Książki dla dzieci,które tak naprawdę kochają doro

11.01.07, 10:39
śli

Ostatnio wyszło wiele smakowitych reedycji ksiązkowych, wsród których duża
część dotyczy literatury dziecięcej. Pełne wydanie Bajek Andersena, odnowione
Muminki, cykl o przygodach Mary Poppins ... Człowiek dorosły właściwie nie
powinien się nimi interesować – a tu proszę, coraz częściej widuję czy to w
srodkach komunikacji miejskiej, czy to w innych publicznych miejscach ludzi
zaczytujacych się tymi właśnie klasykami literatury dla dzieci (i sama się
przyznam że ostatnio z radoscią wielką przypomniałam sobie muminki). Kto
oprócz mnie odczuwa ciągoty do lektur z wieków zamierzchłych, kiedy hasalismy
jeszcze po swiecie w kusych spodenkach, i do jakich ksiażek z dziecinstwa
wracacie?
    • formaprzetrwalnikowa Re: Książki dla dzieci,które tak naprawdę kochają 11.01.07, 10:54
      ha, wczoraj zawahalam sie, czy wystartowac w aukcji Spiewajacej Lipki -
      mitycznego zbioru basni, ktore uwielbialam i chetnie bym przeczytala jeszcze
      raz, ale cena - 8 dni do zakonczenia aukcji- wynosila 71 pln.
      Wracam do Kubusia Puchatka. Zamierzam przeczytac jeszcze raz Dzieci z Bullerbyn
      (zeby nie bylo: tym razem po angielsku ;))
      Oj, obudziles wspomnienia... zdaje sie, ze w miejskiej bibliotece powinnma
      znalezc Cukiernie pod Pierozkiem z Wisiniami
      Chyba sie w weekend wybiore na lowy
      • Gość: zaba_pelagia Re: Książki dla dzieci,które tak naprawdę kochają IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.07, 10:57
        Człowiek dorosły właściwie nie
        powinien się nimi interesować

        straszną rzecz napisałeś, wiesz?

        forma, faktycznie
        w twojej ANGIELSKIEJ miejskiej bibliotece pierożków pewnie zatrzęsienie
        ;-(((((((((
        nie to co u nas....

        PS a jak jest "kawałek kiełbasy dobrze obsuszonej"?

        • crazy.berserker Re: Książki dla dzieci,które tak naprawdę kochają 11.01.07, 11:24
          Gość portalu: zaba_pelagia napisał(a):

          > Człowiek dorosły właściwie nie
          > powinien się nimi interesować
          >
          > straszną rzecz napisałeś, wiesz?

          Oczywiście że straszną, ale to stwierdzenie wynika z obserwacji - osoby
          dorosłe, czytające literature dziecięcą są często odbierane przez srodowisko
          nienajlepiej - "No co ty!, Muminki czytasz?, przecież to dla dzieci!" - tu
          następuje wymowne puknięcie się w czoło :(((
          Co ciekawe, obciachem ponoć nie jest powracanie do ulubionych komiksów z
          dzieciństwa, o Thorgalu czy Tytusie jest w modzie rozmawiać
          • Gość: zaba_pelagia Re: Książki dla dzieci,które tak naprawdę kochają IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.07, 11:28
            no fakt, taki Thorgal albo i kapitan Żbik są trendy, maczo i macho na czasie
            (to może Jonek, Jonka i Kleks też są trendy...)
            • pavvka Re: Książki dla dzieci,które tak naprawdę kochają 11.01.07, 11:37
              Gość portalu: zaba_pelagia napisał(a):

              > (to może Jonek, Jonka i Kleks też są trendy...)

              Chyba są, widziałem ostatnio w empiku nowe wydanie.
              • Gość: Myszor Re: Książki dla dzieci,które tak naprawdę kochają IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.07, 11:54
                Wśród książek z dzieciństwa u mnie króluje Ania z Zielonego Wzgórza. Z komiksów
                zdecydowanie Asterix.
        • formaprzetrwalnikowa Re: Książki dla dzieci,które tak naprawdę kochają 11.01.07, 12:16
          no, wlasnie: powinno byc zatrzesienie pierozkow - wlasnie sobie to
          usmwiadomilam. koniec z glodem pierozkowym!

          Piosenka o kawalku kielbasu dobrzej obsuszonej-dobrze obsuszonej - jest moja
          ulubiona, wiec jak tylko doczytam do tego momentu, to dam znac

          ;)
          • Gość: zaba_pelagia Re: Książki dla dzieci,które tak naprawdę kochają IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.07, 12:38
            ostatnio nabywałam ingrediencje do żurku.... i o czym zapomniałam, a?
            • formaprzetrwalnikowa Re: Książki dla dzieci,które tak naprawdę kochają 12.01.07, 00:25
              o chlebie?

              ;>
      • rrooda Re: Książki dla dzieci,które tak naprawdę kochają 11.01.07, 13:25
        Droga Formo!
        Czy Ty masz pojęcie, po ile cukiernia bywała na Allegro?!
        ;)
        • formaprzetrwalnikowa Re: Książki dla dzieci,które tak naprawdę kochają 12.01.07, 00:25
          nie mam pojęcia: po ile?
          (poczekaj, usiądę)
          • rrooda Re: Książki dla dzieci,które tak naprawdę kochają 12.01.07, 20:20
            otóż, chociaż nie mogę teraz namierzyć tej aukcji, raz poszła za 150 PLN
            wyobrażasz sobie?!?
            ktoś na innym forum zastanawiał się w ilu bibliotekach w jego mieście będzie,
            licząc na zyski ;)
    • agnieszka_azj Re: Książki dla dzieci,które tak naprawdę kochają 11.01.07, 11:01
      Wśród tych wznowień jest też zbiór baśni "Bajarka opowiada", często wymieniany
      wśród "ukochanych książek dzieciństwa"
      www.merlin.com.pl/frontend/towar/495162
      • Gość: zaba_pelagia Re: Książki dla dzieci,które tak naprawdę kochają IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.07, 11:08
        z rysunkami Gabryś, ach, Gabryś ;-))))
    • chiara76 Re: Książki dla dzieci,które tak naprawdę kochają 11.01.07, 11:38
      jest nas więcej;)
      wczoraj przylepieni do szyby oglądaliśmy (już po godzinach urzędowania), co tam
      smakowitego z tej dobrej dziecięcej literatury wydaje księgarnia na
      osiedlu...Wydawnictwo plus księgarnia.
      Dobrze jest wrócić czasem do tych beztroskich czasów...chociażby lekturą...
    • aurelia_aurita Re: Książki dla dzieci,które tak naprawdę kochają 11.01.07, 11:38
      Muminki
      Tytus
      Dzieci z Bullerbyn
      Harry Potter
    • crazy.berserker A co jeszcze się marzy w sprzedaży? 11.01.07, 13:17
      Jakies wydawnictwo mogłoby jeszcze wydac np. zbiór bajek Miedziana lampa.
      Sympatyczne były bardzo a teraz trudno je dostac, czy na przykład książeczkę O
      Godfrydzie, rycerzu gwiazdy wigilijnej. Ciekawe czy ktos jeszcze te ksiazki
      pamięta?
      • zaba_pelagia Re: A co jeszcze się marzy w sprzedaży? 11.01.07, 13:36
        O Godfrydzie? pewnie, że pamietam
        zdecydowanie mogliby wydawać wszystkie koraliki, uszy i dynie, apolejki i
        osiołki, plastusie i inne zamiast tych koszmarnych przerobionych kubusiów
        • crazy.berserker Re: A co jeszcze się marzy w sprzedaży? 11.01.07, 13:52
          Przerobione kubusie sa faktycznie okropne. Ale naj, absolutnie najokropniejsze
          sa ksiazeczki z tzw. bajkami Disnaya - tekstu tyle co kot napłakał i ogromne na
          cała stronę rysunki. I mój number one w tej kategorii - skrócone wersje książek
          dla najmłodszych, ciekawa jestem kto na takie głupie pomysły wpada.
          • zaba_pelagia Re: A co jeszcze się marzy w sprzedaży? 11.01.07, 14:05
            Moja koleżanka (szczerze i brutalnie mówiać, IQ kulturalne poniżej dolnej półki
            w kuchni) raczyla swoje dziecko Kubusiem Disneya. Zmusiłam ją w końcu do
            sięgnięcia po oryginał. Przyszła do pracy z oczami jak spodki i mówi - tyyyyyy,
            niesamowite, to są zupełnie inne historie.
            W ostatniej Polityce piszą o takim szlachtowaniu baśni. Rekord pobił chyba
            Pinokio - 13 zdań.
            Moim zdaniem przesada. Wystarczą trzy (nawet nos sobie można darować)

            Stary samotny Geppetto wystrugał sobie synka z drewna. Synek ożył, uciekł,
            przeżył dużo przygód. Potem wrócił i wszyscy żyli długo i szczęsliwie.
            • crazy.berserker Re: A co jeszcze się marzy w sprzedaży? 11.01.07, 14:34
              zaba_pelagia napisała:

              > Stary samotny Geppetto wystrugał sobie synka z drewna. Synek ożył, uciekł,
              > przeżył dużo przygód. Potem wrócił i wszyscy żyli długo i szczęsliwie.

              Aaaaaaaaaa, chyba dostałam zawału :)))))))))))
              • mmk9 Re: A co jeszcze się marzy w sprzedaży? 11.01.07, 15:24
                o tak, Żabo, tak trzeba. Bo po co tyle gadania.
                Pewnemu chłopcu wpadl do oka kawałek szkła. Jego znajoma* nie mogąc usiedzieć z
                wielkiego zmartwienia przewędrowala pól świata. Na szczęście szkło samo wypadlo
                i razem wrocili do domu.

                *Bo teraz się nie mówi koleżanka ani przyjaciółka ani towarzyszka zabaw ani
                sąsiadka
                • Gość: zaba_pelagia Re: A co jeszcze się marzy w sprzedaży? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.07, 15:36
                  no, właśnie
                  można jeszcze dorzucić reklamę kropli do oczu
    • kocurek_bury Re: Książki dla dzieci,które tak naprawdę kochają 11.01.07, 15:22
      Po mnie obsesyjnie wręcz "chodzi" chęć powrotu do "Kluski, Kefira i Tutejszego"
      Broszkiewicza. Czytałam to chyba dwadzieścia lat temu... To była jedna z tych
      książek, które kształtowały moją dziecięcą wyobraźnię. Ktoś z Was czytał?
      • martolka Re: Książki dla dzieci,które tak naprawdę kochają 11.01.07, 15:34
        Kocurku Bury (taki ładny nick:-)), tej książki akurat nie czytałam, ale nie tak
        dawno powtórzyłam sobie tegoż autora bardzo niegdyś lubianą "Długi Deszczowy
        Tydzień" - i ciągle mi się podoba :-)
      • Gość: zaba_pelagia Re: Książki dla dzieci,które tak naprawdę kochają IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.07, 15:35
        yes, yes, yes
        ale szczerze mówiąc, tegoż wolę Mister Di oraz Długi, deszczowy tydzień, of
        course (nieco starszy Groszek był bardziej interesujący...)
        • Gość: bbbzyta Re: Książki dla dzieci,które tak naprawdę kochają IP: 148.81.232.* 11.01.07, 17:38
          Pozdrawiam Cię, zabo_pelagio, w innym wątku! Ja, jako starsza pani, do dziś mam książkę "Kalif bocian", fantastyczne baśnie niemieckiego romantyka (chyba Hauffa?, och ta skleroza, ale to do sprawdzenia), wszystkie dzieją się w tajemniczym Oriencie, a moja ulubiona to o Małym Muku: świetnym kucharzu-karzełku. W ogóle kocham tego typu literaturę: Leśmian i jego "Klechdy Sezamowe": Jest tu brama w skale i są czary w bramie. Ku swej własnej chwale otwórz się Sezamie! (to jeszcze jakoś pamiętam!). I "Przygody Sindbada Żeglarza" - uwielbiam wuja Tarabuka, niepoprawnego grafomana!
          • zaba_pelagia Re: Książki dla dzieci,które tak naprawdę kochają 11.01.07, 17:41
            masz, i uciekające dziewczeta, ktore wuj niebacznie wyuczył swych wierszy, a one
            zwiały z gachami
            to się działo

            A baśń o pięknej Parysadzie i ptaku Bulburezarze???
            • Gość: bbbzyta Re: Książki dla dzieci,które tak naprawdę kochają IP: 148.81.232.* 11.01.07, 17:44
              Świetne! Wszystkie były rozkoszne! :-)))
        • waldemar_batura Re: Książki dla dzieci,które tak naprawdę kochają 11.01.07, 17:49
          Gość portalu: zaba_pelagia napisał(a):

          > yes, yes, yes
          > ale szczerze mówiąc, tegoż wolę Mister Di oraz Długi, deszczowy tydzień, of
          > course (nieco starszy Groszek był bardziej interesujący...)

          Chyba mylisz Kefira z Groszkiem ;-) (jakkolwiek byli do siebie podobni).
          • zaba_pelagia Re: Książki dla dzieci,które tak naprawdę kochają 11.01.07, 17:53
            nieeeeeeeeeeeeeeeeeee
            na Kluskę i okolice nałożyła mi się "Wielka, Większa, Największa"

            aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa
            idę się wstydzić do kąta
            • waldemar_batura Re: Książki dla dzieci,które tak naprawdę kochają 11.01.07, 17:58
              zaba_pelagia napisała:

              > nieeeeeeeeeeeeeeeeeee
              > na Kluskę i okolice nałożyła mi się "Wielka, Większa, Największa"
              >
              > aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa
              > idę się wstydzić do kąta
              >
              >

              To zrozumiała pomyłka, bo para Kefir - Kluska jest niemal zwierciadlanym
              odbiciem pary Groszek - Ika. Uwaga - wchodzi teoria spisku oraz Wyższa Szkoła
              Jazdy Analizy Dzieł ;-) - w "Tygodniu" jest aluzja do tego, że postaci
              rzeczywiste będące pierwowzorami Iki i Groszka miały dość występowania w jego
              książkach, więc może dlatego Broszkiewicz przechrzcił je w następnej powieści.
              • zaba_pelagia Re: Książki dla dzieci,które tak naprawdę kochają 11.01.07, 18:04
                o, tototototo
                swoją drogą, ciekawe, kim były pierwowzory
                bo chyba nie własne dzieci autora, jako że pary pałają w stosunku do siebie mało
                braterskim uczuciem
                • mmk9 Re: Książki dla dzieci,które tak naprawdę kochają 12.01.07, 08:29
                  Ika to jak najbardziej corka autora, Irena,takiego wlasnie zdrobnienia imienia
                  używająca takze w wieku zdecydowanie doroslym, myslę, ze po dziś dzień.
                  • waldemar_batura Re: Książki dla dzieci,które tak naprawdę kochają 12.01.07, 09:28
                    mmk9 napisała:

                    > Ika to jak najbardziej corka autora, Irena,takiego wlasnie zdrobnienia
                    imienia
                    > używająca takze w wieku zdecydowanie doroslym, myslę, ze po dziś dzień.

                    Czy hajtnęli się z Groszkiem? ;-)
      • waldemar_batura Re: Książki dla dzieci,które tak naprawdę kochają 11.01.07, 17:55
        kocurek_bury napisała:

        > Po mnie obsesyjnie wręcz "chodzi" chęć powrotu do "Kluski, Kefira i
        Tutejszego"
        >
        > Broszkiewicza. Czytałam to chyba dwadzieścia lat temu... To była jedna z tych
        > książek, które kształtowały moją dziecięcą wyobraźnię. Ktoś z Was czytał?


        Wiele razy, nawet ją mam. Trzeba przyznać, że Broszkiewicz wyobraźnię to miał
        nielichą i pomysły zabawne, np. jeden z moich ulubionych motywów: fregata
        piracka o nazwie "Pimpek Łapacz Pierwszy". :-)
        • zaba_pelagia Re: Książki dla dzieci,które tak naprawdę kochają 11.01.07, 17:59
          pamiętam, że jak to czytałam po raz pierwszy, słowo "kefir" było dla mnie nieco
          abstrakcyjne
          o tempora, o zmiany w mleczarstwie powszechnym
    • Gość: Reedycja Re: Książki dla dzieci,które tak naprawdę kochają IP: *.elartnet.pl 11.01.07, 18:08
      Zdecydowanie wolę przeczytać dobrą książkę dla dzieci,
      niż pretensjonalną i głupią książkę "dla dorosłych".
      Nie uznaję więc tego podziału - książki muszą po prostu być dobre:
      może mądre, może śmieszne, czasem rozbijające skorupkę naszej wyobraźni,
      napisane dobrym językiem.
      Kocham całą Tove Jansson (no, napiszmy to: dla dzieci i dla dorosłych),
      wiele z książek Lindgren, Brombę Wojtyszki, lubie "Córkę czarownic" Terakowskiej,
      "Serce na sznurku" Domagalik -sprawia mi przyjemność czytanie moim dzieciom. Czy nie lepsze to od pretensjonalnej chały dla "dorosłych"?
      • lira_korbowa Re: Książki dla dzieci,które tak naprawdę kochają 11.01.07, 19:27
        Nikt nie wspomina o "Małym Księciu", ale to chyba nie dla dzieci...
        A pamiętacie "Misia zwanego Paddington" Michaela Bonda?
        • Gość: zaba_pelagia Re: Książki dla dzieci,które tak naprawdę kochają IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.07, 19:45
          tak naprawde dobre książki to takie, które pokochaliśmy w dzieciństwie, a jako
          dorośli wciąż znajdujemy w nich nowe szczegóły, drugie, piąte i dwunaste dna ;-)

          masz, miś, kultowy miś, który zdemolował Haroddsa, urządzał palenie kukły Guy'a
          F. i ciągle był lekko poplamiony marmoladą
          miodzio
          • agnieszka_azj Re: Książki dla dzieci,które tak naprawdę kochają 12.01.07, 10:05
            Paddingtona uwielbiałam w poczatkach podstawówki. Czytałam z moimi dziećmi.
            Pierwszy tom bardzo im się podobał, ale gdzieś tak od trzeciego zrobiło się to
            już zbyt monotonne.

            Wydanie mojego dzieciństwa miało ilustracje Szancera, Te obecne jakoś mi nie
            leżą, mimo że te są właśnie "kanoniczne".
    • pandora_ Re: Książki dla dzieci,które tak naprawdę kochają 11.01.07, 21:25
      Ja właśnie jestem na etapie odkrywania na nowo wielu pozycji. Choć właściwie
      Puchatek nie opuścił nigdy mojej biblioteczki i synkowi czytam ze starego
      wydania z mojego dzieciństwa, z pięknymi ilustracjami. "Dzieci z Bullerbyn",
      "Fizia Pończoszanka". A z nowości bardzo lubimy historyjki o Noddy'm - takie
      umoralniające bez przesady :) Oczywiście nadmieniam, że moje dziecię nie ma
      jeszcze trzech lat.
      Uwielbiam za to książki niby dziecięce, ale nabierające smaku w wieku starszym -
      szczególnie te, które wydają się "o dzieciach dla dzieci", a de facto powinny
      być przed dziećmi schowane - jak choćby seria opowieści o Mikołajku.
    • asiunia311 Re: Książki dla dzieci,które tak naprawdę kochają 11.01.07, 21:39
      Do tych wszystkich pięknych kniżek z lat dziecięcych, wymienionych już powyżej
      przez szacownych przedmówców, dorzuciłabym jeszcze "Baśnie" braci Grimm
      ( zdecydowanie zawsze do mnie bardziej przemawiały niźli baśnie
      Amdersena ), "Porwanie Baltazara Gąbki", "Misja profesora Gąbki" i "Gąbka i
      latajace talerze" Pagaczewskiego oraz ksiązki Hanny Ożogowskiej, w
      szczególności "Tajemnicę zielonej pieczęci", "Ucho od śledzia", "Dziewczyna i
      chopak czyli heca na 14 fajerek", "Głowa na tranzystorach", "Za minutę pierwsza
      miłość". O, i przypomiałam sobie książki Marii Kruger, zwłaszcza "Ucho, dynia,
      125"...Chyba muszę znów sobie zrobić "powtórkę z rozrywki";-) Tylko żeby doba
      miała 48 godzin...
      • dd.r Ja uwielbiam "Matyldę" 11.01.07, 21:58
        wspaniała rzecz. I mam też taką starą zaczytaą już książkę "Baśnie Angielskie".
        To jest dopiero wspaniała rzecz!
        • Gość: bbbzyta Re: Ja uwielbiam "Matyldę" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.07, 08:54
          "Matylda" jest świetna! Inne rzeczy Roalda Dahla też, bo pokazują dzieciom - i nie tylko - różne przewrotne strony życia (film "Wiedźmy" zawsze oglądam z zapałem, ale książki nie znam, choć pewnie istnieje):)
          • agnieszka_azj Re: Ja uwielbiam "Matyldę" 12.01.07, 10:00
            Gość portalu: bbbzyta napisał(a):

            >(film "Wiedźmy" zawsze oglądam z zapa
            > łem, ale książki nie znam, choć pewnie istnieje):)

            Owszem istnieje :-)
            www.merlin.com.pl/frontend/towar/322064
            Z książek Dahla najlepszy jest "Wielkomilud" w genialnym przekładzie
            Kłobukowskiego. Nowsza wersja - "BFO" to już nie to :-(((
    • zaba_pelagia no dobra! 11.01.07, 22:59

      kto uwielbia Krabata?
      • formaprzetrwalnikowa Re: no dobra! 12.01.07, 00:29
        miałam swój egzemplarz Krabata - dobrego łuzyckiego czarodzieja. CZarny,
        czaaarny, czarnyy.... do dzis pamiętam te przesmutną okłądkę
        nie lubiłam tej książki
        chciałam oddac do naszej wiejskiej biblioteki, ale tam juz mieli
        • zaba_pelagia Re: no dobra! 12.01.07, 00:33
          jak żaba była małą kijanką, zastanawiała się jakim cudem autor Malutkiej
          czarownicy, czyli Otfried Preussler, napisał taką ponurą, złowieszczą,
          przerażającą historię jak Krabat ;-)
          • zaba_pelagia Re: no dobra! 12.01.07, 00:36
            zobacz, jaką jej dali beznadziejną okładkę
            zero nastroju
            www.merlin.com.pl/frontend/towar/359539
            • formaprzetrwalnikowa Re: no dobra! 12.01.07, 23:13
              ale smieć.
              to juz lepsza była ta ponura, czarna... brrr...
    • martolka Re: Książki dla dzieci,które tak naprawdę kochają 12.01.07, 09:56
      to jeszcze dopiszę do tej listy:

      Alicja w Krainie Czarów i po drugiej stronie lustra - zaglądam do niej z
      przyjemnością ("-czy już tam jesteśmy? -nie, minęlismy to miejsce 10 minut
      temu." ;-))
      Tydzień z Godziną Zero - Alicja Niedźwiecka
      Dwoje w Buszu - Tadeusz Ziemiecki
      Drobne ustroje - Maria Zientarowa
      no i:
      Diabeł Liczbowy - Hans Magnus Enzensberger - super książka dla miłośników
      matematyki ;-))
    • peek-a-boo Re: Książki dla dzieci,które tak naprawdę kochają 12.01.07, 22:21
      A gdzie mozna znależc Mary Poppins??? Bo brakuje mi pierwszej części do
      kompletu:(
    • kubissimo Re: Książki dla dzieci,które tak naprawdę kochają 13.01.07, 01:11
      a kto wznowil Mary Poppins? pierwsze slysze
      • Gość: chichi Re: Książki dla dzieci,które tak naprawdę kochają IP: *.dsl.bell.ca 13.01.07, 01:38
        Z wczesnego dziecinstwa pamietam dwie ksiazeczki w twardych oprawach a
        wlasciwie trzy, ta trzecia to bylo "Na jagody" z fantastycznymi ilustracjami.
        A te dwie to nie wiem czy ktos jeszcze czytal: jedna byla o misiu na chustawce
        i moze nawet taki miala tytul. Byla wierszem, chodzilo o to, ze mis by za
        ciezki zeby sie bujac na chustawce i po kolei przychodzily rozne zwierzatka
        zeby go przewazyc. Okladka byla zolta, ksiazeczka taka bardziej kwadratowa...
        Rozmarzylem sie :)
        Druga byla o tygryskach. Dziewczynka miala pizamke w tygryski. Rano jeden
        tygrysek sie zawieruszyl i ona go caly dzien szukala az na koniec sie okazalo,
        ze "nasz tygrysek wcale nie uciekl, on tylko z tata poszedl i wrocil", bo
        tygrysek byl z tata w pracy chyba na jego kapeluszu :)
        Te dwie ksiazeczki moglem miec czytane calymi dniami i gdy zaczalem czytac sam,
        tez je czytalem srednio raz na dzien :)
        A potem przyszly lata czytania Tomka, Robinsona, Robinsona ze Szklarskiej
        Poreby (cala seria chyba Swiezawskiego), Trzech Muszkieterow, Hrabiego Monte
        Christo i... "Wojny i pokoju". Przeczytalem to chyba po raz pierwszy majac 10
        czy 11 lat i po wielekroc do tej akurat ksiazki wracalem zawsze z poczuciem
        zalu, ze juz nie pamietam, ze juz nie ma we mnie tego zachwytu i zachlysniecia
        sie jak za tym pierwszym razem. A przeciez to w zadnym razie nie jest ksiazka
        dla dzieci.... Jakos nigdy nie wciagnela mnie Trylogia.
        • agnieszka_azj Re: Książki dla dzieci,które tak naprawdę kochają 13.01.07, 09:44
          Gość portalu: chichi napisał(a):

          > Druga byla o tygryskach. Dziewczynka miala pizamke w tygryski. Rano jeden
          > tygrysek sie zawieruszyl i ona go caly dzien szukala az na koniec sie
          okazalo,
          > ze "nasz tygrysek wcale nie uciekl, on tylko z tata poszedl i wrocil", bo
          > tygrysek byl z tata w pracy chyba na jego kapeluszu :)
          > Te dwie ksiazeczki moglem miec czytane calymi dniami i gdy zaczalem czytac
          sam,

          To były "Tygryski" Joanny Papuzińskiej - właśnie wznowione
          www.merlin.com.pl/frontend/towar/438078
        • Gość: igor Re: Książki dla dzieci,które tak naprawdę kochają IP: *.aster.pl 13.01.07, 10:12
          Chyba na HHHHuśtawce.
          • peek-a-boo Re: Książki dla dzieci,które tak naprawdę kochają 13.01.07, 13:27
            "Krół Borowik Prawdziwy szedł lasem
            Postukując swym jedynym obcasem,
            A ze złości brunatny był cały,
            Bo go muchy okrutnie kąsały."

            Nie, nie na słuchałam sie kaberetów politycznych, tylko ostatnio wpadła mi w
            ręce ksiazeczka pt "100 bajek" Brzechwy. usiadłam na fotelu i zaczełam sobie
            czytać-na głos!-zaśmiewajac sie przy tym donośnie;)))
            • peek-a-boo Re: Książki dla dzieci,które tak naprawdę kochają 13.01.07, 13:32
              Ach, no i jeszcze nikt nie wspomniał o "złtowłosej pieszczoszce", która zgubiła
              sie w lesie i trafila do chatki misiowej rodzinki. Wierciła im się włozkach,
              złamał krzesełko i wyjadła obiad najmłodszemu. Po tej lekturze hasło "kto jadł
              z mojej miseczki" weszło na trwałe do mojego słownika domowego.
              • haska-mi Re: Książki dla dzieci,które tak naprawdę kochają 13.01.07, 13:54
                A ja buczałam jak bóbr przy Watership Down Richarda Adamsa, polski tytuł to
                Wodnikowe Wzgórze. Cudna i wzruszająca...
        • domil Re: Książki dla dzieci,które tak naprawdę kochają 13.01.07, 19:10
          Usiadł gruby miś na trawie,
          Kto się ze mną będzie bawił? ...

          To Bechlerowa, "Miś na huśtawce".
    • sztuka.latania Muminki i Mały Książę 13.01.07, 16:12
      dumni stoją na półce, Muminki czasem zabieram do czytania w drodze na uczelnię i
      mam w nosie, czy ktoś, kto będzie siedział obok będzie się z tego śmiał, czy nie :)
      • Gość: olka Re: Muminki i Mały Książę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.07, 19:13
        śmiał????
        zazdrościł ;-)
    • Gość: bbbzyta Re: Książki dla dzieci,które tak naprawdę kochają IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.07, 17:33
      Czy baron Mu"nchausen z rycinami Gustawa Dore' już całkiem zginął w pomroce dziejów? Szkoda...
      • Gość: chichi Re: Książki dla dzieci,które tak naprawdę kochają IP: *.dsl.bell.ca 13.01.07, 19:28
        Dzieki za Tygryski (zamowie), za przypomnienie pierwszego wersu Misia i za
        hustawke :) Przypomniala mi sie jeszcze jedna ksiazka, ktora wlasciwie odkryla
        moja siostra - "O czym szumia wierzby". Co ciekawe, probowalem wiele lat
        pozniej namowic mojego syna na jej przyczytanie chocby i w oryginale po
        angielsku ale dla Niego to bylo nudne. Roznica pokolen?
        • Gość: zaba_pelagia Re: Książki dla dzieci,które tak naprawdę kochają IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.07, 19:32
          Ropuch był nudny??????????
          i Krecik?
          i nawet Łasice?
          o tempora, o pokolenie zginienia bliskie!
    • Gość: zaba_pelagia a poprzednicy Herkulesa Poirota to co? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.07, 19:36

      Joachim Lis, detektyw dyplomowany
      Ture Sventon (i jego psysie od Rofalii)
      • fraaszka Re: a poprzednicy Herkulesa Poirota to co? 13.01.07, 19:53
        no i jego fantastyczny, lekko "trącący" latający nabytek za pięćset dinarów ;-)
    • Gość: gość Re: Książki dla dzieci,które tak naprawdę kochają IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.07, 20:49
      A to widzieliście? Nic dziwnego, że z bibliotek giną książki.

      • Gość: gość Re: Książki dla dzieci,które tak naprawdę kochają IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.07, 20:51
        > A to widzieliście? Nic dziwnego, że z bibliotek giną książki.
        >
        cos sie link nie wkleił ;-))

        więc jeszcze raz
        www.allegro.pl/item170351995_c_compton_cukiernia_pod_pierozkiem_z_wisniami.html
        • Gość: EWa Re: Książki dla dzieci,które tak naprawdę kochają IP: *.CNet.Gawex.PL 18.04.07, 21:19
          Fiu! Fiu!
          A Nilsa Paluszka pamiętacie?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja