Gość: tata IP: *.net.pl 01.11.03, 13:41 Co podsunąćdo czytania dziewcznie w wieku 17 lat.ANIA Z ZIELONEGO WZGÓRZA jest jej numer jeden. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
noida Re: Jakie ksiązki dla siedemnastolatki. 01.11.03, 16:29 A to jeszcze zależy od siedemnastolatki... Może "Maria i Magdalena" M. Samozwaniec? Troszkę chyba ambitniejsza to lektura, ale wciąż aw podobnym klimacie. A jeśli pana córka szuka czegoś odmiennego, to polecałabym Vonneguta. On zazwyczaj bardzo się podoba osobom w tym wieku. Tylko z Anią z Zielonego nie ma wiele wspólnego. Ale może w wieku 17 lat czas już zerwać z pewnym typem lektur ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tata Re: Jakie ksiązki dla siedemnastolatki. IP: *.net.pl 01.11.03, 18:20 Zgadzam się,dlatego wszelkie rady sąd bardzo cenne za które bardzo dziękuje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tata Re: Jakie ksiązki dla siedemnastolatki. IP: *.net.pl 01.11.03, 19:39 Potrzebne jest wyjaśninie "ANIA Z ZELONEGO WZGÓRZA" to nie jedyna lektura.czytany był również 'ALCHEMIK'czy' DZIECI Z DWORCA ZOO',NOWY WSPANIŁY ŚWIAT,ale także HARRY POTTER Odpowiedz Link Zgłoś
oko_jeza Re: Jakie ksiązki dla siedemnastolatki. 01.11.03, 20:46 ja mam 16 lat i wszystki wyżej wymienione lektury za sobą... proponuję "świat Zofii", "rok 1984", "maga", "mistrza i małgorzatę"... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rzeka_wspomnień Re: Jakie ksiązki dla siedemnastolatki. IP: *.udn.pl 01.11.03, 21:32 Ja dzis zaczelam i skonczylam ksiazke "jesienna Milosc" Nicholasa Sparksa i moge polecic. Jest to z reszta bestseller, po ktory po prostu trzeba siegnac. Moze tytul kojarzy sie z jakims tanim Harlequinem, ale w rzeczywistosci, to bardzo wartosciowa lekutra. I naprawde wzruszajaca. Ja plakalam nad nia,jak bobr. Naprawde bardzo godna polecenia. jedna z najlepszych ksiazek, jakie zdarzylo mi sie zlapac w swoje lapska ;] Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosia do rzeki_wspomnień IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 02.11.03, 22:29 gratuluję "dyskretnego" pochwalenia się: "och! pochłaniam ksiażki w jeden dzień,hihihi,ale jestem oczytna". żałosne... Odpowiedz Link Zgłoś
dori7 Re: do rzeki_wspomnień 06.11.03, 01:16 moze dziewczyna po prostu chciala podkreslic, ze ksiazka byla tak fascynujaca, ze nie mogla sie oderwac? troszke zrozumienia i dobrej woli... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: katriona Re: do rzeki_wspomnień IP: *.dip.t-dialin.net 10.11.03, 12:16 o co Ci, Gosiu, chodzi? nigdy nie zdarzylo Ci sie zaczac i skonczyc ksiazki w tym samym dniu? oj, duzo trzeba zlej woli zeby w poscie rzeki wspomnien dopatrzyc sie samochwalstwa. wstyd mi za Ciebie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosia Re: do rzeki_wspomnień IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 10.11.03, 18:36 wstydź się lepiej sama za siebie... nie potrzebuję Twojej pomocy. złej woli? a moze dużo dobrej woli, żeby tego nie zauważyć... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rzeka_wspomnień Re: Jakie ksiązki dla siedemnastolatki. IP: *.udn.pl 01.11.03, 21:35 Aha i koniecznie "buszujacego w zbozu" Pana Salingera ;] Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosia Re: Jakie ksiązki dla siedemnastolatki. IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 02.11.03, 22:31 zdecydowanie ominać Pana Salingera!!! Odpowiedz Link Zgłoś
marcza Re: Jakie ksiązki dla siedemnastolatki. 02.11.03, 18:13 Mam więcej jak 17 lat,ale w okolicach 15-16 czytałam podobne książki ,co oko_jeża :'Rok 1984' , 'Świat Zofii' , 'Mistrz i Małgorzata' , 'Psie serce' - ogólnie Dostojewski i Bułhakow. Sporo zależy od niej samej, nie każdy ma lubi np.sf,czy coś innego :) Mi bardzo podobał się (i ciagle podoba) Milan Kundera - ma lepsze i gorsze,ale warto przeczytać (szczególnie 'Życie jest gdzie indziej' i 'Nieśmiertelnośc' , czy 'Tożsamośc'). Opowiadania Mrqueza również wniosą cos ciekawego.I większość z okresu dwudziestolecia międzywojennego. Pozdrawiam serdecznie :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kasiencja Re: Jakie ksiązki dla siedemnastolatki. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.03, 18:43 Sięgnęłam w mroki pamięci i wyszło mi, że moje ówczesne lektury to: Zbrodnia i kara Mistrz i Małgorzata Wojna i pokój Imię róży Myślę, że 'Swiat Zofii' też by mi przypadł wówczas do gustu, ale jeszcze tej książki nie było. Ciepło wspominam także Iwaszkiewicza, zwłaszcza 'Czerwone tarcze' oraz 'Sławę i chwałę'. I jeszcze Wańkowicz. Jak widać niektóre propozycje się powtarzają. Pewnie coś w tym jest. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pessa Re: Jakie ksiązki dla siedemnastolatki. IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 02.11.03, 20:26 Mnie w tym wieku podobała się powieść: "Ziele na kraterze" Wańkowicza oraz aforyzmy "Myśli nieuczesane" Stanisława Leca Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosia Re: Jakie ksiązki dla siedemnastolatki. IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 02.11.03, 22:39 drogi tatusiu! jestem pełna podziwu dla Twojego zainteresowania wychowaniem umysłowym córki, ale dziewczyna jest już w takim wieku (tak mi się wydaje), że sama powinna szukać tej "właściwej" dla niej ksiażki. nie mozesz jej prowadzić za rączkę przez całe życie. jeżeli jednak Twoja córka ma z tym problemy (wcale nie krytykuję czy poniżam), nie podsuwaj jej Dostojewskiego czy Kundery. zapewne przeczytałaby to, zle czy wyniosła by coś pożytecznego z tej lektury? może...a może wróci do niej po latach... sam najlepiej wiesz jaka jest ta dziewczyna, wiec nie dawaj wciskać sobie kitu! zamiast słuchac obcych rad, zaprowadź dziewczynę do biblioteki, pokaż jak ona funkcjonuję, jak się ukłąda ksiażki i gdzie są opisy treści! a jak nie to przypomnij sobie co sam czytałes w jej wieku...:) z uszanowaniem Małgorzata Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mala gosiu a jak tata szuka prezentu na urodziny IP: 81.21.197.* 02.11.03, 22:50 albo na imieniny? nie czepiaj sie tak strasznie i ten wszystko wiedzacy ton... az mi sie krzyczec chce AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosia Re: gosiu a jak tata szuka prezentu na urodziny IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 02.11.03, 22:53 list do taty nie miał być wszechwiedzacy, miał być pokorny... co to za prezent "na siłę"? ojciec nie powinien miec problemów z kupieniem swojej córce prezentu!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mala nie wiem czy na sile IP: 81.21.197.* 02.11.03, 23:10 ale ten tekst z prowadzeniem za raczke... sorry powstrzymam sie nie bede krzyczec... czy ja wiem czy nie powinien miec problemu? prawda jak na ojca jest dobrze zorientowany w tym co corka czyta, wogole jak na rodzica ale z wlasnego doswiadczenia wiem, ze przynajmniej na prezent brakuje czasem pomyslu, zwlaszcza jak komus bardzo zalezy zeby sie podobal moj ojciec nie mial rzeczywiscie problemu z prezentami bo mowilam chce rower, chce komputer, chce radiobudzik Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosia Re: nie wiem czy na sile IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 03.11.03, 18:50 bez przesady! dziewczyna ma 17 lat! za rok będzie mogła głosować, kupowac wódkę, prowadzić samochód a nie umie sama sobie wybrać książki???!!! wybacz, ale chyba coś jest nie tak! więc się tak nie oburzaj tylko przemyśl sprawę:) ze szczerym uszanowaniem Małgorzata Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: yesss Re: nie wiem czy na sile IP: *.udn.pl 03.11.03, 19:04 Goska, ale co Ty wlasciwie chcesz. Chyba dobrze, ze tata sie interesuje tym, zeby zapewnic corce rozwoj intelektualny i to tylko swiadczy o tym, ze o Nia dba. Nie widze nic zlego w tym, zeby mogl jej podsunac kilka ksiazek. Co innego, gdyby to byly ubrania, czy jakies rzeczy bardziej osobiste, ktore naprawde powinna sama wybrac, ale to, ze wybierze jej jakas ksiazke wcale nie jest "prowadzaniem za raczke". Tu wcale nie trzeba duzo myslec. Juz sporo osob komentowalo ten watek i jeszcze zadne nie przyszlo do glowy, ze Tata robi cos zlego, tylko wlasnie Tobie, wiec jak sobie przemyslec, to wychodzi na to, ze jedynie Tobie (jak na razie) nie pasuje to, ze Sz. P Tato wybiera dla swojej cory lekture. Pozdrawiam goroco wszystkich Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosia drogi yess (chyba) IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 03.11.03, 21:32 no pewnie! jak "wszystkim" to nie przeszkadzało to i mnie nie powinno?! pewnie powinnam się zawsze zgadzać ze "wszystkimi"-to jest zawsze te łatwiejsze wyjście. problem w tym, ze ja nie lubię łatwych rozwiazań.czy Ty sądzisz naprawdę, że ponieważ "wszyscy" myślą inaczej niż ja to nie mam prawa się wypowiadać?! litości... co mnie obchodzi co mówią inni?! wyrazam własną opinię. i podtrzymuję swoją opinię: 17 letnia dziewczyna powinna sobie sama dobierać lekturę i lepiej zaprowadzić ja do biblioteki. ja tak uważam i kropka. bez uszanowania Małgorzata Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mala ale czy szanowny tata IP: 81.21.197.* 03.11.03, 22:00 powiedzial gdzies ze corka nie potrafi korzystac z biblioteki? czy powiedzial ze ona nie ma swojego zdania i wszystko za nia zalatwia? to ze dziewczyna za rok bedzie mogla glosowac nie oznacza ze ojciec nie ma prawa sie odezwac i w czyms jej doradzic! Moj chlopak czasami prosi mnie zeby wybrala mu jakas ksiazke na wyjazd, nie znaczy to ze boi sie wejsc do ksiegarni czy ze nie umie korzystac z biblioteki czasem nie ma czasu a czasem chce miec cos odemnie przy sobie, cos co ja wybralam nie krzycz tak na ojca ktory sie przejmuje wlasnym dzieckiem! jak zauwazylam to wiele osob na tym forum prosi o jakis namiar na "ksiazke z akcja", albo pytaja "czy warto to przeczytac?" czy zadanie pytania jest czyms zlym? mysle ze nie jest i skad ta twoja 100% pewnosc ze dziewczyna sama nie decyduje? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosia gdybanie IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 03.11.03, 22:28 a moze jdnak ta dziewczyna nie umie korzystać z biblioteki (przepraszam teraz tatę za to że za pewne obrażam jego córkę, ale ja stawiam tylko hipotezę, żeby wykazać pewna rzecz) i co wtedy? a moze ja mam rację? a może Ty? tego się nie dowiemy.ani ja, ani Ty nie znamy tej osoby, więc wszystko jest mozliwe!!! przecież nie krytykuję tego, że ktoś zapytał o książkę (tzn. jakos to robię ale nie na to chciałam położyć nacisk), wskazuję tylko inną alternatywę i co w tym złego? Twoje święte oburzenie jest nie na miejscu. tak samo jak Ty masz swoje zdanie tak samo mam je ja. bardzo miła dyskusja zresztą się tutaj wywiązała. i jak to bywa w takich sytuacjach, bronię swojego zdania i będę robiła to dalej. kto wie, moze tacie odpowiada moje rozwiązanie, moze nie- to już nie jest ważne dla mnie. wypowiedziałam się i już. obalam co niektóre wypowiedzi bo są bez sensu. i zaznaczam, że wcale nie twierdzę że mam rację, to że wypowiedziałam jedna rzecz nie znaczy że jest tylko jedno rozwiazanie. podejrzewam, że nikt z nas nie zna tej dziewczyny, i nikt z nas nie zna powodów dla których tata zwraca się do nas- tak więc niech każdy robi swoje. ja załozyłam, że ta dziewczyna nie czytała do tej pory ksiażek, więc rozwiazanie z biblioteką jest najlepsze. jeszcze się coś komuś nie podoba? z uszanowaniem Małgorzata Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: katriona Re: gdybanie IP: *.dip.t-dialin.net 10.11.03, 12:27 > a moze jdnak ta dziewczyna nie umie korzystać z biblioteki (przepraszam teraz > tatę za to że za pewne obrażam jego córkę, ale ja stawiam tylko hipotezę, żeby > wykazać pewna rzecz) i co wtedy? a moze ja mam rację? a może Ty? tego się nie > dowiemy.ani ja, ani Ty nie znamy tej osoby, więc wszystko jest mozliwe!!! > przecież nie krytykuję tego, że ktoś zapytał o książkę (tzn. jakos to robię ale nie na to chciałam położyć nacisk) ???????????????????? Goska, czy Ty w ogole czytasz co tu napiszesz? , wskazuję tylko inną alternatywę i co w tym > złego? Twoje święte oburzenie jest nie na miejscu. Swiete oburzenie? Ktos przedstawia tylko inna wersje, a Ty wyjezdzasz ze swoimi armatami tak samo jak Ty masz swoje > zdanie tak samo mam je ja. bardzo miła dyskusja zresztą się tutaj wywiązała.\ dyskusja wcale nie jest mila, niestety, a szkoda, bo w koncu wypowiadaja sie ludzie, ktorzy czytaja ksiazki i > jak to bywa w takich sytuacjach, bronię swojego zdania i będę robiła to dalej. > kto wie, moze tacie odpowiada moje rozwiązanie, moze nie- to już nie jest ważne > > dla mnie. wypowiedziałam się i już. obalam co niektóre wypowiedzi bo są bez > sensu. > i zaznaczam, że wcale nie twierdzę że mam rację, to że wypowiedziałam jedna > rzecz nie znaczy że jest tylko jedno rozwiazanie. podejrzewam, że nikt z nas > nie zna tej dziewczyny, i nikt z nas nie zna powodów dla których tata zwraca > się do nas- tak więc niech każdy robi swoje. > ja załozyłam, że ta dziewczyna nie czytała do tej pory ksiażek, No to chyba zle zalozylas, odsylam Cie do drugiego posta Taty więc > rozwiazanie z biblioteką jest najlepsze. > jeszcze się coś komuś nie podoba? mysle ze jestes zadziorna dziewczynka!!:)))\ nie podoba mi sie troche ten wszystkowiedzacy i przekonany o swojej racji ton ale nie bierz mi za zle, tylko czytaj ksiazki, a pozniej wypowiadajmy sie tu wszyscy fajnie bedzie pa K > > z uszanowaniem > Małgorzata Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosia Re: gdybanie IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 10.11.03, 18:50 > ???????????????????? > Goska, czy Ty w ogole czytasz co tu napiszesz? czasami mi się zdarza. > Ktos przedstawia tylko inna wersje, a Ty wyjezdzasz ze swoimi armatami naprawdę? a sama/sam co teraz robisz? cóż za hipokryzja... > dyskusja wcale nie jest mila, niestety, a szkoda, bo w koncu wypowiadaja sie > ludzie, ktorzy czytaja ksiazki dla mnie jest miła. > > No to chyba zle zalozylas, odsylam Cie do drugiego posta Taty > drugiego? może przytoczysz. jeśli chodzi Ci o tego z kilkoma tytułami książęk, to wtedy nie świadczyło o niczym. > > mysle ze jestes zadziorna dziewczynka!!:)))\ > nie podoba mi sie troche ten wszystkowiedzacy i przekonany o swojej racji ton > ale nie bierz mi za zle, tylko czytaj ksiazki, a pozniej wypowiadajmy sie tu > wszyscy > fajnie bedzie zadziorna? raczej lubiaca się bronić. "potem wypowiadajmy sie tu wszysycy" i objeżdzajmy tego kto próbuje sie wyłamać z naszego wspaniałego toku myślenia- brawo! wszystkowiedzący ton? juz mówiłam, że rozwiazań może być wiele a ja przedstawiam jedno z nich i wcale nie muszę mieć racji. kończę te wszystkie dyskusje ze mną bo są już bez sensu. powiedziałam to co miałam do powiedzenia, więc dajcie sobie spokój. pozdrawiam MAłgorzata Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tata Re: nie wiem czy na sile IP: *.net.pl 03.11.03, 22:58 Myślę ,że moje intencje zostały mylnie odczytane.Nie mam zamiaru "prowadzic za rączkę",jedynie inspirowac,pomóc w zrozumieniu.Czy nigdy niby przypadkiem nie wpadła wam w ręcę ksiązka po przeczytaniu której nie patrzylismy na świat tymi samymi oczyma?W wieku 17 lat wszystko jest takie proste i oczywiste , tylko póżniej wszystko się gmatwa i chrzani. Brakuje nam paradygmatów,prawdziwych drogowskazów. A co do samodzielności,, pełnoletności, udziału w wyborach {o wódce nie wspomne},czy uwazacie ,że w naszym kraju społeczeństwo dokonuje właściwych wyborów politycznych dając się złapaćw pułapkę socjotechniczną ? Napewno NIE .Oczywiście moglo by byc inaczej gby "podsunąć" ogółowi Machiavelliego i obnażyć fałsz i obłude.Nie widze nic złego i niestosownego w pomocy odnalezienia wlasnych drogowskazow.Mając 30 czy 40 lat zawsze wiecie jak należy postępować?CZy nie szukacie odpowiedzi na swoje rozterki , wątpliwosći w książkach wcześniej' pochłoniętych '.Być może z problem , którego kiedyś nie mogliście rozwiąząć ,łatwiej byście się uporali dzięki książce wcześniej przeczytanej.A ja chciałbym aby takiej ksiązki mojej ćorce nigdy nie zabrakło! OT I WSZYSTKO . aha Dodam tylko iż Mała w bibliotece buszuje jak szalona. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosia Re: nie wiem czy na sile IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 03.11.03, 23:22 dziękuję, że w końcu się odezwałeś. miłe zakończenie niepotrzebnej dyskusji czy książka, która Toba wstrząsnęła, poruszyła Cię została Ci wskazana przez kogoś innego? czy ktoś powiedział Ci: "Stary przeczytaj to, bo to zmieni Twoje spojrzenie na to co jest wokoło Ciebie!"? tylko prozę nie odbierać tego jako kontynuacji mojej wcześniejszej wypowiedzi tylko jako odrębną całość. pobawię się w Sokratesa:) pozdrawiam wszystkicha córkę w szczególności Małgorzata Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: katriona Re: gosiu a jak tata szuka prezentu na urodziny IP: *.dip.t-dialin.net 10.11.03, 12:19 ojciec nie powinien miec problemów z kupieniem > swojej córce prezentu!!! oj, Gosia, zmiluj sie! o co Ci chodzi? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosia Re: gosiu a jak tata szuka prezentu na urodziny IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 10.11.03, 18:52 Katriona, zmiłuj się! nawet nie będę strzępiła "języka". narka MAłgorzata Odpowiedz Link Zgłoś
noida Re: Jakie ksiązki dla siedemnastolatki. 03.11.03, 19:31 Wiecie co, a ja sie tak zastanawiam, czy w wieku lat 17 można naprawdę zrozumieć Kunderę czy Mistrza i Małgorzatę? Nie obrażajcie się 17-tki, sama czytałam to będąc w waszym wieku, ale jakoś mi się teraz wydaje, że pewnych rzeczy po prostu nie da się przeskoczyć, że z wiekiem dopiero odkrywa się różne rzeczy... Ja bym jednak poleciła książki wyjaśniające jakoś świat, a nie gmatwające go w tak okrutny sposób jak Kundera na przykład. Poza tym zapomnieliśmy o poezji. Może by tak Tuwim, Staff, Pawlikowska- Jasnorzewska, Baczyński czy Herbert? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: yesss Re: Jakie ksiązki dla siedemnastolatki. IP: *.udn.pl 03.11.03, 21:43 Jesli juz, to droga! Malgorzato! Wiec mi nie chodzi o to, ze nie powinnas sie obnosic ze swoim zdaniem i zachowywac je dla siebie, ale nie narzucaj go innym, bo jesli wiekszosc uwaza, ze nie ma nic zlego w tym, ze ojciec wybiera corce ksiazke, to widac tak jest. A jesli Tobie sie to nie podoba, to wychowuj swoje dzieci, tak Jak masz na to ochote. Z uszanowaniem ( bo ona nalezy sie kazdemu bez wzgledu na podzial pogladowy) Yesss - jak najbardziej w wersji kobiecej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosia Re: Jakie ksiązki dla siedemnastolatki. IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 03.11.03, 22:35 droga...! nienawidzę takiej postawy jaką Ty przyjmujesz. co mnie obchodzi co inni myślą? nie będę od nich uzależniała mojego zdania! wolny kraj chyba mamy, a moze coś się zmieniło w ostatnich dniach. wolność słowa i te sprawy- moze nic Ci to nie mówi, więc sprawdź to sobie w słowniku, kodeksie ale to juz chyba za wysokie progi na Twoje nogi. czy moje zdanie o bibliotece ubliżało komukolwiek? czy mówiłam to w odniesiemu do jakiejś konkretnej wypowidzi? nie! nie była to nawet odpowiedź na jakiś podwątek, więc daj sobie spokój ze swoimi i opiniami "wszystkich" bo gadasz takie bzdury, ze aż żal ściska serce. przykro mi, że to mówię, ale nie jestem osobą tolerancyjną i Twojej postawy nie toleruję, więc zajmij się lepiej słuchaniem opinii większosci bo może się jeszcze tak zdarzyć że nie będziesz wiedziąła co myślec na dany temat. bez uszanowania dla Twojej postawy Małgorzata Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: noida Oj, kobiety! IP: *.lomianki.sdi.tpnet.pl 03.11.03, 22:52 Dajcie spokój dyskusji jałowej (zauważyłam, że 99% dyskusji internetowych jest jałowe z założenia, gdyż nikt nie zmienia początkowego zdania, wszystko zmienia się tylko w bezsensowną pyskówę), bo aż się przykro czyta taki przyjemny wątek... My tutaj z młodzieży chowaniem, z lekturą wzniosłą itp. a wy kłótnie o biblioteki i wzajemne postawy. Gosia, skoro uważasz, że Sailnger stanowczo nie dla małolaty, to widać jednak masz jakieś zdanie nt. co powinna czytać 17-latka a czego nie powinna. Może, tytułem wymiany opinii podzielisz się z nami swoją? A jeśli uważasz, że absolutnie bzdura i basta, to odejdż z tego wątku w pokoju, bo po to on został założony, żeby pomieścić w sobie opinie w sprawie książek a nie w sprawie światopoglądów użytkowników forum. Yesss, czy też mala, czy może to kilka różnych osób?- ty podaj swoją propozycję i będzie po sprawie. I nie róbcie przykrości tacie. Ja bym tam chciała mieć takiego tatę, który by dbał o mój rozwój intelektualny i popieram go z całych sił. Z uszanowaniem i pozdrowieniem- stoicka Noida. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tata Ja tylko.......... IP: *.net.pl 03.11.03, 23:22 Ja tylko chciałem prosić o rade a nie wywoływąc awanture. za rzeczowe i konretną pomoc bardzo dziekuje. Swoje intencje przedstawiłem w odpowiedzi na list gosi .{ ale ma temperament, fiu fiu fiu!} Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosia Re: Ja tylko.......... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 03.11.03, 23:30 a dziękuję:) staram się jak mogę. przepraszam Cię za zamieszanie. nie było innego wyjścia. z uszanowaniem MAłgorzta Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosia Re: Oj, kobiety! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 03.11.03, 23:28 dobra, przepraszam za wywoałanie tej niepotrzebnej dyskusji. jestem niestety choleryczką i szybko reaguję, a akurat z yesss kompletnie się nie zgadzam i nie potrafię siedzieć cicho. z mojej intencji było wskazać tylko inne rozwiąza ie poszukiwania książki dla tej dziewczyny... jak widać takich rzeczy nie powinno się mówić głośno. na szczęście rzadko robię to co "powinnam". co do Salingera- jego arcydzieł nie polecam nikomu- takie jest moje zdanie. tak więc kończę te dyskusję, ale nie obiecuję że się więcej nie odezwę inaczej niż "powinnam". i bronić się zawsze będę:) pozdrawiam i zyczę powodzenia w dalsszych poszukiwaniach Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kasia moja propozycja IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 03.11.03, 23:40 zdecydowanie "Świat Zofi"! jedna z dwóch ksiażek które zmieniły cos we mnie. przecyztałam ja mając 17 lat. jednak potrzeba trochę samozaparcia i jednak zainteresowania filozofią, a przynajmniej umiejętności jej znoszenia, gdyż trzeba przebrnać przez wiele rozdziałów nim się dotrze do tego co najważniejsze. naprawdę ta książka zmienia i wcale nie wypływa to ze znajomości filozofii i jakimś odkryciu metafizycznym z niej wynikajacym. to coś jest w tej ksiażce, w jej strukturze:) powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
pra_klamka Re: moja propozycja 04.11.03, 12:52 Po pierwsze - ja bym też chciała mieć ojca, który by sie zastanawiał, jaką książkę mi podsunąć. Wcale to nie świadczy o tym, że dziewczyna jest mało samodzielna. Po drugie - odradzam Kunderę. Jego książki pokazują życie i świat taki, jaki niestety chyba naprawdę jest, bez złudzeń. 17 lat to nie jest dużo, wydaje mi się, że Kundera może spokojnie poczekać parę lat, teraz byłby dla niej chyba za trudny do udźwignięcia. A jeśli chodzi o warte przeczytania książki - może poezja? Jeśli nigdy nie czytywała wierszy, można zacząć np od Gałczyńskiego. "Buszujący w zbożu" może być, ja też go czytałam w wieku 16-17 lat i pamiętam, że odnosiłam wrażenie, że ten bohater myśli podobnie jak ja (wtedy jeszcze nie wiedziałam,że to typowe kłopoty każdego nastolatka). Z książek lekkich, ale wartościowych - Musierowicz. Jeśli nigdy nie czytała, możesz jej kupić "Szóstą klepkę" - to pierwszy tom takiej długiej sagi o życiu kilku sympatycznych rodzin, jeśli jej się spodoba, to są dalsze tomy, bardzo miło się czyta. A z lubianej przez dziewczęta klasyki (może już coś z tego czytała, upewnij się) to "Przeminęło z wiatrem", "Wichrowe Wzgórza", "Dziwne losy Jane Eyre", "Krystyna, córka Lawransa" - ja je bardzo lubiłam i lubię. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mala nie pamietam co dokladnie czytalam w wieku 17 lat IP: 81.21.197.* 04.11.03, 19:24 ale jest kilka ksiazek ktore mi sie wryly w pamiec Robert Holdstock "Lavondyss" Ken Kesey "Lot nad kukułczym gniazdem" Paul Theroux "Wybrzeże moskitów" Jonathan Carroll "Kraina chichów" M. Bułhakov "Mistrz i Małgorzata" a jesli zdecydujesz sie na "Świat Zofii" to może też podsuń J.T. Williamsa "Kubuś Puchatek i filozofowie" i autora nie pamietam ale tytuł "Myśląc..." wiele osob moze mnie zlinczowac ale z duza przyjemnoscia przeczytalam w wieku 17 lat "W poszukiwaniu straconego czasu" Marcela Prousta, poszlam do biblioteki od razu po przeczytaniu fragmentu w ksiazce od polaka o "magdalenkach maczanych w herbacie", ale tej ksiazki nie nalezy podsuwac, jesli ktos sie sam nie wciagnie w ten swiat znudzi go pierwszych 30 stron tak ze nie bedzie miec sily skonczyc Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Stella a moze cos takiego IP: *.dip.t-dialin.net 04.11.03, 19:38 Pamietam, ze w wieku 17-18 lat zachwycily mnie zbeletryzowane bigrafie autorstwa Pierra La Mure: "Moulin Rouge"- o Henri de Toulouse-Lautrec, "Claire de Lune" - o Claude Debbussy, "Milosc niejedno ma imie"- o Feliksie Mendelsonie. Poza tym powiesci Barbary Wood, ksiazki R. Kapuscinskiego czy Lysiaka- sa dobra lektura. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mala wiedzialam ze o czyms waznym zapomnialam... IP: 81.21.197.* 05.11.03, 11:24 "Władca much" Goldinga Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aga Re: wiedzialam ze o czyms waznym zapomnialam... IP: *.net.pl 08.11.03, 21:17 zdecydowanie wszystkie książki Musierowicz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anna M. Zdecydowanie to książki Ewy Nowak IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 08.11.03, 22:59 Książki Musierowicz to książki mojej młodości. Do dziś wszystkie mam na półce. Ale kiedy przeczytałam dwie powieści Ewy Nowak, zrozumiałam dlaczego nimi właśnie zaczytuje sie moja córka (18 lat). Ksiiążki te oczarowały i mnie. Akcja dzieje się współczesnie, a powieści mądrze dotykają ważnych spraw współczesnych nastolatków. Ostatnio wyszła trzecia powieść tej autorki - "Krzywe 10". Z góry polecam wszystkim (choć jeszcze nie czytałam). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kRRRRA Re: Jakie ksiązki dla siedemnastolatki. IP: *.debniki.sdi.tpnet.pl 09.11.03, 14:42 wSZYSTKO tERAKOWSKIEJ, JAK LECI. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: magda Re: Jakie ksiązki dla siedemnastolatki. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.03, 17:44 na 16 urodziny mojej corki w ubieglym roku kupilam jej "Listy do mojej coreczki", niestety autora nie pamietam. Są to listy pisane przez ojca do corki. Dodam tylko ze zabierala te ksiazke ze soba wszedzie, i uczyla sie jej niemal na pamiec; wspaniala tresc dla wrazliwych w tym wieku dziewczyn!!! pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zakochana Re: Jakie ksiązki dla siedemnastolatki. IP: *.lomza.sdi.tpnet.pl 13.11.03, 19:23 Gorąco polecałabym "Alchemika"Paulo Coelho.To genialna kasiazka ktora uczy jak zyc i marzyc , jest pomocna w najtrudniejszych momentach naszego zycia.Polecam!!!:)i pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosia nie!!! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.11.03, 20:02 zdecydowanie odpolecam! gniot! wszytskie debilne m"ądrosci" podane na tac- nie potrzeba nawet myśleć- strac w oczach! nic dziwnego że w szkołach dzieje się to co dzieje.... MAłgorzata Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mala gosiu twoje nie... no coz mocy wstecznej nie ma IP: 81.21.197.* 15.11.03, 03:20 lektura juz zaliczona co tata prawie na poczatku zaznaczyl :P nie czytalam alchemika, ale ktos wyzej mial racje zamiast krzyczec na wszystkich doradz cos! co zamiast? a poza tym dziewczyna powinna miec szanse sama wyrobic sobie zdanie, a nie skreslac cos tylko dlatego ze Malgorzata krzyczy ze to gniot, albo zaloz nowy watek "ksiazki nie dla 17-latki" wiem ze jest cos takiego jak wolnosc slowa i nie odbieram ci do niej prawa, ale skoro ty uwazasz ze nalezy prosto z mostu, szczerze i do bolu... to draznisz mnie i twoje podejscie, to twoje poczucie nieomylnosci i ze tylko ty masz racje mysle ze chcesz dobrze, ale tresc przekazujesz w wyjatkowo agresywny sposob i to nie to co piszesz mnie drazni, ale forma nie mowie ci zmien styl, ale pytam "potrafisz zmienic styl?" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosia Re: gosiu twoje nie... no coz mocy wstecznej nie IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 15.11.03, 17:19 rzeczywiście był już na początku Alchemik- moja nieuwaga. mój sprzeciw mial oznaczać, że nie uważam żeby ta książka była godna zapamiętania i jakaś wyjatkowa (taka była poszukiwana), a już na pewno nie jest godna powrotu do niej. nie będę polecała ksiażęk, gdyż uważam że nie da się podsunąć takiej która mogłaby się stać oparciem dla tej dziewczyny- z prostego powodu: każdy poszukuje czego innego w życiu, ma inny system wartości i różne rzeczy potrzymują na duchu. nie ma takiej ksiażki uniwersalnej,która jest najlepsza dla każdego. dlatego trzymam się zdania, że podsuwanie takiej "wspomagającej" ksiażki nie ma zbyt dużej szansy powodzenia. najlepszym sposobem na jej znalezienie jest czytanie rózych gatunków, pisarzy z różnych epok- to jest moja rada. nic prostszego jak pójść do biblioteki-na początek to jest najbardziej oczywiste, ale wiadomo ze jest kilka inncy żródeł ksiażęk, ale to poszukiwanie może mieć sens tylko jeśli ta dziewczyna sama to będzie robiła. nie zmienię formy. mi ona nie przeszkadza a już kiedyś wspominalam nie przystowsowuję się do innych. i naprawdę już mam dosyć tej dyskusji. z uszanowaniem Małgorzta Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: EWA Re: Jakie ksiązki dla siedemnastolatki. IP: *.net.pl 22.11.03, 21:10 'Zycie w śród dzikusów' autora nie pamiętam. POWODZENIA Odpowiedz Link Zgłoś