Tebe i redakcjo przyznajcie wreszcie: to komercja!

27.10.03, 16:23
Dziwnie sie zlozylo, ze akurat wlasciciel malo znanej warszawskiej ksiegarni
zaczal taka akcje. Jak osoba zajmujaca sie sprzedaza ksiazek moze byc tutaj
bezinteresowna. To chyba jasne ze chodzi mu o zwiekszenie sprzedazy. Badzmy
uczciwi: kto z was przed akcja slyszal o CZB? Ja kupuje duzo ksiazek, a nigdy
tam nie bylem. Teraz ten adres znam na pamiec> wbrew wlasnej woli... a ile
osob skuszonych bezinteresownoscia pana B. pojdzie tam i kupi ksiazke??
DLACZEGO Jedynym miejscem , gdzie mozna dostac naklejke jest Ta ksiegarnia??
To tez przypadek? Zeby porzadnie wprowadzic ksiazke do akcji trzeba pojsc do
ksiegarni pana B.( i moze przy okazji cos kupic- ale to przeciez normalne,
prawda?!):)
Czy akcja mycia zebow wspierana przez Blend-a-med jest bezinteresowna? sami
sobie na to odpowiedzcie.
Innym faktem jest to, ze do rozpetania sie dyskusji na forum calkowicie GW
ignorowala istnienie bc.pl. Teraz po tym wszystkim rozsadnym posunieciem
byloby polaczenie akcji i uspokojenie sytuacji... Gazeta tego nie robi, czyli
prawdopodobnie jest zwiazana umowa z panem B. bo po co by ciagnela ten spor
godzacy w jej dobre imie????
Teraz wmawia sie nam , ze pominiecie bc.pl na poczatku akcji bylo
nieswiadome.. smieszne... i z daleka pachnie dziwnie..
Popieram akcje ale mi chodzi o zwykla ludzka uczciwosc..
Napiszcie ze to akcja KOMERCYJNA i ze nie jest to prawdziwy BEZINTERESOWNY
BC.
Po co oszukiwac ludzi???
rhemek
    • redakcja Re: Tebe i redakcjo przyznajcie wreszcie: to kome 27.10.03, 16:45
      Szanowny Rhemku

      Naprawdę nie rozumiemy skąd u Ciebie tyle nieufności i niechęci. Być może
      wygodniej byłoby dl Ciebie gdybyśmy odpowiedzieli - tak - Podaj książkę to
      komercyjna akcja. Być może. Musimy Cię jednak zmartwić - akcja Podaj książkę
      jest akcją charytatywną, zorganizowaną przez miłośników książek dla miłośników
      książek i tych, którzy nimi dopiero będą.
      Nikt z organizatorów ani patronów akcji nie czerpie z niej korzyści
      majątkowych - wręcz przeciwnie - tylko dzięki pomocy i dobrej woli różnych osób
      może funkcjonować strona internetowa, mogły zostać wydrukowane naklejki na
      książki i plakaty.
      Jeśli chodzi o naklejki - można je otzrymać w Czułym Barbarzyńcy gdyż zawsze o
      każdej porze będzie tam osoba, która naklejkę poda, wyjaśni reguły akcji. Gdyby
      naklejki leżały na ulicy szybko nie zostało by ich dużo - a chodzi przecież o
      to, żeby dla wszystkich chętnych ich starczyło.
      Poza tym nie trzeba przychodzić po naklejki do Czułego Barbarzyńcy - można je
      także, jak na całym świecie, wydrukować z naszych stron.
      Zarzucasz nam oszustwo. To poważne słowa i nie rozumiemy dlaczego postanowiłeś
      ich użyć. Sam piszesz, że rozsądnym posunięciem byłoby połączenie akcji i
      uspokojenie sytuacji. Taka jest też nasz wola - rozmowy o współpracy z BC
      trwają, o czym poinformowaliśmy kilka dni temu. Niestety posty takie jak Twój
      ciągle dolewają oliwy do ognia i nie sprzyjają, jak sam to nazwałeś,
      uspokojeniu sytacji.
      Przykro nam, że kilkoma bezpodstawnymi zarzutami negujesz i dyskredytujesz
      pracę wielu osób, wolontariuszy, którzy poświęcili swój czas, by zrobić coś
      naprawdę dobrego.

      Organizatorzy akcji "Podaj książkę"
      • basia Re: Tebe i redakcjo przyznajcie wreszcie: to kome 27.10.03, 20:28
        redakcja napisała:

        Musimy Cię jednak zmartwić - akcja Podaj książkę
        > jest akcją charytatywną, zorganizowaną przez miłośników książek dla miłośników
        > książek i tych, którzy nimi dopiero będą.
        > Nikt z organizatorów ani patronów akcji nie czerpie z niej korzyści
        > majątkowych - wręcz przeciwnie - tylko dzięki pomocy i dobrej woli różnych osób
        > może funkcjonować strona internetowa, mogły zostać wydrukowane naklejki na
        > książki i plakaty.

        Oh, słodka naiwności.....ręce opadają... co Wy mówicie???? strona internetowa???
        Dzięki tej stronie przybędzie Wam userów.Zalogowanych userów!!!!Przy okazji z
        Podaj Książkę,wejdą na forum książka,wejdą do sklepu po książkę.Wejdą na inne
        serwisy,fora.Obejrzą reklamy...Przecież to czysta korzyść!!!! dla Was.

        >naklejki - można je otzrymać w Czułym Barbarzyńcy gdyż zawsze o
        > każdej porze będzie tam osoba, która naklejkę poda, wyjaśni reguły akcji.

        Zdaje się,że kawiarni,klubów -zgłoszonych jako strefy jest więcej...Dlaczego u
        nich nie ma naklejek?
        Znowu wracam do Pana B. z tego co piszecie,zamiast organizator mogłoby się
        znaleźć kolporter,ale też tymczasowo,dopóki inni nie będą ich rozprowadzać.

        > Przykro nam, że kilkoma bezpodstawnymi zarzutami negujesz i dyskredytujesz
        > pracę wielu osób, wolontariuszy, którzy poświęcili swój czas, by zrobić coś
        > naprawdę dobrego.

        Wasza praca pójdzie na marne,jeżeli prywatni ludzie nie będą brać w tym
        udziału.A to czy będą chcieli zależy od Was.

        > Organizatorzy akcji "Podaj książkę"

        To ilu jest tych organizatorów?
        • soulseek Re: Tebe i redakcjo przyznajcie wreszcie: to kome 28.10.03, 12:23
          > Oh, słodka naiwności.....ręce opadają... co Wy mówicie???? strona
          internetowa??
          > ?
          > Dzięki tej stronie przybędzie Wam userów.Zalogowanych userów!!!!Przy okazji z
          > Podaj Książkę,wejdą na forum książka,wejdą do sklepu po książkę.Wejdą na inne
          > serwisy,fora.Obejrzą reklamy...Przecież to czysta korzyść!!!! dla Was.

          Basiu,

          Z tego co widac na bookcrossing.pl tej strony nie tworzy grupka dzieci-kwiatow
          gloszacych idee milosci i pokoju, ale firma Le-Max Creative Group,
          no wiec w czym roznica? Komercha byla jest i bedzie, zawsze i wszedzie, amen

          seek
          • basia Re: Tebe i redakcjo przyznajcie wreszcie: to kome 28.10.03, 13:00
            Soulseek,ale o czym Ty mówisz? Chyba normalne,że ludzie jakoś na życie muszą
            zarabiać.Ci co mają portale zarabiają na portalach.W swoim poście zwróciałm
            uwagę na naiwność piszącego pod nickiem Redakcja,albo na(sorry)jego
            głupotę.Może myślał,że userzy są naiwni bądź głupi-dodam żeby było sparwiedliwie
            • marrianna Re: Tebe i redakcjo przyznajcie wreszcie: to kome 28.10.03, 13:57
              Więc co za roznica i z czym masz problem? Bookcrossing.pl też tworzy firma, są
              tam bannery, reklamy, sponsorzy oraz sklepik z książkami, z którego zysk idzie
              dla organizatorów. Tu firma i tu firma. Jedna więkjsza, druga mniejsza. A tu
              przynajmniej widać kto za tym stoi i jest się kogo czepiać, na bc.pl o osobach
              organizatorów i kto za nimi stoi nie wiadomo nic, a wypowiadać się lubią dużo,
              często i agresywnie choćby na tym forum właśnie (nieładnie).
              • basia Re: Tebe i redakcjo przyznajcie wreszcie: to kome 28.10.03, 14:28
                Poczytaj sobie wcześniejsze posty.W tym moje.Wyjaśniałam już wielokrotnie w
                czym mam problem.

                Jeżeli nie rozumiesz pozostawiam Cię w niewiedzy.Mało mnie to akurat
                obchodzi.Powiem więcej-wszystko mi jedno czy mnie rozumiesz czy nie.

                Ps.Liczę na Redakcję,że ta zrozumiała co napisałam,bo to mnie obchodzi.
                • marrianna Re: Tebe i redakcjo przyznajcie wreszcie: to kome 28.10.03, 14:41
                  Przeczytałam zapewniam, i dlatego piszę, że nie trzymają sie one kupy. Jedna
                  firma budzi twój opór, a druga zupełnie nie. Bc.pl też robi firma i sponsoruje
                  firma, i tam też się zarabia i sprzedaje i są odsłony banerów. A ty nic. A na
                  jedno jedyne nazwisko reagujesz alergicznie. Dlaczego?
                  • basia Re: Tebe i redakcjo przyznajcie wreszcie: to kome 28.10.03, 16:03
                    marrianna napisała:

                    > Przeczytałam zapewniam, i dlatego piszę, że nie trzymają sie one kupy. Jedna
                    > firma budzi twój opór, a druga zupełnie nie. Bc.pl też robi firma i sponsoruje
                    > firma, i tam też się zarabia i sprzedaje i są odsłony banerów. A ty nic. A na
                    > jedno jedyne nazwisko reagujesz alergicznie. Dlaczego?
                    >
                    I stało się.Marianna identyfikuje Redakcję GW z P.Brzozowskim.

                    Ps.Co na to redakcja?
                    • marrianna Re: Tebe i redakcjo przyznajcie wreszcie: to kome 28.10.03, 17:13
                      basia napisała:

                      > I stało się.Marianna identyfikuje Redakcję GW z P.Brzozowskim.

                      Możesz mi zacytować gdzie? Bo ja nic takiego nie napisałam. To ty zwalczasz
                      akcję PK, bo wszędzie widzisz niejakiego Brzozowskiego. A przecież za bc.pl też
                      stoi firma i sponsorzy.
                      • basia Re: Tebe i redakcjo przyznajcie wreszcie: to kome 28.10.03, 20:24
                        Odpowiadam po raz ostatni.W tym wątku odpowiadałam Redakcji.Odniosłam się do
                        tego co pisała Redakcja .Ty porównałaś GW do BC i w końcu piszesz

                        "..A na
                        > jedno jedyne nazwisko reagujesz alergicznie. Dlaczego?"

                        Powtórzę NAZWISKO? ten wątek dotyczył poratlu Redakcji GW.Widocznie utożsamiasz
                        to nazwisko z portalem.Bo cały czas mowa o portalach GW i BC.

                        Na tym kończę dyskusję na ten temat.Pozostawiam Cię z Twoją sympatią dla "tego
                        nazwiska",ja zadowolę się Twoją antypatię.
                        • marrianna Re: Tebe i redakcjo przyznajcie wreszcie: to kome 28.10.03, 20:31
                          No to pa. A nazwisko (OK, inicjał) sama wymieniasz w swoim poście do redakcji,
                          jak też przy okażdej okazji na innych wątkach, stąd moje pytanie i zdziwienie.
                          Cytat prosze:
                          "Znowu wracam do Pana B. z tego co piszecie,zamiast organizator mogłoby się
                          znaleźć kolporter,ale też tymczasowo,dopóki inni nie będą ich rozprowadzać."
                          I tego właśnie nazwiska się czepiasz w każdym wątku, i o to właśnie pytałam, ale
                          skoro nie chcesz wyjaśnić to trudno.
                          • marrianna Re: Tebe i redakcjo przyznajcie wreszcie: to kome 28.10.03, 20:33
                            PS. Pana B. nie znam, natomiast lubiłam Czułego Barbarzyńcę jako ideę
                            (cafe-księgarni). Podobnie jak lubiłam Cafe Antykwariat i inne tego typu miejsca
    • rubeus Re: Tebe i redakcjo przyznajcie wreszcie: to kome 27.10.03, 16:45
      rhemek - czuły barbarzyńca to jest klubo-księgarani, może niezbyt popularana u masowego odbiorcy, ale w pewnych kregach i srodwiskach jest to miejsce z klimatem...
      • marrianna Re: Tebe i redakcjo przyznajcie wreszcie: to kome 28.10.03, 14:07
        Chyba nikt tam nie był po prostu Ja bywałam często jeszcze jak obok była Aurora.
        CB to taka księgarnia-kafejka w narożnej kamienicy, niedaleko BUW-u. Trochę
        podobna do Cafe Antykwariat, można sobie przyjść i poczytać książkę własną
        przyniesioną albo z półki. Bardzo przyjemna kameralna i w ogóle mi sieę z
        komercją nie kojarzy, za to jest idealan na wymianę książek, bo i tak tam takie
        wymiany na pewno się dzeją.
        Najpierw idźcie i zobaczcie jaki ma klimat, przestaniecie gadać o komercji,
        komercyny to jet Empik Megastore. A i tak tam nie trzeba chodzić, aklejki są w
        Internecie, za to jak ktoś chodzi do BUW czyli w arszawskiej świątyni książki to
        ma blisko do Barbarzyńcy po naklejkę
    • rhemek Re: Tebe i redakcjo przyznajcie wreszcie: to kome 27.10.03, 16:51
      Nie dolewam oliwy tylko trudno mi uwierzyc ze wlasciciel ksiegarni nie liczy na
      zysk sponsorujac taka akcje!!
      • rubeus Re: Tebe i redakcjo przyznajcie wreszcie: to kome 27.10.03, 16:54
        przyjdzie zostawić ksiażkę(-ki),to kupi przy okazji nową ?
    • asen Właśnie przestancie wreszcie... marudzić. 27.10.03, 16:55
      Marudzisz Rhemku, to już nużące, te nieustające docinanie panu (jak mu tam) i
      jego księgarni - nawet naklejek im żałujesz. Ja identyfikuje się z BC.pl, ale
      to wcale nie znaczy, że mam niecheć do GW - właśnie przez GW trafiłem do BC,
      taka prawda.
      A jak ci brakuje nakleje, to zapraszam do Sieradza, półka oznaczona na BC.pl -
      każdy kto poprosi dostanie oryginalna BC-ową żołta naklejkę (z laserówki) za
      darmo, ode mnie.
      Akcja to ludzie - ja sam dla siebie jestem głownym organizatorem.
      Kiedy postawie sobie pomnik.
      Pozdrawiam.
      Asen
      • rubeus Re: Właśnie przestancie wreszcie... marudzić. 27.10.03, 17:24
        słusznie prawisz...
        ja tma mam ambiwalentny stosunek do obu serwisow- ni mnie ziebi, ni grzeje...
        • Gość: rhemek Re: Właśnie przestancie wreszcie... marudzić. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.03, 17:56
          Ok moze macie racje
          ja przestaje
          mnie to tez nie robi roznicy tak naprawde.
          a polski zmieniac nie zamierzam
    • Gość: harcerz Re: Tebe i redakcjo przyznajcie wreszcie: to kome IP: *.acn.pl 28.10.03, 10:28
      Trochę bez sensu to co piszezsz, żeby reklamować swoją księgarnię ktoś zaczyna
      akcję uwalniania za darmo książek? Średnio mu sięto opłaci
    • Gość: harry Re: Tebe i redakcjo przyznajcie wreszcie: to kome IP: 62.233.164.* 28.10.03, 11:36
      Wiem skąd biorą się Twoje wątpliwości. Wystarczy spojrzeć kto uwalnia książki.
      Ale, jak zawsze jest jakieś ale, w Polsce nie dałoby się rozkręcić takiej akcji
      bez udziału opiniotwórczych mediów, znanych postaci, itd. Dlaczego? Ano
      dlatego, że mało czytamy, a jak czytamy to nasza aktywność społeczna na tym
      polu jest zerowa. Dopóki nie zainteresowała się akcją "Gazeta", amerykański (i
      światowy) oryginał akcji czyli "Bookcrossing" zanotował 35 uwolnionych książek
      w Polsce. W porównaniu z np. niemieckimi "uwolnionymi" była to liczba śmieszna.
      Moim skromnym zdaniem działo się tak dlatego, że nie jesteśmy (nie chcemy być)
      na bieżąco z kulturalnym życiem tzw. Zachodu (do, którego piejemy z zachwytu),
      zwłaszcza z kulturą niezależną. Nie szukamy informacji o inicjatywach
      obywatelskich, społecznościach skupionych wokół pewnych spraw. Brak nam
      wyobraźni, nie jesteśmy w stanie pojąć, że ktoś może robić coś dla innych i nie
      ciągnąć z tego zysków, robić coś by piękniej żyć jest u nas ciągle hasłem z
      obszaru science fiction.
      Mimo to rozumiem Twoje obawy, bo na każdym kroku oszuści i kombinatorzy, ale
      może dajmy akcji szansę. Nic Cię to nie kosztuje, nie psuj ludziom zabawy.
      Chociaż, kiedy widzę, że Żebrowski uwalnia książkę to nóż mi się w kieszeni
      otwiera. Nie zamierzam jednak moich antypatii przenosić na całkiem dobry pomysł
      promocji czytelnictwa w kraju barbarzyńców, którymi niestety jesteśmy.
      Brawo dla "Gazety", dla wydawnictw, dla księgarni, kin, a przede wszystkim
      brawo dla wszystkich, którzy chwycili pomysł.
      Tak trzymać.
      ps. Jeśli zaś rhemku nie chcesz rejestrować uwolnionych książek na ochydnie
      komercyjnych stronach "G", podaję Ci adres amerykańskiej akcji -
      www.bookcrossing.com, tam możesz zrobić to samo bez obaw o niecne wykorzystanie
      Twojej dobrej woli.
      • redakcja Re: Tebe i redakcjo przyznajcie wreszcie: to kome 28.10.03, 13:07
        Dzięki za miłe słowa

        Pozdrawiamy
        Organizatorzy
      • Gość: mati_p Re: Tebe i redakcjo przyznajcie wreszcie: to kome IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 28.10.03, 19:59
        harry!
        Nic dodac, nic ujac!
        Madrze prawisz!!!
      • hubar Re: Tebe i redakcjo przyznajcie wreszcie: to kome 28.10.03, 22:54
        "Dopóki nie zainteresowała się akcją "Gazeta", amerykański (i
        światowy) oryginał akcji czyli "Bookcrossing" zanotował 35 uwolnionych książek
        w Polsce."
        --
        Wolne żarty!
        • Gość: bookcrosser Re: Tebe i redakcjo przyznajcie wreszcie: to kome IP: 80.51.244.* 05.11.03, 15:14
          A ja puściłem książki w obieg (2) bez żadnych pośredników. W jednej wpisałem
          tekst "Ta książka została uwolniona.", a w drugiej nie powiem. Jedna ma
          tytuł "marketing i reklama", a druga nie powiem. Do jednej dołączyłem adres
          mojej poczty internetowej, a do drugiej go nie dołączyłem. Do uwolnienia
          książek nie potrzebna jest "GW", ani "Bookcrossing", ani ktokolwiek inny.
          Wystarczą dobre chęci i książki w domu.
Pełna wersja