Ulubiony bohater...

09.12.03, 12:48
... oprocz oczywiscie Pana Samochodzika. Jak dla mnie - kolega Bigos!
    • jascur Re: Ulubiony bohater... 09.12.03, 14:45
      babie lato , zdawalam na archeologie
      • cze67 Re: Ulubiony bohater... 09.12.03, 14:58
        jascur napisa3a:

        > babie lato , zdawalam na archeologie

        Z jej powodu?
    • miecio4 Re: Ulubiony bohater... 09.12.03, 15:36
      Oczywiście że Waldemar Batura!
      • ihopeyouwilllikeme Re: Ulubiony bohater... 09.12.03, 20:47
        Karen Petersen :-)) Ewentualnie pani kapitan Nemo ( zapomniałem prawdziwego
        imienia :-))))
        • nefil Re: Ulubiony bohater... 09.12.03, 21:35
          ihopeyouwilllikeme napisał:

          > Karen Petersen :-))
          Ajholp, Karen jest moja!
          A poza tym to studentka archeologii z pierwszej czesci. Ech, ten Samochodzik to
          mial szczescie do ladnych kobiet.
          • ihopeyouwilllikeme Re: Ulubiony bohater... 10.12.03, 11:10
            nefil napisał:

            > A poza tym to studentka archeologii z pierwszej czesci.

            Eee... za chuda :-))
            • miecio4 Re: Ulubiony bohater... 10.12.03, 12:13
              Swoją drogą zawsze mnie dziwiło że stary świntuch Nienacki nigdy nie
              doprowadził do zbliżenia Pana Samochodzika z bohaterkami występującymi w
              poszczególnych częściach. A czasami było juz tak blisko np. w "Pan Samochodzik
              i Niewidzialni"...
    • jascur Re: Ulubiony bohater... 09.12.03, 22:13
      oczywiscie czytalam samochodzika duzo wczesniej , ale wtedy sie zainteresowalam
      archeologia i tak to wyszlo ze zdawalm
      • pizmak31 Re: Ulubiony bohater... 10.12.03, 14:52
        Bigos, Bigos oraz niezyjacy poeta ze Zlotej Rekawicy, co napisal ladny
        wiersz.
        • lukas1492 Re: Ulubiony bohater... 14.12.03, 20:02
          Mnie się podoba Piękny Lolo z Niewidzialnych.
    • jack_ryan Re: Ulubiony bohater... 21.12.03, 18:54
      Oczywiście wuj Gromiłło :) Bez niego nie byłoby Pana Samochodzika :)
    • the_dzidka Re: Ulubiony bohater... 24.12.03, 09:01
      Winnetou!!! Ach, jak ja się w nim kochalam w młodości!! ;-)
      • lukas1492 Re: Ulubiony bohater... 24.12.03, 19:33
        Winnetou nie wprowadziłby do swojego Wigwamu sqwaw, która by wniosła grajace
        pudło zwane telewizorem ;)
    • rilian Re: Ulubiony bohater... 24.01.04, 22:22
      Absolutnie Bigos!!! I Tell.
    • rubeus Re: Ulubiony bohater... 24.01.04, 23:21
      Dyr. Marczak :)))
    • motyla.noga Re: Ulubiony bohater... 26.01.04, 01:53
      Popieram kandydature Bigosa. Dorzucam jeszcze Pana mądrale który wszystkich
      pouczał i na wszystkim się znał /Pan Anatol? Cholera, nie pamiętam, nie mam
      książki pod ręką/. Chodzi o tego typa który łowił ryby, przyjechał nad jezioro
      z małżonką i swoim kolegą Kaziem, płaszczył się przed Księciem Spinningu...
      A Winnetou jakoś zawsze mi działał na nerwy.
      • cze67 Re: Ulubiony bohater... 26.01.04, 10:25
        Tak, facet nazywal sie pan Anatol:

        republika.pl/pansamochodzik1/kapitannemo.html
        • t.o.m.e.k Re: Ulubiony bohater... 26.01.04, 11:28
          Bardzo podobały mi się postacie Cagliostra (Zagadki Fromborka) i mgra
          Franciszka Skwarka (Tajemnica Tajemnic)...
          Oczywiście dyrektor Marczak też jest coool!
    • turek123 Re: Ulubiony bohater... 27.01.04, 14:07
      Mój numer 1 to Pan Anatol ;-)
      nr 2 to król intelektu niejaki Tarzan
      nr 3 panna Monika
      nr 4 komisarz Piegon

      A z postaci nieumorystycznych Connor ze Scotland Yardu (dla mnie to ktoś jak
      Boba Fett dla fanów Gwiezdnych Wojen;-) Winetou, Wielki Bóbr, Ciotka Zenobia,
      no i Fryderyk
      • motyla.noga JAN KURYŁŁO!!! 27.01.04, 14:58
        Teraz sobie przypomniałem o tym "postrachu wrocławskiej gastronomii" :))))
        • turek123 Re: JAN KURYŁŁO!!! 27.01.04, 15:15
          motyla.noga napisał:

          > Teraz sobie przypomniałem o tym "postrachu wrocławskiej gastronomii" :))))

          ;)))))! Rzeczywiście, jego tu nie mogło zabraknąć! Niezły był też Inżynier
          Zegadło od Opla, Pan Kazio i Pani Zosia sekretarka lubiąca czekoladki

Pełna wersja