Gość: Anna B.
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
29.08.07, 12:30
Od kilku lat czytam z uwagą recenzje książek umieszczanych w czasopismach i z
narastającą irytacją stwierdziłam, że wybór wydawnictw które są w ten sposób
reklamowane są przeważnie te same. Nie będę wymieniać ich nazw, ale każdy może
stwierdzić jakie to wydawnictwa. Zawsze myślałam, ze o doborze decyduje fakt
co to za książka, a nie kto ją wydał. Popytałam sie trochę w wydawnictwach w
Warszawie i okazało sie, że 90% wysyła książki sygnalna do czołowych
czasopism, ale niestety zawsze są promowane książki "jedynie słusznych
wydawnictw" i dano mi do zrozumienia, że duży wpływ na ukazanie sie recenzji
ma tzw. znajomość pana lub panią redaktor, ewentualnie wspólne "firmowe
wakacje" opłacane przez wydawców - oczywiście nie mam na to dowodów, ale tak
mi przekazano- więc jakby co to od razu przepraszam tych uczciwych.
W związku z powyższym nie wiem czy jest sens czytać takie recenzje, bo na
wielu z nich już się zawiodłam, opis był fantastyczny, w środku sieczka
intelektualna.
Piszę o tym tutaj, bo dotyczy to w dużej mierze GW, więc gospodarza tego
forum. Może pora przewietrzyć już działy kultury aby zaczęły pracować nie dla
znajomych ale dla czytelników.
A co wy o tym sądzicie? Oczywiście proszę bez nazwisk redaktorów.