"Walet Pikowy" Borisa Akunina

IP: *.anax.pl / 192.168.166.* 02.11.03, 23:49
Drogi Panie,mam wrażenie,że ktoś Panu opowiedział "Waleta
Pikowego",a Pan z tej opowieści ukuł recenzję.
Anisij Tulipanow nie jest narratorem,a nazywanie
go "safandułowatym prostaczkiem" to już potwarz.Jedynym znanym
mi przejawem narcyzmu Fandorina był " Lord Byron "
w "Azazelu",gdzie Pan dostrzegł inne w "Walecie Pikowym"?.A może
też jakiś przykład niezręczności w stosunkach z kobietami?Bo
chyba nie miał Pan na myśli Ariadny Opraksiny(piękna,
owszem,skad Pan wie,że młoda?)-jeżeli juz, to uwiedzenie cudzej
zony można nazwać draństwem, ale nie niezrecznością.
Z jednym nie sposób sie nie zgodzić-"Walet Pikowy" to zaledwie
wprawka,etiuda,mogąca byc zabawnym rodziałem w kolejnej powieści
Akunina.
Pełna wersja