Gość: recenzencik
IP: 80.51.244.*
07.11.03, 08:00
Kiedy po raz pierwszy czytałem tę książkę (drugi raz już nie czytałem) wydała
mi się rewelacyjna, naprawdę po jej lekturze przez jakiś czas bałem się
karaluchów. W moim pisanym wtedy dzienniku obiecałem sobie (i czytelnikom
ewentualnym dziennika), że napiszę recenzję. Nie zrobiłem tego, ponieważ
usłyszałem w szkole do której chodziłem, a było to SLOgólnokształcące, że to
jest grafomania. Zniechęciło mnie to na tyle, że nie zabrałem się do pisania
tej obiecanej recenzji.