Gość: Nike
IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl
07.12.03, 15:27
Akcję taką mógł wymyślić tylko ktoś, kto uważa, że wszystko jest
jednorazowego użytku. Jak można oddać książkę na niepewny los - przecież
książka to przyjaciel! Uważam, że jeśli komuś znudziła się książka to może ją
oddać do biblioteki. Ja jednak kocham moje książki i nigdy nie porzuciłabym
żadnej z nich gdzieś na mieście. Poza tym książkę czyta się wiele razy, a nie
wg zasady "przeczytać i wyrzucić". Po pewnym czasie w znanej już fabule można
odkryć nowe treści. Książka to nie jest plastikowy kubek - do wyrzucenia (lub
porzucenia gdzieś na ławce) po wykorzystaniu!