"Cichy Don" - wymiękłem w połowie

30.01.07, 10:01
A tak ładnie się zaczęło... Rozterki sercowe, kłopoty rodzinne, patriotyzm
lokalny i nielokalny, przeróżne obyczaje i wszytko nad rozległymi wodami
Ojczulka Donu (Dona?). Aż tu nagle cara wykopali z fotela i z pięknej
rodzinnej sagi zrobiła się opowieść o niedobrych kontrrewolucjonistach, którzy
ośmielili się nie zgadzać z bolszewikami, i dlatego dzielni
czerwonogwardziści, nie zawracając sobie głowy braniem jeńców, bo i po co...
itd... I on za to Nobla dostał?!
Mam czytać to dalej? Będzie ciekawiej i/lub mniej ideologicznie?
    • zaba_pelagia Re: "Cichy Don" - wymiękłem w połowie 30.01.07, 10:19
      bo to JEST opowieść o rewolucji
      babay tam się pętają w ramach niepotrezbnych ozdobników
      • nchyb Re: "Cichy Don" - wymiękłem w połowie 30.01.07, 13:20
        > babay tam się pętają w ramach niepotrezbnych ozdobników
        Żaba, nie siej wrogiej propagandy. Potrzebne te ozdobniki, jak najbardziej
        potrzebne!!!
      • tanczacy.z.myslami Re: "Cichy Don" - wymiękłem w połowie 31.01.07, 08:10
        zaba_pelagia napisała:

        > babay tam się pętają w ramach niepotrezbnych ozdobników

        Nieprawdą jest, jakoby...! Te "baby", konkretnie Aksinia i Natalia to wg mnie
        bardzo ciekawe postaci, tylko że jakoś nachalnie kojarzą mi się z Jagusią i
        Hanką, wiadomo skąd. Chyba oprócz skrzywienia na Bułhakowa mam też skrzywienie
        na Reymonta...

        Tudzież Anna - też w kleszcaach między uczuciem a rewolucją - ona się "pęta" po
        książce całkowicie potrzebnie, za to niepotrzebnie po samej linii frontu...
    • Gość: opty Re: "Cichy Don" - wymiękłem w połowie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.01.07, 14:26
      też przeczytałam 3 z czterech tomów i stwierdziłam,że to książka chyba dla
      Rosjan, ich może interesuje w którym pułku dońskim był ten czy ów i które
      stanice opowiedziały się za tym czy owym,
      dobrze są opisane rozterki zwykłych "dońców" ale zdecydowanie za dużo
      szczegółów "rewolucyjnych", już nie byłam ciekawa końca, "wymiękłam"
    • mister1 Re: "Cichy Don" - wymiękłem w połowie 30.01.07, 15:48
      Najprawdopodoniej nie Szolochow jest autorem "Cichego Donu" - poczytaj
      inne "dziela" tego grafomana (jak "Los czlowieka" np).
      • Gość: Anka Re: "Cichy Don" - wymiękłem w połowie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.01.07, 18:42
        Właśnie, też o tym dzisiaj czytałam, że autorem jest ktoś inny.. O mam, zdaniem
        wielu badaczy "Cichy on" był autorstwaFiodora Kriukowa , pisarza kozackiego,
        zabitego przez bolszewików w 1920 roku.

        intrygujące, choc książki nie znam...
        • nikosik Re: "Cichy Don" - wymiękłem w połowie 30.01.07, 22:08
          tak ANiu, ja widziałam film dokumentalny...
          Nawet pokazywali tam rękopisy jego i też uważali, że tak młody pisarz nie
          napisał tego...
          Tak uważali
          to nawet zekranizowano....
        • tanczacy.z.myslami Re: "Cichy Don" - wymiękłem w połowie 31.01.07, 08:05
          Gość portalu: Anka napisał(a):

          > zdaniem
          > wielu badaczy "Cichy on" był autorstwaFiodora Kriukowa , pisarza kozackiego,
          > zabitego przez bolszewików w 1920 roku.
          > intrygujące,

          Rzeczywiście intrygujące, ale chyba książka opisuje losy bohaterów także po 1920
          r.? Nie wiem , na razie skończyłem na baaardzo realistycznym opisie ekzekucji
          czerwonoarmistów przez Kozaków - niepotrzebnie czytałem to przed kolacją :((

          A w ogóle to opisywani Kozacy koajrzą mi się jakoś ze szlachtą zaściankową z I
          Rzeczpospolitej. Domy im się walą z biedy, w obórce jedna chuda krowa, żony i
          mężowie puszczają się na lewo i prawo, ale oni twardo rozprawiają o tym, jak to
          "chłopstwo podnosi głowy i się panoszy" :)
    • Gość: donwasyl Re: "Cichy Don" - wymiękłem w połowie IP: *.acn.waw.pl 30.01.07, 22:43
      kniga jest swietna a ty za mało tańczysz ! aloha
Inne wątki na temat:
Pełna wersja