Ludlum z manufaktury - z archiwum zmarłego auto...

IP: *.ipartners.pl 21.11.03, 19:48
I cale szczescie Ludlum nie zyje, bo pisal jeszcze gorzej niz
ww. komputery. W "Zewie Halidonu" opisywal wapienne skaly na
Jamajce, pamiatke po poteznej erupcji wulkanicznej. Ech, te
kratery rzygajace wapieniem... Maly szczegol, ale cala reszta
byla spod tej samej krzywej sztancy. Btw, Kapitan Żbik tyż byl
smagly.
    • Gość: msz Re: Ludlum z manufaktury - z archiwum zmarłego au IP: *.sympatico.ca 22.11.03, 03:48
      Gość portalu: Grigorij Golarkin napisał(a):

      > I cale szczescie Ludlum nie zyje, bo pisal jeszcze gorzej niz
      > ww. komputery. W "Zewie Halidonu" opisywal wapienne skaly na
      > Jamajce, pamiatke po poteznej erupcji wulkanicznej. Ech, te
      > kratery rzygajace wapieniem... Maly szczegol, ale cala reszta
      > byla spod tej samej krzywej sztancy. Btw, Kapitan Żbik tyż byl
      > smagly.

      To po jako cholere to na nasze przekladac, wydawac, etc.
      Tylko dla zadzy zysku?
      • Gość: GoLarkin Re: Ludlum z manufaktury - z archiwum zmarłego au IP: *.ipartners.pl 23.11.03, 18:37
        A, jusci.U wydawcy na przyzbie dziecka glodne nasci strawy wolaja, zona
        wkurzona, stary, zrob cos. Ba, ale co? No, chodzwa by tam i Ludluma. Ale kaj,
        ni ma Ludluma, zmarlo sie nieborakowi... Yyy, zmarlo, ale moze co tam zostalo
        w komorze? Zmiotki same, pol na pol z kurzym gownem, ale i z takiej mąki
        chlebus sie upiecze, boc to dla polskiego czytelnika... Smacznego!
        • Gość: rota Re: Ludlum z manufaktury - z archiwum zmarłego au IP: *.chello.pl 23.11.03, 19:38
          Jezu, aleś ty dowcipny, kurcze!
Pełna wersja