Dodaj do ulubionych

Po co czytać - pytają dzieci.

IP: *.wp3.ptc.pl 22.04.03, 20:55
No właśnie - po co? Mój repertuar odpowiedzi jest dość bogaty, lecz
podejrzewam, że istnieją takie, które nie przyszłyby mi do głowy. Liczę na
Waszą pomoc.
Obserwuj wątek
      • monstr Re: Po co czytać - pytają dzieci. 23.04.03, 10:55
        lubię się czasami zapomnieć ...

        a zdarza się, że czytając zapominam się zupełnie; no a to jest przecież takie
        przyjemne :-)
        książki są po prostu niezłą rozrywką, poza tym łączysz "przyjemne z pożytecznym"
        tak jak na spacerze :-)
        moim zdaniem czytanie także bardzo odstresowuje;
        pozdrawiam :-)

    • Gość: che Re: Po co czytać - pytają dzieci. IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 21.05.03, 13:03
      dlaczego?bo inaczej nie potrafię. pani Nothomb ładnie to ujęła w którejś ze
      swych książeczek, czytanie jest dla niej jak spożywanie posiłków, jest po
      prostu konieczne do życia. Układasz sobie dzień tak aby mieć czas na jedzenie,
      i tak samo jest z czytaniem. Dzień bez książki jest jak dzień bez
      posiłku.Trudno wytrzymać.Pozdrawiam wszystkich przeżuwaczy, niekoniecznie
      posilających się w fast foodach.
    • ydorius nie chodzi... 21.05.03, 15:50

      o odpowiedzi, lecz o przykład.
      W tym wątku wpisują się ludzie, którzy nie wyobrażają sobie życia bez książek,
      albo szafują argumentem analfabetyzmu. Co nie jest argumentem wobec dziecka (bo
      natychmiast pojawia się pytanie o to, dlaczego nie być analfabetą i szereg
      dalszych, aż w końcu odpowiedzi się kończą).

      Ja równiez nie wyobrażam sobie życia bez książki, ale znam takie osoby, które
      sobie wyobrażają. Niestety.

      Jeżeli jesteś wychowawcą klasy poświęć godzinę wychowawczą (jedną w miesiącu)
      na czytanie. Znajdź lekturę, która zainteresuje dzieci, być może będą się
      domagać więcej. Czy będzie okrucieństwem, jeśli w najciekawszym miejscu
      przerwiesz i powiesz: "to książka xxx. dostępna w naszej szkolnej bibliotece"?
      Nie sądzę. Zainteresujesz choć jedno dziecko czytaniem, a będzie to Twój sukces.

      Albo: poproś, by każdy napisał na kartce wspomnienie, którego nigdy nie
      zapomni. Następnie niech każdy wylosuje kartkę z numerem i podpisze nim pracę
      (żeby było bez nazwisk, anonimowo). A później zbierz wszystko i albo sama na
      głos przeczytaj, albo daj im do przeczytania. Po co? A czyż nie czyta się
      książek, by poznać innych ludzi? Można to oczywiście powiedzieć: "czyta się
      książki, by poznać innych ludzi", ale chyba lepiej jeszcze jest to pokazać...

      Tyle mi na razie przychodzi do głowy. Trudne? Być może. Ale być może również
      trafiające.

      m,
      .y.

      ----------------------------------
      What is home without Plumtree's Potted Meat?
      Incomplete.
    • Gość: dortu Re: Po co czytać - pytają dzieci. IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 24.05.03, 20:56
      Po to, żeby przeżyć życie nie raz, lecz wiele razy. Kiedy czytam, jestem Anią z
      Zielonego Wzgórza, Old Shatterhandem, Herculesem Poirot, starszym marynarzem
      na "Polonii", tysiącem innych osób. Odwiedzam zamki piastowskich władców i
      tybetańskie klasztory, slumsy amerykańskich metropolii i pachnące pola
      Prowansji. Tańczę i śmieję się z Aleksym Zorbą, maszeruję przez pustkowia z
      Frodem i Samem, daję się zwieść uśmiechowi kota Behemota. każde miejsce, każdy
      czas, każdy zakątek ludzkiej duszy odwiedzam dzięki książkom.
      Gdyby z całej ludzkiej cywilizacji miał ocaleć tylko jeden wynalazek, a ja
      miałaby wpływ na jego wybór - wybrałabym książkę. Wszystkie inne mądrości i
      wynalazki można by dzięki niej odtworzyć.
    • Gość: castorp7 Re: Po co czytać - pytają dzieci. IP: 168.140.227.* 26.05.03, 05:34
      To zrozumiale, ze Pani jako polonistka chce zachecic dzieci do czytania. Ale
      jesli spojrzec na te sprawe szerzej to nie jest to takie oczywiste.

      Oto fragment dialogu, ktory podejrzalem na amerykanskim forum o ksiazkach:

      "Dostalem sie wlasnie na uniwersytet Princeton i chcialbym wykorzystac te
      szanse aby stac sie czlowiekiem maksymalnie pozytecznym dla naszego wielkiego
      narodu amerykanskiego. Zapisalem sie odrazu do wielu kolek zainteresowan, w tym
      do sekcji podnoszenia ciezarow. Ostatnio ktos mi wspomnial, ze powinienem sie
      zaiteresowac literatura. Prosze mi doradzic czy rzeczywiscie bedzie to dla mnie
      pozyteczne i czy nie wplynie ujemnie na moje wyniki w podnoszeniu ciezarow -
      Jim"
      Opowiedz:
      "Jim, z tego co piszesz wnioskuje, ze ty juz jestes w gornych 10% najbardziej
      wartosciowych ludzi w naszym kraju. Jesli chodzi o literature to sprawa nie
      jest calkiem oczywista. Wiekszosc literatury jest slaba i o jest strata czasu.
      Literatura dobra moze ci wzbogacic slownictwo i ogolna erudycje ale z drugiej
      strony jest w niej naogol pewien element deprawacji. Napewno nie pomoze ci w
      podnoszeniu ciezarow."

      Po przeczytaniu powyzszego dobrze sie usmialem, ale potem sie zastanowilem.
      Literatura odgrywa duza role w moim zyciu, ale czy pomogla mi ona stac sie
      bardziej wartosciowym dla mojego kraju, czy wogole dla czegokolwiek poza
      towarzyskimi rozmowami o ksiazkach?
      Napewno stanowi doskonala ucieczke od problemow zyciowych ale to stawia ja
      raczej w rzedzie niebezpiecznych nalogow.

      Ja tego nalogu nie zaluje i staralem sie moje dzieci zachecic do czytania - ale
      nie za bardzo.

    • Gość: Ewa Re: Po co czytać - pytają dzieci. IP: *.zamosc.mm.pl 01.06.03, 18:30
      Proszę bardzo: oryginalność. DZieci chociaż czasem podążaja za modą to jednak
      pragną być inne, czemś sie różnić, czymś komuś imponować, czymś sie chwalić. A
      czytanie... jak ktoś na tym forum powiedzał jest atawizmem... co (nie tłumacząc
      dosłownie) oznacza mniej więcej to, że ludzie nie czytają. Więc czytelnik się
      wyróżnia. I to jest jego zaletą! :)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka