Gość: Jim
IP: *.acn.waw.pl
31.10.03, 00:50
Uważam,że wyodrębnienie "feministycznej"sztuki nie jest
właściwe.Nie widzę powodów by dzielić sztukę na mężczyzn i
kobiety.Oczywiście zgadzam się z opinią,że patriarchalny układ
blokował zapędy zdolnych artystek,trzeba to pokazać ale można
teraz tworzyć wspólną Historię Sztuki.Zrównać a nie znowu
dzielić krzycząc hasło Feminizm!To skrajność,odreagowanie po
latach,rewolucja,tak samo niszcząca jak każda.