Z tamtej strony przyszło

03.11.03, 20:38
Z tamtej strony przyszło...

Już dwunasta dochodzi na zegarze
Deszcz o znicze tęskną pieśń brzdąka
Północ zaraz nastanie , puste są cmentarze
Nie wiem dlaczego ja się tutaj błąkam

W powodzi drżących z niepokoju ogników
Przemierzam błotniste cmentarne szlaki
Błądzę wśród dogasających płomyków
Czując – Ktoś z tamtej strony daje mi znaki

Cmentarz sina mgła osnuwa żałobą
Rozmazując palących się zniczy kontury
Idę - modląc się - ku rodzinnym grobom
Nade mną nisko płyną ołowiane chmury

Znów ciszę rozrywa jednostajny dźwięk
Deszczu bijącego o nagrobne płyty
Cyt , co to? Z za grobu słychać tęskny jęk
Z przerażeniem w oczach staję jak wryty

Znowu martwa cisza cmentarz spowiła
Słychać tylko pękających zniczy brzęk
Tam z nad grobu jakby jasność biła
Boże - znów słychać ten przerażający jęk

Wstaje z nad grobu postać z sinej mgły
Zmienia się - to gęstnieje ,to znów rzednie
Pytam drżącym głosem –Tato czy to Ty
A To - matowieje, rozpływa się i blednie

Z za cmentarnego płotu niosło się wycie
Niczym wilki psy skowyczały przerażone
Widziały ?
Z tamtej strony przyszło inne życie
Ja nie widziałem
Choć me oczy w mgielną otchłań były wpatrzone

Ryś B. Kraków 03.11.2003 godz. 1809

Pełna wersja