Gość: gościu
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
31.12.06, 21:09
Kilka lat temu,właśnie w grudniu , przeżyłem bardzo złe dla mnie chwile.Taka
trauma, przez pierwsze tygodnie nie wiedziałem co z sobą zrobić . Uciekałem w
różne strony, w świat przyrody, filmu i naturalnie, w stronę literatury.Teraz
już jest dobrze, ale próbuję analizować, które z książek były właśnie taką
odskocznią kojącą nerwy i znieczulającą na świat.
Dziwne? Dziwne...Pan Wołodyjowski Sienkiewicza i Biblia... a co Wy na to?