Do tych,ktorzy juz przeczytali V tom Harry Pottera

05.07.03, 13:38
jak Wam sie podobal V tom?

mnie nawet bardzo,ale ulubionym chyba pozostaje III czesc.
Zakladam,ze zajrza tu Ci,co juz przeczytali,wiec chce sie odniesc do smierci
jednej z glownych postaci-bylo mi bardzo smutno kiedy to czytalam,nie podoba
mi sie ze pani R. zabila Syriusza,to obok Snape'a moja ulubiona postac
ksiazki,no i ich relacja/antagonizm sie juz nie rozwinie dalej,a byloby to
bardzo inteteresujace.Smierc Blacka to chyba blad-Harry chyba teraz powinien
sie zabic albo popasc w chorobe psychiczna,odzyskal kogos najblizszego po
rodzicach i wlasciwie zaraz go stracil.Ich relacja nie miala szansy na dalsze
rozwiniecie,no i dodam jeszcze ze do filmu jako Black zostal wybrany Gary
Oldman,wiec...sami rozumiecie. Lepsza bylaby smierc Hagrida,za ktorym nie
przepadam az tak bardzo,zreszta watek Hagrida w V tomie nie wydaje mi sie
bardzo udany.
Oh,naprawde wciaz nie moge przebolec smierci Syriusza,ja go uwielbialam...
tak to jest,jak sie za bardzo przywiazujesz do bohaterow
ksiazkowych.Skonczylam ksiazke 3 dni temu i ciagle o tym mysle.
A co sadzicie o wypowiedzi Nicka,jak ja rozumiecie?Czy jest szansa ze Syriusz
wroci w jakiejkolwiek formie?
No,ale koniec o Syriuszu:(, rowniez bardzo podobalo mi sie rozwiniecie
postaci Snape'a,rzucilo duzo swiatla na mojego ulubionego profesora i moje
podejrzenia,ze podkochiwal sie w matce Harryego sa chyba coraz blizsze prawdy
i jest to kolejny powod dlaczego Snape ma taki a nie inny stosunek do mlodego
Pottera.
Inna swietna rzecz - Dursleyowie,a wlasciwie ciotka Petunia,nie moge sie
doczekac az Rowling dalej pociagnie jej postac,ciesze sie,ze tak sie stalo,bo
w sumie Ci groteskowi az do przesady mugole zaczynali mnie nudzic.
Watek z Cho byl dobry,potrzebny,bo jasne jest,ze Harry nie moglby tak
zwyczajnie o niej zapomniec,ciesze sie jednak,ze tak to sie zakonczylo,bo
taki zwiazek nie mialby przyszlosci,zreszta postac Cho zostala nam lepiej
pokazana,ta dziewczyna jednak nie jest zbyt sympatyczna. Chyba stawiam dalej
na zwiazek Harryego z Hermiona,ale w zasadzie lepiej zeby nie bylo zwiazkow
miedzy ta trojka przyjaciol,bo wtedy to sie moze rozwalic.Zreszta 'Hermy':)
wciaz koresponduje z Krumem(oh,czemu go nie ma w tym tomie...)
Postac profesor Umbridge-!!!!! Boze,poczulam sie jak w poprzednim systemie!!!
To bylo rzeczywiscie przerazajace...

A co mi sie nie podobalo?
- smierc Syriusza - nie tylko z powodu,ze to moj ulubiony bohater,po prostu
bylo to jakies bezsensowne
- watek Hagrida
- dziwne zachowanie Dumbeldore'a - koncowa rozmowa z Harrym mnie nie
przekonuje
- to co zrobiono z Percym - nie moge uwierzyc,ze stal sie az tak zly,w ktorym
z poprzednich tomow Hermiona mowi,ze Percy nie sprzedalby nikogo z rodziny
dla kariery i wydawalo mi sie ze miala racje

Aha,ze zdumieniem spostrzegam,ze czytalo mi sie po angielsku bardzo latwo,co
prawda ucze sie angielskiego od 13 lat (mam 19 lat) ale rzadko czytam ksiazki
po angielsku,czesciej czasopisma no i internet...

Chwilowo to wszystko czym chcialm sie z Wami podzielic,mam nadzieje,ze
odpiszecie jak Wam sie podobal V tom,bo wsrod moich znajomych nikt jeszcze
nie przeczytal...
    • Gość: Flynn Re: Do tych,ktorzy juz przeczytali V tom Harry Po IP: *.pl / 192.168.0.* 05.07.03, 23:47
      Gary Oldman jako Syriusz??????? Nie cierpię tego aktora, zupełnie zepsuje mi
      moja ulubioną postać!!! Co do pary Harry i Hermiona - to dla mnie było
      oczywiste (nie wiem, czy się potwierdzi), że Hermiona będzie z Ronem, a Harry
      z Ginny.
      BTW - bardzo mi się podoba rozwinięcie tej postaci w 5-tym tomie.
      • Gość: aneti Re: Do tych,ktorzy juz przeczytali V tom Harry Po IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 06.07.03, 12:53
        oczywiscie, ze Harry bedzie z Ginny, a Hermiona z Ronem
        a Gary Oldman jest super;)
        • Gość: Ewa Harry z Ginny? IP: 157.25.31.* 18.12.03, 13:30
          Ja tak nie chcę!!!
    • Gość: Rodrig Falkenstein Re: Do tych,ktorzy juz przeczytali V tom Harry Po IP: *.it-net.pl 06.07.03, 13:11
      Książka rzeczywiście ejst mroczna, ale nie aż tak jak było zapowiadane.
      Jest pełna zła i niesprawiedliwości, ale w końcu nie jest to bajeczka dla
      dzieci. JKR umieszcza w całym cyklu Harrego Pottera pewne typy postaci i
      ludzkich zachowań (przejaskrawione, to prawda)które spotyka się w swiecie. Jak
      napisano w jednej z recenzji, bodaj że cBBC, każdy zna jakiegoś Draco Malfoya,
      jakąś Hermionę Granger czy Pansy Parkinson. W kioskach można kupić rózne
      wersje "Quibblera", po świecie pętają się wredni dziennikarze, a politycy będą
      zaprzeczać oczywistym faktom.

      Umbridge jest świetnie przedstawiona, wredna, odpychającą, ale jej walka ze
      szkołą oraz walka uczniów i nauczycieli z nią miejscami jest bardzo zabawna.
      To jest jakby sprzeciw przeciwko próbom ustawowego tłamszenia wolności i dowód
      na to, ze nie wystarczy czegoś zakazać by to znikło. Jest to także doskonały
      popis schematu rozwoju państwa totalitarnego, i to państwa z elementami
      rasistowskimi. Mamy dyskryminację pół-ludzi (podludzi?), cenzurę informacji,
      likwidację swobody wypowiedzi, kontrolę korespondencji, stworzenie
      wszechwładnej policji.

      Sirius Black zginął - w walce, tak jak pragnął. Szkoda, lepiej, gdyby był to
      Hargrid, bo odgrywa coraz mniejszą rolę, przybycie gigantów takze jest kiepsko
      opisane, juz lepiej było to zrobione w alternatywnej wersji piatego tomu "Harry
      Potter nad the Psychic Serpent". To, że Sirius nie powróci ne jest całkowiucie
      pewne, ksiażka nie wskazuje, że umarł, został pochowany ani nic takiego -
      przeszedł przez tajemniczy portal, kto wie co jest za nim i czy Sirius nie
      pojawi się, jezeli nie jako duch to jako jakaś inna postać - może będzie
      odwiedzał Harrego w jego myślach, jako wizja, sen, i rozmawial z nim?.

      Najbardziej podobała mi się śmierć bohatera w jednej z wersji alternatywnych,
      autor zabił w niej Hermione Granger, karząc jej zasłonic Harrego przed Avada
      Kedavra. Opis jej pogrzebu był doskonały, po czym powróciła jako duch
      nawiedzający bibliotekę Hogwartu.

      Wyjaśniło się, dlaczego Snape nie lubi Harrego - tak jak przwidywali autorzy
      wersji aternatywnych Harrego Pottera poszło o matkę Harrego, w której obaj się
      podkochiwali, ale zeby James był aż taka świnią? Zapewne w kolejnych tomach
      okaze sie co sprawiło, że Lily wybrała Jamesa a nie Severusa? Może Snape
      rzeczywiście jest wampirem? Jeżeli jest w stanie sporządzić napój
      zappobiegający przekształceniu się w wilkołaka to zapewne jest w stanie
      sporządzic i taki, który pozwoli mu - wampirowi - poruszac się w dzień. A może
      Snape stał się wampirem dopiero później?

      Co do "burzy hormonów" to był tylko mały deszczyk. Nieudane randki z Cho były
      do przewidzenia. Zreszta musiała być całkowicie nieczuła, żeby kilka miesięcy
      po śmierci ukochanego dobrze się bawić z innym. Zresztą Harry i Cho jakoś mi
      nie pasują, Harry i Hermione też chyba nie, może Ginny, albo Luna Lovegood? To
      nowa postać, może się rozwinie. Autorzy kilku wersji alternatywnych stawiali na
      sojusz Ginny i Draco Malfoya, który miał stać się "dobry" - chyba jeszcze nie
      teraz. W nastepnym tomie musi być już ostrzej, i zapewne do uzytku będą musiały
      wejść jakieś napoje zapobiegające problemom (w "Harry Potter and the Psychic
      Serpent autor wymyślił "prophylaxis potion" - działa sześć miesięcy,
      także "dzień po...").

      Ogólnie książka niezła, chociaż nie wyjasnia tak wiele jak by się chciało.
      Czekamy na tom 6.

      • Gość: Flynn Re: Do tych,ktorzy juz przeczytali V tom Harry Po IP: *.pl / 192.168.0.* 06.07.03, 14:18
        Poproszę o namiary na alternatywne wersje Harry'ego. Dzięki.
        • Gość: Rodrig Falkenstein alternatywne wersje IP: *.it-net.pl 06.07.03, 15:17
          Gość portalu: Flynn napisał(a):

          > Poproszę o namiary na alternatywne wersje Harry'ego. Dzięki.

          po pierwsze: www.hpfanfiction.net

          jest tam "harry Potter and the Psychic Serpent" - niemal tak długi jak
          autentyczna książka, chociaż autor trochę za bardzo świntuszy, Wystarcy
          powiedzieć, ze Malfoy trafia do lochu za usiłowanie zgwałcenia Ginny.

          Jest też "Harry Potter and the Ring of Ancients", który ma udawać 6 tom, ale
          ten jest znacznie gorszy.

          Co do pozostałych fake'ów trzeba szukać na Kazaa. Powtarzają się trzy wersje,
          dwie inne trudniej znaleźć bo nie są tak popularne, ale warto poszukać.
          • marek.c.mik Re: alternatywne wersje 09.07.03, 10:54
            Wierzyć mi się nie chce, że nikt z wypowiadających się tu nie wie o
            www.fanfiction.net, www.gryffindortower.com (albo też .net) oraz www.sugarquill.
            (to samo). Kochani, tam to jest dopiero alternatywnych wersji, kontynuacji,
            zmian punktu widzenia itp. Co prawda wszystko po angielsku, ale np. ja tam
            zacząłem czytać literaturę w tym języku - jak ktoś surfuje to zna angielski na
            tyle że z większością ff sobie poradzi. Polecam te adresy - mnie dostarczyły
            zarówno wzruszeń jak i zabawy.

            Gość portalu: Rodrig Falkenstein napisał(a):

            > Gość portalu: Flynn napisał(a):
            >
            > > Poproszę o namiary na alternatywne wersje Harry'ego. Dzięki.
            >
            > po pierwsze: www.hpfanfiction.net
            >
            > jest tam "harry Potter and the Psychic Serpent" - niemal tak długi jak
            > autentyczna książka, chociaż autor trochę za bardzo świntuszy, Wystarcy
            > powiedzieć, ze Malfoy trafia do lochu za usiłowanie zgwałcenia Ginny.
            >
            > Jest też "Harry Potter and the Ring of Ancients", który ma udawać 6 tom, ale
            > ten jest znacznie gorszy.
            >
            > Co do pozostałych fake'ów trzeba szukać na Kazaa. Powtarzają się trzy wersje,
            > dwie inne trudniej znaleźć bo nie są tak popularne, ale warto poszukać.
          • Gość: M Re: alternatywne wersje IP: 213.241.41.* 28.08.03, 10:03
            Gość portalu: Rodrig Falkenstein napisał(a):

            > Gość portalu: Flynn napisał(a):
            >
            > > Poproszę o namiary na alternatywne wersje Harry'ego. Dzięki.
            >
            > po pierwsze: www.hpfanfiction.net
            >
            > jest tam "harry Potter and the Psychic Serpent" - niemal tak długi jak
            > autentyczna książka, chociaż autor trochę za bardzo świntuszy, Wystarcy
            > powiedzieć, ze Malfoy trafia do lochu za usiłowanie zgwałcenia Ginny.

            Denerwował mnie ten fanfic w czasie czytania jak żaden inny, a w dodatku miałem
            chyba ocenzurowaną wersję bo bez świntuszenia.
            >
            > Jest też "Harry Potter and the Ring of Ancients", który ma udawać 6 tom, ale
            > ten jest znacznie gorszy.
            To to już będzie totalna masakra - nie czytam
            >
            > Co do pozostałych fake'ów trzeba szukać na Kazaa. Powtarzają się trzy wersje,
            > dwie inne trudniej znaleźć bo nie są tak popularne, ale warto poszukać.
            ściągnijcie sobie Carpe Diem i Alpha and Omega z sugarquill.net to alternatywa
            5 i 7 tomu - bardzo fajne
      • de_memento_mori Re: Do tych,ktorzy juz przeczytali V tom Harry Po 06.07.03, 14:39
        "jezeli nie jako duch to jako jakaś inna postać - może będzie odwiedzał Harrego
        w jego myślach, jako wizja, sen, i rozmawial z nim?"

        Zmiłuj się. Jak coś takiego by nastąpiło, to ja wysiadam przed szóstym tomem.
        Już piątka miała zapędy kiczowo-telenowelowate, a Ty tu z takim pomysłem. Złe
        nigdy nie śpi - jeszcze Rowling Cię usłyszy i co będzie?

        Piątkę skończyłam wczoraj, a że moja znajomośc angielskiego jest stosunkowo
        nikła, a lenistwo względem słownika nieproporcjonalnie duże, niektóre fragmenty
        są nieco mętne [opisy], choć główne wątki zrozumiałe. Mój obraz więc jest
        nieco "zafałszowany" przez fanfikty i moje "dopowiedzenia".

        Ale...
        Podoba mi się fakt, że autorka nie przynudzała kolejnym "przypomnieniem" fabuły.
        Niestety mogłaby zmienić coś, bo kolejne tomy są coraz bardziej schematyczne -
        wiadomo z góry, że sadystyczna nauczycielka okaże się "zła", bo z wszystkimi
        jej poprzednikami było coś nie tak.
        Po huncwotach spodziewałam się czegoś bardziej spektakularnego. Ministerstwo
        magii - w porządku. Knot - też. Nowe postacie - jak najbardziej. Końcowa
        przemowa dyrektora - dziwna. Syriusz - o ile postać zapowiadała się bardzo
        dobrze, to teraz wydaje sie źle poprowadzona, jestem rozczarowana. Snape -
        nieźle.

        Słowem ja muszę zrobić powtórkę, a ogółem piątka wydaje się być lepsza od
        czwórka, ale gorsza od jedynki i trójki.
        • betty.boop Re: Do tych,ktorzy juz przeczytali V tom Harry Po 07.07.03, 21:30
          a czy w czarodziejskim swiecie sa wogole pogrzeby?harry przeciez nigdy nie
          odwiedzal grobow rodzicow.jak to jest u nich,czy ktos do tego dotarl?bo ja nie
          przypominam sobie,zeby Rowling cos o tym wspominala w ksiazkach...
          • Gość: Rodrig Falkenstein Re: Do tych,ktorzy juz przeczytali V tom Harry Po IP: *.it-net.pl 08.07.03, 16:04
            betty.boop napisała:

            > a czy w czarodziejskim swiecie sa wogole pogrzeby?harry przeciez nigdy nie
            > odwiedzal grobow rodzicow.jak to jest u nich,czy ktos do tego dotarl?bo ja
            nie
            > przypominam sobie,zeby Rowling cos o tym wspominala w ksiazkach...


            Harry nie wie, gdzie pochowano jego rodziców. Zresztą jak Voldemort zniszczył
            całe Godrick's Hollow to zapewne i z ciał rodziców Harrego niewiele zostało.
      • Gość: miranda Re: Do tych,ktorzy juz przeczytali V tom Harry Po IP: *.chello.pl 30.09.03, 14:12

        Czy mnie oczy mylą? A z czego, według Was, wynika, że Snape podkochiwał się w
        LIly? Może z tego fragmentu, w którym nazywa ją szlamą? Ja bardzo proszę,
        wyjaśnijcie mi bo nie rozumiem albo nie zauważyłam...
    • Gość: kasia Re: Do tych,ktorzy juz przeczytali V tom Harry Po IP: *.org 08.07.03, 19:14
      czy moglby mi ktos pomoc i pozyczyc te ksiazke niestety nie stac mnie na jej
      zakup a na biblioteke nie ma co liczyc obecnie jest w niej tylko jedna ksiazka
      po angielsku(mozecie w to uwierzyc bo ja bylam zszokowana)bede wdzieczna za
      pomoc moj mail to katrinka22@wp.pl
      • Gość: liliana Re: Do tych,ktorzy juz przeczytali V tom Harry Po IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 10.07.03, 15:31
        a mnie sie nie podobalo samo zakonczenie piatego tomu.Harry w rozpaczy po
        smierci Syriusza,a czlonkowie Zakonu Feniksa,chcac mu "ulatwic" pobyt u
        Dursleyow groza jeden po drugim wujostwu.Brzmialo to tak glupio jak w
        filmie "Wladca pierscieni" kiedy po naradzie u Elronda kazdy po kolei mowi do
        Frodo - masz moj miecz - moj luk - moj topor...itd. Strasznie to
        patetyczne,oczekiwalam zakonczenia,ktore troche mnie troche uspokoi po smierci
        mojego ukochanego bohatera,a tu takie g..... :(
        • Gość: Rodrig Falkenstein Re: Do tych,ktorzy juz przeczytali V tom Harry Po IP: *.it-net.pl 10.07.03, 16:11
          Gość portalu: liliana napisał(a):

          > a mnie sie nie podobalo samo zakonczenie piatego tomu.Harry w rozpaczy po
          > smierci Syriusza,a czlonkowie Zakonu Feniksa,chcac mu "ulatwic" pobyt u
          > Dursleyow groza jeden po drugim wujostwu.Brzmialo to tak glupio jak w
          > filmie "Wladca pierscieni" kiedy po naradzie u Elronda kazdy po kolei mowi do
          > Frodo - masz moj miecz - moj luk - moj topor...itd. Strasznie to
          > patetyczne,oczekiwalam zakonczenia,ktore troche mnie troche uspokoi po
          smierci
          > mojego ukochanego bohatera,a tu takie g..... :(

          a co miało się tam Twoim zdaniem pojawić? Sirius wyskakujący z kopsza na
          smiecie z krzykiem "a kuku! ja zyję!!!"? Duch Siriusa pod postacią psa?
          Magiczny amulet, który ochroni Harrego? On już jest chroniony, tak długo jak
          mieszka u Dursleyów, chodzi tylko o to, by wujostwo nie było dla niego tak
          okropne. Wydaje mi się, że zabawnie to będzie dopiero teraz, gdy Dursleyowie
          będą doamgać się od Harrego by pisł, ze jest OK, żeby tylko te dziwadła się nie
          pojawiły.
    • Gość: Melila Re: Do tych,ktorzy juz przeczytali V tom Harry Po IP: *.chello.pl 10.07.03, 23:24
      A ja byłam raczej rozczarowana ...

      zdenerowwało mnie to, ze fajne wątki skończyły się jakoś zwyczajnie - nie było
      takiego niesamowitego zakończenia jak we wczesniejszych tomach

      Umbridge moim zdaniem była jednowymiarowa, a przez to nudna - o ile ciekawszy
      jest przy niej np. Snape ...
      A juz kompletnie nieprawdopodobne jest IMHO całkowite "nawrócenie się" Knota
      pod wpływem pojawienia się Voldemorta.
      Tak samo - proroctwo, jakbysmy juz od dawna nie domyslali się, ze w ostatniej
      częsci cyklu Voldemort zostanie na dobre wykończony przez Harrego
      aczkolwiek jak Dumbledore sposobił się do wyjawienia tajmenicy - to przez
      chwilę spodziewałam się, że powie, że Voldemort jest ojcem Harrego, albo
      chociaż dziadkiem ;-)
      • kaaax Re: Do tych,ktorzy juz przeczytali V tom Harry Po 11.07.03, 00:49
        Gość portalu: Melila napisał(a):

        > aczkolwiek jak Dumbledore sposobił się do wyjawienia tajmenicy - to przez
        > chwilę spodziewałam się, że powie, że Voldemort jest ojcem Harrego, albo
        > chociaż dziadkiem ;-)

        Myślę, że gdyby był jego dziadkiem to raczej wziąłby go na wychowanie i miałby
        najwierniejszego i bardzo potężnego sługę ;)))
        • Gość: Rodrig Falkenstein Re: Do tych,ktorzy juz przeczytali V tom Harry Po IP: *.it-net.pl 11.07.03, 10:02
          kaaax napisała:

          > Gość portalu: Melila napisał(a):
          >
          > > aczkolwiek jak Dumbledore sposobił się do wyjawienia tajmenicy - to przez
          >
          > > chwilę spodziewałam się, że powie, że Voldemort jest ojcem Harrego, albo
          > > chociaż dziadkiem ;-)
          >
          > Myślę, że gdyby był jego dziadkiem to raczej wziąłby go na wychowanie i
          miałby
          > najwierniejszego i bardzo potężnego sługę ;)))


          biorąc pod uwagę, że powrócił do zycia dopiero gdy jego wnuczek miał 14 lat to
          nie bardzo miał juz co wychowywać.
          • kaaax Re: Do tych,ktorzy juz przeczytali V tom Harry Po 11.07.03, 16:30
            Gość portalu: Rodrig Falkenstein napisał(a):

            > biorąc pod uwagę, że powrócił do zycia dopiero gdy jego wnuczek miał 14 lat
            to
            > nie bardzo miał juz co wychowywać.

            no tak, ale mnie chodziło o to, że kiedy Harry miał roczek to zamiast go
            zabijać mógł go wziąść na wychowanie ;D
      • Gość: Mayacca Re: Do tych,ktorzy juz przeczytali V tom Harry Po IP: *.necik.pl 14.07.03, 23:42
        Dla mnie tom piąty to prawdziwe rozczarowanie.
        Szczególnie po fantatstycznej trójce i czwórce. W "Czarze Ognia" i "Wieźniu
        Azkabanu" każdy wątek ( albo prawie każdy) znajdował uzasadnienie swego
        istnienia w scenie, którą ja określiłabym mianem finałowej. Złapałam się nawet
        na myśleniiu "jak mogłam tego nie zauważyć?" przy tomie IV - w końcu tam
        mieliśmy to czynienia z istnym kryminałem...
        Natomiast Zakon Feniksa proponuje ogromną ilość,
        do niczego zmierzajacych wątków (być może one będą wyjaśnione później- tak
        stwierdziła Rowling w jednym z wywiadów). Ale nawet gdyby, to zamieszczanie
        takich niczego nie imajacych się fragmentów tak wcześnie nie wydaje mi się
        szczegolnie dobrym pomysłem.
        Najbardziej jednak rozczarowałam się walką w Ministerstwie Magii - mnie
        przypominała ona kulminacyjne sceny marnych filmów akcji. Totalny chaos,
        ucieczka, walka, cudowne ocalenia ( kilkakrotne), lekka uspokojenie, pownownie
        akcja- toż to niczym Jmes Bond ( i to porównanie uznam za komplement,w końcu
        007 do "marnych" filmow akcji się nie zalicza:)
        Kontakty damkso-męskie , tak humorystycznie sportretowane w "Czarze Ognia"
        ( Yule Ball) - tutaj nie znajdują równie dobrej kontunuacji. Poza w miarę
        zabawnymi próbami ( tłumaczenie Hermiony, jak czuła się Cho i troska Rona o
        siostrę)- nie doszukałam się niczego dorównującego wcześniejszym fragmentom.
        Tłumaczenie Dumbledore'a bije wszak wszelkie rekordy. Infantylność tej
        tajemnicy zwala z nóg... Nastawiłam się na coś wyjątkowo zaskakującego
        ( szczególnie, kiedy Harry wział do ręki "proroctwo" swoje i Voldemorta) a
        okazało się ono niczym. W koncu każdy od I tomu był świadom że He-Who-Must-Not-
        Be-Named chciał zabić Harrego, bo ten mu w jakiś sposób zagrażał.. Czym innym
        mógł mu zagrażać, jak nie możliwością pokonania go ??
        Porównujac skomplikowaną zagadkę IV tomu z infantylnościa proroctwa.. muszę
        dojść do konkluzji,że Rowling chyba wypada jednak nieco poniżej swego poziomu,
        że ona nieco "underperformed" w tym tomie...
        Generalne wrażenie, które odniosłam, było takie,że Rowling zabrakło weny
        twórczej ( w końcu musiała pisać to niemalże codziennie) i wiekszość fragmentów
        została napisana podczas posuchy w natchnieniu. Robią wrażenie takich
        właśnie "wyciosanych w kamieniu wersów". Z pewnością znacie to uczucie, kiedy
        każde zdanie przychodzi z trudem, ale trzeba pisać.Oczywiście równie źle się to
        poźniej czyta - i tak właśnie miejscami czyta się Rowling. Czasami, oczywiście,
        akcja potafi byc porywająca, czasami natomiast piekielnie nudna. Wzloty i
        upadki formy- rzecz niby naturalna, tylko niespotykana dotychczas w "HP".
        Kiedy natomiast zsumujemy upadki formy z do niczego prowadzacym wątkiem
        ( a tak bywa czasami) otrzymujemy bardzo nudny i irytujący powolnością i
        brakiem akcji fragment. Takie czytało się najgorzej!
        Jedynym, co mi się podobało, choć było zaskakujące jak na książkę dla
        dzieci - to relacje pomiędzy rządzącymi i rządzonymi. Rozszerzanie prerogatyw
        Ministerstwa Magii, by ukrócić samowolę Hogwartu i Dumbledore'a. I bezislnosć
        wobec tego typu czynów. Władza i jaki ma ona wpływ na życie jedostek ( jak
        uderza do głowy, .a.e - Cornelius Fudge i Percy Weasley)
        Moc mediów warta jest wspomnienia. Zarówno tych kontrolowanych jak i wolnych.
        Dorosłe tematy na 5. Dziecięce duużo niżej.




        • kaaax Re: Do tych,ktorzy juz przeczytali V tom Harry Po 15.07.03, 00:44
          Zgadzam się z Mayaccą. Również byłam rozczarowana 5 tomem. Zobaczę jednak jak
          przetłumaczy to pan Polkowski. Może w polskiej wersji językowej będzie się
          lepiej czytało.
          • Gość: Mayacca Polska wersja językowa IP: *.necik.pl 18.07.03, 00:29
            Śmiem wyrazić obawy czy polska wersja będzie lepsza. Czytałam cały cykl i po
            polsku, i po angielsku - i zawsze lepiej czytało mi się oryginał od przekładu.
            Oczywiście mogłabym to nazwać kwestią gustu, gdyby nie fakt, że pan Polkowski
            popełnia merytoryczne błędy w swoich przekładach. Że o językowych nie wspomnę.
            Być może przesadziłam z liczbą mnogą, pisząc o błędach merytorycznych, jako
            że na razie udało mi się znaleźć tylko jeden takowy ( językowe potknięcia to
            inna beczka)- ale też przyznam ,ze nie czytam Harry'ego porownujac wersje. Na
            błąd trafiłam przypadkiem.
            W tomie pierwszym, przy okazji uczty powitalnej możemy śledzić rozmowę
            pomiędzy Harrym, Ronem i Nevillem i Seamusem na temat ich rodzin ( magiczne,
            niemagiczne, mieszane itd.)
            Wklejam fragment ( strona 93 wersji angielskiej)

            "What about you Neville?" said Ron
            "Well, my gran brought me up and she is a witch"- said Neville " but the
            family thought I was All Muggle for ages"

            Z tego co ja rozumiem ( i potwierdza się to w poźniejszych faktach na temat
            rodziny Longbottomów)- tłumaczenie zdania ( od but) powinno brzmieć " ale przez
            długi czas rodzina myślała , że jestem totalnym Mugolem"...

            Wersji polskiej nie posiadam, czytałam pożyczoną, jakkolwiek pamiętam,że
            tłumaczenie w wykonaniu pana Polkowskiego brzmiało( by znów zacząć od "ale"):
            "Ale moja rodzina to same Mugole"

            Cóż - pozostawiam to bez komentarza, można była lekko się później
            zdezorientować, dowiadując się, że rodzice Neville'a są Aurorami i leżą w St.
            Mungo's hospital.
            Czy ma ktoś z Was wersję poslką i mógłby sprawdzić tłumaczenie w Waszych
            egzemplarzach? Ciekawa jestem, czy wszystkie polskie wydania powieliły to
            tłumaczenie...
            Oczywiście, być może ja się mylę. Ale na poparcie mojej tezy przemawia
            historia rodziców Neville'a.

            Jednak- by oddać cesarzowi co cesarskie- uważam,że pan Polkowski znakomicie
            tłumaczy nazwy własne. Dobby- Zgredek i Winky- Mrużka.. I wiele, wiele innych
            • Gość: Ananke Re: Polska wersja językowa IP: *.tvgawex.pl 20.07.03, 23:52
              Gość portalu: Mayacca napisał(a):

              > Oczywiście mogłabym to nazwać kwestią gustu, gdyby nie fakt, że pan
              Polkowski
              > popełnia merytoryczne błędy w swoich przekładach. Że o językowych nie
              wspomnę.
              > Być może przesadziłam z liczbą mnogą, pisząc o błędach merytorycznych,
              jako
              > że na razie udało mi się znaleźć tylko jeden takowy
              > W tomie pierwszym, przy okazji uczty powitalnej możemy śledzić rozmowę
              > pomiędzy Harrym, Ronem i Nevillem i Seamusem na temat ich rodzin ( magiczne,
              > niemagiczne, mieszane itd.)
              > Wklejam fragment ( strona 93 wersji angielskiej)
              >
              > "What about you Neville?" said Ron
              > "Well, my gran brought me up and she is a witch"- said Neville " but the
              > family thought I was All Muggle for ages"
              >
              > Z tego co ja rozumiem ( i potwierdza się to w poźniejszych faktach na
              temat
              > rodziny Longbottomów)- tłumaczenie zdania ( od but) powinno brzmieć " ale
              przez
              >
              > długi czas rodzina myślała , że jestem totalnym Mugolem"...
              >
              > Wersji polskiej nie posiadam, czytałam pożyczoną, jakkolwiek pamiętam,że
              > tłumaczenie w wykonaniu pana Polkowskiego brzmiało( by znów zacząć
              od "ale"):
              > "Ale moja rodzina to same Mugole"
              >
              Ja mam wydanie poprawione i tłumaczenie tego zdania brzmi:
              ... ale rodzina bardzo długo uważała mnie za kompletnego mugola. (str. 134)

              błąd merytoryczny, który ja znalazłam w Czarze Ognia woła o pomstę do nieba
              (przynajmniej dla mnie :) Nie mam teraz książki przy sobie, wiec nie jestem w
              stanie zacytować fragmentu, ale w pewnym momencie wspomniany jest 'polyjuice
              potion', który pan Polkowski przetłumaczył jako eliksir wieloowocowy (!)
              pomimo że w Komnacie Tajemnic i później w Czarze Ognia występuje prawidłowe
              tłumaczenie, czyli 'eliksir wielosokowy'.
            • l33 Re: Polska wersja językowa 30.09.03, 15:11
              Tez czytalam wylacznie w wersji oryginalnej i czasami totalnie gubie sie w
              polskich imionach, ktore rzucaja dzieci znajomych. Ale jak napisalas o tym
              bledzie w tlumaczeniu siegnelam do polskiej wersji jaka mi sie paleta na
              komuterze i ktora obiecuje sobie kiedys przeczytac i tam jest: 'Mnie wychowala
              babcia, ktora jest czarodziejka, ale rodzina bardzo dlugo uwazala mnie za
              kompletnego mugola'. Ale nie mam pojecia jak jest w oficjalnych wydaniach
              papierowych. Musze dorwac dzieciaki zeby sprawdzily;-)) Zreszta zdanie jakie ty
              podajesz nie ma sensu, bo potem jest cala seria roznych czlonkow rodziny,
              ktorzy probuja go sprowokowac do ujawnienia sie jego mocy magicznej.
              Pozdrawiam. L.


              > W tomie pierwszym, przy okazji uczty powitalnej możemy śledzić rozmowę
              > pomiędzy Harrym, Ronem i Nevillem i Seamusem na temat ich rodzin ( magiczne,
              > niemagiczne, mieszane itd.)
              > Wklejam fragment ( strona 93 wersji angielskiej)
              >
              > "What about you Neville?" said Ron
              > "Well, my gran brought me up and she is a witch"- said Neville " but the
              > family thought I was All Muggle for ages"
              >
              > Z tego co ja rozumiem ( i potwierdza się to w poźniejszych faktach na
              temat
              > rodziny Longbottomów)- tłumaczenie zdania ( od but) powinno brzmieć " ale
              przez długi czas rodzina myślała , że jestem totalnym Mugolem"...
              >
              > Wersji polskiej nie posiadam, czytałam pożyczoną, jakkolwiek pamiętam,że
              > tłumaczenie w wykonaniu pana Polkowskiego brzmiało( by znów zacząć od "ale"):
              > "Ale moja rodzina to same Mugole"
    • Gość: delenn Re: Do tych,ktorzy juz przeczytali V tom Harry Po IP: *.n4u.krakow.pl / 192.168.1.* 11.07.03, 18:43
      Ogólnie książka jest w porządku, choć zabicie mojego
      ulubionego bohatera bardzo mnie zdenerwowało. Zwłaszcza,
      że jego śmierć była tak bezsensowna. Gdyby stał pół metra
      w prawo albo w lewo albo bokiem to by nie zginął.
      Szczerze mówiąc to wątpię, żeby się jeszcze pojawił w
      jakiejkolwiek formie pozwalającej na bezpośredni kontakt.
      Ale nadzieję zawsze można mieć. Póki co - jest fan
      fiction. Na stronach polecanych juz wyzej
      (www.fanfiction.net, www.sugarquill.net i inne) można
      znaleźć naprawdę niezłe opowiadania, choć na tej
      pierwszej trzeba przegryźć się przez całe mnóstwo
      nienajlepszych zanim się na coś ciekawego trafi.
      • Gość: dahl Re: Do tych,ktorzy juz przeczytali V tom Harry Po IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 12.07.03, 13:38
        na imdb message boards ktos napisal,ze smierc Syriusza byla podobna do smierci
        Gandalfa albo Obi-Wana i ja sie z tym zgadzam!!!Dalo mi to duzo nadziei na
        powrot mojego ukochanego pana Blacka!!!
        • Gość: Flynn Re: Do tych,ktorzy juz przeczytali V tom Harry Po IP: *.pl / 192.168.0.* 12.07.03, 18:46
          poproszę adres
          • Gość: dahl Re: Do tych,ktorzy juz przeczytali V tom Harry Po IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 12.07.03, 21:34
            alez prosze:

            us.imdb.com/title/tt0304141/board/nest/2050437


            Now, someone pointed out on another post that Sirius died in much
            the same way as Gandalf, from Fellowship of the Ring, and as
            Obi-Wan, from Star Wars; in that he died in a sudden, abrupt way
            without giving a "death speech". In the cases of Gandalf and
            Obi-Wan, they may have passed on, but they were either reborn
            (Gandalf) or returned in another fashion in order to guide the hero
            in his quest (Obi-Wan).

            This is usually the tactic used when the character is going to come
            back in some form. When a character is to die for good, there's
            usually a big dramatic to-do about it.

            JKR said that the character that dies is dead for good, but I'm
            going to guess that she said that to throw us off (as she does so
            often) and that she has some clever scheme for, in some way,
            bringing Sirius back to Harry.

            I still can't get over what Luna said about the archway....


            <<<<"In that room with the archway. They were just lurking out of
            sight, that's all. You heard them."

            They looked at each other. Luna was smiling slightly. Harry did not
            know what to say, or to think. Luna believed so many extraordinary
            things...yet he had been sure he had heard voices behind the veil
            too....>>>>


            The way JKR left this, especially with the "...." at the end, only
            strengthens my belief that on some level, SIRIUS WILL BE BACK!!!!!!
            • Gość: Flynn Re: Do tych,ktorzy juz przeczytali V tom Harry Po IP: *.pl / 192.168.0.* 12.07.03, 21:53
              dziękuję
      • Gość: Ananke Re: Do tych,ktorzy juz przeczytali V tom Harry Po IP: *.tvgawex.pl 20.07.03, 23:57
        Gość portalu: delenn napisał(a):

        Póki co - jest fan
        > fiction. Na stronach polecanych juz wyzej
        > (www.fanfiction.net, www.sugarquill.net i inne) można
        > znaleźć naprawdę niezłe opowiadania, choć na tej
        > pierwszej trzeba przegryźć się przez całe mnóstwo
        > nienajlepszych zanim się na coś ciekawego trafi.

        Polecam 'After the End' na sugarquill.net (opowiada o czasach po skończeniu
        Hogwartu i tu Syriusz żyje) i wszystkie opowiadania napisane przez duet
        Arabella and Zsenya. Aha, i jeszcze fanart osoby o pseudo Marta. Nie
        pożałujecie! Kolejną stroną ze świetnymi stricte HP fanfiction jest
        www.fictionalley.org.
        Miłego czytania :)
        • Gość: Rodrig Falkenstein Re: Fan Fiction - After Hogwarts IP: *.it-net.pl 10.08.03, 01:58
          Gość portalu: Ananke napisał(a):

          > Gość portalu: delenn napisał(a):
          >
          > Póki co - jest fan
          > > fiction. Na stronach polecanych juz wyzej
          > > (www.fanfiction.net, www.sugarquill.net i inne) można
          > > znaleźć naprawdę niezłe opowiadania, choć na tej
          > > pierwszej trzeba przegryźć się przez całe mnóstwo
          > > nienajlepszych zanim się na coś ciekawego trafi.
          >
          > Polecam 'After the End' na sugarquill.net (opowiada o czasach po skończeniu
          > Hogwartu i tu Syriusz żyje) i wszystkie opowiadania napisane przez duet
          > Arabella and Zsenya. Aha, i jeszcze fanart osoby o pseudo Marta. Nie
          > pożałujecie! Kolejną stroną ze świetnymi stricte HP fanfiction jest
          > www.fictionalley.org.
          > Miłego czytania :)


          Sporo jest doskonałych fanficów, niektóre są nawet tak długie jak sama książka.
          Np Harry Potter and the Psychic Serpent. Ja ostatnio zbieram opowiadania (i
          całe poswieści) przedstawiające życie Harrego i przyjaciół w klka lat po
          ukończenu Hogwartu.

          Sa różne wersje tego co stanie się z Harrym: Harry zostaje oficerem CIA
          (confederation of Innovative Aurors), Harry traci całkowicie zdolność do
          uzywania magii, Harry zrywa ze świtem magii i zyje jak Mugol w USA, Harry
          wychodzi na wolność po siedmiu latach w Azkabanie. Autorzy uśmiercają
          wiele postaci - głowie braci Weasleyów, ale także DUmbledore'a, Hermionę,
          Nevilla, Snape'a. Z konfiguracji małżeńskich przewaza Harry/Ginny i
          Ron/Hermiona, ale także Malfoy/Ginny, Harry/Hermiona i Neville/Ginny. Ciekawe
          co wymyśliła Rowling, ale po przeczytaniu paru fanficów, a nastepnie Zakonu
          Feniksa odnoszę wrażenie, że JKR tez czyta te historyjki bo pewne elementy
          fabuły pojawiły się wcześcniej w fanficach niż ukazała się ksiażka. Kto wie?


          Gdzieś trafiłem tez na pierwszt trzy rozdziałyu zupełnie alternatywnej historii
          w której Sorting Hat (Nie lubię określenia "tiara przydziału" bo kojarzy mi sie
          to z Papieżem) przydziela Harryego do Slytherinu. Historia ciekawa, niestety
          teraz nie mogę jej znaleźć. Czy kktoś może do tego dotarł?
          • Gość: M Re: Fan Fiction - After Hogwarts IP: 213.241.41.* 29.08.03, 08:55
            Gość portalu: Rodrig Falkenstein napisał(a):

            > Gość portalu: Ananke napisał(a):
            >
            > > Gość portalu: delenn napisał(a):
            > >
            > > Póki co - jest fan
            > > > fiction. Na stronach polecanych juz wyzej
            > > > (www.fanfiction.net, www.sugarquill.net i inne) można
            > > > znaleźć naprawdę niezłe opowiadania, choć na tej
            > > > pierwszej trzeba przegryźć się przez całe mnóstwo
            > > > nienajlepszych zanim się na coś ciekawego trafi.
            > >
            > > Polecam 'After the End' na sugarquill.net (opowiada o czasach po skończeni
            > u
            > > Hogwartu i tu Syriusz żyje) i wszystkie opowiadania napisane przez duet
            > > Arabella and Zsenya. Aha, i jeszcze fanart osoby o pseudo Marta. Nie
            > > pożałujecie! Kolejną stroną ze świetnymi stricte HP fanfiction jest
            > > www.fictionalley.org.
            > > Miłego czytania :)
            >
            >
            > Sporo jest doskonałych fanficów, niektóre są nawet tak długie jak sama
            książka.
            >
            > Np Harry Potter and the Psychic Serpent. Ja ostatnio zbieram opowiadania (i
            > całe poswieści) przedstawiające życie Harrego i przyjaciół w klka lat po
            > ukończenu Hogwartu.
            >
            > Sa różne wersje tego co stanie się z Harrym: Harry zostaje oficerem CIA
            > (confederation of Innovative Aurors), Harry traci całkowicie zdolność do
            > uzywania magii, Harry zrywa ze świtem magii i zyje jak Mugol w USA, Harry
            > wychodzi na wolność po siedmiu latach w Azkabanie. Autorzy uśmiercają
            > wiele postaci - głowie braci Weasleyów, ale także DUmbledore'a, Hermionę,
            > Nevilla, Snape'a. Z konfiguracji małżeńskich przewaza Harry/Ginny i
            > Ron/Hermiona, ale także Malfoy/Ginny, Harry/Hermiona i Neville/Ginny. Ciekawe
            > co wymyśliła Rowling, ale po przeczytaniu paru fanficów, a nastepnie Zakonu
            > Feniksa odnoszę wrażenie, że JKR tez czyta te historyjki bo pewne elementy
            > fabuły pojawiły się wcześcniej w fanficach niż ukazała się ksiażka. Kto wie?


            Jestem zdania, że dowód na to, że JKR czyta te historyjki i jakoś nimi
            przesiąka, bądź specjalnie umieszcza elementy z nich w książkach jest w
            rozdziale najgorsze wspomnienie Snape'a. Otóż James bazgrząc po kartce rysuje
            znicza i inicjały LE - a ja natknąłem się na opowiadanko w którym, bodaj w
            rozmowie Harrego z Syriuszem, przytoczone są poglądy Jamesa na temat dziewczyn -
            (cytat niedokładny bo z pamięci)- "...są takie jak kafel - z tymi zdobywasz
            punkty (doświadczenie), takie jak tłuczki - tych unikasz, i wreszcie takie jak
            złoty znicz - taką trzeba złapać i nie wypuszczać..."

            Uwielbiam fanfiction: rozszerza ono obraz tego świata

            Pzdr MM
            >
            >
            > Gdzieś trafiłem tez na pierwszt trzy rozdziałyu zupełnie alternatywnej
            historii
            >
            > w której Sorting Hat (Nie lubię określenia "tiara przydziału" bo kojarzy mi
            sie
            >
            > to z Papieżem) przydziela Harryego do Slytherinu. Historia ciekawa, niestety
            > teraz nie mogę jej znaleźć. Czy kktoś może do tego dotarł?
    • de_memento_mori Re: Do tych,ktorzy juz przeczytali V tom Harry Po 15.07.03, 11:04
      Ludzie! Czy w polskiem internecie nie ma takiego zjawiska jak fanfiction?
      Podajecie same angielskie adressy. A hasło "TERAZ POLSKA"?
      Niestety FF na stronach tematycznych są raczej słabe, polski odpowiednik
      fanfiction.net - fanfiction.prv.pl - ostatnio jest nieosiągalny. Jedyne
      miejsce, które warto, ale to naprawdę warto odwiedzić to
      bannery.twoj.net/index.php?s=52a0c1bf8f35d69153b9dfea1e2c1ea3&act=SF&f=29
      na forum twoj.net . Poziom naprawdę wysoki, tradycje długie, FF zazwyczaj
      bardzo dobre, szczególnie te z archiwum.
      • betty.boop Re: Do tych,ktorzy juz przeczytali V tom Harry Po 15.07.03, 21:48
        a ja bie lubie fan fiction bo mi zaklocaja prawdziwy obraz ksiazek i potem nie
        wiem co sie wydarzylo naprawde a co jest wytworem czasem chorej wyobrazni
        niektorych internautow...

        _____________________________

        ciagle nie moge sie pogodzic ze smiercia Syriusza Blacka...
        • betty.boop Re: Do tych,ktorzy juz przeczytali V tom Harry Po 15.07.03, 21:49
          NIE lubie, oczywiscie...


          _____________________________

          ciagle nie moge sie pogodzic ze smiercia Syriusza Blacka...
          • de_memento_mori Re: Do tych,ktorzy juz przeczytali V tom Harry Po 16.07.03, 10:13
            I owszem niektórzy internauci mają chorą wyobraźnię.
            • Gość: dahl Re: Do tych,ktorzy juz przeczytali V tom Harry Po IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 19.07.03, 19:17
              Śmiem wyrazić obawy czy polska wersja będzie lepsza. Czytałam
              cały cykl i po
              polsku, i po angielsku - i zawsze lepiej czytało mi się oryginał
              od przekładu.
              Oczywiście mogłabym to nazwać kwestią gustu, gdyby nie fakt, że
              pan Polkowski
              popełnia merytoryczne błędy w swoich przekładach. Że o
              językowych nie wspomnę.
              Być może przesadziłam z liczbą mnogą, pisząc o błędach
              merytorycznych, jako
              że na razie udało mi się znaleźć tylko jeden takowy ( językowe
              potknięcia to
              inna beczka)- ale też przyznam ,ze nie czytam Harry'ego
              porownujac wersje. Na
              błąd trafiłam przypadkiem.
              W tomie pierwszym, przy okazji uczty powitalnej możemy śledzić
              rozmowę
              pomiędzy Harrym, Ronem i Nevillem i Seamusem na temat ich rodzin
              ( magiczne,
              niemagiczne, mieszane itd.)
              Wklejam fragment ( strona 93 wersji angielskiej)

              "What about you Neville?" said Ron
              "Well, my gran brought me up and she is a witch"- said
              Neville " but the
              family thought I was All Muggle for ages"

              Z tego co ja rozumiem ( i potwierdza się to w poźniejszych
              faktach na temat
              rodziny Longbottomów)- tłumaczenie zdania ( od but) powinno
              brzmieć " ale przez
              długi czas rodzina myślała , że jestem totalnym Mugolem"...

              Wersji polskiej nie posiadam, czytałam pożyczoną, jakkolwiek
              pamiętam,że
              tłumaczenie w wykonaniu pana Polkowskiego brzmiało( by znów
              zacząć od "ale"):
              "Ale moja rodzina to same Mugole"

              Cóż - pozostawiam to bez komentarza, można była lekko się
              później
              zdezorientować, dowiadując się, że rodzice Neville'a są Aurorami
              i leżą w St.
              Mungo's hospital.
              Czy ma ktoś z Was wersję poslką i mógłby sprawdzić tłumaczenie
              w Waszych
              egzemplarzach? Ciekawa jestem, czy wszystkie polskie wydania
              powieliły to
              tłumaczenie...
              Oczywiście, być może ja się mylę. Ale na poparcie mojej tezy
              przemawia
              historia rodziców Neville'a.

              ********widzisz,nie posiadasz polskiego tlumaczenia to nie przypinaj latek panu
              Polkowskiemu!!!
              to zdanie zostalo przetlumaczone tak:
              -A ty,Neville? - zapytal Ron.
              -Mnie wychowala babcia,ktora jest czarodziejka,ale rodzina bardzo dlugo uwazala
              mnie za kompletnego mugola.**************

              Jednak- by oddać cesarzowi co cesarskie- uważam,że pan
              Polkowski znakomicie
              tłumaczy nazwy własne. Dobby- Zgredek i Winky- Mrużka.. I wiele,
              wiele innych
              • Gość: dahl Re: Do tych,ktorzy juz przeczytali V tom Harry Po IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 19.07.03, 19:19
                aha,powyzej cytat goscia forum o nicku Mayacca
                • Gość: Mayacca Re: Do tych,ktorzy juz przeczytali V tom Harry Po IP: *.necik.pl 20.07.03, 23:11
                  Gość portalu: dahl napisał(a):

                  > aha,powyzej cytat goscia forum o nicku Mayacca


                  Tak, czytam tak i czytam i miło mi zostać nazwaną gościem- merci beaucoup.
                  To primo.

                  Secundo, mon cher, pozwolę sobie zauwazyć, że CZYTAŁAM POLSKA WERSJĘ z
                  BŁĘDEM. Chyba nie sądzisz, że nie czytając tak bym sobie ot wymyślała, jaki to
                  bład zrobił pan Polkowski?? Śmiechu warte. Widocznie masz już poprawione
                  wydanie. W tym, które czytałam, z pewnością fragment został przetłumaczony
                  podobnie do przytoczonej przez mnie wersji.
                  Kolejne błedy to kilkakrotne pomyłki związane z płcią bohaterów ( już tutaj
                  wymienione). Co do jezykowych to, niestety, musiałabym mieć ten polski
                  egzemplarz.... Ale było ( i jak sądze, jest) ich trochę, wystarczy się
                  przypatrzeć.
                  Błąd podany przez Delenna umknął mej uwadze( tak jak wspomniałam nie mam we
                  zwyczaju czytać obu wersji równolegle, ale może trzeba by było), ale sądze, że
                  bardzo dobrze ilustruje, że mój przykład ze sformułowaniem all-muggle nie jet
                  przykładem jedynym.
                  Ponadto, czytając wersję polską, czasami miałam pewne wątpliości, czy J. K.
                  Rowling nie popełniła błędów merytorycznych. Nigdy natomiast takie odczucie
                  nie naszło mnie , kiedy oddawałam się lekturze oryginału. Ciekawa jestem, czy
                  błędów jest więcej i czy to nie one przypadkiem spowodowały moich wątpliwości.
                  • Gość: lenny Re: Do tych,ktorzy juz przeczytali V tom Harry Po IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.08.03, 13:32
                    Specjalnie sięgnęłam Po I cz. Harry'ego.
                    Oto fragment ze strony 134(I nakład):
                    - A ty Neville?- zapytał Ron.
                    - Mnie wychowała babcia, która była czarodziejką, ale moja rodzina to same
                    Mugole od wielu pokoleń.(...)Żebyście widzieli ich miny jak dostałem list. Bo
                    przedtem bali się, że nie jestem dostatecznie magiczny.

                    W kolejnych wydaniach pewnie zostało to poprawione. Ale można już zorientować
                    się co do popełnionego błędu biorąc pod uwagę resztę wypowiedzi Neville'a o
                    liście i ropusze od wujka Algie'ego.

                    A co do V tomu to bardzo mi się podobał, no oprócz tego momentu kiedy umarł
                    Syriusz. ON POWINIEN WRÓCIĆ!!!
                    I tak średnio podobała mi się ta scena walki Dumbledore'a i Voldemort. W
                    porównaniu z poprzednimi częściami wypadła trochę słabo.

                    Teraz tylko czekać kolejne dwa lata(bo nie przypuszczam, żeby było wcześniej)
                    na VI tom, albo do ferii na polskie tłumaczenie...
              • Gość: delenn Re: Do tych,ktorzy juz przeczytali V tom Harry Po IP: *.n4u.krakow.pl / 192.168.1.* 20.07.03, 00:39
                Jednym z bledow, ktory pojawil sie u pana Polkowskiego,
                jest zdanie z konca pierwszego tomu, kiedy Harry rozmawia
                z prof. Dumbledore'em. Profesor mowi:"Well, they did
                rather detest each other. Not unlike yourself and Mr
                Malfoy." Polskie tlumaczenie: "No, raczej sie nie lubili.
                Ale chyba nie tak, jak ty i pan Malfoy." IMHO powinno byc
                "tak jak ty i pan Malfoy" - czyli dokladnie na odwrot niz
                jest. Ale moze w pozniejszych wydaniach zostalo to
                poprawione. A, jeszcze jedno - w polskiej wersji Neville
                przekazuje Tiare Przydzialu Moragowi McDougalowi. No coz,
                zawsze myslalam, ze Morag to szkockie imie zenskie...
                • Gość: Mayacca Re: Do tych,ktorzy juz przeczytali V tom Harry Po IP: *.necik.pl 20.07.03, 23:34
                  Wybacz Dalenn, złą odmianę Twojego nicka. Sama nie wiem, co mnie skłoniło by
                  wrzucić tam "a" na koniec:)
    • Gość: jagoda Re: Do tych,ktorzy juz przeczytali V tom Harry Po IP: *.client.comcast.net 01.08.03, 18:15
      Nigdy nie czytalam HP w polskim tlumaczeniu, ani nie mialam okazji uczestniczyc
      w zadnej dyskusji na jego temat. Czy ktos moglby mi wytlumaczyc, kto to jest
      Knot i huncwoci? :)
      Ciekawie czytalo mi sie Wasze uwagi. Zainteresowalo mnie to, co piszecie o
      bledach merytorycznych w polskim tlumaczeniu. Ja natomiast znalazlam taki blad
      w 5 tomie. W koncowce, gdy Harry odwiedza zdrowiejacych przyjaciol i zaczynaja
      rozmawiac o Umbridge, w opisie jej zachowania po opuszczeniu lasu, jest takie
      zdanko: "Since she had returned to the castle she had not, as far as any of
      them knew, uttered a single word." Chwile potem, gdy Ron nasladuje odglos
      konskich kopyt, Umbridge siada na lozku i na pytanie Madam Pomfrey, czy
      wszystko w porzadku, odpowiada, ze cos musialo jej sie przysnic, a fakt, ze sie
      odezwala nie budzi niczyjego zdziwienia. Taka drobnostka, ale jednak jest.
      • Gość: M Re: Do tych,ktorzy juz przeczytali V tom Harry Po IP: 213.241.41.* 25.08.03, 10:49
        Gość portalu: jagoda napisał(a):

        > Nigdy nie czytalam HP w polskim tlumaczeniu, ani nie mialam okazji
        uczestniczyc
        >
        > w zadnej dyskusji na jego temat. Czy ktos moglby mi wytlumaczyc, kto to jest
        > Knot i huncwoci? :)
        > Ciekawie czytalo mi sie Wasze uwagi. Zainteresowalo mnie to, co piszecie o
        > bledach merytorycznych w polskim tlumaczeniu. Ja natomiast znalazlam taki
        blad
        > w 5 tomie. W koncowce, gdy Harry odwiedza zdrowiejacych przyjaciol i
        zaczynaja
        > rozmawiac o Umbridge, w opisie jej zachowania po opuszczeniu lasu, jest takie
        > zdanko: "Since she had returned to the castle she had not, as far as any of
        > them knew, uttered a single word." Chwile potem, gdy Ron nasladuje odglos
        > konskich kopyt, Umbridge siada na lozku i na pytanie Madam Pomfrey, czy
        > wszystko w porzadku, odpowiada, ze cos musialo jej sie przysnic, a fakt, ze
        sie
        >
        > odezwala nie budzi niczyjego zdziwienia. Taka drobnostka, ale jednak jest.

        Knot to minister - tak zostało przez Polkowskiego przetłumaczone nazwisko
        Fudge, a huncwoci - to wspaniała czwórka: James, Syriusz, Remus i Peter - ich
        polskie pseudonimy to Rogacz, Łapa, Lunatyk i Glizdogon.
        Natomiast co do błędów i nieścisłości, czy też niekonsekwencji, to jest tego w
        tych książkach, dość by ktoś, kto chce się przyczepić, zrobił to. Ja się tym
        nie przejmuję i nie pozwalam by mi to przeszkadzało w czytaniu.
        Pzdr.
    • Gość: Julia Re: Do tych,ktorzy juz przeczytali V tom Harry Po IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 25.08.03, 13:41
      Kiedy czytałam V tom, podebrany mojemu dziecku, zwróciłam uwagę na "kobietę w
      szkarłacie" - Ron mówi coś takiego, że kobiety, które zachowują się w jakiś tam
      sposób, jego mama tak nazywa. Zdziwiłam się, a następnie sięgnęłam po
      angielskie wydanie. I wszystko jasne! "Women in scarlet" Polkowski
      przetłumaczył dosłownie, zamiast "ladacznica".
      Cóż, miejmy nadzieję, że w tomie V mistrz P. nie popełni kolejnego swistoklika -
      brrr! ta nazwa przyprawia mnie o drgawki.
      A piątka jest już za mną. Wielkie ukłony w stronę Rowling za Umbrige (świetnie
      opisana!) czy nową piosenkę Tiary Przydziału. Natomiast kompletna klapa z
      Huncwotami - okazuje sie, że James był po prostu niewychowanym gówniarzem.
      • Gość: Julia Re: Do tych,ktorzy juz przeczytali V tom Harry Po IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 25.08.03, 13:42
        Pierwsze zdanie powinno oczywiście brzmieć "kiedy czytałam IV tom". Przepraszam
        za pomyłkę.
      • Gość: M Re: Do tych,ktorzy juz przeczytali V tom Harry Po IP: 213.241.41.* 27.08.03, 09:52
        Gość portalu: Julia napisał(a):

        > Kiedy czytałam V tom, podebrany mojemu dziecku, zwróciłam uwagę na "kobietę w
        > szkarłacie" - Ron mówi coś takiego, że kobiety, które zachowują się w jakiś
        tam
        >
        > sposób, jego mama tak nazywa. Zdziwiłam się, a następnie sięgnęłam po
        > angielskie wydanie. I wszystko jasne! "Women in scarlet" Polkowski
        > przetłumaczył dosłownie, zamiast "ladacznica".
        > Cóż, miejmy nadzieję, że w tomie V mistrz P. nie popełni kolejnego swistoklika

        tę beznadziejną nazwę wybrali czytelnicy - fani w referendum... Co za wspaniały
        przykład wypaczenia demokracji. Natomiast tutaj świetnie użyte... Popełnić
        świstoklika - śmieję sie odpisując,
        Pzdr
        M
        > -
        > brrr! ta nazwa przyprawia mnie o drgawki.
        > A piątka jest już za mną. Wielkie ukłony w stronę Rowling za Umbrige
        (świetnie
        > opisana!) czy nową piosenkę Tiary Przydziału. Natomiast kompletna klapa z
        > Huncwotami - okazuje sie, że James był po prostu niewychowanym gówniarzem.
    • Gość: M Re: Do tych,ktorzy juz przeczytali V tom Harry Po IP: 213.241.41.* 02.09.03, 10:24
      I co???? Nikt więcej nie przeczytał? Już trzydzieści rozdziałów
      przetłumaczonych na ksiezycu
    • Gość: M Ludzie!!! Przecież Syriusz tak do końca nie umarł, IP: *.u.mcnet.pl 17.09.03, 10:34
      to prawda - zniknąłz tego świata, ale moim zdaniem, to co go spotkało, to nie
      jest prawdziwa śmierć
    • l33 Re: Do tych,ktorzy juz przeczytali V tom Harry Po 30.09.03, 14:50
      No coz ja w ogole bardzo lubie Pottera, choc z kazda ksiazka robi sie mniej
      bajkowy i trup sciele sie coraz gesciej. Strach pomyslec co bedzie dalej. A co
      do twoich zastrzezen to:

      > - smierc Syriusza - nie tylko z powodu,ze to moj ulubiony bohater,po prostu
      > bylo to jakies bezsensowne

      A ja mam caly czas nadzieje, ze ozyje. Przeciez nie bylo ciala itp. W ksiazkach
      zawsze robia takie rzeczy;-)) A bez niego to juz nie ta sama opowiesc.

      > - watek Hagrida

      Fakt, troche naciagany, ale z drugiej strony... czemu nie.

      > - to co zrobiono z Percym - nie moge uwierzyc,ze stal sie az tak zly,w ktorym
      > z poprzednich tomow Hermiona mowi,ze Percy nie sprzedalby nikogo z rodziny
      > dla kariery i wydawalo mi sie ze miala racje

      On nie jest zly, on jest tylko glupi, a glupi byl takze wczesniej, tyle ze nie
      do tego stopnia. I on nie sprzedal nikogo dla kariery. On naprawde WIERZY w to
      co robi, a to jest moze jeszcze gorsze.

      > Aha,ze zdumieniem spostrzegam,ze czytalo mi sie po angielsku bardzo latwo,co
      > prawda ucze sie angielskiego od 13 lat (mam 19 lat) ale rzadko czytam ksiazki
      > po angielsku,czesciej czasopisma no i internet...

      Potter w ogole jest napisany bardzo 'lekkim' angielskim, ze tak sie wyraze i
      polocilabym go kazdemu kto chce zaczac czytac w tym jezyku. Na pewno by sie tym
      nie zrazil.
      Pozdrawiam L.
    • dagg Re: Do tych,ktorzy juz przeczytali V tom Harry Po 14.02.04, 12:26
      Mnie dręczy fakt, że nie zostało powiedziane, kto zdobył puchar i który dom
      wygrał! Co Wy na to?
      Dagmara

    • Gość: meyka Syriusz musi powrócić!!!! IP: *.padernet.silesianet.pl 06.05.04, 16:09
      Faktycznie śmierć Balcka była okropnym wydarzenie. Wolałabym, aby zginął
      Potter, niż Black, który jest, a raczej był, moim ulubionym bochaterem. Szkoda,
      że Rowling nie pisała o nim więcej w V tomie.Wierzę, że jednak powróci, albo że
      pozostali bohaterowie w końcu wpadną na banalny pomysł rozmowy z jego obrazem-
      sądze, że jakiś powstał.
      Rónież ostatnio zaczęłam lubić Snape'a, który miała tak okropne dzieciństwo. Za
      to ojciec Harry'ego nie wydaje mi się juz takim wzorem jak poprzednio po tym
      jak sie zachowywał względem Snape'a.
      Biedny Harry poważnie załamie się psychicznie, a zapewne będzie jeszcze miał
      problemy z Dursleyami- nie zazdroszcze mu.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja