Gość: manna
IP: *.itpp.pl
25.10.03, 14:05
Ludzie, co wy, myślicie, że ktos te waszy wyłożone w "dowolnym publicznym
miejscu" odda po przeczytaniu?
A swoją drogą nie rozumiem, dlaczego mam pozbywac się ksiązek. To nie są
przedmioty jednorazowego uzytku. wiele ksiązek czytałam po kilka razy, tak
samo jak płyt słucha się wielokrotnie.
Czy płyty też mam "uwalniać"?
A może ktoś chce moje majtki? Mogę przekazać!