flanelowy.zapach.snu
06.10.07, 00:26
Uff. Właśnie skończyłem katalogować swoje książki i wyszło mi, że
mam ich 4357. Są to książki już wyselekcjonowane, czyli takie, które
raczej zachowam w swoim księgozbiorze. Zajmują wszystkie ściany 20-
metrowego pokoju. Nie liczę około 800 tytułów, które zamierzam w
najbliższym czasie sprzedać na Allegro - głównie dublety z
księgozbioru, który odziedziczyłem po moim Tacie. Zastanawiam się,
jak duży księgozbiór byłby optymalny i czy są jakieś rozsądne
granice, jeśli idzie o ilość posiadanych książek. Myśl ta naszła
mnie w związku z tym, że ostatnio lawinowo zaczęło mi przybywać
książek...