soczewica
07.11.03, 11:07
pokusiłam się o nowy wątek, bo tamten o moralizatorstwie robi się już za
długi :)
borejkowie przedstawieni są jako wybitni herbaciarze, eksperci w dziedzinie
parzenia - i każdy ma własny przepis, starannie pielęgnowany (taka wstawka
w "córce robrojka" była).
ale co tez oni piją? liptona w torebkach, melisę w torebkach... i jeszcze
doprawiają te napary cukrem! nie mam nic do słodkiej herbaty, proszę bardzo,
ale jeśli ktoś jest _wytrawnym_ herbaciarzem, to powinien wiedzieć, że smak
dobrej herbaty jest zabijany przez cukier.
no, ale jeśli to eksperctwo herbaciane ;-) kończy się na torebkach liptona,
to nic dziwnego.
znawcy herbat, mhy mhy mhy. ;-D
soczewica
ps. chyba zbyt wiele razy czytałam całą serię - coś jak z przesłodzonymi
konfiturami, które się scukrzają - i teraz nagle zaczynam widzieć
niedociągnięcia .