noida
04.11.03, 22:20
Znacie jakas ksiazke, ktora pomaga na dola i chandre? Ale nie chodzi mi o
ksiazke typu rozsmieszajaca bajka jak Jezycjada, Dziennik Bridget Jones,
Muminki czy Trzech Panow Na Lodce. Chodzi mi o cos zyciowego, w sensie
prawdopodobnego, co konczy sie dobrze, pokazuje, ze jednak warto zyc, ze
jednak nie wszystko jest tylko bezsensem i postmodernizmem, i powtorzeniem,
i niesmiertelnoscia, i ludzka natura. I znow- nie chodzi mi o harlequiny.
Tylko o cos prawdziwnego, the real thing, zebym uwierzyla autorowi, ze
jednak jest nadzieja...