Gość: agnieszka
IP: 212.182.94.*
09.10.03, 09:09
Nigy wcześniej, przed przeczytaniem tej ksiązki, nie miałam tak
ogromnego poczucia wyrzucenia pieniędzy w błoto i zmarnowanego
czasu (zarówno mojego jak i autora). Zastanawiam się kto
postanowił "wylansować" tego Pana, którego załużoną wartością
jest tylko jego imponujące wykształcenie przy którym powienien
pozostać. Pomijając denny charakter tej książki i grafomanię
autora, o których pisanie byłoby kolejnym zmarnowanym czasem,
chciałabym, już bardziej dla rozrywki, żeby Ci którzy mieli
okazję przeczytać ten chłam, skupili się na kilku opisach
ubiorów kobiecych zawartych w tym "dziele". No nie! Te kobiety
to kompletne bezguścia, wyjęte prosto z trendów barwnych lat
osiemdziesiątych [...długa brązowa spódnica i buty na obcasie...]
bardzo sexxxxxy!!!
Wniosek jest jeden: piszmy, piszmy i jeszcze raz piszmy!Okazuje
się że talent jest do niczego nie potrzebny, jeżeli o to chodzi.