Motto na dziś

    • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 03.05.09, 23:13

      Zapominacie, że owoce należą do wszystkich, a ziemia – nie należy do nikogo.

      (J. J. Rousseau)




      fotoforum.gazeta.pl/3,0,1779092,2,2.html
    • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 03.05.09, 23:19

      Świat bez Boga oddycha spokojniej.

      (D. Diderot)




      fotoforum.gazeta.pl/3,0,1652412,2,71.html
    • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 03.05.09, 23:32

      Tomasz Kajetan Węgierski, Przypadek w piwnicy

      Nie bardzo dawno przypadek się zdarzył,
      Ksiądz Rafał kwestarz o nim mi dziś gwarzył.
      Czy to jest prawda, czyli rzecz zmyślona,
      Ja powiem, jak mi była doniesiona.
      Na Rusi, niedaleko miasteczka Głogówka,
      Żyje majętna i nieszpetna wdówka,
      A że ludzka w swoim domu,
      Więc nie zbronny wjazd nikomu:
      Senatory, dygnitarze,
      I sąsiedzi, i kwestarze,
      Starzy, młodzi i fircyki,
      Proboszczowie, kanoniki,
      Owo zgoła wszyscy święci
      Zawsze grzecznie są przyjęci.
      Latem raz było, kiedy wszyscy słudzy,
      Jedni w jagody, w grzyby poszli drudzy,
      A pani sama, że było gorąco,
      Została z paziem i z panną służącą.
      Wtem, jak zwyczajnie zawsze tam bywało,
      Gości wiele najechało.
      Nie było komu, tak się zdarzyło,
      Że pannie trzeba po wino iść było.
      Panna, lękliwa,
      Pazia z sobą wzywa.
      Idą więc w dwojgu, lecz czy licha zjedli?
      Oboje gdzieś siedli.
      Mija godzina,
      A nie masz wina.
      Pani zła, że czeka,
      Posłać zaś po nich nie masz w domu człeka.
      Szczęściem w pokoju chłopczyk był lat pięciu:
      Każe więc imość temu iść dziecięciu.
      Bieży chłopczyna, zagląda w piwnicę:
      Nie wiem, jaką tam ujrzał tajemnicę...
      Cofnie się tylko pędem do jejmości;
      Tak przelękniony krzyknie wpośród gości:
      "Ach! Mości dobrodzieje!
      Źle się u nas dzieje:
      Panna leży bez duszy; już, już dogorywa,
      A paź kiedy niekiedy dupką jeszcze kiwa..."


      fotoforum.gazeta.pl/3,0,1779141,2,1.html
    • gdytyjeszczenamucheptapta ~~~~~ 2000 ~~~~~~ 03.05.09, 23:39

      Śmiertelniku! o rozkosz masz się w życiu starać.
      Nie wierz, by cię po śmierci miano za to karać.
      W tym sposobie myślenia bądź jednak ostrożnym:
      Poczciwemu jest tylko wolno być bezbożnym.

      (T. K. Węgierski)



      fotoforum.gazeta.pl/3,0,1721209,2,37.html

      _____________

      Tabadam! Dwutysięczny wpis w tym wątku. Normalnie szok, co nie, Mucha?


      www.youtube.com/watch?v=W2uHW1h5uWY
    • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 04.05.09, 18:38

      W skali miliardów lat w ogóle nie ma sensu mówić o ludziach, ponieważ gatunek
      ten, jak każdy inny, nie przetrwa więcej niż parę milionów lat. Życie będzie się
      przekształcać na przykład za sprawą modyfikacji genetycznych - dokonywanych
      szybciej niż działa dobór naturalny. Mówiąc o odległej przyszłości powinniśmy
      więc mieć na myśli istoty odmienne od nas w sposób wręcz niewyobrażalny. Będą do
      nas podobne tak jak my do bakterii.

      Tako rzecze Martin John Rees, pan profesor z Cambridge. Wygląda na to, że ani
      Szekspir, ani Marilyn tych naszych "późnych wnuków" raczej nie zachwycą.
      Co gorsza, badając szczątki naszej cywilizacji,
      wnuki prawdopodobnie zadumają się nad nami: czemu te dziwne, włochate bakterie
      tak się czasem męczyły ze sobą i tak sobie utrudniały nawzajem życie.
      To chyba Gombrowicz powiedział, że nie dba o zdanie potencjalnych czytelników z
      odległej przyszłości, bo przecież nie można być nawet pewnym, czy im głowy nie
      będą wyrastały z tyłków:) (czy jakoś tak).






      fotoforum.gazeta.pl/3,0,1780743,2,1.html
    • musz-ka23 Re: Motto na dziś 05.05.09, 22:52
      - Daj mi spokój, nie mam ochoty do figlów. Biedny chłopiec, który
      omal nie skonał pod naszym progiem!...
      - Kobieto, opowiesz mi to później.
      - Nie, nie chcę. Jeśli mnie nie zostawisz, wstaję z łóżka. Chcesz,
      abym miała głowę do tego po takim zmartwieniu!
      - Jeśli się będziesz tak drożyć, możesz się załapać.
      - To nie dlatego, żeby się drożyć, ale naprawdę ty bywasz niekiedy
      tak uparty!...tak uparty!... bo to…bo to… (…)

      - Mądrze mówisz; i dlatego, że taka bieda, czynisz, co możesz, aby
      postarać się o nowe dziecko, jakby ich nie było dosyć.
      - Ale nie!
      - Ale tak; jestem pewna, że zastąpię.
      - Za każdym razem to powtarzasz.
      - I nigdy nie chybiło, zwłaszcza kiedy ucho mnie swędziało, a czuję
      swędzenie jak nigdy.
      - Et, ucho…
      - Nie dotykaj! zostaw moje ucho! zostawże, człowieku, czyś oszalał?
      pożałujesz!
      - Aha! toć poszczę już od św. Jana.
      - Póty będziesz wojował, aż…A potem za miesiąc będziesz się
      burmuszył, jakby to było z mojej winy.
      - Nie, nie.
      - A za dziewięć miesięcy jeszcze gorzej.
      - Nie, nie…
      - Zatem sam chcesz?
      - Tak, tak…
      - Będziesz pamiętał? Nie powiesz jak za każdym razem?
      - Nie, nie…
      I oto pomału, z nie, nie, do tak, tak, ów człowiek, wściekły na
      żonę, iż dała przystęp uczuciom ludzkości…

      ………………………………….

      Witku, gratuluję. Dwutysięczny wpis, dwa i pół roku spędzone na
      forum:)



      • musz-ka23 Re: Motto na dziś 05.05.09, 22:58

        /D. Diderot, Kubuś Fatalista i jego pan/
      • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 06.05.09, 03:45


        musz-ka23 napisała:
        > Witku, gratuluję. Dwutysięczny wpis, dwa i pół roku spędzone na
        > forum:)


        Częściowo w Twym uroczym i nieocenionym towarzystwie, Madame.


        No to w takim razie coś odpowiedniego - uroczystego i podniosłego:
        www.dailymotion.pl/user/witek205/video/x96v3w_giuseppe-verdi-aida_music
      • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 06.05.09, 03:49

        A gdy, dla miłej ochłody,
        Położyła się na trawie,
        Pozwoliła mi swobody
        Z sobą używać łaskawie...

        Skorom skosztował do woli,
        Co Nice miała słodyczy,
        Opuściłem ją powoli,
        Wziąwszy wianeczek w zdobyczy.

        Odtąd jużem jej nie zoczył,
        Choć nieraz długo szukałem,
        Choć okolicem okroczył,
        Choć niejednego pytałem.

        Aże dopiero pszenicę
        Kiedyśmy żęli w tym lecie,
        Postrzegłem, jako ma Nice,
        Niosła na ręku swe dziecię.

        Ale bojąc się, by z żalu,
        Nie chciała wydać mię komu.
        Ominąwszy ją pomału,
        Uciekłem spieszno do domu.

        (T. K. Węgierski)


        fotoforum.gazeta.pl/3,0,1722367,2,36.html
    • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 06.05.09, 03:53
      Nie lubię wieśniackiego w Warszawie gadania

      Oto straż gdzieś schwytała złodzieja i wiedzie;
      Za bagatel nieborak będzie obwieszony.
      A tego znasz, co oto w tej karecie jedzie?
      Jeszcze go nie wieszają, choć skradł milijony.

      (T. K. Węgierski)



      fotoforum.gazeta.pl/3,0,1784166,2,2.html
    • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 06.05.09, 03:57

      Pod białą szyją, która alabastr przenosi,
      Są dwa jędrne cyculki u ślicznej Wiktosi.
      Miłość je zokrągliwszy natchnęła rozkoszą:
      Raz się w siebie stulają, drugi raz się wznoszą.
      Ich czubeczek zawstydza swym kolorem róże,
      Swawolny przy nich leżeć spokojnie nie może,
      Bo swym ruchem rozżarza zakątki wstydliwe.
      O! cyculki cacane, cyculki łechtiiwe,
      Wyście zwabiły palce do was przyciskania,
      Oczy - do was widzenia, a usta - do ssania!

      (Voltaire)





      fotoforum.gazeta.pl/3,0,1784174,2,1.html
    • musz-ka23 Re: Motto na dziś 07.05.09, 22:21

      (...)trzy czwarte mężów musiałoby się rozejść z żonami... Trzy czwarte,
      powiadacie? Czyż istnieje dwóch na stu, którzy byliby ściśle wierni? ... Pani de
      la Carlière jest urocza, bezsprzecznie; dopełniła swoich warunków, zgoda; to
      wcielenie piękności, cnoty, honoru. Dodajcie, iż kawaler zawdzięczał jej
      wszystko. Ale też chcieć, w całej Francji, być jedyną wyłączną posiadaczką swego
      męża, to zbyt śmieszna pretensja.

      /D. Diderot, Pani de la Carlière/
    • musz-ka23 Re: Motto na dziś 07.05.09, 22:28

      Bądź sprawiedliwy, bo sprawiedliwość jest ostoją ludzkości. Bądź dobry, bo
      dobroć zniewala wszystkie serca. Bądź wyrozumiały, bo sam jesteś słaby i żyjesz
      wśród istot równie słabych jak ty. Bądź łagodny, bo łagodność zjednywa uczucie.
      Bądź wdzięczny, bo wdzięczność podtrzymuje i żywi dobroć. Bądź skromny, bo pycha
      oburza istoty, które ciebie kochają. Wybaczaj obelgi, bo zemsta utrwala
      nienawiść. Czyń dobro temu, kto cię znieważa, aby okazać swoją wyższość i
      pozyskać jego przyjaźń. Bądź umiarkowany, wstrzemięźliwy i obyczajny, bo
      rozpusta, rozwiązłość i nadużycia zniszczą twój organizm i ściągną na ciebie
      pogardę.

      /Paul-Henri d’Holbach, System przyrody czyli prawa świata fizycznego i moralnego/
      • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 08.05.09, 07:24

        Oh, Muszka, oh, girl! [X2]
        Steal away now, steal away [X2]
        Little Witek wants to come and play:)



        www.youtube.com/watch?v=wFhal8Z2CxE&feature=channel_page
        • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 09.05.09, 07:51

          You can't stay in your corner of the forest, waiting for others to come to you;
          you have to go to them sometimes.

          Winnie the Pooh


          fotoforum.gazeta.pl/3,0,1789964,2,1.html

          www.youtube.com/watch?v=aZfi6y_RNMw&feature=channel_page
          • musz-ka23 Re: Motto na dziś 10.05.09, 12:35

            Wedle tego, co mówiła, serce jej było spokojne; ba , czego by sobie
            nigdy nie wyobrażała, przekonała się, że przyjaciel taki jak on
            wystarcza jej w zupełności do szczęścia (...)

            /D. Diderot, Kubuś Fatalista i jego pan/

            www.youtube.com/watch?v=C_aLt-BON4M&feature=related
            • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 11.05.09, 23:59

              Nie będzie przyjacielem kobiety, kto może być jej kochankiem.

              Balzac


              *****






              musz-ka23 napisała:

              >
              > Wedle tego, co mówiła, serce jej było spokojne; ba , czego by sobie
              > nigdy nie wyobrażała, przekonała się, że przyjaciel taki jak on
              > wystarcza jej w zupełności do szczęścia (...)
              >
              > /D. Diderot, Kubuś Fatalista i jego pan/





              Przyjaciel? Teraz nagle tylko przyjaciel? Ta. La donna e mobile. Nie tak to
              widziałem. Nie tak wyobrażałem sobie ukoronowanie wczorajszego dnia. O, nie. Nie
              tak. Tyle poświęceń, wyrzeczeń, kosztów. I co? NIC.
              Proszę bardzo: ogród japoński - 6 zł (za dwie osoby), kino - 56 zł
              (chociaż wiedziałem i mówiłem, że nie będzie mi się podobało), kawiarnia - 30 zł
              za deser wiedeński dla Pani + dwie lampki wina + napiwek dla kelnera, razem 70
              zł. Taksówka - 30 zł (a w tamtą stronę tramwaj, dwa bilety normalne - 4,80 zł).
              Wszystko to są koszta! O tym, że musiałem wbić się w spodnie od garnituru nie
              wspomnę (cisnęły mnie cały czas). I co mnie w końcu spotkało? Jak zostałem
              potraktowany? Jedno słowo mi tylko przychodzi na myśl - niewdzięczność.


              fotoforum.gazeta.pl/3,0,1796853,2,1.html
              • musz-ka23 Re: Motto na dziś 14.05.09, 19:09

                — Ależ tak — rzekł. — Przyjaźń, mój aniele, nie zna bankructw
                uczucia i niewypłacalności rozkoszy. Dawszy zrazu więcej, niż ma,
                miłość daje w końcu mniej, niż dostaje.
                — Z jednej i drugiej strony — rzekła z uśmiechem Klementyna.
                — Tak — rzekł Adam — gdy przyjaźń może tylko rosnąć. Nie masz co
                robić minek; my jesteśmy, mój aniele, na równi przyjaciółmi, co
                kochankami; zjednoczyliśmy — przynajmniej mam nadzieję — oba te
                uczucia w naszym związku.

                /Honoré de Balzac, Fałszywa kochanka/

                ..........................

                No dobrze, Kochanie, następnym razem ja stawiam.
                Spodni od garnituru nie musisz ubierać, mogą
                być dżinsy ;)
                • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 15.05.09, 06:46

                  musz-ka23 napisała:

                  > No dobrze, Kochanie, następnym razem ja stawiam.
                  > Spodni od garnituru nie musisz ubierać, mogą
                  > być dżinsy ;)


                  Dziękuję bardzo, nie chcę żadnej litości. Już i tak wiem, co zrobię. Klamka
                  zapadła, przeznaczenie musi się wypełnić. Zabiję naprzód jego, potem Ciebie, a
                  na końcu siebie.
                  Albo nie - gdy on będzie odwoził Cię po pracy do domu, jak ostatnio ma w
                  zwyczaju (nie zaprzeczaj, to nic nie da), rzucę się pod koła tej jego
                  niedoklepanej, kradzionej (a już części na pewno), wieśniackiej bryki. Będą was
                  dręczyły wyrzuty sumienia, a mój zmasakrowany zewłok będzie się wam śnił po kres
                  waszych dni, mącąc wasze szczęście.



                  fotoforum.gazeta.pl/3,0,1802893,2,2.html
                  • musz-ka23 Re: Motto na dziś 16.05.09, 23:55

                    Miłość jedyna i szczera — rzekł de Marsay — stwarza pewną apatię
                    fizyczną nastrajającą do dumań. Mózg zaczyna wówczas wszystko
                    komplikować, zagłębia się w sobie, roi sobie chimery, zmienia je w
                    rzeczywistość, dręczy się; jest to zazdrość równie urocza, jak
                    nieznośna.

                    /Honoré de Balzac,Studium kobiety/


                    www.youtube.com/watch?v=tydx3GQX5Kk
    • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 12.05.09, 23:39

      naprzeciw nocnych szpar
      ciemno-ja
      mieszkanio-ja
      leżenio-ja

      Miron, Leżenia 1


      fotoforum.gazeta.pl/3,0,1798730,2,1.html
      • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 13.05.09, 02:21

        kiedy leżę nie nadaję się do wstania
        leżenie zapuszcza korzenie
        nie wierzę w poruszanie się
        zawsze do wyrwania zielony

        Miron, Leżenia 3




        fotoforum.gazeta.pl/3,0,1798797,2,4.html
        • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 13.05.09, 02:23

          leżenie
          w wydłużanie się
          bez jednej poprzeczki złości która skraca
          idzie się tylko na długość idzie się idzie
          puszcza się w dobrze sobie bycie
          nie kończy się

          Miron, Leżenia 2




          fotoforum.gazeta.pl/3,0,1798932,2,1.html
      • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 13.05.09, 02:31

        takie leżenie-myślenie jak ja lubię
        to jest niedobre z natury
        bo niech ja w naturze
        tak sobie leżę-myślę
        to zaraz napadnie mnie coś i zje

        Miron, Leżenia 4



        fotoforum.gazeta.pl/3,0,1798918,2,2.html
      • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 13.05.09, 02:34

        leżąc w łóżku chcę być dobrym
        przez sen rożnie dużo dobroci
        leżenie dobroć wygrzewa
        ale wstanie ją zawiewa

        Miron, Leżenia 5



        fotoforum.gazeta.pl/3,0,1798895,2,3.html
    • musz-ka23 Re: Motto na dziś 14.05.09, 19:22

      Ty mogłeś mi opowiadać albo nie opowiadać o twoich kochankach, ale
      ja musiałam ci opowiedzieć o wszystkim i wszystko. To jedyny sposób,
      żeby się ich pozbyć, zanim się zacznie kochać kogoś innego. Jedyny
      sposób, żeby ich wyrzucić za drzwi i żebyśmy sami zostali w pokoju.

      /J. Cortázar, Gra w klasy/
    • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 15.05.09, 06:30

      To be, or not to be: that is the question:
      Whether 'tis nobler in the mind to suffer
      The slings and arrows of outrageous fortune,
      Or to take arms against a sea of troubles,
      And by opposing end them? To die: to sleep;
      No more; and by a sleep to say we end
      The heart-ache and the thousand natural shocks
      That flesh is heir to, 'tis a consummation
      Devoutly to be wish'd. To die, to sleep;
      To sleep: perchance to dream: ay, there's the rub

      Hamlet


      ***


      Być albo nie być – oto jest pytanie.
      Kto postępuje godniej: ten, kto biernie
      Stoi pod gradem zajadłych strzał losu,
      Czy ten, kto stawia opór morzu nieszczęść
      I w walce kładzie im kres? Umrzeć – usnąć –
      I nic poza tym – i przyjąć, że sen
      Uśmierza boleść serca i tysiące
      Tych wstrząsów, które dostają się ciału
      W spadku natury. O tak, taki koniec
      Byłby czymś upragnionym. Umrzeć – usnąć -
      Spać – i śnić może? Ha, tu się pojawia
      Przeszkoda...

      (przełożył S. Barańczak)


      ***


      Być albo nie być, to wielkie pytanie.
      Jestli w istocie szlachetniejszą rzeczą
      Znosić pociski zawistnego losu
      Czy też, stawiwszy czoło morzu nędzy,
      Przez opór wybrnąć z niego? – Umrzeć – zasnąć –
      I na tym koniec. – Gdybyśmy wiedzieli,
      Że raz zasnąwszy, zakończym na zawsze
      Boleści serca i owe tysiączne
      Właściwe naszej naturze wstrząśnienia,
      Kres taki byłby celem na tej ziemi
      Najpożądańszym. Umrzeć – zasnąć. – Zasnąć!
      Może śnić? - w tym sęk cały...

      (przełożył J. Paszkowski)



      fotoforum.gazeta.pl/3,0,1802904,2,1.html
      • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 15.05.09, 06:52
        Être ou n'être pas, voilà la question....
        • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 15.05.09, 06:52
          Ser o no ser, esa es la cuestión
          • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 15.05.09, 06:53
            Seyn oder nicht seyn - Das ist die Frage
            • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 15.05.09, 16:23
              Быть или не быть, вот в чем вопрос

              • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 15.05.09, 16:24
                Essere o non essere

                (è una frase dell'Amleto)
                • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 15.05.09, 16:27
                  Te zijn of niet te zijn, daar gaat het om
                  • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 15.05.09, 16:28
                    Ser ou não ser, eis a questão
                    • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 15.05.09, 16:29
                      Å være eller ikke være;
                      Det er spørsmålet.
                      • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 15.05.09, 16:44
                        Být, nebo nebýt? To je to, oč jde!
                        • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 15.05.09, 16:45
                          Att vara eller icke vara, det är frågan
                          • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 15.05.09, 16:50
                            Lenni? nem lenni? ez hát a kérdés.
                            • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 15.05.09, 16:52
                              Να ζει κανείς ή να μη ζει; Ιδού η απορία.
                              • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 15.05.09, 17:05
                                Ollako vai ei olla, siinä pulma

                                (Hamlet, edellisen kuninkaan poika ja nykyisen veljenpoika)
    • musz-ka23 Re: Motto na dziś 17.05.09, 00:18

      Lecz uporczywie trwać w utyskiwaniach
      Jest to bezbożny okazywać upór,
      Sprzeciwiający się wyrokom niebios;
      Jest to niemęskie okazywać serce,
      Niesforny umysł i płochą rozwagę.
      Bo skoro wiemy, że coś jest zwyczajnym,
      Jak każda inna rzecz najpowszedniejsza,
      Na cóż, stawiając opór konieczności,
      Brać to do serca? Wstydź się, jest to grzechem
      Przeciw naturze, przeciw niebu, przeciw...

      /Hamlet, przełożył J.Paszkowski/

    • musz-ka23 Re: Motto na dziś 17.05.09, 00:25

      Ale masz pan przynajmniej parę kochanek, prawda? Cóż to, rumienisz
      się, kolego?... Obyczaje bardzo się zmieniły. Te wasze pojęcia
      legalności, kantyzmu, wolności zepsuły młodzież.

      /Honore de Balzac, Bal w Sceaux/

      • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 18.05.09, 17:10

        Get thee to a nunnery: why wouldst thou be a breeder of sinners?

        ***

        Idź do klasztoru. Po co masz rodzić nowych grzeszników.

        Hamlet




        fotoforum.gazeta.pl/3,0,1802654,2,6.html
        • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 18.05.09, 17:11
          errata

          jest:
          Po co masz rodzić nowych grzeszników.

          ma być:
          Po co masz rodzić nowych grzeszników?
          • musz-ka23 Re: Motto na dziś 19.05.09, 22:24

            Pytania są niebezpieczne,
            nie ruszaj ich, będą spały.
            Zapytasz - zbudzisz, i znacznie więcej
            niż myślisz pytań powstanie.

            /Jonathan Carroll, Kraina chichów/

            img245.imageshack.us/img245/4752/aaaaaaaaaan.jpg
            • musz-ka23 Re: Motto na dziś 19.05.09, 22:31

              Życie z drugim człowiekiem polega na tym, że zaczyna się lubić jego
              dziwactwa.

              /Jonathan Carroll/

              www.youtube.com/watch?v=jYq5JXOqyvg


    • gdytyjeszczenamucheptapta Bezwstyd lubieżnej, wyuzdanej, rozochoconej samicy 20.05.09, 02:59

      Ksiądz Wyprztyk coraz wyraźniej nasycał się rzeczywistością...
      Ale zaraz ocknął się i przechodząc nagle w inny wymiar, uczynił ze zmysłowego
      obrazu płaską plamę wspomnienia na uciekającej przeszłości i zatrzasnął ciężkie
      wrzeciądze woli, poza którymi, we wnętrzu swej ognistej, namiętnej istoty, w
      piekiełku, gdzie chował nadworne, nie dające się zabić monstra, dyszała między
      innymi, niedotłamszona nigdy do końca żądza życia. Już transponował tę energię
      za pomocą zawiłych, jemu tylko znanych wzorów, na inne, wyższe wartości. Dotknął
      długim, kościstym palcem nagiego ramienia swojej przyszłej ofiary, na którą od
      kilku lat już czatował.

      - Milcz i słuchaj - zasyczał ksiądz i podniósł ciężką łapę do góry. "Gotów mnie
      zbić naprawdę" - pomyślała Hela. Ale od bicia do "tego" jest tylko jeden
      włosek. A gdyby nie to, że go potrzebuję duchowo, teraz bym go uwiodła. Ciekawa
      jestem, co by zrobił, gdybym go tak oplotła rękami i nogami.

      Witkacy, Pożegnanie jesieni




      fotoforum.gazeta.pl/3,0,1777853,2,20.html
      • gdytyjeszczenamucheptapta Zosia 20.05.09, 03:09

        Oczy jej, zielone i trochę ukośne, ale nie tak jak u Heli Bertz, miały w sobie
        dziewczynkowatą kotkowatość na tle bestyjkowato-lubieżnawym, przy jednoczesnej
        głębi, zresztą chwiejnej, i mądrym zimnym zamyśleniu.

        (tamże)


        fotoforum.gazeta.pl/3,0,1802719,2,5.html
        • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Zosia 20.05.09, 03:12

          "Kobiety lubią zbrodniarzy", przypomniało się Atanazemu zdanie doktora Kędziora.

          (tamże)


          fotoforum.gazeta.pl/3,0,1807139,2,2.html
          • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Zosia 20.05.09, 03:14
            errata:

            Chędziora
          • musz-ka23 Re: Zosia 21.05.09, 23:27

            O Zosi, ach! pomyślić nie ważył się, wstydził.
            Przecież ta Zosia, taka piękna, taka miła!
            Stryj swatał ją! może by jego żoną była,
            Gdyby nie szatan, co go plącząc w grzech za grzechem,
            W kłamstwo za kłamstwem, wreszcie odstąpił z uśmiechem.
            Złajany, pogardzony od wszystkich! w dni parę
            Zmarnował przyszłość! Uczuł słuszną zbrodni karę.

            /Pan Tadeusz/
    • musz-ka23 Re: Motto na dziś 21.05.09, 23:33
      NIEWDZIĘCZNY!
      Szukałeś wzroku mego, teraz go unikasz,
      Szukałeś rozmów ze mną, dziś uszy zamykasz,
      Jakby w słowach, we wzorku mym była trucizna!
      Dobrze mi tak, wiedziałam kto jesteś! – mężczyzna!

      /Pan Tadeusz/
    • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 22.05.09, 05:44

      Wszystko to w ogóle było z jej strony jednym wielkim histerycznym kłamstwem:
      nudziła się i nie miała odpowiedniego kochanka.

      Pożegnanie jesieni



      fotoforum.gazeta.pl/3,0,1813549,2,3.html
      • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 22.05.09, 05:49

        Czemu największe uczucia, najgłębsze przemiany ducha związane są zawsze z
        wyszukiwaniem odpowiedniego miejsca dla tej wstrętnej kiełbasy? - pomyślał z
        rozpaczą Atanazy.

        (tamże)



        fotoforum.gazeta.pl/3,0,1813551,2,1.html
        • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 22.05.09, 05:54

          Ojciec jego protegował sztuki piękne w rodzinnym powiecie, ale synowi zabronił
          być artystą "carrement" i bił go srogo za najmniejszy rysuneczek albo wierszyk.


          (tamże)



          fotoforum.gazeta.pl/3,0,1808068,2,4.html
          • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 26.05.09, 08:31

            Ja siebie kocham w nim i może więcej go kocham, że jest taka mała świnka - ja go
            za to żałuję tak, że mi serce pęka. To są sprzeczności uczuć ponad miarę, ponad
            siły człowieka.

            Witkacy, Matka


            fotoforum.gazeta.pl/3,0,1819520,2,1.html
            • gdytyjeszczenamucheptapta Rozbemboszeni wielmoże napuszają bomby 27.05.09, 17:05
              Bombochy wzdęte pępią rozpuczone trąby.

              (Witkacy)




              fotoforum.gazeta.pl/3,0,1821356,2,1.html
              • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 28.05.09, 07:10

                Różnorodność przeżyć nigdy nie zaszkodzi,
                Jeśli człek się przy tym nie bardzo zasmrodzi,
                A gdy i to nawet, i tak nic nie szkodzi,
                Bo właściwie mówiąc, kogo to obchodzi! Hej!

                SAJETAN (śpiewa na nutę mazurka)




                fotoforum.gazeta.pl/3,0,1680263,2,77.html
                • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 28.05.09, 07:24

                  Zjeść, poczytać, pogwajdlić, pokierdasić i pójść spać. Poza tym nie ma nic - to
                  jest, psia ich ścierwa, pyknicka filozofia.

                  Sajetan Tempe

                  • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 28.05.09, 07:46

                    Brać, brać ich wszystkich czworo! Może się to wydać nad wyraz śmiesznym, ale
                    nikt nie wie, że tu tkwił perwersyjny węzeł sił mogących rozsadzić całą naszą
                    przyszłość i pogrążyć świat w anarchii.

                    prokurator Robert Scurvy - twarz szeroka, zrobiona jakby z czerwonego salcesonu,
                    w którym tkwią inkrustowane, błękitne jak guziki od majtek oczy. Szczęki
                    szerokie - pogryzłyby na proszek (zdawałoby się) kawałek granitu. Strój
                    żakietowy, melonik. Laska ze złotą gałką (tres démodé). Biały halsztuk zawinięty
                    i ogromna w nim perła.


                    fotoforum.gazeta.pl/3,0,1821972,2,1.html
                • musz-ka23 Re: Motto na dziś 28.05.09, 22:37

                  Zebyk wiedziała, ka mój miły kosi,
                  Zaniosłabyk jemu w podołecku cosi.

                  /Na przełęczy/
                  • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 29.05.09, 07:06

                    Bezsilność pana, doktorze Scurvy, podnieca mnie do zupełnego wariactwa.
                    Chciałabym, aby pan patrzył na to, kiedy ja - wie pan? - ten tego - tylko nie
                    powiem z kim - jest taki cudny porucznik błękitnych huzarów życia, w dodatku
                    ktoś z mojej klasy czy sfery, jest też pewien artysta... Niepewność pańska jest
                    dla mnie rezerwuarem nektaru najwyuzdańszej, płciowej,
                    samiczkowatej-bebechowato-owadziej rozkoszy - chciałabym jak samice modliszki,
                    które ku końcowi zjadają od głowy swoich partnerów, którzy mimo to nie przestają
                    tego - wie pan, hehe!


                    księżna Irina Wsiewołodowna Zbereźnicka-Podberezka



                    fotoforum.gazeta.pl/3,0,1823227,2,1.html

                    • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 29.05.09, 07:12

                      Mnie się chce ładnych kobiet i dużo piwa. A mogę wypić tylko dwa duże i ciągle z
                      tą Kaśką, ciągle z Kaśką tą - a niech to cholera!...

                      II CZELADNIK


                      fotoforum.gazeta.pl/3,0,1797032,2,22.html
                      • musz-ka23 Re: Motto na dziś 30.05.09, 00:51

                        Kobiety, tak dobrze w sali ratuszowej, jak w zakopiańskiem kasynie,
                        pozwalają sobie na trochę kokieterji dla otarcia łez
                        nieszczęśliwym...

                        Na przełęczy,Stanisław Witkiewicz (ojciec Witkacego)
                        • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 31.05.09, 09:09

                          Nie interesują mnie ogólne zasady przyzwoitości, które zresztą nigdy nie
                          obowiązywały naszej gorącej przyjaźni.

                          John Cleland - Fanny Hill


                          fotoforum.gazeta.pl/3,0,1825990,2,3.html
                          fotoforum.gazeta.pl/3,0,1826000,2,1.html
                          • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 31.05.09, 09:23

                            GNĘBON PUCZYMORDA:

                            Kołpak z piórem, karabela -
                            To każdego onieśmiela.
                            A buciska te czerwone,
                            Oczy straszne, wywalone.
                            robi miny okrutne
                            Takim jest i takim bede,
                            Czym jest dziwkarz, czy też pede,
                            Socjalista czy faszysta,
                            Jam w tym serze jako glista.

                            Stanisław Ignacy Witkiewicz (a.k.a. Witkacy, syn Stanisława Witkiewicza), Szewcy




                            fotoforum.gazeta.pl/3,0,1826004,2,1.html
                            • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 01.06.09, 07:12


                              SCENA DRUGA

                              Rapaport i dwóch Morderców.


                              I MORDERCA
                              Szykuj się na śmierć.

                              RAPAPORT
                              Czemu?

                              II MORDERCA
                              Dlatego, że jesteś bogacz, a udajesz żebraka i wyłudzasz od wszystkich pieniądze.

                              RAPAPORT
                              Tylko jednym cięciem!

                              II MORDERCA
                              Dobrze.

                              Przebijają Rapaporta i wychodzą.


                              Witkiewicz junior (lat 8), Odważna księżniczka




                              fotoforum.gazeta.pl/3,0,1827918,2,1.html
                              • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 01.06.09, 07:14

                                "The children came to a perfume shop. In the show window was a large jar of
                                freckle salve, and beside the jar was a sign, which read: DO YOU SUFFER FROM
                                FRECKLES?

                                “What does the sign say?” ask Pippi. She couldn’t read very well because she
                                didn’t want to go to school as other children did.
                                “It says, ‘Do you suffer from freckles?’” said Annika.
                                “Does it indeed?” said Pippi thoughtfully. “Well, a civil question deserves a
                                civil answer. Let’s go in.”

                                She opened the door and entered the shop, closely followed by Tommy and Annika.
                                An elderly lady stood back of the counter. Pippi went right up to her. “No!” she
                                said decidedly.

                                “What is it you want?” asked the lady.
                                “No,” said Pippi once more.
                                “I don’t understand what you mean,” said the lady.
                                “No, I don’t suffer from freckles,” said Pippi.

                                Then the lady understood, but she took one look at Pippi and burst out, “But, my
                                dear child, your whole face is covered with freckles!”

                                “I know it,” said Pippi, “but I don’t suffer from them. I love them. Good morning.”

                                She turned to leave, but when she got to the door she looked back and cried,
                                “But if you should happen to get in any salve that gives people more freckles,
                                then you can send me seven or eight jars.”

                                Astrid Lindgren
                                • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 01.06.09, 07:44

                                  Some of my best friends are children. In fact, all my best friends are children.

                                  Salinger


                                  fotoforum.gazeta.pl/3,0,1827922,2,1.html
                                  • musz-ka23 Re: Motto na dziś 02.06.09, 01:41

                                    Janulka
                                    Jestem nieodrodnym tworem papy w kobiecym wcieleniu. Chcę być
                                    świętą, nietykalną dla nikogo i dla samej siebie i jednocześnie chcę
                                    być rozdarta przez milion uścisków nieznajomych obrzydliwych
                                    mężczyzn, którzy by się zarzynali wzajemnie o moje ciało. Chcę być
                                    wbita na pal i smagana nahajami przez jakieś spotworniałe od pożądań
                                    ludzkie bydlęta i jednocześnie chcę, aby błękitny pocałunek anioła,
                                    jak kwiat niedosiężny, spadł w najgłębszą cichą dolinkę mojej
                                    dziewczynkowatej duszy. Chcę władać światem poprzez straszliwego
                                    tyrana, który by był tylko tchnieniem aż do czarności purpurowo
                                    lśniącej mojej własnej ucieleśnionej w nim żądzy, spiętrzonej w
                                    krwawym mięsie pękających od potęgi muskułów, i był jednocześnie
                                    cieniem roztrwonionego w Nicości najskrytszego marzenia bez treści,
                                    w zmarzniętym na kamień wszecheterze od wieczności wymarłego
                                    Istnienia. Dosyć, bo pęknę!

                                    /Janulka, córka Fizdejki, Witkacy/
                                    • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 02.06.09, 09:31

                                      Masz kochać mnie tak, jak ja kocham Bellatrix, kiedy nie jestem sobą. Masz
                                      kochać Bellatrix tak, jak kochasz mnie. Masz kochać Teozoforyka i być dla niego
                                      niedostępną, choćbyś go miała tym zamęczyć na śmierć. Jeśli tak nie będzie -
                                      zginiesz tak zwyczajnie, jak mucha rozgnieciona niecierpliwą łapą.


                                      Witkacy, Maciej Korbowa i Bellatrix



                                      fotoforum.gazeta.pl/3,0,1829329,2,3.html
                                      • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 02.06.09, 09:34

                                        BELLATRIX:

                                        Z głębiny nocy niepojętej
                                        Sen modrooki na mnie kiwa,
                                        W postaci dziwnej, wniebowziętej
                                        Ku światom swoim mnie przyzywa.
                                        Wśród nocy dziwnej, niepojętej
                                        Ocknę się nagle w innym świecie,
                                        Gdzie sama dziwność w ludzkiej szacie
                                        Niepodobieństwa straszne plecie.
                                        W metafizyczną głębię lecę,
                                        Zaświatów jedność trzymam w ręku...
                                        Wtem zezem ku mnie życie spojrzy,
                                        Budzę się w strasznym, podłym lęku.


                                        fotoforum.gazeta.pl/3,0,1829428,2,1.html
                                        • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 02.06.09, 09:42

                                          A jednak dobrze jest, wszystko jest dobrze. Co? Może nie? Dobrze jest, psiakrew,
                                          a kto powie, że nie, to go w mordę!

                                          Pożegnanie jesieni



                                          fotoforum.gazeta.pl/3,0,1813550,2,18.html
                                          • musz-ka23 Re: Motto na dziś 02.06.09, 22:30

                                            Anastazy zamarł w nieludzkim szczęściu nasycenia się dręczącą go swoim ogromem
                                            miłością. I nagle jak ryk okropnego bólu w ciszę oczekiwania, jak nóż między
                                            włókna żywego mięsa wdarł się w tę chwilę wyrzut sumienia...

                                            Życie przed nim było grzeszną pustynią bez kresu, przez którą trzeba było brnąć
                                            w zwątpieniu i męczarni.
                                            - Nigdy już, nigdy - wyszeptał.
                                            - Co nigdy? - spytała Zosia.
                                            - Nie pytaj teraz o nic. Nigdy cię już nie skrzywdzę. Jestem twój na wieki -
                                            wyrzekł jak formułę przysięgi i skłonił głowę na jej kolana.

                                            /Pożegnanie jesieni/
                                            • musz-ka23 Re: Motto na dziś 02.06.09, 22:36

                                              (...) cóż warta jest piosenka o miłości, w której się śpiewa:
                                              kocham cię, ty kochasz mnie, życie jest fajne, a my jesteśmy na plaży? No nie
                                              wiem. Może to kwestia pokolenia. Młodsi ludzie lubią jak się gada: byliśmy na
                                              fajnej kolacji, napiliśmy się piwa.

                                              /Patricia Kaas/

                                              www.youtube.com/watch?v=4zgB1Jfpjdw
                                              • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 02.06.09, 22:57

                                                Być rządzonym to być obserwowanym, nadzorowanym, szpiegowanym, kierowanym,
                                                nastawianym, podporządkowanym ustawom, indoktrynowanym, zmuszanym do
                                                wysłuchiwania kazań, kontrolowanym, szacowanym, ocenianym, cenzurowanym,
                                                poddawanym rozkazom ludzi, którzy nie mają ani prawa, ani wiedzy, ani cnót
                                                obywatelskich. Być rządzonym oznacza przy każdej transakcji, przy każdym
                                                działaniu, przy każdym ruchu być odnotowanym, rejestrowanym, kontrolowanym,
                                                opodatkowanym, ostemplowanym, opatentowanym, licencjonowanym, autoryzowanym,
                                                aprobowanym, napominanym, krępowanym, reformowanym, strofowanym, aresztowanym.
                                                Pod pretekstem dbałości o dobro ogółu jest się opodatkowanym, drenowanym,
                                                zmuszanym do płacenia okupu, eksploatowanym, monopolizowanym, poddawanym presji,
                                                uciskanym, oszukiwanym, okradanym; wreszcie przy najsłabszych oznakach oporu,
                                                przy pierwszych słowach skargi, represjonowanym, karanym, obrażanym, nękanym,
                                                śledzonym, poniżanym, bitym, rozbrajanym, duszonym, więzionym, rozstrzeliwanym,
                                                sądzonym, skazywanym, deportowanym, chłostanym, sprzedawanym, zdradzanym, i na
                                                koniec wyśmiewanym, wyszydzanym, znieważanym, okrywanym hańbą. Taki jest rząd,
                                                taka jest jego sprawiedliwość, taka jest jego moralność.

                                                Pierre Joseph Proudhon





                                                fotoforum.gazeta.pl/3,0,1829426,2,3.html
                                                • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 02.06.09, 23:01

                                                  Nigdy więcej rządów.

                                                  Proudhon


                                                  (motto na pojutrze)



                                                  fotoforum.gazeta.pl/3,0,1829456,2,1.html
                                                  • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 02.06.09, 23:01
                                                    www.youtube.com/watch?v=o-d5x-CiTUs
                                                  • musz-ka23 Re: Motto na dziś 14.06.09, 22:53

                                                    …ona jest jak morze. I kiedy bywałem czasem w kłopotach, kiedy piłem za dużo
                                                    albo kiedy robiłem komuś krzywdę, to szedłem potem do niej i byłem z nią i znów
                                                    czułem się jak ktoś, kto wyszedł z czystej wody. I to tylko było dla mnie ważne…

                                                    /M. Hłasko, Palcie ryż każdego dnia/
                                                  • gdytyjeszczenamucheptapta Wóz ino gwizda, tylko szofer... i tak dalej 15.06.09, 16:22

                                                    Każda kobieta jest jak Bóg, dlatego tak mnie odpycha od religii.

                                                    Hłasko, Następny do raju
                                                  • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 15.06.09, 16:29

                                                    - Fajna była zresztą dziewczyna. Warszawiak potem wybił jej wszystkie zęby.
                                                    - Wcale nie wszystkie, tylko cztery - powiedział urażonym głosem Dziewiątka.
                                                    Dlaczego mówisz źle na kumpla? To jej się zresztą przydało.
                                                    - W jaki sposób?
                                                    - Podobno teraz pięknie ciągnie druta.

                                                    (tamże)




                                                    www.anarkismo.net/article/9070
                                                  • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 15.06.09, 16:35

                                                    Mnie zawsze zarzucają nihilizm. Ja kiedyś w "Sztandarze Młodych" przeczytałem
                                                    list drukowany olbrzymimi literami: "Wbrew książkom Saganki i Hłaski wierzę w
                                                    miłość". Rozumie pani: "Wbrew książkom (...) Hłaski wierzę w miłość", podczas
                                                    gdy ja przynajmniej trzy czwarte wszystkiego napisałem właśnie o ludziach,
                                                    którzy się kochają naprawdę i szczerze, a ich największą tragedią jest to, ze
                                                    nie mogą być razem, że nie są razem. Przykładem choćby "Ósmy dzień tygodnia" czy
                                                    "Pierwszy krok w chmurach".

                                                    Naprawdę nie mam nic wspólnego z nihilizmem, jak również nie chcę epatować
                                                    brutalnością czy erotyzmem. Chciałbym tylko w jakiś sposób, na miarę swoich
                                                    możliwości i swoich zdolności, przekazać prawdę o swoim życiu, o swoim czasie.
                                                    To, że ta prawda tak wygląda, a nie inaczej - ostatecznie nikt mnie nie pytał o
                                                    zdanie przy stworzeniu świata, więc ja nie ponoszę odpowiedzialności.


                                                    www.youtube.com/watch?v=2PNCd3upqTw
                                                  • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 16.06.09, 23:58

                                                    In France, if the government does one thing wrong, you have ten thousand people
                                                    in the street, and I like that.

                                                    Marjane Satrapi





                                                    www.youtube.com/watch?v=6gpRqmuW7Ak
                                                  • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 17.06.09, 00:27

                                                    The real war is not between the West and the East. The real war is between
                                                    intelligent and stupid people.

                                                    Marjane Satrapi



                                                    fotoforum.gazeta.pl/3,0,1852120,2,1.html
                                                  • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 17.06.09, 00:31

                                                    There is much more in common between George Bush and the fanatics in my country
                                                    than between me and the fanatics of my country.

                                                    Marjane Satrapi




                                                    fotoforum.gazeta.pl/3,0,1852131,2,1.html
                                                  • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 17.06.09, 00:34

                                                    Była tam jedna dziewczyna, której nazwiska nie mogę sobie przypomnieć; pamiętam
                                                    tylko, że była ładna wyjątkowo. Pewnego dnia odczytała nam fragment swojej
                                                    prozy; była to opowieść o funkcjonariuszach bezpieki. Panowie ci, po długich i
                                                    serdecznych rozmowach, przekonywali więźniów, nad którymi została im powierzona
                                                    opieka, iż ci działali niewłaściwie, i więźniowie rzucali im się na pierś z
                                                    łkaniem wyrażając skruchę i obiecując
                                                    poprawę.

                                                    Hłasko, Piękni dwudziestoletni
                                                  • musz-ka23 Re: Motto na dziś 18.06.09, 00:09
                                                    - Ty masz w głowie sto królików - powiedziała - a dzisiaj połowa
                                                    z nich rodzi. Lepiej byś się ogolił, zamiast siedzieć nosem
                                                    w książce... - Tupnęła nogą ze wściekłością. Jesteś taki nudny -
                                                    powiedziała - że nie przyjmą cię ani do nieba, ani do piekła.

                                                    /M. Hłasko, Następny do raju/
                                                  • musz-ka23 Re: Motto na dziś 18.06.09, 06:02

                                                    musz-ka23 napisała:

                                                    >zamiast siedzieć nosem
                                                    w książce...

                                                    ma być:

                                                    zamiast siedzieć z nosem
                                                    w książce...
                                                  • musz-ka23 Re: Motto na dziś 19.06.09, 23:55

                                                    Najdroższa Nineczko:
                                                    Kiedy właśnie o to chodzi, że ja mogę ręczyć
                                                    zupełnie za długowieczne moje przywiązanie do Ciebie
                                                    istotne, a nie mogę tylko ręczyć za uczucie erotyczne.
                                                    I to, że Cię kocham, jest zawsze prawdą...

                                                    /Witkacy, Listy do żony/
                                                  • gdytyjeszczenamucheptapta Kocham Cię strasznie, ale swoboda to wielka rzecz 20.06.09, 20:08

                                                    Dzięki Ci, Boże, żeś mnie tak namęczył,
                                                    Bom całą gębą teraz ch.uj i pan
                                                    I tylko tego troszkę mi brakuje,
                                                    By równych wrogów otoczył mnie klan.

                                                    Witkacy, Listy do żony



                                                    fotoforum.gazeta.pl/3,0,1856799,2,1.html
                                                  • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 20.06.09, 20:49
                                                    fotoforum.gazeta.pl/3,0,1856912,2,1.html
                                                  • musz-ka23 Re: Motto na dziś 21.06.09, 23:31

                                                    (,,Załącznik" do listu. Kartka wyrwana z buchalteryjnego zeszytu z
                                                    nadrukami: Winien i Ma)

                                                    Winien
                                                    (Na odwrót-to ma być pod ma) .


                                                    Przywiązanie najgłębsze
                                                    Przebaczalność
                                                    Czułość(!)
                                                    Wyrozumiałość
                                                    Chęć kompromisu
                                                    Widzenie od środka
                                                    Niechęć krzywdy
                                                    Zainteresowanie przyszłością
                                                    itd.

                                                    Ma
                                                    To miało być pod winien.
                                                    Cały dowcip przepadł (i tak
                                                    był słaby i przepadł-co za pech!).


                                                    Szatańskie żądze
                                                    Sceny zazdrości
                                                    Awantury o byle co
                                                    Niewidzenie nikogo poza nią
                                                    Zupełne ogłupienie
                                                    itd., itd.

                                                    /Witkacy, Listy do żony/







                                                  • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 22.06.09, 04:43

                                                    Całuję Cię, Moja Najdroższa, i niech Cię ten dziwny
                                                    stwór, do którego się modlisz 2 razy dziennie, natchnie
                                                    czymś dobrym.

                                                    Witkacy, Listy do żony



                                                    fotoforum.gazeta.pl/3,0,1858876,2,3.html
                                                  • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 22.06.09, 04:46

                                                    Ale pecha mam. Wczoraj, kiedy robiłem pipi w lesie
                                                    i zapatrzyłem się na krajobraz, bąk koński uciął mnie
                                                    w kutasa. Spuchło to jak balon i myślałem, że odpadnie.
                                                    Ale jodyna i Staroniewicz uratowali to cenne utensylium
                                                    dla dobra przyszłych pokoleń. Dziś jest tylko czerwone,
                                                    ale może jeszcze odpadnie. Jak odpadnie, to Ci przyszlę
                                                    w formalinie.


                                                    Witkacy, Listy do żony



                                                    fotoforum.gazeta.pl/3,0,1858878,2,2.html
                                                  • musz-ka23 Re: Motto na dziś 23.06.09, 23:47

                                                    Snow can wait
                                                    I forgot my mittens
                                                    Wipe my nose
                                                    Get my new boots on
                                                    I get a little warm in my heart
                                                    When I think of winter
                                                    I put my hand in my father's glove

                                                    I run off
                                                    Where the drifts get deeper
                                                    Sleeping beauty trips me with a frown
                                                    I hear a voice
                                                    "Your must learn to stand up for yourself
                                                    Cause I can't always be around"

                                                    He says
                                                    When you gonna make up your mind
                                                    When you gonna love you as much as I do
                                                    When you gonna make up your mind
                                                    Cause things are gonna change so fast
                                                    All the white horses are still in bed
                                                    I tell you that I'll always want you near
                                                    You say that things change my dear

                                                    Boys get discovered as winter melts
                                                    Flowers competing for the sun
                                                    Years go by and I'm here still waiting
                                                    Withering where some snowman was
                                                    Mirror mirror where's the crystal palace
                                                    But I only can see the myself
                                                    Skating around the truth who I am
                                                    But I know dad the ice is getting thin

                                                    When you gonna make up your mind
                                                    When you gonna love you as much as I do
                                                    When you gonna make up your mind
                                                    Cause things are gonna change so fast
                                                    All the white horses are still in bed
                                                    I tell you that I'll always want you near
                                                    You say that things change my dear

                                                    Hair is grey
                                                    And the fires are burning
                                                    So many dreams
                                                    On the shelf
                                                    You say I wanted you to be proud of me
                                                    I always wanted that myself

                                                    He says
                                                    When you gonna make up your mind
                                                    When you gonna love you as much as I do
                                                    When you gonna make up your mind
                                                    Cause things are gonna change so fast
                                                    All the white horses have gone ahead
                                                    I tell you that I'll always want you near
                                                    You say that things change
                                                    My dear

                                                    /Tori Amos, Winter/

                                                    www.youtube.com/watch?v=KWmETxWM0h0
                                                  • musz-ka23 Re: Motto na dziś 24.06.09, 23:28

                                                    Przytul mnie

                                                    Przytul mnie powiedz
                                                    że to nie koniec
                                                    miłości
                                                    życia
                                                    że noc
                                                    nie zamyka dnia
                                                    że istnieje poranek
                                                    pełen głosów
                                                    zapachów
                                                    nadziei

                                                    /L. Marjańska/

                                                    img512.imageshack.us/img512/442/przytulsi.jpg
                                                  • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 25.06.09, 08:50

                                                    There are not enough Indians in the world to defeat the Seventh Cavalry.

                                                    George Armstrong Custer


                                                    www.youtube.com/watch?v=bdV5XlhQal4&feature=channel_page
                                                  • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 25.06.09, 08:56

                                                    What treaty have the Sioux made with the white man that we have broken? Not one.
                                                    What treaty have the white man ever made with us that they have kept? Not one.
                                                    When I was a boy the Sioux owned the world; the sun rose and set on their land;
                                                    they sent ten thousand men to battle. Where are the warriors today? Who slew
                                                    them? Where are our lands? Who owns them?

                                                    Sitting Bull



                                                    www.youtube.com/watch?v=aet4UY7aNmE&feature=channel_page
                                                    www.aimovement.org/
                                                  • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 26.06.09, 23:59

                                                    Każdy człowiek wierzący w Boga powinien nosić na szyi gwiazdę Dawida obok
                                                    krzyża, tak długo, aż ostatni antysemita nie zostanie zabity, i dopóki ciało
                                                    jego nie zamieni się w proch, który ze wstydem przyjmie cierpliwa ziemia.

                                                    Hłasko, Piękni dwudziestoletni
                                                  • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 28.06.09, 11:00

                                                    Szkoła. Nauczyciel bada stopień inteligencji swych uczniów. Wyjmuje z kieszeni
                                                    białą chusteczkę.
                                                    Nauczyciel: – Kowalski – z czym ci się ta chusteczka kojarzy?
                                                    Kowalski: – Z dymem ognisk i mgłami.
                                                    Nauczyciel: – Dlaczego?
                                                    Kowalski – Bo jesienią mam zawsze katar, a mgły i dymy z pastuszych ognisk
                                                    widzimy najczęściej jesienią.
                                                    Nauczyciel: – Doskonale, Kowalski. Masz przed sobą przyszłość. Siadaj (do
                                                    następnego) Rappaport. Z czym ci się ta chusteczka kojarzy?
                                                    Rappaport: – Z wakacjami.
                                                    Nauczyciel: – Dlaczego?
                                                    Rappaport: – Bo kiedy wyjeżdżam na obóz młodzieży katolickiej, to mama zawsze
                                                    stoi na peronie i powiewa mi chusteczką.
                                                    Nauczyciel: – Doskonale, Rappaport. Masz przed sobą przyszłość (do następnego)
                                                    Sierzputowski – z czym ci się ta chusteczka kojarzy?
                                                    Z ostatniej ławki podnosi się ponury olbrzym. Pryszczaty. Widać, że mimo
                                                    najszczerszych wysiłków woli nie udaje mu się przerobić jednej klasy w terminie
                                                    krótszym jak trzy lata. Kamera najeżdża na twarz Sierzputowskiego. Close up.
                                                    Widać olbrzymi wysiłek rysujący się na twarzy nieszczęsnego olbrzyma.
                                                    Sierzputowski: (bełkoce ku ogólnemu zadowoleniu) – Z dupą, panie profesorze.
                                                    Close up to the teacher.
                                                    Nauczyciel: Z dupą? Chusteczka? Dlaczego?
                                                    Close up to Sierzputowski.
                                                    Sierzputowski: (zwycięsko) – Bo mnie się wszystko z dupą kojarzy.


                                                    (tamże)





                                                    www.youtube.com/watch?v=QnpExR7kPUM&feature=channel_page
                                                  • musz-ka23 Re: Motto na dziś 28.06.09, 18:13
                                                  • musz-ka23 Re: Motto na dziś 28.06.09, 18:26
                                                    ...owa młoda osoba, samotnie mieszkająca, okazała się studentką;
                                                    nocami przychodził jej narzeczony i zaczynały się pertraktacje do
                                                    świtu. Narzeczony przyjeżdżał pod okno na motocyklu z niewyłączonym
                                                    silnikiem zaczynał mowy w stylu klasycznym, budowane na wzór mów
                                                    Cicerona. A więc najpierw od argumentów najważniejszych: miłości i
                                                    pożądania, potem przechodził na argumenty ogólnoludzkie, co nie było
                                                    jego silną stroną, znów powracał do miłości, następnie o świcie
                                                    apelował do jej poczucia sprawiedliwości i kończył na kwestii
                                                    początkowej, na - miłości i pożądaniu. Od czasu do czasu włączał
                                                    przy tym silnik na pełen gaz, motor był starego typu i gasł, do mów
                                                    jego włączali się sąsiedzi, budzeni potężnym rykiem silnika o
                                                    pojemności sześciuset kubików; jedni dawali mu dobre rady, drudzy
                                                    ostrzegali przed kobietami, inni przeklinali go i grozili milicją; a
                                                    jeszcze inni okraszali jego dramat szyderczymi komentarzami i
                                                    mówili, co by uczynili na jego miejscu. W ten sposób cała kamienica
                                                    brała udział w tym dramacie; od czasu do czasu zjawiali się
                                                    milicjanci wzywani przez któregoś z widzów, pozbawionego uczucia
                                                    tragizmu i chcącego spać; wyrzucano go, lecz następnej nocy powracał
                                                    znowu. I długo to trwało.

                                                    /M. Hłasko, Piękni dwudziestoletni/
                                                  • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 30.06.09, 21:33

                                                    Najdroższa Nineczko = jeśli do stu tysięcy syfilitycznych kaczorów chcesz
                                                    gwałtem wszystko na opak sobie tłomaczyć, to nic na to poradzić nie mogę. Po 8iu
                                                    latach małżeństwa muszą pewne uczucia trochę osłabnąć, więc wtedy – o ile nie ma
                                                    tolerancji, tylko „przymus płciowy” – mężowie rezygnują z życia, wariują lub
                                                    opuszczają żony i żenią się. Ja Ciebie kocham na W. M. [Wielką Miłość] i dlatego
                                                    tego robić nie chcę.
                                                    Wobec tego całuję Cię i przestań raz programowo fałszywie rozumieć.


                                                    Witkacy, Listy do żony




                                                    fotoforum.gazeta.pl/3,0,1870823,2,1.html
                                                  • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 01.07.09, 05:21
                                                    Sebek przeprasza Hankę za swoje zachowanie. I prosi, by przekazała Kaśce
                                                    wiadomość: chce szybkiego rozwodu. Do Grabiny wraca też Marek. Gdy dowiaduje
                                                    się, że Hanka spotkała się z Jaroszym, robi żonie ostre wymówki! Dochodzi do
                                                    sprzeczki, po której Mostowiak znów wyjeżdża do Warszawy - i umawia się na
                                                    wieczór z Grażyną. Tymczasem Hanka odkrywa, że Jaroszy jest ciężko chory... Z
                                                    kolei w Gródku, Michał zwalnia Lucynę. Maria jest pewna, że namówiła go do tego
                                                    żona - i wcale przez to do Grażyny sympatią nie pała! Rodzice Daniela wycofują
                                                    skargę na Łukasza. Marta nie kryje radości - i zapowiada Budzyńskiemu, że
                                                    wpadnie, by podziękować mu za pomoc. Gdy Wojciechowska kolegę odwiedza, czeka ją
                                                    niespodzianka - Andrzej czeka na nią ubrany tyko w szlafrok… I zaczyna panią
                                                    sędzię całować. Marta jednak mężczyźnie się wyrywa - i szybko wychodzi. Z kolei
                                                    w pracy, sędzia Wojciechowska bierze na kilka miesięcy bezpłatny urlop. A prezes
                                                    proponuje, by została wykładowcą na prywatnej uczelni. Hanka zdradza Jaroszemu,
                                                    że stara się odnaleźć właściciela restauracji, w której przed laty odbyło się
                                                    wesele… Przyjęcie, po którym jej rodzice mieli wypadek. Ma nadzieję, że
                                                    mężczyzna pamięta, kto usiadł pechowej nocy za kierownicą. W domu, Mostowiakowa
                                                    przypadkiem odczytuje sms, który Grażyna wysłała do Marka… I ostro mężowi
                                                    kolejnych spotkań z "przyjaciółką" zakazuje!
                                                    Małgosia postanawia wyjechać do Francji. A Tomek dowiaduje się w końcu, że
                                                    dziewczyna jest w ciąży. Dzięki pomocy Marty i Barbary, odnajduje ukochaną w
                                                    Grabinie - i przekonuje, by do niego wróciła. Miłość wyznaje sobie także druga,
                                                    zakochana para: Marta i Szymon. Oboje spędzają pierwszą, wspólną noc...




                                                    fotoforum.gazeta.pl/3,0,1871098,2,1.html
                                                  • musz-ka23 Re: Motto na dziś 02.07.09, 23:14

                                                    W 1957 roku Marek Hłasko zjawił się we Wrocławiu na planie
                                                    filmowym "Ósmego dnia tygodnia", wskazał na nieznajomą i zapytał: "A
                                                    ta ku... to kto?" W jego ustach słowo "ku..." nie miało ciężaru,
                                                    jaki właściwy jest temu określeniu. Mówił tak, ilekroć się
                                                    popisywał, chciał zaimponować, grać rolę mizogina. Takim go
                                                    zapamiętał, zaprzyjaźniony z Markiem w owych czasach, Andrzej
                                                    Roman. "W kontaktach z kobietami łatwo przechodził od kwiatów do
                                                    kopa, nie bardzo wiedząc, kiedy stosować jedno, kiedy drugie. A
                                                    najchętniej siedziałby z dziewczyną pod krzakiem, trzymając ją za
                                                    rękę i szepcząc czułe słowa". Ale to nie wypadało "twardemu
                                                    mężczyźnie", kowbojowi literatury, na jakiego Marek się zgrywał.
                                                    Pytał więc oschle: "Kto to, ta ku...?".
                                                    To była Sonja Ziemann aktorka odtwarzająca główną rolę w filmie.

                                                    /Barbara Stanisławczyk, Miłosne gry Marka Hłaski/
                                                  • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 03.07.09, 07:40

                                                    Ale noc była tym
                                                    czym powinny być noce
                                                    dziewczyna, butelka, błogosławiony sen

                                                    Skaziłem swym nasieniem
                                                    zdrowe łono narodu
                                                    Wprowadziłem zarazki
                                                    w psychiczny obieg


                                                    Jim Morrison


                                                    fotoforum.gazeta.pl/3,0,1870983,2,3.html
                                                  • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 03.07.09, 07:43

                                                    You're all a bunch of fuckin' slaves!

                                                    (Morrison)



                                                    dziabacz.wrzuta.pl/audio/371G2ZpGjnm/the_doors_-_build_me_a_woman
                                                  • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 04.07.09, 07:37

                                                    Wait until the war is over
                                                    And we're both a little older
                                                    The unknown soldier
                                                    Breakfast where the news is read
                                                    Television children fed
                                                    Unborn living, living, dead
                                                    Bullet strikes the helmet's head
                                                    And it's all over
                                                    For the unknown soldier

                                                    (Morrison)



                                                    www.youtube.com/watch?v=0oW9GLgsa8s
                                                  • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 04.07.09, 07:42

                                                    Girl ya gotta love your man
                                                    Take him by the hand
                                                    Make him understand
                                                    The world on you depends
                                                    Our life will never end
                                                    Gotta love your man, yeah!

                                                    (Morrison)



                                                    www.youtube.com/watch?v=6vIxwAV35dc&feature=related
                                                  • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 04.07.09, 07:50

                                                    What have they done to the earth?
                                                    What have they done to our fair sister?
                                                    Ravaged and plundered and ripped her and bit her
                                                    Stuck her with knives in the side of the dawn
                                                    And tied her with fences and dragged her down
                                                    I hear a very gentle sound
                                                    With your ear down to the ground
                                                    We want the world and we want it...
                                                    Now


                                                    www.youtube.com/watch?v=QpKxfGJnXZg&feature=related
                                                  • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 04.07.09, 07:56

                                                    This is the strangest life I've ever known.

                                                    (Morrison)



                                                    fotoforum.gazeta.pl/3,0,1874542,2,1.html?t=1246679620199


                                                  • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 05.07.09, 08:35

                                                    This is the end
                                                    Beautiful friend
                                                    This is the end
                                                    My only friend, the end
                                                    It hurts to set you free
                                                    But you'll never follow me
                                                    The end of laughter and soft lies
                                                    The end of nights we tried to die
                                                    This is the end

                                                    (Morrison)




                                                    www.youtube.com/watch?v=1b26BD5KjH0&feature=channel_page
                                                  • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 05.07.09, 08:39

                                                    Please believe me
                                                    If you don't need me
                                                    I'm going, but I need a little time
                                                    I promised I would drown myself in mysticated wine

                                                    (Morrison)


                                                    www.youtube.com/watch?v=Hpb_fBGtRwQ&feature=channel_page
                                                  • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 05.07.09, 08:42

                                                    I see you live on Love Street
                                                    There's this store where the creatures meet
                                                    I wonder what they do in there
                                                    Summer Sunday and a year
                                                    I guess I like it fine, so far

                                                    (Morrison)




                                                    www.youtube.com/watch?v=k5rPR3vTL3I&feature=channel_page
                                                  • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 05.07.09, 08:44

                                                    Well, I woke up this morning, and I got myself a beer
                                                    The future's uncertain, and the end is always near


                                                    (Morrison)



                                                    www.youtube.com/watch?v=5MJDELjoqYE&feature=related
                                                  • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 05.07.09, 08:51

                                                    Lament for my cock
                                                    Sore and crucified
                                                    I seek to know you
                                                    Aquiring soulful wisdom
                                                    You can open walls of mystery
                                                    Stripshow
                                                    How to aquire death in the morning show
                                                    TV death which the child absorbs
                                                    Deathwell mystery which makes me write
                                                    Slow train, the death of my cock gives life
                                                    Forgive the poor old people who gave us entry
                                                    Taught us god in the child's praye in the night

                                                    (Morrison)






                                                    www.youtube.com/watch?v=137yE9MEiaQ&feature=channel_page
                                                  • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 05.07.09, 09:20

                                                    Inside the dream, button sleep around your body
                                                    like a glove. Free now of space and time. Free
                                                    to dissolve in the streaming summer.


                                                    (Morrison)




                                                    www.youtube.com/watch?v=H69o9m3Mu6I
                                                  • musz-ka23 Re: Motto na dziś 05.07.09, 21:39

                                                    When you cried I'd wipe away all of your tears,
                                                    When you'd scream I'd fight away all of your fears.
                                                    I held your hand through all of these years.
                                                    But you still have...
                                                    All of me.

                                                    You used to captivate me by your resonating mind,
                                                    Now I'm bound by the life you left behind.
                                                    Your face it haunts my once pleasant dreams
                                                    Your voice it chased away all the sanity in me.

                                                    These wounds won't seem to heal,
                                                    this pain is just too real,
                                                    there's just too much that time cannot erase.

                                                    /Amy Lee/

                                                    vids.myspace.com/index.cfm?fuseaction=vids.individual&videoid=29491294
                                                  • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 06.07.09, 17:25

                                                    Indians scattered on dawn's highway bleeding
                                                    Ghosts crowd the young child's fragile eggshell mind.


                                                    (Morrison)



                                                    www.youtube.com/watch?v=azCon4I7fWA&feature=channel_page


                                                  • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 06.07.09, 17:29

                                                    We are content with the "given" in sensation's
                                                    quest. We have been metamorphosised from a mad
                                                    body dancing on hillsides to a pair of eyes
                                                    staring in the dark.

                                                    (Morrison)




                                                    www.metacafe.com/watch/3031070/the_doors_not_to_touch_the_earth/


                                                  • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 06.07.09, 17:33

                                                    But I tell you this man, I tell you this
                                                    I don't know what's gonna happen, man
                                                    But I wanna have my kicks before the whole shithouse goes up in flames
                                                    Alright, alright!

                                                    (Morrison)




                                                    www.metacafe.com/watch/3030728/the_doors_roadhouse_blues_live_backstage_helpful_morrison/
                                                  • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 06.07.09, 17:43

                                                    And I know
                                                    It will be
                                                    An easy ride, all right
                                                    And I know
                                                    It will be
                                                    Easy ride, ok
                                                    The mask that you wore
                                                    My fingers would explore
                                                    Costume of control
                                                    Excitement soon unfolds
                                                    And I know
                                                    It will be
                                                    Easy ride, yeah

                                                    (Morrison)




                                                    www.youtube.com/watch?v=YU4rqpKvXqw
                                                  • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 06.07.09, 17:50

                                                    Zostawiła wiadomość na drzwiach sypialni
                                                    "Jeśli mnie nie będzie, sprowadź mnie tu".


                                                    (Morrison)



                                                    www.youtube.com/watch?v=oCDVvnLPyD0&feature=channel_page
                                                  • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 07.07.09, 23:51

                                                    He lives in cars
                                                    goes fruitless thru
                                                    the frozen schools
                                                    & finds no space
                                                    in shades of obedience

                                                    (Morrison)



                                                    www.youtube.com/watch?v=KMbx1f43Y9A&feature=channel_page
                                                  • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 08.07.09, 04:51

                                                    And one morning you awoke
                                                    And the strange sun
                                                    And opening your door...

                                                    (Morrison)



                                                    www.metacafe.com/watch/3035778/jim_morrison_miami_trial/
                                                  • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 08.07.09, 04:59

                                                    Stojąc pod prysznicem, zastanawiam się
                                                    Co sprawia, że ktoś zostaje wyrzutkiem
                                                    Albo liderem
                                                    Myślę o władzy
                                                    Jak można jej użyć
                                                    Albo zostać przez nią zniszczonym
                                                    Woda wali mnie w kark
                                                    A ja sikam sobie po nogach

                                                    Stojąc pod prysznicem, rozmyślając




                                                    Jane's Addiction, Standing In The Shower... Thinking















                                                    www.youtube.com/watch?v=FoTwlzlmACI
                                                  • musz-ka23 Re: Motto na dziś 10.07.09, 06:07

                                                    Błagam Cię, zgódź się na mnie takiego, jakim jestem,
                                                    i nie bierz na smycz. Drugiego nie znajdziesz
                                                    takiego-to nie ma co.

                                                    /Witkacy, Listy do żony/
                                                  • musz-ka23 Re: Motto na dziś 10.07.09, 06:18

                                                    Jestem idealnym mężem w porównaniu do innych.
                                                    Ale w klatce zdechnę marnie. Taką mam naturę.
                                                    (I bez klatki zdycham. A cóż dopiero?)

                                                    / Witkacy, Listy do żony/
                                                  • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 11.07.09, 02:10

                                                    Oddawać, ku..., lato!



                                                    www.metacafe.com/watch/3037843/the_rolling_suns/
                                                  • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 11.07.09, 02:11

                                                    Będziecie płacić!
                                                  • gdytyjeszczenamucheptapta Pierwszy list św. Witkacego Autokoprofagity 12.07.09, 07:26
                                                    i Męczennika do Zakopiańczyków



                                                    Są narody czyste i są brudne. Powiedzmy sobie otwarcie, że należymy do tych
                                                    ostatnich i starajmy się temu zaradzić. Czytając powieści polskie, rosyjskie lub
                                                    francuskie, zawsze mam ten problem na myśli: czy aby ci wszyscy ludzie są dobrze
                                                    wymyci. Przeszkadza mi ta myśl w przejmowaniu się losami występujących postaci,
                                                    psuje mi najpiękniejsze sceny, zaćmiewa horyzonty najwznioślejszych uczuć.


                                                    Witkacy, Narkotyki. Niemyte dusze




                                                  • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 12.07.09, 07:32

                                                    Widok psa na łańcuchu jest w stanie popsuć mi humor na danym spacerze na dwie
                                                    godziny, jeśli nie więcej. Zwierzę stworzone i wychowane na przyjaciela
                                                    człowieka jest bez winy skazywane przez kanalie bez serca na bezterminowe
                                                    więzienie, tym bardziej
                                                    że w więzieniu tym nie jest on jak normalny więzień izolowany od świata i jego
                                                    pokus, tylko przez wzrok i węch, tak silny u psa, wystawiony na ich
                                                    najsilniejsze działania. Tak jakby człowieka trzymać całe życie w klatce w sali
                                                    pierwszorzędnego dancingu z dziwkami I klasy bez możności wzięcia udziału w
                                                    żarciu, piciu, rozmowach, zabawie itp. lub nawet raczej nie zupełnie podobnych
                                                    rzeczach.

                                                    (tamże)




                                                    fotoforum.gazeta.pl/3,0,1860517,2,9.html
                                                  • Gość: novihna Re: Motto na dziś IP: *.icpnet.pl 12.07.09, 19:43
                                                    heh, co za duet :) ciekawe czy kiedyś Wam się znudzi..? oby to nie nastąpiło
                                                    zbyt szybko śmiem urozmaicić Wam to cytowanie (choć całkiem możliwe, że wcale
                                                    Wam się nie nudzi). No to, żeby już być uczciwym, przyznam, że to nie
                                                    urozmaicanie jest celem moim nadrzędnym. po prostu szukam jakiegoś fajnego
                                                    cytatu- z tęsknoty za przyjacielem, doceniając teraz jego nieocenione zalety,
                                                    choć wcześniej różnie bywało... takich cytatów nie brakuje, ale natykam się na
                                                    te melodramatyczne, żałosne, cierpiętnicze, załzawione i depresyjne- a nie o to
                                                    mi chodzi! pomóżcie... pomożecie?
                                                  • musz-ka23 Re: Motto na dziś 13.07.09, 23:14

                                                    Gość portalu: novihna napisał(a):

                                                    > heh, co za duet :) ciekawe czy kiedyś Wam się znudzi..? oby to nie
                                                    nastąpiło
                                                    > zbyt szybko śmiem urozmaicić Wam to cytowanie (choć całkiem
                                                    możliwe, że wcale
                                                    > Wam się nie nudzi).

                                                    Dziękuję za miłe słowo.
                                                    Kiedyś może się i znudzi, na razie bawi;)
                                                  • musz-ka23 Re: Motto na dziś 13.07.09, 23:35

                                                    Kto ma dużo przyjaciół, nie może mieć zaszytej kieszeni.

                                                    /William Shakespeare/

                                                  • musz-ka23 ;) 13.07.09, 23:46

                                                    Twój stary, dobry przyjaciel powie ci prawdę o twojej szarlotce.

                                                    /Pam Brown/

                                                  • musz-ka23 Re: Motto na dziś 17.07.09, 19:28

                                                    Czy ci źle kiedy sama jesteś?
                                                    Zabawek tyle masz
                                                    Po co ci grzeszyć? Po co się spieszyć?
                                                    - PATRZ..
                                                    Krótko było naj, teraz żale
                                                    i kolekcja zgrabnych kłamstw
                                                    Diabli wzięli raj, został tylko napuszony, łysy pan

                                                    /G. Orlińska/

                                                    www.youtube.com/watch?v=tiMprgsTOgE
                                                  • musz-ka23 Re: Motto na dziś 19.07.09, 01:21
                                                    On: Uwielbiam moją żonę. Nie popełniła żadnego błędu. Nie rości sobie wyłączności, bo wie, że zawsze będzie na pierwszym miejscu. Reszta to tylko seks, zabawa, gra. Dlaczego nie miałbym podążać za swoimi pragnieniami, jeśli nikogo nie krzywdzę? To moje terytorium, moje życie i realizuję w nim siebie.

                                                    Ona: Nigdy nie przyznam, jak mnie to boli. Przecież on uważa mnie za niezwykłą kobietę, jeśli okażę słabość, to go stracę. Staram się o tym nie myśleć. Trochę popijam, ale to raczej eleganckie picie. Łatwiej mi udawać szczęśliwą, kiedy jestem na lekkim rauszu. Jestem z niezwykłym mężczyzną i nie pozwolę go sobie odebrać.



                                                    interia360.pl/artykul/niezwykli-spolka-z-o-o,22637
                                                  • musz-ka23 Re: Motto na dziś 19.07.09, 01:23
                                                    Życie może być ekscytujące i udane, jeśli tylko nie będziemy na siłę zakładali,
                                                    że będziemy szczęśliwi.

                                                    /L. Kołakowski/
                                                  • musz-ka23 Re: Motto na dziś 20.07.09, 19:50

                                                    N. Nineczk.
                                                    Ach, Ty okrutna świntuko - żeby nic tyle czsu nie
                                                    napisać, a ja Cię tak kocham, Ty cholerko obrzydbuliwko.

                                                    /Witkacy, Listy do żony/

                                                  • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 20.07.09, 23:53
                                                    Let's swim to the moon, uh huh
                                                    Let's climb through the tide
                                                    Penetrate the evenin' that the
                                                    City sleeps to hide
                                                    Let's swim out tonight, love
                                                    It's our turn to try
                                                    Parked beside the ocean
                                                    On our moonlight drive
                                                    Let's swim to the moon, uh huh
                                                    Let's climb through the tide
                                                    Surrender to the waiting worlds
                                                    That lap against our side
                                                    Nothin' left open
                                                    And no time to decide
                                                    We've stepped into a river
                                                    On our moonlight drive
                                                    Let's swim to the moon
                                                    Let's climb through the tide
                                                    You reach your hand to hold me
                                                    But I can't be your guide
                                                    Easy, I love you
                                                    As I watch you glide
                                                    Falling through wet forests
                                                    On our moonlight drive, baby
                                                    Moonlight drive
                                                    Come on, baby, gonna take a little ride
                                                    Down, down by the ocean side
                                                    Gonna get real close
                                                    Get real tight
                                                    Baby gonna drown tonight
                                                    Goin' down, down, down

                                                    (Morrison)




                                                    fotoforum.gazeta.pl/3,0,1898554,2,1.html
                                                  • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 22.07.09, 10:03

                                                    To przykre jest, gdy giną te uczucia,
                                                    Którymi zwykliśmy omamiać się,
                                                    I potem jakaś zwykła sobie ciucia
                                                    Gniewa się, że jej szczebiot już nie bawi mnie.

                                                    Waltek Pierdonazy Bufory (aka Witkacy)



                                                    fotoforum.gazeta.pl/3,0,1858877,2,15.html

                                                  • musz-ka23 Re: Motto na dziś 22.07.09, 22:04

                                                    "Zwykła sobie ciucia"?
                                                    To do mnie pijesz, Witku:)?
                                                  • musz-ka23 Re: Motto na dziś 22.07.09, 22:15

                                                    Biada mi - rzekła. Biada. Jakżeż to być może,
                                                    wszak to nad rozum ludzki, nad umysł wszelaki,
                                                    by taki istniał potwór - czyli też cud taki??

                                                    /Jadwiga Witkiewiczowa/
                                                  • musz-ka23 Re: Motto na dziś 22.07.09, 22:25

                                                    Muszka: Ruszaj się, brzuch Ci rośnie.
                                                    Ptapta: To nie brzuch, to twarde jak stal mięśnie. Możesz dotknąć.
                                                    Muszka: Tak, jeden, wielki, imponujący mięsień piwny:)))))
                                                  • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 23.07.09, 07:11

                                                    Gdy płacze biała señorita,
                                                    To mi tak strasznie stoi pyta,
                                                    Że mi topnieją me alhambry
                                                    I szepcę: "jury - wągle, kambry".
                                                    Nade mną zwisa Kutas Boga,
                                                    Królowej Saby łechce noga
                                                    I węży fletnia dmie ochoczo
                                                    Pytają Portugalki: "po czo"?

                                                    Onanisław Spermacy Wyfiutkiewicz (aka Witkacy)





                                                    fotoforum.gazeta.pl/3,0,1901020,2,1.html
                                                  • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 24.07.09, 09:58

                                                    Ściskam Panią serdecznie za metafizyczny pępuszek.

                                                    Witkaś (aka Witkacy)




                                                    fotoforum.gazeta.pl/3,0,1902315,2,1.html



                                                  • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 24.07.09, 10:14
                                                    fotoforum.gazeta.pl/3,0,1902538,2,1.html
                                                    fotoforum.gazeta.pl/3,0,1902529,2,2.html
                                                  • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 23.07.09, 06:47
                                                    musz-ka23 napisała:

                                                    >
                                                    > "Zwykła sobie ciucia"?
                                                    > To do mnie pijesz, Witku:)?


                                                    Ależ skąd, Kluseczko. Jak Ci to mogło w ogóle przyjść do głowy. No doprawdy.
                                                    Masz tu na poprawę humoru piosenkę w wykonaniu Twojego ulubionego duetu filmowego:P



                                                    www.youtube.com/watch?v=mUM1S0rEODo
                                                  • musz-ka23 Re: Motto na dziś 25.07.09, 16:18

                                                    Gdybym teraz rzuciła ci się na szyję i ucałowała usta
                                                    twoje gorącym ziemskim pocałunkiem (...)

                                                    /Witkacy/

                                                    www.youtube.com/watch?v=q7gMePDTOPM

                                                    Pozdrawiam cieplutko:)
                                                  • musz-ka23 Re: Motto na dziś 25.07.09, 16:35

                                                    Jolanta, you are the best!


                                                    Jest przy tym szlachetna i pełna empatii - prowadzi fundację
                                                    wspomagającą dzieci, pochyla się nad krzywdą ludzką, płacze ze
                                                    wzruszenia(...)

                                                    Mimo że Jolanta Kwaśniewska często podkreśla, że jest "potwornie
                                                    silną osobą", widać, że boi się tego rodzaju konfrontacji.

                                                    Polityka jest dla prezydentowej odrażająca, brudna, zła, a
                                                    dziennikarze zadają "dramatyczne pytania"

                                                    Właśnie jako kobieta Kwaśniewska może wygrać najwięcej. Pod
                                                    warunkiem oczywiście, że po pierwsze - zdecyduje się kiedyś
                                                    kandydować, a po drugie - że konserwatywne, patriarchalne
                                                    społeczeństwo polskie będzie gotowe na rewolucję i odda władzę
                                                    kobiecie.

                                                    /Donata Subbotko/




                                                  • musz-ka23 Re: Motto na dziś 25.07.09, 16:57

                                                    musz-ka23
                                                    for
                                                    president!


                                                    Głupie żarty: niegodne lewego półpaznokcia palca
                                                    prawej nogi Gnębona Puczymordy.

                                                    /Witkacy, Szewcy/
                                                  • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 25.07.09, 18:44

                                                    Kobiety zawsze się śmieją. Chichot jest przyrodzonym stanem każdej kobiety,
                                                    ponieważ w tym stanie jest im najbardziej do twarzy.

                                                    Gombrowicz, Iwona, księżniczka Burgunda



                                                    fotoforum.gazeta.pl/3,0,1903386,2,1.html
                                                  • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 25.07.09, 18:47

                                                    Na imię mu było Witold, nazwisko – Gombrowicz
                                                    Z pozoru był to sobie zwykły spacerowicz
                                                    Lecz tkwiła w nim dzika dziwność nieświadoma siebie
                                                    Z tego konia będzie kiedyś niezłe źrebię!

                                                    Witkacy



                                                    www.youtube.com/watch?v=tlHYJHkmsLA
                                                  • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 25.07.09, 18:49

                                                    Mnie Bóg, w życiu moim, nigdy nie był potrzebny – od najwcześniejszego
                                                    dzieciństwa, ani przez pięć minut – byłem zawsze samowystarczalny.

                                                    Gombrowicz


                                                    www.youtube.com/watch?v=_9yz32j33PA&feature=related
                                                  • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 25.07.09, 18:56

                                                    ...on zaś pośrodku silnie Celebrować zaczął.


                                                    (Trans-Atlantyk)



                                                    www.youtube.com/watch?v=LJLDN9Chz5Q


                                                  • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 27.07.09, 05:58

                                                    Ja - przywódca? Przecież ja nawet nie aspiruję do tytułu "pisarza polskiego". Ja
                                                    chcę być Gombrowiczem tylko, niczym więcej.

                                                    Gombrowicz, Dziennik
                                                  • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 27.07.09, 06:00

                                                    PIES ŻÓŁTY, NADGRYZIONY, ZRESZTĄ NOWY.


                                                    (tamże)
                                                  • musz-ka23 Re: Motto na dziś 30.07.09, 22:38

                                                    Zamienię psa czarnego gryzącego na dwa stare.

                                                    /Gombrowicz, Dziennik/
                                                  • musz-ka23 Re: Motto na dziś 01.08.09, 18:57

                                                    Niebo złote ci otworzę...

                                                    Niebo złote ci otworzę,
                                                    w którym ciszy biała nić
                                                    jak ogromny dźwięków orzech,
                                                    który pęknie, aby żyć
                                                    zielonymi listeczkami,
                                                    śpiewem jezior, zmierzchu graniem,
                                                    aż ukaże jądro mleczne
                                                    ptasi świt.

                                                    Ziemię twardą ci przemienię
                                                    w mleczów miękkich płynny lot,
                                                    wyprowadzę z rzeczy cienie,
                                                    które prężą się jak kot,
                                                    futrem iskrząc zwiną wszystko
                                                    w barwy burz, w serduszka listków,
                                                    w deszczów siwy splot.

                                                    I powietrza drżące strugi
                                                    jak z anielskiej strzechy dym
                                                    zmienię ci w aleje długie,
                                                    w brzóz przejrzystych śpiewny płyn,
                                                    aż zagrają jak wiolonczel
                                                    żal - różowe światła pnącze,
                                                    pszczelich skrzydeł hymn.

                                                    Jeno wyjmij mi z tych oczu
                                                    szkło bolesne - obraz dni,
                                                    które czaszki białe toczy
                                                    przez płonące łąki krwi.
                                                    Jeno odmień czas kaleki,
                                                    zakryj groby płaszczem rzeki,
                                                    zetrzyj z włosów pył bitewny,
                                                    tych lat gniewnych
                                                    czarny pył.

                                                    /K.K. Baczyński/
                                                  • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 11.08.09, 07:15

                                                    Edypa przystanęła na środku salonu, gdzie gapiło się na nią martwe zielone oko
                                                    telewizora, wymówiła imię Boże i ze wszystkich sił spróbowała poczuć się pijana.
                                                    Nic z tego.

                                                    Thomas Pynchon, 49 idzie pod młotek
                                                    (przełożył Piotr Siemion, od którego pożyczyłem kiedyś płytę Grace Slick & Great
                                                    Society z piękną piosenką Sally Go 'Round The Roses i nawet Mu tę płytę oddałem)


                                                    ***


                                                    Oedipa stood in the living room, stared at by the greenish dead eye of the TV
                                                    tube, spoke the name of God, tried to feel as drunk as possible. But this did
                                                    not work.
                                                  • musz-ka23 Re: Motto na dziś 14.08.09, 15:18

                                                    - Odznaka, którą noszę, oznacza, że jestem członkiem AI,
                                                    to znaczy Anonimowych Inamorati. Inamorato to ktoś zakochany.
                                                    Najgorszy rodzaj nałogu.
                                                    - Zaraz, powiedzmy, że ktoś jest o krok od zakochania - wtrąciła
                                                    Edypa. - Idziecie do niego, siadacie i tłumaczycie, że nie warto?
                                                    - Mniej więcej. Pomysł polega na tym, żeby doprowadzić samego siebie
                                                    do stanu, w którym nie jest to już potrzebne. Ja miałem szczęście,
                                                    wcześnie udało mi się uwolnić, ale uwierz mi, znam sześćdziesięcio-
                                                    letnich facetów, kobiety nawet starsze, którzy w nocy budzą się
                                                    z wyciem.

                                                    /Thomas Pynchon, 49 idzie pod młotek/
                                                  • musz-ka23 Re: Motto na dziś 14.08.09, 15:31

                                                    By zacząć myśleć - "co warto" i pojąć, że "warto mimo wszystko",
                                                    trzeba po prostu chwilkę żyć, coś ważnego przeżyć, kogoś spotkać,
                                                    czegoś boleśnie dotknąć, coś stracić...
                                                    Wtedy nagle wiadomo, jak cenna jest każda chwila, oddech, uśmiech,
                                                    obecność drugiego człowieka.

                                                    /Anna Dymna/
                                                  • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 14.08.09, 23:54

                                                    It has to be said, we must all own up that without Les Paul, generations of
                                                    flash little punks like us would be in jail or cleaning toilets. This man, by
                                                    his genius, made the road that we still travel today. I don't know how he did
                                                    it, but I'm so grateful he did.

                                                    Keith Richards


                                                    www.youtube.com/watch?v=AP7qI5RVtxw&NR=1&feature=fvwp
                                                  • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 15.08.09, 09:36

                                                    The people in power will not disappear voluntarily, giving flowers to the cops
                                                    just isn’t going to work. This thinking is fostered by the establishment; they
                                                    like nothing better than love and nonviolence. The only way I like to see cops
                                                    given flowers is in a flower pot from a high window.
                                                    William S. Burroughs


                                                    www.youtube.com/watch?v=O0-bbSSaNFE&feature=channel_page
                                                  • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 15.08.09, 09:39

                                                    Never doubt that a small group of thoughtful, committed citizens can change the
                                                    world. Indeed, it's the only thing that ever has.
                                                    Margaret Mead


                                                    www.youtube.com/watch?v=4oAB83Z1ydE&feature=channel_page
                                                  • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 15.08.09, 09:42

                                                    Good morning! What we have in mind is breakfast in bed for 400,000.
                                                    Wavy Gravy at Woodstock 1969


                                                    www.youtube.com/watch?v=UtFNYApYi7E&feature=channel_page
                                                  • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 16.08.09, 20:28

                                                    Kerouac opened a million coffee bars and sold a million pairs of Levis to both
                                                    sexes. Woodstock rises from his pages.

                                                    William S. Burroughs


                                                    www.youtube.com/watch?v=fBvKSiljieo
                                                  • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 16.08.09, 20:34

                                                    I hope it is true that a man can die and yet not only live in others but give
                                                    them life, and not only life, but that great consciousness of life.

                                                    Jack Kerouac
                                                  • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 17.08.09, 16:43

                                                    They danced down the streets like dingledodies, and I shambled after as I've
                                                    been doing all my life after people who interest me, because the only people for
                                                    me are the mad ones, the ones who are mad to live, mad to talk, mad to be saved,
                                                    desirous of everything at the same time, the ones who never yawn or say a
                                                    commonplace thing, but burn, burn, burn like fabulous yellow roman candles
                                                    exploding like spiders across the stars and in the middle you see the blue
                                                    centerlight pop and everybody goes "Awww!"

                                                    Kerouac, On the Road


                                                    www.youtube.com/watch?v=X8QhjwVy7Ng&feature=channel_page
                                                  • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 17.08.09, 16:45

                                                    And I will die, and you will die, and we all will die, and even the stars will
                                                    fade out one after another in time.

                                                    Kerouac, Desolation Angels


                                                    www.youtube.com/watch?v=UDiIRXxyWNc&feature=channel_page
                                                  • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 17.08.09, 16:49

                                                    Ah, life is a gate, a way, a path to Paradise anyway, why not live for fun and
                                                    joy and love or some sort of girl by a fireside, why not go to your desire and
                                                    LAUGH...

                                                    Kerouac, Big Sur


                                                  • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 18.08.09, 20:08

                                                    Pożegnałem niepozornego włóczęgę świętej Teresy na skrzyżowaniu, gdzie
                                                    wyskoczyliśmy z pociągu. Zamierzałem przenocować na plaży opatulony kocami,
                                                    gdzieś dalej u podnóża klifu, by nie wyśledzili mnie gliniarze i zabrali do
                                                    aresztu.Nad żarem ogniska piekłem kiełbaski na świeżo ściętych i naostrzonych
                                                    przeze mnie patykach, natomiast w dołkach z żarem podgrzałem puszkę fasoli i
                                                    drugą z makaronem z serem. Po wyśmienitej kolacji napiłem się wina, które
                                                    niedawno kupiłem, i rozkoszowałem się jedną z najprzyjemniejszych nocy w moim
                                                    życiu. Brodziłem w wodzie i zamoczyłem się trochę, a potem stałem z podniesioną
                                                    głową, wpatrując się we wspaniałe nocne niebo – wszechświat Awalokiteśwary,
                                                    mroczny kosmos rozświetlony diamentami gwiazd, jakże cudowny.

                                                    Jack Kerouac, Włóczędzy Dharmy
                                                    (przełożył Marek Obarski)


                                                    ***


                                                    I bade farewell to the little bum of Saint Teresa at the crossing, where we
                                                    jumped off, and went to sleep the night in the sand in my blankets, far down the
                                                    beach at the foot of a cliff where cops wouldn't see me and drive me away. I
                                                    cooked hot-dogs on freshly cut and sharpened sticks over the coals of a big wood
                                                    fire, and heated a can of beans and a can of cheese macaroni in the red hot
                                                    hollows, and drank my newly bought wine, and exulted in one of the most pleasant
                                                    nights of my life. I waded in the water and dunked a little and stood looking up
                                                    at the splendorous night sky, Avalokitesvara's ten-wondered universe of dark and
                                                    diamonds.


                                                    www.youtube.com/watch?v=ShLzrUM1cGs&feature=related
                                                  • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 18.08.09, 20:13

                                                    Obudziłem się nagle w środku nocy, zadając sobie pytanie: „Och, gdzie jestem? Co
                                                    to za dziwny mecz koszykówki, który rozgrywam z wiecznością wraz z tymi
                                                    wszystkimi wesołymi dziewczętami w starym domu mojego życia, pod który właśnie
                                                    ktoś podkłada ogień? Czy się pali?” Okazało się, że to tylko fale przypływu
                                                    rozbijają się gwałtownie tuż przy moim kocu.


                                                    ***


                                                    Waking up in the middle of the night, "Wa? Where am I, what is the basketbally
                                                    game of eternity the girls are playing here by me in the old house of my life,
                                                    the house isn't on fire is it?" but it's only the banding rush of waves piling
                                                    up higher closer high tide to my blanket bed.

                                                    (The Dharma Bums)


                                                    www.youtube.com/watch?v=4Mg-aTtphKw
                                                  • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 19.08.09, 23:41

                                                    Więc naprawdę nie wiesz, co to takiego jab-jum, Smith? – zagrzmiał Japhy,
                                                    wkraczając z przytupem do środka i ściskając Princess za rękę. – Przyprowadziłem
                                                    Princess, ażeby pokazać ci, co to jest jab-jum, chłopie!
                                                    - Odpowiada mi to – odparłem – cokolwiek to jest.


                                                    ***


                                                    "Don't you know about yabyum, Smith?" said Japhy in his big booming voice
                                                    striding in in his boots holding Princess's hand. "Princess and I come here to
                                                    show ya, boy."
                                                    "Suits me," said I, "whatever it is.

                                                    (The Dharma Bums)



                                                    www.youtube.com/watch?v=TYvWkWVg5KA&feature=channel_page
                                                  • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 19.08.09, 23:45

                                                    - Piękne dziewczyny chodzą po trupach – powtarzałem sobie nieraz, kiedy
                                                    mimowolnie oglądałem się za nieprawdopodobnie urodziwymi Meksykankami.


                                                    ***


                                                    "Pretty girls make graves," was my saying, whenever I'd had to turn my head
                                                    around involuntarily to stare at the incomparable pretties of Indian Mexico.

                                                    (The Dharma Bums)




                                                    www.youtube.com/watch?v=LqM1aZfPI0M
                                                  • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 20.08.09, 06:48

                                                    - Smith, nie ufam żadnemu rodzajowi buddyzmu, ani żadnemu systemowi
                                                    filozoficznemu lub społecznemu, który potępia seks – oznajmił bardzo uczenie
                                                    Japhy, który siedział nago w lotosie, paląc papierosa Bull Durham (papierosy
                                                    stanowiły elementarną cząstkę jego prostego, "niewymyślnego" życia).
                                                    Skończyło się na tym, że przenieśliśmy się do kuchni, gdzie, wciąż nago, piliśmy
                                                    kawę, potem Princess położyła się na podłodze, unosząc kolana do ramion, a ja
                                                    grzmociłem ją bez opamiętania. Później wzięliśmy wspólną gorącą kąpiel w wannie,
                                                    skąd przysłuchiwałem się, jak Alvah i Japhy dyskutowali o wolnej miłości i
                                                    orgiach seksualnych, którym hołdują wyznawcy Zen.
                                                    - Hej, Princess, będziemy to robić w każdy czwartek? – krzyczał Japhy.
                                                    - Będziemy to robić regularnie!
                                                    - Tak! - odkrzyknęła Princess z wanny.
                                                    Uwierzcie mi, że dziewczyna była naprawdę zadowolona, a wyraziła to tak:
                                                    - Gdy to robię, czuję się tak, jakbym była matką wszystkich istot, która musi
                                                    opiekować się swoimi maleństwami.
                                                    - Sama jesteś takim ślicznym maleństwem.
                                                    - Nie, ja jestem starą matką ziemią. Jestem bodhisattwą.

                                                    ***

                                                    "Smith, I distrust any kind of Buddhism or any kinda philosophy or social system
                                                    that puts down sex," said Japhy quite scholarly now that he was done and sitting
                                                    naked cross-legged rolling himself a Bull Durham cigarette (which he did as part
                                                    of his "simplicity" life). It ended up with everybody naked and finally making
                                                    gay pots of coffee in the kitchen and Princess on the kitchen floor naked with
                                                    her knees clasped in her arms, lying on her side, just for nothing, just to do
                                                    it, then finally she and I took a warm bath together in the bathtub and could
                                                    hear Alvah and Japhy discussing Zen Free Love Lunacy orgies in the other room.
                                                    "Hey Princess we'll do this every Thursday night, hey?" yelled Japhy. "It'll be
                                                    a regular function."
                                                    "Yeah," yelled Princess from the bathtub. I'm telling you she was actually glad
                                                    to do all this and told me "You know, I feel like I'm the mother of all things
                                                    and I have to take care of my little children."
                                                    "You're such a young pretty thing yourself."
                                                    "But I'm the old mother of earth. I'm a Bodhisattva."



                                                    (The Dharma Bums)
                                                  • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 20.08.09, 06:50

                                                    - Cóż – westchnienie - jeśli o mnie chodzi, to zamierzam pozostać Alvahem
                                                    Goldbookiem, a zresztą do diabła z tym buddyjskim gównem!


                                                    (The Dharma Bums)
                                                  • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 20.08.09, 06:52

                                                    "Well" (sigh), "as for me, I'm just going to go on being Alvah Goldbook and to
                                                    hell with all this Buddhist bullshit."
                                                  • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 24.08.09, 07:45

                                                    Odkąd wyruszyliśmy, Morley co pewien czas jodłował jak Tyrolczyk, w
                                                    nieoczekiwanych miejscach. To jego prościutkie "Jodilejhi!" rozlegało się tak
                                                    wiele razy, że stało się sygnałem całej eskapady. Najpierw jodłował, gdy żegnał
                                                    się ze swymi chińskimi i niemieckimi przyjaciółmi, później rozległo się
                                                    "Jodilejhi!" w samochodzie, gdy wiózł nas na spotkanie z górami, a potem w
                                                    barze. "Jodilejhi!" O świtaniu, gdy Japhy zerwał się ze snu i pobiegł nazbierać
                                                    chrustu na rozpałkę i drewna na ognisko, Morley także przebudził się z
                                                    płytkiego, niespokojnego snu, ziewnął i wydobył z gardła donośne "Jodilejhi!",
                                                    które rozległo się echem w odległych dolinach. Też wstałem.


                                                    ***


                                                    From the very first moment we'd met Morley he'd kept emitting sudden yodels in
                                                    keeping with our venture. This was a simple "Yodelayhee" but it came at the
                                                    oddest moments and in oddest circumstances, like several times when his Chinese
                                                    and German friends were still around, then later in the car, sitting with us
                                                    enclosed, "Yodelayhee!" and then as we got out of the car to go in the bar,
                                                    "Yodelayhee!" Now as Japhy woke up and saw it was dawn and jumped out of the
                                                    bags and ran to gather firewood and shudder over a little preliminary fire,
                                                    Morley woke up from his nervous small sleep of dawn, yawned, and yelled
                                                    "Yodelayhee!" which echoed toward vales in the distance. I got up too...

                                                    (The Dharma Bums)
                                                  • musz-ka23 Re: Motto na dziś 27.08.09, 19:53

                                                    Wciąż jestem obcy
                                                    Zupełnie obcy tu - niby wróg
                                                    Wciąż jestem obcy
                                                    Wciąż bardziej obcy wam
                                                    I sobie sam

                                                    Ktoś znów wczoraj mówił mi:
                                                    Trzeba przecież kochać coś, by żyć
                                                    Mieć gdzieś jakiś własny ląd
                                                    Choćby o te dziesięć godzin stąd

                                                    /A. Mogielnicki/
                                                  • musz-ka23 Re: Motto na dziś 22.08.09, 22:36


                                                    Piękne kobiety zostawmy mężczyznom bez wyobraźni.

                                                    /Marcel Proust/
                                                  • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 15.08.09, 09:51
                                                    musz-ka23 napisała:

                                                    >
                                                    > Inamorato to ktoś zakochany.
                                                    > Najgorszy rodzaj nałogu.


                                                    OK, Bejbe, czułość czułością, ale chyba o czymś zapomniałaś. A zebrało mi się
                                                    tego po wakacjach niemało :P


                                                    fotoforum.gazeta.pl/3,0,1930422,2,1.html
                                                  • musz-ka23 Re: Motto na dziś 17.08.09, 23:29

                                                    gdytyjeszczenamucheptapta napisał:

                                                    > OK, Bejbe, czułość czułością, ale chyba o czymś zapomniałaś. A
                                                    zebrało mi się
                                                    > tego po wakacjach niemało :P

                                                    > fotoforum.gazeta.pl/3,0,1930422,2,1.html


                                                    Słońce, jednak zrobię to pranie, nie pozwolę, żebyś tak chodził
                                                    po ulicy:

                                                    img23.imageshack.us/img23/9119/pranie.jpg

                                                    Pozdrawiam cieplutko.

                                                  • musz-ka23 Re: Motto na dziś 19.08.09, 22:56

                                                    Z przyjaźnią sprawa nie jest taka prosta.
                                                    Długo i z trudem się ją zdobywa, ale kiedy się już przyjaźń
                                                    posiadło,
                                                    nie sposób się od niej uwolnić, trzeba stawić czoła.

                                                    /Albert Camus/
                                                  • musz-ka23 Re: Motto na dziś 25.08.09, 15:44


                                                    Świat bez miłości jest martwym światem i zawsze przychodzi godzina,
                                                    kiedy człowiek zmęczony błaga o twarz jakiejś istoty i serce olśnione czułością.

                                                    /A. Camus/


                                                  • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 28.08.09, 03:00


                                                    * Stat rosa pristina nomine, nomina nuda tenemus.

                                                    Dawna róża pozostała tylko z nazwy, same nazwy nam jedynie zostały.






                                                    www.youtube.com/verywildwitek2#play/favorites/3/ufSHxAfSP_Q
                                                  • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 30.08.09, 04:27
                                                    To takie ładne, powiedziała Muszka...:P


                                                    If I has to choose between loving you, and breathing, I would use my last breath
                                                    to say I love you.
                                                    --Anonymous
                                                  • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 31.08.09, 19:54
                                                    I asked my son Mark what he thought life was all about, and he said, "We are
                                                    here to help each other get through this thing, whatever it is." I think that
                                                    says it best. You can do that as a comedian, a writer, a painter, a musician.
                                                    He's a pediatrician. There are all kinds of ways we can help each other get
                                                    through today. There are some things that help. Musicians really do it for me.

                                                    (Kurt Vonnegut)




                                                    www.youtube.com/verywildwitek2#play/user/1723E672FBCA5114/1/4jf5cTv5J-k
                                                  • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 31.08.09, 19:58
                                                    www.youtube.com/watch?v=4jf5cTv5J-k
                                                  • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 01.09.09, 02:53
                                                    W dole bez przerwy terkotały serie: niezmordowanie, metodycznie, ów gigantyczny
                                                    mechanizm, który sami stworzyliśmy, nie przestawał unicestwiać ludzi. Miałem
                                                    wrażenie, że to się nie skończy już nigdy. Od zarania dziejów wojna uważana była
                                                    za największe zło. A my wynaleźliśmy coś, przy czym wojna wydawała się
                                                    zjawiskiem czystym i niewinnym, coś, przed czym wielu próbowało uciec, chroniąc
                                                    się w elementarnej pewności, jaką daje walka na froncie. Nawet wyniszczające
                                                    jatki Wielkiej Wojny, z których ocaleli nasi ojcowie i niektórzy z naszych
                                                    starszych wiekiem oficerów, wydawały się czyste i sprawiedliwe w porównaniu z
                                                    tym, co my daliśmy światu. Uważałem, że to niezwykłe.


                                                    Jonathan Littell, Łaskawe
                                                    (przełożyła Magdalena Kamińska-Maurugeon)


                                                    ***


                                                    En bas, les salves continuaient à crépiter : inlassable, méthodique, le
                                                    gigantesque dispositif que nous avions mis en place continuait à
                                                    détruire ces gens. Il semblait que cela ne s'arrêterait jamais. Depuis les
                                                    débuts de l'histoire humaine, la guerre a toujours été perçue comme le plus
                                                    grand mal. Or nous, nous avions inventé quelque chose à côté de quoi la guerre
                                                    en venait à sembler propre et pure, quelque chose à quoi beaucoup déjà
                                                    cherchaient à échapper en se réfugiant dans les certitudes élémentaires de la
                                                    guerre et du front. Même les boucheries démentielles de la Grande Guerre,
                                                    qu'avaient vécues nos pères ou certains de nos officiers plus âgés, paraissaient
                                                    presque propres et justes à côté de ce que nous avions amené au monde. Je
                                                    trouvais cela extraordinaire.
                                                  • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 01.09.09, 05:17
                                                    General Broulard: Colonel Dax! You will apologize at once or I shall have you
                                                    placed under arrest!
                                                    Colonel Dax: I apologize... for not being entirely honest with you. I apologize
                                                    for not revealing my true feelings. I apologize, sir, for not telling you sooner
                                                    that you're a degenerate, sadistic old man. And you can go to hell before I
                                                    apologize to you now or ever again!

                                                    (Paths of Glory)
                                                  • gdytyjeszczenamucheptapta Taki jak wszyscy 03.09.09, 20:27

                                                    O dziewiątej wkroczyłem z ogromnym plecakiem na podwórko matczynego domu i
                                                    zobaczyłem przez oświetlone okno, że matka stoi jak zwykle przy białym
                                                    emaliowanym zlewie w kuchni i myje naczynia. Ma smutną minę, gdyż sądzi, że już
                                                    nie przyjdę (spóźniłem się). Martwi się i prawdopodobnie myśli: "Biedny Raymond,
                                                    dlaczego on zawsze podróżuje autostopem, a ja muszę z tego powodu zamartwiać się
                                                    na śmierć. Dlaczego nie jest taki jak wszyscy?"


                                                    ***


                                                    At nine o'clock I was stomping with full pack across my mother's yard and there
                                                    she was at the white tiled sink in the kitchen, washing her dishes, with a
                                                    rueful expression waiting for me (I was late), worried I'd never even make it
                                                    and probably thinking, "Poor Raymond, why does he always have to hitchhike and
                                                    worry me to death, why isn't he like other men?"

                                                    (The Dharma Bums)
                                                  • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 04.09.09, 09:33

                                                    Naprawdę uważałem się za świętego. Moje przekonanie o własnej świętości opierało
                                                    się mocno na przykazaniu, którego starałem się przestrzegać, a które powtarzałem
                                                    sobie nieustannie: "Ray, nie goń za trunkami i nie ekscytuj się kobietami, nie
                                                    zacietrzewiaj podczas dyskusji, żyj samotnie i raduj się naturalnym
                                                    pokrewieństwem wszystkich rzeczy".
                                                    Jednak niezmiernie trudno było wytrwać w tym postanowieniu...


                                                    ***


                                                    I really thought myself a kind of crazy saint. And it was based on telling
                                                    myself "Ray, don't run after liquor and excitement of women and talk, stay in
                                                    your shack and enjoy natural relationship of things as they are" but it was hard
                                                    to live up to this...

                                                    (The Dharma Bums)



                                                    fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/1955719,2,1,quo-vader
                                                  • musz-ka23 Re: Motto na dziś 04.09.09, 22:57

                                                    gdytyjeszczenamucheptapta napisał:


                                                    > If I has to choose between loving you, and breathing, I would use
                                                    my last breath
                                                    > to say I love you.
                                                    > --Anonymous



                                                    Nie wystarczy powiedzieć "kocham cię", aby kochać całe życie

                                                    /Michel Quoist/

                                                    www.dailymotion.pl/video/x59vk_the-platters-only-you_music

                                                    Pozdrawiam cieplutko;)
                                                  • musz-ka23 Re: Motto na dziś 04.09.09, 23:38

                                                    O takiej chwili, ach, dwa serca płaczą,
                                                    Jeśli coś mają przebaczyć - przebaczą,
                                                    Jeżeli o czym zapomnieć - zapomną.

                                                    /Juliusz Słowacki/
                                                  • musz-ka23 Re: Motto na dziś 05.09.09, 00:18

                                                    W moich stosunkach z mężczyznami występują kwestie granic. Może to
                                                    jednak
                                                    nie tak. Żeby mieć problem granic, trzeba najpierw mieć granice,
                                                    prawda? Ja
                                                    natomiast zatracam się całkowicie w osobie, którą kocham. Jestem jak
                                                    błona
                                                    przepuszczalna. Jeśli cię kocham, możesz mieć wszystko. Mój czas,
                                                    moje
                                                    oddanie, mój tyłek, pieniądze, rodzinę, psa, pieniądze mojego psa,
                                                    czas
                                                    psa... wszystko. Jeśli cię kocham, przecierpię za ciebie każdy twój
                                                    ból,
                                                    przejmę na siebie wszystkie twoje długi (w każdym znaczeniu tego
                                                    słowa),
                                                    ochronię cię przed twoją własną niepewnością, przeniosę na ciebie
                                                    wszelkie
                                                    dobre cechy, których tak naprawdę nigdy w sobie nie wykształciłeś, i
                                                    kupię
                                                    gwiazdkowe prezenty dla całej twojej rodziny. Dam ci słońce i
                                                    deszcz, a
                                                    jeśli akurat okaże się to niemożliwe, zagwarantuję ci je na
                                                    przyszłość.

                                                    / Elizabeth Gilbert, Jedz, módl się, kochaj czyli Jak pewna kobieta
                                                    wybrała się do Italii, Indii i Indonezji w poszukiwaniu wszystkiego/



                                                    partnerstwo.onet.pl/1573308,4704,,gdy_malzenstwo_okazuje_sie_pomylka,artykul.html


                                                    ,,W dobrym związku jest miejsce na potrzeby dwóch osób."
                                                  • gdytyjeszczenamucheptapta Prawdziwa kobieta 06.09.09, 19:38

                                                    Już na ulicy Dean powiedział:
                                                    - Widzisz, stary, to jest p r a w d z i w a kobieta. Ani jednego cierpkiego
                                                    słowa, ani jednej skargi, żadnych fochów. Jej stary może wrócić o dowolnej porze
                                                    w środku nocy, z kim tylko zechce, pogadać sobie w kuchni, napić się piwa i
                                                    wyjść też, kiedy zechce. Taki dom to prawdziwa twierdza twierdza dla mężczyzny.
                                                    I wskazał tę kamienicę. Powlekliśmy się dalej. Wielka noc dobiegła końca. Przez
                                                    kilka przecznic jechał za nami podejrzliwy radiowóz.

                                                    Jack Kerouac, W drodze
                                                    (przełożyła Anna Kołyszko)


                                                    ***


                                                    Out on the dawn street Dean said, «Now you see, man, there’s real woman for you.
                                                    Never a harsh word, never a complaint, or modified; her old man can come in any
                                                    hour of the night with anybody and have talks in the kitchen and drink the beer
                                                    and leave any old time. This is a man, and that’s his castle.» He pointed up at
                                                    the tenement. We stumbled off. The big night was over, A cruising car followed
                                                    us suspiciously for a few blocks.




                                                    fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/1872422,2,14,aunt-jennys-favorite-recipe
                                                  • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 07.09.09, 23:52

                                                    Naraz zdałem sobie sprawę, że jestem w Kalifornii. Ciepłe, palmowe powietrze -
                                                    powietrze, które chciałoby się całować - i palmy.

                                                    ***

                                                    I suddenly realized I was in California. Warm, palmy air - air
                                                    you can kiss - and palms.

                                                    (On the Road)




                                                    www.youtube.com/watch?v=_5IVuN1N6-Y
                                                  • gdytyjeszczenamucheptapta Co powiedział prezydent Truman 08.09.09, 01:30

                                                    Najpierw zawsze szliśmy do lady ze słodyczami. Tam, realizując swoje marzenie z
                                                    najwcześniejszego dzieciństwa, zdejmowałem pokrywę z pojemnika, wsadzałem całą
                                                    rękę aż po przegub, nabierałem sobie łychę lodów czekoladowych i zlizywałem.
                                                    Potem dobieraliśmy się do lodów w pudełkach i się nimi obżeraliśmy, polewając je
                                                    syropem czekoladowym, a czasem też posypując truskawkami, następnie snuliśmy się
                                                    po kuchni, otwierając różne lodówki, żeby zobaczyć, co da się wynieść w
                                                    kieszeniach do domu. Często odrywałem sobie kawał pieczeni i zawijałem w serwetkę.
                                                    - Trzeba ci wiedzieć, co powiedział prezydent Truman - mawiał Remi. Musimy
                                                    obniżyć koszty utrzymania.
                                                    Pewnej nocy czekałem długo, aż on napełni olbrzymie pudło rozmaitymi wiktuałami.
                                                    Ale potem nie mogliśmy wytaszczyć go przez okno. Remi musiał wszystko rozpakować
                                                    i odłożyć na miejsce.


                                                    ***


                                                    Then we went to the soda fountain. Here, realizing a dream of mine from infancy,
                                                    I took the cover off the chocolate ice cream and stuck
                                                    my hand in wrist-deep and hauled me up a skewer of ice cream and licked at it.
                                                    Then we got icecream boxes and stuffed them, poured chocolate syrup over and
                                                    sometimes strawberries too, then walked around in the kitchens, opened iceboxes,
                                                    to see what we could take home in our pockets. I often tore off a piece of roast
                                                    beef and wrapped it in a napkin. «You know what President Truman said,» Remi
                                                    would say. «We must cut down on the cost of living.»
                                                    One night I waited a long time as he filled a huge box full of groceries. Then
                                                    we couldn’t get it through the window. Remi had to unpack everything and put it
                                                    back.

                                                    (On the Road)




                                                    www.youtube.com/watch?v=gQpu9UoXCeM&feature=channel_page
                                                  • saszka77 Re: Motto na dziś 08.09.09, 20:32
                                                    „Odkąd Paulinka weszła w posiadanie lalki i całymi godzinami
                                                    oddawała się pielęgnowaniu jej luksusowego otoczenia, nic nie
                                                    zakłócało ich niemego sam na sam, ale Roland bacznie pilnował, by
                                                    ten pomyślny splot okoliczności nie prowadził do pochopnych i
                                                    przedwczesnych przedsięwzięć, i na razie nie wszczynał żadnych
                                                    akcji. Zawierzył swojej, wprawdzie raczkującej dopiero, niemniej
                                                    bezbłędnie patronującej mu „intuicji”, której tajemnicza mądrość
                                                    odzywała się mu bezgłośnie i bez słów, nie odkrywając swoich
                                                    przesłanek i od razu przybierając postać konkluzji. I chociaż już
                                                    wkrótce okoliczności zdawały się wprost zapraszać go do aktywnego
                                                    osaczania zapędzonej w matnię kobiety, intuicja poradziła mu, by nie
                                                    uległ kapryśnej zachciance, gdyż uchybiłby sekretnej sztuce miłości,
                                                    jeśliby próbował posiąść jej ciało, zanim zdoła posiąść duszę; i że
                                                    wpierw musi nauczyć ją , jak tęsknić do ziszczeń, od których serce
                                                    zamiera w lęku i krew w żyłach stygnie, i jak oswoić się z bólem,
                                                    który jest zaledwie przedsionkiem do udręki, która przyniesie jutro,
                                                    i jak pokochać ten ból, zanim pokocha się jego sprawcę. Nie
                                                    wiedzieć, jakim sposobem intuicja znajdowała dostęp do wiedzy,
                                                    której nigdy nie gromadził jego pochłonięty spekulacjami rozum!
                                                    Wprost nie pojmował, skąd aż tak wiele wie o niepokojach jej serca!
                                                    Z jakiego źródła docierało doń przeświadczenie, że jej
                                                    niedoświadczone i nieufne serce potrzebuje wręcz cieplarnianych i
                                                    laboratoryjnych warunków dojrzewania?
                                                    I że czas dojrzewania serca jest okresem skupionego w modlitwie
                                                    milczenia, więc niech zaufa tej drżącej niepewnie ciszy, która
                                                    więcej wie o miłości niż wszystkie gesty i słowa, niech
                                                    nieobecnością, a nieoblężeniem, przyucza jej serce do tęsknoty i
                                                    bólu, gdyż właśnie niedostępność jest matką pożądania, a nie
                                                    natrętna obecność.”


                                                    Christian Skrzyposzek „Mojra”
                                                  • musz-ka23 Re: Motto na dziś 09.09.09, 16:07

                                                    Przestrzegłem go od razu, że nie mam zielonego pojęcia o mitologii
                                                    buddyjskiej, nie znam wszystkich nazw i lokalnych kolorytów
                                                    buddyzmu, ale interesuję się szczególnie pierwszą z czterech
                                                    szlachetnych prawd Śakjamuniego - prawdą, która mówi, że "życie
                                                    jest cierpieniem". Dodałem, że jestem również zainteresowany
                                                    trzecią ze szlachetnych prawd, która sugeruje, iż "cierpienie
                                                    można uśmierzyć", w co nie mogłem uwierzyć do końca.
                                                    (Jeszcze nie zgłębiłem świętych pism Lankawatary, które ukazują nam,
                                                    że tylko umysł jest rzeczywisty, a wszelkie cierpienie jest
                                                    jedynie złudzeniem. Dzięki pracy umysłu, powiada świętobliwy
                                                    mędrzec Lankawatara, można uśmierzyć cierpienie.)

                                                    / J. Kerouac, W drodze/
                                                  • musz-ka23 Re: Motto na dziś 09.09.09, 16:18

                                                    - Nie liczysz się z nikim , liczysz się tylko ty i ten twój
                                                    cholerny ubaw. Myślisz tylko o tym, co ci dynda między
                                                    nogami, i o tym, ile forsy albo ubawu możesz wydusić z lu-
                                                    dzi, których potem odtrącasz. A postępujesz przy tym głu-
                                                    pio. Nigdy ci nie przychodzi do głowy, że życie jest czymś
                                                    poważnym i że są tacy ludzie, którzy chcą przyzwoicie żyć,
                                                    zamiast przez cały czas tylko błaznować.
                                                    Tym właśnie był Dean – ŚWIĘTYM BŁAZNEM.

                                                    / J. Kerouac, W drodze/
                                                  • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 12.09.09, 10:55
                                                    musz-ka23 napisała:

                                                    >
                                                    > - Nie liczysz się z nikim , liczysz się tylko ty i ten twój
                                                    > cholerny ubaw. Myślisz tylko o tym, co ci dynda między
                                                    > nogami, i o tym, ile forsy albo ubawu możesz wydusić z lu-
                                                    > dzi, których potem odtrącasz. A postępujesz przy tym głu-
                                                    > pio. Nigdy ci nie przychodzi do głowy, że życie jest czymś
                                                    > poważnym i że są tacy ludzie, którzy chcą przyzwoicie żyć,
                                                    > zamiast przez cały czas tylko błaznować.
                                                    > Tym właśnie był Dean – ŚWIĘTYM BŁAZNEM.
                                                    >
                                                    > / J. Kerouac, W drodze/


                                                    ***


                                                    «You have absolutely no regard for anybody but yourself and your damned kicks.
                                                    All you think about is what’s hanging between your legs and how much money or
                                                    fun you can get out of people and then you just throw them aside. Not only that
                                                    but you’re silly about it. It never occurs to you that life is serious and there
                                                    are people trying to make something decent out of it instead of just goofing all
                                                    the time.»
                                                    That’s what Dean was, the HOLY GOOF.

                                                  • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 12.09.09, 10:59
                                                    A little less conversation, a little more action please
                                                    All this aggravation aint satisfactioning me
                                                    A little more bite and a little less bark
                                                    A little less fight and a little more spark
                                                    Close your mouth and open up your heart and baby satisfy me
                                                    Satisfy me baby


                                                    www.youtube.com/watch?v=BSkDQYe2FYw&feature=channel_page
                                                    fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/1964588,2,1,sacred-heart-of-elvis
                                                  • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 13.09.09, 20:28
                                                    T.V. party tonight!
                                                    T.V. party tonight!
                                                    T.V. party tonight!
                                                    T.V. party tonight!

                                                    We're gonna have a T.V. party tonight!

                                                    Alright!

                                                    We're gonna have a T.V. party alright!

                                                    Tonight!

                                                    We've got nothing better to do
                                                    Than watch T.V. and have a couple of brews

                                                    All our friends are gonna hang out here tonight

                                                    Alright!

                                                    We're gonna pass out on the couch alright

                                                    Tonight!

                                                    We've got nothing better to do
                                                    Than watch T.V. and have a couple of brews

                                                    Don't talk about anything else
                                                    We don't wanna know!
                                                    We're dedicated
                                                    To our favorite shows!

                                                    We sit glued to the T.V. set all night
                                                    And every night!
                                                    Why go into the outside world at all?
                                                    It's such a fright!

                                                    We've got nothing better to do
                                                    Than watch T.V. and have a couple of brews

                                                    T.V. news shows what it's really like out there
                                                    It's a scare!

                                                    You can go out if you want
                                                    We wouldn't dare!

                                                    We've got nothing better to do
                                                    Than watch T.V. and have a couple of brews

                                                    Don't talk about anything else
                                                    We don't wanna know!
                                                    We're dedicated
                                                    To our favorite shows!

                                                    I wouldn't be without my T.V. for a day
                                                    Or even a minute!

                                                    Don't even bother to use my brain anymore
                                                    There's nothing left in it!

                                                    We've got nothing better to do
                                                    Than watch T.V. and have a couple of brews

                                                    Wait a minute! My T.V. set doesn't work!
                                                    It's broken!
                                                    What are we gonna do tonight? This isn't fair!
                                                    We're hurtin'

                                                    We've got nothing left to do
                                                    With no T.V. and just a couple of brews

                                                    What are we gonna talk about?
                                                    I don't know!
                                                    We're gonna miss our favorite shows!
                                                    NO T.V. PARTY TONIGHT!

                                                    (Black Flag)



                                                    www.youtube.com/watch?v=uFBSHapzAQM&feature=PlayList&p=14A365C50A9E6461&index=113
                                                  • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 14.09.09, 07:59
                                                    Remember that the media have two basic functions. One is to indoctrinate the
                                                    elites, to make sure they have the right ideas and know how to serve power. In
                                                    fact, typically the elites are the most indoctrinated segment of a society,
                                                    because they are the ones who are exposed to the most propaganda and actually
                                                    take part in the decision-making process. For them you have the New York Times,
                                                    and the Washington Post, and the Wall Street Journal, and so on. But there’s
                                                    also a mass media, whose main function is just to get rid of the rest of the
                                                    population
                                                  • musz-ka23 Re: Motto na dziś 14.09.09, 19:24

                                                    Lecz cicho! Co za blask strzelił tam z okna!

                                                    Przemawia, chociaż nic nie mówi (...)


                                                    /W. Shakespeare, Romeo i Julia/
                                                  • musz-ka23 Re: Motto na dziś 14.09.09, 22:41

                                                    Czyż ich postępki nie mogą być skutkiem
                                                    Czarodziejstw, zdolnych znieprawić naturę
                                                    Dziewczęcej niewinności? Nie czytałeś
                                                    O czymś podobnym, Rodrigo?

                                                    /W. Shakespeare, Otello/
                                                  • musz-ka23 Re: Motto na dziś 14.09.09, 22:56

                                                    Przewidywanie ciągle wypatruje,
                                                    Co do ziarenka zna złoto Plutosa
                                                    I dno znajduje w niezgłębionych głębiach
                                                    Biegnie wraz z myślą, tak jak bogowie
                                                    Odkrywa myśli w ich cichych kołyskach.

                                                    /W. Shakespeare, Troilus i Cressida/
                                                  • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 16.09.09, 21:30

                                                    The most important part of my religion is to play guitar.

                                                    Lou Reed



                                                    wyborcza.pl/1,75475,7046543,Lou_Reed_zagra_we_Wroclawiu.html
                                                  • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 17.09.09, 11:51

                                                    - Ależ zmiłujcie się, gazdo - przerwała księżna. - Bolszewizm był przeżytkiem w
                                                    zarodku. Może idea była teoretycznie ładna, tak jak chrześcijaństwo - ale
                                                    niewykonalna. Była wynikiem nieuświadomienia z poprzedniego okresu. Nie
                                                    obliczywszy się - nie miała danych - zrobiła skok w przyszłość za ryzykowny.
                                                    (...) Bo okazało się, że takiej równości i wspólności, o jakiej marzył Lenin,
                                                    być nie może, chyba za cenę cofnięcia wytwórczości zubożenia - ogólnej nędzy. I
                                                    to nie tylko w krajach rolniczych, ale nawet w najbardziej uprzemysłowionych.

                                                    (Witkacy, Nienasycenie)




                                                    fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/1970913,2,1,Witkacy-109.html
                                                  • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 17.09.09, 11:54
                                                    errata:

                                                    i zubożenia




                                                  • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 18.09.09, 07:46

                                                    Życie nas mija i patrzy ze śmiechem,
                                                    Jak nad zagadką stoimy bezradnie,
                                                    Jak złotą piłką bawimy się grzechem,
                                                    Czas przeklinając, co sny nasze kradnie.


                                                    (Witkacy)




                                                    fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/1971670,2,1,Witkacy-111.html
                                                  • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 04.10.09, 04:36

                                                    I'm scared in my own apartment. I'm scared 24 hours a day. But not necessarily
                                                    in New York. I actually feel pretty comfortable in New York. I get scared like
                                                    in Sweden. You know, it's ... kind of empty, they're all drunk. Everything
                                                    works. You know, if you stop at a stop light and don't turn your engine off,
                                                    people come over and talk to you about it. You go to the medicine cabinet and
                                                    open it up and there will be a little poster saying: "In case of suicide -
                                                    call..." You turn on the TV, there's an ear operation. These things scare me.
                                                    New York? No.

                                                    (Lou Reed, Blue in the Face)




                                                    www.youtube.com/user/verywildwitek2#play/favorites/147/5lS_hNUhGnk


                                                  • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 04.10.09, 05:25

                                                    No to jeszcze raz Lou - relaksująco-weekendowy tym razem - skoro miał przybyć,
                                                    a nie przybędzie, nie zagra, choć miał zagrać, co prawda nie
                                                    relaksująco-weekendowo, ale i tak żal.



                                                    Just a perfect day,
                                                    Drink Sangria in the park,
                                                    And then later, when it gets dark,
                                                    We go home.
                                                    Just a perfect day,
                                                    Feed animals in the zoo
                                                    Then later, a movie, too,
                                                    And then home.

                                                    Oh it's such a perfect day,
                                                    I'm glad I spent it with you.
                                                    Oh such a perfect day,
                                                    You just keep me hanging on,
                                                    You just keep me hanging on.

                                                    Just a perfect day,
                                                    Problems all left alone,
                                                    Weekenders on our own.
                                                    It's such fun.
                                                    Just a perfect day,
                                                    You made me forget myself.
                                                    I thought I was someone else,
                                                    Someone good.

                                                    Oh it's such a perfect day,
                                                    I'm glad I spent it with you.
                                                    Oh such a perfect day,
                                                    You just keep me hanging on,
                                                    You just keep me hanging on.

                                                    You're going to reap just what you sow,
                                                    You're going to reap just what you sow,
                                                    You're going to reap just what you sow,
                                                    You're going to reap just what you sow...



                                                    www.youtube.com/watch?v=QYEC4TZsy-Y&feature=player_embedded
                                                  • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 04.10.09, 05:51
                                                    Aha, Muszko, sangrie w tesko widziałem na przecenie, po 10 zeta za flaszke, to
                                                    weź ze dwie albo i trzy, bo to 14%, po literku na twarz chyba styknie :P To nara.
                                                  • musz-ka23 Re: Motto na dziś 05.10.09, 20:43

                                                    VI

                                                    przychodzą do mnie ludzie (Jasiejo,
                                                    Jasiusio i Jasieczko) których dzisiaj
                                                    już nie ma albo tylko nam się wydaje
                                                    że w Lisich Jamach traciliśmy czas bezpowrotnie

                                                    zawsze wydaje mi się że traciliśmy czas
                                                    w Lisich Jamach i to bezpowrotnie
                                                    zawsze byłem tego zdania że nie należy zaglądać
                                                    w Borowej Górze do sióstr Serotyńskich

                                                    i nie ma tu nic do rzeczy ów denaturat
                                                    który piła matka Boże mój wielki to fakt
                                                    ogólnie znany że po upływie tylu lat
                                                    prześladują mnie ukryte przez nią butelki

                                                    VII

                                                    zawsze byłem tego zdania
                                                    że nie należy zaglądać
                                                    do butelki choćby ją matka
                                                    ukryła w dzieży

                                                    choćby ją matka ukryła
                                                    w maselnicy Bożej mój wielki
                                                    to fakt ogólnie znany
                                                    że matka ocet piła z braku

                                                    denaturatu więc jak mogłem mieć
                                                    sielskie anielskie dzieciństwo
                                                    więc to dlatego moczyłem się w nocy
                                                    gdy matka oprócz rogera piła ocet


                                                    /E. Tkaczyszyn-Dycki, Piosenka o zależnościach i uzależnieniach/
                                                  • musz-ka23 Re: Motto na dziś 06.10.09, 07:30

                                                    XVII.


                                                    przyjaciel to ktoś kto przychodzi
                                                    do twojego domu z pakunkiem książek
                                                    i nie dba o nic a najmniej
                                                    o siebie kiedy go zagadnąć o zdrowie


                                                    przyjaciel to ktoś kto o nieoznaczonej
                                                    porze przychodzi do twojego domu
                                                    i nie zostawia cię z pakunkiem pięciu
                                                    sześciu książek lecz pięknie


                                                    opowiada gdzie był i u czyjego grobu po raz
                                                    pierwszy dowiedział się prawdy o sobie


                                                    /E. Tkaczyszyn-Dycki, Piosenka o zależnościach i uzależnieniach/
                                                  • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 07.10.09, 02:45

                                                    ...żreć te wąparsje w sosach nieomal astralnych, gdy my tu łapiemy sześć wszy na
                                                    minutę, nie śpimy wcale od ciągłego swędzenia, w zimie marzniemy, a w lecie
                                                    dusimy się od upału w smrodzie nieomal transcendentalnym i stałym wszechstronnym
                                                    rozdrażnieniu wszystkich zmysłów...

                                                    (Witkacy, Szewcy)




                                                    fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/1996672,2,1,Dwurnik-Zajajca.html
                                                  • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 07.10.09, 03:00


                                                    Ja kłamię z całą świadomością jako minister, ja wieszam bez przekonania, aby
                                                    żreć te wąparsje, te mątwy tak smaczne diabelnie z Zatoki Meksykańskiej - tak:
                                                    muszę kłamać i powiem ci, że dziś 98% - obliczenie Głównego Urzędu
                                                    Statystycznego - bo statystyka wszystkim jest dziś i w fizyce, i co
                                                    najważniejsze w metafizyce monadologicznej z jej prymatem materii żywej - otóż
                                                    98% tej całej naszej bandy robi to samo bez przekonania, tylko dla utrzymania
                                                    resztek ginącej klasy - jakich indywiduów, chcesz wiedzieć? - zwykłych żuiserów
                                                    pod maską jakichś idei, mniej lub więcej kłamliwych. Ludzie teraz to tylko wy -
                                                    to każdy wie. A dlatego tylko, żeście po tamtej stronie; jak przejdziecie tę
                                                    linijkę, będziecie tacy sami jak my.

                                                    (Szewcy)
                                                  • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 08.10.09, 01:37

                                                    KMIOTEK

                                                    Śpiwajma chórem

                                                    (śpiewają chórem)
                                                    O lo Boga, lo świentego,
                                                    Coby nic nie było złego,
                                                    O lo Boga, lo świentego,
                                                    Coby nic nie wyszło z tego.

                                                    (do Dziwki)

                                                    Śpiewaj à tue-tête, dziwko bosa, tymczasowo tylko obuta.

                                                    DZIWKA
                                                    głosem skrzeczącym à tue-tête
                                                    O lo Boga, lo świentego,
                                                    Coby nic nie było z tego.

                                                    KMIEĆ STARY
                                                    O na ten tryjant Boży
                                                    Niech nam kto we łby włoży
                                                    Mądrość, jaką się da,
                                                    I dalej w nas ją pcha! Cha, cha!

                                                    (Szewcy)



                                                    fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/1997878,2,2,Witkacy-114.html
                                                  • musz-ka23 Re: Motto na dziś 08.10.09, 22:45

                                                    - A kto to jest - spytałam.
                                                    W trawie obok taty leżała młoda kobieta, na bosaka, buty
                                                    obok krzaka, rozrzucone daleko od siebie, między jej łydkami
                                                    kwitł mniszek, wsparta na łokciach podnosiła głowę.
                                                    - Muzykalna dziewczyna - powiedział dziadek - grała
                                                    na jego flecie. Podczas wojny twój tata porywał się na
                                                    wszystko, co miało jajniki i nie żarło trawy. Potem wciąż
                                                    przychodziły listy. Wszystkie podarłem, żeby twoja mama
                                                    ich nie zobaczyła.

                                                    /Herta Müller, Dziś wolałabym siebie nie spotkać/
                                                  • musz-ka23 Re: Motto na dziś 09.10.09, 23:42

                                                    Jeżeli wiadomo, że nie da się zasnąć, łatwiej pomyśleć
                                                    w ciemnym pokoju o czymś jasnym, niż nadaremnie zaciskać
                                                    powieki. O śniegu, pobielonych pniach drzew, białych pokojach,
                                                    piasku - częściej, niżbym chciała, spędzałam tak czas, aż zaczynało
                                                    świtać. Dzisiaj rano mogłam pomyśleć o słonecznikach, co też
                                                    zrobiłam, ale zapomnieć o tym, że jestem wezwana na punkt
                                                    dziesiątą, nie potrafiłam. Odkąd budzik tykał: wezwana, wezwana,
                                                    wezwana, musiałam myśleć o majorze Albu, zanim jeszcze
                                                    pomyślałam o mnie i o Paulu. Dzisiaj, kiedy Paul wzdrygnął się
                                                    nerwowo, nie spałam już. Gdy tylko okno zrobiło się szare,
                                                    zobaczyłam na suficie wielkie usta Albu, różowy koniec języka
                                                    za dolnym rzędem zębów i usłyszałam drwiący głos:
                                                    - Po co tracić nerwy, dopiero zaczynamy.

                                                    /Herta Müller, Dziś wolałabym siebie nie spotkać/
                                                  • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 10.10.09, 23:49

                                                    Miała bardzo krótką, czerwoną spódnicę, poniżej której widać było białe jedwabne
                                                    pończochy, mocno dziurawe, oraz maleńkie trzewiczki z czerwonego safianu,
                                                    przymocowane wstążkami koloru płomienia. Rozchyliła mantylkę, tak aby pokazać
                                                    ramiona i duży bukiet kasji sterczący zza koszuli. Miała też kwiat kasji w kącie
                                                    ust i szła kołysząc się w biodrach niby klacz z kordowiańskiej stadniny. W
                                                    naszych stronach, na widok kobiety w tym stroju, każdy by się przeżegnał. W
                                                    Sewilli każdy rzucał jej dwuznaczny komplement: odpowiadała przewracając oczyma,
                                                    z ręką na biodrach, bezczelna jak szczera Cyganka. W pierwszej chwili nie
                                                    podobała mi się, wróciłem też do swojej roboty; ale ona, obyczajem kobiet i
                                                    kotów, które nie przychodzą kiedy je wołać, a przychodzą, kiedy nie wołać,

                                                    przystanęła i zwróciła się do mnie:
                                                    – Kumoterku – rzekła modą andaluzyjską – czy zechcesz mi dać ten łańcuszek?
                                                    Nosiłabym na nim klucze od mojej kasy.

                                                    Prosper Mérimée, Carmen

                                                  • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 11.10.09, 22:36

                                                    John Keats - Oda do jesieni

                                                    Poro mgieł bujna i nabrzmiała plonem,
                                                    W spisku serdecznym z dojrzewania słońcem
                                                    Dumasz, jak hojnie błogosławić gronem
                                                    Wino w krąg strzechy pod okap pnące,
                                                    Jak sad omszały giąć jabłek ciężarem,
                                                    Jak aż do pestek w owoc wlać dojrzałość,
                                                    Zjędrnić orzechy, wzdąć pękate dynie
                                                    I późnym kwiatom, których wciąż ci mało
                                                    Co dzień dać jeszcze, jeszcze pąków parę,
                                                    Aż pszczoły w ule wracając z nektarem
                                                    Myślą, że lato nigdy nie przeminie.

                                                    Któż cię nie widzi w twoich skarbach stale?
                                                    Możesz być wszędzie - czasem w kącie spichrza
                                                    Siedzisz wśród ziarna w przewiewie niedbale,
                                                    A wiatr mięciutko ci włosy rozwichrza;
                                                    Lub śpisz na miedzy jeszcze z sierpem w dłoni
                                                    Przy nie dożętej tkanej w kwiaty niwie
                                                    Oparem maków słodko odurzona;
                                                    Czasem znów głowę nad strumykiem skłonisz
                                                    Podczas zbierania pokłosia po żniwie
                                                    Lub godzinami stoisz tak cierpliwie
                                                    W cydr, co się sączy spod prasy, wpatrzona.

                                                    Gdzie pieśni wiosny? Gdzież są teraz one?
                                                    Nie myśl, nie żałuj, masz muzykę własną
                                                    W zmierzchy pręgami chmurek rozkwiecone
                                                    Nad rżyskiem w rosie, nim róże dnia zgasną:
                                                    Szumią szuwary w komarów lamentach;
                                                    Szemrze wiklina, gdy ją wiatr pochyla.
                                                    Nim znów zapadnie z westchnieniem w martwotę;
                                                    Beczą nad strugą podrosłe jagnięta;
                                                    Cykają świerszcze - i rzewny gwizd gila
                                                    Z krzewów za chatą splata się co chwila
                                                    Z gwarem jaskółek w górze przed odlotem.

                                                    (przekład Zofia Kierszys)



                                                    ***


                                                    John Keats - To Autumn

                                                    Season of mists and mellow fruitfulness,
                                                    Close bosom-friend of the maturing sun;
                                                    Conspiring with him how to load and bless
                                                    With fruit the vines that round the thatch-eves run;
                                                    To bend with apples the moss'd cottage-trees,
                                                    And fill all fruit with ripeness to the core;
                                                    To swell the gourd, and plump the hazel shells
                                                    With a sweet kernel; to set budding more,
                                                    And still more, later flowers for the bees,
                                                    Until they think warm days will never cease,
                                                    For summer has o'er-brimm'd their clammy cells.

                                                    Who hath not seen thee oft amid thy store?
                                                    Sometimes whoever seeks abroad may find
                                                    Thee sitting careless on a granary floor,
                                                    Thy hair soft-lifted by the winnowing wind;
                                                    Or on a half-reap'd furrow sound asleep,
                                                    Drows'd with the fume of poppies, while thy hook
                                                    Spares the next swath and all its twined flowers:
                                                    And sometimes like a gleaner thou dost keep
                                                    Steady thy laden head across a brook;
                                                    Or by a cyder-press, with patient look,
                                                    Thou watchest the last oozings hours by hours.

                                                    Where are the songs of spring? Ay, where are they?
                                                    Think not of them, thou hast thy music too, -
                                                    While barred clouds bloom the soft-dying day,
                                                    And touch the stubble-plains with rosy hue;
                                                    Then in a wailful choir the small gnats mourn
                                                    Among the river sallows, borne aloft
                                                    Or sinking as the light wind lives or dies;
                                                    And full-grown lambs loud bleat from hilly bourn;
                                                    Hedge-crickets sing; and now with treble soft
                                                    The red-breast whistles from a garden-croft;
                                                    And gathering swallows twitter in the skies.






                                                    fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2003067,2,1,Alphonse-Mucha--Autumn.html
                                                    www.youtube.com/wildwildwitek#p/a/f/1/AHAE-jF4YNE
                                                  • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 12.10.09, 19:00

                                                    I have immortal longings in me.

                                                    (Shakespeare, Antony and Cleopatra)



                                                    www.youtube.com/watch?v=4lHCUo8nsUU&feature=player_profilepage#




                                                  • musz-ka23 Re: Motto na dziś ;)) 13.10.09, 23:51

                                                    A tam, tajemnica. Tak się zawsze składało. Tajemnicą
                                                    jest raczej to, dlaczego miłość ma najpierw pazury jak kot,
                                                    a z czasem znika jak pożarta mysz.


                                                    /Herta Müller, Dziś wolałabym siebie nie spotkać/
                                                  • musz-ka23 Re: Motto na dziś ;)) 15.10.09, 22:23

                                                    Miłość, na oko łagodna,
                                                    w istocie bywa jak pantera głodna!
                                                    I chociaż ślepa, drogi przyjacielu,
                                                    najkrótszą drogą podąża do celu.


                                                    /William Shakespeare/
                                                  • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś ;)) 16.10.09, 11:05

                                                    Pussy cat, pussy cat
                                                    Where have u been?
                                                    I've been to London
                                                    To look at the Queen

                                                    Pussy cat, pussy cat
                                                    What did you there?
                                                    I frightened a little Mouse
                                                    Under her chair.


                                                    www.youtube.com/user/witek205#p/c/C1BA53A4A90B162A/44/rHZUPJji6w8

                                                  • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś ;)) 16.10.09, 11:12

                                                    I love little pussy, her coat is so warm;
                                                    And if I don't hurt her, she'll do me no harm.
                                                    So I'll not pull her tail, nor drive her away
                                                    But pussy and I very gently will play.
                                                    She shall sit by my side, and I'll give her some food;
                                                    And she'll love me because I am gentle and good.

                                                    I'll pat pretty pussy, and then she will purr;
                                                    And thus show her thanks for my kindness to her.
                                                    But I'll not pinch her ears, not tread on her paw,
                                                    Lest I should provoke her to use her sharp claw.
                                                    I never will vex her, nor make her displeased -
                                                    For pussy don't like to be worried and teased.

                                                    (Anonymous)



                                                    www.youtube.com/user/witek205#p/c/C1BA53A4A90B162A/41/TZ860P4iTaM
                                                  • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś ;)) 17.10.09, 01:41

                                                    my cat ate a bug
                                                    she puked it up on the rug
                                                    its all green and chunky on the surface
                                                    i think she did it on purpose






                                                    fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2009353,2,1,bug1.html
                                                  • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś ;)) 17.10.09, 01:48

                                                    Aha, byłbym zapomniał. Prosiłaś przecież, Muszko, żebym wrzucił tę piękną,
                                                    jesienno-melancholijną piosenkę i napisał, że to dla Ciebie...
                                                    Owóż wrzucam i piszę: Dla Ciebie :)



                                                    www.youtube.com/user/witek205#p/f/4/-2LNB_zBL0s
                                                  • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś ;)) 17.10.09, 02:47

                                                    Halina Poświatowska - Kot

                                                    ja mam pana boga w futrze
                                                    kiedy się przeciągam wzdłuż
                                                    czuję jego palce
                                                    wyprężone na grzbiecie
                                                    on w mięśniach moich nóg
                                                    kroczy ciszej
                                                    niż okrągły księżyc
                                                    po przyczajonym niebie
                                                    nie płoszymy gałęzi
                                                    wiatr
                                                    trzepocze nam w pysku
                                                    skrzydłem głupiego wróbla
                                                    oblizuję wąs
                                                    z ciepłej krwi
                                                    zmrużony śpiewam hymn
                                                    o dobrym bogu


                                                    fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2009363,2,1,cat5.html
                                                  • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś ;)) 17.10.09, 02:56

                                                    Wisława Szymborska - Kot w pustym mieszkaniu

                                                    Umrzeć — tego nie robi się kotu.
                                                    Bo co ma począć kot
                                                    w pustym mieszkaniu.
                                                    Wdrapywać się na ściany.
                                                    Ocierać się między meblami.
                                                    Nic niby tu nie zmienione,
                                                    a jednak pozamieniane.
                                                    Niby nie przesunięte,
                                                    a jednak porozsuwane.
                                                    I wieczorami lampa już nie świeci.

                                                    Słychać kroki na schodach,
                                                    ale to nie te.
                                                    Ręka, co kładzie rybę na talerzyk,
                                                    także nie ta, co kładła.

                                                    Coś się tu nie zaczyna
                                                    w swojej zwykłej porze.
                                                    Coś się tu nie odbywa
                                                    jak powinno.
                                                    Ktoś tutaj był i był,
                                                    a potem nagle zniknął
                                                    i uporczywie go nie ma.

                                                    Do wszystkich szaf się zajrzało.
                                                    Przez półki przebiegło.
                                                    Wcisnęło się pod dywan i sprawdziło.
                                                    Nawet złamało zakaz
                                                    i rozrzuciło papiery.
                                                    Co więcej jest do zrobienia.
                                                    Spać i czekać.

                                                    Niech no on tylko wróci,
                                                    niech no się pokaże.
                                                    Już on się dowie,
                                                    że tak z kotem nie można.
                                                    Będzie się szło w jego stronę
                                                    jakby się wcale nie chciało,
                                                    pomalutku,
                                                    na bardzo obrażonych łapach.
                                                    I żadnych skoków pisków na początek.

                                                  • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś ;)) 17.10.09, 03:10

                                                    Charles Baudelaire - Koty


                                                    Kochankowie namiętni i sawanci chłodni,
                                                    Kiedy czas ich dojrzewa, jednako sprzyjają
                                                    Pysznym kotom łagodnym, co mieszkań są chwałą,
                                                    Jak oni zasiedziałe u domowych ogni.

                                                    Przyjacioły nauki i lubieżnych chęci
                                                    W ciszę się pogrążają przez grozę ciemności;
                                                    Ereb gońców żałobnych dałby im godności,
                                                    Gdyby dumę swą służbie umiały poświęcić.

                                                    W zamyśleniu majestat mają niedościgły
                                                    Wielkich sfinksów, co w głębi pustyni zastygły,
                                                    Jakby w wieczny zapadły sen odrętwiający.

                                                    Po ich lędźwiach rodzajnych płyną skry magiczne
                                                    I gwiezdnymi pyłami, jak piach migoczący,
                                                    Połyskują ich błędne źrenice mistyczne.


                                                    (przełożył Artur Międzyrzecki)


                                                    ***


                                                    Les Chats

                                                    Les amoureux fervents et les savants austères
                                                    Aiment également, dans leur mûre saison,
                                                    Les chats puissants et doux, orgueil de la maison,
                                                    Qui comme eux sont frileux et comme eux sédentaires.

                                                    Amis de la science et de la volupté
                                                    Ils cherchent le silence et l'horreur des ténèbres;
                                                    L'Erèbe les eût pris pour ses coursiers funèbres,
                                                    S'ils pouvaient au servage incliner leur fierté.

                                                    Ils prennent en songeant les nobles attitudes
                                                    Des grands sphinx allongés au fond des solitudes,
                                                    Qui semblent s'endormir dans un rêve sans fin;

                                                    Leurs reins féconds sont pleins d'étincelles magiques,
                                                    Et des parcelles d'or, ainsi qu'un sable fin,
                                                    Etoilent vaguement leurs prunelles mystiques.
                                                  • musz-ka23 Re: Motto na dziś ;)) 18.10.09, 15:52

                                                    Aha, byłbym zapomniał. Prosiłaś przecież, Muszko, żebym wrzucił tę
                                                    piękną,
                                                    jesienno-melancholijną piosenkę i napisał, że to dla Ciebie...
                                                    Owóż wrzucam i piszę: Dla Ciebie :)



                                                    www.youtube.com/user/witek205#p/f/4/-2LNB_zBL0s


                                                    Ptaptasiu, Ty nawet posłuszny jesteś, dzięki.
                                                    Istny SKARB :)

                                                  • musz-ka23 Re: Motto na dziś ;)) 18.10.09, 15:55

                                                    szukam cię w miękkim futrze kota
                                                    w kroplach deszczu
                                                    w sztachetach
                                                    opieram się o dobry płot
                                                    i zasnuta słońcem
                                                    — mucha w sieci pajęczej —
                                                    czekam…

                                                    /Halina Poświatowska/
                                                  • musz-ka23 Re: Motto na dziś ;)) 18.10.09, 16:01

                                                    Mała myszka


                                                    Mała myszka
                                                    miała chęć
                                                    na kolację
                                                    serek zjeść

                                                    wyszła z dziurki
                                                    patrzy wszędzie
                                                    kota nie ma
                                                    no to pędzę

                                                    droga czysta
                                                    prosty tor
                                                    ser dla myszki
                                                    jest jak tort

                                                    capła w ząbki
                                                    wielki kęs
                                                    i do domku
                                                    szybko bęc

                                                    teraz serek
                                                    smaczny wcina
                                                    a kot biedny
                                                    bo chudzina...

                                                    /Cameleo/

                                                  • musz-ka23 Re: Motto na dziś ;)) 19.10.09, 00:44

                                                    Kiedy smutny wracasz z miasta,
                                                    Kiedy łamie ci się głos -
                                                    Czarny niby pasta
                                                    Koło ciebie krąży... nos.
                                                    Najpierw milczkiem, najpierw z dala,
                                                    Przestrzegając reguł gry,
                                                    Jak detektyw nos ustala,
                                                    Skąd się bierze nastrój zły.
                                                    Potem, gdy już nos przyczyny
                                                    Twojej kwaśnej miny zna,
                                                    Wie, że sposób jest jedyny,
                                                    Jedna rada - właśnie ta:
                                                    Wspiąć się jak roślinka pnąca,
                                                    Zlizać z twarzy krople łez...
                                                    Nagle czujesz: pies cię trąca!
                                                    Nosem trąca cię twój pies!


                                                    /Ryszard Marek Groński/
                                                  • gdytyjeszczenamucheptapta szpicel szpicla szpiclem 19.10.09, 22:58

                                                    We'll be listening to you.

                                                    F.F. Coppola, The Conversation (final line)




                                                    www.youtube.com/watch?v=SEo7FGkmRx0
                                                  • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś ;)) 20.10.09, 00:26

                                                    Dogs have owners, cats have staff.




                                                    fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2012829,2,1,c3.html
                                                  • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś ;)) 20.10.09, 00:31

                                                    Cats are smarter than dogs. You can't get eight cats to pull a sled through snow.


                                                    (Jeff Valdez)



                                                    fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2012830,2,2,cat1.html
                                                  • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś ;)) 20.10.09, 01:01

                                                    A heart beat, at my feet.

                                                    (Edith Wharton)




                                                    fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2012858,2,1,doggie1.html
                                                  • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś ;)) 21.10.09, 01:38

                                                    - Nie wiedziałam, że Koty z Chesire zawsze się uśmiechają, szczerze mówiąc, nie wiedziałam, że koty w ogóle mogą się uśmiechać.
                                                    - Wszystkie mogą - powiedziała Księżna - a prawie wzystkie to robią.


                                                    ***


                                                    ‘I didn’t know that Cheshire cats always grinned; in fact, I didn’t know that cats could grin.’
                                                    ‘They all can,’ said the Duchess; ‘and most of 'em do.’


                                                    (Lewis Carroll, Alice's Adventures in Wonderland)




                                                    fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2014320,2,1,kot-z-cheshire.html

                                                  • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś ;)) 21.10.09, 02:01

                                                    - To mój przyjaciel... Kot z Cheshire - powiedziała Alicja. Proszę zezwolić mi,
                                                    abym mogła go przedstawić.
                                                    - Absolutnie nie podoba mi się jego wygląd - powiedział Król - mimo to może
                                                    ucałować moją rękę, jeżeli zechce.
                                                    - Wolałbym nie - zauważył Kot.
                                                    - Nie zachowuj się bezczelnie - powiedział Król. - I nie patrz tak na mnie! -
                                                    Domawiając tych słów skrył się za plecami Alicji.
                                                    - Kot może patrzeć na Króla - powiedziała Alicja. - Przeczytałam to w jakiejś
                                                    książce, ale nie pamiętam w jakiej.
                                                    - Ale należy go usunąć - powiedział zdecydowanie Król i zawołał do Królowej,
                                                    która w tej samej chwili przechodziła właśnie nie opodal: - Moja Droga!
                                                    Pragnąłbym, abyś kazała usunąć stąd tego kota!
                                                    Królowa miała tylko jeden sposób zwalczania wszelkich przeciwności, wielkich i
                                                    małych: - Uciąć mu głowę! - powiedziała nie raczywszy nawet rzucić okiem.

                                                    (przełożył Maciej Słomczyński)



                                                    ***


                                                    ‘It’s a friend of mine—a Cheshire Cat,’ said Alice: ‘allow me to introduce it.’
                                                    ‘I don’t like the look of it at all,’ said the King: ‘however, it may kiss my
                                                    hand if it likes.’
                                                    ‘I’d rather not,’ the Cat remarked.
                                                    ‘Don’t be impertinent,’ said the King, ‘and don’t look at me like that!’ He got
                                                    behind Alice as he spoke.
                                                    ‘A cat may look at a king,’ said Alice. ‘I’ve read that in some book, but I
                                                    don’t remember where.’
                                                    ‘Well, it must be removed,’ said the King very decidedly, and he called the
                                                    Queen, who was passing at the moment, ‘My dear! I wish you would have this cat
                                                    removed!’
                                                    The Queen had only one way of settling all difficulties, great or small. ‘Off
                                                    with his head!’ she said, without even looking round.



                                                    fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2014321,2,2,kot-z-cheshire-2.html
                                                  • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś ;)) 21.10.09, 02:16

                                                    Danka poleciała na drugi świat, to znaczy do Ameryki. Kot wyczuwał to
                                                    nieszczęście. Od wczoraj obrażony, wrogi, przykry.

                                                    (Tadeusz Konwicki, Nowy Świat i okolice)



                                                    fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2014322,2,1,iwan.html
                                                  • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 22.10.09, 02:52

                                                    Gdy pan Szaraban rzucił na pannę dwa czy trzy razy pełnym szacunku, a z lekka
                                                    omglonym tkliwością spojrzeniem, zakochała się w nim okrutnie. Król zaś poprosił
                                                    go, by wsiadł do jego karocy i zażył przejażdżki z nim i z córką. Kot,
                                                    uradowany, że jego zamiary tak szybko spełniać się zaczynają, puścił się rączo
                                                    naprzód. Napotkawszy chłopów koszących łąkę, powiada do nich:
                                                    - Dobrzy ludzie! Kosiarze! Jeśli nie chcecie, by was wszystkich posiekano na
                                                    drobne kawałki, jak mięso na pasztet, powiedzcie królowi, że łąka, którą
                                                    kosicie, należy do jaśnie wielmożnego pana Szarabana!
                                                    Król nie omieszkał zapytać kosiarzy, czyją to łąkę koszą.

                                                    - Jaśnie wielmożnego pana Szarabana! - odrzekli wszyscy chórem.


                                                    Charles Perrault, Kot w butach



                                                    fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2015356,2,2,bellucci5.html
                                                  • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 22.10.09, 03:07

                                                    ...et le marquis de Carabas ne lui eut pas jeté deux ou trois regards, fort respectueux et un peu tendres, qu'elle en devint amoureuse à la folie.
                                                    Le roi voulut qu'il montât dans son carrosse et qu'il fût de la promenade. Le Chat, ravi de voir que son dessein commençait à réussir, prit les devants, et ayant rencontré des paysans qui fauchaient un pré, il leur dit :
                                                    "Bonnes gens qui fauchez, si vous ne dites au roi que le pré que vous fauchez appartient à monsieur le marquis de Carabas, vous serez tous hachés menu comme chair à paté."
                                                    Le roi ne manqua pas à demander aux faucheurs à qui était ce pré qu'il fauchaient:
                                                    "C'est à monsieur le marquis de Carabas ", dirent-ils tous ensemble...


                                                    fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2015918,2,1,Gustave-Dore-le-chat-botte.html

                                                  • musz-ka23 Re: Motto na dziś 22.10.09, 22:06

                                                    - Wie pan , MacNeill - powiedziała po chwili - utrzymuje
                                                    pan, że jest tylko źle wychowanym sierotą, a czasami zdradza pan
                                                    maniery, które bardziej pasują do salonu niż do poddasza.
                                                    - To przebranie - zapewnił. - Nic więcej. Przez lata przyswoiłem
                                                    sobie trochę manier, które czasami odkurzam. Jeden z moich…
                                                    dawnych towarzyszy miał język tak dworny i gładki, że potrafiłby
                                                    namówić kota do śpiewu.
                                                    - Nie wiem, czy mam panu wierzyć.
                                                    - To pani wola, madame - odparł swobodnie wpatrzony w nią
                                                    z najszczerszym podziwem.
                                                    Nagle podejrzenie kazało jej przystanąć.
                                                    - Czy pan próbuje mnie uwieść, panie MacNeill? - wypaliła
                                                    bez zastanowienia.
                                                    On także stanął. Wargi mu drgnęły, jakby chciał się zaśmiać,
                                                    ale patrzące na nią z uwagą oczy były całkiem poważne.
                                                    - No cóż, pani Blackburn. Tak istotnie jest. Próbuję. Czy ta
                                                    perspektywa panią przeraża?
                                                    - Tak - odparła bez wahania.
                                                    - To smutne i powiedziałbym, że niepotrzebne, chociaż
                                                    z mojego punktu widzenia wolałbym, by niepokój pani miał
                                                    podstawy.
                                                    - Czy mam wzywać pomocy? - spytała, starając się, by jej
                                                    pytanie wydało się równie teoretyczne jak jego słowa.
                                                    Zmierzył ją sarkastycznym spojrzeniem.
                                                    - Jestem pewien, że powiedziała pani ,,uwieść”, a nie ,,znie-
                                                    wolić”. Nie grozi pani niebezpieczeństwo. Powiedzmy, nie jest
                                                    to do końca prawda - przyznał. - Ale jeśli coś pani grozi, to tylko
                                                    to, na co pani sama pozwoli.

                                                    /Connie Brockway, W labiryncie uczuć/



                                                  • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 23.10.09, 02:07

                                                    Dogs are our link to paradise. They don't know evil or jealousy or discontent.
                                                    To sit with a dog on a hillside on a glorious afternoon is to be back in Eden,
                                                    where doing nothing was not boring--it was peace.

                                                    Milan Kundera


                                                    www.youtube.com/user/witek205#p/c/C1BA53A4A90B162A/20/jwOgiPzJM_w
                                                  • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 23.10.09, 02:17

                                                    Pies nadałby tej historii ludzki wymiar.

                                                    (Shallow Grave)
                                                  • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 23.10.09, 02:20


                                                    Wisława Szymborska - Monolog psa zaplątanego w dzieje



                                                    Są psy i psy. Ja byłem psem wybranym.

                                                    Miałem dobre papiery i w żyłach krew wilczą.

                                                    Mieszkałem na wyżynie, wdychając wonie widoków

                                                    na łąki w słońcu, na świerki po deszczu

                                                    i grudy ziemi spod śniegu.



                                                    Miałem porządny dom i ludzi na usługi.

                                                    Byłem żywiony, myty, szczotkowany,

                                                    wyprowadzany na piękne spacery.

                                                    Jednak z szacunkiem, bez poufałości.

                                                    Każdy dobrze pamiętał, czyim jestem psem.



                                                    Byle parszywy kundel potrafi mieć pana.

                                                    Ale uwaga-wara od porównań.

                                                    Mój pan był panem jedynym w swoim rodzaju.

                                                    Miał okazałe stado chodzące za nim krok w krok

                                                    i zapatrzone w niego z lękliwym podziwem.



                                                    Dla mnie były uśmieszki

                                                    z kiepsko skrywaną zazdrością.

                                                    Bo tylko ja miałem prawo

                                                    witać go w lotnych podskokach,

                                                    tylko ja żegnać-zębami ciągnąć za spodnie.

                                                    Tylko mnie wolno było

                                                    z głową na jego kolanach

                                                    dostępować głaskania i tarmoszenia za uszy.

                                                    Tylko ja mogłem udawać przy nim, że śpię,

                                                    a wtedy on się schylał i szeptał coś do mnie.



                                                    Na innych gniewał się często i głośno.

                                                    Warczał na nich, ujadał

                                                    biegał od ściany do ściany.

                                                    Myślę, że lubił tylko mnie

                                                    i więcej nigdy, nikogo.



                                                    Miałem też obowiązki: czekanie, ufanie.

                                                    Bo zjawiał się na krótko i na długo znikał.

                                                    Co go zatrzymywało tam, w dolinach, nie wiem.

                                                    Odgadywałem jednak, że to pilne sprawy,

                                                    co najmniej takie pilne

                                                    jak dla mnie walka z kotami

                                                    i wszystkim, co się niepotrzebnie rusza.



                                                    Jest los i los. Mój raptem się odmienił.

                                                    Nastała któraś wiosna,

                                                    a jego przy mnie nie było.

                                                    Rozpętała się w domu dziwna bieganina.

                                                    Skrzynie,walizki, kufry wpychano na samochody.

                                                    Koła z piskiem zjeżdżały w dół

                                                    i milkły za zakrętem.



                                                    Na tarasie płonęły jakieś graty, szmaty,

                                                    żółte bluzy, opaski z czarnymi znakami

                                                    i dużo,bardzo dużo przedartych kartonów,

                                                    z których powypadały chorągiewki.



                                                    Snułem się w tym zamęcie

                                                    bardziej zdumiony niż zły.

                                                    Czułem na sierści niemiłe spojrzenia.

                                                    Jakbym był psem bezpańskim,

                                                    natrętnym przybłędą,

                                                    którego już od schodów przepędza się miotłą.



                                                    Ktoś zerwał mi obrożę nabijaną srebrem.

                                                    Ktoś kopnął moją miskę od kilku dni pustą.

                                                    A potem ktoś ostatni, zanim ruszył w drogę,

                                                    wychylił się z szoferki

                                                    i strzelił do mnie dwa razy.



                                                    Nawet nie umiał trafić, gdzie należy,

                                                    bo umierałem jeszcze długo i boleśnie

                                                    w brzęku rozzuchwalonych much.

                                                    Ja, pies mojego pana.
                                                  • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 23.10.09, 02:30

                                                    Gdyby ludzie mieli czym pomerdać, na pewno byliby weselsi.

                                                    (pies Fafik)
                                                  • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 23.10.09, 02:33

                                                    Cave canem.

                                                    fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2017151,2,1,paris-hilton3.html
                                                  • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 24.10.09, 03:16

                                                    Kiedy taki rozhowor wiódł Odys z pastuchem,
                                                    Pies leżący tam blisko łeb podniósł, strzygł uchem.
                                                    Był to Argos, którego sam Odys wychował,
                                                    Lecz nie użył, gdyż wcześniej on był pożeglował
                                                    Pod Troję. Potem chłopcy go na polowanie
                                                    Brali w góry na kozy, zające i łanie.
                                                    Teraz leży wzgardzony, gdyż nie stało pana,
                                                    Na kupie, co spod mułów i krów wyrzucana
                                                    Zalega koło bramy; gnojem tym nawożą
                                                    Parobcy pola pańskie i pożytek mnożą.
                                                    Na nim to leżał Argos, jedzon przez robactwo.
                                                    Lecz skoro bliskość pana zwietrzyło biedactwo,
                                                    Pokiwało ogonem tuląc uszy obie,
                                                    Chciałoby się doczołgać, sił nie miało w sobie.
                                                    Uważał to Odysej i łzę uczuł w oku;
                                                    Otarł ją, by nie widział pastuch, co stał z boku.
                                                    »Dziwna rzecz, Eumajosie − Odys mu powiada −
                                                    Jak ten pies na barłogu pięknym jest nie lada!
                                                    Z tym kształtem czy i rączość łączył? Szedł na łowy?
                                                    Czy też to ot zwyczajny sobie pies stołowy,
                                                    Jakich dużo na dworcach trzymają panowie?«
                                                    Na to pastuch Eumajos te słowa odpowie:
                                                    »Ten pies to własność męża dawno już zgasłego.
                                                    Trzeba ci było widzieć kształt i rączość jego
                                                    Wtenczas, kiedy na Ilion Odys szedł z wyprawą!
                                                    Zdziwiłbyś się psa tego siłą i postawą.
                                                    Przed nim nie mógł zwierz żaden umknąć, tak był rączy:
                                                    Wpadłszy na trop, wciąż trzymał, niezrównany gończy.
                                                    Teraz zbiedniał: pan jego przepadł gdzieś daleko,
                                                    Więc mu źle pod niedbałych służebnic opieką.
                                                    Bo to tak z tą czeladzią − niech pan nie napędza,
                                                    Zaniedba obowiązku, rąk sobie oszczędza.
                                                    Zeus wszechmocny odziera człowieka z połowy
                                                    Cnej poczciwości, odkąd ten bierze okowy«.
                                                    To powiedziawszy, odszedł w głąb pysznych podwoi,
                                                    Do izby, kędy świetny tłum gachów się roi;
                                                    Tymczasem Argos w śmierci pogrążył się mroku,
                                                    Gdy ujrzał swego pana po dwudziestym roku.



                                                    Homer, Odyseja
                                                    (przełożył Lucjan Siemieński)




                                                    fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2018461,2,1,Cave-canem-Pompeii1.html
                                                  • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 24.10.09, 03:35

                                                    Dusza chcąc dostać się do świata umarłych musi przepłynąć te wszystkie rzeki.
                                                    Ale sama tego uczynić nie może, bo nie starczyłoby jej sił, choćby płynęła
                                                    tysiące i tysiące lat. Trzeba więc prosić Charona, żeby przeprawił na tamtą
                                                    stronę. Brzydki i niechlujny dziad, zrzęda i gbur, syn Nocy, stoi w czarnej
                                                    łodzi i żerdzią odpycha garnący się ku niemu tłum dusz. Wpuszcza tylko tych,
                                                    którzy mają czym zapłacić. Za przewóz bierze niewiele: obola, drobny miedziany
                                                    pieniążek. Ale należy go mieć przy sobie, bo Charon jest nieubłagany i gotów
                                                    biedną duszę zostawić nad brzegiem Styksu, gdzie błąkać się będzie przez
                                                    wieczność całą, bez celu. Dlatego nieboszczykowi, przy pogrzebie, wkłada się w
                                                    usta monetę. Przeprawione na drugi brzeg dusze zbierają się w gromadkę,
                                                    struchlałe i drżące. Bo oto wychodzi naprzeciw Kerberos (Cerber), potworne
                                                    psisko o trzech paszczach. Już z daleka słychać jego szczekanie, które
                                                    chrapliwym zgiełkiem napełnia mroczne pustkowia. Trzeba mu rzucić ciastko
                                                    pieczone na miodzie, aby był spokojny. Zresztą można się go nie obawiać: dla
                                                    wchodzących jest bardzo uprzejmy. Ale niech kto spróbuję oszukać jego czujność i
                                                    uciekać z powrotem na ziemię. O, wtedy jest straszny. Rzuca się na swoją ofiarę,
                                                    przewraca ją, tłamsi łapami, szarpie i wlecze w najgłębsze czeluście piekieł.

                                                    Jan Parandowski, Mitologia



                                                    fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2018462,2,1,cerber.html
                                                  • musz-ka23 Re: Motto na dziś 25.10.09, 02:06
                                                    Żoną jego była Eurydyka, nimfa drzewna, hamadriada. Kochali się oboje
                                                    bezprzykładnie. Ale jej piękność budziła miłość nie tylko w Orfeuszu. Kto ją ujrzał, musiał ją pokochać. Tak właśnie stało się z Aristajosem. Był to syn Apollina i nimfy Kyreny, tej, co lwy jedną ręką dusiła — bartnik zawołany, a przy tym dobry lekarz i właściciel rozległych winnic. Zobaczył raz Eurydykę w dolinie Tempe. Cudniejszej doliny nie ma w całym świecie, a Eurydyka wśród łąk zielonych, haftowanych kwieciem rozmaitym, wydawała się jeszcze
                                                    bardziej uroczą. Aristajos nie wiedział, że ona jest żoną Orfeusza. Inaczej byłby, oczywiście, został w domu i starał się zapomnieć o pięknej nimfie. Tymczasem zaczął ją gonić. Eurydyka uciekała. Stało się nieszczęście: ukąsiła ją żmija i nimfa umarła.
                                                    Biedny był wówczas Orfeusz, bardzo biedny. Nie grał, nie śpiewał, chodził po łąkach i gajach i wołał: “Eurydyko! Eurydyko!" Ale odpowiadało mu tylko echo. Wtedy ważył się na rzecz, na którą nie każdy by się ważył: postanowił pójść do podziemia. Wziął ze sobą tylko swoją lutnię czarodziejską. Nie wiedział, czy to wystarczy, ale nie miał żadnej innej broni. Jakoż wystarczyło. Charon tak się zasłuchał w słodkie tony jego muzyki, że przewiózł go za darmo i bez oporu na drugi brzeg Styksu; Cerber, nawet sam Cerber nie szczekał! A kiedy stanął Orfeusz przed władcą podziemia, nie przestał grać, lecz potrącając z lekka struny harfy, skarżyć się zaczął, a skargi układały się w pieśni. Zdawało się, że w królestwie milczenia zaległa cisza większa i głębsza niż zwykle. I stał się dziw nad dziwy: Erynie, nieubłagane, okrutne, bezlitosne Erynie płakały!
                                                    Hades oddał Orfeuszowi Eurydykę i kazał ją Hermesowi wyprowadzić na świat z powrotem. I jedno jeszcze powiedział: Eurydyka iść będzie za Orfeuszem, za nią niech kroczy Hermes, a Orfeusz niech pamięta, że nie wolno mu oglądać się poza siebie. Poszli. Droga wiodła przez długie, ciemne ścieżki. Już byli prawie na górze, gdy Orfeusza zdjęło nieprzezwyciężone pragnienie: spojrzeć na żonę, bodaj raz jeden. I w tej chwili utracił ją na zawsze. Hermes zatrzymał Eurydykę w podziemiu, Orfeusz sam wyszedł na świat. Próżno się wszędzie rozglądał: nigdzie jej nie było. Nadaremnie dobijał się do bram piekieł: nie wpuszczono go po raz wtóry.

                                                    /Jan Parandowski, Mitologia/
                                                  • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 26.10.09, 01:17
                                                    Wtem ujrzał, jak z cierniowych zarośli, sterczących przed nim, wypadła cudownie
                                                    piękna naga dziewczyna, z rozwianymi włosami i z ciałem przez gałęzie i kolce
                                                    poszarpanym, pędząc ku niemu bez tchu
                                                    prawie wśród głośnego płaczu i wołania o litość. Po obu jej bokach gnały
                                                    niedostępne dwa rozjadłe kundle, co chwila zatapiając w jej ciele kły, gdzie
                                                    tylko schwycić mogły, za nią zasię gnał rycerz na czarnym koniu i w czarnym
                                                    rynsztunku, z twarzą pałającą gniewem, ze szpadą w ręku, i straszliwymi,
                                                    hańbiącymi słowy śmierć jej zapowiadał. Na ten widok Nastagia w pierwszej chwili
                                                    przejęły podziwienie i trwoga, wnet jednak współczucie wzbudziło w nim
                                                    żądzę ocalenia nieszczęśliwej niewiasty od mąk takich i śmierci. Nie mając broni
                                                    pod ręką, schwycił potężną gałąź i nią drogę psom i rycerzowi zagrodził. Czarny
                                                    rycerz, spostrzegłszy to, z daleka już na niego zawołał:
                                                    – Zaniechaj walki, Nastagio, i pozwól mnie i psom moim uczynić z tą niewiastą
                                                    to, na co
                                                    zasłużyła!
                                                    Przy tych słowach dwa kundle schwyciły z całej siły dziewczynę za biodra i
                                                    osadziły ją na
                                                    miejscu; rycerz zasię przypędził na koniu i skoczył z niego, podnosząc szpadę.
                                                    Nim jednak
                                                    mógł coś uczynić, Nastagio stanął przed nim i zawołał:
                                                    – Nie wiem, ktoś jest, choć mnie tak dobrze znać się zdajesz; tyle ci jednak
                                                    powiedzieć
                                                    mogę, że w wysokim stopniu haniebną jest rzeczą, gdy zbrojny rycerz nagą kobietę
                                                    chce
                                                    mordować i psami ją szczwa niby dzikie zwierzę, dlatego też bronić jej będę z
                                                    wszystkich sił
                                                    moich.
                                                    – Nastagio – odrzekł na to rycerz – pochodzę z tego samego co i ty miasta. Byłeś
                                                    jeszcze
                                                    małym dziecięciem, kiedym ja, zwany Gwidonem degli Anastagi, w tej oto
                                                    dziewczynie zaiste
                                                    o wiele goręcej się kochał aniżeli ty teraz w pannie Traversari. Aliści pycha
                                                    jej i okrucieństwo
                                                    wtrąciły mnie w taką rozpacz, że wreszcie tą szpadą, którą widzisz w moim ręku,
                                                    nieszczęsne życie sobie odebrałem i za to na wieczyste męki skazany zostałem.
                                                    Wkrótce potem
                                                    umarła i ona, niezmiernie z śmierci mojej się radująca. Za okrucieństwo i za to,
                                                    że cieszyła
                                                    się z mąk moich, nie uważając tego nigdy za grzech, ale za zasługę, takoż na wieczne
                                                    męki piekielne skazana została. Gdy do piekła przybyła, obojgu nam za karę
                                                    naznaczono: jej
                                                    uciekać przede mną, mnie zasię, którym ją niegdyś tak gorąco miłował, za nią się
                                                    uganiać, nie
                                                    jako za przedmiotem miłości, ale jak za śmiertelną nieprzyjaciółką swoją.
                                                    Ilekroć ją dopędzę,
                                                    przeszywam ją tą samą szpadą, którą się niegdyś zabiłem, otwieram, jak to zaraz
                                                    obaczysz, jej
                                                    pierś, wyrywam z niej twarde i zimne serce, do którego miłość ani litość
                                                    przystępu znaleźć nie mogły, i rzucam je psom moim na pożarcie. Po krótkim
                                                    czasie jednak zmartwychwstaje
                                                    ona znowu za Boga sprawiedliwym wyrokiem i wszechmocy jego władzą, jak gdyby nigdy
                                                    zabitą nie była. Wówczas zaczyna się od nowa jej żałosna ucieczka i moja z psami
                                                    wściekła
                                                    pogoń za nią. Tak dzieje się w każdy piątek, o tej, co dzisiaj, godzinie i na
                                                    tym samym miejscu.
                                                    Dopadam jej i jak wnet ujrzysz, morduję, nie sądź jednak, że w inne dni
                                                    spoczynek mamy;
                                                    codziennie w tych wszystkich miejscach, gdzie jakieś okrutne myśli piastowała,
                                                    prześladuję
                                                    ją i ścigam. Ponieważ zasię z najczulszego kochanka wrogiem jej się stałem, tedy
                                                    tyle lat
                                                    muszę ją w ten sposób dręczyć, ile miesięcy ona się znęcała nade mną. Pozwól mi
                                                    wyroku
                                                    sprawiedliwości bożej dopełnić i nie próbuj sprzeciwiać się temu, czemu
                                                    przeszkodzić nie jest
                                                    w twojej mocy.
                                                    Na te słowa Nastagio osłupiał, a włosy ze strachu z jeżyły mu się na głowie.
                                                    Odstąpiwszy
                                                    kilka kroków, zwrócił oczy na nieszczęsną dziewczynę i czekał, drżący, na to, co
                                                    dalej się
                                                    stanie. Rycerz zasię, słowa te wyrzekłszy, skoczył na kształt rozjuszonego
                                                    zwierzęcia ku
                                                    dziewczynie, która przez dwa kundle trzymana, na klęczkach o litość błagała, i
                                                    pchnął ją
                                                    szpadą w piersi z taką siłą, że ostrze wyszło plecami. Z jękiem śmiertelnym
                                                    zwaliła się nieszczęśnica
                                                    od ciosu tego twarzą na ziemię, a wówczas rycerz chwycił sztylet, bok jej nim
                                                    otworzył, wyrwał serce z innymi wnętrznościami i cisnął psom, które je z
                                                    żarłocznością połknęły.
                                                    Ledwo kilka chwil upłynęło, dziewczyna podniosła się, jak gdyby nic się nie stało, i
                                                    jęła uciekać na nowo w kierunku morza; obok niej, jak pierwej, gnały psy nie
                                                    przestając jej
                                                    szarpać. Rycerz, dosiadłszy z powrotem czarnego swego rumaka, ze szpadą w ręku
                                                    szalonym
                                                    pędem za nią podążył. Wkrótce tak się oddalili, że Nastagio stracił ich z oczu.

                                                    (Boccaccio, Dekameron)
                                                  • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 26.10.09, 01:26

                                                    Nastagio z rozrzutnością królewską obiad przygotować kazał, stoły rozstawiono pod piniami wokół miejsca, gdzie nieczuła dziewica tak okrutnej karze podległa. Po czym, wskazawszy wszystkim gościom ich miejsca, dla umiłowanej swojej takie miejsce przeznaczył, aby siedziała naprzeciw polany, gdzie jak sądził, przerażające zjawy się ukażą. Już ostatnią potrawę podano, gdy naraz krzyk ściganej dziewicy do uszu wszystkich dobiegł. Obecni zadrżeli na ten głos przeraźliwy i jęli się pytać, skąd on pochodzić może; aliści nikt wyjaśnienia dać nie mógł. Wszyscy strwożeni podnieśli się i wytężyli wzrok w stronę, skąd odgłos ten dobiegał. Nagle ujrzeli dziewczynę, rycerza i psy. Za chwilę pościg był już między nimi. Na ten widok z okrzykami oburzenia i gniewu jedni rzucili się naprzeciw rycerza i psów, a drudzy chcieli zasłonić sobą dziewczynę. Aliści rycerz obrócił się do nich z podobną mową, co pierwej do Nastagia. Słowa jego nie tylko odjęły przytomnym chęć do obrony dziewczęcia, lecz przejęły ich zarazem osłupieniem i przerażeniem. Rycerz czynił to samo, co przed tygodniem. Pośród gości znajdowało się wiele dam spokrewnionych z nieszczęsną dziewczyną, a takoż i z rycerzem. Niejedna pamiętała dobrze śmierć jego; widząc, że wykonywa straszliwy wyrok na dzieweczce, uderzyły w płacz tak ogromny, jakby wyrok ów nad nimi samymi miał być dopełniony.
                                                    Gdy wszystko dobiegło końca i zjawy znikły wreszcie sprzed oczu przytomnych, nikt otrząsnąć się z wrażenia nie mógł. Długo o tym mówili. Największa jednak trwoga odmalowała się na twarzy ukochanej przez Nastagia panny, która wszystko dokładnie widziała i słyszała.
                                                    Wspomniawszy bowiem na okrucieństwa, jakich się tylekroć względem tego młodzieńca dopuszczała, poczuła, że widowisko, którego przed chwilą naocznym świadkiem była, dla nikogo z obecnych straszniejszą nie jest przestrogą, jak dla niej; zdało się jej, że Nastagio gna już za nią przez lasy i że dwa spienione kundle kły w jej ciele zatapiają. Na tę myśl taka obawa ją zdjęła przed podobnym losem, że nagle nienawiść na miłość w jej sercu się przemieniła i chwili stosownej doczekać się nie mogła. Jeszcze tego wieczora przy zdarzonej sposobności tajemnie do Nastagia zaufaną służkę wysłała. Służka ta poprosiła go w imieniu pani o odwiedzenie jej i oświadczyła, że pani gotowa jest spełnić wszystko, czego Nastagio zapragnie. Nastagio odparł na to, że wieść ta przejmuje go radością niewysłowioną.

                                                    (tamże)
                                                  • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 26.10.09, 01:26
                                                    Nastagio z rozrzutnością królewską obiad przygotować kazał, stoły rozstawiono
                                                    pod piniami wokół miejsca, gdzie nieczuła dziewica tak okrutnej karze podległa.
                                                    Po czym, wskazawszy wszystkim gościom ich miejsca, dla umiłowanej swojej takie
                                                    miejsce przeznaczył, aby siedziała naprzeciw polany, gdzie jak sądził,
                                                    przerażające zjawy się ukażą. Już ostatnią potrawę podano, gdy naraz krzyk
                                                    ściganej dziewicy do uszu wszystkich dobiegł. Obecni zadrżeli na ten głos
                                                    przeraźliwy i jęli się pytać, skąd on pochodzić może; aliści nikt wyjaśnienia
                                                    dać nie mógł. Wszyscy strwożeni podnieśli się i wytężyli wzrok w stronę, skąd
                                                    odgłos ten dobiegał. Nagle ujrzeli dziewczynę, rycerza i psy. Za chwilę pościg
                                                    był już między nimi. Na ten widok z okrzykami oburzenia i gniewu jedni rzucili
                                                    się naprzeciw rycerza i psów, a drudzy chcieli zasłonić sobą dziewczynę. Aliści
                                                    rycerz obrócił się do nich z podobną mową, co pierwej do Nastagia. Słowa jego
                                                    nie tylko odjęły przytomnym chęć do obrony dziewczęcia, lecz przejęły ich
                                                    zarazem osłupieniem i przerażeniem. Rycerz czynił to samo, co przed tygodniem.
                                                    Pośród gości znajdowało się wiele dam spokrewnionych z nieszczęsną dziewczyną, a
                                                    takoż i z rycerzem. Niejedna pamiętała dobrze śmierć jego; widząc, że wykonywa
                                                    straszliwy wyrok na dzieweczce, uderzyły w płacz tak ogromny, jakby wyrok ów nad
                                                    nimi samymi miał być dopełniony.
                                                    Gdy wszystko dobiegło końca i zjawy znikły wreszcie sprzed oczu przytomnych,
                                                    nikt otrząsnąć się z wrażenia nie mógł. Długo o tym mówili. Największa jednak
                                                    trwoga odmalowała się na twarzy ukochanej przez Nastagia panny, która wszystko
                                                    dokładnie widziała i słyszała.
                                                    Wspomniawszy bowiem na okrucieństwa, jakich się tylekroć względem tego
                                                    młodzieńca dopuszczała, poczuła, że widowisko, którego przed chwilą naocznym
                                                    świadkiem była, dla nikogo z obecnych straszniejszą nie jest przestrogą, jak dla
                                                    niej; zdało się jej, że Nastagio gna już za nią przez lasy i że dwa spienione
                                                    kundle kły w jej ciele zatapiają. Na tę myśl taka obawa ją zdjęła przed podobnym
                                                    losem, że nagle nienawiść na miłość w jej sercu się przemieniła i chwili
                                                    stosownej doczekać się nie mogła. Jeszcze tego wieczora przy zdarzonej
                                                    sposobności tajemnie do Nastagia zaufaną służkę wysłała. Służka ta poprosiła go
                                                    w imieniu pani o odwiedzenie jej i oświadczyła, że pani gotowa jest spełnić
                                                    wszystko, czego Nastagio zapragnie. Nastagio odparł na to, że wieść ta przejmuje
                                                    go radością niewysłowioną.

                                                    (tamże)
                                                  • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 26.10.09, 02:35
                                                    – Baczność! – zawołał Holmes i dobiegł mnie suchy dźwięk kurka od rewolweru. –
                                                    Strzeżcie się! Idzie!
                                                    Gdzieś z głębi pełznącego ku nam morza mgły dobiegał lekki nieustający tętent.
                                                    Już tylko pięćdziesiąt jardów oddzielało nas od białych tumanów – patrzyliśmy w
                                                    nie wszyscy trzej, niepewni, jaka groza się z nich wyłoni. Klęczałem tuż przy
                                                    Holmesie; rzuciłem wzrokiem na jego twarz. Była blada, ale ożywiał ją wyraz
                                                    niesłychanego podniecenia. Oczy gorzały w blasku księżyca, nagle rozwarły się
                                                    szeroko, patrząc z osłupieniem, a usta rozchyliły się. W tej samej chwili
                                                    Lestrade krzyknął przeraźliwie i padł twarzą na ziemię.
                                                    Zerwałem się na równe nogi; zdrętwiała dłoń zacisnęła się dokoła rękojeści
                                                    rewolweru; czułem, że umysł odmawia mi posłuszeństwa na widok strasznego widma,
                                                    które wyskoczyło z mglistej fali.
                                                    Był to pies – pies czarny jak węgiel, olbrzym, jakiego dotąd nie widziały oczy
                                                    żadnego śmiertelnika. Jego otwarta paszcza zionęła ogniem, ślepia iskrzyły się,
                                                    a jakieś gorejące płomyki strzelały z sierści na całym grzbiecie.
                                                    Rozgorączkowane majaki chorego umysłu nie mogły spłodzić nic równie dzikiego i
                                                    przerażającego, jak ten czarny potwór, który wypadł spoza tumanów mgły.
                                                    Olbrzymie zwierzę długimi skokami pędziło ścieżką, tropiąc ślad naszego
                                                    przyjaciela. Widok tego zjawiska tak nas oszołomił, że zdrętwieliśmy zupełnie i
                                                    fantastyczne zwierzę minęło nas, zanim odzyskaliśmy przytomność.


                                                    ***


                                                    "Hist!" cried Holmes, and I heard the sharp click of a cocking
                                                    pistol. "Look out! It's coming!"

                                                    There was a thin, crisp, continuous patter from somewhere in the
                                                    heart of that crawling bank. The cloud was within fifty yards of
                                                    where we lay, and we glared at it, all three, uncertain what
                                                    horror was about to break from the heart of it. I was at Holmes's
                                                    elbow, and I glanced for an instant at his face. It was pale and
                                                    exultant, his eyes shining brightly in the moonlight. But
                                                    suddenly they started forward in a rigid, fixed stare, and his
                                                    lips parted in amazement. At the same instant Lestrade gave a
                                                    yell of terror and threw himself face downward upon the ground. I
                                                    sprang to my feet, my inert hand grasping my pistol, my mind
                                                    paralyzed by the dreadful shape which had sprung out upon us from
                                                    the shadows of the fog. A hound it was, an enormous coal-black
                                                    hound, but not such a hound as mortal eyes have ever seen. Fire
                                                    burst from its open mouth, its eyes glowed with a smouldering
                                                    glare, its muzzle and hackles and dewlap were outlined in
                                                    flickering flame. Never in the delirious dream of a disordered
                                                    brain could anything more savage, more appalling, more hellish be
                                                    conceived than that dark form and savage face which broke upon us
                                                    out of the wall of fog.

                                                    With long bounds the huge black creature was leaping down the
                                                    track, following hard upon the footsteps of our friend. So
                                                    paralyzed were we by the apparition that we allowed him to pass
                                                    before we had recovered our nerve.


                                                    (The Hound of the Baskervilles by Arthur Conan Doyle)




                                                    fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2021002,2,1,doggie-doll.html
                                                  • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 27.10.09, 09:25

                                                    Na początku Bóg stworzył światło. Wkrótce potem, Bóg stworzył Pudla. Jak może pamiętacie z dzieciństwa, Bóg miał talent do stwarzania różnych rzeczy, choć od tamtej pory Jego rzemiosło znacznie podupadło (za to Japończycy kontynuują Jego dzieło), ale gdy stworzył Pudla od razu było widać, że to całkiem bystry pies. Sierść równomiernie pokrywała całe jego urocze, drobne, zwarte psie ciałko (nie wiem jak wam, ale mnie się to podobało). Później jednak Bóg popełnił dwa poważne błędy. Pierwszy błąd nazywał się Mężczyzna, a drugi Kobieta. Kobieta popatrzyła na Pudla i powiedziała do siebie: „O rany, ależ bym chciała przelecieć tego psa, tylko że on jest dla mnie za mało na czasie”. Naonczas Mężczyzna uciekł w te pędy z Rajskiego Ogrodu, znalazł sobie posadę i przyniósł wypłatę Kobiecie, która wzięła ją i poszła do sklepu kupić parę nożyczek. A nożyczkami przystrzygła sierść Pudla w tych oto istotnych miejscach: Pysk, Gardziel, Medulla, Managua, i Garnir – o tutaj. A następnie usadowiła psa w pozycji sprzyjającej nadciągającym zabiegom erotycznym. Ustawiła więc Pudla i położyła się i uniosła nogi w górę, o tak, i spojrzała wyżej wspomnianemu Pudlowi głęboko w oczy i powiedziała:

                                                    Give me
                                                    Your dirty love
                                                    Like you might surrender
                                                    To some dragon in your dreams

                                                    Daj mi
                                                    Swą rozpustną miłość
                                                    Jakbyś padał w ramiona
                                                    Smoka w swoich snach.


                                                    Frank Zappa
                                                  • musz-ka23 Re: Motto na dziś 27.10.09, 22:57

                                                    Jeden głos poznał natychmiast: należał do jego pana. Lecz drugi
                                                    wywołał w nim dziwny dreszcz. Kiedyś, dawno, więc zapewne jako
                                                    szczenię, słyszał śmiech kobiecy, taki jak teraz — pełen ogromnego
                                                    szczęścia, miłości bez granic i tak wielkiej słodyczy, że Kazan
                                                    podniósł ku górze ciężki łeb. Gdy ludzie weszli, spojrzał na nich
                                                    dwojgiem lśniących, krwawych ślepi. Od razu wiedział, że jego pan
                                                    kocha tę kobietę. W świetle lampy rozróżnił ciężkie sploty jej
                                                    włosów, purpurę pnączy baknisz na jej policzkach i błękit kwiatów
                                                    baknisz w jej błyszczących oczach. Raptem dojrzała go i skoczyła ku
                                                    niemu z lekkim okrzykiem. — Co robisz?! — wrzasnął mężczyzna. — To
                                                    niebezpieczny pies! Kazan, leżeć! Klęczała już przy nim, powiewna,
                                                    dobra, piękna, ze lśniącymi oczyma i wyciągniętymi rękoma. Czy miał
                                                    się cofnąć? Czy warknąć? Może jest jedną z tych wstrętnych postaci
                                                    na ścianie i jego wrogiem? Czy ma jej skoczyć do gardła? Widział,
                                                    jak mężczyzna podbiega, blady niby śmierć. Wtem dłoń kobiety
                                                    dotknęła jego głowy i uczuł w całym ciele nerwowy dreszcz. Oburącz
                                                    uniosła mu do góry kudłaty łeb. Twarz jej była tuż i słyszał, jak
                                                    mówiła prawie łkając: — Więc to ty jesteś Kazan, mój złoty Kazan,
                                                    mój bohaterski pies? To ty przywiozłeś go do mnie, gdy wszyscy
                                                    zginęli? Mój Kazan, mój bohater! I oto cud nad cudy: twarz kobiety
                                                    pochyliła się jeszcze niżej i Kazan uczuł miękki dotyk jej świeżego
                                                    policzka. Skamieniał. Wstrzymał nawet oddech. Miał wrażenie, że
                                                    upłynęła długa chwila, nim kobieta uniosła głowę. Gdy uczyniła to
                                                    wreszcie, miała oczy pełne łez, a mężczyzna tkwił nad żoną
                                                    i psem, zwarłszy szczęki i mocno zaciskając pięści. — Nie widziałem
                                                    jeszcze, żeby ten pies pozwolił się komukolwiek dotknąć gołą dłonią —
                                                    rzekł zdławionym głosem. — Izo, wstań, tylko bardzo powoli... O
                                                    Boże, ależ spójrz! Kazan zaskomlił cicho, nie spuszczając z twarzy
                                                    kobiety zaognionych ślepi. Pragnął dotyku jej rąk, pieszczoty głosu.
                                                    Nie był pewien, czy nie obiją go kijem, jeśli się ośmieli. Nie
                                                    chciał jej czynić zła. Gotów był zabić dla niej. Kornie, wielbiąc ją
                                                    wzrokiem, począł ku niej sunąć cal za calem. Usłyszał głos mężczyzny
                                                    i zadygotał. Lecz nie padł żaden cios. Chłodny pysk psa dotknął
                                                    powiewnej sukni, a kobieta patrzyła nań nieruchoma oczyma jak
                                                    gwiazdy. — Widzisz! — szepnęła. — Widzisz! Pół cala, cal, dwa cale i
                                                    ogromne bure cielsko uniosło się zwolna: Teraz pysk ostrożnie
                                                    wędrował ku górze, muskając kolana, aż dotknął rąk zwieszonych
                                                    wzdłuż sukni. Kazan nie spuszczał oczu z kobiety; widział, jak drga
                                                    spazmatycznie odsłonięta biała szyja i dygocą wargi, podczas gdy
                                                    źrenice z dziwnym wyrazem szukają twarzy mężczyzny. On również kląkł
                                                    obok i poklepał psa. Kazan nie lubił dotyku jego ręki. Przyroda
                                                    nauczyła go nie dowierzać ludziom. Lecz tym razem dozwolił się
                                                    pieścić, gdyż czuł, że sprawia tym przyjemność kobiecie. — Kazan,
                                                    stary chłopie, nie uczyniłbyś jej krzywdy, prawda, że nie? — mówił
                                                    pan łagodnie. — Kochamy ją obaj, co? Musimy kochać, chcąc nie chcąc!
                                                    Należy do nas! Jest twoją i moją panią, więc całe życie będziemy jej
                                                    służyć i strzec jej, a gdy przyjdzie walczyć w jej obronie, będziemy
                                                    walczyć jak sto diabłów! Prawda, Kazan, stary druhu?

                                                    /J.O.Curwood, Szara wilczyca/
                                                  • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 28.10.09, 01:06

                                                    Była ładna i delikatna, ale ważyła sto dwadzieścia funtów — była więc tą
                                                    przysłowiową ostatnią kroplą dodaną do ładunku ciągnionego przez słabe i
                                                    wygłodniałe zwierzęta. Jechała tak dzień po dniu, aż psy padały z wyczerpania
                                                    unieruchamiając sanie. Charles i Hal prosili ją, by wysiadła i szła pieszo,
                                                    błagali, zaklinali, ale ona tylko płakała i zanudzała niebiosa opowieściami o
                                                    męskiej brutalności.

                                                    Jack London, Zew krwi


                                                    www.psy.info.pl/schronisko_wroclaw/
                                                  • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 28.10.09, 01:23

                                                    Jeden z moich kumpli chciał sobie kupić psa myśliwskiego na kaczki - oznajmił (Jim Morrison). Poszedł więc do starego łowcy i zapytał go, jak się upewnić, czy kupuje dobrą sztukę. Stary poradził kumplowi, by zajrzał psu w dupę, bo trzeba mieć psa z ciasnym odbytem, inaczej, kiedy zwierzę wskoczy do stawu, napełni się wodą i utonie. No więc kumpel idzie do psiarni, gdzie pokazują mu mnóstwo psów i mówią, że wszystkie są po 75$. Na to facet odpowiada, że chciałby je bliżej obejrzeć. Podchodzi do dużego, sympatycznego psiaka i podnosi mu ogon. Och, nie - krzywi się - wielka dziura! - i już jest przy następnym. Handlarz podchodzi do niego. "Co pan u diabła wyprawia z moim psem?" - mówi. "No, zaglądam mu w dupę, ma cholernie wielki otwór i gdy wskoczy do wody za kaczką, woda naleje się do niego i zatopi go". Handlarz spogląda nań, wyciąga rękę, chwyta psa za jaja i przekręca je o pół obrotu, tak że odbyt zaciska się mocno. "Przepraszam, mówi w końcu - pies był wyregulowany na przepiórki".

                                                    J. Hopkins, D. Sugerman - Nikt nie wyjdzie stąd żywy
                                                  • musz-ka23 Re: Motto na dziś 29.10.09, 00:43

                                                    Kazan żałował, że jego pan powrócił po rozprawie z przewodnikiem. Gdyby został w lesie, on i Iza stanowiliby nierozłączną parę przyjaciół. Ona by go lubiła! Ona lubiła go zawsze! Toteż nie odstąpiłby jej na krok, a w potrzebie dałby za nią życie. Lecz obecność mężczyzny zmieniała porządek rzeczy; mężczyzna znaczył
                                                    tyle co kij i bicz!

                                                    /J.O.Curwood, Szara wilczyca/
                                                  • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 31.10.09, 23:58

                                                    Słuchajcie, nie chcę mówić źle o zmarłych, ale czy powiedziałem wam już, że moja
                                                    matka była wielką, straszliwą cipą? Tak, była dokładnie tym - wielką,
                                                    straszliwą, świńską pizdą z wyschniętym, czarnym robalem zamiast mózgu.
                                                    Jej niechlujność zwykła zabawiać się w pedagoga, gdy tylko wytrzeźwiała na tyle,
                                                    by móc stać i mówić. Był to żałosny widok.


                                                    ***


                                                    Listen, ah don't wanna speak ill of the dead but have ah told you that mah
                                                    mother was a great whopping whale of a cunt? Well she was precisely that—a great
                                                    whopping whale of a hog's cunt with a dry black maggot for a brain.
                                                    The slobstress was wont to play pedagogue when she'd hit the piss just enough to
                                                    be able to stand and to speak. It was a woeful thing to see.


                                                    Nick Cave, Gdy oślica ujrzała anioła
                                                    (przełożył Jan C. Kruk)
                                                  • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 01.11.09, 00:19

                                                    Zżerała mnie nienawiść. Byłem potworem. Diabelską bestią, jadowitszą od
                                                    grzechotnika. A kiedy maciora spała - wąż uderzał! Posłuchajcie. Pewnego razu,
                                                    gdy Jej Niechlujność leżała rozwalona w fotelu, podkradłem się i wyplułem do jej
                                                    butelki kilka sporych porcji ciepłej chorobowej flegmy. Następnie wyszedłem z
                                                    domu, głośnym trzaśnięciem drzwi budząc Jej Suczą Wysokość. Pobiegłem naokoło do
                                                    południowej ściany, wyciągnąłem zatyczkę z judasza i zajrzałem do środka - moje
                                                    czarne serduszko baraszkowało w klatce, szczęśliwe jak diabli.
                                                    Przyglądałem się, jak jednym haustem wypija zabójczy eliksir. Chłód ogarnął moje
                                                    oko. Czknęła złowieszczo i ponownie zamknęła oczy. Zaczęła chrapać. Minęła
                                                    minuta i oblał mnie niezdrowy pot. Usta wypełniły mi się cuchnącym i cierpkim
                                                    śluzem.
                                                    Wcisnąłem zatyczkę w dziurę i syknąłem.
                                                    Maciora była odporna.
                                                    Całkowicie załamany splunąłem na swój cień i przyglądałem się, jak szczypior na
                                                    moim ramieniu skręca się i umiera.

                                                    ***

                                                    Ah was corrupted by hate. Ah was monstrous. Ah was diabolical, deadlier than a
                                                    rattlesnake, and while the sow slept, the snake—it struck! Listen. Once, while
                                                    Her Slutness lay sprawled in her armchair, ah slid up to her and deposited whole
                                                    mouthfuls of warm, morbid sputum into her bottle.
                                                    Then ah left the house, making sure ah woke Her Bitchship with a slam of the
                                                    door. Ah slipped around to the south wall, pulled the spigot from the spy-hole,
                                                    and put mah eye up to the hole—mah black little heart romping in its cage, happy
                                                    as hell.
                                                    Ah watched her down the killer elixir in one long swig. Mah eye went cold. She
                                                    belched ominously and shut her eyes like before. She began to snore. A minute
                                                    passed and ah fell into a sickly sweat. Mah mouth filled with foul and acrid rheum.
                                                    Ah slammed the spigot back in its hole and hissed.
                                                    The hog was immune.
                                                    Utterly shitted ah gobbed at mah shadow and watched an onion-weed curl and die
                                                    on mah left shoulder.

                                                    (Nick Cave, And the Ass Saw the Angel)
                                                  • musz-ka23 Re: Motto na dziś 02.11.09, 01:04

                                                    No tak, trzeba umierać.
                                                    śmierć jest ogromna i niezrozumiała.
                                                    Na próżno w Dzień Zaduszny chcemy usłyszeć głosy
                                                    z ciemnych podziemnych krain, Szeolu, Hadesu.
                                                    Jesteśmy igrające króliczki, nieświadome, że pójdą pod
                                                    nóż.
                                                    Kiedy zatrzyma się serce, następuje nic,
                                                    mówią moi współcześni wzruszając ramionami.

                                                    Chrześcijanie stracili wiarę w surowego Sędziego,
                                                    który skazuje grzeszników na kotły z wrzącą smołą.

                                                    Ja odniosłem korzyści z czytania Swedenborga,

                                                    U którego żaden wyrok nie spada z wysoka,

                                                    I dusze umarłych ciągnie jak magnes do dusz
                                                    podobnych

                                                    Ich karma, jak u buddystów.

                                                    Czuję w sobie tyle nie wyjawionego zła, że nie
                                                    wykluczam mego pójścia do Piekła.

                                                    Byłoby to zapewne Piekło artystów,

                                                    To znaczy ludzi, którzy doskonałość dzieła

                                                    Stawiali wyżej niż swoje obowiązki małżonków, ojców,
                                                    braci i współobywateli.

                                                    /Czesław Miłosz/
                                                  • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 02.11.09, 23:58

                                                    Niewiasta ta cierpiała i jeszcze cierpi. Lica ma wesołe, lecz serce złamane; szaty jej lśnią, ale jęk dobywa się z piersi. Pani! spoglądanie z litością na uczynki innych jest nie mniejszą cnotą niźli spoglądanie z surowością na postępki własne.

                                                    M.G. Lewis, Mnich
                                                  • musz-ka23 Re: Motto na dziś 03.11.09, 22:30


                                                    Jezu, jak oko twoja dłoń zachwyca!
                                                    Tak czysta, piękna i dobra dziewica
                                                    Szczęściem byłaby dla zacnego męża.
                                                    Niestety, biada! W tej linii zwycięża
                                                    Złe każąc nad twym litować się stanem.
                                                    Człek pożądliwy wraz z chytrym szatanem
                                                    Zgubi cię, a twa dusza utrapiona
                                                    Pociechę znajdzie u boskiego łona.
                                                    Jeśli nieszczęście odwlec pragniesz przecie,
                                                    Pamiętaj: gdy spotkasz kogo w świecie
                                                    O większej cnocie, niźli to się godzi,
                                                    I kogo słabość bliźnich nie obchodzi,
                                                    Bo nie zna grzechu ni do niego drogi -
                                                    Strzeż się i pomnij Cyganki przestrogi!
                                                    Chociaż życzliwe będą jego słowa,
                                                    Żądzę i pychę on w swym sercu chowa.
                                                    Piękna dzieweczko , we łzach żegnam ciebie,
                                                    Niech cię ma wróżba w smutku nie pogrzebie.
                                                    Czekaj w pokorze, przyjmuj utrapienia,
                                                    Bo za nie niebo i anielskie pienia
                                                    Twoją nagrodą wśród wiecznej radości,
                                                    Jaka na świecie tym nigdy nie gości.

                                                    / M.G. Lewis, Mnich/

                                                  • gdytyjeszczenamucheptapta wszeteczne łoże syreny 05.11.09, 23:48

                                                    Mnich, pijany rozkoszą, powstał z wszetecznego łoża syreny; nie wspominał już
                                                    wstydliwie swego niepomiarkowania i nie lękał się pomsty obrażonych niebios.
                                                    Obawiał się jedynie, by śmierć nie zrabowała mu tych uciech, do których długi
                                                    post zaostrzył mu tylko apetyt.


                                                    ***


                                                    Intoxicated with pleasure, the Monk rose from the Syren's luxurious Couch. He
                                                    no longer reflected with shame upon his incontinence, or dreaded the vengeance
                                                    of offended heaven. His only fear was lest Death should rob him of enjoyments,
                                                    for which his long Fast had only given a keener edge to his appetite.

                                                    (M.G. Lewis, The Monk)
                                                  • musz-ka23 Re: Motto na dziś;) 08.11.09, 01:52

                                                    Odpędź więc te chmury z twojego czoła, mój Ambrozjo.
                                                    Swobodnie odddaj się owym przyjemnością, bez których
                                                    życie jest bezwartościowym darem. Przestań wyrzucać mi,
                                                    iż nauczyłam cię co to błogość, i zaznawaj równych
                                                    uniesień jak niewiasta, która cię uwielbia!
                                                    Przy tych słowach oczy jej napełniła rozkoszna omdlałość,
                                                    łono falowało; oplotła go pożądliwie ramionami, przyciągnęła ku
                                                    sobie i przywarła ustami do jego ust.

                                                    /M.G. Lewis, Mnich/





                                                  • musz-ka23 Re: Motto na dziś;) 08.11.09, 02:23

                                                    Oczywiście przyjemnościom, a nie "przyjemnością".
                                                  • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś;) 08.11.09, 09:00
                                                    musz-ka23 napisała:

                                                    >
                                                    > Odpędź więc te chmury z twojego czoła, mój Ambrozjo.
                                                    > Swobodnie odddaj się owym przyjemnością, bez których
                                                    > życie jest bezwartościowym darem. Przestań wyrzucać mi,
                                                    > iż nauczyłam cię co to błogość, i zaznawaj równych
                                                    > uniesień jak niewiasta, która cię uwielbia!
                                                    > Przy tych słowach oczy jej napełniła rozkoszna omdlałość,
                                                    > łono falowało; oplotła go pożądliwie ramionami, przyciągnęła ku
                                                    > sobie i przywarła ustami do jego ust.
                                                    >
                                                    > /M.G. Lewis, Mnich/


                                                    Cóżeś ze mną uczyniła występna pannico. Jak by powiedział Balzac - kolejna noc stracona dla literatury, przez Ciebie;)


                                                    fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2037086,2,1,gdysiedziewczynanieszanujegdyo-czystosc-swaniedba-gdypodszeptolw-SZATANAsluchai-grzesznym-chuciom-ulega.html
                                                  • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś;) 09.11.09, 10:59

                                                    Mężczyzna odpowiedział: Niewiasta, którą postawiłeś przy mnie, dała mi owoc z tego drzewa i zjadłem.

                                                    ( Rdz 3, 6-19)


                                                    fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2038876,2,1,apple1.html
                                                  • musz-ka23 Re: Motto na dziś;) 09.11.09, 23:05

                                                    Mężczyźni pożerają młode dziewczęta jak owoce, a serca ich wypluwają
                                                    jak pestki.

                                                    /Magdalena Samozwaniec/


                                                    Ptaptasiu, ale tak od razu nazywać mnie Księżniczką
                                                    za to, że nie wyrzuciłam śmieci.
                                                    Przecież było już grubo po północy ;)
                                                    img692.imageshack.us/img692/4809/popnocy.png

                                                  • musz-ka23 Re: Motto na dziś;) 09.11.09, 23:31

                                                    Miriam znowu zaczęła chodzić z chłopakami z Zachodu.
                                                    I nie robiła z tego żadnej tajemnicy. Co tydzień przed
                                                    jej drzwiami stał inny samochód: najpierw porsche,
                                                    potem mercedes cabrio, po nim jaguar, a raz nawet bugatti.
                                                    Wszystkie te bajeczne samochody, które brat Miriam kasował
                                                    w postaci miniaturowych modeli, rzeczywiście podjeżdżały
                                                    i odjeżdżały sprzed drzwi jej domu. Micha aż bladł,
                                                    zastanawiając się, jak ona to robi: co tydzień nowy facet.
                                                    Młodszy brat Miriam wyjaśnił mu, że w rzczywistości nie było
                                                    tak, jak wyglądało. W rzeczywistości było jeszcze gorzej, niż
                                                    Micha mógł przypuszczać. Za Big Bangera - jeden z rzadkich
                                                    samochodów, który jeszcze nie przyjechał po Miriam -
                                                    jej młodszy brat zdradził mu: "Myślisz, że moja siostra
                                                    ma co tydzień innego faceta. Ale to nieprawda. To zawsze
                                                    ten sam. Ale co tydzień ma inny samochód." Nawet sama Miriam
                                                    nie wiedziała, jak on to robi. "Ten facet musi mieć miliony!"
                                                    Jej młodszy brat przypuszczał nawet: " To jest Elvis."
                                                    Ale to nie był Elvis. " No to w takim razie kto? No kto?",
                                                    zapytał młodszy brat Miriam. Micha w końcu stwierdził:
                                                    może to szejk Berlina.

                                                    / Thomas Brussig, Aleja Słoneczna/
                                                  • musz-ka23 Re: Motto na dziś;) 10.11.09, 00:02

                                                    Miriam skierowała rozmowę na temat swojego przymusu
                                                    całowania się. Było jej bardzo przykro, że Micha cierpiał,
                                                    gdy ona ściskała się z chłopakami z Zachodu. Próbowała mu
                                                    wyjaśnić, jak to "oni" wszystkiego zakazują, że "oni"
                                                    chcą o wszystkim decydować. Mówiąc "oni", nie miała tu na
                                                    myśli chłopaków z Zachodu, tylko wszystkich, poczynając
                                                    od Ertmude Löffeling, w górę. Wszystkich, którzy rządzą.
                                                    "Oni chcą nam wszystkiego zabronić, pozbawić nas wszystkiego",
                                                    powiedziała Miriam. I jakoś przecież musi się temu
                                                    przeciwstawiać, musi mieć poczucie, że wszystkiego nie mogą
                                                    jej zabronić. I kiedy spotyka się z chłopakami z Zachodu,
                                                    czuje wtedy, że "oni" mimo wszystko nie mają tak do końca
                                                    nad nią władzy...

                                                    / Thomas Brussig, Aleja Słoneczna/


                                                  • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 11.11.09, 07:19

                                                    Nie może być litości dla złodziejów dobra publicznego w Polsce. Należy wytępić w państwie złodziejstwo! Żadne zdrowe społeczeństwo nie będzie bez zdobycia się na opór czynny, aby znosić gospodarki bandytów podtrzymywanych przez władze i władze podtrzymywane przez bandytów.


                                                    I staję do walki, tak jak poprzednio, z głównym złem państwa: panowaniem rozwydrzonych partyj i stronnictw nad Polską, zapominaniem o imponderabiliach, a pamiętaniem tylko o groszu i korzyści.


                                                    Gdakały o nas poważne kaczory, gdakały poważne kaczki... W błocie brakowało pożywienia, nie przeszkadzało to jednak nigdy gdakać dalej.


                                                    Jedynym zaś środkiem, będącym w rozporządzeniu organizacji politycznych pod caratem dla stałego urabiania opinii w pożądanym kierunku, jest słowo drukowane. Wszystkie inne, jak stowarzyszenia i związki, zgromadzenia i ustna propaganda, w warunkach politycznych Rosji są tak ograniczone, że wpływ ich sięga bardzo niedaleko i działa na bardzo szczupłe grono ludzi. Książka więc lub odezwa zastąpić tu musi w większości wypadków agitatora i mówcę, poprzedzić organizatora, utorować mu drogę, przygotować dla niego teren i usposobić dlań przychylnie słuchacza. A książka jako agitator ma w dodatku pod caratem niesłychane zalety. Wędrówka jej nie zostawia po sobie takich śladów, jak wędrówka człowieka, działa ona cicho, bez hałasu, może być w każdej chwili zniszczona, może być tylko niemym świadkiem przy badaniach, wreszcie nie wzbudza tyle podejrzeń i nie ściąga takiej kary lub prześladowań, jak człowiek.


                                                    – Bibułą – mówił mi – w Wilnie rządził przez dłuższy czas towarzysz Michałowski (umarł po powrocie z wygnania w 1899 r.). Michałek nie odznaczał się ani porządkiem, ani systematycznością. Miał talent teroryzowania różnych swych znajomych i bez ceremonii zostawiał u nich na przechowanie ten lub ów pakunek z bibułą, besztając ich przy tym, że są głupimi burżujami. Zapewniał każdego z nich, że im się nic nie stanie, że wewnątrz każdej paczki zostawiał kartkę, głoszącą, że ta bibuła należy do niego, Michałowskiego, co też rzeczywiście robił.


                                                    Drugą podstawą dla kontrabandy rewolucyjnej w Polsce jest silne, chociaż często nie bardzo świadome poczucie niechęci wszystkich ludzi w stosunku do rządu. Niechęć ta, tak ułatwiająca agitację rewolucyjną w Polsce, na pograniczu wzmaga się jeszcze bardziej przez solidarność fachową – solidarność szwarcowników, którymi, jak to wykazałem, są w pewnym stopniu wszyscy absolutnie mieszkańcy pogranicza. Czy więc rząd przez ustanowienie agentów żandarmskich potrafi już nie rozbić, lecz choćby poważnie zachwiać tą podwójną solidarnością? Co do mnie, znając kraj i stosunki pograniczne, innej odpowiedzi na to pytanie, jak negatywnej, dać bym nie mógł.


                                                    W Polsce wszyscy krzyczą, iż posiadają większość.


                                                    Dziesięć prywislinskich guberni i trzynaście milionów priwislincew - gławnyj gorod Warszawa, wieroispowiedanje rimsko-katoliczeskoje. Priwislinje a w nim priwislincy, łapówki i konspiracje.


                                                    Religia jest dla ludzi bez rozumu.


                                                    Naród dobry, tylko ludzie ch...e.


                                                    Ja też potrafię w mordę bić.
                                                    (do endeków)


                                                    To zapuszczony rak, ostatnia nadzieja tylko w chirurgu.
                                                    (o endecji)


                                                    Kto nie był buntownikiem za młodu ten na starość będzie świnią.


                                                    Bardzo dalecy jesteśmy od bolszewizmu. Widząc spusto­szenie, dokonane przez ustrój komunistyczny, nie rozumiem, jak mogą istnieć w Europie socjaliści, odnoszący się do niego przychylnie. Ustrój bolszewicki jest nawet zaprzeczeniem idei socjalistycznej. Nie ma nic bardziej kompromitującego dla so­cjalizmu niż bolszewizm.


                                                    Bo pan jest jak ta ku..., co podstawia dupę to jednemu, to drugiemu.
                                                    (do gen. Szeptyckiego)


                                                    To, co w Warszawie się dzieje, to szybko staje się własnością myślową Polski, więc kompromitować się można w Pacanowie czy gdzie indziej, w Warszawie kosztuje to bardzo drogo.


                                                    - Paszkiewicz, to Ty?
                                                    ...
                                                    - To Ty występujesz przeciwko mnie?
                                                    ...
                                                    - To ty występujesz przeciwko Naczelnemu Wodzowi?
                                                    ...
                                                    - A kto cię zrobił tym kim jesteś?
                                                    ...
                                                    - A kto ci te ordery na piersi powiesił?
                                                    ...
                                                    - To Ty występujesz przeciwko mnie?
                                                    ...
                                                    - Ty ch...u solony!


                                                    Obcą jest nam wszelka nienawiść plemienna i narodowościowa. Bojownicy wolności wszystkich krajów i narodów są naszymi braćmi. Umiemy hołd oddać wszelkiej wielkiej myśli, w jakimkolwiek języku się zrodziła, umiemy uczcić wszelkiego poetę i myśliciela, jakikolwiek naród go wydał.


                                                    - Na Zamek! Jeszcze czego? Czy wy nie wiecie, jakie tam przeciągi? Dla tych samych przeciągów nigdy bym prezydentem nie został.


                                                    Wam kury szcz... prowadzić, a nie politykę robić.


                                                    Tylko nie łaźcie za mną, nie lubię tego.


                                                    Ilekroć słyszę te głosy rozsądku i trzeźwości, ilekroć spotykałem się z tymi zarzutami romantyzmu, poezji… tylekroć chcę zawołać w odpowiedzi: a jednak ten romantyzm, ta poezja, to szaleństwo zwyciężyły!


                                                    Nie wolno robić myśli i planów ponad wytrzymałość instrumentu, który ma je wykonać, bo wszystko robią ludzie.




                                                    Józef Piłsudski
                                                  • musz-ka23 Re: Motto na dziś :) 12.11.09, 23:05

                                                    Witold

                                                    Dziwak, dzikus, często pijak niepoprawny, zawsze z otoczeniem w niezgodzie.
                                                    Gdy biedny, dorabia się szybko i lekko; gdy bogaty — gotów żyć o chlebie i wodzie.
                                                    Chętnie i dużo rozmyśla o zdrowiu i mnogie ma teorie, w praktyce zawsze leżące
                                                    odłogiem.
                                                    Nie rozumie chrześcijaństwa; boi się ciemnych pokoi; nigdy, nigdy naprawdę nie
                                                    jedna się z Bogiem.

                                                    /Kazimiera Iłłakowiczówna/
                                                  • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś :) 15.11.09, 23:32

                                                    Dzień cały trawić na westchnieniach,
                                                    Po nocach się zalewać łzami,
                                                    Dla jednej dręczyć się w płomieniach,
                                                    Innymi gardząc kochankami.
                                                    - Ach, miłość to! I nad mą duszą
                                                    Jej srogą władzę uznać muszę.

                                                    Z niecałowanych ust brać miody,
                                                    Czuć, jak dziewicy wzbiera łono,
                                                    W jej oczach słodkiej szukać zgody
                                                    I znów całować zachwyconą.
                                                    - Ach, miłość to! Dziś nad mą duszą
                                                    Jej słodką władzę uznać muszę.

                                                    (Mnich)



                                                    fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2047568,2,1,l1.html
                                                  • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 16.11.09, 22:04

                                                    I mean - what have you got to lose?
                                                    You know, you come from nothing
                                                    - you're going back to nothing
                                                    What have you lost? Nothing!

                                                    Always look on the bright side of life
                                                    (whistle)



                                                    pansiemyli.racjonalista.pl/index.php
                                                  • musz-ka23 Re: Motto na dziś 18.11.09, 22:24

                                                    Miłość


                                                    Przez dni jesiennych słodkie zamieranie ,
                                                    przez dymy ognisk, jarzębin różaniec ,
                                                    przez jaskółczane krótkie "do widzenia",
                                                    które wiatr wczoraj w ciepły deszcz pozmieniał-
                                                    proszę cię, święta i wieczna jesieni ,
                                                    niech się już moje serce nie odmienia!
                                                    Przez liści tuman, co się w parku kręci ,
                                                    przez szron na miejscach letnich sianożęci ,
                                                    przez oddalenia i przez niepamięcie ,
                                                    przez śmierć, co zawsze jest nie do pojęcia-
                                                    proszę cię, wierna i boża służebno,
                                                    niech zginie serce, jeśli jest potrzebne!
                                                    Jeśli tak trzeba i jeśli nie żal ci
                                                    rozkwitu lata, skoś to, coś skazała
                                                    --czy kłos, czy owoc, czy kwiat niedojrzały--
                                                    wytnijcie ogród mój, a dom podpalcie...
                                                    ...Ale przez obietnice i przez wypełniania ,
                                                    przez lęk miłości i mękę rodzenia
                                                    zaklinam ciebie, o święta jesieni
                                                    niech się już moje serce nie odmienia!

                                                    /Kazimiera Iłłakowiczówna/
                                                  • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 19.11.09, 18:05

                                                    Rzecz sama w sobie przyjemna, tylko te ruchy niegodne filozofa.

                                                    (Kant)





                                                    fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2052132,2,1,ruchy.html
                                                  • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 20.11.09, 02:34

                                                    And therefore as a stranger give it welcome.
                                                    There are more things in heaven and earth, Horatio,
                                                    Than are dreamt of in your philosophy.

                                                    (Hamlet)




                                                    Racjonalizm racjonalizmem, ale co począć z tak zwanym (przez surrealistów)
                                                    przypadkiem obiektywnym (hasard objectif)? Czyli niezwykłymi,
                                                    wykraczającymi poza rachunek prawdopodobieństwa, koincydencjami itp.
                                                    zdarzeniami. Np. André Breton, w 1925 r., w Liście do wróżek, podał rok
                                                    1939 jako datę wybuchu kolejnej wojny. Malarz Victor Brauner, podczas jednego z
                                                    bardziej burzliwych zebrań grupy surrealistycznej, oberwał odłamkiem butelki i
                                                    stracił oko, a parę lat wcześniej namalował ileś tam autoportretów z wyłupionym
                                                    okiem. Innemu surrealiście przyśniła się dziewczyna, którą niebawem spotkał w
                                                    realu itd. Doświadczenia tego typu miewa przypuszczalnie, od czasu do czasu,
                                                    niemal każdy. Nawet tak przyziemne osobniki, jak ja (np. ostatnio przyśniła mi
                                                    się Muszka w dżokejce i rzeczywiście – poprzedniego dnia kupiła sobie taką
                                                    czapkę, jak nie wierzycie to Ją spytajcie). A już wgląd w przyszłość, zwłaszcza
                                                    tak spektakularny, jak w przypadku Braunera, to naprawdę odjazd. Bo wychodzi na
                                                    to, że czas faktycznie jest złudzeniem i wszystko, przeszłość, teraźniejszość i
                                                    przyszłość, dzieje się w jednej i tej samej chwili. Że bredzę? Możliwe.
                                                    Pozostaje mieć nadzieję, że i przypadki obiektywne (nie mylić z bajkami o
                                                    chodzeniu po wodzie) nauka kiedyś wszechstronnie objaśni. Ech, niełatwo być
                                                    jednocześnie racjonalistą i wyznawcą surrealizmu:)





                                                    fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2052918,2,1,Victor-Brauner-selfportrait-1931.html
                                                  • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 21.11.09, 01:08

                                                    as falls wichita so falls wichita falls




                                                    www.youtube.com/watch?v=31-PGLdxnhA&feature=related
                                                  • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 22.11.09, 23:47

                                                    Lutnio, zamilknij! Milcz już, pieśni!
                                                    Już moja luba słodko śpi.
                                                    Niechaj tej nocy chociaż we śnie
                                                    Jej serce czule sprzyja mi!

                                                    (Mnich)
                                                  • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 23.11.09, 00:14

                                                    Przebrzmiały dźwięki dzwonu już północy,
                                                    Cisza panuje na ziemi i w niebie;
                                                    O chwilo wzniosła, pełna groźnej mocy,
                                                    Oto znów czystym sercem witam ciebie!

                                                    W tej to straszliwej i mrocznej godzinie
                                                    Nad ziemią czarów moc się zła nasila;
                                                    Nad cmentarzami blade widmo płynie
                                                    I upiorowi dana jest ta chwila.

                                                    (Mnich)



                                                    fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2057506,2,1,homer1.html
                                                  • musz-ka23 Re: Motto na dziś 24.11.09, 22:28
                                                    Błysnęło oko, pokraśniały lica
                                                    I w te się słowa ozwała dziewica.
                                                    "Nie dbam ja o nic, niechaj co chce będzie -
                                                    Przy tobie stać chcę ja zawsze i wszędzie!"

                                                    /Mnich/

                                                    Ptaptaś napisał :)

                                                    >Nawet tak przyziemne osobniki, jak ja (np. ostatnio przyśniła mi
                                                    >się Muszka w dżokejce i rzeczywiście – poprzedniego dnia kupiła
                                                    >sobie taką
                                                    >czapkę, jak nie wierzycie to Ją spytajcie).
                                                  • musz-ka23 Re: Motto na dziś 24.11.09, 22:37

                                                    LEŚNE WYBORY

                                                    Raz zwierzęta urządziły wybory
                                                    szybko bieży więc, kto żyw, a nie chory
                                                    ze swej jamy, dziupli, grzędy czy nory
                                                    zagłosować do wyborczej obory.

                                                    Tyle że lwa złapała rwa
                                                    kret przepadł w urnie z kretesem
                                                    u morsa kiepsko z moresem
                                                    sowa odpadła bez słowa
                                                    kaczkę wywieźli na taczkach
                                                    pewna klacz uderzyła w płacz
                                                    że osła zrobili w muła
                                                    sandacz won, bo safanduła
                                                    wilk otrzymał wilczy bilet
                                                    motylek zostawał w tyle
                                                    bobra odrzuciła kobra
                                                    kot odwrócił wnet kota ogonem
                                                    śledztwo śledzia zostało wznowione
                                                    grzechotnik też ma grzechy ukryte
                                                    na dobitkę lis odwalił kitę.

                                                    Co można zrobić w takiej sytuacji
                                                    by zgodnie z prawem świętej demokracji
                                                    nie dopuścić do powszechnej fiksacji
                                                    i wybrać władzę dla zwierzęcej nacji?

                                                    Bo skoro lwa złapała rwa
                                                    kret...

                                                    Tej histerii zaradziły bakterie
                                                    czas najwyższy ukrócić fanaberie
                                                    opanować wody, lasy i prerie
                                                    ... i zaraza rozpędziła koterie.

                                                    Zaraz rwa odpuściła lwa
                                                    zły los kreta dobiegł kresu
                                                    mors nauczył się moresu
                                                    sowa wnet doszła do słowa
                                                    kaczka wróciła na taczkach
                                                    pewna klacz utuliła płacz
                                                    bo osioł osiągnął pułap
                                                    sandacz nie taki niezguła
                                                    struś odrzucił rolę trusi
                                                    kos nie gwiżdże, bo nie musi
                                                    wilk skasował wilczy bilet
                                                    motylek głosów ma tyle
                                                    bobra polubiła kobra
                                                    kot wywija radośnie ogonem
                                                    śledztwo śledzia jest już zakończone
                                                    grzechotnik zaczął grzeszyć sprytem
                                                    na dobitkę lis napuszył kitę.

                                                    /Anna Kołyszko/


                                                  • musz-ka23 Re: Motto na dziś 24.11.09, 22:41

                                                    Polityka jest jedną z gałęzi przemysłu rozrywkowego.

                                                    /Frank Zappa/
                                                  • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 26.11.09, 18:02

                                                    musz-ka23 napisała:

                                                    >
                                                    > Polityka jest jedną z gałęzi przemysłu rozrywkowego.
                                                    >
                                                    > /Frank Zappa/




                                                    Hehe, polityka, wojna, piłka nożna to są, Dziećynko, męskie sprawy,
                                                    z których niewiele rozumiesz:P Zostaw je więc nam, mężczyznom. Już my urządzimy ten świat, jak się przynależy, spokojna Twoja śliczna główka :)


                                                    fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2060487,2,3,Panel6SolarSystem-1.html
                                                    fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2060486,2,4,sol-2.html
                                                  • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 26.11.09, 18:10

                                                    Ilekroć, gdy po pracach i strudzeniach srogich
                                                    Noc niespokojna zawrze powieki znużone,
                                                    Sny wystawiać mi będą przyjaciół zbyt drogich,
                                                    Miejsca i chwile z nimi tak słodko spędzone.

                                                    (Mnich)




                                                    fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2062675,2,1,zzzzzzzzzz.html
                                                  • gdytyjeszczenamucheptapta good news 27.11.09, 17:19

                                                    "Pięć lat temu jeden z członków grupy (Yes Men) pojawił się na antenie telewizji
                                                    BBC. Podając się za reprezentanta korporacji Dow Chemicals - właściciela fabryki
                                                    w indyjskim mieście Bhopal, w której w 1984 roku wyciek toksycznego gazu
                                                    uśmiercił prawie cztery tysiące ludzi - zapewnił, że firma bierze
                                                    odpowiedzialność za katastrofę i wypłaci wysokie odszkodowania. Nawet
                                                    błyskawiczne dementi prawdziwych pracowników Dow Chemicals nie było w stanie
                                                    zahamować lawiny wydarzeń - w ciągu 23 minut firma straciła 2 miliardy dolarów".


                                                    fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2064080,2,1,yes-men.html
                                                  • gdytyjeszczenamucheptapta Re: good news 27.11.09, 17:41

                                                    "W większości przypadków jednak - jak choćby podczas wystąpienia (Yes Menów) wychwalającego ideę handlu głosami wyborczymi - reakcje audytorium są zaskakujące: brawa, poklepywanie po plecach, wymiana wizytówek".



                                                    fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2064117,2,1,yesmencover.html
                                                  • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 28.11.09, 23:51

                                                    Ach! - rzekł młodzieniec - jutro się oddalę
                                                    W odległej ziemi krwawe toczyć boje,
                                                    Ty po mnie wkrótce uśmierzysz swe żale,
                                                    Nowy zalotnik zyska serce twoje,
                                                    I wiarę, którąś przysięgła wiernemu,
                                                    Niestała, możesz oddać bogatszemu!

                                                    (Mnich)
                                                  • musz-ka23 Re: Motto na dziś 29.11.09, 01:01

                                                    "Przestań - piękna Helena odpowie -
                                                    Posądzeń twoją kochankę krzywdzących,
                                                    Niechaj Bóg, srogi Bóg wiarę łamiących,
                                                    Skarze mię, jeśli uchybię w mym słowie;
                                                    Cyś żywy, czyli legniesz od oręża
                                                    Innego nigdy nie wezmę za męża.

                                                    Gdyby ma próżność lub bogactwa żądza
                                                    Dały mą rękę innemu z śmiertelnych,
                                                    Niech trup naówczas śmiałego Alondza
                                                    Siędzie obok mnie wśród godów weselnych;
                                                    Niech mnie niewierną małżonkę nazywa
                                                    I jak swą własną do grobu porywa."

                                                    /Mnich/

                                                    img33.imageshack.us/img33/3692/zawszeiwszdzie.jpg
                                                  • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 30.11.09, 07:21

                                                    Krzyk przeraźliwy gmach obszerny razi,
                                                    Każdy z ohydą odwraca swe oczy:
                                                    Z gęby i skroni robactwo wyłazi,
                                                    Pełza i na pół zgniłe kości toczy.
                                                    Na koniec larwa, wśród tej strasznej sceny,
                                                    Tak się do pięknej odzywa Heleny:

                                                    "Fałszywa! gdzie cię zwiodła bogactw żądza?
                                                    Przypomnij sobie śmiałego Alondza:
                                                    Jakeś życzyła, w tej weselnej dobie
                                                    Wśród godów siada trup jego przy tobie,
                                                    Niewierną ciebie małżonką nazywa
                                                    I jak swą własną do grobu porywa".

                                                    (Mnich)
                                                  • musz-ka23 Re: Motto na dziś 30.11.09, 21:05

                                                    Szczęsna, żem dobrą kroczyła ja drogą,
                                                    Życie porzucę dla niebieskiej chwały
                                                    I duszę oddam nieskalaną Bogu
                                                    Tak, jak ją pierwej niebiosa mi dały.

                                                    /Mnich/
                                                  • musz-ka23 Re: Motto na dziś 30.11.09, 22:02

                                                    LELUM POLELUM

                                                    Na Andrzeja, na świętego, w listopadzie
                                                    w całej Polsce rozlega się skowyt
                                                    Panie Boże, daj mie męża, daj mie męża,
                                                    A jak nie, to przynajmniej daj dobrobyt.

                                                    I lelum polelum
                                                    I lejmy polejmy
                                                    I strachy na lachy
                                                    I kuchty na klechdy.

                                                    I lelum polelum
                                                    I lejmy polejmy
                                                    I krzyże na żwirze
                                                    I gusła na dziejby.

                                                    Od sasa do lasa
                                                    To z fusów, to z palca
                                                    Masz babo miast placka
                                                    Sto procent zakalca.

                                                    Miał kraj płynąć białym mlekiem, złotym miodem
                                                    gdy marzenia sięgały zenitu.
                                                    Dziś zalewa rzeka nas zsiadłego mleka
                                                    Cień na ścianie, beczka wosku, beczka kitu.

                                                    I lelum polelum...

                                                    Dach przecieka, czas ucieka, lud się wścieka
                                                    Wiecznie na nos kapie nam z powały
                                                    Jedna w głowie myśli świeca nam przyświeca
                                                    Byle dożyć, byle dożyć do kupały.

                                                    I lelum polelum...

                                                    [A kto wierzy w gusła,
                                                    bodajby mu dupka uschła.]


                                                    /Anna Kołyszko/
                                                  • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 01.12.09, 06:24
                                                    I wanted to be free as everybody else. I didn't want to be constantly humiliated
                                                    for something I had no influence on: the color of my skin.

                                                    (Rosa Parks)



                                                    en.wikipedia.org/wiki/Rosa_Parks
                                                  • gdytyjeszczenamucheptapta Beksa 04.12.09, 19:01


                                                    One day in the park
                                                    I had quite a surprise.
                                                    I met a girl
                                                    who had many eyes.

                                                    She was really quite pretty
                                                    (and also quite shocking!)
                                                    and I noticed she had a mouth,
                                                    so we ended up talking.

                                                    We talked about flowers,
                                                    and her poetry classes,
                                                    and the problems she'd have
                                                    if she ever wore glasses.

                                                    It's great to now a girl
                                                    who has so many eyes,
                                                    but you really get wet
                                                    when she breaks down and cries.

                                                    (Tim Burton)







                                                    homepage.tinet.ie/~sebulbac/burton/eyesgirl.html
                                                  • musz-ka23 Re: Motto na dziś 30.11.09, 21:54

                                                    "Przestań - piękna Helena odpowie -
                                                    Posądzeń twoją kochankę krzywdzących,
                                                    Niechaj Bóg, srogi Bóg wiarę łamiących,
                                                    Skarze mię, jeśli uchybię w mym słowie;
                                                    Czyś żywy, czyli legniesz od oręża
                                                    Innego nigdy nie wezmę za męża.

                                                    Gdyby ma próżność lub bogactwa żądza
                                                    Dały mą rękę innemu z śmiertelnych,
                                                    Niech trup naówczas śmiałego Alondza
                                                    Siędzie obok mnie wśród godów weselnych;
                                                    Niech mnie niewierną małżonką nazywa
                                                    I jak swą własną do grobu porywa."

                                                    /Mnich/

                                                    /wg wydania Biblioteki Narodowej/

                                                  • musz-ka23 Re: Motto na dziś 05.10.09, 22:13

                                                    gdytyjeszczenamucheptapta napisał:

                                                    > Aha, Muszko, sangrie w tesko widziałem na przecenie, po 10 zeta za
                                                    flaszke, to
                                                    > weź ze dwie albo i trzy, bo to 14%, po literku na twarz chyba
                                                    styknie :P To nara.


                                                    Witku, lody z adwokatem pyszne, zadowolony?
                                                  • musz-ka23 Re: Motto na dziś 09.09.09, 16:45

                                                    musz-ka23 napisała:

                                                    >
                                                    > Przestrzegłem go od razu, że nie mam zielonego pojęcia o mitologii
                                                    > buddyjskiej, nie znam wszystkich nazw i lokalnych kolorytów
                                                    > buddyzmu, ale interesuję się szczególnie pierwszą z czterech
                                                    > szlachetnych prawd Śakjamuniego - prawdą, która mówi, że "życie
                                                    > jest cierpieniem". Dodałem, że jestem również zainteresowany
                                                    > trzecią ze szlachetnych prawd, która sugeruje, iż "cierpienie
                                                    > można uśmierzyć", w co nie mogłem uwierzyć do końca.
                                                    > (Jeszcze nie zgłębiłem świętych pism Lankawatary, które ukazują nam,
                                                    > że tylko umysł jest rzeczywisty, a wszelkie cierpienie jest
                                                    > jedynie złudzeniem. Dzięki pracy umysłu, powiada świętobliwy
                                                    > mędrzec Lankawatara, można uśmierzyć cierpienie.)

                                                    errata
                                                    jest:
                                                    /J. Kerouac, W drodze/
                                                    ma być:
                                                    /J. Kerouac, Włóczędzy Dharmy/
                                                  • musz-ka23 Boże, uchroń;) !!! 10.09.09, 21:32
                                                    Zaledwie pięć wieczorów później wybraliśmy się na prywatkę
                                                    w Nowym Jorku, gdzie poznałem dziewczynę imieniem Inez
                                                    i powiedziałem jej, że jest tu ze mną mój przyjaciel, którego
                                                    musi koniecznie poznać. Byłem pijany, no więc jej powiedziałem,
                                                    że jest kowbojem.
                                                    - Och, zawsze chciałam poznać kowboja.
                                                    - Dean! – rozdarłem się na całą prywatkę, a byli tam poeta
                                                    Angel Luz Garcia; Walter Evans; wenezuelski poeta Victor Villanueva;
                                                    moja dawna miłość Jinny Jones; Carlo Marx; Gene Dexter; i wielu innych. - Chodź tu, stary.
                                                    Dean nieśmiało podszedł do nas. Po godzinie, w atmosferze pijackiej,
                                                    rozchichotanej prywatki (z okazji, ma się rozumieć, końca lata) Dean klęczał na podłodze z brodą na jej brzuchu, nawijał, obiecywał złote góry, a cały się przy tym pocił. To była duża seksowna brunetka – wedle określenia Garcii „jakby zeszła z płótna Degasa” – a tak w ogóle przypominała śliczną paryską kokietkę. Nie minęło kilka dni, a oni już handryczyli się przez telefon z Camille w San Francisco o niezbędne papiery rozwodowe, żeby móc się pobrać. Na dobitkę kilka miesięcy później Camille urodziła drugie dziecko Deana, owoc kilku nocy porozumienia na początku roku. Minęło kilka następnych miesięcy i Inez też urodziła dziecko. Pominąwszy jedno nieślubne dziecko gdzieś na Zachodzie, Dean miał teraz czworo dzieci i ani centa przy duszy, zatem wokół same kłopoty, a w nim jak zawsze ekstaza i pośpiech. No więc nie pojechaliśmy do Włoch.

                                                    /J. Kerouac, W drodze/
                                                  • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 11.09.09, 09:03
                                                    Bush i bin Laden są tak naprawdę po tej samej stronie: stronie wiary i przemocy,
                                                    w opozycji do rozumu i dyskusji. Obaj mają nieprzejednane przekonanie, że jeden
                                                    ma rację, a drugi jest złem wcielonym. Każdy wierzy, że kiedy umrze pójdzie do
                                                    nieba. Każdy wierzy, że gdyby mógł zabić drugiego, jego droga do raju byłaby
                                                    jeszcze szybsza. Urojony «następny świat» stoi dla nich otworem. Ten świat byłby
                                                    znacznie lepszym miejscem bez obu.

                                                    Richard Dawkins


                                                    www.youtube.com/watch?v=EphcacBt-Mk&feature=channel_page
                                                  • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Boże, uchroń;) !!! 12.09.09, 10:51
                                                    musz-ka23 napisała:

                                                    > Zaledwie pięć wieczorów później wybraliśmy się na prywatkę
                                                    > w Nowym Jorku, gdzie poznałem dziewczynę imieniem Inez
                                                    > i powiedziałem jej, że jest tu ze mną mój przyjaciel, którego
                                                    > musi koniecznie poznać. Byłem pijany, no więc jej powiedziałem,
                                                    > że jest kowbojem.
                                                    > - Och, zawsze chciałam poznać kowboja.
                                                    > - Dean! – rozdarłem się na całą prywatkę, a byli tam poeta
                                                    > Angel Luz Garcia; Walter Evans; wenezuelski poeta Victor Villanueva;
                                                    > moja dawna miłość Jinny Jones; Carlo Marx; Gene Dexter; i wielu innych. - Chodź
                                                    > tu, stary.
                                                    > Dean nieśmiało podszedł do nas. Po godzinie, w atmosferze pijackiej,
                                                    > rozchichotanej prywatki (z okazji, ma się rozumieć, końca lata) Dean klęczał na
                                                    > podłodze z brodą na jej brzuchu, nawijał, obiecywał złote góry, a cały się prz
                                                    > y tym pocił. To była duża seksowna brunetka – wedle określenia Garcii 
                                                    > 222;jakby zeszła z płótna Degasa” – a tak w ogóle przypominała ślic
                                                    > zną paryską kokietkę. Nie minęło kilka dni, a oni już handryczyli się przez tel
                                                    > efon z Camille w San Francisco o niezbędne papiery rozwodowe, żeby móc się pobr
                                                    > ać. Na dobitkę kilka miesięcy później Camille urodziła drugie dziecko Deana, ow
                                                    > oc kilku nocy porozumienia na początku roku. Minęło kilka następnych miesięcy i
                                                    > Inez też urodziła dziecko. Pominąwszy jedno nieślubne dziecko gdzieś na Zachod
                                                    > zie, Dean miał teraz czworo dzieci i ani centa przy duszy, zatem wokół same kło
                                                    > poty, a w nim jak zawsze ekstaza i pośpiech. No więc nie pojechaliśmy do Włoch.
                                                    >
                                                    > /J. Kerouac, W drodze/


                                                    ***


                                                    Not five nights later we went to a party in New York and I saw a girl called
                                                    Inez and told her I had a friend with me that she ought to meet sometime. I was
                                                    drunk and told her he was a cowboy.
                                                    «Oh, I’ve always wanted to meet a cowboy.»
                                                    «Dean?» I yelled across the party - which included Angel Luz Garcia, the poet;
                                                    Walter Evans; Victor Villanueva, the Venezuelan poet; Jinny Jones, a former love
                                                    of mine; Carlo Marx; Gene Dexter; and innumerable others - »Come over here,
                                                    man.» Dean came bashfully over. An hour later, in the drunkenness and chichiness
                                                    of the party («It’s in honor of the end of the summer, of course»), he was
                                                    kneeling on the floor with his chin on her belly and telling her and promising
                                                    her everything and sweating. She was a big, sexy brunette - as Garcia said,
                                                    «Something straight out of Degas,» and generally like a beautiful Parisian
                                                    coquette. In a matter of days they were dickering with Camille in San Francisco
                                                    by long distance telephone for the necessary divorce papers so they could get
                                                    married. Not only that, but a few months later Camille gave birth to Dean’s
                                                    second baby, the result of a few nights’ rapport early in the year. And another
                                                    matter of months and Inez had a baby. With one illegitimate child in the West
                                                    somewhere, Dean then had four little ones and not a cent, and was all troubles
                                                    and ecstasy and speed as ever. So we didn’t go to Italy.
                                                  • musz-ka23 Re: Motto na dziś 18.09.09, 21:42

                                                    I had a wife and I had children
                                                    I threw them all away
                                                    And now you tell me, you dare to tell me
                                                    I should go back to them
                                                    What do you think I should say

                                                    /It's Easy For You/

                                                  • musz-ka23 Re: Motto na dziś 18.09.09, 21:47

                                                    Chwil straconych rozpacz głucha,
                                                    Pustka w domu czeka ducha,
                                                    Strachem męczy, wyrzutami,
                                                    Czemu w życiu zawsze sami?

                                                    /Witkacy/
                                                  • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 22.09.09, 23:45
                                                    musz-ka23 napisała:

                                                    >
                                                    > I had a wife and I had children
                                                    > I threw them all away
                                                    > And now you tell me, you dare to tell me
                                                    > I should go back to them
                                                    > What do you think I should say
                                                    >
                                                    > /It's Easy For You/





                                                    Nazajutrz o północy, podśpiewując sobie piosenkę

                                                    Dom w Missoula,
                                                    Dom w Truckee,
                                                    Dom w Opelousas,
                                                    Taki dom mi się nie śni.
                                                    Dom w starym Medora,
                                                    Dom W Wounded Knee,
                                                    Dom w Ogallala,
                                                    Domu nie zaznam nigdy,

                                                    wsiadłem do autobusu do Waszyngtonu; zmitrężyłem tam trochę czasu kręcąc się po
                                                    okolicy; zboczyłem z drogi, żeby zobaczyć Pasmo Błękitne, posłuchałem ptaka z
                                                    rezerwatu Senandoah i odwiedziłem grób Stonewella Jacksona; o zmierzchu stałem
                                                    plując do rzeki Kanawha i dalej ruszyłem pieszo przez wiejską noc w Charlestonie
                                                    w Zachodniej Wirginii; o północy Ashland w stanie Kentucky i samotna dziewczyna
                                                    pod markizą zamkniętego teatru.


                                                    ***


                                                    The following midnight, singing this little song,

                                                    Home in Missoula,
                                                    Home in Truckee,
                                                    Home in Opelousas,
                                                    Ain’t no home for me.
                                                    Home in old Medora,
                                                    Home in Wounded Knee,
                                                    Home in Ogallala,
                                                    Home I’ll never be,


                                                    I took the Washington bus; wasted some time there wandering around; went out of
                                                    my way to see the Blue Ridge, heard the bird of Shenandoah and visited Stonewall
                                                    Jackson’s grave; at dusk stood expectorating in the Kanawha River and walked the
                                                    hillbilly night of Charleston, West Virginia; at midnight Ashland, Kentucky, and
                                                    a lonely girl under the marquee of a closed-up show.


                                                    (On the Road)
                                                  • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 23.09.09, 00:11

                                                    Z Fredericksburga zjeżdżaliśmy w dół wielkimi wyżynnymi równinami Zachodu. O
                                                    przednią szybę zaczęły się rozbijać muszki.
                                                    - Chłopaki, wjeżdżamy teraz w gorącą okolicę...


                                                    ***


                                                    From Fredericksburg we descended the great western high plains. Moths began
                                                    smashing our windshield. «Getting down into the hot country now, boys...


                                                    (On The Road)





                                                    fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/1976926,2,1,m753.html
                                                  • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 23.09.09, 00:20
                                                    If you're working with words, it's got to be poetry. I grew up with Kerouac. If
                                                    he hadn't wrote On The Road, the Doors would have never existed. Morrison read
                                                    On The Road down in Florida, and I read it in Chicago. That sense of freedom,
                                                    spirituality, and intellectuality in On The Road — that's what I wanted in my
                                                    own work.

                                                    Ray Manzarek




                                                    www.youtube.com/watch?v=DKbPUzhWeeI&feature=PlayList&p=525EC56B6BF36A34&index=0
                                                  • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 23.09.09, 00:24

                                                    I read On the Road in maybe 1959. It changed my life like it changed everyone
                                                    else's.

                                                    Bob Dylan



                                                    www.youtube.com/watch?v=Rh91-Vux4qU&feature=PlayList&p=669716FB5C7CFB8F&index=10
                                                  • musz-ka23 Re: Motto na dziś 23.09.09, 23:59

                                                    Everybody needs a place to rest
                                                    Everybody wants to have a home
                                                    Don't make no difference what nobody says
                                                    Ain't nobody like to be alone


                                                    www.youtube.com/watch?v=bwNFCi4Trtw
                                                  • musz-ka23 Re: Motto na dziś 24.09.09, 23:55

                                                    Mechanika jest o wiele prostsza od męskiej psychiki.
                                                    Motocykl można poznać do końca, mężczyznę - nigdy.

                                                    /Pedro Almodóvar/
                                                  • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 25.09.09, 07:34
                                                    ...te ohydne włochate samce, wiecznie dalekie, nieuchwytne, kłamliwe. - "O,
                                                    stokroć kłamliwsze od nas - pomyślała. Bo my wiadomo, że robimy wszystko dla t
                                                    e g o, a oni udają, że dla nich nie jest jedyną prawdziwą rozkoszą nasycać się
                                                    nami".

                                                    (Nienasycenie)




                                                    fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/1856797,2,32,Witkacy-102.html
                                                  • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 25.09.09, 07:44

                                                    Ty sama, wyjąca suka, ty, Fimoza Luesówna, ty bassarydo jedna, ty jamochłonne
                                                    stworzonko, ty ksieni smutnego pierdofonu - zaklął wreszcie, nie wiedząc już, co
                                                    powiedzieć.

                                                    (Nienasycenie)



                                                    fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/1979489,2,1,Witkacy-112.html
                                                  • gdytyjeszczenamucheptapta bóstwo 25.09.09, 07:48
                                                    z którego opadły właśnie na deseniasty dywan majtki, bardzo zresztą ładne.



                                                    fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/1979491,2,1,a1.html
                                                  • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 28.09.09, 10:32

                                                    Zwymiotować można od słowa "miłostka". Wiele jest słów w polskim języku, które
                                                    jedynie w cudzysłowie są gebrauchsfähig, np. "dziarski", "junacki",
                                                    "swada", "werwa", "wnikliwy", "poczynania" itp. słowa "wstydliwe".

                                                    (Nienasycenie)
                                                  • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 28.09.09, 10:36

                                                    ...coraz większym smutkiem promieniała rosnąca przeszłość. Przeszłość jego
                                                    pokręcona dziwacznie, nabiegła męką wykrzywionego od samego początku życia...

                                                    (Nienasycenie)
                                                  • musz-ka23 Re: Motto na dziś 29.09.09, 22:44

                                                    We never sleep we're always holdin' hands
                                                    Kissin' for hours talkin' makin' plans
                                                    I feel like a better man
                                                    Just being in the same room
                                                    We never sleep there's just so much to do
                                                    Too much to say
                                                    Can't close my eyes when I'm with you
                                                    Insatiable the way I'm loving you

                                                    /Darren Heyes, Insatiable/

                                                    www.metacafe.com/watch/yt-RfzA3QPz00I/darren_hayes_insatiable_metro_remix/
                                                  • musz-ka23 Re: Motto na dziś 30.09.09, 23:23

                                                    Well, baby, when times are bad,
                                                    Now call on me, darling, and I’ll come to you.
                                                    When you’re in trouble and feel so sad,
                                                    Well, call on me, darling, come on call on me, and I’ll help you

                                                    /Janis Joplin, Call on Me/

                                                    www.youtube.com/watch?v=rdDP11jS7dU
                                                  • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 01.10.09, 05:13

                                                    Today the very concept of the state should be regarded from the point of view
                                                    that it is a sport.

                                                    (Stanisław Ignacy Witkiewicz, Insatiability)





                                                    fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/1987896,2,1,Witkacy-113.html
                                                  • musz-ka23 Re: Motto na dziś 02.10.09, 23:17


                                                    Nie potrafię myśleć o ciągłej wrogości pomiędzy ludźmi. Wierząc w
                                                    teorię odrodzenia, żyję w nadziei, że jeśli nie w tym, to może w
                                                    którymś z następnych żywotów będę zdolny do objęcia przyjacielskim
                                                    uściskiem całej ludzkości.

                                                    Mahatma Gandhi (Mohandas Karamchand Gandhi)
                                                  • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 03.10.09, 09:42

                                                    Czy to w ogóle można nazwać powstaniem? Chodziło przecież o to, żeby się nie dać
                                                    zarżnąć, kiedy po nas z kolei przyszli.
                                                    Chodziło tylko o wybór sposobu umierania.

                                                    (Hanna Krall, Zdążyć przed Panem Bogiem)
                                                  • musz-ka23 A winne to... "niewinne" dziecko 03.10.09, 22:44

                                                    Pierwsza fotografia Hitlera

                                                    A któż to jest ten mały dzidziuś w kaftaniku?
                                                    Toż to mały Adolfek, syn państwa Hitlerów!
                                                    Może wyrośnie na doktora praw?
                                                    Albo będzie tenorem w operze wiedeńskiej?
                                                    Czyja to rączka, czyja, uszko, oczko, nosek?
                                                    Czyj brzuszek pełen mleka, nie wiadomo jeszcze:
                                                    drukarza, konsyliarza, kupca, księdza?
                                                    Dokąd te śmieszne nóżki zawędrują, dokąd?
                                                    Do ogródka, do szkoły, do biura, na ślub
                                                    może z córką burmistrza?

                                                    Bobo, aniołek, kruszyna, promyczek,
                                                    kiedy rok temu przychodził na świat,
                                                    nie brakło znaków na niebie i ziemi:
                                                    wiosenne słońce, w oknach pelargonie,
                                                    muzyka katarynki na podwórku,
                                                    pomyślna wróżba w bibułce różowej,
                                                    tuż przed porodem proroczy sen matki:
                                                    gołąbka we śnie widzieć - radosna nowina,
                                                    tegoż schwytać - przybędzie gość długo czekany.
                                                    Puk puk, kto tam, to stuka serduszko Adolfka.

                                                    Smoczek, pieluszka, śliniaczek, grzechotka,
                                                    chłopczyna, chwalić Boga i odpukać, zdrów,
                                                    podobny do rodziców, do kotka w koszyku,
                                                    do dzieci z wszystkich innych rodzinnych albumów.
                                                    No, nie będziemy chyba teraz płakać,
                                                    pan fotograf pod czarną płachtą zrobi pstryk.

                                                    Atelier Klinger, Grabenstrasse Braunau,
                                                    a Braunau to niewielkie, ale godne miasto,
                                                    solidne firmy, poczciwi sąsiedzi,
                                                    woń ciasta drożdżowego i szarego mydła.
                                                    Nie słychać wycia psów i kroków przeznaczenia.
                                                    Nauczyciel historii rozluźnia kołnierzyk
                                                    i ziewa nad zeszytami.


                                                    /Wisława Szymborska/
    • gdytyjeszczenamucheptapta Zdarzały się wypadki tytanicznych przezwyciężeń 23.05.09, 16:13

      "Żony", powtórzył w myślach to dziwne słowo i przeszedł go dreszcz strachu.
      "Mojej żony", powtarzał i nie mógł zrozumieć nic. Słowo to nie czepiało się jego
      mózgu.

      Pożegnanie jesieni
    • gdytyjeszczenamucheptapta A więc jedziemy - 23.05.09, 16:24
      - rzekł zbliżając się do Heli krokiem notorycznego dancingbubka.



      Ludzie przyzwyczaili się do stanu kryzysu, stawał się on dla nich normalną
      atmosferą. "To jest wrzód, który musi pęknąć", powtarzał w myśli Atanazy, a
      pęknięcie to przedstawiało mu się w postaci nieprawdopodobnego erotycznego szału
      w towarzystwie Heli, na tle politycznego przewrotu.

      (tamże)



      fotoforum.gazeta.pl/3,0,1815129,2,1.html
      • musz-ka23 Re: A więc jedziemy - 26.05.09, 00:17


        Aha, Kochanie, maturę to ja już zdałam dobrych parę lat temu,
        w dobrym liceum, w trybie dziennym, na same piątki;)
        • gdytyjeszczenamucheptapta Re: A więc jedziemy - 26.05.09, 08:19
          musz-ka23 napisała:

          >
          >
          > Aha, Kochanie, maturę to ja już zdałam dobrych parę lat temu,
          > w dobrym liceum, w trybie dziennym, na same piątki;)


          fotoforum.gazeta.pl/3,0,1819519,2,2.html
    • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 24.05.09, 05:15

      Mam dosyć romansów i miłości. Zamierzam przejść na dziwki. Ku...ż co tydzień jak
      Flaubert. Ku...ż musi być zwiększony, jak woltaż, litraż i kilometraż.

      Witkacy


      fotoforum.gazeta.pl/3,0,1816173,2,1.html
      • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 24.05.09, 05:17
        errata:

        k u r w a ż
      • musz-ka23 Re: Motto na dziś 25.05.09, 22:20

        Donna Querpia jest typem prostytutki duchowej...

        img20.imageshack.us/img20/7151/afig.jpg
        • musz-ka23 Re: Motto na dziś 25.05.09, 22:37

          Witkacy,
          622 upadki Bunga czyli Demoniczna kobieta
    • musz-ka23 Re: Motto na dziś 25.05.09, 22:51

      Zbliża się okres panowania kobiet, którym teoria intuicji daje
      olbrzymią broń w ręce.

      /Pożegnanie jesieni/
    • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 26.05.09, 08:25

      Ja byłam kiedyś piękna, młoda,
      Ja miałam duszę, a nawet ciało,
      Wszystkiego dla mnie było mało.
      A teraz nic nie zostało!
      Co za szkoda!
      Co za szkoda!

      Witkacy, Matka



      ***

      Salma! I'm hungry too!
      www.youtube.com/watch?v=6htxMJ4cfQs
      • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 26.05.09, 08:41
        LEON
        Co to? Mateczka płacze? Znowu ataczek nerwowy?
        (siada przy niej i obejmuje ją)
        Moja najdroższa, a tak właśnie dziś chciałem, aby mateczka była zupełnie
        spokojna i normalna, bez żadnego przeczulenia.

        MATKA
        chlipie, ale się opanowuje
        Dobrze, dobrze, Leoneczku. Zaraz się uspokoję. Ty wiesz przecie, że ja dla
        ciebie wszystko, wszystko... Żebyś nie ty, tobym ani chwilki jednej nie żyła...
        Jestem już u końca moich sił...

        (tamże)
    • pocomamydostacwzeby Re: Motto na dziś 26.05.09, 14:41
      "Nawpiepszać się, luknąć na blache, obrócić dwie blond poznanki i
      dopiero zaczyna się dzień". Pamiętnik podróżnika stadyonowygo
    • musz-ka23 Re: Motto na dziś 14.06.09, 22:46

      Miłość nie jest prostą rzeczą, ale bez niej nie można żyć. Prawie wszystko na
      świecie da się wytłumaczyć miłością. To największy pomysł wszystkich czasów.

      /M. Hłasko, Wszyscy byli odwróceni/
Pełna wersja