Rzecz o mych smutnych dziwkach- pytanie

08.01.08, 08:48
Mam do Was pytanie-prośbę: dostałam niedawno w/w książkę, ale wydaje mi się
zbyt krótka jak na Marqueza-liczy zaledwie 55 stron...czy dostałam jakąś
"piracką", okrojoną wersję? fakt, że nie wygląda zbyt porządnie (może to dobre
ksero, albo co?)...jaka jest rzeczywista jej objętość? jak się kończy?
    • Gość: owca Re: Rzecz o mych smutnych dziwkach- pytanie IP: 217.11.139.* 08.01.08, 09:53
      hmm, moje wydanie ma 112 stron (takie w twardej okładce):
      merlin.pl/frontend/browse/product/1,441932.html
    • maggpie Re: Rzecz o mych smutnych dziwkach- pytanie 08.01.08, 22:34
      sprośny dziad przeżywa niedomaganie, dowiaduje się, że dziewczynka go również
      kocha i najpewnej pożyją ze sobą kilka lat zanim nie wpadnie mu w oko kolejna
      14-stolatka.
      Obrzydliwy happy end, czyli.
      • bdx65 55 str. to przesada 09.01.08, 18:34
        w mojej jest 112 - ze Świata Książki
    • cecyl Re: Rzecz o mych smutnych dziwkach- pytanie 11.01.08, 11:50
      Wydanie Muzy ma 110 stron. Wygląda na to, że albo masz całkiem
      pirackie wydanie (tzn. nawet nie skopiowane tylko wydrukowane inna
      czcionką), albo wydanie pirackie mocno ocenzurowane (tylko nie
      bardzo wiadomo z czego, bo to bardzo grzeczna ksiązka) albo masz
      wydanie w innym języku, albo masz połowę książki (z czego, sądząc
      po ostatnim pytaniu zdajesz sobie sprawę), ale jesli zdajesz sobie
      z tego sprawę to po co pytasz, co masz ręku? Chyba że jestes
      elementem jakieś gry marketingowej prowadzonej przez wydawcę (Muza
      albo Świat Książki) "Rzeczy..."
      • ada08 Re: Rzecz o mych smutnych dziwkach- pytanie 11.01.08, 19:05
        cecyl napisał:

        > Wydanie Muzy ma 110 stron.

        Niepełnych :-) Skoro już o precyzję chodzi to ma 109 stron i
        zaledwie kilka wierszy na następnej, ostatniej :-)
        Poza tym każda strona, która rozpoczyna nowy rozdział jest
        wykorzystana mniej więcej w 2/3, a reszta pusta.
        I czcionka jest duża. I odstępy między wierszami...
        Gdyby więc ktoś się uparł, wydrukował małą czcionką i zaczernił nią
        kartki sowicie, bez marnowania papieru, to może mógłby się zmieścić
        na 55 stronach? :-)
        Kto wie, może w tym wypadku "Dziwki..." trafiły na oszczędnego? :-)
        a.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja