książki na złe dni czyli "na doła"

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.06, 21:09
Kilka lat temu,właśnie w grudniu , przeżyłem bardzo złe dla mnie chwile.Taka
trauma, przez pierwsze tygodnie nie wiedziałem co z sobą zrobić . Uciekałem w
różne strony, w świat przyrody, filmu i naturalnie, w stronę literatury.Teraz
już jest dobrze, ale próbuję analizować, które z książek były właśnie taką
odskocznią kojącą nerwy i znieczulającą na świat.
Dziwne? Dziwne...Pan Wołodyjowski Sienkiewicza i Biblia... a co Wy na to?
    • Gość: rosomak Re: książki na złe dni czyli "na doła" IP: *.atol.com.pl 31.12.06, 21:51
      Na "grustnost'" najlepsze:
      Michał Zoszczenko wszystko
      Ilf i Pietrow wszystko
      Gogol prawie wszystko
      Czechow a z nim to uważnie!!!
    • Gość: Myszor Re: książki na złe dni czyli "na doła" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.01.07, 00:56
      Dziękuję za ten wątek. własnie jestem w stanie, kiedy moja samopoczucie sięga
      dna. Może czegoś się dowiem pozytecznego ;)
      • Gość: EWa Re: książki na złe dni czyli "na doła" IP: *.CNet.Gawex.PL 01.01.07, 01:48
        E, Myszor, nie chowaj się w jamie! Od jutra będzie lepiej! Uszy do góry!
        • Gość: Myszor Re: książki na złe dni czyli "na doła" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.07, 12:40
          Gość portalu: EWa napisał(a):

          > E, Myszor, nie chowaj się w jamie! Od jutra będzie lepiej! Uszy do góry!

          EWo, dziękuję :) Chyba już jest troszkę lepiej.
    • wampuka Re: książki na złe dni czyli "na doła" 01.01.07, 23:17
      Wiersze Leśmiana pomagają mutkowi przejść we w miarę neutralną melancholię :)
      • wampuka Re: książki na złe dni czyli "na doła" 01.01.07, 23:17
        Smutkowi, oczywiście :)
        • Gość: ddr "Jak zostałem poisarzem" Stasiuka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.01.07, 23:34
          "Z głowy", "Telefrenia" (że ostatnio czytane wspomnę). Mnie z chandry kiedyś
          wyciągnęła "Matylda" Dahla
    • Gość: takijeden Re: książki na złe dni czyli "na doła" IP: 193.24.202.* 01.01.07, 23:37
      Na wyjście z doła polecam książki Mendozy np. Przygody Fryzjera Damskiego.
    • pandora_ Re: książki na złe dni czyli "na doła" 01.01.07, 23:55
      "Wszystko czerwone" Chmielewskiej;
      "Pegaz zdębiał" Barańczaka oraz tłumaczona przez niego poezja nonsensu;
      Kiedyś ukojenie przynosiła mi, proszę się nie śmiać, "Wierna rzeka". I jeszcze
      "Chłopi".

      Najlepiej jednakże działają biografie prezydentów amerykańskich, szczególnie
      tych przed XX wiekiem - bądź biografie jakiekolwiek, byle dobrze napisane - nie
      ma to jak poczytać o tym, że inni miewali upadki i wzloty.
    • chiara76 Re: książki na złe dni czyli "na doła" 02.01.07, 00:00
      u mnie na doły wszelakie zawsze Chmielewska...wcześniejsze jej książki.
      • medea11 Re: książki na złe dni czyli "na doła" 02.01.07, 13:26
        Wczoraj przeczytalam "Teren prywatny" Kosmowskiej, na dola idealna :)
        • bdx65 Re: książki na złe dni czyli "na doła" 02.01.07, 17:43
          "Przygody dobrego wojaka Szwejka"
Inne wątki na temat:
Pełna wersja