Momenty w książkach

01.08.03, 13:49
Czy pamiętacie jakieś pikantne momenty z książek czytanych po kryjomu przed
rodzicami, z górnych półek ich biblioteczki?
Ja zapamiętałem opis miłości francuskiej w geograficzno-przygodowej książce
pt. "Mzungu" (autora już nie pamiętam), o wyprawie do Afryki. To było chyba
na 37 stronie, bo wiele razy zaglądałem później do tej książki. Dzięki temu
zacząłem w ogóle zaglądać do innych "dorosłych" ksiązek.
X.
    • Gość: Druss Re: Momenty w książkach IP: 81.210.22.* 01.08.03, 14:14
      Hmmm...
      Muzungu, Daniel Topolski, Iskry 1984
      Pamiętam...
      Ukłony,
      Druss
    • Gość: maniaczytania Re: Momenty w książkach IP: 193.187.38.* 01.08.03, 14:18
      Hmm, Fanny Hill
      a poza tym niezle momenty byly w ksiazkach J.Krantz
      • beember Re: Momenty w książkach 01.08.03, 14:22
        horrory mastertona,, hihihih, ale bylem mlody
      • hania_76 Re: Momenty w książkach 01.08.03, 15:20
        Moi rodzice mieli różne książki po angielsku. I pamiętam, że jedna miała
        intrygującą okładkę, a mama ją bardzo chowała. To było jakieś romansidło (nie
        pamiętam nawet tytułu) a ja wtedy byłam na poziomie znajomości
        angielskiego "Maj nejm is. Łots jor nejm?". Ale dzięki dziecięcej wnikliwości i
        rozlicznym słownikom polsko-angielskim udało mi się z wypiekami na twarzy
        niektóre kawałki przeczytać ;-)
    • agata_edziecko Re: Momenty w książkach 01.08.03, 14:51
      Będąc w maturalnej klasie liceum, tuż przed maturą, czytałam w dość dziwny
      sposób Świat według Garpa. Dostała tę książkę moja koleżanka z biblioteki
      szkolnej, była do niej wielka kolejka, ale ona miała "chody" i dali jej bez.
      Miała tylko 2 dni na jej przeczytanie, a chętnych maturzystek do poznania tej
      skandalizującej wówczas książki, było kilka. Postanowiłyśmy czytać ... na głos.
      Niestety, okazało się, że sceny erotyczne są zbyt śmiałe jak na nasze
      nastoletnie uszy i zrezygnowałyśmy. każda dostała kilka godzin na lekturę i ...
      jakoś zdążyłyśmy.
      Szczególnie pamiętam scenę seksu oralnego, w czasie której bohaterowie siedząc
      w samochodzie zostali potrąceni przez inny samochód, w wyniku czego pan miał
      amputowane przyrodzenie, a pani gorset na szyi. I tak się wydała jej małżeńska
      zdrada.
      Pozdrawiam
      • la_lunia Re: Momenty w książkach 01.08.03, 20:37
        mialam ta ksiazke w domu
        ale jakos poczatek mnie zainteresowal
        Twoje opisy skuily mnie
        chyba wypozycze ja jeszcze raz

        jesli chodzi o Mastertona to czytalam "Glod" - opisy ..... az czlowieka
        ochota :)

        mozna szepnac slowko o "Spoznieni kochankowie" ale to chyba bardziej opisy
        zachowan, uczuc niz czynow
        • Gość: Baisha Re: Momenty w książkach IP: *.pruszkow.sdi.tpnet.pl 30.08.03, 21:29
          "Spóźnieni kochankowie"- o tak! Wstyd się przyznać, ale już stara byłam, kiedy
          po raz pierwszy natknęłam się na "momenty" w literaturze (to było
          przypadkiem!). Od tej książki zmieniło mi się zupełnie spojrzenie na
          świat: "Boże, to ludzie piszą takie rzeczy?!" No i też inaczej patrzę na
          połykanie... ;-)
    • Gość: maniaczytania Re: Momenty w książkach IP: 193.187.38.* 01.08.03, 15:30
      niezle momenty sa tez w Klanie jaskiniowego niedzwiedzia, tylko nie pamietam ,
      w ktorej czesci, chyba w Dolinie koni
    • midnight.summer.dream niekompletny wykaz scen miłosnych 01.08.03, 15:47
      skopiowałam ten wpis (swój wpis) z innego forum, żeby nie pisać od początku:

      jest kilka takich ulubionych, opisanych po mistrzowsku, z prawdziwym wyczuciem:

      1. Rachatłukum Jana Wolkersa - biblia takich scen, explicite, ale nie wulgarne,
      narrator + ruda Olga
      2. Rzeczy nienasycone Andrzeja Czcibora - Piotrowskiego - smakowite, w saunie
      3. Przedwiośnie - ukryta gdzieś między słowami, Baryka + Laura
      4. The Magus - gdzieś w gaju oliwnym , Nicholas Urfe + Alison Kelly, Nicholas
      Urfe + June/Julie
      5. The Buddha of Suburbia - odkrywanie miłości, Karim + Jamilla
      6. The French Lieutenant's Woman - miłość zakazana, Sarah Woodruff + Charles
      Smithson
      7. fantazje Molly Bloom w Ulisesie
      8. Lolita - skrząca erotyzmem - Humbert Humbert + Dolores Haze

      no dopiszę jeszcze:
      przepiękne sceny w Jak obsługiwałem angielskiego króla Hrabala - z gałązkami
      jedlinki w roli głównej
      wiele scen w Sto lat samotności, z hamakami i syropem brzoskwiniowym
      odgrywającymi niepoślednią rolę :)))

      pierwsza pozyja nie do zdobycia
      pozdrawiam,
      Loki
      :-)))





      • Gość: xiontz Re: niekompletny wykaz scen miłosnych IP: 193.0.117.* 04.08.03, 16:37
        Dzięki za wszystkie tytuły, nie chodzi mi o sceny w ogóle, ale o te zapamiętane
        przez was z dziecinstwa.
        pozdrawiam x.
        • monstr Re: niekompletny wykaz scen miłosnych 04.08.03, 16:48
          scena "łóżkowa" z książki "Wierna rzeka" jak główna bohaterka podczas burzy,
          której się boi ląduje w sypialni rannego Odrowąża...
          naprawdę bardzo pozytywnie kojarzę tan fragment powieści :-))
        • mietowe_loczki Re: niekompletny wykaz scen miłosnych 07.08.03, 00:15
          Gość portalu: xiontz napisał(a):

          > Dzięki za wszystkie tytuły, nie chodzi mi o sceny w ogóle, ale o te
          zapamiętane
          >
          > przez was z dziecinstwa.
          > pozdrawiam x.

          Drogi xiontzu,
          faktycznie, to nie są sceny,
          które zapamiętałam z dzieciństwa,
          nie podkradałam Rodzicom książek 'dla dorosłych'
          wymieniłam te sceny,
          bo zrobiły na mnie duże wrażenie,
          podziwiam talent(y) autorów,
          ta materia jest przecież taka delikatna,
          pozdrawiam,
          loczki
          :-))))))
    • heniek99 Re: Momenty w książkach 06.08.03, 11:23
      Nie czytałem w dzieciństwie książek "skrywanych" przez rodziców, albo sobie
      tego nie przypominam. Pamiętam tylko, że raz kumpel (to było we wczesnej
      podstawówce) przytaszczył "Ojca chrzestnego" Mario Puzo kiedy graliśmy w kapsle
      i jak zaczęliśmy czytać jednen drugiemu przez ramię znany fragment z
      trzydziestejktórejś strony to już odeszła nam ochota na kapsle i inne takie
      dziecinne zabawy.
      Później była Wisłocka (z tym, że to nie powieść, jak wiadomo, ale poradnik)
      skrywana w szafie ojca pod kapeluszem i szalikiem, których nigdy nie zakładał.
      Ale jednak najmilej wspominam teraz te fragmenty z "Ojca chrzestnego". A całą
      książkę przeczytałem wiele lat później.
    • soczewica taka mała powieść... 06.08.03, 12:36
      "Słodkie kuzynki", zupełnie nie pamiętam czyja. Była niesamowicie klimatyczna -
      działa się bodaj gdzieś we Francji podczas drugiej wojny, ewentualnie na
      początku tejże.
      Smakowite opisy :)
      • staua Re: taka mała powieść... 07.08.03, 01:09
        Dla mnie to byly basnie z tysiaca i jednej nocy...
        oczywiscie rodzice nie ukrywali tej ksiazki, przeciwnie, eksponowali w glownej
        biblioteczce, za szybka, ladne kilkunastotomowe wydanie...i nie przyszlo im do
        glowy, ze szescioletnie dziecko bedzie sie ekscytowac scenami tam opisywanymi...a
        jest ich sporo, czasem bardzo metaforycznych :-)
        A u mojego Dziadka, ktory malowal i mial mnostwo albumow roznych malarzy, z
        kuzynami wybieralismy do ogladania glownie Tycjana, Rubensa...Zuzanna i starcy...
        Strasznie mnie to dzis smieszy!
        • maniaczytania Re: taka mała powieść... 07.08.03, 09:57
          staua napisała:

          > Dla mnie to byly basnie z tysiaca i jednej nocy...
          > oczywiscie rodzice nie ukrywali tej ksiazki, przeciwnie, eksponowali w
          glownej
          > biblioteczce, za szybka, ladne kilkunastotomowe wydanie...i nie przyszlo im
          do
          > glowy, ze szescioletnie dziecko bedzie sie ekscytowac scenami tam
          opisywanymi.
          > ..a
          > jest ich sporo, czasem bardzo metaforycznych :-)

          O wlasnie, "Basnie z tysiaca i jednej mocy" :), moje wydanie bylo jednotomowe,
          ale mialo ilustracje ( i to glownie o nie chodzilo), bynajmniej nie pruderyjne.
          > ..
          > Strasznie mnie to dzis smieszy!
      • Gość: Jan Tendres cousines IP: *.shl / 172.20.4.* 08.08.03, 17:40
        soczewica napisała:

        > "Słodkie kuzynki", zupełnie nie pamiętam czyja. Była niesamowicie
        klimatyczna -
        >
        > działa się bodaj gdzieś we Francji podczas drugiej wojny, ewentualnie na
        > początku tejże.
        > Smakowite opisy :)
        >
        "Tendres cousines" de Pascal Lainé
        www.amazon.fr/exec/obidos/ASIN/2070289214/artvisitwww-f-livres-21/402-9037761-0921741

        Byl tez film :-)
        - Momenty byly?
        - No masz...
    • magdusia8 Re: Momenty w książkach 07.08.03, 10:12
      Oczywiście "Baśnie z tysiąca i jednej nocy", i to bardziej ze względu na opisy,
      niż ilustracje. Perwersyjny seks co się zowie.
      Po drugie- "Dziennik panny służącej".
      Na lekturze dwóch ww. pozycji przyłapał mnie tata i odbyliśmy nieprzyjemne
      rozmowy.
      "Złota dzida" Skibniewskiej chyba, ale naprawdę nie jestem pewna. Powieść
      historyczna, dysząca wręcz erotyzmem.
      Żeromski właściwie w całości, Magdalena Samozwaniec uważała tak samo. Do dziś
      nie potrafię pojąć, jakim cudem zaleca się go do czytania dzieciom w szkole. W
      charakterze instruktażu, czy co?
      Emmanuelle przyczytałam jako zupełnie dorosła osoba, więc nie ma o czym mówić.
    • lasuch82 Re: Momenty w książkach 08.08.03, 16:04
      1)'Komu bije dzwon" - już zacierałam rączki, a tam tylko
      ziemia zadrżała...
      2)' Szkarłatna Litera' - bardzo, bardzo zawoalowana scena
      w lesie
      • panchovilla Re: Momenty w książkach 13.08.03, 12:24
        Najbardziej zboczona książka z dzieciństwa to "Bromba i inni" . To co
        wyprawiają te stwprzenia w tej książce przechodzi wszelkie oczekiwanie! Już to
        jak się nazywają świadczy o niezdrowych chuciach autora: fikander, gżdacz...
        p.v.
        • ich1 Re: Momenty w książkach 13.08.03, 15:27
          Follet - "Wejść między lwy". Dla dwunastolatka bardzo tajemnicze...i dosyć
          dosadne jednocześnie. Ostatnio z rozbawieniem przeczytałem,że ta książka
          podobała się też Kazimierzowi Brandysowi. W ogóle Follet powinien wydać "the
          best of my moments".
          • dmf Re: Momenty w książkach 13.08.03, 21:16
            "Baśnie tysiąca i jednej nocy" to chyba jeszcze w podstawówce czytałam. A potem
            podprowadziłam mamie "Pamiętnik Fanny Hill" (dobrze pamiętam tytuł?), ale
            myślę, że mama dobrze wiedziała, że ją czytam ;-)
    • Gość: JM Re: Momenty w książkach IP: grottger.Fema.krakow.pl:* / 192.168.1.* 23.08.03, 21:54
      Kochanica Francuza - w filmie ani śladu po tym klimacie nie zostało
      No i Sapkowski, zwłaszcza tam gdzie romantycznie
    • Gość: samanta Re: Momenty w książkach IP: *.kabel.telenet.be 30.08.03, 06:29
      "Zdrowie Kobiety " -pamietam , jak studiowalysmy z kolezanka podczs
      nieobecnosci rodzicow ...

      Wlasciwie to bylo tam wszystko co potrzebne , tylko jezyk mijal sie
      z "podworkowym "

      W kazdym razie byla to - (dla nas) szokujaca ksiazka i byly "momenty " ,
      tyle, ze naukowo opisane

Inne wątki na temat:
Pełna wersja