rwanie "na pisarza"

19.02.07, 12:56
Z ostatniego "Przekroju" o kursach neurolingwistycznego uwodzenia:

>>Doktor Dębski proponuje w swoim newsletterze wyrywanie „na pisarza”: „Bycie pisarzem daje przyzwolenie na opowiadanie o różnych dziwnych tematach oraz pozwala zadawać równie dziwne pytania”.
Doktor Dębski zauważa, że „pisarz” jest idealny, bo wtedy kobiety same zaczynają pytać, o czym taki pisarz pisze książki. Nie należy się bać dekonspiracji, bo książek nikt dziś nie czyta. W razie czego, radzi Dębski, można powiedzieć, że książek nie chcą wydawać, bo są zbyt śmiałe. I patrząc kobiecie w oczy, opowiedzieć początek jednej z nich. Dębski proponuje tę, w której facet podchodzi do nieznajomej w barze i mówi do niej: „Chcę lizać twoją cipkę w taki sposób, jaki najbardziej lubisz, tak żebyś zaczęła skręcać się z rozkoszy”.<<

Źródło:
www.przekroj.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=2717&Itemid=51
Artykuł nie wspomina, jak mógłby wyglądać dalszy ciąg, rozmowy, gdy "pisarz" trafia na uczestniczkę forum "Książki"...
    • zdanka1 Re: rwanie "na pisarza" 19.02.07, 13:25
      :))) zabawna sprawa - o tych kursach sporo słyszałam, jak mniemam to miejsce
      dla ludzi, którzy uwazaja , ze wszyscy wokół są już glupsi od wiadra z wodą
      dla krowy...

      Ale cos i ta opowieśc przypomniała , a mainowicie tzw. opowieść przechwałkową ,
      która polegała na tym, z e kolega po konsumpcji opowiadał o kazdej kobiecie :
      stary, gryzła poduszkę z rozkoszy. Jedna z konsumpcji odbyła się ponoć na
      parapecie okinnym - zainteresowani zapytali, no i jak , gryzła szybę z
      rozkoszy?:)

      Tu mam coś w podobnym stylu :) Gorzej jesli kobieta odpowie - mam kastrującą
      waginę i mozesz sie skręcać z bólu:)
      • braineater Re: rwanie "na pisarza" 19.02.07, 14:28
        bardzo mocno polecam strone:
        uwodzic.pl
        jest częśc męska, żeńska, obie równie zjawiskowe.
        Jak dla mnie od paru dniu źródło niewyczerpanej radości i wiekopomnych grepsów:)
        Na filmach prosze się skupić:)

        P:)
        • brun_11 z cyklu: strzaly w glowe 19.02.07, 14:59
          juz myslalem, ze to bedzie zdanka powyzej
          i "wszyscy wokol glupsi od wiadra z woda",
          ale brejnowe "od paru dni" to jest dopiero jajeczko;
          brejn? od paru dni? od paru? od ilu?
          wez Ty nie picuj, ta to piec minut nie idzie wydzierzyc;

          PS zdanka, sama to wiadro wymyslilas?
          jesli tak, to uklony do podlogi
          • braineater Re: z cyklu: strzaly w glowe 19.02.07, 15:04
            ktos mi to zlinkował w piatek i jeszcze nie wyczerpał mi sie entuzjazm do
            odkrywania bzdur z tej strony:)
            Warto się zarejestrować:P


            P:)
      • marcelina_prust Re: rwanie "na pisarza" 19.02.07, 16:54
        To jest w ogóle piękne:

        "na pierwszych szkoleniach handlowców zaczęły pojawiać się pytania o to, co by
        się stało, gdyby te techniki manipulowania ludźmi eksperymentalnie przetestować
        na kobietach."

        A może na białych myszkach? Albo pingwinach? oj by się dopiero działo ... strach
        się bać, do czego zdolny byłby taki napalony pingwin
        • pampelune Re: rwanie "na pisarza" 20.02.07, 08:41
          "Jedzenie — wzmocnij doznania smakowe, skojarz ze swoim kogutem".

          Moje pytanie - mianowicie jak?

          O Boże o Boże Braineater jak mogłeś nam dać do czytania tę ohydę, wszyscy
          jesteście tacy sami!
          • sutekh1 Re: rwanie "na pisarza" 20.02.07, 11:09
            popopopopopoppopo
            jestem kogutem , błyskam surdutem!!!!!
            popopopopopopopopopo
            najlepsze jest wcale nie to , że na to się nie nabierze człowiek głupszy od
            wiadra z wodą dla krowy (na krowy?), tylko fakt, ze jest to przeniesienie
            manipulacji stosowanych w biznessie na grunt tworzenia relacji damsko-męskich z
            finałem w ustach lub gdzie indziej,
            najlepsze w tym artykule jest taka mała niewytłuszczona pierdoła , która od
            razu scina z nóg połowe potencjalnych klientów, bowiem nie jest to oferta
            skierowana do brzydkich dziadów ani do bezrobotnych tylko do gładkich
            biurkowców , co to czasu nie maja ale kasę juz tak, bo tu się kasza niezwykle
            liczy - i na kursy i na okręcenie laski wokół własnej ... laski.

            trozumiem, ze wiele osób uważa że gość ma mniej więcej wcisnąć dupie kit że
            jest astronautą i za 20 baksów pozieleniałych zamierza polecieć w kośmoś i czy
            polecisz ze mną? bo samemu to tak raczej dziwnie nie tak...
    • gdytyjeszczenamucheptapta Re: rwanie "na pisarza" 23.02.07, 13:34
      Pilnie studiuję nauki mistrzów z uwodzić.pl: "Nie rób >ha, ha, właśnie cię
      uwodzę<, lecz >czy to nie ciekawe, jak działa umysł?<" O kur.a, czuję, że
      zaczynam żyć!
      • sutekh1 Re: rwanie "na pisarza" 23.02.07, 13:49
        jak masz nieładnego pyska i na dodatek nie masz atrybutów pożądanych a
        materialnych to żaden system uwodzenia japą nie otworzy ci bram do ogrodu
        rozzzzkoszy, bo w takich stereotypowych konstrukcjach myslowych osadzone są
        pragnienia naszych piknych dziwcząt ...
        oi.
      • gdytyjeszczenamucheptapta Re: rwanie "na pisarza" 23.02.07, 14:19
        Albo: "Nie bądź dla niej emocjonalnym tamponem, którego funkcją jest
        wysłuchiwanie jej żalów i narzekań". Czy też: "Z drugiej strony pamiętaj, że
        nie chcąc ustawić się w roli petenta, nie powinieneś prosić o niego!" Jak też
        również:
        "Temat przyjemny — wzmocnij pozytywne uczucia, zakotwicz, skojarz ze sobą.
        Temat nieprzyjemny — odwróć temat, przekształć w np. poczucie kontaktu ze sobą.
        Przykład: Ona: „Mężczyźni to świnie, myślą tylko o jednym”. Ty: „To prawda.
        Wielka szkoda, że jest tak mało mężczyzn, którzy potrafią docenić wszystkie
        aspekty kobiety… że kobieta ma rzadko okazję spotkać kogoś (pokaż siebie), kto
        zwraca uwagę nie tylko na jej stronę fizyczną, ale także na to, co ma wewnątrz.
        Czy kiedykolwiek spotkałaś kogoś i od razu wiedziałaś, że możesz mu zaufać
        (pokaż siebie)…” itd". A także:
        "Jej chłopak — uzyskaj kotwice dobrych stanów, skojarz ze sobą, potem zniszcz
        konkurencję", "Jedzenie — wzmocnij doznania smakowe, skojarz ze swoim kogutem".
        No i przede wszystkim: "Tematy kinestetyczne — rozwiń, używając opisów bogatych
        sensorycznie, zasocjowanych. Jeśli uczucia przyjemne — skojarz ze sobą. Jeśli
        nieprzyjemne — odwróć temat („Szkoda, że…”)". No, łikend zapowiada się
        pasjonująco.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja