Londyn jako miejsce akcji...

    • Gość: monika_kot Re: Londyn jako miejsce akcji... IP: 81.219.184.* 16.07.04, 11:39
      Z ostatnio przeczytanych pasuje do tego wątku "Gwiazda jednego przeboju" Lisy
      Jewell, jak dotąd autorka kojarzyła mi s ię z bardzo popularną i lekką
      literaturą a tą powieścią zaskoczyła mnie na plus. Nie tylko ksiązka była
      bardziej poważna i mroczna niż poprzednie to na dodatek opisywała ważne
      sytuacje życiowe a opowieść o śmierci bohaterki stała się punktem wyjścia do
      pokazania całej gamy niezwykle interesujących postaci.
      • charade Re: Londyn jako miejsce akcji... 17.07.04, 15:40
        "Tajlandzka księżniczka" Ysabelle Lacamp. Niech tytuł nikogo nie zwiedzie, jest
        kretyńsko przetłumaczony i sugeruje kiczowatą historię w stylu harlekina, albo
        badziewny erotyk. Nic bardziej mylnego ! To historia dziewczyny, młodej
        Azjatki, która opuszcza naprędce dom rodzinny, ponieważ chce uciec od
        zaaranżowanego małżenstwa, które chcą zgotować jej rodzice. Ucieka do Londynu i
        trafia w sam środek barwnych lat 70, lat Ziggy'ego Stardusta czyli wczesnego
        wcielenia Dawida Bowie, szalonych imprez, odlotowych ciuchów i makijaży. Tam
        poznaje grubo straszego od siebie ekscentrycznego malarza o kanciastym sposobie
        bycia i bolesnej przeszłości.
        Książka jest napisana potoczyście, z humorem, tylko szkoda, że już nie sposób
        jej dostać w Polsce...
    • agawa79 Re: Londyn jako miejsce akcji... 19.07.04, 16:15
      Świeżo przeczytane: Sarah Waters "Złodziejka".
      • Gość: jot6 Re: Londyn jako miejsce akcji... IP: *.chello.pl 19.07.04, 17:42
        staroświecki Chesterton, np."Napoleon z Notting Hill"
    • reptar Re: Londyn jako miejsce akcji... 26.10.04, 11:30
      Dorzucam "Rozpoznanie wzorca" Williama Gibsona.
    • Gość: monika_kot Re: Londyn jako miejsce akcji... IP: 81.219.184.* 26.10.04, 14:19
      Witam! A ja dorzucam "Fanny" Eriki Jong:) Dzieje bohaterki
      słynnych "Pamiętników Fanny Hill" spisane przez kobietę, bardzo rozbudowane i
      ukazujące Londyn oraz Anglię XVIII wieku. O niebo lepsze niż ksiązka Johna
      Clelanda.Pozdrawiam!:)))
      • magdele Re: Londyn jako miejsce akcji... 07.11.04, 18:59
        "Nie wiem jak ona to robi" Allison Pearson. Fajne czytadło + bosko złośliwe
        teksty.
    • dori7 Re: Londyn jako miejsce akcji... 07.11.04, 23:50
      "Wampir" Reymonta
Inne wątki na temat:
Pełna wersja