Samotność w Sieci. Tryptyk

IP: 212.182.94.* 09.10.03, 09:09
Nigy wcześniej, przed przeczytaniem tej ksiązki, nie miałam tak
ogromnego poczucia wyrzucenia pieniędzy w błoto i zmarnowanego
czasu (zarówno mojego jak i autora). Zastanawiam się kto
postanowił "wylansować" tego Pana, którego załużoną wartością
jest tylko jego imponujące wykształcenie przy którym powienien
pozostać. Pomijając denny charakter tej książki i grafomanię
autora, o których pisanie byłoby kolejnym zmarnowanym czasem,
chciałabym, już bardziej dla rozrywki, żeby Ci którzy mieli
okazję przeczytać ten chłam, skupili się na kilku opisach
ubiorów kobiecych zawartych w tym "dziele". No nie! Te kobiety
to kompletne bezguścia, wyjęte prosto z trendów barwnych lat
osiemdziesiątych [...długa brązowa spódnica i buty na obcasie...]
bardzo sexxxxxy!!!

Wniosek jest jeden: piszmy, piszmy i jeszcze raz piszmy!Okazuje
się że talent jest do niczego nie potrzebny, jeżeli o to chodzi.
    • Gość: Maria Re: Samotność w Sieci. Tryptyk IP: 209.25.165.* 09.10.03, 17:54
      To jedna z lepszych książek wydanych w Polsce w ostatnim czasie.
      Absolutnie nie zgadzam się z wypowiedzią poprzedniczki. Czytam
      od dawna i bardzo dużo. Moim zdaniem jest to jedna z najbardziej
      wyjątkowych książek jakie ukazały się w Polsce w ostatnim
      czasie. Połączenie wrażliwożci autora z jego erudycją
      zaowocowało w postaci pięknej historii miłosnej będącej
      pretekstem do opowiedzenia licznych niezwykłych historii. Wracam
      do tej książki wielokrotnie.
      • Gość: thaliena Re: Samotność w Sieci. Tryptyk IP: 194.250.98.* 09.10.03, 18:05
        absolutnie sie z toba zgadzam. wspaniala wrazliwa niezwykle emocjonalna. nie da
        sie o niej zapomniec. po prostu piekna.
        • lena_magda Re: Samotność w Sieci. Tryptyk 09.10.03, 20:11
          Zaraz odezwą się głosy, a w zasadzie ich posiadacze ;)), że to kicz, bezguście
          i takie tam. Ja swego zdania nie zmienię. Dla mnie ta książka jest bardzo
          osobista, emocjonalnie ociera się o kicz w wielu miejscach, ale jeśli mamy do
          czynienia z szaleństwem miłości, z takim prawdziwym amokiem, nie może być
          inaczej - wtedy jesteśmy ekstremalni. Takie życie. Wiśniewski nie boi się tego
          opisywać, nie jest estetyczny, jest ekspresyjny aż do bólu - można tego nie
          lubić. Ja lubię, i to bardzo.
          • Gość: thaliena Re: Samotność w Sieci. Tryptyk IP: 212.76.37.* 10.10.03, 22:27
            a ja mysle ze ich troche rozumiem, ze sama cos podobnego przezylam. podobnego,
            bo pamietam jak ponad dwa lata temu konczac studia w krakowie, podczas gdy moj
            wtedy juz coraz mniej przyjaciel a coraz bardzie ukochany, konczyl swoje w
            warszawie, pamietam jak biegalam kazdego wieczoru do kafejki internetowej zeby
            odebrac jego maila. zapisywalam go na dyskietke a potem bieglam do domu zeby w
            nocnej ciszy klepac na klawiaturze opowiesc o moich wrazeniach i przezyciach
            dnia. a potem wieczorem bieglam wyslac te moje slowa myslac tylko o tym co on
            odpisze nastepnego dnia. i zylo sie tym czekaniem i tym pisaniem. przez pol
            roku spotkalismy sie zaledwie dwa razy! ale potem juz zawsze razem :)
            ale fajny happy end, coz troche inny niz u wisniewskiego. ale zycie byloby
            nudne gdyby wszystko zawsze konczylo sie jak w bajkach...
    • Gość: agga Re: Samotność w Sieci. Tryptyk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.03, 09:09
      Oczywiscie, ze mozna sie czepiac wielu rzeczy dotyczacych tej ksiazki, np. ze
      Jakub jest wyidealizowany, ze bohaterzy zle sie ubieraja, pija za drogie
      drinki, za duzo lataja samolotami ;-))) itd, itd.
      Jednak mimo to, jest w tej ksiazce COS, co powoduje ze sa wsrod nas tacy,
      ktorzy do niej kilkakrotnie wracaja i trudno powiedziec dlaczego ...
      Mam pewne zastrzezenia do S@motnosci, ale i tak jest to ksiazka, ktora naparwde
      wplynela na moje zycie, zmienila poglad w pewnej dziedzinie, wzruszala
      kilkakrotnie do lez, spowodowala, ze spoznilam sie 2 razy do pracy ;-)
      Wystarczy zreszta przeczytac listy czytelnikow zamieszczonerw TRyptyku, aby
      zobaczyc, jak wiele jest powodow, dla ktorych ta ksiazka jest po prostu
      WAZNA ...



      Pozdrawiam :-)
    • lalka_01 Re: Samotność w Sieci. Tryptyk 10.10.03, 09:47
      O przepraszam, autor czasu nie zmarnowal. Kase zrobil calkiem niezla calkiem
      niezla...
    • Gość: Rudeboy Re: Samotność w Sieci. Tryptyk IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 10.10.03, 10:55
      Ja to czytałem po goracych namowach znajomych, którzy się tym zachwycali. Przeczytałem jakiś czas temu skręcając sie z żenady! Gorszej szmiry dawno nie miałem w reku! >>Wspólczesnoś<< tej powieści - Internet, e-maile, SMS itd - to zupełnie zbędna otoczka kryjąca chłam na poziomie kolumbijskiego serialu. Największa żenadą była chyba ta wstrząsająca historia o niewidomym dziewczęciu i jej nieszczęśliwym zejściu. A jak później pani sie popłakała w kafejsce internetowej czytając mejla z ta historią, to ledwie powstrzymałem sie od wycia rozpaczy i rzucania książką o ścianę. Ludzie!!!! Takich rzeczy nie powinno sie wydawać! To literatura dla kucharek, latynoski serial; tylko w przykusym kubraczku nowoczesności! Postaci są atak denerwujące i manieryczne, historia tak sztampowa i płaska - nieeeeeee! Nigdy więcej takich ksiązek!
      • Gość: thaliena Re: Samotność w Sieci. Tryptyk IP: 194.250.98.* 18.11.03, 16:31
        nie zgadzam sie. mysle ze ksiazka opowiada o ludziach wrazliwych. niestety w
        dzisiejszych czasach jest to cecha "na wymarciu". dlatego tak wielu ludzi nie
        rozumie "samotnosci.." bez wzgledu na jej zalety lub wady.
    • glonik Re: Samotność w Sieci. Tryptyk 10.10.03, 10:59
      Hmmmm....de gustibus itd. Dla mnie strata czasu na czytanie. Nieprawdziwe,
      grafomańskie, bez sensu. Fikcja mało literacka, bo nazwać to literaturą, to
      zbytni komplement.
    • Gość: inna baba beznadziejny kicz! IP: *.chello.pl 10.10.03, 23:22
      i nic tego nie zmieni, nawet nieprzeliczone rzesze akolitek!
      Swoją drogą, jak łatwo te baby łykają szmirę!
      • Gość: sanchia Re: beznadziejny kicz! IP: *.2a.pl 17.11.03, 23:45
        to nie szmira
        a jesli nawet to dlaczego kobiety nawzajem sie siebie pytaja
        CZYTALAS SAMOTNOSC? z tesknota i zalem (ze to nie one) w
        glosie...
        kiedys zdawalo mi sie, ze ksiazka ta trafia tylko do kobiet,
        ktore kiedys przezyly cos podobnego w sieci
        jednakze sie mylilam....
        nic tylko podziekowac Panu Wisniewskiemu, za to, ze jest tak
        kobiecy
    • Gość: Master Re: Samotność w Sieci. Tryptyk IP: *.dip0.t-ipconnect.de 11.10.03, 18:52
      Najlepsza ksiazka, jaka czytalem w ostatnim czasie... Polecam wszystkim.
      Szczegolnie mezczyznom. M.C, Genewa
      • Gość: Katriona Re: Samotność w Sieci. Tryptyk IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.10.03, 22:49
        Szmira jakich malo. Zastanawiające, jak to ta kobitka się Jakubem zachwyca, a
        on nią (jej zaletami) jakoś nie tak bardzo. A książka podobno pisana z jego
        punktu widzenia.
        Moja ciotka, której to podrzuciłam, jako najgorszą możliwą książke, caly czas
        powtarza, jak to on (Wiśniewski) pisze: "Marzyła. Bardzo marzyła."
        :)
        beznadzieja
      • Gość: masterka A od kiedy to Genewa IP: *.chello.pl 12.10.03, 00:37
        chroni od głupoty?
    • Gość: vuvu3 Re: Samotność w Sieci. Tryptyk IP: 150.254.154.* 14.10.03, 13:08
      Całkowicie zgadzam się z Agnieszką i wszystkimi, którzy nad ta ksiązką
      odzcuwali zażenowanie..... Teksty na takim poziomie poloniści w liceum
      odrzucali bez zastanowienia - jako grafomanię bez cienia ukrytych talentów....
    • Gość: kola Re: Samotność w Sieci. Tryptyk IP: 212.160.148.* 18.11.03, 10:14
      Ja jestem za!
      Po prostu!
      • charade Re: Samotność w Sieci. Tryptyk 18.11.03, 19:39
        Nie chcę być złośliwa, po prostu wypowiem się szczerze. Jestem zszokowana tym,
        że ludzie potrafią mówić o książkach Wiśniewskiego w superlatywach.
        Czytałam "S@motność w sieci" i uważam, że to była najgorsza książka, jaką
        miałam przed oczami (oprócz harlekinów, ale te przynajmniej nie pretendują do
        miana "literatury"...).
        Plątanina niedorzecznych wątków rodem z wenezuelsko-chilijsko-brazylijskiej
        telenoweli dla kucharek, niemiłosierne dłużyzny, tragiczna składnia, chybione
        porównania. A języka polskiego to autor zdaje się zbytnio nie pamiętać... za
        długo siedzi za granicą.
        Nie jestem jakimś cyborgiem, czasem uronię łzę na jakimś filmie, czy przy
        dobrej książce, ale przy "S@motności" leciały mi łzy... ze śmiechu.
        • Gość: pacholec do charade: IP: *.chello.pl 18.11.03, 19:57
          Z ust mi to wyjęłaś, jeśli można użyć tego brzydkiego określenia, pozdrawiam.
          • Gość: ania wlasnie przeczytalam! IP: *.dip.t-dialin.net 19.11.03, 14:57
            no cos
            ksiazka srednia...
            mysle ze autor za duzo sie rozpisal w watkach malo znacznych, takich jak
            szczegolowe zycie wszytskich ludzi wystepujacych w ksiazce.
            za malo jak dla mnie byl opisany caly "romans" miedzy glownymi bohaterami!
            koniec mi sie spodobal..w koncu nie skonczylo sie wszystko "i zyli dlugo i
            szczesliwie" Tak mogla sie i w realnym zyciu skonczyc ta historia. (wszystko
            przez brak odwagi w kobietach i za duzo rozsadku)
            czy polecam? czemu nie , ale drugi raz jej czytac nie bede
            Pozdrawiam
            • maniaczytania Re: wlasnie przeczytalam! 19.11.03, 15:52
              Gość portalu: ania napisał(a):

              > koniec mi sie spodobal..w koncu nie skonczylo sie wszystko "i zyli dlugo i
              > szczesliwie" Tak mogla sie i w realnym zyciu skonczyc ta historia. (wszystko
              > przez brak odwagi w kobietach i za duzo rozsadku)

              Glupote i nieodpowiedzialnosc uwazasz za brak odwagi i za duzo rozsadku? bardzo
              ciekawe :)
              • Gość: ania Re: wlasnie przeczytalam! IP: *.dip.t-dialin.net 19.11.03, 16:03
                dlaczego glupote???
                czy tylko dlatego , ze ONA miala meza(z ktorym zyla pod jednym dache, i mowila
                mu dziendobry)nie miala prawa do przezycia czegos nowego? nie miala prawa sie
                zakochac? i czuc sie sexi? tylko dlategoe ze kiedy zalozyla obraczke na palec
                miala nie oodczuwac juz nic?
                czy jesli jeszemy w zwiazku nie mamy juz prawa do uczuc?
                jasne , ze nie bylo to uczciwe w stosunku do meza..ale kogo to obchodzi??
                ksiazka jest o nij i oj jej myslach i uczuciciach.
                szkoda ze jednak nie zaryzykowala zycie z jakubem, ale skonczylo sie tak jak w
                realnym zyciu bywa. postawial na obraczke zamiast isc za glosem serca..
                • maniaczytania Re: wlasnie przeczytalam! 19.11.03, 16:20
                  ona owszem, miala prawo do przezycia czegos nowego, tylko jak dla mnie nie
                  miala prawa igrac z uczuciami innych osob (Jakuba), to jest dla mnie glupota i
                  nieodpowiedzialnoscia, bo dojrzala osoba zdaje sobie sprawe z konsekwencji
                  sowich czynow
                • Gość: lidia Re: wlasnie przeczytalam! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 26.11.03, 00:32
                  Przeczytalam ksiazke. Jestem pod wrazeniem jej smutku. O talencie literackim
                  nie wypowiem sie. Bo nie chce. Historie sa bardzo uderzajace w swojej
                  prostocie, smutku, milosci. I glowny bohater, ktory zostaje sam bez
                  milości...smutne.
                  Jeszcze cos. Te ksiazke powinni czyta faceci. Moze przestana byc macho i
                  zaczna czuc, dawac kwiaty, calowac na dzien dobry. Nie musza miec kasy i
                  wielkiego penisa. Kobiety tego nei potrzebuja.

                  Pozdrawiam.
                  • Gość: dsad do poprzedniczki IP: *.dip.t-dialin.net 26.11.03, 02:31
                    mow za siebie!
                    nie wprowadzajmy panow w blad.kasa-no w polowie masz racje...nie jest
                    najwazniejsza , ale penis?oczywiscie ze tak!
                    takich facetow jak w Samotnosci, juz nie produkuja,w sumie dobrze.
                    jak na moj gust Jakub byl za gladki...i za bardzo uczuciowy...naiwny.
                    czy po przeczytaniu ksiazki bylo mi go szkoda? NIE!to byl tylko maly romans
                    sprognionych wrazen ludzi.skonczyl sie dla niego bolem, ale co innego
                    oczekiwal?jak juz wspomnialam koniec ksiazki mi sie spodobal.
                    milama caly czas taka nadzieje, aby tylko nie konczylo sie tm ze oni beda
                    razem. bo wtady by to byla bajka. a tak, z tej calej wyssanej z palaca
                    historii onic byl ukazany tak jak to w rzeczywistosci sie takie romansiki
                    koncza. kobieta zostaje przy mezu a kochanek uklada sobie dalej swoje
                    zycie.troche lez i po krzyku.
                    • Gość: lidia Re: do poprzedniczki IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 26.11.03, 16:04
                      Alez ja mowie caly czas za siebie. Nie musisz sie unosic.
                      Troche to smutne, ze spotykajac czlowieka swojego zycia ONA wybrala jednak
                      meza. Konwenanse?
                      Pozdrawiam.
                      • Gość: Wojtek Re: do poprzedniczki IP: 217.119.66.* 10.12.03, 13:42
                        Mam jednak nadzieje, ze nie wszystkie kobiety wybieraja tak jak
                        ta w ksiazce, bo tak sie sklada ze sam jestem w podobnej
                        sytuacji - jestem kochankiem... roznica polega na tym, ze mam
                        tez zone, ale dla mojej ukochanej rzucilbym wszystko - czy ona
                        dla mnie? To nie takie proste, bo ma jeszcze 2 malych dzieci...
                        ale jestemy juz razem prawie 20 miesiecy i ja na nia poczekam...
                        nawet lata jesli bedzie trzeba bo jest tego warta. Kocham ja
                        całym soba...
    • Gość: smia Re: Samotność w Sieci. Tryptyk IP: 5.3.1R* / *.lrz-muenchen.de 26.11.03, 19:44
      bardzo sztampowa, banalna, kiczowata, schematyczna historia. bohaterowie sa
      nieprawdziwi, ich przezycia nierealistyczne emocjonalnie. zupelnie do mnie nie
      trafila. caly czas czytajac mialam wrazenie, ze ta historia udaje cos lepszego,
      niz w rzeczywistosci jest. a to mnie zawsze draznilo. juz wole kryminal, ktory
      jest "po prostu" kryminalem, ze to dobrze napisanym.
    • peter.steele Re: Samotność w Sieci. Tryptyk 26.11.03, 20:00
      Mi samotnośc sie podobała. Wtedy mi ją pożyczono. Teraz tryptyk chcę sobie
      kupić.
      Dośc dużo czatuje nie wiedziałem o czym jest ta ksiązka. Sadziłem, że ta osoba
      chce mi obrzydzic czat i zycie internetowe i pokazać, że maja tylu znajomych
      mozna byc samemu. Jednak czytając chłonąłem słowa. Szczególnie zapadły mi w
      głowe rozmowa serca z rozumem.
      Dla mnie ksiązka podobna, ale gorsza jest Słowa Maja Siłę, bo nie podoba mi sie
      zakończenie. Takie bez płciowe.
      Jestem za!!!!!
    • me13 Re: Samotność w Sieci. Tryptyk 26.11.03, 21:15
      Przeładowana tragediami,komputerami,internetem.Raczej wzbudza zażenowanie niż
      wzruszenie.Popieram autora postu.
    • kasiulek10 Re: Samotność w Sieci. Tryptyk 10.12.03, 16:46
      Tak, ta książka to straszny chłam. Ach jakie piękne historie wymyślił pan
      Wiśniewski! Niewidoma dziewczyna tak bardzo kochała ach ach....a jak zginęła!
      Przy każdym kolejnym wątku podziwiałam banał jego zakończenia, takiego kiczu
      sama bym w życiu nie wymyśliła. NIe do wiary....po prostu BEZ NAZWY.
      Życie wielu moich znajomych przypomina wprawdzie telenowelę brazylijska, ale
      od Literatury oczekuję jednak znacznie więcej.
Pełna wersja