Się chyba upiję na smutno

19.12.08, 11:21
- gdy wątek o Kalicińskiej osiągnie sto postów; niestety, blisko, coraz bliżej.
    • morven Re: Się chyba upiję na smutno 19.12.08, 16:29
      Ciągle słyszę o tej Kalicińskiej, ale nie czytałam. Kto to w ogóle jest? Jakaś
      autorka romansów, tak?
    • bene_gesserit Re: Się chyba upiję na smutno 20.12.08, 11:34
      Upij, a potem idz w miasto bląkać sie rozpaczliwie, zeby bylo
      jeszcze bardziej dramatycznie.
      Ideal siegnal bruku, forum 'Ksiazki' zostalo bezpowrotnie skalane.
      Ew. rytualnie oczysc to swiete miejsce - moze wystarczy spryskac
      ekran woda swiecona albo zlozyc pod klawiatura jakas mala ofiare,
      nie wiem.
      • ewa9717 Re: Się chyba upiję na smutno 22.12.08, 12:31
        Blisko, coraz bliżej... ;-)))
    • muza24 Re: Się chyba upiję na smutno 22.12.08, 18:16

      Mi się raczej chce upić na smutno jak spotykam osoby, które wogóle
      nie czytają, nie chodzą do kina lub teatru.

      Uważam, że każdy preferuje ten rodzaj kultury, który sprawia mu
      przyjemność. I po to między innymi kultura jest. Możemy jedynie
      swoim okiem ocenić jej poziom. Nie ma co potępiać tych, którzy
      czytają (lub nie) Kalicińską. Ja czytam, ale też czytam tyrmanda,
      fromma, poego i wiele innych rzeczy. Tacy autorzy jak Kalicinska są
      i będą - i dobrze.

      Pozdrawiam Świętecznie skąpana w strugach deszczu :-))
      • moleslaw Re: Się chyba upiję na smutno 23.12.08, 08:36
        No to zaczynaj :-)
        W ciągu ostatnich 10 lat byłam ze trzy razy w teatrze i tyleż razy w kinie.
        Kino wole zdecydowanie w wersji Chmielewskiej,a na jedno i drugie mnie nie stać.
        • onion68 Re: Się chyba upiję na smutno 23.12.08, 09:18
          Oj, nie o to chodzi. Chodzi mi raczej o to, że ktoś bierze do ręki książkę, o
          której wiadomo, że nie jest arcydziełem lub czymś nowatorskim w literaturze, po
          czym uważa za stosowne podzielić się swym głębokim rozczarowaniem i szokiem.
        • onion68 Re: Się chyba upiję na smutno 23.12.08, 09:19
          Aha, ja ją "zmęczyłam" całą i rozczarowania żadnego nie doznałam. Dostałam
          dokładnie to, czego się spodziewałam.
        • mamalgosia Re: Się chyba upiję na smutno 23.12.08, 19:02
          mnie chyba byłoby czasem stać, ale nie mam czasu. I jeszcze w
          dodatku adhd - ciężko mi wysiedzieć (muszę jednocześnie z oglądaniem
          filmu robić co najmniej 2 rzeczy)
    • mamalgosia Re: Się chyba upiję na smutno 23.12.08, 19:01
      No to może sprawimy, że ten wątek przekroczy setkę?:)
    • zurawina100 Re: Się chyba upiję na smutno 23.12.08, 21:44
      Wiesz co , gdyby mi się chciało to bym dopisała ze cztery posty w tamtym wątku,
      żebyś mógł/mogła się upić, ale mi się nie chce :-)
      • ewa9717 No, czas zajrzeć do barku... 04.01.09, 15:09
        99 na liczniku...Twoje zdrowie ;-)
    • mettea Re: Się chyba upiję na smutno 06.01.09, 09:55
      Czyli co pijemy?
      Moze cos w rodzaju kamikadze?

      Jednak w watku o Kalicinskiej jest takze sporo krytycznych uwag (w tym moja
      wypowiedz, o ile to w tym sie wpisalam).
      Takze ta "setka" postow o niczym nie swiadczy.
      Gorzej, gdy widze wystawy ksiegarn...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja