kicior99
25.07.07, 13:14
czytam własnie watek o nieobciachowych a lekkich lekturach i zastanawiam sie
gdzie zaczyna się ten poziom, poniżej którego można powiedzieć że mamy do
czynienia z literatura grafomańską. Dla mnie na przykład zaczyna się ona w
momencie nachalnego lansowania własnych wizji, własnego zdania na poziomie
uniemożliwiającym jakikolwiek dialog z czytelnikiem - i tu kłania sie Pilch,
Gretkowska itp. Bo grafomania to przecież przymus prezentowania siebie przez
pisanie...