Nie pamietam tytułu książki z dzieciństwa - pomocy

IP: *.crowley.pl 16.11.06, 15:14
Rzecz działa sie w małym miasteczku. Narratorem był chłopiec 10-12 lat.
Pamietam tyle, że ksiązka miała sympatyczny klimat. Było coś o dziadku, który
strugał kijek, o burmistrzu, który wydał rozporzadzenie o odmuszaniu
miasteczka i każdy z mieszkańców miał dostarczyć ileś tam much dziennie i
tyle pamiętam. Czytałem to ćwieć wieku temu, a teraz chcaiłbym zaproponować
to moim córkom. Nawet nie wiecie jakie wrażenie na nich zrobiły "Dziwne
bajki" Makuszyńskiego.

Pozdrawiam.
    • Gość: beniamin Re: Nie pamietam tytułu książki z dzieciństwa - p IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.07, 21:10
      To chyba było- Wakacje pana burmistrza, nie pamiętam autora.
      • Gość: Kawka Re: Nie pamietam tytułu książki z dzieciństwa - p IP: *.avamex.com.pl 24.02.07, 11:38
        Witam. Autorką "Wakacji..." jest Ewa Kołaczkowska. Czytałam tę ksiązkę baaardzo
        dawno(jakoś nie wracałam do niej pózniej). Być może- zaintrygowana tym zabawnym
        polowaniem na muchy-przeczytam ją ponownie. Za to dość dobrze pamiętam okładkę
        (niepoprawny ze mnie wzrokowiec) - kwadratowa, twarda, tło białe,jakby
        w "zeszytowa"kratkę , a z prawej strony-rzeczony burmistrz, korpulentny , z
        wydatnym brzuszkiem, w czarnym płaszczu(?), w meloniku na głowie i z laseczką w
        dłoni.Tak mi to pamięć dziecięca podwpowiada Pozdrawiam.
        • Gość: alicja Re: Nie pamietam tytułu książki z dzieciństwa - p IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.07, 12:14
          to nie jest ta książka - tam NIE MA much ;-)
          książka, którą wspomina autor wątku to "Generał Ciupinek" -Barbary Tylickiej i
          Henryka Chmielewskiego

          to w Łysobykach ogłoszono Dzień Walki z Muchami
          i to tam dyskryminowano kawalerów zobowiązując ich do utłuczenia największej
          ilości tego bzyczącego gatunku
          i to w Łysobykach mieszkał największy gawędziarz - Dziadek Patatajko, który
          strugał drewniane miecze dla syna Waporka, Buraczka i Zapałki
          ;-)
        • Gość: alicja Re: Nie pamietam tytułu książki z dzieciństwa - p IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.07, 12:30
          jeszcze jedno
          o polowaniu na muchy wspomniano tylko w okólniku
          autorzy książki nie poinformowali szanownych czytaczy ani o wynikach rzezi
          ani nie wracali do tego epizodu już więcej
          pamięć dziecka jest jednak niesamowita
          z całej książki wyłapała jeden okólnik i jedno zdanie o struganiu kijków
          a to, że babcia musiała wypić tran???
          ja zapamiętałabym
          miałabym ogromną satysfakcję, że ONI też muszą
          znaczy, ci dorośli
          ;-)
Pełna wersja