musz-ka23 Re: Motto na dziś 19.03.09, 23:17 Któż z was może powiedzieć, że nie żyje w mroku i że nie ma rozdartej duszy? Czymże jest mrok, jeśli nie matką lęku, który towarzyszy wam od kolebki aż do śmierci. Czy nie rodzicie się w bólu i trwodze, a potem żyjecie w ciągłym lęku o własne zdrowie, o zdrowie swoich najbliższych? Aż przychodzi konanie pełne bólu i trwogi. Boicie się tego, co było wczoraj, i tego co jest dziś, a także tego, co przyniesie może jutro. Lękacie się śpiąc, i jedząc, i rozmnażajac się, i unikając rozmnażania. Szyderstwem, kpiną, żartem, pięknem lub zabawą, myślą wzniosłą i myślą dociekliwą próbujecie bezradnie wyjaśnić świat, ale im bardziej go sobie wyjaśniacie, tym większa trwoga was ogarnia i zaczynacie się już lękać sami siebie. Czegóż to się już nie boicie? Samotności, i braku samotności. Miłości, i braku miłości. Trwoży was pokarm, który do ust bierzecie, i woda, którą pijecie. A najbardziej lękacie się tego, co kryje się w mroku waszej duszy; tego, że staliście się jak rozdarta zasłona w świątyni. /Oczywiście Raz w roku w SKiroławkach/ Odpowiedz Link Zgłoś
gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 20.03.09, 23:39 Nie ożenił się jednak malarz Porwasz nie tylko dlatego, że wciąż pozostawał daleki od stabilizacji finansowej, ale dlatego, że kobiety, z którymi miał do czynienia, nigdy jakoś nie wydawały się mu godne małżeństwa. Marzył sobie bowiem malarz Porwasz - i to przez długie lata - o istocie pięknej nad wyraz i nie skalanej dotknięciem mężczyzny, a takiej nigdy jakoś nie spotkał. (tamże) fotoforum.gazeta.pl/3,0,1682879,2,9.html Odpowiedz Link Zgłoś
gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 20.03.09, 23:42 Inna rzecz bowiem dziecko zrobić, a inna się żenić; miał chłopak dopiero dwadzieścia jeden lat i życie się przed nim otwierało, kto wie jak piękne. (tamże) fotoforum.gazeta.pl/3,0,1682878,2,10.html Odpowiedz Link Zgłoś
musz-ka23 Re: Motto na dziś 21.03.09, 23:56 - Widzi pan dzisiaj świat w czarnych barwach, drogi mistrzu. - Zawsze tak go widzę, moje dziecko - odparł poeta - a i pan tak go będzie widział za parę lat. Życie to wzgórze. Dopóki na nie wchodzimy, spoglądamy na wierzchołek i czujemy się szczęśliwi; ale kiedy znajdziemy się na szczycie, spostrzegamy zbocze, po którym przyjdzie nam schodzić, i jego kres, to znaczy śmierć. Pod górę idzie się wolno, ale z góry schodzi się szybko. W pana wieku człowiek pełen jest radości. Spodziewa się tylu rzeczy, które nigdy zresztą się nie ziszczą. W moim nie oczekuje się niczego... oprócz śmierci. - Aż mnie ciarki przechodzą, jak pana słucham - roześmiał się Duroy. - Dzisiaj mnie pan nie rozumie - podjął Norbert de Varenne - ale później przypomni pan sobie moje słowa. Nadchodzi taki dzień, widzi pan, a dla wielu nadchodzi on szybko, kiedy, jak powiadają, kończy się bal (...) /Guy de Maupassant, Bel-Ami/ Odpowiedz Link Zgłoś
gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 21.03.09, 02:16 For winter's rains and ruins are over, And all the season of snows and sins; The days dividing lover and lover, The light that loses, the night that wins; And time remembered is grief forgotten, And frosts are slain and flowers begotten, And in green underwood and cover Blossom by blossom the spring begins. (Swinburne) www.youtube.com/watch?v=9uMfXh4OOx8 Odpowiedz Link Zgłoś
musz-ka23 Re: Motto na dziś 22.03.09, 00:48 -Trudno. Teraz, kiedy ją złowiłem, i tak jej już nie wypuszczę. Nadzieja osiągnięcia sukcesów, sławy, fortuny i miłości podsunęła mu nagle obraz całego korowodu kobiet eleganckich, bogatych, możnych, które przesuwały się z uśmiechem, aby zniknąć jedna za drugą w złocistym obłoku jego marzeń. /Guy de Maupassant, Bel-Ami/ Odpowiedz Link Zgłoś
musz-ka23 Re: Motto na dziś 22.03.09, 15:15 - Nigdy nie zostanę pańską kochanką, rozumie pan , nigdy! Jest więc absolutnie bezcelowe, byłoby nawet szkodliwe dla pana, obstawać przy tym pragnieniu... A teraz, kiedy... dokonałam już operacji ... czy chce pan, abyśmy zostali przyjaciółmi, dobrymi przyjaciółmi, prawdziwymi przyjaciółmi, bez żadnych ukrytych myśli? Zrozumiał, że wobec tego wyroku bez odwołania wszelkie wysiłki były daremne. Pogodził się z tym natychmiast, szczerze, i zachwycony, że zyskuje takiego sprzymierzeńca, wyciągnął do niej obie ręce: - Proszę rozporządzać mną wedle woli. Wyczuła szczerość jego myśli i podała dłonie. Ucałował je, jedną po drugiej, a później powiedział podnosząc głowę: - Gdybym był spotkał taką kobietę jak pani, z jaką rozkoszą byłbym się z nią ożenił! /Bel-Ami/ Odpowiedz Link Zgłoś
musz-ka23 Re: Motto na dziś 22.03.09, 15:23 A więc niech pan złoży wizytę pani Walterowej, która bardzo pana ceni, i postara się jej spodobać. Będzie pan miał tam pole do popisu i do prawienia komplementów, chociaż jest to kobieta bez zarzutu, niech pan sobie zapamięta, całkowicie bez zarzutu, tak że z tej strony też nie ma żadnej nadziei na... na kłusownictwo. /Bel-Ami/ Odpowiedz Link Zgłoś
gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 23.03.09, 17:11 W grze z kobietą bywa się skazanym na jednego widza, który jakże często skąpi wirtuozowi wyrazów uznania. Wśród licznych rodzajów samotności zbyt rzadko mówimy o tej, którą odczuwa mężczyzna w ramionach lubieżnej kobiety. (Nienacki) fotoforum.gazeta.pl/3,0,1678798,2,15.html Odpowiedz Link Zgłoś
gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 23.03.09, 17:14 Słuchała pani Basieńka tej mądrej rozmowy i ogarniało ją przemożne pragnienie, aby dotknąć dłonią jasnych włosów swego męża albo pogłaskać doktora po jego siwych skroniach. Powstrzymując się jednak od tego niestosownego gestu, złożyła dłonie na podołku i skierowała myśli od pojęcia "praw prawdziwości" ku kwestii, dlaczego to niektórzy mężczyźni czerpią przyjemność z upokorzenia kobiety i w jaki sposób to czynią, oraz czy kobieta ma z owego upokorzenia jakąś korzyść. W tygodniowych pismach, jakie prenumerował jej mąż, wiele się rozpisywano o nowej erze, w której mężczyzna winien okazywać kobiecie należny jej szacunek. Zarazem jednak, właśnie w tej chwili, gdy słuchała tylu wzniosłych słów, czuła, że, być może, z pewnymi oporami pozwoliłaby się upokorzyć przez doktora albo doprowadzić do tego, aby zrobił to z nią jej własny mąż. Ale czy tym samym nie straci jego szacunku? Albo czy wie on, w jaki sposób należy naprawdę upokorzyć kobietę, skoro pytała go o tę sprawę tyle razy, a on zawsze odpowiadał wymijająco? Jaką mogła mieć gwarancję, że mąż upokorzy ją w taki sam sposób jak doktor? Tak naprawdę można to uczynić w wieloraki sposób, szczególnie, gdy kobieta jest już bez bielizny. (Nienacki) fotoforum.gazeta.pl/3,0,1678797,2,16.html Odpowiedz Link Zgłoś
gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 23.03.09, 17:18 W lesie za wioską stary Erwin Kryszczak rzekł do swojej synowej kładąc dłoń na jej kolanie: - Jeśli będziesz dla mnie dobra, kupię ci w Bartach piękną bluzkę. A ona uśmiechnęła się do niego, gdyż bardzo chciała mieć nową piękną bluzkę. (Nienacki) fotoforum.gazeta.pl/3,0,1652260,2,32.html Odpowiedz Link Zgłoś
gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 24.03.09, 16:18 Ale straszna się wydaje chwila, jeśli na biurku komendanta znajdzie się łuska od karabinu, z którego ktoś do kogoś strzelał. Zaniósł się suchym kaszlem komendant Korejwo, potem długo smarkał w chusteczkę do nosa, aż znowu zadzwoniło mu w uszach i wreszcie powiedział, biorąc do ręki mosiężną łuskę, i oglądając ją z takim obrzydzeniem jak wielką wesz: Na różnego rodzaju naradach oraz w rozmowach prywatnych wielokrotnie nadmieniałem, że w Skiroławkach oraz innych wioskach dużo jest jeszcze starej broni. Wiadomo z doświadczenia, że taka broń od czasu do czasu musi wystrzelić. To prawda - zgodził się doktor Niegłowicz. (Nienacki) Odpowiedz Link Zgłoś
gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 24.03.09, 16:21 Dla męskiej wygody żyła w wiosce i Porowa, kobieta jeszcze ponętna i kształtna, z długimi i gęstymi włosami zaplecionymi w gruby warkocz. Nie odmawiała towarzystwa za kurę, za pół litra i pęto kiełbasy. Można się z nią było zabawić w pojedynkę, a nawet w trójkę na różne sposoby. Pamiętano przecież, jak to minionego lata w ciepły wieczór biegała naga dookoła swego domu z widelcem włożonym w intymne miejsce i wołała, że tym widelcem sobie wygodzi, jeśli jakiś chłop zaraz się u niej nie pojawi. (Nienacki) Odpowiedz Link Zgłoś
gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 24.03.09, 16:23 Śmiałym gestem wsunął lewą rękę między obciągnięte cienką materią rajstop grube uda pani Zofii, a prawą objął ją i przycisnął do siebie. Lecz wtedy pani Zofia z niezwykłą siłą, jak na tak niedużą kobietę, oderwała się od Porwasza i oświadczyła: - Jestem spragniona obłapiania, ale dopiero po ślubie. Bo wtedy będzie nam ciekawiej się obłapiać. (Nienacki) Odpowiedz Link Zgłoś
gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 24.03.09, 16:26 Tego wieczoru w Skiroławkach sołtys Jonasz Wątruch pokłócił się na zawsze z Antonim Pasemką. Bo choć obydwaj byli przekonani, że ziemią włada Szatan, to droga do Królestwa Niebieskiego zdaniem pierwszego z nich prowadziła przez miłosierdzie, a drugiego - przez sprawiedliwość. I choć obydwa te fakty - ten w hotelu i ten w Skiroławkach - były tak różne i zdarzyły się w odległych od siebie miejscach, to przecież wspomnieć o nich należy, gdyż, jak to zostało powiedziane: "czas i trafunek jest we wszystkim". (Nienacki) Odpowiedz Link Zgłoś
gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 25.03.09, 05:28 Kiedy nabożeństwo dobiegło końca, wstał i podawszy ramię żonie przeszedł do zakrystii. Wówczas rozpoczął się nie kończący się korowód znajomych składających życzenia. Jerzy, nieprzytomny z radości, miał wrażenie, że jest królem, któremu poddani robią owację. Ściskał dłonie, bąkał jakieś słowa bez znaczenia, kłaniał się, odpowiadał na gratulacje: - Jestem niezmiernie wdzięczny. Wtem dostrzegł panią de Merelle i wspomnienie wszystkich ich pocałunków, wspomnienie wszystkich ich pieszczot, jej żarcików, brzmienia głosu, smaku warg zapaliło mu we krwi nagłe pragnienie, aby mieć ją znowu. Ze swą chłopięcą sylwetką i żywymi oczami była ładna i elegancka. Jerzy myślał: "Co to jednak za urocza kochanka!" *** Lorsque l’office fut terminé, il se redressa, et donnant le bras à sa femme, il passa dans la sacristie. Alors commença l’interminable défilé des assistants. Georges, affolé de joie, se croyait un roi qu’un peuple venait acclamer. Il serrait des mains, balbutiait des mots qui ne signifiaient rien, saluait, répondait aux compliments: «Vous êtes bien aimable.» Soudain il aperçut Mme de Marelle; et le souvenir de tous les baisers qu’il lui avait donnés, qu’elle lui avait rendus, le souvenir de toutes leurs caresses, de ses gentillesses, du son de sa voix, du goût de ses lèvres, lui fit passer dans le sang le désir brusque de la reprendre. Elle était jolie, élégante, avec son air gamin et ses yeux vifs. Georges pensait : «Quelle charmante maîtresse, tout de même.» (Bel-Ami) Odpowiedz Link Zgłoś
musz-ka23 Re: Motto na dziś 25.03.09, 20:40 - Och, co do tego, po prostu miał szczęście, że ożenił się ze swoją żoną, i to wszystko. /Bel-Ami/ Odpowiedz Link Zgłoś
musz-ka23 Re: Motto na dziś 26.03.09, 17:33 Biskup deklamował: - Należycie do szczęśliwych synów tej ziemi, do najbogatszych i najbardziej szanowanych. Pan, talentem swym wybijający się ponad innych, pan, który pisze, poucza, doradza, panu właśnie przypadła w udziale piękna misja do spełnienia, pan powinien świecić przykładem... Du Roy słuchał, pijany dumą. To do niego kierował swe słowa dostojnik Kościoła rzymskiego. Za sobą wyczuwał obecność mnóstwa ludzi sławnych, którzy przyszli tu także dla niego. Wydawało mu się, że jakaś siła popycha go, unosi. Stawał się jednym z władców tego świata, on, syn dwojga ubogich wieśniaków z Canteleu. /Bel-Ami/ Odpowiedz Link Zgłoś
musz-ka23 A co z jej uczuciami? 26.03.09, 17:51 I oto biskup dawał ślub jej córce i jej kochankowi, w kościele, wobec dwóch tysięcy osób i wobec niej samej! I nic nie mogła powiedzieć? Nie mogła temu przeszkodzić? Nie mogła krzyknąć: "Ależ on należy do mnie, to mój kochanek! Związek, jaki błogosławisz, ojcze, jest haniebny!" Wiele kobiet szeptało z rozczuleniem: - Jaka ta biedna matka jest wzruszona. /Bel-Ami/ Odpowiedz Link Zgłoś
gdytyjeszczenamucheptapta Re: A co z jej uczuciami? 27.03.09, 14:56 Przed ślubem zdawało się jej, że go kocha, ale oczekiwane szczęście nie nadeszło. "Pomyliłam się więc", myślała i starała się dociec znaczenia słów: szczęście, namiętność, upojenie, słów, które tak pięknie brzmiały w książkach. *** Avant qu'elle se mariât, elle avait cru avoir de l'amour ; mais le bonheur qui aurait dû résulter de cet amour n'étant pas venu, il fallait qu'elle se fit trompée, songeait-elle. Et Emma cherchait à savoir ce que l'on entendait au juste dans la vie par les mots de félicité, de passion et d'ivresse, qui lui avaient paru si beaux dans les livres. Gustave Flaubert, Madame Bovary fotoforum.gazeta.pl/3,0,1713792,2,1.html Odpowiedz Link Zgłoś