Motto na dziś

    • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 26.03.09, 19:06

      Lolita, light of my life, fire of my loins. My sin, my soul. Lo-lee-ta: the tip
      of the tongue taking a trip of three steps down the palate to tap, at three, on
      the teeth. Lo. Lee. Ta. She was Lo, plain Lo, in the morning, standing four feet
      ten in one sock. She was Lola in slacks. She was Dolly at school. She was
      Dolores on the dotted line. But in my arms she was always Lolita.

      Vladimir Nabokov


      ***


      Lolita, światło mego życia, płomieniu mych lędźwi. Mój grzechu, moja duszo.
      Lo-li-ta: czubek języka schodzący w trzech stąpnięciach wzdłuż podniebienia, aby
      na trzy trącić o zęby. Lo. Li. Ta.
      Była Lo, po prostu Lo, rankiem, gdy stała, metr i czterdzieści osiem wzrostu,
      cztery stopy dziesięć, w jednej skarpetce. W rybaczkach Lola. W szkole nazywała
      się Dolly. Na wykropkowanej linii do wypełnienia Dolores. A w moich ramionach
      zawsze Lolita.

      (przełożył R. Stiller)


      ***


      Lolito, światłości mego życia, żagwio mych lędźwi. Grzechu mój, moja
      duszo. Lo-li-to: koniuszek języka robi trzy kroki po podniebieniu, przy trzecim
      stuka w zęby. Lo. Li. To.
      Na imię miała Lo, po prostu Lo, z samego rana, i metr czterdzieści siedem w
      jednej skarpetce. W spodniach była Lolą. W szkole - Dolly. W rubrykach -
      Dolores. Lecz w moich ramionach zawsze była Lolitą.

      (przełożył M. Kłobukowski)






      Stiller rucha Kłobukowskiego, bez dwóch zdań.
      Co nie zmienia faktu, że w mojej ocenie "Lolita" pozostaje przykrą, pedofilską
      fantazją. Genialną zapewne, ale ohydnie pedofilską. Ręce precz od 12-letnich
      dziewczynek!



      • Gość: finegan Re: Motto na dziś IP: 213.134.188.* 28.03.09, 15:28
        Każdy człowiek prędzej czy później wymyśla sobie historię, którą
        uważa za swoje życie.
        (Max Frisch "Powiedzmy, Gantenbein...")

        Małżeństwo należy traktować jako zadanie moralne, nie jako
        przyjemność.
        (Max Frisch "Stiller")

        Miłość, mimo że obdarzona łaską tworzenia piękności, nigdy ku
        pięknośći nie zmierza, tylko jedynie i wyłącznie ku wypełnieniu
        najwłaśniejszego swego zadania, owego najbardziej ludzkiego ze
        wszystkich zadań, które zawsze i wyłącznie zwie się obarczaniem-się-
        losem.
        (Hermann Broch "Śmierć Wergilego")

        Każde życie ludzkie i każde ludzkie dzieło zawiera w sobie nie
        dokonaną resztę.
        (Hermann Broch "Śmierć Wergilego")

        Wierzaj mi, życie każdej kobiety, cokolwiek by głosiła, to wieczne
        poszukiwanie komu by się podporządkować, to, że się tak wyrażę,
        namiętne pragnienie posłuszeństwa. I zapamiętaj sobie: bez żadnego,
        choćby jednego wyjątku.
        (Fiodor Dostojewski "Młodzik")

        Ukryte poczucie potęgi bywa nieskończenie rozkoszniejsze niż jawna
        władza.
        (Fiodor Dostojewski "Młodzik")

        Miłość na zawsze nie odchodzi,
        Nigdy nie gaśnie bezpowrotnie,
        Zawsze się znajdzie souvenir,
        Który zaskoczy nas przewrotnie.
        Miłość na zawsze nie odchodzi,
        A już na pewno ta prawdziwa,
        Powraca nocą i za dnia,
        Czuła, zielona, nowa żywa.
        (Thomas Pynchon "Tęcza grawitacji")

        Nie należy zapominać, że prawdziwym zajęciem wojny jest sprzedaż i
        kupno. Mord i przemoc pilnują się same, toteż można je powierzyć
        amatorom. Masowy charakter śmierci jest użyteczny pod wieloma
        względami. Służy za spektakl, odwraca uwagę od rzeczywistych
        poczynań wojny. Podsuwa surowy materiał, który zostaje obrobiony i
        upamiętniony w postaci historii, by dzieci mogły uczyć się dziejów
        postrzeganych jako pasmo przemocy, jako łańcuch bitew, i tym
        sposobem lepiej przygotowały się do wkroczenia w świat dorosłych. A
        najlepsze, że masowa śmierć jest bodźcem dla szarych ludzi, dla
        maluczkich, żeby zakosztowali kawałka tego tortu, póki jeszcze żyją
        i mogą go drapnąć. Prawdziwa wojna jest celebracją rynków.
        (Thomas Pynchon "Tęcza grawitacji")

        Każda próba zbudowania raju na ziemi kończy się piekłem

        Cała prawda o mężczyznach:
        (z punktu widzenia kobiet)
        Zasada nr 1: Porządni mężczyźni są brzydcy.
        Zasada nr 2: Przystojni mężczyźni nie są porządni.
        zasada nr 3: Przystojni i porządni mężczyźni są homoseksualni.
        Zasada nr 4: Przystojni, porządni i heteroseksualni mężczyźni są
        żonaci.
        Zasada nr 5: Mężczyźni, którzy nie są przystojni, lecz są porządni,
        nie mają zwykle pieniędzy.
        Zasada nr 6: Mężczyźni, którzy nie są tak bardzo przystojni, ale są
        porządni i mają pieniądze myślą, że kobiety pożądają ich tylko dla
        pieniędzy.
        Zasada nr 7: Przystojni mężczyźni bez pieniędzy oglądają się tylko
        za naszymi pieniędzmi.
        Zasada nr 8: Przystojni mężczyźni, którzy nie są tak porządni, ale
        jednak heteroseksualni, nie uważają nas za wystarczająco piękne, by
        się nami zainteresować.
        Zasada nr 9: Mężczyźni, którzy myślą, że jesteśmy piękne, którzy są
        przy tym heteroseksualni, porządni i mają pieniądze, są tchórzami.
        Zasada nr 10: Mężczyźni, którzy są przystojni, porządni, mają
        pieniądze, są heteroseksualni i wolni, są nieśmiali i nigdy nie
        robią pierwszego kroku.
        Zasada nr 11: Mężczyźni, którzy nie robią pierwszego kroku,
        automatycznie tracą zainteresowanie nami w momencie gdy przejmujemy
        inicjatywę.
    • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 29.03.09, 01:41

      Ogarnął ją strach przed samcem, strach, który napina mięśnie dziewcząt w
      instynkcie samoobrony nawet wówczas, gdy pragną mężczyzny i czują jego zwycięską
      bliskość.


      ***


      La peur du mâle l’affolait, cette peur qui raidit les muscles
      dans un instinct de défense, même lorsque les filles veulent
      bien, et qu’elles sentent l’approche conquérante de l’homme.


      Émile Zola, Germinal





      fotoforum.gazeta.pl/3,0,1721206,2,2.html
    • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 29.03.09, 01:48

      – Więc czyjeż to wszystko?

      – Czyje? A no, nie wiadomo... Pańskie!
      I dłonią wskazał jakiś punkt w ciemności, jakieś odległe, niewidzialne miejsce,
      zamieszkałe przez tych, dla których rodzina Maheuów od stu lat wydobywała węgiel
      z głębi ziemi. W jego głosie zabrzmiał zabobonny lęk, jak gdyby mówił o jakimś
      niedostępnym przybytku, kryjącym w swym wnętrzu syte bóstwo, które pasło się ich
      krwią, a którego nigdy nie oglądali.


      ***

      – A qui est-ce donc, tout ça ?

      – Hein ? à qui tout ça ? ... On n’en sait rien. A des gens.
      Et, de la main, il désignait dans l’ombre un point vague, un
      lieu ignoré et reculé, peuplé de ces gens, pour qui les Maheu
      tapaient à la veine depuis plus d’un siècle. Sa voix avait pris une
      sorte de peur religieuse, c’était comme s’il eût parlé d’un
      tabernacle inaccessible, où se cachait le dieu repu et accroupi,
      auquel ils donnaient tous leur chair, et qu’ils n’avaient jamais
      vu.

      (Germinal)




      fotoforum.gazeta.pl/3,0,1721184,2,3.html
      • Gość: finegan Re: Motto na dziś IP: 213.134.188.* 29.03.09, 13:25
        Damskie nogi zadają kłam geometrycznej zasadzie, że dwie równoległe
        nie stykają się ze sobą.

        Pamiętam, tylko kiedy chcę sobie przypomnieć to zapominam.
        (A.A.Milne "Kubuś Puchatek")

        - Co lubię robić najbardziej? - rzekł Puchatek, a potem musiał
        zatrzymać się i trochę pomyśleć. Bo chociaż jedzenie miodu było
        bardzo miłym zajęciem, była taka chwila, tuż zanim się zaczęło jeść,
        kiedy było przyjemniej, niż kiedy się już jadło.
        (A.A.Milne "Kubuś Puchatek")

        Podwładny powinien przed obliczem przełożonego mieć wygląd lichy i
        durnowaty tak, aby swym pojmowaniem istoty sprawy nie peszył
        przełożonego.
        (ukaz cara Rosji Piotra I z 1708r.)

        Porami herbat i kolacji,
        Śniadań, obiadów - nie bez racji
        Oznaczać lubię pory dnia.
        (Aleksander Sołżenicyn "Pierwszy krąg")

        Kobieta piękna, lecz wyzbyta pychy,
        Rozmowna, ale głos mająca cichy,
        Bogata, ale w wydatkach ostrożna;
        Cnotliwa, ale szepnie czasem: "Można";
        Ma temperament, lecz nie jest zacięta
        W złości - i krzywdy wkrótce nie pamięta;
        Dość mądra, aby pojąć, że zamiana
        Skarbu na drogi śmieć nie jest udana;
        Taka, co swoje wie, lecz głos oszczędza,
        Dla męża - anioł, dla amantów - jędza:
        O, jej przypadną najwyższe honory -
        Co?
        Macać kwoki i niańczyć bachory.
        (William Shakespeare "Otello")

        Kotom bez trudu udaje się to, co nie jest dane człowiekowi; iść
        przez życie nie czyniąc hałasu.
        (Ernest Hemingway)

        Zgodnie z rosyjskim obyczajem, z właściwością rosyjskiego charakteru
        ten, który dostał pięć lat, cieszył się, że nie dziesięć, skazany na
        dziesięć lat cieszył się, że nie na dwadzieścia pięć, a ten, którego
        skazano na dwadzieścia pięć, nie posiadał się z radości, że go nie
        rozstrzelano.
        (Warłam Szałamow "Opowiadania kołymskie")

        Bo dwie są główne rzeczy, które przeszkadzają w nabywaniu
        doświadczenia: nieśmiałość, która jakby przyćmiewa umysł, i strach,
        który malując możliwe niebezpieczeństwa odradza od brania się do
        czegoś. Od tych rzeczy wspaniale uwalnia głupota. Niewielu ludzi w
        pełni rozumie, jak wiele innych jeszcze korzyści przysparza to,
        kiedy się wobec niczego nie odczuwa nieśmiałości i gotowym jest brać
        się do wszystkiego.
        (Erazm "Pochwała głupoty")

        Kobieta i mężczyzna to istoty stworzone do tego, by żyć w symbiozie.
        Ale każde z nich uważa, że to dugie na nim pasożytuje.
    • musz-ka23 Dlaczego się boi? ;) 29.03.09, 16:26

      Magazyny wydzierały sobie nawzajem klientki, walcząc bronią
      konkurencji, zwabiały je w sidła wyjątkowych okazji, oszołomiwszy
      uprzednio pięknie skomponowaną wystawą. Magazyny rozbudzały w
      kobietach żądzę wciąż nowych fatałaszków, były pokusą trudną do
      przezwyciężenia. Kobieta ulegała tu bezwolnie, rezygnując najpierw
      ze zdrowego rozsądku w imię korzystnych jakoby zakupów, potem nie
      mogąc oprzeć się zachciankom kokieterii, a wreszcie całkowicie
      zwyciężona przez niepohamowaną chęć zbytku.. Pomnażając
      dziesięciokrotnie sprzedaż, popularyzując luksus, magazyny stawały
      się potężnym czynnikiem nakłaniającym do wydatków, rujnującym budżet
      domowy i popychającym do szaleństw, zgodnie z wymaganiami mody.
      Kobieta była w nich królową, którą czczono, której schlebiano i
      którą otaczano względami - ona też rządziła magazynem, jak zakochana
      królowa, władczyni ludzi zajmujących się handlem Ale za każdy kaprys
      płaciła im kroplą swojej krwi. Rzekomą galanterią w stosunku do
      kobiet maskował Mouret wrodzoną brutalność: wznosił dla kobiety
      świątynię, otaczał ją dymem kadzideł, które snuli wierni mu
      subiekci, stwarzał cały, zupełnie nowy rytuał kultu. Myśl jego
      pracowała nad wynalezieniem nowych pokus, ale gdy udało mu się
      opróżnić kieszenie kobiety i zrujnować jej nerwy, pełen był wówczas
      tajonej pogardy, jaką odczuwa mężczyzna do ukochanej kobiety, która
      nieopatrznie uległa jego gorącym zaklęciom.
      - Cały sekret polega na zdobyciu kobiety - rzekł cicho do barona
      śmiejąc się zuchwale - gdy to się uda, cały świat będzie można
      sprzedać!

      /E. Zola, Wszystko dla pań/
    • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 30.03.09, 04:04

      Lepiej być nieszczęśliwym w miłości niż w małżeństwie, ale niektórzy potrafią
      połączyć te dwie rzeczy.

      Maupassant


      fotoforum.gazeta.pl/3,0,1722900,2,1.html
    • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 30.03.09, 04:07

      Patriotyzm jest rodzajem religii. Jest jajkiem, z którego wykluwają się wojny.

      Maupassant


      fotoforum.gazeta.pl/3,0,1722351,2,5.html
    • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 30.03.09, 04:09

      Wojskowi są plagą tego świata.

      Maupassant



      fotoforum.gazeta.pl/3,0,1645029,2,60.html
    • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 30.03.09, 04:24

      Odkąd rządy przyznały sobie prawo do uśmiercania swoich obywateli, nie dziwi, że
      obywatele czasem przyznają sobie prawo do uśmiercania swoich rządów.

      Maupassant



      fotoforum.gazeta.pl/3,0,1722355,2,4.html
    • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 30.03.09, 04:43


      Jest tylko jedna dobra rzecz w życiu: miłość. I jak często mylisz ją z czym
      innym! jak ją marnujesz!



      fotoforum.gazeta.pl/3,0,1722901,2,1.html
      • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 30.03.09, 04:47
        gdytyjeszczenamucheptapta napisał:

        >
        >
        > Jest tylko jedna dobra rzecz w życiu: miłość. I jak często mylisz ją z czym
        > innym! jak ją marnujesz!


        Maupassant



        www.youtube.com/watch?v=oIx7k2gYT1I&feature=channel_page
      • anecisko505 Re: Motto na dziś 30.03.09, 23:31
        Jestem tym,co nazywa się Cnotą,
        Mimo, że wy nazywaliście mnie Bezecnością.
        Jestem tą, której szukacie
        I którą znaleźliście.
        Jestem tą, którą rozrzuciliśie,
        A teraz zbieracie moje szczątki.
    • musz-ka23 Re: Motto na dziś 30.03.09, 21:35

      (...)kobiety, których zdanie opierało się raczej na poezji niż na
      obserwacji, twierdziły, że miłość, miłość prawdziwa, wielka miłość,
      może tylko raz jeden spaść na zwykłego śmiertelnika, że miłość ta
      podobna jest do pioruna i że serce, które ona nawiedziła, zostaje tak
      puste, tak zniszczone, zgorzałe, że żadne inne potężne uczucie,
      a nawet marzenie nie mogłoby w nim na nowo zakiełkować.

      /Maupassant, Jedyna miłość/
    • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 31.03.09, 16:56


      Zaczął więc wówczas zdawać sobie sprawę ze swojego błędu. Poruszywszy przeciw
      sobie wszystkie kobiety po tej stronie rzeki, przeniósł się do Ratcliff i tam
      zapoznał się z kilku damami, lecz choć tam także młode kobiety, jak to w owym
      czasie było wszędzie ich losem, marzyły o tym, aby je ktoś poprosił o rękę, nie
      miał jednak szczęścia; wieść bowiem o jego charakterze przedostała się przez
      rzekę i opinia była o nim taka sama na tamtym brzegu jak na naszym. Mógł mieć
      kandydatek na żonę ile chciał, ale nie spośród dziedziczek większych fortun, a o
      takie mu tylko chodziło.

      Daniel Defoe, Moll Flanders
    • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 01.04.09, 03:19

      Wydawało się babce niezbyt taktowne, aby pan Legrandin, którego siostra wyszła
      za mąż gdzieś w pobliżu Balbec za normandzkiego szlachcica, pozwalał sobie na
      tak gwałtowne ataki przeciw szlachcie, posuwając aż do gromienia rewolucji za
      to, że ich wszystkich nie zgilotynowała.



      ***


      De plus, elle ne trouvait pas de très bon goût que M. Legrandin, dont la soeur
      était mariée près de Balbec avec un gentilhomme
      bas−normand, se livrât à des attaques aussi violentes contre les nobles, allant
      jusqu'à reprocher à la révolution de ne les avoir pas tous guillotinés.

      Marcel Proust, Du Côté de chez Swann




      fotoforum.gazeta.pl/3,0,1726617,2,1.html
      • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 01.04.09, 03:40

        Nie pytam pana, czy człowiek tak au courant jak pan widział w Mirlitons portret
        Macharda, który ściąga w tej chwili cały Paryż. I co? co pan o tym powie? czy
        pan jest w obozie entuzjastów czy krytyków? We wszystkich salonach mówi się
        tylko o portrecie Macharda; nie sposób jest być eleganckim, nie jest się na
        wysokości, jeżeli się nie ma zdania o portrecie Macharda.


        ***


        ...je ne vous demande pas, monsieur, si un homme dans le mouvement comme vous a
        vu, aux mirlitons, le portrait de Machard qui fait courir tout Paris. Eh bien,
        qu'en dites−vous ? Etes−vous dans le camp de ceux qui approuvent ou dans le camp
        de ceux qui blâment ? Dans tous les salons on ne parle que du portrait de
        Machard ; on n'est pas chic, on n'est pas pur, on n'est pas dans le train, si on
        ne donne pas son opinion sur le portrait de Machard.

        (Proust)



        fotoforum.gazeta.pl/3,0,1722889,2,5.html
    • musz-ka23 Re: Motto na dziś 01.04.09, 20:12

      Oddając się miłości, dotykamy nieznanego.

      /G. Flaubert/
      • mimbla.londyn Re: Motto na dziś 02.04.09, 00:26

        "Nie dawaj rad,bo ci ktos przy.......i."
        Funky Koval





        fotoforum.gazeta.pl/u/mimbla.londyn.html
        • mimbla.londyn Re: Motto na dziś 02.04.09, 09:14

          "Kim jesteś, by dawać rady innym? A może nie potrafisz dojrzeć
          swoich własnych wad?" Wojownik wie, że ma wady.
          Ale wie również, że nie sposób rozwinąć się w samotności, z dala od
          przyjaciół."

          To samo co w poprzednim poscie,tylko jezyk dostepniejszy dla co
          bardziej wrazliwych.

          Z pogodnym ,wiosennym pozdrowieniem

          Mimbla





          fotoforum.gazeta.pl/u/mimbla.londyn.html
          • musz-ka23 Re: Motto na dziś 02.04.09, 21:29

            Zaczęto mówić o miłości i wywiązała się wielka dyskusja, odwieczna
            dyskusja: czy można naprawdę kochać tylko raz, czy więcej razy.
            Wymieniano jako przykład ludzi, którzy mieli jedną tylko poważną
            miłość w życiu, ale wymieniano również takich, którzy kochali
            często i gorąco. Mężczyźni na ogół twierdzili, że namiętność, tak
            jak choroba, może kilkakrotnie dotknąć tę samą istotę(...)

            /Maupassant/

            Pozdrawiam cieplutko.
    • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 03.04.09, 16:30

      Księżna parsknęła owym właściwym jej śmiechem, mającym równocześnie pokazać
      innym, że sobie drwi z kogoś, a także podkreślić jej urodę, skupioną w tej
      chwili w blasku ożywionych ust i błyszczących oczu.
      odparła:
      - Ale świetnie!
      I zaśmiała się jeszcze raz. Tymczasem pani de Gallardon prostując talię i
      ochładzając wyraz twarzy, ale niespokojna jeszcze o zdrowie księcia,rzekła:
      - Oriano (tu pani de Laumes spojrzała ze zdziwioną i roześmianą miną na
      niewidzialną osobę trzecią, wobec której zdawała się stwierdzać, że nigdy nie
      upoważniła pani de Gallardon do nazywania jej po imieniu), bardzo by mi zależało
      na tym, abyś przyszła do mnie na chwilę jutro wieczór posłuchać kwintetu z
      klarnetem Mozarta.


      ***


      La princesse, éclatant d'un rire qui lui était particulier et qui était destiné
      à la fois à montrer aux autres qu'elle se moquait de quelqu'un et aussi à se
      faire paraître plus jolie en concentrant les traits de son visage autour de sa
      bouche animée et de son regard brillant, lui répondit: − mais le mieux du monde !
      Et elle rit encore. Cependant tout en redressant sa taille et refroidissant sa
      mine, inquiète encore pourtant de l'état du prince, Mme De Gallardon dit à sa
      cousine: − Oriane (ici Mme Des Laumes regarda d'un air étonné et rieur un tiers
      invisible vis−à−vis duquel elle semblait tenir à attester qu'elle n'avait jamais
      autorisé
      Mme De Gallardon à l'appeler par son prénom), je tiendrais beaucoup à ce que tu
      viennes un moment demain soir chez moi entendre un quintette avec clarinette de
      Mozart.

      W stronę Swanna
      (przełożył Tadeusz Żeleński-Boy)




      fotoforum.gazeta.pl/3,0,1724275,2,1.html
      • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 03.04.09, 16:50

        Ale to, żeby chodziła do rajfurek, żeby się oddawała orgiom z kobietami, żeby
        prowadziła plugawe życie ladacznicy, cóż za niedorzeczna brednia, na której
        realizację, Bogu dzięki, odtwarzane w wyobraźni złocienie, herbaty, cnotliwe
        oburzenie Odety nie zostawiały miejsca.

        (W stronę Swanna)


        ***


        Mais qu'elle allât chez des maquerelles, se livrât à des orgies avec des femmes,
        qu'elle menât la vie crapuleuse de créatures abjectes,
        quelle divagation insensée, à la réalisation de laquelle, dieu merci, les
        chrysanthèmes imaginés, les thés successifs, les indignations vertueuses ne
        laissaient aucune place!
    • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 03.04.09, 17:06

      Wydaje mi się w gruncie śmieszne, żeby człowiek o jego inteligencji cierpiał dla
      osoby tego rodzaju, która nie jest nawet interesująca, bo mówią, ze to idiotka -
      dodała z rozsądkiem ludzi niezakochanych, którzy uważają, że człowiek
      inteligentny powinien cierpieć tylko dla osoby tego wartej; to mniej więcej to
      samo, co dziwić się, że ktoś raczy cierpieć na cholerę z powodu istotki tak
      małej, jak bakcyl cholery.

      (W stronę Swanna)



      ***



      Je trouve ridicule au fond qu'un homme de son intelligence souffre pour une
      personne de ce genre et qui n'est même pas intéressante, car on la dit idiote",
      ajouta−t−elle avec la sagesse des gens non amoureux, qui trouvent qu'un homme
      d'esprit ne devrait être malheureux que pour une personne qui en valût la peine;
      c'est à peu
      près comme s'étonner qu'on daigne souffrir du choléra par le fait d'un être
      aussi petit que le bacille virgule.
      • musz-ka23 Re: Motto na dziś ;) 04.04.09, 19:27

        Albertyna nie była zresztą bynajmniej pustą lalką; czytała dużo,
        kiedy była sama, a mnie czytywała głośno, kiedyśmy byli razem.
        Zrobiła się nadzwyczaj inteligentna. Powiadała, myląc się
        zresztą: „Przeraża mnie myśl, że bez ciebie zostałabym głupia. Nie
        zaprzeczaj. Otworzyłeś mi świat myśli, którego nie podejrzewałam, i
        to niewiele, czym się stałam, zawdzięczam tylko tobie.”

        /Uwięziona/
    • musz-ka23 Re: Motto na dziś 03.04.09, 23:23

      Słuchałem szeptu tej tajemniczej emanacji, którą był jej sen,
      łagodnej jak wietrzyk morski, czarodziejskiej jak blask księżyca.
      Póki trwał, mogłem marzyć o niej, a jednak na nią patrzeć; kiedy zaś
      sen stawał się głębszy, mogłem dotykać jej, całować ją. To, czegom
      doznawał wówczas, to była miłość w obliczu czegoś tak czystego, tak
      niematerialnego w odczuwaniu, tak tajemniczego, jak gdybym się
      znajdował wobec nieożywionych piękności natury. I w istocie, kiedy
      zasnęła nieco głębiej, przestawała być jedynie rośliną; sen jej, nad
      którego brzegiem marzyłem ze świeżą rozkoszą, nigdy niezdolny się
      nią znużyć, mogąc się nią sycić nieskończenie, to był dla mnie cały
      krajobraz. Sen jej kładł koło mnie coś równie spokojnego, równie
      zmysłowo rozkosznego jak owe noce księżycowe w zatoce Balbec,
      spokojnej wówczas jak jezioro, kiedy gałęzie ledwie się poruszają,
      kiedy, wyciągnąwszy się na piasku, słuchałoby się bez końca łamiącej
      się fali.

      /M. Proust, Uwięziona/
    • mimbla.londyn Re: Motto na dziś 04.04.09, 04:30
      "
      Albowiem dobro osiąga siłę tylko wtedy, gdy świadomie walczy ze
      złem. Dobro nie wystawiane na pokusy traci na wartości, jest jak
      fałszywe złoto. ... "





      fotoforum.gazeta.pl/u/mimbla.londyn.html
      • saszka77 Re: Motto na dziś 14.04.09, 21:10
        "Nie uznaję innej oznaki wyższości jak dobroć".

        Ludwig van Beethoven
        • vela Re: Motto na dziś 15.04.09, 15:37
          This spending of the best part of one's life earning money in order to enjoy
          questionable liberty during the least valuable part of it, reminds me of the
          Englishman who went to India to make a fortune first, in order that he might
          return to England and live the life of a poet.
          Henry David Thoreau
    • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 06.04.09, 23:56

      Alicja: Ile nacierpiałam się niezasłużenie dla tego człowieka, którego nigdy nie
      kochałam!

      Kurt: Dlaczego więc wyszłaś za niego?

      Alicja: Żebym ja to wiedziała! Bo mnie wziął! Uwiódł! Nie wiem! No i chciałam
      zrobić dobrą partię, wejść do towarzystwa!

      August Strindberg, Taniec śmierci
    • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 07.04.09, 01:57

      Wiążą nas zbrodnie, tajemnice i wina! Zrywaliśmy już ze sobą i rozchodziliśmy
      się nieskończoną ilość razy, ale potem znowu schodziliśmy się...

      Strindberg, Sonata widm
    • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 07.04.09, 02:05

      Jestem jak w klatce z tygrysami! I gdybym tych bab nie trzymał w ryzach żelazną
      ręką, rozdarłyby mnie na sztuki!

      Strindberg, Ojciec



      fotoforum.gazeta.pl/3,0,1735939,2,1.html


      _________

      No dobra, Mucha, możesz tu pisać dalej. A jak byś chciała znowu przytulić się do
      mojej mocarnej, włochatej klaty, to zapraszam. Długi kacper też będzie.
    • musz-ka23 Re: Motto na dziś 08.04.09, 22:50

      Bo gdyby znowuż Albertyna chciała sądzić o moich uczuciach z tego,
      co mówiłem, dowiedziałaby się rzeczy wręcz sprzecznych z prawdą,
      skoro chęć rozstania się objawiałem jedynie wtedy, kiedy się nie
      mogłem bez niej obejść; a jeżeli w Balbec wyznałem jej, że kocham
      inną kobietę — raz Annę, drugi raz jakąś tajemniczą osobę —
      uczyniłem to oba razy wówczas, kiedy zazdrość wskrzesiła we mnie
      miłość do Albertyny. Słowa nie odbijały, zatem zgoła moich uczuć.
      Jeżeli czytelnik odczuwa to zbyt słabo, to dlatego że, jako
      opowiadający, przedstawiam mu swoje uczucia równolegle z
      powtórzeniem moich słów.
      Ale gdybym mu taił te uczucia i gdyby znał tylko słowa, postępki
      moje, tak słaby mające z nimi związek, zrobiłyby na nim często
      wrażenie dziwacznych wyskoków (...)

      /Uwięziona/
    • musz-ka23 Re: Motto na dziś 08.04.09, 22:54

      Zresztą miłość jest chorobą nieuleczalną, jak owe skazy, w których
      reumatyzm folguje jedynie po to, aby ustąpić miejsca migrenom
      epileptoidalnym.

      /Uwięziona/
    • musz-ka23 Re: Motto na dziś 08.04.09, 23:02

      MATKA
      Cóż ci mam przebaczyć? Daruj mi, kochany, żeśmy się męczyli
      nawzajem. Dlaczego? Nie wiemy! Widocznie nie umieliśmy inaczej!...
      To nowa bielizna dla dzieci... Dopilnuj, żeby ją zmieniły dwa razy
      na tydzień, w środę i w niedzielę. I żeby Luiza je myła...
      dokładnie... Wychodzisz?

      /A. Strindberg, Gra snów/
    • musz-ka23 Re: Motto na dziś 08.04.09, 23:20

      Róże pragną spokoju i słów pełnych miłości, nie znoszą ostrego tonu.
      Kochają muzykę i dlatego Kapelmistrz grał nieraz dla nich, a one
      otwierały się i uśmiechały.

      /A. Strindberg, Śpioch/

      .........................

      Witku, milusia ta Twoja włochata klata.
      • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 09.04.09, 18:49

        Muszę jednak w tym miejscu zwrócić uwagę na fatalne konsekwencje zbytniej
        swobody między tymi, którzy są w takim jak my położeniu, na udawanie niewinnych
        zamiarów, przyjacielskich uczuć i tym podobnych rzeczy. Zmysły bowiem odgrywają
        na ogół tak wielką rolę w tych związkach przyjaźni, że wedle wszelkiego
        prawdopodobieństwa skłonność bierze wreszcie górę nad najbardziej uroczystymi
        postanowieniami. Występna skłonność łamie bariery przyzwoitości, których
        nienaruszalności prawdziwie czysta przyjaźń powinna jak najbardziej
        przestrzegać. Ale pozostawiam tym, którzy będą czytać te słowa, aby sami
        wyciągnęli stąd słuszne wnioski. Zrobią to lepiej niż ja, która się tak prędko
        zapomniałam, nie nadaję się więc na moralizatora.

        (Moll Flanders)



        fotoforum.gazeta.pl/3,0,1735942,2,2.html
    • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 09.04.09, 18:52

      Quantum nobis nostrisque ea de Christo fabula profuerit, satis est omnibus
      seculis notum.

      (Wiadomo jest od czasow niepamiętnych, ile ta bajka o Jezusie Chrystusie
      przyniosła korzyści nam i naszym bliskim.)

      papież Leon X




      fotoforum.gazeta.pl/3,0,1739800,2,1.html
Pełna wersja