Wstrętny seksista

08.12.08, 09:17
Czasem, jak się książkę weźmie do ręki, to tylko ugryźć! Obraz
kobiety u pana Markowskiego ("Uślubieni"): żony uzależnoione od
mężów tak, że po ich śmierci noszą im na groby talerze (żeby
wiedzieli, że mają pozmywane), szklanki z herbatą (żeby wiedzieli,
że jak zwykle im zrobiły) etc. W którymś z opowiadań, żona służy
mężowi a to za wieszak na ubranie, a to za krzesło... taka usłużna
dobra kobieta, rozumiecie? Dorwać tylko autora i przywalić w to i
owo....
    • Gość: adam Re: Wstrętny seksista IP: *.chello.pl 08.12.08, 09:41
      Słyszałaś kiedykolwiek o ironii? O grotesce?
      Jak nic, dorwać i przywalić w ten pusty ł...

      Nie, nie jestem autorem.
      • Gość: jasniepanidziekan Re: Wstrętny seksista IP: *.uni.lodz.pl 08.12.08, 12:14
        A słyszałeś kiedyś o tym, że każdy ma prawo wyrażać swoje opinie?
        Jak nic, dorwać i przywalić w ten pusty łeb!

        I nie, nie jestem autorką wcześniejszej wypowiedzi.
        • Gość: adam Re: Wstrętny seksista IP: *.chello.pl 08.12.08, 12:28
          Szanowna Jaśnie..., a słyszałaś, że każdy może napisać, co chce, czytać już tego
          nie trzeba. A skoro nie rozumie się pewnych zabiegów literackich, to trudno,
          wychodzi się na idiotkę, która chce dorwać i przywalić. Szkoda, że nie swoim
          pustym łbem o mur.
          • sm0k Re: Wstrętny seksista 08.12.08, 17:51
            Nagotować Wam kisielu? :DDD
    • ls48 Re: Wstrętny seksista 08.12.08, 17:05
      Ojej, dlaczego tak grożnie? Kobieta zwyczajnie nie zrozumiala tekstu.
      • dziewczynka_pawelka Re: Wstrętny seksista 08.12.08, 17:23
        Ja mam wrażenie, że ten Adam to troll, normalni ludzie najwyżej by jakoś
        sprostowali, podyskutowali albo coś, a nie od razu wyjeżdżali z mordą. A trolla
        się nie karmi, więc lepiej sobie odpuścić ten wątek albo dyskutować o książce.
    • ada08 Re: Wstrętny seksista 08.12.08, 18:18
      wyjadaczka napisała:

      > Czasem, jak się książkę weźmie do ręki, to tylko ugryźć! Obraz
      > kobiety u pana Markowskiego ("Uślubieni"):

      A on chyba ma jakieś imię ten Markowski?
      No co to jest, w tej naszej kulturze dyskusyjnej, że jak się chce
      komuś dopiec/dogryźć/dokopać to się na niego prześmiewczo mówi:pan
      (małą literą plus nazwisko dużą literą), jakby on imienia nie miał -
      ten pan /względnie pani, bo to różnie bywa/.

      Tak czy owak mnie to oburza i daję temu wyraz, a jeśli idzie o
      książkę to jeszcze się nie zabrałam do czytania i nie zabieram się
      (nie wybieram się) nie czytałam i chyba nie przeczytam, nie mam
      czasu ani zamiaru, obecnie czytam "Twarz Tuwima" (chodzi o Juliana)
      Piotra Matywieckiego dzieło wybitne i wybitnie absorbujące.

      No, ale wracając do kobiet i mężczyzn - Julian Tuwim... ten to
      miał żonę...
      a.
      • zdanka1 Re: Wstrętny seksista 08.12.08, 18:49
        obecnie czytam "Twarz Tuwima" (chodzi o Juliana)
        > Piotra Matywieckiego dzieło wybitne i wybitnie absorbujące.
        >


        Prawda? :)
        Ja jestem tą ksiązka oczarowana po prostu.
        W zyciu nie pomyslałabym, ze w ogóle bede czytać biografię Tuwima i
        to jeszcze z narastajacym zdumieniem - to takie odległe od moich
        zainteresowań. Najbardziej jednak zaskoczyło mnie, że Polak w ogóle
        mógł napisać taką ksiązkę - przyzwyczaiłam sie, ze takie biografie
        to tylko po angielsku i tłumaczone po 20 latach.

        No i ta ilosc mało znanych wierszy - co jakieś 10 stron mówiłam
        sobie : A niech mnie...
        • wyjadaczka Re: Wstrętny seksista 09.12.08, 11:52
          Panie i Panowie,
          Fakt, że mam czasem ochotę kogoś pogryźć nie oznacza bynajmniej, że
          nie mam poczucia humoru. Jednak pewne rzeczy mnie odrobinkę
          denerwują. W amerykańskich filmach (kiedyś) postać idioty I(jęsli
          taki występował) zazwyczaj musiała mieć polskie nazwisko. Nie razi?
          U Markowskiego (ma imię - Adrian) kobiety są przedstawione równie
          stereotypowo o czym już mówiłam. Mnie razi. Co więcej - w którymś
          miescu w tej książce ("Uslubieni"), Żyd uratowany przez Polaków
          podczas wojny jest mordowany przez dzieci tychże Polaków po wojnie.
          Dzieci owych przedwojennych szlachetnych ludzi są przedstawione jako
          kompletnie zwyrodniałe - po morderstwie stroją się w płaszcz, buty
          ofiary itd. Nie razi?
        • ada08 Re: Wstrętny seksista 09.12.08, 18:03
          zdanka1 napisała:

          > Ja jestem tą ksiązka oczarowana po prostu.
          > W zyciu nie pomyslałabym, ze w ogóle bede czytać biografię Tuwima
          i
          > to jeszcze z narastajacym zdumieniem - to takie odległe od moich
          > zainteresowań. Najbardziej jednak zaskoczyło mnie, że Polak w
          ogóle
          > mógł napisać taką ksiązkę - przyzwyczaiłam sie, ze takie
          biografie
          > to tylko po angielsku i tłumaczone po 20 latach.
          >
          > No i ta ilosc mało znanych wierszy - co jakieś 10 stron mówiłam
          > sobie : A niech mnie...

          No. Ja też. Bo przecież wszyscy znamy Tuwima, nieprawdaż ;)
          Jakoś tam znamy, a tu masz - co się okazuje!...
          Dopiero mniej niż połowę przeczytałam, powoli czytam tę książkę, to
          idę do przodu, to wracam, często zawracam, do wierszy, do listów do
          siostry, do tekstów o Łodzi...
          Jestem wdzięczna Piotrowi Matywieckiemu za "Twarz Tuwima", tylko
          już kurcze nie pamiętam, dlaczego o tym piszę w tym akurat wątku o
          jakimś seksiście?:-)
          No, dobra tam... Autor jest autor uczcić go zawsze można :-)
          a.

    • Gość: jemi Re: Wstrętny seksista IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.08, 21:57
      ja sobie ostatnio na ebay kupilem 'kobiety' w oryginale. to dopiero seksistowska
      proza ;D
      • wyjadaczka Re: Wstrętny seksista 09.12.08, 11:53
        Panie i Panowie,
        Fakt, że mam czasem ochotę kogoś pogryźć nie oznacza bynajmniej, że
        nie mam poczucia humoru. Jednak pewne rzeczy mnie odrobinkę
        denerwują. W amerykańskich filmach (kiedyś) postać idioty I(jęsli
        taki występował) zazwyczaj musiała mieć polskie nazwisko. Nie razi?
        U Markowskiego (ma imię - Adrian) kobiety są przedstawione równie
        stereotypowo o czym już mówiłam. Mnie razi. Co więcej - w którymś
        miescu w tej książce ("Uslubieni"), Żyd uratowany przez Polaków
        podczas wojny jest mordowany przez dzieci tychże Polaków po wojnie.
        Dzieci owych przedwojennych szlachetnych ludzi są przedstawione jako
        kompletnie zwyrodniałe - po morderstwie stroją się w płaszcz, buty
        ofiary itd. Nie razi?
        • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Wstrętny seksista 09.12.08, 13:20
          wyjadaczka napisała:
          W amerykańskich filmach (kiedyś) postać idioty I(jęsli
          > taki występował) zazwyczaj musiała mieć polskie nazwisko.

          Zazwyczaj? Podaj choć jeden tytuł.


          > Dzieci owych przedwojennych szlachetnych ludzi są przedstawione jako
          > kompletnie zwyrodniałe - po morderstwie stroją się w płaszcz, buty
          > ofiary itd. Nie razi?




          A co ma razić: to że jacyś Polacy są przedstawieni jako zwyrodnialcy? Sądzisz,
          że wśród Polaków liczba zwyrodnialców jest statystycznie mniejsza niż wśród
          innych nacji?
          BTW, nie znam książki, o której piszesz.



    • dziewczynka_pawelka Re: Wstrętny seksista 09.12.08, 15:46
      A ja właśnie czytam "Notatki przyszłej matki" Risy Green i mąż bohaterki, który
      nalegał na spłodzenie dziecka, mówi do swej ciężarnej kobiety, że nie jest
      gotowy zobaczyć jak ona tyje. Z miejsca straciłam do niego, buraka jednego,
      serce. Najpierw chciał ją zapłodnić, a teraz nie chce oglądać jej z dużym
      brzuchem. Czekam aż Lara się z nim rozejdzie.
      • krabb Re: Wstrętny seksista 10.12.08, 17:49
        Ano nie przesadzajmy... Nie wydaje mi się, żeby istniało w
        przyrodzie coś takiego jak antyfeminizm (a już na pewno nie
        w "Uślubionych", bo gdzie Rzym, gdzie Krym), seksizm, czy
        cokolwiek... Jak słucham czasem jakiej feministki, co się wykramiła
        literaturą kuchennych schodów w rodzaju pani Groch... to mi się w
        kieszeni otwiera scyzoryk. I chociaż - fakt faktem - niestety:
        zapłodnić, a patrzeć na rosnący brzuch to dwie różne sprawy, to ja
        w "Uslubionych" nic z tych rzeczy nie znajduję.
        • dziewczynka_pawelka Re: Wstrętny seksista 10.12.08, 20:40
          >I chociaż - fakt faktem - niestety:
          > zapłodnić, a patrzeć na rosnący brzuch to dwie różne sprawy, to ja
          > w "Uslubionych" nic z tych rzeczy nie znajduję.

          No ja akurat pisałam o zupełnie innej książce, co zresztą wyraźnie zaznaczyłam w
          swoim poście. Poza tym uważam, że to chamstwo powiedzieć babce, którą się długo
          i uparcie namawiało na ciążę, że się jej nie chce widzieć z brzuchem. Jakby na
          to nie patrzeć - wszyscy wiemy na czym polega ciąża i nie ma takiej kobiety,
          która będzie miała w tejże ciąży płaski brzuch. Jeśli ktoś chce mieć dziecko, to
          musi się z tym liczyć. A jak jakiś koleś się z tym nie liczy, to niech sam urodzi ;)

          A jeśli chodzi o resztę Twojej wypowiedzi, to nie komentuję, bo to nie to forum.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja