eowyn
05.07.03, 13:38
jak Wam sie podobal V tom?
mnie nawet bardzo,ale ulubionym chyba pozostaje III czesc.
Zakladam,ze zajrza tu Ci,co juz przeczytali,wiec chce sie odniesc do smierci
jednej z glownych postaci-bylo mi bardzo smutno kiedy to czytalam,nie podoba
mi sie ze pani R. zabila Syriusza,to obok Snape'a moja ulubiona postac
ksiazki,no i ich relacja/antagonizm sie juz nie rozwinie dalej,a byloby to
bardzo inteteresujace.Smierc Blacka to chyba blad-Harry chyba teraz powinien
sie zabic albo popasc w chorobe psychiczna,odzyskal kogos najblizszego po
rodzicach i wlasciwie zaraz go stracil.Ich relacja nie miala szansy na dalsze
rozwiniecie,no i dodam jeszcze ze do filmu jako Black zostal wybrany Gary
Oldman,wiec...sami rozumiecie. Lepsza bylaby smierc Hagrida,za ktorym nie
przepadam az tak bardzo,zreszta watek Hagrida w V tomie nie wydaje mi sie
bardzo udany.
Oh,naprawde wciaz nie moge przebolec smierci Syriusza,ja go uwielbialam...
tak to jest,jak sie za bardzo przywiazujesz do bohaterow
ksiazkowych.Skonczylam ksiazke 3 dni temu i ciagle o tym mysle.
A co sadzicie o wypowiedzi Nicka,jak ja rozumiecie?Czy jest szansa ze Syriusz
wroci w jakiejkolwiek formie?
No,ale koniec o Syriuszu:(, rowniez bardzo podobalo mi sie rozwiniecie
postaci Snape'a,rzucilo duzo swiatla na mojego ulubionego profesora i moje
podejrzenia,ze podkochiwal sie w matce Harryego sa chyba coraz blizsze prawdy
i jest to kolejny powod dlaczego Snape ma taki a nie inny stosunek do mlodego
Pottera.
Inna swietna rzecz - Dursleyowie,a wlasciwie ciotka Petunia,nie moge sie
doczekac az Rowling dalej pociagnie jej postac,ciesze sie,ze tak sie stalo,bo
w sumie Ci groteskowi az do przesady mugole zaczynali mnie nudzic.
Watek z Cho byl dobry,potrzebny,bo jasne jest,ze Harry nie moglby tak
zwyczajnie o niej zapomniec,ciesze sie jednak,ze tak to sie zakonczylo,bo
taki zwiazek nie mialby przyszlosci,zreszta postac Cho zostala nam lepiej
pokazana,ta dziewczyna jednak nie jest zbyt sympatyczna. Chyba stawiam dalej
na zwiazek Harryego z Hermiona,ale w zasadzie lepiej zeby nie bylo zwiazkow
miedzy ta trojka przyjaciol,bo wtedy to sie moze rozwalic.Zreszta 'Hermy':)
wciaz koresponduje z Krumem(oh,czemu go nie ma w tym tomie...)
Postac profesor Umbridge-!!!!! Boze,poczulam sie jak w poprzednim systemie!!!
To bylo rzeczywiscie przerazajace...
A co mi sie nie podobalo?
- smierc Syriusza - nie tylko z powodu,ze to moj ulubiony bohater,po prostu
bylo to jakies bezsensowne
- watek Hagrida
- dziwne zachowanie Dumbeldore'a - koncowa rozmowa z Harrym mnie nie
przekonuje
- to co zrobiono z Percym - nie moge uwierzyc,ze stal sie az tak zly,w ktorym
z poprzednich tomow Hermiona mowi,ze Percy nie sprzedalby nikogo z rodziny
dla kariery i wydawalo mi sie ze miala racje
Aha,ze zdumieniem spostrzegam,ze czytalo mi sie po angielsku bardzo latwo,co
prawda ucze sie angielskiego od 13 lat (mam 19 lat) ale rzadko czytam ksiazki
po angielsku,czesciej czasopisma no i internet...
Chwilowo to wszystko czym chcialm sie z Wami podzielic,mam nadzieje,ze
odpiszecie jak Wam sie podobal V tom,bo wsrod moich znajomych nikt jeszcze
nie przeczytal...