kto lubi/ceni ksiązki Kosinskiego?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.07, 14:58
malo na tym forum jest o Jerzym Kosinskim.Jesli juz to wspominacie
MALOWANEGO PTAKA,jako ksiazke wstrzasajaca ,ponurą itd.ale czy jednoczesnie
przez to nie wciągającą?ja zachlysnęlam sie Kosinskim-od \Malowanego Ptaka
począwszy przez Kroki, diableskie Drzewo i inne..te ksiązki mają coś w
sobie,jakiąs tajemnicę,dreszczyk, nie sa przewidywalne.Ktos kiedys zarzucil,że
zaweiraja sceny sm,ale w tych ksiązkach to nie razi a wręcz sprawia ze sa
jeszcze mroczniejsze a przez to intrygujące...taki zakazany owoc. w
przeciwienstwie do niktorych "dzieł" innych autorów nie epatują tanim
obrzydlistwem ,mięsem i krwią- jak np Malaparte...
reasumując- czy ktos podziela moje zdanie?
Jestem wielbicielka Kosinskiego-niebanalne życie i niebanalne ksiązki, szkoda
ze juz nic nie napisze....
    • aurelia_aurita Re: kto lubi/ceni ksiązki Kosinskiego? 20.07.07, 18:28
      nasłuchałam (i naczytałam) mnóstwa ciekawych rzeczy o Kosińskim i ściągnęłam
      sobie kilka ebooków. zaczęłam czytać Malowanego,ale jakoś... utknęłam. w
      momencie, kiedy chłopak tkwi po szyję w ziemi. i nawet nie wiem, co mnie
      zatrzymało: czy to, że za dużo obrzydlistw ;) czy że akcja nie wydaje się
      posuwać w żadnym konkretnym kierunku. do Ptaka pewnie i tak wrócę. a w
      międzyczasie sięgnę po coś innego z Kosińskiego - i wtedy wyrobię sobie zdanie.
      (bo głupio tak się wypowiadać na forum nie mając wyrobionego zdania... ;)))
    • Gość: autor Re: kto lubi/ceni ksiązki Kosinskiego? IP: *.toya.net.pl 21.07.07, 17:08
      > szkoda ze juz nic nie napisze....

      never say never babe..
      • mlody-xxl Re: kto lubi/ceni ksiązki Kosinskiego? 22.07.07, 14:04
        Gość portalu: autor napisał(a):

        > > szkoda ze juz nic nie napisze....
        >
        > never say never babe..

        Biorąc pod uwagę, że popełnił samobójstwo 16 lat temu, można tak powiedzieć...
        • Gość: zaba-agata Re: kto lubi/ceni ksiązki Kosinskiego? IP: *.zgora.dialog.net.pl 22.07.07, 17:20
          Nie lubię i nie cenię, bo przekłamane życie i takowa literatura. No i na to się
          jeszcze nakłada plagiat.
          • sutekh1 Re: kto lubi/ceni ksiązki Kosinskiego? 23.07.07, 13:22
            lubię bo mnie podnieca taka hiperpatologia, gdzie nam do takiej przemocy,
            ludziki jaką on tam powypisywał...
          • Gość: chichi Re: kto lubi/ceni ksiązki Kosinskiego? IP: *.dsl.bell.ca 24.07.07, 02:27
            Gość portalu: zaba-agata napisał(a):

            > Nie lubię i nie cenię, bo przekłamane życie i takowa literatura. No i na to się
            >
            > jeszcze nakłada plagiat.

            Eh, te polskie pieski albo zaby - zawsze to kasanie po kostkach bez dowodow
            tylko w oparciu o to, ze jedna pani drugiej pani. Ochyda.
            A Kosinski pisal calkiem przyzwoicie, super wiela literatura to moze nie jest
            ale chlam na pewno tez nie. Jego teksty o grze w polo sa super.
            • Gość: gość Re: kto lubi/ceni ksiązki Kosinskiego? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.07, 09:54
              Dowody znajdziesz między innymi w książce Janusza Głowackiego "Z głowy" (chyba
              ostatnie kilkanaście stron). Żaba -Agata wie co pisze !!!
    • zettrzy Re: kto lubi/ceni ksiązki Kosinskiego? 24.07.07, 00:34
      no malo bo to byl marny pisarz i jak raz moda na niego przeminela ludzie nie
      chca go czytac
      Malowany Ptak jeszcze jakos tam przejdzie, ale cala reszta to niestety smiec
      napisany pod owczesna publiczke, zmienily sie gusta masowego czytelnika i
      Kosinski przestal byc "wielkim pisarzem"
      ale fakt umial sie ustawic i zyc na cudzy koszt
    • mister1 Re: kto lubi/ceni ksiązki Kosinskiego? 24.07.07, 10:15
      wyczytalem Kosinskiego w latach 70-tych ,80-tych. Zainteresowal mnie w
      holenderskiej ksiegarni autor o polskim tak imieniu jak i nazwisku.
      Gdy wydano go po raz pierwszy w Polsce, dostalem od kogos
      egzemplarz "Malowanego ptaka".Nigdy go nie przeczytalem...
      • cien_wiatru Re: kto lubi/ceni ksiązki Kosinskiego? 24.07.07, 11:38
        W wieku 18-19 lat bylam Kosinskim zafascynowana i przeczytalam wszystkie jego
        ksiazki. Teraz, po uplywie czasu, zdaje sobie sprawe , ze to mierny pisarz.
        Czym tak naprawde wyroznia sie jego najslawniejsza powiesc " malowany ptak " ?
        Wstrzasajacymi opisami potwornych okrucienstw - nogdy nie zapomne opisu , w
        ktorym gospodarz nieposlusznemu parobkowi za kare wylupil oczy. No , po prostu
        gosc sie wkurzyl, podszedl do parobka i lyzka wydlubal mu oczy. Podobnych
        opisow jest mnostwo. A poza tym nic.
        • bdx65 Re: kto lubi/ceni ksiązki Kosinskiego? 24.07.07, 13:08
          Każdy z bohaterów Kosińskiego jest wariatem - albo w dobrym tego słowa
          znaczeniu (oryginałem), albo w złym (jakimś okrutnikiem, psycholem)
          W "Pasji" szczególnie jest to widoczne, nie mówiąc o "Mp".
          • shakina Re: kto lubi/ceni ksiązki Kosinskiego? 24.07.07, 14:51
            najpierw- oskarżenie o plagiat (dotyczy tytułu "Wystarczy byc")chyba naparwde
            nigdy nie zostalo potwierdzone.a jezli opisy okrucienstwa-jadnak wg mnie nie
            epatujace wyjatkową obrzydliwoci jak np. u wspomnianego juz Malapertego, maja
            decydowac o tym ze literatura jest mierna....nie w tym rzecz.kosinski nie pisal
            ksiązek dla samego wywolywania i kontrowersji,sceny ktore tak niektorych
            bulwersuja nie sa osia powieści, sa tylko elementem calości,ktory moze
            uzupelniac fabułe. nie zgodze sie tez ze Kosinski pisal pod publiczke, bo jakie
            sa/byly gusta pibliczki? :)nigdy nie ma okreslonej konwencji która zawsze sie
            sprzeda!poza tym nie ocenia sie pisarza pod kątem ilości sprzedanych dziel-tu
            wharton by chyba pobil wielu na głowe, a o poziomie jego literatury wole sie
            nie wypowiadac.
            szkoda, myslalam znajdzie sie ktos kto podzieli moje zdanie i podyskutujemy o
            walorach, nie o wadach jego prozy...
            • Gość: zaba-agata Re: kto lubi/ceni ksiązki Kosinskiego? IP: *.zgora.dialog.net.pl 25.07.07, 17:30
              Zarzut plagiatu został udowodniony - "Wystrczy być" to nic innego tylko Dyzma.
              Zrobili to poznańscy poloniści podczas sesji poświęconej Kosińskiemu. Nie
              pamiętam tylko, gdzie to zostało opisane. Amerykanie się zachwycili, bo skąd
              mieli wiedzieć, że w latach międzywojnia taki sobie oto Dołęga-Mostowicz
              napisał taką oto powieść.
              • mister1 Re: kto lubi/ceni ksiązki Kosinskiego? 26.07.07, 10:26
                marny to dowod - pomysl a la Dyzma byl wielokrotnie powielany w filmie,ksiazki
                tez z pewnoscia sa
                • Gość: zaba-agata Re: kto lubi/ceni ksiązki Kosinskiego? IP: *.zgora.dialog.net.pl 26.07.07, 13:21
                  No cóż, skoro nawet opinia fachowców nie jest wiążąca. Ja tego pisarstwa nie
                  lubię.
                  • piesfafik Re: kto lubi/ceni ksiązki Kosinskiego? 26.07.07, 17:23
                    Being there to troche wiecej niz tylko pomysl z Dyzmy. Czytalam to jakies 20lat
                    temu, zupelnie bez uprzedzen do Kosinskiego.Raczej myslalam ze fajnie ze
                    polski pisarz jest znany w USA ("przerabialismy"go na wykladzie ze wspolczesnej
                    literatury amerykanskiej na uniw.). Nietety czytalo sie to jak bryk z Dyzmy,
                    przykrojony na gust amerykanskiego czytelnika. Prawie kazdy szczegol to byla
                    wersja czegos z Dyzmy. Bylo mi cholernie glupio.
                    • Gość: chichi Re: kto lubi/ceni ksiązki Kosinskiego? IP: *.dsl.bell.ca 27.07.07, 00:16
                      Sa i tacy, ktorzy uwazaja, ze Harry Potter zostal sciagniety z "Akademii Pana
                      Kleksa" i nawet potrafia udowodnic, ze J.K. Rowlings miala okazje zapoznac sie z
                      ksiazka Brzechwy. Sa tez i inni, ktorzy uwazaja, ze AIDS, SARS i 9/11 to
                      wszystko robota CIA. A wszystko to sa specjalisci! Wysokiej klasy najczesciej.
                      Ludzie naprawde maja za duzo czasu.
                      • piesfafik Re: kto lubi/ceni ksiązki Kosinskiego? 27.07.07, 02:08
                        Nie wierze w teorie spiskowe,nie mam za zle Kosinskiemu ze "gniazdo kala" ale
                        niestety mysle ze popelnil plagiat i jakby Dolega Mostowicz byl amerykaninem to
                        by jego spodkobiercy Kosinskiego ciagali Kosinskiego po sadach, i pewnie by
                        wygrali. Kosinski o ile wiem mial ok 24 lat jak wyjechal z Polski wiec naprawde
                        mial okazje przeczytac Dyzme.
                        Co prawda malo mnie to ogolnie obchodzi ale ta dyskusja przypomniala mi
                        odczucia sprzed 20lat.
            • zettrzy Re: kto lubi/ceni ksiązki Kosinskiego? 01.08.07, 01:42
              kosinski nie pisal
              >
              > ksiązek dla samego wywolywania i kontrowersji,sceny ktore tak niektorych
              > bulwersuja nie sa osia powieści

              no niestety pisal, bo w jego powiesciach nie ma nic poza ostrymi scenami, nie
              sposob sie w nich dopatrzyc zadnej mysli przewodniej, wlasciwie kazda z tych
              powiesci mozna by strescic zwiezle "life sucks and so do you"
              a tutaj co o Kosinskim (Josku Lewinkopfie, tak naprawde) uwazaja Amerykanie:

              According to Eliot Weinberger, an American writer, essayist, editor and
              translator, Kosinski was not the author of The Painted Bird. Weinberger alleged
              in his 2000 book Karmic Traces that Kosinski was not fluent in English at the
              time of its writing.

              In a review of Jerzy Kosinski: A Biography by James Park Sloan, D. G. Myers,
              Associate Professor of English at Texas A&M University wrote "For years
              Kosinski passed off The Painted Bird as the true story of his own experience
              during the Holocaust. Long before writing it he regaled friends and dinner
              parties with macabre tales of a childhood spent in hiding among the Polish
              peasantry. Among those who were fascinated was Dorothy de Santillana, a senior
              editor at Houghton Mifflin, to whom Kosinski confided that he had a manuscript
              based on his experiences. Upon accepting the book for publication Santillana
              said, "It is my understanding that, fictional as the material may sound, it is
              straight autobiography." Although he backed away from this claim, Kosinski
              never wholly disavowed it."

              M.A. Orthofer addressed Weinberger's assertion by saying: "Kosinski was, in
              many respects, a fake – possibly near as genuine a one as Weinberger could
              want. (One aspect of the best fakes is the lingering doubt that, possibly,
              there is some authenticity behind them – as is the case with Kosinski.)
              Kosinski famously liked to pretend he was someone he wasn't (as do many of the
              characters in his books), he occasionally published under a pseudonym, and,
              apparently, he plagiarized and forged left and right."

              taaa, rzeczywiscie wielki pisarz, mial talent do zrobienia kariery :P
              • Gość: chichi Re: kto lubi/ceni ksiązki Kosinskiego? IP: *.dsl.bell.ca 01.08.07, 14:12
                zettrzy napisała:
                > taaa, rzeczywiscie wielki pisarz, mial talent do zrobienia kariery :P

                Kariery? To byla tragiczna postac z mocno pokreconym zyciorysem, czlowiek ktory
                nie chcial i nie umial sie dostosowac, mial tysiace kompleksow i nieustajace
                zalamania/depresje. O ile mozna kwestionowac wartosc Jego tworczosci, o tyle
                traktowanie Go jak jakiegos prymitywnego karierowicza jest zupelnym
                nieporozumieniem.
                Warto tez pamietac, ze EDITING w publishing houses w krajach anglo-jezycznych to
                bardzo okreslone zajecie polegajace wielokrotnie na totalnym zmienianiu
                manuskryptow, stawianiu autorom bardzo konkretnych wymagan jesli chodzi o rozwoj
                akcji, sytuacje poszczegolnych bohaterow itp. Przyjecie manuskryptu przez
                publishing house to najczesciej dopiero poczatek calego procesu przygotowywania
                go do zaistnienia w ostatecznej formie. Wiekszosc tutejszych autorow mowiac, ze
                pracowalo nad ksiazka np. 5 lat ma na mysli to, ze przez rok pisali ksiazke a
                przez 4 pracowali wspolnie z edytorem nad jej ostatecznym ksztaltem.
                Porownywanie tego z polska rzeczywistowistoscia zwyczajnie nie ma sensu i
                cytowanie fragmentow wyrwanych z kontekstu zmienia znaczenie napisanych slow.
                Co zas to tego, ze pisal wylacznie o tym, ze "life sucks and so do you" to w
                sumie tak mozna podsumowac wszystkie dziela literatury swiatowej: ktos kogos
                kocha, ktos kogos zabija, najczesciej chodzi o wladze lub pieniadze a ogolnie to
                zycie jest do dupy i ludzie sie do niczego nie nadaja. Wszystkie tego typu
                podsumowania sa oczywistym splaszczeniem i nic z nich nie wynika.
                Kosinski zapewne nie byl geniuszem literatury ale byl bardzo sprawnym pisarzem,
                Jego ksiazki mozna czytac z zainteresowaniem, Jego zycie (szczegolnie
                wewnetrzne) bylo zapewne jeszcze bardziej fascynujace niz to, co sam napisal.
                • zettrzy Re: kto lubi/ceni ksiązki Kosinskiego? 01.08.07, 21:51
                  TRAGICZNA postac? buahaha - tak, robienie forsy przez publikacje bezsensownych
                  historyjek jest tragiczne, ale nie wiem dla kogo, dla groszoroba gwarantowanie
                  nie

                  Co zas to tego, ze pisal wylacznie o tym, ze "life sucks and so do you" to w
                  > sumie tak mozna podsumowac wszystkie dziela literatury swiatowej

                  w sumie nie mozna, bo literatura swiatowa nie zajmuje sie glownie dnem; a
                  Kosinski nie potrafil napisac nic oprocz beznadziejnie nudnych historyjek,
                  pozbawionych fabuly poza paru szkieletowymi wydarzeniami, wypelnionych opisami
                  czynow badz przedmiotow wstretnych, obrzydliwych, odrazajacych, dodaj wlasne;
                  taki no, narcysta na lewa strone, byc moze dlatego ze sam byl fizycznie
                  wyjatkowo brzydki
                  porownan z polska rzeczywistoscia mozesz mi oszczedzic, nie znam jej poza paru
                  wspomnieniami sprzed dekad, a Kosinskiego mialam okazje spotkac osobiscie w
                  latach 80 - niestety jako czlowiek rownie nieatrakcyjny jak jego tfurczosc

                  samobojstwo nie jest wynikiem dramatycznych doznan w wewnetrznej glebi tylko
                  slabosci umyslowej, spytaj dowolnego psychiatry
    • 77misia1 Re: kto lubi/ceni ksiązki Kosinskiego? 27.07.07, 15:33
      ja przeczytalam Malowanego....i sie zachwycilam, a pozniej chwycilam po Gre i
      juz mi sie nie spodobalo...i tak zostalam z bardzo dobrym wspomnieniem
      Malowanego... :)
      • imogeena Re: kto lubi/ceni ksiązki Kosinskiego? 27.07.07, 21:17
        cenię, czytam, wracam. Wielkiego formatu pisarz.
        • przemsw Re: kto lubi/ceni ksiązki Kosinskiego? 27.07.07, 21:52
          A ja szukam biografii Kosińskiego... ma ktoś może jakąś kserówkę czy cóś.?.
          A Kosiński... cóż, obchodząc z daleka kwestię jego polskości/niepolskości to
          gość pisał o czymś, polacy z reguły piszą o niczym.
        • Gość: shakina Re: kto lubi/ceni ksiązki Kosinskiego? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.07, 08:53
          widzę, że niestety przytłaczająca wiekszośc na tym forum skupia sie na
          wytykaniu mniej lub bardziej prawdziwego zarzutu plagiatu. ciesze sie
          jednakowoż że znalazl sie ktos czyta, wraca, docenia :)
    • violent_green o Kosińskim 30.07.07, 14:09
      Wszystkim osobom zainteresowanym Kosińskim polecam książkę mojej profesor:
      "Gra w SS. Poetyka (nie)powieści Jerzego Kosińskiego" Ludmiły Gruszewskiej Blaim
    • Gość: niebieska Re: kto lubi/ceni ksiązki Kosinskiego? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.08.07, 13:31
      oczywiście, że znam i ogromnie cenię. To nie jest lekka literatura, pewnie
      dlatego tak wartościowa...

      fuga.blox.pl/html
      • Gość: EWa Re: kto lubi/ceni ksiązki Kosinskiego? IP: *.CNet.Gawex.PL 01.08.07, 21:57
        Przeczytałam chyba wszystko, co wyszło po polsku, nie cenię, nie lubię, nie
        wrócę.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja