jeden z punktów "podaj książkę'

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.03, 13:06
Poszłam na kawę do knajpki w centrum Warszawy /ul. Hoża blisko
ul.Marszałkowskiej/. Ucieszyłam się że jest tam punkt "podaj książkę". Co
prawda interesujących mnie książek nie było, ale kawa była naprawdę dobra, a
rozmowa z towarzyszacą mi koleżanką bardzo zajmująca. W pewnej jednak chwili
mój organizm dał mi znać, że kawa jest moczopędna. I bardzo się zdziwiłam.
Toalety w lokalu nie ma. Możecie mi wytłumaczyć jak to jest możliwe, że w
XXI wieku w centrum miasta, co więcej w stolicy, w lokalu nie ma (zresztą
wymaganej przepisami)toalety?
Jestem naprawdę zszokowana. A Wy
    • ogniomistrz Re: jeden z punktów "podaj książkę' 06.11.03, 17:19
      Najprawdopodobniej chodzi o to, żeby goście po spożyciu kawy lub innego napoju
      zbyt długo nie przesiadywali i nie zajmowali miejsc. O zysku decyduje obrót. A
      bez szybkiej wymiany klientów nie ma obrotu. ;-)
      • Gość: keja Re: jeden z punktów "podaj książkę' IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.03, 08:59
        To może trzeba też pozbyć się krzesełek. Jak klient będzie stał to szybciej
        zwolni miejsce na następnego.
        • Gość: Szymon Re: jeden z punktów "podaj książkę' IP: *.tychy.sdi.tpnet.pl 07.11.03, 14:00
          Widziałem takie pijalnie kawy w Niemczech, bardzo fajne :)
Pełna wersja