ydorius
01.11.03, 12:36
czytam ja sobie bardzo powoli pewną poważną księgę (z którą sie nie zgadzam
w całej rozciągłości, co jest wielce pouczającem). Czytam ją tym powolniej,
iż tłómaczenie jej datowane jest na 1890 rok, czyli strasznie dawno temu.
Wskutek niskobudżetowości przedsięwzięcia reprintu wydawnictwo nie
zdecydowało się na spolszczenie tego dzieła, czyli zaniedbano dostsowanie go
do obecnie panujących reguł językowych. I chwała Bogu. Czytanie podwójną
jest przyjemnością - dla samego czytania, jak również dla odkrywania uroków
XIX wiecznej polszczyzny. Między innemi znajdziemy tam słowo "tłomaczenie",
zaś przypisy pochodzą od - jak nietrudno się domyśleć - tłómacza. Wielce
pożyteczne to dzieło i jakże miła etymologiczna niespodzianka :-) Ciekawym
tylko pozostaję, czemu w przeciągu stu lat dokonała się zmiana w pisowni
rzeczonego wyrazu..?
m,
.y.
----------------------------------
What is home without Plumtree's Potted Meat?
Incomplete.