najsmutniejszy wiersz o milosci

IP: *.tkdami.net 04.08.07, 23:38
jak jest najsmutniejszy wiersz o milosci? tragicznej, niespelnionej,
minionej, odrzuconej, podeptanej, wzgardzonej?
    • chiara76 Re: najsmutniejszy wiersz o milosci 05.08.07, 10:22
      dla mnie zawsze "Dwoje ludzieńków", Leśmiana.
      • Gość: celebrity Re: najsmutniejszy wiersz o milosci IP: *.tkdami.net 13.08.07, 22:52
        zgadzam sie. Lesmian przepiekny. Jakies inne znacie?
    • wy-trwala Re: najsmutniejszy wiersz o milosci 05.08.07, 12:50
      Może niekoniecznie bardzo smutny, ale taki... masochistyczny - Wszystko Tuwima
    • nobullshit Re: najsmutniejszy wiersz o milosci 14.08.07, 00:13
      Wojaczek (chyba) cytuję z pamięci, więc mogłam się rąbnąć.

      "I jedna mi tylko pozostała pewność smutna,
      że śpisz, więc mogę cię kochać, jakbyś umarł"
      • she8 ten 14.08.07, 07:35
        Erotyk dla następcy
        Bohdan Urbankowski



        I
        Przeprowadź ją przez pokój
        niby ścieżką wśród lasu
        na stole
        zapal różę
        dobrą jak nocna lampka

        Potem
        rozbieraj ją delikatnie
        z obronnych gorsetów
        z zaciśnięcia rąk
        drżenia ramion ...
        Otul szeptem.

        A jeśli kiedyś
        wybiegnie nagle z pokoju
        biegnij za nią
        nie pozwól
        ukryj jej twarz
        w swych wielkich rękach
        mów słowa
        dużo słów
        te wszystkie
        których ja zapomniałem
        których się wstydziłem

        Proszę cię
        ty
        którego nienawidzę
        który przyjdziesz po mnie
        by z jej drobnych piersi
        zdrapać ślady mych rąk
        rozchylić jej kolana
        proszę cię
        bądź dla niej dobry

        II

        Nie wiesz
        że będziesz kochał mnie
        że powie ci słowa
        wypróbowane ze mną
        że w jej włosach
        poczujesz mój oddech
        na jej brzuchu
        napotkasz nocą
        moje ręce

        I jeśli czasem
        wciągając cię w siebie
        aż do zachłyśnięcia
        pomyli nasz imiona -
        nie myśl o mnie z nienawiścią

        to ja
        uczyłem ją jak dziecko
        nie wstydzić się krzyku imion nagich ciał
        to ja
        czasem jeszcze mówię do ciebie
        wtedy
        myślałem
        że mówię tylko do niej


        III
        Twój cień w jej oczach
        to mój cień

        jej głos pełen niepokoju
        to mój głos

        gdy ona cofa się z lękiem
        ja powracam
        pamiętaj

        na każde twoje słowo
        zbyt ostre

        na każdy gest
        nie dość szczery
        ja powracam
        pamiętaj

        I jeśli kiedyś sama
        zapłacze nocą
        nie wchodź do jej pokoju
        już ja
        będę przy niej

Inne wątki na temat:
Pełna wersja