crazy.berserker
11.01.07, 10:39
śli
Ostatnio wyszło wiele smakowitych reedycji ksiązkowych, wsród których duża
część dotyczy literatury dziecięcej. Pełne wydanie Bajek Andersena, odnowione
Muminki, cykl o przygodach Mary Poppins ... Człowiek dorosły właściwie nie
powinien się nimi interesować – a tu proszę, coraz częściej widuję czy to w
srodkach komunikacji miejskiej, czy to w innych publicznych miejscach ludzi
zaczytujacych się tymi właśnie klasykami literatury dla dzieci (i sama się
przyznam że ostatnio z radoscią wielką przypomniałam sobie muminki). Kto
oprócz mnie odczuwa ciągoty do lektur z wieków zamierzchłych, kiedy hasalismy
jeszcze po swiecie w kusych spodenkach, i do jakich ksiażek z dziecinstwa
wracacie?