lady_koczkodan
09.03.07, 12:32
I ta nieszczęsna trylogia! Zamiast siedzieć wygodnie w fotelu i czytać
ciekawą książkę, to muszę bobrować po internecie żeby zrozumieć te wtręty
łacińskie, czeskie i niewiadomojakie. A już w autobusie czytać się po prostu
nie da. Mam tylko jedno wytłumaczenie dla autora: jest strasznym bucem, co to
takim boroczkom jak ja, co to łaciny w szkole nie mieli, że straszne z nich
boroki :)
Dajecie sobie jakoś radę z tym czytaniem?