Dodaj do ulubionych

Oczarowanych Brodskim szukam! :) Nieustannie.

12.08.03, 14:53
Jak w temacie. Usłyszałam kiedyś, dawno, kilka lat temu, Czyżykiewicza,
wykonującego teksty Brodskiego. I to było olśnienie. Zaniemówiłam na długo.
Nic innego do mnie nie docierało. Ogłuszenie minęło. Ale oczarowanie już mi
tak zostało.
Powiedzcie, że nie tylko mi. :)
Pozdrawiam

Vilya.
Obserwuj wątek
      • vilya1 Re: Oczarowanych Brodskim szukam! :) Nieustannie. 12.08.03, 15:58
        Ja uwielbiam absolutnie wszystko. :) A w eseje tak na poważnie wczytałam się
        dopiero ostatnio. I zdziwiła mnie przede wszystkim jedna rzecz - pokrewieństwo
        Brodskiego - poety i Brodskiego - eseisty. Przypomniały mi się słowa Isaiaha
        Berlina, który wypowiadał się kiedyś o Pasternaku, dzieląc poetów na dwa
        rodzaje: tych, którzy nimi pozostają zawsze, bez względu na to, co piszą oraz
        na tych, których proza bardzo głęboko różni się od poezji. Brodski, podobnie
        jak Pasternak w opinii Berlina, należy do tej pierwszej kategorii. :)
        Co zaś konkretnie do tego eseju, też bardzo go lubię. :) Tak się akurat
        złożyło, że czytałam go dawno temu w "Zeszytach Literackich", kiedy jeszcze
        nawet nie wiedziałam kim jest Brodski... Stąd sentyment. :)
        • kakofonia Re: Oczarowanych Brodskim szukam! :) Nieustannie. 14.08.03, 18:24
          Też czytałam ten esej w ZL :) rzeczywiście dawno temu. To był mój pierwszy esej
          B., a zaczęłam czytać kolejne dlatego, że jest to najlepsza interpretacja Marka
          Aureliusza, jaką zdarzyło mi się czytać. Mam do Cesarza wielką słabość, a zatem
          nie mogłam nie zainteresować się kimś, kto potrafił tak go odczytać. No i się
          zaczęło. "Śpiew wahadła", potem "Pochwała nudy".
          Niedawno miałam okazję poczytać te eseje w amerykańskim wydaniu i muszę wyznać,
          że w polskim przekładzie czytało mi się jakoś lepiej.
          A skoro mówisz, że jest jakoś "podobny do siebie" i w esejach, i w poezji, to
          może znów popróbuję jego wierszy :)
          Pzdr.
          • vilya1 Re: Oczarowanych Brodskim szukam! :) Nieustannie. 14.08.03, 18:31
            Tak mi się wydaje... :) Szczególnie widoczne jest to dla mnie, gdy
            czytam "Znak wodny" i porównuję to z jego wierszami. Jest po prostu to "coś",
            trudne do określenia, co sprawia, że od razu można poznać osobę autora.
            A do Marka Aureliusza także mam słabość... :)
      • vilya1 Re: Oczarowanych Brodskim szukam! :) Nieustannie. 16.08.03, 14:47
        :D Gorąco polecam eseistykę, zwłaszcza "Znak wodny" (przez tą książkę, m.in.,
        oczarowała mnie literacko Wenecja) i, chwilami bardzo osobisty, "Śpiew
        wahadła". Myślę, że warto i że powinno Ci się spodobać.
        Pozdrawiam

        Vilya.

        PS. Jeżeli mogę Ci zadać dość osobiste pytanie, który z tych wierszy
        Brodskiego, śpiewany przez Czyżykiewicza podoba Ci się najbardziej? :)
    • ada08 Re: Oczarowanych Brodskim szukam! :) Nieustannie. 16.08.03, 15:09
      vilya1 napisała:

      > Jak w temacie. Usłyszałam kiedyś, dawno, kilka lat temu, Czyżykiewicza,
      > wykonującego teksty Brodskiego. I to było olśnienie. Zaniemówiłam na długo.
      > Nic innego do mnie nie docierało. Ogłuszenie minęło. Ale oczarowanie już mi
      > tak zostało.
      > Powiedzcie, że nie tylko mi. :)

      Trzeba przyznać, ze Czyżykiewicz sporo zrobił dla upowszechnienia
      poezji Brodskiego w Polsce. Mój ulubiony ''kawałek'' w jego wyko-
      naniu to fragment z 'Części mowy' (parlando):

      ''Znikąd z miłością, nastego lipcopada roku ...''
      (...)

      Ja w ogóle wolę u Brodskiego, jeśli idzie o poezję, większe formy,
      takie jak właśnie 'Część mowy', 'Kołysanka Dorszowego Przylądka',
      czy 'Wielka elegia dla Johna Donne.
      Z tych ''krótszych'' : eklogi oraz najbardziej przeze mnie ulubiony,
      a nawet uwielbiany, że się tu poegzaltuję :-) , wiersz 'Posłowie'.

      Co do esejów: jestem ciągle pod urokiem 'Znaku wodnego' , eseju
      o Wenecji, który przeczytałam w numerze ZL poświęconym temu miastu
      (jest tam też m.in. wielkiej urody fragment z Herlinga).
      Potem miałam wydanie książkowe tego eseju i nosiłam go ze sobą
      w różne miejsca aż gdzieś zgubiłam. Ale ten numer Zeszytów mam
      w domu.

      Lubię też zaglądać do tomu esejów 'Pochwała nudy', gdzie jest
      wspomniany tutaj 'W hołdzie Markowi Aureliuszowi'.

      I do tomu 'Reszty nie trzeba. Rozmowy z Josifem Brodskim'
      Świetnym rozmówcą był Josif :-) Kapitalne są tam jego jego wspomnienia
      o spotkaniach z Anną Achmatową i o ich przyjaźni....

      No, to tyle na razie :-)
      Pozdrawiam
      a.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka