Co ludzie (kobiety) widzą w Grocholi?

20.03.08, 19:46
Tak beznadziejnie nudne książki rzadko sie trafiają.
Nie jestem miłosniczka książek wysokich lotów, lubie czytadła, kryminały, ba, nawet pare harlekinów przeczytałam z zainteresowaniem, ale to jest beznadziejne.
Owzem język dość dowcipny, ale to jedyna zaleta.
No i to przekonanie parujace z ksiązki, z ekobieta MUSI mieć faceta i tylko zakochana jest szczęśliwa . Łeh

P.S. Nie jestem starą panną :)
    • Gość: gosc Re: Co ludzie (kobiety) widzą w Grocholi? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.08, 19:54
      nie każdy delektuje się Camusem
      • dorota_elzbieta Re: Co ludzie (kobiety) widzą w Grocholi? 20.03.08, 20:09
        Gość portalu: gosc napisał(a):

        > nie każdy delektuje się Camusem

        masz racje gościu, ale zgadzam się, że dowcipny język to jednyna zaleta i
        stereotypowe podejście do kobiet.
        Ps nie jestem starą panną
    • ju.bi Re: Co ludzie (kobiety) widzą w Grocholi? 21.03.08, 08:42
      też chciałabym wiedzieć :)
      • Gość: forum Re: Co ludzie (kobiety) widzą w Grocholi? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.08, 09:10
        w tych ksiązkach niektóre kobiety widzą same siebie i to im odpowiada
        • kerry_weaver Re: Co ludzie (kobiety) widzą w Grocholi? 21.03.08, 09:32
          Są to porządnie, lekko napisane książki popularne.
          Szukanie w nich feministycznego obrazu świata jest błędem, bo ten
          rodzaj literatury koncentruje się na dostarczaniu rozrywki masowemu
          czytelnikowi, podobnie jak seriale. Jedni to lubią, inni potrzebują
          czegoś innego.
          Z przyjemnością przeczytałam dwie książki Grocholi, nie ciągnie mnie
          żeby przeczytać więcej, ale na długi wieczór czy podróż są
          przyjemną, lekką lekturą. A przy okazji są niezłe warsztatowo - ja
          np. wolę sprawnie poprowadzoną historię o zakochanej kobiecie niż
          jakieś bełkotliwe wizje z pretensjami do wielkiej filozofii.
          • nioma Re: Co ludzie (kobiety) widzą w Grocholi? 21.03.08, 10:12
            a co ludzie widza w Mickiewiczu, Eco, Llosie, Irvingu, Sienkiewiczu,
            Konwickim, Whartonie, Witkiewiczu, Maslowskiej, Zapolskiej, Kingu,
            Mastertonie, Faberze, Brownie, Kerouacu, Szwaji, Cobenie,
            Pratchecie, Meyerze, Rowling, Christie, Andersenie, Bulhakowie,
            Patersonie, Lidgren, Kownackiej, Lessing........ itd itd itd

            Kazdy widzi cos innego. Kazda ksiazka jest inna, kazdy czytelnik
            takze.
            To co dla jednych jest powalajace na kolana dla innych smierdzi na
            kilometr grafomania.
            Trudno dyskutowac o gustach literackich.
            • Gość: jaija Re: Co ludzie (kobiety) widzą w Grocholi? IP: *.ssp.dialog.net.pl 24.03.08, 11:10
              Nie zgodzę się - owszem, można mieć swój gust i dlatego np. z upodobaniem czytamy dzieła Mniszkówny, a Prousta omijamy szerokim łukiem lub na odwrót, ale gust gustem, a pisarstwo jest dobre albo złe, książki sa dobrze, albo źle napisane. Mniszkówna pisała źle, choć wiele wielbicielek twierdzi inaczej. Tak samo jest z malarstwem i innymi dziedzinami sztuki.
    • Gość: no name Re: Co ludzie (kobiety) widzą w Grocholi? IP: *.4web.pl 21.03.08, 10:41
      Nie da sie ukryć, że stan zakochania koresponduje ze szczęsciem :)

      Nie udalo mi się spotkać np. nieszczesliwie zakochanego szczęsliwego
      człowieka:)))))))))))

      A poza tym - te ksiązki maja taki, a nie inny stereotyp. Jeśli chce
      się szukać głębi, to sugeruję jednak inne ksiązki.
    • justinehh Re: Co ludzie (kobiety) widzą w Grocholi? 22.03.08, 18:03
      Chyba nic, bo nie miałam okazji mieć ani jednej w ręku ...
    • mma_ramotswe Re: Co ludzie (kobiety) widzą w Grocholi? 24.03.08, 09:26
      dobre pytanie. No co w niej widzą?
      Prosta, przewidywalna, słodka.
      Zupełnie nie dla mnie
Pełna wersja