Małgorzata S. i jej "Siostra".

IP: 80.51.244.* 07.11.03, 08:00
Kiedy po raz pierwszy czytałem tę książkę (drugi raz już nie czytałem) wydała
mi się rewelacyjna, naprawdę po jej lekturze przez jakiś czas bałem się
karaluchów. W moim pisanym wtedy dzienniku obiecałem sobie (i czytelnikom
ewentualnym dziennika), że napiszę recenzję. Nie zrobiłem tego, ponieważ
usłyszałem w szkole do której chodziłem, a było to SLOgólnokształcące, że to
jest grafomania. Zniechęciło mnie to na tyle, że nie zabrałem się do pisania
tej obiecanej recenzji.
    • Gość: yaga Re: Małgorzata S. i jej "Siostra". IP: 5.2.* / *.chello.pl 07.11.03, 11:27
      Na zakup "Siostry" nabrałam się po przeczytaniu entuzjastycznej recenzji w GW.
      Że oto nareszcie mamy wielką polską powieść i w ogóle. Pamiętam, że zwiedziłam
      kilka księgarń, zanim wreszcie zdobyłam tego potwornego, pretensjonalnego
      gniota i od tej pory straciłam zaufanie do obiektywności recenzentów mojej
      skądinąd ulubionej gazety.
      • hania55 Re: Małgorzata S. i jej "Siostra". 10.11.03, 14:48
        Gość portalu: yaga napisał(a):

        > Na zakup "Siostry" nabrałam się po przeczytaniu entuzjastycznej recenzji w
        GW.
        > Że oto nareszcie mamy wielką polską powieść i w ogóle. Pamiętam, że
        zwiedziłam
        > kilka księgarń, zanim wreszcie zdobyłam tego potwornego, pretensjonalnego
        > gniota i od tej pory straciłam zaufanie do obiektywności recenzentów mojej
        > skądinąd ulubionej gazety.

        O, to, to: potworny, pretensjonalny gniot. Podpisuję się obiema rękami! Do dziś
        dnia jestem z siebie niesłychanie dumna, że jakoś przez to grafomańskie
        bezguście przebrnęłam. Ale entuzjastycznych recenzji do dziś dnia nie jestem w
        stanie rozumem ogarnąć.
    • Gość: gosiik Re: Małgorzata S. i jej "Siostra". IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.11.03, 12:56
      Jak przedmówczyni też się nabrałam. Zrobiła na mnie marne wrażenie. No, ale
      moja koleżanka twierdzi, że po lekturze zalęgły się u niej karaluchy....
      • staua Re: Małgorzata S. i jej "Siostra". 07.11.03, 16:09
        Ja sie nie balam po tej ksiazce karaluchow, jedynie zrobila na mnie wstretne
        wrazenie. Jest to jedna z najobrzydliwszych ksiazek, jakie czytalam.
        Zreszta "Lustra" tez.
    • Gość: juna Re: Małgorzata S. i jej "Siostra". IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.03, 21:21
      Czytalam z zainteresowaniem lecz koniec koncow sie rozczarowalam. Strasznie
      meczy mnie temat seksualnego molestowania dzieci w ksiazkach i filmach
      amerykanskich. W lit. i kinie traci falszem, a w zyciu to prawdziwa tragedia.
      Czy M. Saramonowicz ma cos wspolnego z A. Saramonowiczem, tym od "Pół serio"
      i "Ciala"? czy on pracuje w GW, tez mojej ulubionej zreszta?
      • jottka Re: Małgorzata S. i jej "Siostra". 09.11.03, 21:27
        maużonka

        ale jej książki to grafomania okrutna :(
        • Gość: Kasia Re: Małgorzata S. i jej "Siostra". IP: *.crowley.pl 09.11.03, 22:51
          Zarowno M. Saramonowicz jak i jej mąż pracowali w GW, stąd to namolne
          lansowanie jej "książek" i jego filmideł (pół serio, ciało). Niestety, oboje
          pisać nie umieją, za to się lansować, owszem:)
        • Gość: eeeee Re: Małgorzata S. i jej "Siostra". IP: 80.51.244.* 14.11.03, 11:28
          Jeżeli Siostra to grafomania okrutna to nikt by jej nie czytal i nie pamietal
          ze istniala. Ja przeczytalam pewnego pieknego pierwszego dnia wiosny. Ksiazka
          wczesniej komus wpadla do wanny i byla suszona pod telewizorem. Powstaly żółte
          plamy wywołujące niesamowity klimat (jakby jej strony zanieczyściły karaluchy
          brrr..) nie jest to moja ulubiona lektura ale ja pamietam i czesto pożyczam :-)
          • jottka to 14.11.03, 11:33
            słaby argument za świetnością dzieła :)


            'trędowata' do dziś cieszy się względami czytelników, ale mało kto uznaje ją za
            równą proustom czy innym joyceom.

            najpopularniejsze czytadła (a tu nawet ten fakt nie zachodzi) rzadko bywają
            ambitne literacko, natomiast kicz i sprzyjanie gustom masowym znakomicie wpływa
            na ich powodzenie. a 'siostra' jest wtórna, przegadana i przez to nudzi.
            • Gość: eeee Re: to IP: 80.51.244.* 14.11.03, 11:46
              To jej nie czytaj i o niej nie mysl ani o niej nie pisz bo tak jakby jednak ta
              ksiazkla ci czyms zaintrygowala nigdy w zyciu nie uznam jej za dzielo sztuki
              ani nawet nie przeczytam jej drugi raz ale porownania z Tredowata to chyba
              niezla przesada pozdrawiam
              • agunia38 Re: to 14.11.03, 12:01
                "trędowatą" wszyscy pamietają po kilkudziesięciu latach i doczekała się trzech
                ekranizacji. nie sądze, żeby wypociny pani saramonowicz kopnął taki zaszczyt:)
              • jottka Re: to 14.11.03, 12:23
                Gość portalu: eeee napisał(a):

                > To jej nie czytaj i o niej nie mysl ani o niej nie pisz bo tak jakby jednak
                ta ksiazkla ci czyms zaintrygowala


                nie chcę się przesadnie czepiać, ale jasność wypowiedzi dobrze robi polemice :)

                do rema - czytać wolno i można wszystko, bo dopiero lektura pozwala na ocenę.
                trudno przewidzieć zawczasu, że dzieło powali nas na kolana bądź rozbawi
                grafomanią swoją.



                > nigdy w zyciu nie uznam jej za dzielo sztuki ani nawet nie przeczytam jej
                drugi raz ale porownania z Tredowata to chyba niezla przesada pozdrawiam

                trędowata to klasyka gatunku, wiec faktycznie za duży zaszczyt na razie
                • Gość: eeee Re: to IP: 80.51.244.* 14.11.03, 12:34
                  To ja się posłużę cytatem z jednego z najlepszych aforystow Oskara
                  Wilde`a: "Różnice w opiniach na temat dziela sztuki pokazują że dzieło jest
                  nowe, pełne i żywe." (Diversity of opinion about a work of art shows that the
                  work is new, complex and vital.).
                  • jottka Re: to 14.11.03, 12:38
                    wszystko sie zgadza, tylko najpierw trzeba mieć to dzieło sztuki
                    • Gość: eeeeee Re: to IP: 80.51.244.* 14.11.03, 13:07
                      może uważasz że masz rację i to bardzo dobrze o Tobie świadczy ja juz spełniłam
                      swoje zadanie chciałam sie tylko dowiedziec czy ustąpisz a jednak nie więc mogę
                      życzyc Ci tylko dużo szczęścia do magicznych i cudownych książek bo przecież
                      najważniejsze że jest co poczytać i o czym pogadać pozdrawiam cieplo i do
                      napisania na kolejnym czacie pa:-)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja