Jak autor ma nazywać postacie i miejsca

15.04.03, 07:56
Postacie i miejsca można rozpoznawać po opisie, ale niektórzy - jak ja - wolą
rozpoznawać je po nazwach. Nieraz nazwa jest tak inspirująca, że wręcz
doprowadza do konfliktu pomiedzy mną a opisem.

Znam parę osób, które - odwrotnie - omijają nazwy. Trudno się potem dogadać,
bo ja posługuję się imieniem, a rozmówca mówi: "ta w czerwonej sunkience"
albo "ten, który miał brodę".

Nazwy - bardzo ważny element, zapewne nieraz decydujący o odbiorze w stopniu
niewiele mniejszym niż bujność opisów czy nasycenie dzieła dialogami. Nazwy
to rezerwuary skojarzeń. I pewnie na każdego działają inaczej.

Ale nie każde nazewnictwo mi leży. Autorzy hołdują różnym szkołom. Ja na
przykład mam zdecydowany problem, kiedy autor do rozróżniania bohaterów
stosuje polskie imiona, zwłaszcza jeśli są to imiona popularne: Maria, Jan,
Elżbieta, Stanisław, Danuta, Władek, Klaudia... Wtedy to ja z kolei mam kłopot
z dookreśleniem postaci, i wtedy to ja mówię "ten, który coś tam".

A Wy - jaki rodzaj nazewnictwa odbieracie dobrze, a jaki źle? Czy nazwy są
dla Was precyzyjnymi wskazówkami czy niepotrzebnym brzęczeniem? Jakiego
rodzaju nazwy spełniają swoją rolę najlepiej w Waszym przypadku?
    • Gość: Druss Re: Jak autor ma nazywać postacie i miejsca IP: 81.210.23.* 15.04.03, 09:07
      reptar napisał:

      > Postacie i miejsca można rozpoznawać po opisie, ale niektórzy - jak ja -
      wolą
      > rozpoznawać je po nazwach. Nieraz nazwa jest tak inspirująca, że wręcz
      > doprowadza do konfliktu pomiedzy mną a opisem.
      >
      > Znam parę osób, które - odwrotnie - omijają nazwy. Trudno się potem dogadać,
      > bo ja posługuję się imieniem, a rozmówca mówi: "ta w czerwonej sunkience"
      > albo "ten, który miał brodę".
      >
      > Nazwy - bardzo ważny element, zapewne nieraz decydujący o odbiorze w stopniu
      > niewiele mniejszym niż bujność opisów czy nasycenie dzieła dialogami. Nazwy
      > to rezerwuary skojarzeń. I pewnie na każdego działają inaczej.
      >
      > Ale nie każde nazewnictwo mi leży. Autorzy hołdują różnym szkołom. Ja na
      > przykład mam zdecydowany problem, kiedy autor do rozróżniania bohaterów
      > stosuje polskie imiona, zwłaszcza jeśli są to imiona popularne: Maria, Jan,
      > Elżbieta, Stanisław, Danuta, Władek, Klaudia... Wtedy to ja z kolei mam
      kłopot
      > z dookreśleniem postaci, i wtedy to ja mówię "ten, który coś tam".
      >
      > A Wy - jaki rodzaj nazewnictwa odbieracie dobrze, a jaki źle? Czy nazwy są
      > dla Was precyzyjnymi wskazówkami czy niepotrzebnym brzęczeniem? Jakiego
      > rodzaju nazwy spełniają swoją rolę najlepiej w Waszym przypadku?
      >

      Najczęściej niestety nazwa lub imię kształtują i narzucają wygląd miejsca lub
      postaci. Jesteśmy skazani na wspomnienia migoczące na synapsach, więc imiona
      kojarzone z poznanymi ludźmi, aktorami itp., siłą rzeczy narzucają konkretne
      wizerunki. Może dlatego lubię imiona rzadkie (wolę więc Shatzy Shell od
      zwykłej Joanny - przepraszam wszystkie Joanny, które mogłem urazić tym
      stwierdzeniem :-)

      Ukłony,
      Druss
      • reptar Re: Jak autor ma nazywać postacie i miejsca 15.04.03, 11:59
        Gość portalu: Druss napisał(a):

        > wolę więc Shatzy Shell



        Ech, Druss, Ty to dokładnie wiesz, jak mnie urobić...   ;-)
        • Gość: mary Re: Jak autor ma nazywać postacie i miejsca IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 15.04.03, 14:44
          To prawda, nazwy i imiona są w książkach niezwykle ważne.
          Musze przyznać, że fascynujące są nazwy u Tolkiena. Przeczytałam w jego
          biografii (D.Grassa – bardzo dobra książka zresztą i naprawdę niezwykła
          postać), że wiele z nich zapożyczył z mitologii skandynawskiej, między innymi
          imię Frodo. Nazwy miejsc związanych z elfami brzmią miękko i delikatnie,
          natomiast te związane z Sauronem naprawdę są straszne. Opisy tych miejsc tylko
          potwierdzają ich charakter.

          Najwspanialsze nazwy i imiona można znaleźć w książkach dla dzieci, które mają
          wspaniałą wyobraźnię i są wymagające. Dorosłemu można po prostu rzucić faceta z
          brodą i wystarczy, z dzieckiem nie pójdzie tak łatwo. Imię, wyglą i
          postępowanie – wysztko musi być spójne – inaczej klapa. Kto uwierzy, że smok o
          wdzięcznym imieniu Bajbus może pożerać niewinne dziewice?
          Moje ulubione nazwy pochodzą właśnie z bajek. Oczywiście nie pamiętam
          wszystkich, ale co powiecie na przykład na Taneczne Uroczysko, Tengila,
          Latarniane Pustkowie, Nangijalę, a z drugiej strony Morgoth, Balroga Kirith
          Ungol i Lothorien? A imiona takie jak Ryczypisk? Samo ich brzmienie wprawia
          człowieka w odpowiedni nastrój. Nawet ulica Czereśniowa jest bardziej
          wyjątkowa, niż każda inna. Uwielbiam czereśnie;-)

          Bohater, który nie ma imienia jest wybrakowany jak filiżanka z utrąconym uchem.
          pozdrawiam
          mary
          • monstr Re: Jak autor ma nazywać postacie i miejsca 15.04.03, 15:23
            oczywiście, są jakieś uniwersalne skojarzenia, gdzie po nadaniu rzeczy, osobie
            jakiejś nazwy zamykającej się w jednym słowie, większości ludzi kojarzy się ona
            przyjemnie, smakowicie lub odrażająco, strasznie...
            ale całość przez tą uniwersalność jest trochę płaska i mało "figlarna" ;
            a zdecydowanie lepiej czyta się książki gdzie autor, a raczej czytelnik złapie
            z autorem tzw. "wspólny klawisz" ; na to samo słowo reaguje tym samym (tudzież
            podobnym) skojarzeniem (często nawet bardzo odległym), i dostrzega takie same
            piętnaście przymiotników (których można uniknąć w tekście) określające jeden
            symbol;
            ale niestety nie wszyscy spędzamy wakacje w podobnych miejscach, nie wszystkim
            dzieciństwo kojarzy się z watą cukrową itd itd itd...
            no bo wtedy chyba należałoby pisać wyłącznie for friends...?
        • Gość: Druss Re: Jak autor ma nazywać postacie i miejsca IP: 81.210.23.* 15.04.03, 15:43
          reptar napisał:

          >
          > Ech, Druss, Ty to dokładnie wiesz, jak mnie urobić...   ;-)
          >

          Prawda???? Raz o Baricco, raz o Perez-Reverte'm :-))))))))))))

          • kr0lewna Re: Jak autor ma nazywać postacie i miejsca 20.04.03, 22:34
            Gość portalu: Druss napisał(a):

            > reptar napisał:
            >
            > >
            > > Ech, Druss, Ty to dokładnie wiesz, jak mnie urobić...   ;-)
            > >
            >
            > Prawda???? Raz o Baricco, raz o Perez-Reverte'm :-))))))))))))
            >
            Reptar, ten Perez-Reverte to też jeden z Twoich ulubieńców? Cenię sobie Twoje
            opinie literackie, a tego autora zupełnie nie znam i jeśli Ty go polecisz, to
            chętnie cos przeczytam. Widzę w Merlinie, że jest tego sporo, od czego by
            zacząć?
            Pozdrawiam
            • reptar Off topic 22.04.03, 10:26
              kr0lewna napisała:

              > Reptar, ten Perez-Reverte to też jeden z Twoich ulubieńców?



              Już raczej nie. Ponieważ to wykracza poza topic, podam Ci tylko dwa namiary na
              moje opinie o APR:
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=151&w=3055413&a=3083034
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=151&w=5093777&a=5094013
    • ada08 Re: Jak autor ma nazywać postacie i miejsca 15.04.03, 18:23
      Dla mnie bohater, bym mogła sie nim przejąć :-) musi mieć
      imię i nazwisko.

      Barbara Nikołajewna Stawrogin,
      Sitepan Trofimowicz Wierchowienski
      Roman Samsa
      Adrian Leverkhn
      Hans Castorp

      ....

      Nie potrafię przejąć się losami bohaterki (bohatera), którzy
      w książce występują jako: Ona , On.

      I miejsca też.

      Macondo.
      Wieś Stiepanczykowo.
      Gubernia S-ka :-)

      a.
    • ada08 Re: Jak autor ma nazywać postacie i miejsca 15.04.03, 18:27
      Dla mnie bohater, bym mogła sie nim przejąć :-) musi mieć
      imię i nazwisko.

      Barbara Nikołajewna Stawrogin,
      Sitepan Trofimowicz Wierchowienski
      Roman Samsa
      Adrian Leverkhn
      Hans Castorp

      ....

      Nie potrafię przejąć się losami bohaterki (bohatera), którzy
      w książce występują jako: Ona , On.

      I miejsca też.

      Macondo.
      Wieś Stiepanczykowo.
      Gubernia S-ka :-)

      a.
      • ada08 Re: Jak autor ma nazywać postacie i miejsca 15.04.03, 18:32
        Przepraszam za powtórkę, sieć mi nawala :-)
        a.
      • mema Re: Jak autor ma nazywać postacie i miejsca 15.04.03, 19:41
        a ja czasem lubię, kkiedy bohaterowie nazwani są przez autora: On, Ona (czyli:
        JA/Ty/KtokolwiekZNas) a miejsce akcji: Tu lub Tam (czyli
        Wszędzie/Nigdzie/ZaScianą). Majac lat bardzo nascie popełniłam sztukę teatralną
        z głównymi postaciami noszącymi podobne "imiona".
        Ale przyznam, że porywają mnie ciekawe "zestawy", moje ulubione to:
        Sowa Pszenondżała
        Krewny-I-Znajomy-Królika
        Profesor Zjadłjad
        Florentino Ariza i Fermina Daza (ta para "zestawów imienno-nazwiskowych" ujmuje
        mnie nie tylko dżwięcznością i melodyką, ale także zamyka w sobie kwintesencję
        osobowości każdego z bohaterów- tak przynajmniej to odbieram) (drugi nawias,
        żeby wyjaśnić, dlaczego tak w parze: po prostu Florentino i Fermina istanieją
        dla mnie jak jedna osoba; kiedy wymawiam/myślę o imieniu jednego z nich,
        natychmiast język/umysł podsuwa mi drugie. CZyżby taki zamysł miał mistrz
        Gabriel Garcia M?)

        Co do miejsc: oczywiscie przede wszystkim : Stumilowy Las. A zaraz po nim pełne
        magii nazwy miejsc z ksiażek L.M.Montgomery: zielone Wzgórze, Szumiące Topole,
        złoty Brzeg... Kiedy byłam małą dziewczynką, te nazwy bardzo działały na moją
        wyobraźnię.
        • Gość: DD Re: Jak autor ma nazywać postacie i miejsca IP: *.ltk.com.pl 19.04.03, 14:59
          Ja bardzo rzadko pamietam imiona czy nazwy z ksiazek. W ogole mam fatalna
          pamiec do imion czy dat. Ale jedno musze przyznac. Podziwiam bardzo szczerze
          autorow takich ja Sapkowski czy Lem, ktorzy sami wymyslaja nazwy i imiona
          swoich bohaterow. I zawsze one brzmia ciekawie. Nawet po tylu latach.
          • reptar Re: Jak autor ma nazywać postacie i miejsca 22.04.03, 10:35
            Gość portalu: DD napisał(a):

            > Podziwiam bardzo szczerze autorow takich ja Sapkowski czy Lem, ktorzy sami
            > wymyslaja nazwy i imiona swoich bohaterow. I zawsze one brzmia ciekawie.


            Co do Sapkowskiego, to tak nie do końca sam je wymyśla:
            de Vries: encyklopedia.pwn.pl/szukaj.php?co=vries
            Dijkstra: encyklopedia.pwn.pl/16871_1.html

            Wydawałoby się, że zwłaszcza ten drugi jest wymyślony, bo tak brzmiące nazwisko
            to istne kuriozum (przynajmniej dla nas, polskojęzycznych).

            Ale nie czynię z tego zarzutu. Podaję jako ciekawostkę.
    • Gość: ryża małpa Re: Jak autor ma nazywać postacie i miejsca IP: *.lublin.mm.pl 22.04.03, 23:51
      Lubie kiedy nazwy są kamuflujące , np. u Choromańskiego w Podbaziu łatwo
      dopatrzeć sie Zakopanego (nie w nazwie ale w treści).
      Lubie nazwy niezwykłe i wprowadzające czytelnika w nastrój książki np. Wesołe
      Bagniska,
      Bohaterowie powinni nazywac się iezwykle i kosmopolitycznie, bo co to za
      postać np. Stefan Wałek albo Marek Konopka???? No ale bez przesady w druga
      stronę: nie lubie okreslania bohatera za pomoca nazwiska czy imienia (
      wyjatkiem jest tu Jan Jakub Wscieklica :-)
    • reptar Niziurski 17.06.03, 13:16
      Myślałem sobie ostatnio o książkach Niziurskiego i wymyśliłem, że warto o nim
      wspomnieć właśnie w tym wątku. Pamiętacie te jego nazwiska?: Ciamciara, Cypałło,
      Buba, Cedur, Flasz, Cymeon Maksymalny, Wątłusz? Niby prawdopodobne (powiedzmy
      w 95%), ale w swej masie tworzące zaiste niecodzienny koloryt. Dpoiszcie jakieś.
      Już nie mam pod ręką Niziurów   :-(
      • Gość: Druss Re: Niziurski IP: 81.210.23.* 17.06.03, 13:32
        Również cytując z pamięci:
        Wieńczysław Nieszczególny, Dionizy Kiwajłło, Zynio Gnacki, wożny Bambosz...
        Ukłony,
        Druss
        PS. Ach jeszcze niejaki Hipolit Kwass :-)
        • martolka Re: Niziurski 17.06.03, 23:25
          ach, Wielka Okulla, szkoła na Siekance, Dzikus czyli Żaba czyli Tomek Żabny,
          Kocio Kocemba, Złośliwy Miecio, Obara, Męccy, Suplicjusz, Szufla, Gepard... mój
          ulubiony Szkolny Lud
    • dr.krisk Jak? Ładnie! 17.06.03, 23:10
      Jeżeli chodzi o miejsce, to np. jeżeli jest to miasteczko w Polsce, to musi
      nazywać się Bolejewo. Takie ani duże, ani małe (nie ma ani uroku gwarnej
      metropolii, ani spokojnego wdzięku małego miasteczka). Wśród błot leży. I
      lasków cherlawych. Stacja kolejowa jest, a w niej bar. I bigos w nim. Sklepy
      są, szkoły, nawet urzędy, ale wszystko jakieś nieprzekonywujące: sklepy mało
      sklepowe, urzędy nieurzędnicze. Ludność taka jakaś też. Na rowerach czarnych
      jeździ po tym Bolejewie, nie bardzo wiadomo po co.

      A jak trzeba człowieka nazwać, to niech będzie Anatol Piernatek (ukradłem
      Vianowi). Mężczyzna po czterdziestce, wykształcenie różne, ale nie widac tego
      na pyzatej twarzy. Chodzi w prochowcu i brązowych spodniach od garnituru. Ma
      teczkę ze skaju. Lubi kobiety ale bez odzewu. Nie stwierdzono posiadania
      pieniędzy, więzi rodzinnych oraz mieszkania. Tzn. ma jakąś żonę oraz potomstwo,
      mieszka i nawet dostaje pensję, ale jakby ni emiał, toby nikt tego nie zauważył.
      Bohater naszych czasów: A.Piernatek z Bolejewa...

      KrisK
    • hania_76 Re: Jak autor ma nazywać postacie i miejsca 18.06.03, 21:15
      Np. jak u Tyrmanda:

      Olimpia Szuwar - przedstawicielka inicjatywy prywatnej z aspiracjami
      Filip Merynos - gangster uchodzący w warszawskim mondzie za przemysłowca-
      światowca, tak naprawdę nazywa się Władek Buchowicz i w swojej bujnej karierze
      był m.in. alfonsem na Siekierkach
      Kubuś Wirus - wszędobylski redaktor "Expressu"
      Marta Majewska - urocza, inteligentna absolwentka historii sztuki pracująca
      jako sekretarka w Muzeum Narodowym
      Witold Halski - młody, przystojny, szlachetny lekarz Pogotowia
      Jonasz Drobniak - staromodny księgowy, z zamiłowania detektyw
      Jerzy Meteor - drobny cwaniaczek, piękny jak chłopiec z przedwojennej reklamy
      mydła

      i tak dalej

    • reptar Teofrast Sóldonóg 12.12.03, 08:17
      A mnie się ostatnio przypomniał Teofrast Sóldonóg. Nie urzeka Was homonimia
      tego nazwiska?
      Ciekaw jestem, czy ktoś z Was kojarzy, w jakiej książce występował.

      A może przypominają Wam się inne nazwiska (imiona) bohaterów literackich
      utworzone w taki sposób - że jest jakieś kilkuwyrazowe hasło, które częściej
      lub rzadziej pojawia się w jakichś okolicznościach (jak "sól do nóg"), a które
      przeczytane jak jedno słowo daje "nową jakość nazewniczą".
      • Gość: pampelune Re: Teofrast Sóldonóg IP: *.ds.uj.edu.pl 14.12.03, 23:58
        Zjadłjad!! Doktor? Profesor? I don't remember.
        • dr.krisk Doktor Zjadłjad i.. 15.12.03, 00:00
          .. ksiądz Małyjanio.
        • mema Re: Teofrast Sóldonóg 15.12.03, 06:09
          Profesor!!

          :)
          • dr.krisk Sypię głowę popiołem.. 15.12.03, 07:43
            ... oczywiście profesor!
            Najwyraźniej pamięć też mi szwankuje.
            Czy siostra Gągurdzianka też mi się przyśniła?
            • Gość: baba Re: Sypię głowę popiołem.. IP: *.acn.waw.pl 15.12.03, 09:13
              Wiem, ze niewielu czytelnikow zaczytywuje sie staroswiecczyzna typu Rodzina
              Polanieckich(przyznaje obiektywnie, ze ksiazka zestarzala sie strasznie),
              ale warto zwrocic uwage na nazwy i nazwiska- wymyslone tak, zeby wygladaly na
              prawdziwe.
              Te Krzemienie, Jalbrzykowy, Mocarne, ci Plawiccy, Polanieccy,Kraslawscy,
              wszyskie te mnazwy maja posmak autentycznosci mocno osadzonej w jezyku-
              miodzio!
    • Gość: yaga Re: Jak autor ma nazywać postacie i miejsca IP: *.chello.pl 15.12.03, 10:17
      Twardodziób, Skrik, Pióro-Pusz, Wielkopiór, Drobinóżek... Mówi to komuś coś? :)
Pełna wersja