Dodaj do ulubionych

Reportaże Hanny Krall ("Trudności ze wstawaniem")

15.03.07, 15:10
Witam,

mam do Was, drodzy forumowicze, pewną prośbę. Od dłuższego czasu poszukuję
zbioru reportaży autorstwa Hanny Krall pt. "Trudności ze wstawaniem".
Próbowałam prawie wszystkiego - okoliczne biblioteki, księgarnie, strony
internetowe oferujące opisy lub streszczenia. I nic. Trafiłam na allegro,
gdzie zobaczyłam tylko informację o sprzedaży tej książki, ale nawet gdyby
oferta była aktualna, nie byłoby sensu z niej korzystać, ponieważ książka ta
nie dotarłaby do mnie ne czas. Potrzebuję jej - muszę to przyznać... - ze
względu na wojewódzką olimpiadę polonistyczną, która zbliża się coraz
bardziej.. Dlatego już zrezygnowałam z poszukiwań książki - teraz chciałbym
się chociaż dowiedzieć, czego dotyczą reportaże "Mały realizm", "Wzorowe życie
maszynisty Cudnego", "Widok z okna na I pietrze". Chodzi mi o samą treść,
żebym mogła po prostu znać ogólny zarys akcji. Jeśli ktokolwiek czytał lub po
prostu wie, o czym opowiadają w/w reportaże, proszę o parę słów, krótkie
streszczenie... Może nawet przerodzi się to w małą dyskusję na ich temat... ;]
Obserwuj wątek
        • alexanderson Re: 15.03.07, 18:03
          Film pokazuje wypadki radomskie z perspektywy I sekretarza KW i jego gabinetu -
          ludzi, którzy nie ogarniają sytuacji i powoli czmychają z oblężonej siedziby
          partii.

          Oto, co piszą na portalu Filmpolski.pl:
          Scenariusz powstał na podstawie reportażu Hanny Krall "Widok z okna na
          pierwszym piętrze". Film jest oparty na wydarzeniach autentycznych, ale
          wszystkie występujące w nim postaci są fikcyjne. Dzieło wyreżyserowane przez
          twórcę "Dekalogu" i cyklu "Trzy kolory" łączy w sobie archiwalne materiały
          dokumentalne z fabularyzowaną relacją z jednego dnia "radomskich wypadków". W
          następstwie tych dramatycznych wydarzeń zaczęła się tworzyć "Solidarność".
          Akcja filmu rozgrywa się w ciągu zaledwie kilku godzin. Obserwujemy rozterki
          partyjnego dygnitarza, który - próbując uspokoić wzburzonych robotników i
          zażegnać niebezpieczeństwo - dzwoni po instrukcje do swoich zwierzchników w
          Warszawie, a także spotyka się ze swoimi podwładnymi i działaczami. Powodem
          wystąpienia zdeterminowanych robotników było przemówienie premiera, w którym
          zapowiedział on podwyżkę cen mięsa i jego przetworów średnio o 69 procent. 25
          czerwca 1976 r., nazajutrz po ogłoszeniu drastycznych podwyżek, do I sekretarza
          Komitetu Wojewódzkiego PZPR dzwoni dyżurny, meldując o niepokojach w zakładach
          metalowych. Pierwsza zmiana nie przystępuje do pracy, trwają gorące dyskusje
          całej załogi. Najpierw ludzie wychodzą na dziedziniec, potem przed bramę
          fabryki. Wkrótce ruszają w kierunku gmachu komitetu. W drodze dołączają do nich
          robotnicy z innych miejscowych zakładów pracy. W komitecie rośnie napięcie,
          wyczuwa się nerwową atmosferę, którą potęguje meldunek kapitana MO o
          wystąpieniu 5 tysięcy ludzi. Milicja ściąga posiłki z innych miast. Na razie
          funkcjonariusze nie interweniują, mają czekać na rozwój wypadków. Nikt jeszcze
          nie zdaje sobie sprawy z powagi sytuacji. Kiedy tłum demonstrantów z hymnem na
          ustach i biało-czerwonymi flagami w rękach dociera przed gmach, I sekretarz
          próbuje przemówić robotnikom do rozsądku i załatwić sprawę polubownie. Agresja
          tłumu jednak narasta. Nie ma już mowy o prowodyrach i wybrykach chuligańskich,
          strajkuje cała klasa robotnicza. Wreszcie przyparty do muru I sekretarz KW
          obiecuje, że skontaktuje się z Warszawą w sprawie cofnięcia decyzji o
          podwyżkach cen mięsa. Wykonany telefon nie uspokaja jednak rozgniewanego tłumu.
          Strajkujący, których liczba rośnie, żądają natychmiastowej odpowiedzi. Sytuacja
          zaczyna powoli wymykać się spod kontroli. Wzburzony tłum podpala samochody,
          demoluje budynki, niszczy transparenty z propagandowymi hasłami, zewsząd
          słychać gwizdy i okrzyki: "precz z władzą czerwonej burżuazji". Komendant MO
          wyprowadza pospiesznie I sekretarza z komitetu. Tymczasem do akcji wkracza
          milicja. Dokonuje pierwszych aresztowań, a co bardziej gorliwi funkcjonariusze
          przemawiają opornym do rozsądku pałami. "Krótki dzień pracy" I sekretarza
          został ukazany na tle strajku robotników, którzy żądają godziwych warunków
          życia. W krótkich sekwencjach twórcy filmu przedstawili również późniejsze losy
          kilku strajkujących, wyłowionych z anonimowego tłumu.
          • waldemar_batura Re: 18.03.07, 17:30
            alexanderson napisał:

            > Film pokazuje wypadki radomskie z perspektywy I sekretarza KW i jego gabinetu -
            >
            > ludzi, którzy nie ogarniają sytuacji i powoli czmychają z oblężonej siedziby
            > partii.
            >


            Ten film puszczano nie tak dawno temu na TVP Kultura, więc powinni go jeszcze
            powtórzyć.
        • troubleska Re: Reportaże Hanny Krall ("Trudności ze wstawani 16.03.07, 19:45
          Polska lat siedemdziesiątych.

          "Mały realizm" - Wielodzietna rodzina, wielka bieda. Każdego dnia ojciec wstaje
          po 3, pamiętam, że odkręca knot w lampce i jedzie pociągiem do pracy (chyba do
          Warszawy). Któregoś dnia zauważa, że jego przełożony fałszuje raporty. Jako
          człowiek z natury uczciwy zawiadamia majstra, który nie robi z tym faktem nic,
          potem zawiadamia innego kierownika, który również nie widzi problemu. Ponieważ
          nasz bohater jednak zakłócił atmosferę przyzwolenia na drobne oszustwa, zostaje
          przeniesiony do innej sekcji (o ile się nie mylę nawet podniesiono mu pensję) i
          już rozumie, że nie powinien się dziwić ani protestować, że tak już jest.

          "Wzorowe życie maszynisty Cudnego" - Cudny to wybitny pracownik kolei z
          dyplomami i medalami przodownika. Buduje dom przez wiele lat i przez to pracuje
          więcej niż powinien, więcej niż organizm jest w stanie znieść; nie ma dla
          niego weekendów ani świąt. Sypia 3 lub 4 godziny podporządkowując wszystko
          jednemu celowi: wybudowaniu domu. I w końcu kiedyś nie zauważył czerwonego
          światła: doprowadził do zderzenia pociągu, który prowadził. Wydaje mi się, że
          zginął on i kilkoro pasażerów.

          "Widoku z okna..." prawie nie pamiętam, ale rzeczywiście to o wypadkach
          radomskich 1976 roku; post Alexa jak najbardziej adekwatny (to opis nie tylko
          filmu, ale i opowiadania).
          Opowiadania Krall uwielbiałam. Są oszczędne w formie, ale niosą baaardzo dużo
          treści. Ten zbiór jest o robotnikach w PRLu, ich ubóstwie, upokorzeniach i
          zmaganiu z kolejnymi, ciężkimi dniami.

          Życzę powodzenia w sobotę!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka