Jedno lato drugie lato

29.10.03, 23:54
Przeczytałam ksiazkę pod tytułem Jedno lato drugie lato. Podobała mi się .
Chce ją oddac kobiecie ,która ,tak jak ja ,poczuje cos
niezwykłego ,czytając . Kobiecie wrażliwej . Czy mam ja połozyc w
autobusie ? Skad wiem ,ze nie wezmie jej ktokolwiek i nie wrzuci do
smietnika ?
    • alka_xx a lata lecą! 30.10.03, 07:38
      Tego nie wiesz na pewno, ale prawdopodobienstwo jest ogromne, wiec
      moze dolącz do ksiązki list polecający ze wskazaniem, komu pragniesz te
      ksiązke przekazac ...;)

      PS. Moja refleksja!.
      Jak widac produktem ubocznym uwalniania literatury pieknej, jest uwolnienie
      ludzkiej inwencji i pomyslowosci...a tego sukcesu organizatorzy chyba nie
      przewidzieli ;))

      awa41 napisała:

      > Przeczytałam ksiazkę pod tytułem Jedno lato drugie lato. Podobała mi się .
      > Chce ją oddac kobiecie ,która ,tak jak ja ,poczuje cos
      > niezwykłego ,czytając . Kobiecie wrażliwej . Czy mam ja połozyc w
      > autobusie ? Skad wiem ,ze nie wezmie jej ktokolwiek i nie wrzuci do
      > smietnika ?
      • dagbe Re: a lata lecą! 30.10.03, 10:05
        Książki, które są dla nas w jakiś sposób ważne, lepiej uwalniać "do rąk". Na
        przystanku autobusowym lepiej uwolnić książkę lekką, łatwą i przyjemną, do
        której nie mamy wielkiego sentymentu. To takie moje przemyślenia...
        Ewentualnie zostaw ją na półce w kawiarni, kinie lub klubie (koniecznie z
        karteczką, o której pisała alka_xx).

        Skąd jesteś? Możemy się umówić na "uwolnienie".

        Pozdrowienia,
        Dagmara
Pełna wersja