Franz Kafka - czemu tak cicho????

04.12.01, 14:12
Przeszukuje stare posty i jakos bardzo malo Kafki tam sie przewinelo dotychczas... Nie wiem czemu.
Co sadzicie? Jakie sa Wasze wrazenia? Bardzo chetnie zainicjuje maly watek, a nuz sie rozwinie...

Pozdrawiam,
Sigi
    • Gość: Pat Re: Franz Kafka - czemu tak cicho???? IP: 172.16.1.* 04.12.01, 15:41
      Franz... Autor mojego motta życiowego: "Dawniej nie rozumiałam, dlaczego nie
      dostawałam odpowiedzi na moje pytania. Dziś nie rozumiem, jak mogłam myśleć, iż
      można było pytać. Ale ja wcale nie myślałam, ja pytałam."
      Z prozy Kafki chyba "Zamek" zrobił na mnie największe wrażenie. To również dzięki
      Franzowi nie ustaję w poszukiwaniach mieszkania z duuużym balkonem, żeby móc na
      nim siedzieć nocami i czytać... A "Dzienniki" - pychotka! Palce lizać!

      Pozdrawiam ;)
      • freud Re: Franz Kafka - czemu tak cicho???? 04.12.01, 16:07
        Gość portalu: Pat napisał(a):

        > Franz... Autor mojego motta życiowego: "Dawniej nie rozumiałam, dlaczego nie
        > dostawałam odpowiedzi na moje pytania. Dziś nie rozumiem, jak mogłam myśleć, iż
        >
        > można było pytać. Ale ja wcale nie myślałam, ja pytałam."
        > Z prozy Kafki chyba "Zamek" zrobił na mnie największe wrażenie. To również dzię
        > ki
        > Franzowi nie ustaję w poszukiwaniach mieszkania z duuużym balkonem, żeby móc na
        >
        > nim siedzieć nocami i czytać... A "Dzienniki" - pychotka! Palce lizać!
        >
        > Pozdrawiam ;)

        Dla mnie zdecydowanie "Proces", chociaz Zamek tez jak najbardziej ("Ameryka" juz mi tak nie
        smakowala).
        Chociaz "Proces" to traktat o doświadczeniach faszyzmu i komunizmu jako przyklad degradacji człowieka
        dokonywanej przez system władzy, to nie wiem czemu odebralem go w bardzo podobny sposob jak
        "Osmego Pasazera Nostromo" - zaraz wyjasniam - ta atmosfera korytarzy, duszne ciasne przejscie,
        polmrok, zapach strachu i potu... Niepokoj i zagubienie brrr (czasem mi sie sni ;))). Zreszta mam
        wrazenie, ze jest to proza ponadczasowa.

        Pozdro,
        Sigi
        • Gość: Pat Re: Franz Kafka... IP: 172.16.1.* 05.12.01, 11:33
          freud napisał(a):

          > Dla mnie zdecydowanie "Proces", chociaz Zamek tez jak najbardziej ("Ameryka" ju
          > z mi tak nie smakowala).
          > Chociaz "Proces" to traktat o doświadczeniach faszyzmu i komunizmu jako przykl
          > ad degradacji człowieka
          > dokonywanej przez system władzy, to nie wiem czemu odebralem go w bardzo podobn
          > y sposob jak
          > "Osmego Pasazera Nostromo" - zaraz wyjasniam - ta atmosfera korytarzy, duszne c
          > iasne przejscie,
          > polmrok, zapach strachu i potu... Niepokoj i zagubienie brrr (czasem mi sie sni
          > ;))). Zreszta mam
          > wrazenie, ze jest to proza ponadczasowa.
          >
          > Pozdro,
          > Sigi


          Skoro już powiązałeś Proces z filmami, to małe pytanko (rzucone w eter) o opinie
          na temat filmowych adaptacji Procesu (i Kafki w ogóle).
          A wybór jest ogromny: "Proces" Wellesa, "Proces" z Kylem Mc Lachlanem i Anthonym
          Hopkinsem (nie jestem pewna reżysera, chyba David Hugh Jones, ale nie dam
          głowy), "Kafka" Soderbergha (z Jeremym Ironsem). Widziałam też dwa
          niemieckie "Zamki" - jeden stary (z lat 60-tych?) i jeden z 90-tych, "Amerykę"
          Michalka i "Przemianę" (angielski, ale to chyba był jakiś teatr telewizji...). No
          i jeszcze Dumała!
          Dla mnie jest to dwóch różnych ludzi : Kafka-pisarz i Kafka 'otrzymany przez
          destylację scenariuszy'. O ile Kafka-pisarz jest jakąś wyższą 'ideą', uosobieniem
          geniuszu literackiego (itp. itd.), o tyle adaptowanie Kafki na ekran odbieram
          jako próbę popisania się przez reżysera: "Patrzcie, patrzcie! Potrafię poradzić
          sobie z takim trudnym tekstem! Ale jestem wielki!!!". Ale i tak nie wpływa to na
          mój odbiór danego obrazu i na jego subiektywną ocenę (zazwyczaj pozytywną)...

          Pozdrawiam ;)
    • Gość: Toto Re: Franz Kafka - czemu tak cicho???? IP: *.proxy.aol.com 05.12.01, 03:01
      Franz K. jest jednym z lepszych wsrod obserwatorow zycia .Mnie najbardziej
      fascynuja jego opisy walki jednostki z obezwladniajacym systemem.Tak jak we
      snie chcemy biec ale cos nas peta i mota.
    • ada08 Re: Franz Kafka - czemu tak cicho???? 05.12.01, 07:18
      A dla mnie nie 'Proces' , nie 'Zamek' , nawet nie 'Dzienniki'
      tylko 'Listy do Felicji'.
      I to nie ze wzgledu na ich wartosc literacka, ale na ciekawe
      zderzenie dwoch diametralnie odmiennych osobowosci.
      Jaki byl Franz - mniej wiecej wiadomo :-)
      Jego zas narzeczona, Felicja , byla osoba bardzo
      pospolita; istniala miedzy nimi przepasc intelektualna
      i duchowa; gdyby jeszcze Felicja odznaczala sie jakimis
      wybitnymi walorami kobiecymi... ale nie !
      To narzeczenstwo , glownie korespondencyjne, w koncu sie
      rozpadlo, zawsze jednak mnie jakos fascynowalo pytanie
      czego Franz u Felicji szukal ?
      Moze wlasnie pospolitosci, takiej drobnomieszczanskiej
      skrzetnej normalnosci ?
      :-)
    • marcinuss Re: Franz Kafka - czemu tak cicho???? 05.12.01, 09:14
      Na mnie największe wrażenie robi zakończenie "Procesu". Nie ma się co męczyć i
      jest nieważne co zrobisz i w jak sposób i tak Ci łeb obetną. Ponure i prawdziwe.
      • Gość: Lobelia Re: Franz Kafka - czemu tak cicho???? IP: 195.187.102.* 05.12.01, 12:14
        A ja się dzisiaj rano obudziłam i zobaczyłam, że
        jestem robakiem ... I wystukuję ten list lewym gónym
        odnóżem ; )
        A poważnie to wolę "Zamek" od "Procesu", ale chyba
        opowiadania podobają mi się najbardziej.
        • ada08 Re: Franz Kafka - czemu tak cicho???? 05.12.01, 12:55
          Gość portalu: Lobelia napisał(a):

          > A ja się dzisiaj rano obudziłam i zobaczyłam, że
          > jestem robakiem ... I wystukuję ten list lewym gónym
          > odnóżem ; )
          > A poważnie to wolę "Zamek" od "Procesu", ale chyba
          > opowiadania podobają mi się najbardziej.


          Taaa.... zwlaszcza 'Przemiana' :-)
    • Gość: luego Re: Franz Kafka - czemu tak cicho???? IP: *.bial.gazeta.pl 05.12.01, 15:47
      Tak, dla mnie Kafka to ktos wyjatkowy, przeczytalam chyba wszystko co u nas
      wydano: i samego Kafke i tego co o nim napisano...
      I tez uwazam, ze „Zamek”, „Proces” i „Dzienniki” sa najlepsze. Wlasnie w takiej
      kolejnosci. Ale opowiadania rownie, rownie smakowite.
      luego
    • suz Re: No właśnie - czemu tak cicho? 06.12.01, 11:21
      Dla mnie przede wszystkim opowiadania, ale i "Ameryka" (Pat - ja mam taki duuuży
      balkon, ale latem nie da się tam siedzieć ze względu na komary, a przez resztę
      roku jest za zimno, więc pozbawię Cię złudzeń).

    • Gość: Kita Re: Franz Kafka - czemu tak cicho???? IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 06.12.01, 17:26
      I Proces, i Zamek, i Opowiadania. Dlaczego takie milczenie? Obawiam sie, ze
      dzis ludzie wola ksiazki wesole, a Kafka jest bardzo ponury i trzeba mocnego
      charakteru, zeby po nim nie wpasc w dołek. Ale mnie tez jest żal, ze coraz
      mniej ludzi go zna, czyta, rozmawia o nim.Dla mnie to geniusz.
      • Gość: hcnik Re: Franz Kafka - czemu tak cicho???? IP: *.math.uu.se 06.12.01, 19:46
        Owszem, ponury. Ale jest jakis wymiar fantastyczny
        ktory powoduje, ze nie jest taki smutny jak np. Buzzati
        (inspirowany K), nie mowiac o czyms jak Wscieklosc i
        Wrzask, plakac sie chce...
        Fakt, ze opis jak K i Frieda sa gnojeni przez
        Nauczyciela jest taki ze mi mrowki chodza po plecach,
        no i powiedzenie, ze lato sie jeszcze dlugo nie
        zacznie, a i tak z reguly trwa tylko pare dni i moze
        snieg spasc ktoregos z nich - to delikatnie mowiac
        ponure.
        (Wlasnie rozpaczliwie szukam co tam nie jest ponure :))
        Moze scena jak sa rozwozone akta do pokojow : jest
        bardziej absurdalnie komiczna niz ponura... Uff.

        Pozdrawiam
        • Gość: Lobelia Re: Franz Kafka - czemu tak cicho???? IP: 195.187.102.* 07.12.01, 08:53
          Nie szukaj na siłę, "ponurosć" książki to nie wada.
          Pisze ponuro o ponurych rzeczach, niektórym to
          odpowiada,a niektórzy wolą swiat oswajać przez jego
          obsmianie, jednym potrzebne są happy endy z
          wschodzącym słońcem w tle, innych to drażni,
          niektórych Kafak dołuje, innych pobudza. A ostatnio
          czasy takie, że mało kto się chce jeszcze bardziej
          zdołować ...
          • Gość: hcnik Re: Franz Kafka - czemu tak cicho???? IP: *.telia.com 07.12.01, 10:48
            Zgadzam sie, ze ponurosc to nie wada. Osobiscie dla mnie Kafka ma dzialanie
            pobudzajace (gra slow nie zamierzona, zreszta Twoja gra slow:))
            Inne ksiazki moga byc bardziej dolujace i dlatego wydaja mi sie bardziej ponure.
            Moze to co chcialem powiedziec to to, ze Kafka ma wiecej aspektow niz ponurosc
            (jak chodzby absurd), a wydaje mi sie, ze czesto wiaze sie jego wielkosc tylko z
            ponuroscia.
            Ale rozchmurzmy sie !

            Gość portalu: Lobelia napisał(a):

            > Nie szukaj na siłę, "ponurosć" książki to nie wada.
            > Pisze ponuro o ponurych rzeczach, niektórym to
            > odpowiada,a niektórzy wolą swiat oswajać przez jego
            > obsmianie, jednym potrzebne są happy endy z
            > wschodzącym słońcem w tle, innych to drażni,
            > niektórych Kafak dołuje, innych pobudza. A ostatnio
            > czasy takie, że mało kto się chce jeszcze bardziej
            > zdołować ...

            • Gość: Lobelia Re: Franz Kafka - czemu tak cicho???? IP: 195.187.102.* 07.12.01, 12:18
              Gość portalu: hcnik napisał(a):


              > Moze to co chcialem powiedziec to to, ze Kafka ma
              wiecej aspektow niz ponurosc
              > (jak chodzby absurd), a wydaje mi sie, ze czesto wiaze
              sie jego wielkosc tylko
              > z
              > ponuroscia.
              >
              Dla mnie Kafka to przede wszystkim swietna diagnoza
              rzeczywistych ludzkich postaw. Weź reakcję Samsy na
              przemianę - im dłużej się nad tym zastanawiam, tym
              mocniej jestem przekonana, że to jest sama prawda. I tak
              ze wszystkim, absurd absurdem, a ja się przy tej
              lekturze ciągle łapię na mysli, że tak własnie jest,
              ludzie tak postępują. Pewnie, że to ponure, ale reakcja
              na ponurosć moze być różna - można się zdołować, można
              się zbuntować. Mnie Kafka pobudza lepiej od kofeiny, a
              dołują raczej różne naiwnostki z happy endem, kiedy się
              odkłada książkę z przekonaniem, że ładne to było, ale w
              życiu tak nie ma.
              • Gość: S. Re: Franz Kafka - czemu tak cicho???? IP: *.cvx11-bradley.dialup.earthlink.net 09.12.01, 19:00
                Dawno, dawno temu przeczytalem opowiadanie "Przemiana", o tym jak
                bohater przemienil sie w robaka. Po tylu latach wciaz mam ciarki
                na plecach na mysl o tym co opisal.
                S.

                • Gość: Jac Re: Franz Kafka - wcale nie cicho!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.gazeta.pl 11.12.01, 21:11
                  Wcale nie jest cicho o Franzu......w Pradze ..dla mnie od kiedy odwiedzam Pragę
                  kojarzymi sie ona nierozerwalnie z Franzem.. tam jest on Wilką Postacią..... na
                  mnie największe wrażenie robi za każdym razem "Zamek" i nowele "Schron" i
                  krótkie formy "Nocą"..
Inne wątki na temat:
Pełna wersja