Gość: Aga
IP: *.wp3.ptc.pl
06.11.03, 18:40
Czyli podręczniki.
Pamiętam, że kiedyś za moich uczniowskich lat (bo szkolne mam do dziś)każdą
nową książkę na nowy rok miałam przeczytaną przez pierwszy tydzień wakacji.
Czy Wy też mieliście coś takiego?
I po drugie: czy jako rodzice/rodzeństwo/ nauczyciele/korepetytorzy macie
swoje typy na dziś? Bardzo jestem ciekawa, czy są podręczniki po prostu
ciekawe, mądre (myślę o tekstach i ewentualnie stronie graficznej).