danab71
11.02.07, 17:42
Zaintrygował mnie tytul tej książki i jej skrócony opis:
"Słynne procesy „czarownic z Salem” zaczęły się w 1692 roku wraz z
aresztowaniem trzech kobiet. Jedną z nich była Tituba, czarna niewolnica.
Wiadomo o niej tylko tyle, że przyznała się do winy, a po amnestii została
zwolniona z więzienia i sprzedana. Teraz opowiada swoją historię.
Rok 16**, w drodze na Barbados angielski marynarz gwałci czarną dziewczynę
Abenę. Owocem tego gwałtu jest Tituba. Siedem lat później Abena, broniąc się
przed kolejnym gwałtem, podnosi rękę na swojego pana, za co zostaje
powieszona. Jej mąż popełnia samobójstwo, połykając własny język, a Tituba
musi opuścić plantację. Przygarnia ją czarownica Man Yaya, która uczy
dziewczynkę sztuki uzdrawiania i komunikowania się ze światem zmarłych. Mówi
jej: „Będziesz w życiu cierpiała. Wiele, bardzo wiele. Ale przeżyjesz!”.
Opowiadając historię Tituby, Maryse Condé z żywą wyobraźnią i ironicznym
humorem opisuje rzeczywistość niewolnicy-czarownicy, atmosferę wiary w magię,
hipokryzję purytanów i mechanizmy zbiorowej histerii. Książka porusza wciąż
aktualny problem, jakim są prześladowania rasowe, społeczne, polityczne i
religijne."
Czy ktoś czytał tą książkę i może podzielić się swoimi wrażeniami po tej
lekturze ?
o_u